<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Aktualności 1 - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/category/news/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/category/news/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Sep 2024 09:18:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>Aktualności 1 - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/category/news/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Skąd taka zmienność na giełdzie, czyli krótka historia o tym, jak japoński bank centralny zepsuł nam wakacje</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/skad-taka-zmiennosc-na-gieldzie-2024-roku/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/skad-taka-zmiennosc-na-gieldzie-2024-roku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz Trela]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2024 11:48:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=8922</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy to tylko korekta, czy już&#160;krach? Początek bessy, czy typowy miesiąc na giełdzie? Jeszcze zostać czy już uciekać? Te i inne trudne pytania zadawaliśmy sobie w trakcie wakacji, bo tegoroczny sezon ogórkowy zapewnił&#160;na rynku emocje i wahania niespotykane od czasu pandemii. Ten giełdowy rollercoaster łatwo jednak wytłumaczyć, a winnych należy szukać w Tokio i w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/skad-taka-zmiennosc-na-gieldzie-2024-roku/">Skąd taka zmienność na giełdzie, czyli krótka historia o tym, jak japoński bank centralny zepsuł nam wakacje</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Czy to tylko korekta, czy już&nbsp;krach? Początek bessy, czy typowy miesiąc na giełdzie? Jeszcze zostać czy już uciekać? Te i inne trudne pytania zadawaliśmy sobie w trakcie wakacji, bo tegoroczny sezon ogórkowy zapewnił&nbsp;na rynku emocje i wahania niespotykane od czasu pandemii. Ten giełdowy rollercoaster łatwo jednak wytłumaczyć, a winnych należy szukać w Tokio i w amerykańskim Hamptons.</strong></p>



<p>Wakacyjne wahania na giełdzie same w sobie nie są&nbsp;niczym nietypowym. W tym roku jednak to ich zakres zrobił wrażenie. W ciągu dwóch tygodni drugiej połowy lipca S&amp;P 500 spadł od swojego szczytu o 8%, NASDAQ o 13%, a&nbsp;indeks półprzewodników tąpnął aż o 25%.</p>



<p>Sama Nvidia najpierw w jeden miesiąc straciła prawie bilion dolarów ze swojej kapitalizacji, a następnie odzyskała pięćset miliardów w ciągu zaledwie siedmiu sesji giełdowych. Potem było już&nbsp;tylko ciekawiej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Nieco czarny poniedziałek</h1>



<p>W poniedziałek 5 sierpnia japoński indeks NIKKEI w ciągu jednej sesji runął o 12%, koreański KOSPI spadł o 9%, a amerykański NASDAQ tuż po otwarciu zanurkował o 6%. VIX momentalnie wystrzelił do poziomów nie widzianych od czasu pandemii z 2020 roku.</p>



<p>Nie był&nbsp;to może poniedziałek aż tak czarny, jak ten z 1987 roku, kiedy Dow Jones spadał&nbsp;w ciągu jednej sesji o 23%, ale i tym razem wielu inwestorów na całym świecie obudziło się&nbsp;rano z takim właśnie wrażeniem zerkając na to, co dzieje się&nbsp;na rynkach od Azji po Amerykę.</p>



<p>Porównania do 1987 roku nie są&nbsp;jednak całkiem przesadzone, także z uwagi na to, co stało się&nbsp;później.</p>



<p>Podobnie jak i wtedy, tak i tym razem rynki odbiły dość szybko. Producenci chipów w ciągu ledwie kilku sesji wzrośli o 15%, spółki technologiczne przytyły o 10%, a szeroki indeks podskoczył o ponad 7%, co pozwoliło mu odrobić niemal wszystkie wcześniejsze straty.</p>



<p>Podobnie jak wtedy, dzisiaj też nie doszło do żadnego większego kataklizmu ani załamania w systemie finansowym, który zmusiłby FED do przedwczesnej interwencji, do czego zresztą po dwóch tygodniach spadków już namawiali niektórzy spanikowani ekonomiści i bankierzy.</p>



<p>Podobnie jak i wtedy, tak i tym razem spadki miały przyczyny bardziej techniczne niż merytoryczne.</p>



<p>Co takiego zatem wydarzyło się przez te wakacje, że giełdą rzucało w jedną&nbsp;i drugą&nbsp;stronę? Otóż na podwyższoną&nbsp;zmienność&nbsp;miało wpływ kilka pozornie niezwiązanych ze sobą rzeczy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Carry trade, które poszło bardzo nie tak</h1>



<p>Japoński jen rzadko kiedy staje się sprawcą pogromu na amerykańskich spółkach technologicznych, ale tym razem to właśnie on, wespół z japońskim bankiem centralnym, przyczynili się do amerykańskiej korekty.</p>



<p><em>Carry trade</em>, jako szerzej stosowana strategia, praktycznie nie istniała jeszcze do początku lat 90-tych. Wtedy jednak Bank Centralny Japonii postanowił zrobić coś, co na zawsze odmieniło sposób działania globalnych rynków finansowych.</p>



<p>BOJ (Bank of Japan) zdecydował&nbsp;wtedy po raz pierwszy w historii ściąć&nbsp;stopy procentowe niemalże do zera. Działanie to w zamierzeniu miało pomóc stymulować japońską gospodarkę (co nie do końca się&nbsp;udało), ale zamiast tego stworzyło okazję do zaciągania przez Wall Street praktycznie darmowych pożyczek w japońskim jenie (co udało się fantastycznie).</p>



<p>Po co amerykańskim funduszom inwestycyjnym niskooprocentowana pożyczka w jenie? Ano po to, żeby natychmiast wymienić jena na walutę kraju, który posiada dużo wyższe stopy procentowe. Dzięki temu za sam fakt przechowywania tej waluty od depozytów gotówkowych trzymanych na rachunku rosły soczyste odsetki (stąd nazwa <em>carry trade</em>, <em>carry</em> – od trzymania waluty docelowej w celu wygenerowania odsetek).</p>



<p>Popularną&nbsp;walutą&nbsp;docelową był wtedy funt brytyjski, dolar australijski i dolar amerykański. Strategia działała w ten sposób, że fundusz z Wall Street zaciągał pożyczkę w jenie po efektywnym koszcie około 0.5% rocznie i błyskawicznie wymieniał te środki na dolary amerykańskie, które pod koniec lat dziewięćdziesiątych płaciły średnio 5.5%. Dzięki temu, po odliczeniu kosztu pożyczki, fundusz księgował czysty zysk w wysokości 5% netto.</p>



<p>Cały czas jednak istniało tu ryzyko walutowe. Dolar przecież mógł się osłabić względem jena o więcej niż 5%, co sprawiłoby, że taka pozycja wygenerowałaby stratę. Dlatego stopniowo fundusze zaczęły przeznaczać kupione na kredyt dolary do tego, żeby zainwestować je w aktywa o wyższych rentownościach, co pomogłoby <em>offsetować</em> ryzyko walutowe.</p>



<p>Zaczęło się od obligacji rządowych (wtedy około 6.5% rentowności), ale potem stopniowo, w miarę wzrostu apetytu na &#8222;darmowe&#8221; zyski, dolary uzyskane z wymiany niskooprocentowanych jenów zaczęły trafiać do coraz to bardziej ryzykownych aktywów.</p>



<p>Szybkie przewinięcie taśmy o dwadzieścia lat do przodu i okazuje się, że pod koniec lipca 2024 roku miliardy dolarów z pożyczek w jenie zostało zaparkowanych, na przykład w akcje Nvidii oraz innych spółek z sektora AI, co miało pomóc stworzyć efekt niesamowitej dźwigni i wykorzystać do maksimum ten &#8222;darmowy&#8221; japoński kapitał. Nie uprzedzajmy jednak faktów.</p>



<p><strong>Więcej o tym, jak dokładnie działa <em>carry trade</em> można przeczytać w Encyklopedii Inwestycyjnej w haśle: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/carry-trade/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Co to jest carry trade?</a></strong></p>



<p>Strategia <em>carry trade</em> to rozwiązanie genialne w swojej prostocie, ale jest z nią jeden problem. Raz na jakiś czas jen rośnie. A kiedy już rośnie, to sprawia, że pożyczkobiorcy zmuszeni są do sprzedaży akcji kupionych na kredyt, wymiany waluty na jena i do spłaty swojej japońskiej pożyczki.</p>



<p>Dopóki sytuacja jest odwrotna i to kurs jena względem dolara spada (czyli mniej więcej od dekady), to oznacza, że spłata pożyczki staje się coraz tańsza zapewniając inwestorom dodatkowy zysk. Nic jednak nie trwa wiecznie i czasem (np. pod koniec 2007 roku czy w połowie 2024) to dolar spada, a jen spektakularnie rośnie powodując na Wall Street paniczne zamykanie pozycji akcyjnych i wymianę dolarów na jeny.</p>



<p>Tym razem domek z kart zaczął się sypać, kiedy najniższy od dekady kurs jena zmusił w końcu Bank Japonii do działania.</p>



<p>Po 17 latach w marcu 2024 roku BOJ po raz pierwszy podniósł&nbsp;stopy procentowe. Wydarzenie wiekopomne, ale w marcu na nikim nie zrobiło jeszcze specjalnego wrażenia, bo dalej były to poziomy jedne z najniższych na świecie. Ta pojedyncza podwyżka nie powstrzymała zresztą jena przed dalszą deprecjacją i w lipcu japońska waluta sięgnęła najniższego poziomu względem dolara od&#8230; 38 lat.</p>



<p>To już przelało czarę goryczy i zmusiło BOJ do drugiej w tym roku podwyżki stóp procentowych oraz do zapowiedzi kolejnej. Tym razem zdecydowanie i determinacja BOJ momentalnie doprowadziły do wystrzału kursu jena i do jednodniowego krachu (-12%) na tokijskiej giełdzie, który był&nbsp;zwieńczeniem tygodnia, w jakim NIKKEI wymazał wszystkie zyski z całego roku.</p>



<p>Ale ucierpiał nie tylko japoński indeks NIKKEI.</p>



<p>Tuż przed ogłoszeniem decyzji BOJ wartościowy poziom pozycji typu <em>carry trade</em> na japońskim jenie w lipcu był&nbsp;najwyższy od siedmiu lat. Dokładnie połowa tego miesiąca okazała się absolutnym szczytem ilości jenów będących w krótkiej sprzedaży (większość wymieniono na dolary).</p>



<p>To po prostu musiało się źle skończyć.</p>



<p>Morgan Stanley oszacował, że tuż po lipcowym rajdzie jena, około 60% wszystkich istniejących na świecie pozycji krótkich w jenie zostało zamkniętych w ciągu zaledwie dwóch tygodni. JPMorgan z kolei wyliczył, że ta liczba jest nawet wyższa i około 70% pozycji <em>carry trade</em> na jenie zostało zlikwidowanych w drugiej połowie lipca. Brokerzy walutowi mówią o jeszcze większych poziomach.</p>



<p>Bez względu jednak na precyzyjną wartość, faktem jest, że gdy okazało się, że BOJ zaczyna agresywną politykę podwyżek, najbardziej zatłoczony &#8222;trejd&#8221; na Wall Street zaczął się panicznie rozwiązywać.</p>



<p>Dramatycznie rosnący kurs japońskiej waluty błyskawicznie zmusił amerykańskich inwestorów do sprzedaży aktywów kupionych na kredyt (głównie spółki AI), żeby jak najszybciej wymienić dolary na jeny i spłacić pożyczki, póki amerykański dolar całkiem nie stracił jeszcze na wartości względem umacniającego się jena.</p>



<p>Cała sytuacja przypomina zatem nieco efekt motyla, w którym teoretycznie mało znaczące wydarzenie na jednym krańcu świata, poprzez uruchomienie mechanizmu domina, potrafi wywołać tsunami w innej części globu.</p>



<p>W innych okolicznościach gwałtowne umocnienie się jena nie miałoby pewnie aż takiego przełożenia na amerykańskie akcje, ale&#8230;</p>



<p>Tym razem trafiło na bardzo niską płynność amerykańskiego rynku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Kiedy Wall Street je sałatkę za 80$</h1>



<p>Hamptons leży we wschodniej części Long Island, cztery godziny drogi od dolnego Manhattanu. Aby dostać się&nbsp;do Hamptons, ze znajdującej się nieopodal Wall Street stacji Broad St. należy wsiąść do metra linii J i podjechać 23 przystanki na Brooklyn na stację Jamaica, a następnie przesiąść się do pociągu LIRR, który po dwóch godzinach jazdy dowiezie nas do Southampton. Stamtąd trzeba wsiąść w autobus linii 92, żeby przejechać osiem przystanków do Montauk Station. Teraz wystarczy już&nbsp;tylko trzydziestominutowy spacer i jesteśmy&nbsp;w samym środku Hamptons.</p>



<p>Nikt nigdy w historii Wall Street prawdopodobnie jednak nie dotarł&nbsp;tam w ten sposób. Znacznie lepiej niż&nbsp;amerykańska komunikacja miejska sprawdza się bowiem Bentley z własnym szoferem lub prywatny albo współdzielony helikopter, które są preferowanymi środkami transportu przez letnich rezydentów Hamptons i które skracają czas podróży dwukrotnie (Bentley) lub dwunastokrotnie (helikopter).</p>



<p>Hamptons to miejsce, w którym sałatka z kurczakiem kosztuje w sklepie 80$, a średnia cena nieruchomości wynosi prawie 3 mln dolarów (dla porównania w West Palm Beach na Florydzie to około 400 tysięcy dolarów). Hamptons to miejsce uwielbiane przez traderów z Wall Street, którzy spędzają tam większą część wakacji, z dala od swoich terminali Bloomberga i z dala od problemów na giełdzie. Hamptons to miejsce, w którym nie zawiera się&nbsp;transakcji giełdowych.</p>



<p>Zanim przejdziemy do tego, co Hamptons ma wspólnego z lipcowym krachem na amerykańskiej giełdzie, wróćmy jeszcze tych jedenaście tysięcy kilometrów na wschód, gdzie rozgrywały się wspomniane już wcześniej dantejskie sceny nie widziane tam od lat osiemdziesiątych.</p>



<p>Na giełdzie w Tokio zabrakło bowiem kupujących. Przez lata BOJ prowadził unikalny w skali świata program skupu lokalnych ETF-ów, ratując tym samym tokijską giełdę przed większymi spadkami za każdym razem, gdy na parkiecie zaczynało dziać&nbsp;się&nbsp;coś&nbsp;niedobrego.</p>



<p>W 2021 roku BOJ jednak częściowo wycofał&nbsp;się&nbsp;z tego programu, co pośrednio miało swój udział&nbsp;w tym, że umacniający się&nbsp;jen wywołał falę spadków na japońskim parkiecie, której nie było teraz komu powstrzymać.</p>



<p>Podobnie jak w Japonii zabrakło kupujących, problemy z płynnością pojawiły się również na parkiecie w Stanach Zjednoczonych, gdzie w najlepsze trwał wakacyjny sezon i na posterunku nie było tak wielu zarządzających, którzy mogliby skusić się na zakupy przecenionych akcji lub przynajmniej klepnąć przekalibrowanie algorytmów, aby te przestawiły się z podążania za chwilowym trendem i zaczęły łapać co ciekawsze spadające noże.</p>



<p>Ale Hamptons rządzi się&nbsp;swoimi prawami. Wakacje są tam święte, a w lokalnym country clubie (jednorazowa opłata członkowska wynosi 850 000$ plus 25 000$ rocznie) nie rozmawia się o giełdzie, ani tym bardziej nie zawiera się transakcji; zwłaszcza, że do środka nie można wnosić&nbsp;telefonów komórkowych, ani innych urządzeń elektronicznych.</p>



<p>W czasie, gdy śmietanka Wall Street oddawała się kolejnym partiom golfa rozgrywanym w prestiżowym klubie Shinnecock Hills (na karnet członkowski trzeba czekać tam w kolejce wiele lat), na wyschniętym z płynności amerykańskim rynku oliwy do ognia dolewały raportowane właśnie dane finansowe największych spółek, które były co prawda dobre, ale nie aż tak dobre, żeby powstrzymać&nbsp;wyprzedaż akcji.</p>



<p>W <em><a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/conference-call/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">conference callach</a></em> coraz częściej zaczął pojawiać się nerwowy temat większych i większych wydatków związanych z inwestycjami w AI, które nie generowały (jeszcze) dostatecznie dużych przychodów uzasadniających te wydatki, co tylko wpłynęło na dodatkową nerwowość ze strony inwestorów.</p>



<p>Jakby tego było mało, w sferze makro w międzyczasie zarysowały się trochę słabsze dane ekonomiczne. Głównie chodziło o wyższy wzrost bezrobocia i niższy przyrost nowych miejsc pracy.</p>



<p>To wszystko, choć wytłumaczalne przez większy napływ imigrantów, generalnie powinno pozostać bez większego znaczenia dla rynku akcji, ale w sytuacji znikomej płynności, słabsze makro stało się kolejnym kamyczkiem do ogródka i wystarczającym katalizatorem do wycofywania się z krótkoterminowych spekulacyjnych pozycji zawieranych przy pomocy dźwigni.</p>



<p>W każdym innym okresie nad większą i bardziej zdeterminowaną podażą najpewniej udałoby się&nbsp;zapanować funduszom, instytucjom i algorytmom, które na co dzień pełnią de facto rolę <em>market makera</em>, no ale tym razem trafiło na okres wakacji z mniejszą płynnością i tej nadwyżki akcji w obiegu zwyczajnie nie było komu wchłonąć.</p>



<p>Zestawiając to z dwutygodniowym okresem, w którym wiele funduszy zostało brutalnie zmuszonych do natychmiastowego zamykania&nbsp;swoich pozycji kupionych za pożyczone jeny, powstała mieszanka wybuchowa – wymuszona sprzedaż i brak kupujących. Jaki był&nbsp;tego efekt, to wszyscy pamiętamy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Czy to już koniec? (nic z tych rzeczy)</h1>



<p>Ostatni tydzień sierpnia pokazuje, że gwałtownie umocniony jen znowu przyciąga rzesze chętnych do tego, żeby skorzystać z niemalże darmowej pożyczki, która dzisiaj kosztuje 0.75% w skali roku. Jak pokazują dane CFTC liczba pozycji krótkich na jenie od połowy sierpnia rośnie o 30-40% na tydzień, co oznacza, że zabawa zaczyna się na nowo.</p>



<p>Tym razem jednak ma to o tyle sens, że japoński bank centralny chyba trochę&nbsp;się przestraszył&nbsp;pandemonium, które wywołał i jego przedstawiciele zaczęli tonować swoje wypowiedzi odnośnie dalszych podwyżek stóp. Do tej pory w planie była jeszcze jedna podwyżka na grudzień, ale dzisiaj nie jest to już&nbsp;takie pewne, a nawet jeśli, to wygląda na to, że ta podwyżka mogła już zostać zdyskontowana w cenie jena.</p>



<p>Wszystko wskazuje więc na to, że <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/carry-trade/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">japoński <em>carry trade</em></a>, który wywołał tak duży popłoch na amerykańskim parkiecie, zaczyna na nowo podnosić się z popiołów.</p>



<p>Co z tego wyjdzie zobaczymy już we wrześniu, który <a href="https://youtu.be/bRpD1Nd4CCI?si=ASQuocO0GiC6gCzN" target="_blank" rel="noreferrer noopener">statystycznie</a> jest najgorszym okresem dla giełdy, ale jak widać każda passa kiedyś dobiega końca.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/skad-taka-zmiennosc-na-gieldzie-2024-roku/">Skąd taka zmienność na giełdzie, czyli krótka historia o tym, jak japoński bank centralny zepsuł nam wakacje</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/skad-taka-zmiennosc-na-gieldzie-2024-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Po 33 latach japońska giełda wraca na szczyt (+TOP 10 spółek z Japonii)</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/top-10-spolek-z-japonii/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/top-10-spolek-z-japonii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 May 2023 09:26:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=7569</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trwało to co prawda trzy dekady, ale w końcu indeksowi Nikkei 225 udało się przebić historyczne poziomy z 1991 roku. Czy to oznacza, że mamy już do czynienia z bańką? Niekoniecznie. Ponad 50% spółek z giełdy w Tokio ciągle handlowanych jest poniżej swojej wartości księgowej, a to rodzi okazje. Na końcu artykułu dziesięć pomysłów na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/top-10-spolek-z-japonii/">Po 33 latach japońska giełda wraca na szczyt (+TOP 10 spółek z Japonii)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Trwało to co prawda trzy dekady, ale w końcu indeksowi Nikkei 225 udało się przebić historyczne poziomy z 1991 roku. Czy to oznacza, że mamy już do czynienia z bańką? Niekoniecznie. Ponad 50% spółek z giełdy w Tokio ciągle handlowanych jest poniżej swojej wartości księgowej, a to rodzi okazje. Na końcu artykułu dziesięć pomysłów na spółki z Japonii, w które warto zainwestować jeszcze w 2023 roku.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei.png"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="662" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-1024x662.png" alt="" class="wp-image-7570" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-1024x662.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-300x194.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-768x496.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-600x388.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei.png 1411w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>W ostatnich latach spółki z giełdy w Tokio stały się na tyle niedowartościowane, że nawet Warren Buffett nie mógł&nbsp;się oprzeć i ruszył na zakupy. Dzisiaj jego ekspozycja na japońskie akcje jest drugą&nbsp;największą w portfelu Berkshire Hathaway, zaraz po spółkach z USA.</p>



<p>Tylko w kwietniu 2023 zagraniczni inwestorzy kupili japońskie akcje za kwotę 15.6 miliarda dolarów, co zdecydowanie pomogło wypchnąć tokijski rynek na pierwsze miejsce lidera światowego wzrostu. Tamtejsza giełda od początku roku wzrosła już o prawie 20%, spektakularnie pokonując akcje amerykańskie (+9% YTD).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx.png"><img decoding="async" width="1024" height="657" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx-1024x657.png" alt="" class="wp-image-7571" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx-1024x657.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx-300x192.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx-768x493.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx-600x385.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nikkei-vs-spx.png 1497w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego warto zainwestować w Japonii?</h2>



<p>Teza inwestycyjna jest bardzo prosta. Tani jen pozytywnie wpływa na zyski japońskich firm, które głównie eksportują swoje towary za granicę. W dodatku bank centralny nie spieszy się z podwyżką stóp procentowych, które ciągle utrzymywane są w okolicach zera. Nic zresztą dziwnego, skoro inflacja majaczy zaledwie w okolicach 3.5%, co Japończycy przyjmują z ulgą po latach deflacji.</p>



<p>Ale to nie wszystko. Nowe władze tamtejszej giełdy (przy aprobacie premiera) coraz mocniej naciskają na firmy, aby te stanęły na głowie, żeby podnieść wartość swoich akcji. Zwłaszcza, że posiadają one jedne z najwyższych na świecie wskaźników wolnej gotówki leżącej na firmowych kontach.</p>



<p>Dość prawdopodobne zatem, że w kolejnych latach na inwestorów spłynie fala buybacków, wzrostów dywidend, spin-offów i przejęć. Wszystko to oczywiście powinno dalej podnosić&nbsp;kursy akcji.</p>



<p>Zła wiadomość jest taka, że w Japonii wszystko dzieje się powoli i na realny wpływ nowego podejścia trzeba będzie pewnie jeszcze nieco poczekać.</p>



<p>Dobra wiadomość jest jednak taka, że rynek często dyskontuje przyszłość, a pierwsze decyzje zaczynają&nbsp;już&nbsp;być&nbsp;wdrażane. Tydzień&nbsp;temu Mitsubishi ogłosiło na przykład odkup własnych akcji o wartości 2.2 miliarda dolarów, co błyskawicznie posłało akcje o 10% w górę. Wielu obserwatorów uważa, że to dopiero początek i w kolejnych latach japońską giełdę czekają dalsze wzrosty.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jak zainwestować w japońskie akcje?</h2>



<p>Przechodząc od teorii do praktyki, możliwości są dwie. Można zainwestować bezpośrednio w japońskie akcje poprzez rynek w Tokio, do którego dostęp oferują chociażby tacy brokerzy jak Lynx czy Interactive Brokers lub&#8230; poprzez jednego z dostępnych ETF-ów (europejskich albo amerykańskich), wycenianych w USD lub EUR.</p>



<p>Dla osób preferujących inwestycje w pojedyncze akcje, poniżej lista dziesięciu pomysłów inwestycyjnych z japońskiego parkietu. TOP 10 jest efektem pracy prostego algorytmicznego modelu scoringowego, którego sami używamy w ramach <a href="https://newhorizonsfund.com/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">New Horizons</a>.</p>



<p>Niemniej, należy to traktować raczej jako listę pomysłów do dalszej dokładniejszej analizy, a nie jako TOP 10 pewniaków inwestycyjnych, które uczynią z nas milionerów w tydzień.</p>



<p>W dużym skrócie model przeczesuje całą giełdę oceniając spółki pod kątem dynamiki wzrostu prognozowanych zysków czy przychodów, rentowności całego biznesu czy aktualnej wyceny akcji. Następnie przyznaje spółkom odpowiednią punktację w każdej z kategorii, a na koniec sortuje akcje od najlepszych do najgorszych.</p>



<p><strong>Tak wygląda pierwsza punktowana dziesiątka.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab.png"><img decoding="async" width="1024" height="576" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-1024x576.png" alt="" class="wp-image-7572" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-1024x576.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-300x169.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-768x432.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-1536x864.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab-600x338.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/TOP-10-Japan-Scrab.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>W większości przypadków moment na zakup nie jest najgorszy, bo <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/upside/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">upside</a> poszczególnych spółek ciągle pozostaje dodatni. Aczkolwiek po tak dużych wzrostach, jak ostatnio, trzeba się liczyć&nbsp;z możliwością korekty.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides.png"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides-1024x657.png" alt="" class="wp-image-7573" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides-1024x657.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides-300x192.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides-768x493.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides-600x385.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/Upsides.png 1497w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Dla tych, którzy nie chcą rozpraszać się&nbsp;na inwestowanie w poszczególne spółki, kolejna dobra informacja – pomimo dość spektakularnych wzrostów w 2023 roku, rynek jako całość (w tym przypadku jako iShares MSCI Japan ETF) nie jest aktualnie jakoś specjalnie przewartościowany.</p>



<p>Biorąc pod uwagę prognozę wzrostów zysków na cały 2023 rok, stosunek ceny akcji do tych tychże zysków (popularny <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/pe-price-to-earnings/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">wskaźnik P/E</a>) znajduje się obecnie w okolicach swojej mediany. To oznacza uczciwą wycenę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE.png"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="775" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE-1024x775.png" alt="" class="wp-image-7574" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE-1024x775.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE-300x227.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE-768x581.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE-600x454.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2023/05/EWJ-PE.png 1282w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/top-10-spolek-z-japonii/">Po 33 latach japońska giełda wraca na szczyt (+TOP 10 spółek z Japonii)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/top-10-spolek-z-japonii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełomowy piąty Uniwersytet Inwestycyjny rusza już w lutym!</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/piaty-uniwersytet-inwestycyjny-2023/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/piaty-uniwersytet-inwestycyjny-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2023 19:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=7499</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaczynają się zapisy na piątą edycję Uniwersytetu Inwestycyjnego. To wydarzenie stało się&#160;już marką samą w sobie i specjalnie przedstawiać go nie trzeba. Tym razem jednak spotkania doczekają się sporej rewolucji. Zmieni się&#160;nie tylko sama organizacja, ale też treść zajęć live, które dzięki hybrydowej formie staną się&#160;jeszcze bardziej praktyczne. Dlaczego warto dołączyć w 2023 roku? W [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/piaty-uniwersytet-inwestycyjny-2023/">Przełomowy piąty Uniwersytet Inwestycyjny rusza już w lutym!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Zaczynają się zapisy na piątą edycję Uniwersytetu Inwestycyjnego. To wydarzenie stało się&nbsp;już marką samą w sobie i specjalnie przedstawiać go nie trzeba. Tym razem jednak spotkania doczekają się sporej rewolucji. Zmieni się&nbsp;nie tylko sama organizacja, ale też treść zajęć live, które dzięki hybrydowej formie staną się&nbsp;jeszcze bardziej praktyczne. Dlaczego warto dołączyć w 2023 roku?</strong></p>



<span id="more-7499"></span>



<p>W piątej edycji czeka nas sporo innowacji. Proporcje teorii do praktyki zostają wywrócone do góry nogami i teraz na dwie godziny praktyki przypada tylko jedna godzina teorii.</p>



<p>Pracujemy w całości na najbardziej zaawansowanym systemie do wyszukiwania, oceny i analizy spółek, a końcowym efektem dwóch miesięcy warsztatów jest gotowe portfolio inwestycyjne złożone z najlepszych spółek na świecie i pełna wiedza, jak to portfolio dalej poprowadzić samemu.</p>



<p>Obok nowego działu poświęconego zastosowaniu algorytmów do automatyzacji całego procesu inwestycyjnego, pojawi się też kolejny dodatkowy moduł dotyczący psychologii i jej roli w podejmowaniu decyzji na giełdzie.</p>



<p>Nie zmienią się natomiast fundamentalny zajęć, czyli skupienie na wyszukiwaniu i kompleksowej analizie spółek pod kątem zyskowności, wyceny i stabilności finansowej oraz budowa portfela i zarządzanie ryzykiem.</p>



<p>Piąta edycja Uniwersytetu to brakujące ogniwo, które pomoże każdemu, kto giełdę chciałby zacząć traktować nie jako hobby, ale jako sposób na życie i zarabianie pieniędzy w dłuższym horyzoncie czasowym.</p>



<p>Po przejściu przez ten inwestycyjny magiel każdy uczestnik będzie w stanie nie tylko podejmować lepsze decyzje na giełdzie, ale też czuć się w tym świecie o wiele pewniej, będąc w pełni świadomym tego, co dzieje się wokół.</p>



<p>Radykalna zmiana w rozumieniu mechanizmów rynku i w sposobie inwestowania będzie widoczna już po pierwszych spotkaniach. Gwarantuję!</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Uniwersytet Inwestycyjny 2023 w pigułce</h2>



<p>Tak Uniwersytet wyglada w solidnym skrócie:</p>



<ul><li>Pełne dwa miesiące nauki w wersji hybrydowej</li><li>Zajęcia startują 4 lutego i potrwają do kwietnia 2023</li><li>12 godzin materiałów video w formie offline</li><li>20 godzin praktycznych spotkań na żywo</li><li>Zoom live 8 x 2.5h co tydzień&nbsp;w soboty o 9:30 CET</li><li>Na czas Uniwersytetu <a href="https://goscrab.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">SCRAB</a> gratis dla wszystkich</li></ul>



<p>Pełne szczegóły i plan zajęć: <a href="https://uniwersytet-inwestycyjny.pl" target="_blank" rel="noreferrer noopener">www.uniwersytet-inwestycyjny.pl</a></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Na czym polega tegoroczna hybrydowa rewolucja?</h2>



<p>Planując piątą edycję Uniwersytetu na 2023 roku przede wszystkim zależało mi na tym, aby sprawić, by te zajęcia miały jeszcze bardziej praktyczny wymiar i jeszcze bardziej warsztatowy charakter niż do tej pory. Dlatego w tym roku całość zostanie podzielone na dwie kategorie: materiały wideo offline i spotkania prowadzone na żywo.</p>



<p>Materiały offline będą udostępniane regularnie co tydzień, a ich celem będzie wprowadzenie do konkretnego tematu od strony teoretycznej. Te nagrania będą przeze mnie tworzone na bieżąco i udostępniane we wtorek lub środę do obejrzenia i do przerobienia w dowolnym momencie.</p>



<p>Spotkania live będą odbywały się natomiast co sobotę i w ich trakcie, mając już wiedzę teoretyczną, zajmiemy się tym, żeby przekuć tę wiedzę na praktykę przy pomocy narzędzi, z którym sami korzystamy w funduszu.</p>



<p>Na warsztatach live będziemy zatem używali praktycznych aplikacji takich, jak SCRAB, Interactive Brokers, EconPi, FRED, EDGAR, TipRanks czy SeekingAlpha; będziemy skanowali, filtrowali, wyszukiwali, oceniali, scoringowali i analizowali realne okazje do inwestycji po raz pierwszy nie tylko z giełdy amerykańskiej, ale z rynków całego świata.</p>



<p>Następnie stworzymy z tych spółek realne wyjściowe gotowe do inwestycji portfolio; ustalimy wszystkie kryteria związane z zasadami budowy portfela, takie jak odpowiednie alokacje czy okresy rebalansowania uwzględniające optymalizację; a na koniec stworzymy pełny model scoringowy potrzebny do tego, aby to portfolio monitorować w sposób automatyczny.</p>



<p>Spotkania live będą też okazją do tego, aby podyskutować na żywo, przeprowadzić sesję Q&amp;A i podsumować lub podrasować wiedzę wyciągniętą z materiałów offline. Główny ich cel jednak to postawienie na 100% praktyki.</p>



<p>Chciałbym, aby po zakończeniu tego Uniwersytetu, każdy uczestnik posiadał nie tylko wiedzę odnośnie tego, JAK należy coś zrobić, ale także wiedzę odnośnie tego, DLACZEGO tak, a nie inaczej należy to coś zrobić.</p>



<p>Zależy mi na tym, aby zbudować u kursantów pewność siebie polegającą na przekonaniu, że podejmowane przez nich decyzje inwestycyjne są słuszne i wyposażyć wszystkich w umiejętność wytłumaczenia samemu sobie lub komuś innemu tego, na czym ta słuszność polega.</p>



<p>To ważne, bo bez wiary w to, że decyzje, które podejmujemy, mają&nbsp;fundamentalny sens, bardzo trudno jest konsekwentnie trzymać się&nbsp;swojej strategii. Widać to było świetnie chociażby w takich anomaliach, jak miniony 2022 rok, w którym – bez względu na stosowaną strategię – praktycznie wszyscy traciliśmy pieniądze.</p>



<p>To jednak nie wyniki z jednego roku będą decydowały o naszym długofalowym sukcesie, ale konsekwencja w stosowaniu poprawnej strategii przez wiele kolejnych lat. I ja tej konsekwencji chciałbym wszystkich nauczyć.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego Uniwersytet 2023 startuje wcześniej?</h2>



<p>Po pierwsze czternaście miesięcy giełdowych spadków stworzyło tak wiele okazji inwestycyjnych, że zainteresowanie wyborem dobrych i jednocześnie tanich (co w ostatniej dekadzie było rzadkością) spółek skoczyło lawinowo, więc warto wykorzystać tę okazję i jak najszybciej zacząć uczyć się tego, jak te spółki znaleźć, ocenić, przeanalizować i zbudować z nich portfolio.</p>



<p>Nie ma co czekać aż do wiosny, bo okazja może przejść nam koło nosa. A spadki o tak dużym zakresie i tak długim czasie trwania jak w 2022 roku statystycznie zdarzają się raz na dekadę. To naprawdę może być TEN moment, aby zacząć swoje zainteresowanie giełdą i aby nauczyć się, o co w tym wszystkim chodzi i jak się&nbsp;do tego zabrać.</p>



<p>Po drugie w grudniu prawie dwieście osób zostało szczęśliwymi (mam nadzieję) użytkownikami <a href="https://goscrab.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">SCARB-a</a>, czyli narzędzia pomagającego w skanowaniu, automatycznej ocenie, backtestach i monitorowaniu spółek. SCRAB jest niesamowicie pomocny w tego typu działaniach i potrafi gigantycznie ułatwić nam wszystkim życie, to prawda.</p>



<p>Problem ze SCRAB-em jest jednak taki, że to narzędzie jest diabelnie skomplikowane i rozgryzienie go w pełni samemu może być dla wielu barierą nie do przeskoczenia.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Uniwersytet Inwestycyjny vs. SCRAB</h2>



<p>Wielu użytkowników SCRAB-a przez ostatnie tygodnie pytało o to, czy kolejna edycja Uniwersytetu będzie oparta na SCRAB-ie w ten sposób, aby w trakcie spotkań nie tylko zrozumieć giełdę i zdobyć twardą wiedzę z zakresu analizy spółek i budowy portfela, ale też zyskać trochę praktycznego doświadczenia we wdrażaniu potem tej wiedzy na prawdziwym rynku.</p>



<p>Odpowiedź brzmi: tak. Program nowej edycji Uniwersytetu zakłada, że grubo ponad połowę zajęć praktycznych spędzimy pracując na systemie SCRAB. Koniec z arkuszami Excel, koniec z ręcznym wypełnianiem modeli scoringowych, koniec za zaglądaniem na inne portale po wyniki backtestów.</p>



<p>Co więcej, każdy z uczestników Uniwersytetu na czas trwania spotkań, czyli na ponad dwa miesiące, otrzyma pełny dostęp do SCRAB-a zupełnie za darmo. Bez żadnych ukrytych gwiazdek i bez żadnych zobowiązań.</p>



<p>Dzięki temu absolutnie każdy, bez względu na wielkość portfela, będzie miał możliwość, żeby pracować na tym samym systemie, którego używamy w zawodowym funduszu inwestycyjnym i każdy będzie miał możliwość, aby przy jego pomocy na koniec zajęć zbudować swoje indywidualne profesjonalne portfolio inwestycyjne.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co z obecnymi kontami SCRAB-a i absolwentami UI?</h2>



<p>Osoby, które już posiadają dostęp do SCRAB-a i będą brały udział w Uniwersytecie (sądząc po zainteresowaniu zajęciami oznacza to chyba wszystkich użytkowników systemu) otrzymają automatyczne bezpłatne wydłużenie swojego abonamentu o trzy miesiące liczone od startu zajęć.</p>



<p>W związku z tym, że praktyczna część nowej edycji Uniwersytetu będzie w dużej mierze wyglądała zupełnie inaczej niż dotychczasowe edycje, to zakładam też, że spora grupa absolwentów z ubiegłych lat zdecyduje się ponownie wziąć udział w zajęciach.</p>



<p>Biorąc pod uwagę to, jak bardzo obecna edycja będzie różniła się od poprzednich, myślę, że jest to naprawdę rozsądna decyzja.</p>



<p>Dlatego dla każdego, kto ukończył już przynajmniej jedną poprzednią turę Uniwersytetu Inwestycyjnego (nie opcyjnego), istnieje możliwość uzyskania zniżki na udział w 2023 r. w wysokości&#8230; 50%.</p>



<p>Wiadomość z instrukcją, jak z tej zniżki skorzystać, będzie w następnych dniach rozesłana mailem do wszystkich uczestników poprzednich edycji.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Gdzie można się zapisać na zajęcia?</h2>



<p>Zapraszam do odwiedzenia strony Uniwersytetu: <a href="https://uniwersytet-inwestycyjny.pl" target="_blank" rel="noreferrer noopener">www.uniwersytet-inwestycyjny.pl</a>, na której można znaleźć więcej szczegółów odnośnie zajęć i całego programu.</p>



<p>Koszt uczestnictwa w pełnym programie to cztery raty po 1800 zł lub jednorazowa płatność w wysokości 6500 zł. W momencie zaksięgowania wpłaty uczestnictwo zostanie zagwarantowane i jednocześnie w ciągu 48h uruchomimy pełny dostęp do systemu SCRAB, który pozostanie aktywny aż do końca spotkań Uniwersytetu, czyli do kwietnia 2023 roku.</p>



<p>Dlatego nie ma co zwklekać, bo im wcześniej miejsce na Uniwersytecie zostanie wykupione, tym szybciej udostępnimy SCRAB-a, aby każdy uczestnik mógł&nbsp;z tego systemu korzystać jeszcze a długo przed startem zajęć.</p>



<p>Zachęcam do zapisów, bo szczerze uważam, że jest to najlepsze możliwe miejsce, aby zdobyć naprawdę rzetelną i praktyczną wiedzę o tym, jak inwestować na międzynarodowych rynkach finansowych.</p>



<p>Do usłyszenia już za miesiąc!</p>



<p>A teraz&#8230; Klik -&gt; <a href="https://uniwersytet-inwestycyjny.pl" target="_blank" rel="noreferrer noopener">www.uniwersytet-inwestycyjny.pl</a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/piaty-uniwersytet-inwestycyjny-2023/">Przełomowy piąty Uniwersytet Inwestycyjny rusza już w lutym!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/piaty-uniwersytet-inwestycyjny-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy to już koniec korekty i znowu można zostać giełdowym supermanem?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/czy-to-juz-koniec-korekty/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/czy-to-juz-koniec-korekty/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Feb 2022 08:04:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=6762</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odwieczna zmora każdego inwestora. Jak rozpoznać TEN moment na zakup akcji? Skąd mam wiedzieć, że spadki dobiegają końca i że można zacząć&#160;kupować? A jeśli to dopiero początek? Czy warto wchodzić&#160;już&#160;teraz czy poczekać na sygnał świadczący o zbliżającym się&#160;końcu korekty? Jak taki sygnał w ogóle mógłby wyglądać? Problem z giełdą jest taki, że tu nigdy nie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/czy-to-juz-koniec-korekty/">Czy to już koniec korekty i znowu można zostać giełdowym supermanem?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Odwieczna zmora każdego inwestora. Jak rozpoznać TEN moment na zakup akcji? Skąd mam wiedzieć, że spadki dobiegają końca i że można zacząć&nbsp;kupować? A jeśli to dopiero początek? Czy warto wchodzić&nbsp;już&nbsp;teraz czy poczekać na sygnał świadczący o zbliżającym się&nbsp;końcu korekty? Jak taki sygnał w ogóle mógłby wyglądać?</strong></p>



<span id="more-6762"></span>



<p>Problem z giełdą jest taki, że tu nigdy nie ma okazji pewnych na sto procent. Gdyby jakakolwiek decyzja zakupowa była pewna na 100%, to kto stanąłby wtedy po drugiej stronie transakcji? Kto pozbywałby się pewniaka mogącego przynieść dalsze zyski?</p>



<p>Podejmując jakąkolwiek decyzję&nbsp;na rynku możemy więc bazować jedynie na pewnym prawdopodobieństwie, ale nigdy na pewności. Ważąc sobie argumenty za lub argumenty przeciw jakiemukolwiek ruchowi, często osiągamy zatem stopień&nbsp;prawdopodobieństwa na poziomie, powiedzmy, 60% za i 40% przeciw, co już i tak jest sporym komfortem. Znacznie częściej jednak mówimy o poziomach 52% argumentów za i 48% przeciw lub tym podobnych.</p>



<p>Nie inaczej jest w przypadku próby oszacowania tego, czy trwająca korekta zbliża się już&nbsp;do końca czy może spadki dopiero nabierają&nbsp;tempa.</p>



<p>Niemniej, na czymś&nbsp;jednak swoją ocenę należy oprzeć, więc dobrze by było oprzeć ją na bazie solidnych i rzetelnych danych, a nie na podstawie własnych przeczuć.</p>



<p>Oto dwa najczęściej stosowane wskaźniki, które pomogą&nbsp;oszacować, czy spadki dobiegają już końca.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Upside</em> (+rewizje <em>price targetu</em>)</h2>



<p><em>Upside</em> to różnica pomiędzy aktualnym kursem danych akcji, a ich ceną docelową (tzw. <em>price target</em>) prognozowaną przez konsensus analityków w perspektywie&nbsp;kolejnych 12 miesięcy.</p>



<p>Przykładowo, jeśli dzisiaj kurs akcji utrzymuje się na poziomie 100$, a cena docelowa zakłada poziom 120$, to mówimy o tym, że <em>upside</em> wynosi aktualnie 20%. Wskaźnik wydaje się prosty w interpretacji, ale tak naprawdę to tutaj dopiero zaczynają się&nbsp;schody.</p>



<p>Po pierwsze – trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy <em>upside</em> wysoki na 20% to dużo czy mało? Otóż&#8230; to zależy.</p>



<p>Każde akcje posiadają inny, typowy dla siebie, zakres wahań parametru <em>upside</em>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Dla akcji Microsoftu typowy zakres <em>upside&#8217;u</em> to 5-20%:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6764" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_chart.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Dla ServiceNow będzie to już natomiast 0-30%:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6765" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Różnice w zakresie wynikają z faktu, że dla inwestorów definicja &#8222;dobrej okazji&#8221; na zakup będzie mocno różniła się w zależności od tego, o jakiej spółce mówimy. Dla firm najlepszych na świecie <em>upside</em> na poziomie kilkunastu procent jest już&nbsp;wystarczająco kuszący, żeby inwestorzy zaczęli nabywać ich papiery.</p>



<p>W przypadku spółek o przeciętnej reputacji, słabym potencjale, kiepskim poziomie bezpieczeństwa i marnej zyskowności, potrzeba już raczej kilkudziesięciu procent <em>upside&#8217;u</em>, aby inwestorzy odnieśli wrażenie, że gra jest warta świeczki i zaczęli dane akcje kupować uznając, że stosunek zysku do ryzyka wydaje się opłacalny.</p>



<p>Dlatego tak istotne jest, aby nie opierać się&nbsp;jedynie na liczbowym wskazaniu poziomu <em>upside&#8217;u</em>, lecz by zweryfikować, jakie poziomy dla danej spółki są tymi najbardziej typowymi, bo dla każdej spółki będą to zupełnie inne zakresy.</p>



<p>Przejdźmy jednak do konkretów. Jeśli na wykresie <em>upside&#8217;u</em> umieścimy kurs akcji, to doskonale będzie widać, że skrajnie wysokie odczyty wskaźnika wyznaczają bardzo dobre momenty na zakup akcji.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Przykład ServiceNow, który pokazuje momenty zakupowe:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6766" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-2.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Na tym etapie sytuacja znowu wydaje się mocno klarowna i nie wymagająca dalszej interpretacji, ale&#8230;</p>



<p>Należy pamiętać, że <em>upside</em> jest jedynie parametrem pochodnym i kluczową rolę w tym przypadku odgrywa jego wskaźnik bazowy, czyli <em>price target</em>.</p>



<p>Aby wskaźnik <em>upside</em> spadł z wysokiego poziomu do swoich niskich zakresów, musi wydarzyć się jedna z dwóch rzeczy (lub obie na raz): cena akcji musi wzrosnąć lub <em>price target</em> musi zostać obniżony.</p>



<p>W przypadku, gdy kurs akcji wynosi dzisiaj 100$, a <em>price target</em> szacowany jest na poziom 120$, to aby z <em>upside&#8217;u</em> w wysokości 20% zrobiło się&nbsp;zero, kurs akcji musiałby wzrosnąć do 120$ lub&#8230; <em>price target</em> musiałby spaść do 100$. Najczęściej dzieje się coś&nbsp;pomiędzy, tj. na przykład kurs rośnie do poziomu 110$, a <em>price target</em> jest obniżany do 115$, co oznacza, że <em>upside</em> spada do poziomu 4.5%.</p>



<p>Oczywistym jest, że z punktu widzenia inwestora optymalnym rozwojem wydarzeń byłby wzrost kursu akcji i jednoczesny&#8230; dalszy wzrost <em>price targetu</em>.</p>



<p>W rzeczywistości, aby ocenić, czy dana spółka ma potencjał na dalsze rewizje ceny docelowej akcji w górę, należałoby zbadać jej zyskowność, fundamenty, sprawdzić prognozy EPS-ów oraz przychodów i dokonać analizy całej masy innych danych. Na tę chwilę&nbsp;jednak skupmy się&nbsp;na ocenie zachowania samego parametru <em>price target</em>.</p>



<p>Otóż prawda jest taka, że nikt jeszcze nie wymyślił&nbsp;niczego lepszego niż&nbsp;ocena przyszłości bazująca na zachowaniach przeszłych. Mówiąc inaczej – zachowania przeszłe są najlepszym predyktorem zachowań przyszłych.</p>



<p>Na tej statystycznej zasadzie opiera się cały szereg strategii z kategorii <em><a href="https://www.tradingforaliving.pl/momentum-trading/">momentum trading</a></em>, które regularnie biją benchmark już od kilkudziesięciu lat.</p>



<p>Mówiąc w skrócie, chodzi o to, że jeśli coś zachowywało się przez długi czas w określony sposób, to istnieje większe statystyczne prawdopodobieństwo tego, że to coś dalej będzie zachowywało się w określony sposób, niż że w ten sposób zachowywać się&nbsp;nagle przestanie.</p>



<p>Prawdopodobieństwo to nie pewność, ale w długim horyzoncie statystykę zawsze lepiej mieć po swojej stronie niż&nbsp;przeciwko sobie.</p>



<p>Podobna zasada statystycznej przewagi występuję w przypadku prognoz analityków i przygotowywanych przez nich szacunków ceny docelowej. Jeśli dana spółka charakteryzuje się długą historią&nbsp;rewizji swojego <em>price targetu</em> w górę, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że rewizje te dalej utrzymają&nbsp;swój kierunek.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Taką pozytywną sytuację świetnie widać na akcjach Microsoftu:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6767" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-3.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Ale już w przypadku ServiceNow wygląda to bardziej ryzykownie:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6768" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-4.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Nie oznacza to oczywiście, że w akcje ServiceNow absolutnie nie można teraz inwestować tylko dlatego, że <em>price target</em> ulega rewizji. Ciągle mówimy tu bowiem o bardzo wysokim poziomie <em>upside</em>, więc zakładając, że ze spółką wszystko jest w porządku, potencjał do zysku może być&nbsp;dalej warty podejmowanego ryzyka.</p>



<p>Jedyną poprawną interpretacją powyższego obrazka, bez zagłębiania się w analizę fundamentalną akcji, może być&nbsp;to, że zysk 30% możliwy do osiągnięcia na akcjach ServiceNow wydaje się bardziej niepewny, niż zysk w okolicach 20%, którym obecnie kusi Microsoft.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Percent off high</em>, czyli spadek od szczytu</h2>



<p>Drugim wskaźnikiem, zupełnie innego typu, jest tzw. <em>percent off high</em>, czyli zakres obecnego spadku kursu akcji od swojego ostatniego szczytu.</p>



<p>Odczyt wskaźnika znowu jest pochodną bazowania na statycznej obserwacji tego, w którym momencie kończyły się dotychczasowe korekty na danych walorach i liczenie na to, że historia znowu się powtórzy (co jest po prostu bardziej prawdopodobne niż&nbsp;to, że że się jednak nie powtórzy).</p>



<p>Możemy oczywiście zacząć wchodzić w dywagacje odnośnie powodów takiego, a nie innego zachowania się&nbsp;kursów akcji w przypadku konkretnych spółek, ale zdecydowanie bardziej efektywne będzie (przynajmniej na ten moment) przyjęcie, że jedne akcje najczęściej w korektach spadają do poziomu, na przykład -15%, drugie do poziomu -30%, a jeszcze inne do -50%.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Tak wygląda wykres <em>% off high</em> Microsoftu (koniec korekty na -15%):</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6769" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-5.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h3 class="wp-block-heading">A tak wygląda wykres <em>% off high</em> ServiceNow (koniec korekty na -30%):</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6770" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_chart-6.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>W obu przypadkach doskonale widać, gdzie dotychczas (mniej więcej) kończyły się trwające korekty. Wskaźnik <em>percent off hight</em> nie jest oczywiście dokładnym wskazaniem tego, w którym momencie warto wejść na rynek, ale będzie on już świetnym argumentem, który pomoże nam <strong>mniej więcej</strong> ocenić, czy spadki dopiero się&nbsp;rozkręcają, czy może już powoli możemy mówić o tym, że <strong>prawdopodobnie</strong> dobiegają końca.</p>



<p>Wskaźnikiem <em>percent off high</em> (w przeciwieństwie do <em>upside&#8217;u</em>) jesteśmy w stanie oceniać&nbsp;nie tylko szacowany zakres korekty na poszczególnych aktywach, ale też na całym rynku, na indeksach, na ETF-ach czy na towarach i surowcach.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Poniżej dotychczasowy zakres spadków indeksu S&amp;P 500:</h3>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-1024x598.png" alt="" class="wp-image-6771" width="1024" height="598" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-1024x598.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-600x350.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-300x175.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-768x448.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2-1536x896.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2022/02/MSFT_NOW_^IXIC_^SPX_chart-2.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Na wykresie widać, że najczęściej obsunięcia kończyły się w okolicach -10%. Nie inaczej było w styczniu 2022 roku, co może sugerować, że obecna korekta na rynku <strong>prawdopodobnie</strong> dobiegła już końca.</p>



<p>Od tej reguły oczywiście zdarzają się&nbsp;wyjątki. W grudniu 2018 roku S&amp;P 500 spadł o 15%, a w marcu 2020 roku o ponad 30%, ale mimo tego statystycznie o wiele bardziej prawdopodobne jest, że każda kolejna korekta zakończy się w okolicach progu -10% obsunięcia od swojego ostatniego szczytu.</p>



<p>To już&nbsp;jest jakaś informacja, na której możemy bazować podejmując decyzję o tym, czy podczas spadków warto w tym konkretnym momencie wchodzić&nbsp;na rynek, czy może jeszcze należy nieco poczekać.</p>



<p>Do pełnego obrazu sytuacji wypadało by tak naprawdę użyć&nbsp;dodatkowo jeszcze kilku wskaźników fundamentalnych takich, jak P/S czy EV/EBITDA, ale to już temat na zupełnie inny artykuł.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/czy-to-juz-koniec-korekty/">Czy to już koniec korekty i znowu można zostać giełdowym supermanem?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/czy-to-juz-koniec-korekty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rzeź niewiniątek dobiega końca. Czy to już czas, żeby zainwestować w chińskie spółki?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/czy-warto-zainwestowac-w-chinach-2021-rok/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/czy-warto-zainwestowac-w-chinach-2021-rok/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2021 06:09:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=6324</guid>

					<description><![CDATA[<p>44, 50, 56, 63. O tyle procent spadły od swojego szczytu akcje takich spółek jak Tencent, Alibaba, Meituan czy Pinduoduo. Trudno tu nawet mówić o korekcie. Lepszym określeniem na to, co ostatnio stało się z największymi chińskimi spółkami, będzie po prostu „rzeź”. Pytanie tylko: czy dobiega już ona końca, czy może jednak dopiero się rozkręca? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/czy-warto-zainwestowac-w-chinach-2021-rok/">Rzeź niewiniątek dobiega końca. Czy to już czas, żeby zainwestować w chińskie spółki?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>44, 50, 56, 63. O tyle procent spadły od swojego szczytu akcje takich spółek jak Tencent, Alibaba, Meituan czy Pinduoduo. Trudno tu nawet mówić o korekcie. Lepszym określeniem na to, co ostatnio stało się z największymi chińskimi spółkami, będzie po prostu „rzeź”. Pytanie tylko: czy dobiega już ona końca, czy może jednak dopiero się rozkręca?</strong></p>



<span id="more-6324"></span>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">O co poszło?</h2>



<p>Pierwszy sygnał ostrzegawczy chińska partia wysłała jeszcze w listopadzie zeszłego roku, kiedy przed największym giełdowym debiutem w historii hongkońskiej giełdy władze w ostatniej chwili zastopowały IPO wydzielonej z Alibaby firmy Ant Financial.</p>



<p>Oficjalnie chodziło o powstrzymanie rosnącego w siłę pośrednika finansowego, który działa poza regulacjami bankowymi i wymyka się wszelkim możliwym przepisom. Nieoficjalnie natomiast partia postanowiła utrzeć nosa jednemu z najbogatszych Chińczyków, bo ten zalazł jej za skórę. Jack Ma, twórca i wieloletni prezes Alibaby, na pewnym publicznym spotkaniu beształ rządzących za ślamazarność i nieudolność, twierdząc, że tacy ludzie nie nadają się nawet do… prowadzenia lombardu.</p>



<p>W ciągu kolejnych miesięcy Jack Ma stracił ponad 76 miliardów dolarów.</p>



<p>Prywatna zemsta wodza partii czy dbanie o stabilność systemu finansowego? A może jedno i drugie? Tak czy owak, z perspektywy czasu okazało się, że był to zaledwie pierwszy krok do rozprawienia się z coraz potężniejszym chińskim sektorem technologicznym (i nie tylko z nim).</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kapitalizm kaput</h2>



<p>Na pierwszy ogień poszła branża zajmująca się prywatną edukacją, która w Państwie Środka kwitła w najlepsze. Chińczycy bardzo chętnie wydawali ostatnie pieniądze na dodatkowe lekcje dla swoich pociech, licząc, że kiedyś wyhodują z nich drugiego Jeffa Bezosa, czy raczej drugiego Jacka Ma.</p>



<p>Problem w tym, że wyścig młodocianych szczurów zaczął się wymykać spod kontroli i wreszcie część osób uświadomiła sobie nienormalność sytuacji, w której kilkuletnie dzieci mają kalendarz zajęć wypełniony szczelniej niż niejeden CEO.</p>



<p>W tym momencie wkroczyła partia. Najpierw powstał zakaz organizowania dodatkowych zajęć po godzinie 21 i w weekendy. Potem zakaz reklamowania w telewizji usług korepetytorów. W trzecim akcie sięgnięto po broń ostatecznej zagłady i postanowiono, że dla ogólnego dobra od teraz spółki zajmujące się edukacją mogą działać wyłącznie w formule <em>non profit</em>. Dostęp do giełdy i do finansowania dla nowych podmiotów również został zamknięty.</p>



<p>Największe firmy z tego sektora, takie jak New Oriental Education czy TAL Education, spadły już o ponad 90% i sukcesywnie zmierzają w kierunku zera. Narzucenie im funkcjonowania <em>non profit</em> oznacza <em>de facto</em> koniec ich modelu biznesowego. W odniesieniu do nich spadki na giełdzie wydają się więc całkowicie uzasadnione.</p>



<p>Chińska partia nie spoczęła jednak na laurach i rychło zabrała się za inne spółki, które – jej zdaniem – także działają na szkodę społeczeństwa. Mowa o gigantach technologicznych dominujących w sferze płatności mobilnych, handlu online czy szeroko rozumianej rozrywki, która doczekała się ostatnio łatki „opium dla mas”.</p>



<p>Partii nie podobają się dwie rzeczy: to, że firmy pokroju Tencenta czy Alibaby zbierają o Chińczykach tyle informacji, ile o Amerykanach Google, Facebook i całe NSA razem wzięte, a także to, że chińskie dzieciaki większość wolnego czasu spędzają przed monitorami, na graniu w gry komputerowe. Oba problemy wydają się realne i chęć uporządkowania kwestii prywatności w internecie (na wzór europejski zresztą) czy reglamentowania czasu spędzanego online przez dzieci może w dłuższej perspektywie faktycznie wyjść obywatelom na dobre.</p>



<p>Do tego dochodzą inne sprawy, z którymi niedawno borykał się również Zachód, na przykład odpowiednie wynagradzanie i traktowanie dostawców jedzenia, kierowców firm uberopodobnych etc. Po raz kolejny – partia rzeczywiście może mieć dobre intencje i nie wymyśla niczego, co na Zachodzie nie obowiązywałoby już od jakiegoś czasu. A jednak chińska giełda zareagowała popłochem o wiele większym, niż sugerowałaby logika.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co dalej z giełdą?</h2>



<p>To, co dobre dla ludu, niekoniecznie będzie dobre dla spółek giełdowych rządzonych twardą ręką kapitalizmu. Wprawdzie jest to oczywiste, ale, ale!</p>



<p>W przypadku edukacji temat jest już faktycznie zamknięty, natomiast w przypadku dostaw jedzenia, płatności za pomocą kodów QR, zbierania danych o internautach czy całej społeczności graczy mówić można wyłącznie o pewnych „niedogodnościach” w modelu biznesowym największych chińskich spółek.</p>



<p>To prawda, że od teraz Alibaba nie będzie mogła wymuszać na sprzedawcach podpisywania lojalek. To prawda, że Tencent będzie musiał ograniczyć czas, jaki małoletni spędzają, grając w jego gry. To prawda, że DiDi będzie musiało lepiej wynagradzać kilkadziesiąt milionów swoich kierowców. Czy jednak w rezultacie wszystkie te firmy znikną z rynku albo staną się niedochodowe? Nic z tych rzeczy. Przerabialiśmy to na Zachodzie. Po prostu z początku firmy dostaną po kieszeni, a ich zyski będą rosły w tempie nie 50%, ale 20% czy 30% rocznie.</p>



<p>Niższe zyski przekładają się na niższe wskaźniki. Bezpardonowa ingerencja partii oznacza większe ryzyko także dla innych sektorów, co z kolei sprawia, że w modelach analizujących chińskie spółki pojawi się teraz większe dyskonto, wpływające na ich obniżoną wycenę. Fakt, ale… fakt, który już się wydarzył. To ryzyko zmaterializowało się w ciągu ostatnich miesięcy. Krew na giełdzie już się polała. Teraz nadszedł czas na zadawanie pytań i na spokojną analizę odpowiedzi.</p>



<p>Między bajki można włożyć opowieści o tym, że chińska branża technologiczna jest skończona, że należy uciekać z tamtejszego rynku i nigdy na niego nie wracać albo że nagle z inwestowania przerzucamy się na spekulowanie. To tak nie działa.</p>



<p>Chiny w dalszym ciągu stanowią drugą co do wielkości gospodarkę świata (a w perspektywie kilkunastu lat zostaną pewnie największą) i na tamtejszym rynku po prostu trzeba być. Zwłaszcza że Chińczycy są społeczeństwem coraz bardziej zdigitalizowanym, w którym potencjał do tworzenia efektu skali jest jeszcze przeogromny – tak jak przeogromne są ilości osób migrujących nieustannie ze wsi do miast i przeskakujących do coraz wyższych klas społecznych.</p>



<p>Chiny to miejsce, gdzie spółki takie jak Tencent czy Alibaba jeszcze co najmniej przez dwie dekady będą miały zapewniony ciągły napływ nowych klientów. Warto na to postawić. Szczególnie że właśnie mamy do czynienia z okazją, jakiej na chińskim rynku nie było od pięciu lat. Szkoda byłoby ją przegapić.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/czy-warto-zainwestowac-w-chinach-2021-rok/">Rzeź niewiniątek dobiega końca. Czy to już czas, żeby zainwestować w chińskie spółki?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/czy-warto-zainwestowac-w-chinach-2021-rok/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Anatomia spadków – dlaczego rynek zachowuje się ostatnio tak gwałtownie?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/anatomia-spadkow-dlaczego-rynek-zachowuje-sie-ostatnio-tak-gwaltownie/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/anatomia-spadkow-dlaczego-rynek-zachowuje-sie-ostatnio-tak-gwaltownie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 11:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=5151</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trwają spadki. Technicznie nie&#160;można ich jeszcze nazwać korektą (jej definicja to&#160;obsunięcie o&#160;ponad 10% od&#160;ostatniego szczytu), ale&#160;mimo tego dziwić może dynamika zjazdu z&#160;ostatnich dni. Technologiczny indeks NASDAQ zanotował wczoraj na&#160;przykład największy dzienny spadek od&#160;października 2020&#160;roku. Kto jest temu winny? Dlaczego spadają ceny akcji? Sam rozmach sugerowałby duży udział graczy instytucjonalnych i&#160;funduszy wszelakich, ale&#160;przede wszystkim chodzi tu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/anatomia-spadkow-dlaczego-rynek-zachowuje-sie-ostatnio-tak-gwaltownie/">Anatomia spadków – dlaczego rynek zachowuje się ostatnio tak gwałtownie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Trwają spadki. Technicznie nie&nbsp;można ich jeszcze nazwać korektą (jej definicja to&nbsp;obsunięcie o&nbsp;ponad 10% od&nbsp;ostatniego szczytu), ale&nbsp;mimo tego dziwić może dynamika zjazdu z&nbsp;ostatnich dni. Technologiczny indeks NASDAQ zanotował wczoraj na&nbsp;przykład największy dzienny spadek od&nbsp;października 2020&nbsp;roku. Kto jest temu winny?</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego spadają ceny akcji?</h2>



<p>Sam rozmach sugerowałby duży udział graczy instytucjonalnych i&nbsp;funduszy wszelakich, ale&nbsp;przede wszystkim chodzi tu o&nbsp;podmioty zarządzane algorytmicznie, które dzisiaj zdominowały już grubo ponad połowę rynku.</p>



<p>Inwestorzy indywidualni nie&nbsp;są w&nbsp;stanie w&nbsp;ciągu jednego dnia doprowadzić&nbsp;do&nbsp;tak&nbsp;gwałtownych spadków na&nbsp;szerokiej klasie aktywów. Zwłaszcza, że&nbsp;w&nbsp;ciągu ostatniego tygodnia nie&nbsp;pojawiła się żadna negatywna informacja natury geopolitycznej czy&nbsp;ekonomicznej, która&nbsp;dawałaby powód do&nbsp;wyprzedaży.</p>



<p>Skoro podejrzenia padają na&nbsp;zautomatyzowane fundusze, to&nbsp;pojawia się jednak pytanie, jaki one miały powód do&nbsp;tak&nbsp;zapalczywej wyprzedaży akcji, a&nbsp;w&nbsp;szczególności spółek typu&nbsp;<a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/growth/" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><em>growth</em></a>? Indywidualni inwestorzy reagują głównie na&nbsp;informacje ekonomiczne i&nbsp;korporacyjne, a&nbsp;na&nbsp;co reagują algorytmy?</p>



<p>Otóż wszystkie poszlaki wskazują&nbsp;na&nbsp;rosnące rentowności obligacji rządowych. W&nbsp;ciągu pięciu ostatnich dni rentowności trzydziestolatek wzrosły z&nbsp;poziomu 2.08% do&nbsp;2.33%. Niby nic. Przynajmniej dopóki nie&nbsp;spojrzymy na&nbsp;<strong>relatywny</strong>&nbsp;wzrost wartości najbezpieczniejszych instrumentów finansowych świata.</p>



<p>Tydzień temu z&nbsp;każdych zainwestowanych 100&nbsp;USD w&nbsp;obligacje inwestorzy mogli zarobić 2.08&nbsp;USD rocznie. Kilka dni później posiadacze papierów Wuja Sama mogą zarobić już 2.33&nbsp;USD, a&nbsp;to&nbsp;oznacza wzrost zysku o&nbsp;12%. Zysku wolnego bez&nbsp;ryzyka!</p>



<p>I&nbsp;tutaj zaczyna się pojawiać zalążek efektu domina.</p>



<p>Skoro nagle inwestorzy mogą otrzymać dwanaście procent więcej nie&nbsp;podejmując żadnego ryzyka, to&nbsp;coraz mniej atrakcyjną wizją wydają się przewartościowane akcje spółek technologicznych.</p>



<p>Wycena firm typu&nbsp;<em>growth</em>&nbsp;bazuje głównie na&nbsp;przyszłych spodziewanych zyskach, które będą wypracowane dopiero w&nbsp;kolejnych latach. Mówi się, że&nbsp;giełda dyskontuje przyszłość, a&nbsp;nie&nbsp;przeszłość. I&nbsp;tak&nbsp;właśnie jest w&nbsp;tym wypadku.</p>



<p>Jeden dolar potencjalnego zysku wypracowanego przez&nbsp;spółkę za&nbsp;dwa lata zaczyna wydawać się&nbsp;o&nbsp;wiele mniej atrakcyjny w&nbsp;sytuacji, gdy&nbsp;zdyskontujemy go o&nbsp;dzisiejszą tzw.&nbsp;<em>risk-free rate</em>, która&nbsp;w&nbsp;ciągu ostatniego tygodnia relatywnie wzrosła o&nbsp;12%.</p>



<p>Stopa wolna od&nbsp;ryzyka (<em>risk-free rate</em>) jest kluczowym elementem każdego modelu wyceny akcji używanego przez&nbsp;fundusze. W&nbsp;sytuacji, gdy&nbsp;rentowności obligacji utrzymują się na&nbsp;niskim poziomie, całkiem uzasadnione wydają się&nbsp;wysokie ceny akcji. To&nbsp;truizm i&nbsp;nie&nbsp;ma sensu go rozwijać po&nbsp;raz kolejny, zwłaszcza że&nbsp;<a href="https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">pisałem już</a>&nbsp;o&nbsp;nim pół roku temu.</p>



<p>Równanie odwraca się&nbsp;jednak, gdy&nbsp;<em>risk-free rate</em>&nbsp;zaczyna oferować coraz wyższy zwrot. W&nbsp;takiej sytuacji bowiem fundusze dostosowują swoje portfele do&nbsp;nowej rzeczywistości rozumianej jako niższe „uzasadnione” wyceny akcji czy&nbsp;niższa wartość wewnętrzna akcji.</p>



<p>Oznacza to, ni mniej ni więcej, tylko&nbsp;błyskawiczne rebalansowanie portfela skutkujące redukcją najdroższych spółek znajdujących się na&nbsp;rachunku inwestycyjnym (a&nbsp;to&nbsp;z&nbsp;definicji będą właśnie spółki typu&nbsp;<em>growth/momentum</em>).</p>



<p>W&nbsp;sytuacji, gdy&nbsp;zdecydowana większość zawodowego świata bazuje na&nbsp;tych samych modelach, opartych na&nbsp;tym samym kluczowym czynniku, to&nbsp;moment zmiany owego czynnika, doprowadza do&nbsp;stadnych zachowań, które z&nbsp;kolei powodują to, że&nbsp;cała rotacja odbywa się w&nbsp;perspektywie kilku dni, a&nbsp;nie&nbsp;kilku miesięcy.</p>



<p>Co tam dni, minut! Zwłaszcza, że&nbsp;dzisiaj za&nbsp;większość potężnego obrotu odpowiadają jakieś formy programów komputerowych, które „namyślają się” i&nbsp;działają zdecydowanie szybciej niż przeciętny inwestor.</p>



<p>Oliwy do&nbsp;ognia dolewa fakt, że&nbsp;wysokie rentowności oznaczają też wyższy koszt pożyczek na&nbsp;rynku instytucjonalnym, a&nbsp;zatem często prowadzą do&nbsp;chęci zmniejszenia poziomu dźwigni w&nbsp;portfelu funduszu. Jak natomiast można zmniejszyć&nbsp;stopień dźwigni w&nbsp;portfelu? Ano wyprzedając akcje kupione za&nbsp;pożyczone pieniądze, aby obniżyć kwotę i&nbsp;całościowy koszt zaciągniętej pożyczki.</p>



<p>Każda zmiana jakiegokolwiek mnożnika w&nbsp;modelu stosowanym przez&nbsp;fundusz, czy&nbsp;to&nbsp;będzie zmiana&nbsp;<em>risk-free rate</em>&nbsp;czy&nbsp;wzrost kosztu pożyczki&nbsp;<em>overnight</em>, doprowadza do&nbsp;natychmiastowej rekalibracji składu portfela, co wpływa na&nbsp;dużą podaż w&nbsp;krótkim czasie, co z&nbsp;kolei doprowadza do&nbsp;tak&nbsp;gwałtownych spadków, jakie obserwowaliśmy wczoraj.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego spadają ceny obligacji?</h2>



<p>No dobrze, ale kto w takim razie tak usilnie wyprzedaje <a href="https://www.tradingforaliving.pl/obligacje-zagraniczne/">amerykańskie obligacje</a>, że tłamsi ich ceny i doprowadza do gwałtownego wzrostu rentowności? Tutaj możemy jedynie spekulować.</p>



<p>Na&nbsp;pewno trzeba wykluczyć amerykański bank centralny, który&nbsp;ciągle jest i&nbsp;do&nbsp;końca roku będzie jeszcze netto kupującym, a&nbsp;nie&nbsp;sprzedającym. Potwierdził to&nbsp;dwa dni temu Jerome Powell, czym spowodował&nbsp;chwilowy powiew optymizmu.</p>



<p>Skoro więc&nbsp;nie&nbsp;FED, to&nbsp;może dobrym tropem będzie pójście za&nbsp;śladem wskazującym na&nbsp;wyprzedaż amerykańskich obligacji przez&nbsp;inne banki centralne? Pomyślmy.</p>



<p>Pandemia doprowadziła do&nbsp;tego, że&nbsp;wszystkie rządy, jak świat długi i&nbsp;szeroki, uruchomiły pakiety stymulacyjne i&nbsp;programy pomocowe, a&nbsp;lokalne banki centralne wspierają zakup lokalnego zadłużenia, aby pomóc swoim rządom wygospodarować gotówkę. Pytanie brzmi: skąd lokalne banki centralne biorą tę gotówkę? Otóż wyprzedają swoje rezerwy.</p>



<p>Jedne banki wyprzedają gromadzone latami <a href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/zloto/">złoto</a>, inne wyprzedają zagraniczne waluty, a jeszcze inne pozbywają się… amerykańskich obligacji. Cała ta wyprzedaż jest po to, żeby uwolnić środki potrzebne na zakup obligacji własnego kraju, które denominowane są w lokalnej walucie.</p>



<p>Tak&nbsp;gigantycznej podaży na&nbsp;światowym poziomie nie&nbsp;jest w&nbsp;stanie przeciwstawić się jedynie sam FED. Pod&nbsp;warunkiem oczywiście, że&nbsp;wyprzedaż ta jest faktem, a&nbsp;nie&nbsp;wyłącznie domysłem.</p>



<p>Teoria jednak wydaje się całkiem racjonalna zważywszy, że&nbsp;masowa wyprzedaż amerykańskich obligacji ruszyła pod&nbsp;koniec lipca 2020&nbsp;roku, czyli mniej więcej wtedy, kiedy cały świat zaczął na&nbsp;masową skalę uruchamiać swoje programy stymulacyjne.</p>



<p>Dla inwestorów giełdowych oznacza to, że&nbsp;mamy do&nbsp;czynienia z&nbsp;rzadkim zjawiskiem, w&nbsp;którym&nbsp;obligacje rządowe przestały chronić przez&nbsp;spadkami na&nbsp;rynkach akcyjnych i&nbsp;w&nbsp;tym samym czasie spadają o&nbsp;ten sam zakres, co i&nbsp;większość akcji. Smutne, ale&nbsp;prawdziwe.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jak chronić swój portfel przed&nbsp;korektą?</h2>



<p>Doświadczenia ostatnich dni pokazują, że&nbsp;nie&nbsp;ma tym momencie właściwie żadnego organicznego aktywa, które mogłoby stanowić jakiekolwiek sensowne zabezpieczenie przed&nbsp;giełdową korektą (pomijając oczywiście zastosowanie derywatów, takich jak opcje).</p>



<p>Pocieszające jest natomiast to, że&nbsp;w&nbsp;pewnym momencie rentowności obligacji przestaną rosnąć.</p>



<p>Z&nbsp;jednej strony amerykańskie papiery nie&nbsp;funkcjonują w&nbsp;próżni i&nbsp;sytuacja, w&nbsp;której&nbsp;spread pomiędzy rentownościami obligacji amerykańskich a&nbsp;europejskich czy&nbsp;japońskich będzie zbyt duży, da instytucjom sygnał do&nbsp;ponownych zakupów amerykańskiego długu.</p>



<p>W&nbsp;globalnym środowisku niskich stóp, kilka procent możliwego do&nbsp;wypracowania zysku na&nbsp;najbezpieczniejszym instrumencie świata będzie nie&nbsp;lada gratką, nawet jeśli nie&nbsp;dla banków centralnych, to&nbsp;dla innych instytucjonalnych graczy, jak choćby dla funduszy emerytalnych czy&nbsp;pracowniczych.</p>



<p>Wysokie rentowności sprawią więc, że&nbsp;popyt pojawi się&nbsp;na&nbsp;nowo, przez&nbsp;co wzrośnie cena i&nbsp;spadną&nbsp;rentowności. To&nbsp;wszystko z&nbsp;kolei poskutkuje tym, że&nbsp;wyceny spółek znowu okażą się&nbsp;atrakcyjne, tym bardziej po&nbsp;korekcie.</p>



<p>Drugą dobrą wiadomością jest to, że&nbsp;w&nbsp;samych spółkach nie&nbsp;dzieje się&nbsp;absolutnie nic złego. Prognozy w&nbsp;dalszym ciągu utrzymują się&nbsp;na&nbsp;wysokich poziomach, a&nbsp;dynamika wzrostu przychodów w&nbsp;sektorze&nbsp;<em>growth</em>&nbsp;cały czas jest oszałamiająca.</p>



<p>Z&nbsp;perspektywy przychodów czy&nbsp;zysków, które wypracowane zostaną przez&nbsp;te spółki za&nbsp;rok czy&nbsp;za&nbsp;dwa lata, dzisiejsza wycena ich akcji prawdopodobnie będzie wyglądała jak noworoczna wyprzedaż w&nbsp;sklepie z&nbsp;garnkami.</p>



<p>Oznacza to&nbsp;tyle, że&nbsp;najlepszą bronią na&nbsp;zawirowania rynkowe w&nbsp;tym momencie wydaje się po&nbsp;prostu czas i&nbsp;przeczekanie spadków. Prędzej czy&nbsp;później fundamenty wrócą na&nbsp;nowo do&nbsp;gry, a&nbsp;rosnące zyski sprawią, że&nbsp;wskaźniki takie jak&nbsp;<em><a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/ev-ebitda/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">EV/EBITDA</a></em>&nbsp;powrócą do&nbsp;racjonalnych poziomów i&nbsp;giełdowy świat ponownie ruszy na&nbsp;zakupy.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/anatomia-spadkow-dlaczego-rynek-zachowuje-sie-ostatnio-tak-gwaltownie/">Anatomia spadków – dlaczego rynek zachowuje się ostatnio tak gwałtownie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/anatomia-spadkow-dlaczego-rynek-zachowuje-sie-ostatnio-tak-gwaltownie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego akcje są dzisiaj tak potwornie drogie (i czy rzeczywiście takie są)?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2020 13:42:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=5227</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prasy drukarskie Rezerwy Federalnej rozgrzane do&#160;czerwoności. Brokerzy nie&#160;wyrabiają z&#160;dziesiątkami tysięcy wniosków o&#160;otwarcie nowych rachunków maklerskich. Indeksy giełdowe osiągają nowe szczyty. Spółki technologiczne spektakularnie biją każdy benchmark, a&#160;akcje bankrutów szybują w&#160;tydzień po&#160;kilkaset procent. Czy&#160;to&#160;nowy rok 2000? Ustalmy coś na&#160;początek. Nie&#160;wszystkie akcje są dzisiaj drogie, okay? Tak&#160;samo, jak nie&#160;wszystkie samochody są szybkie i&#160;nie&#160;wszystkie samoloty latają wysoko. Akcje [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/">Dlaczego akcje są dzisiaj tak potwornie drogie (i czy rzeczywiście takie są)?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Prasy drukarskie Rezerwy Federalnej rozgrzane do&nbsp;czerwoności. Brokerzy nie&nbsp;wyrabiają z&nbsp;dziesiątkami tysięcy wniosków o&nbsp;otwarcie nowych rachunków maklerskich. Indeksy giełdowe osiągają nowe szczyty. Spółki technologiczne spektakularnie biją każdy benchmark, a&nbsp;akcje bankrutów szybują w&nbsp;tydzień po&nbsp;kilkaset procent. Czy&nbsp;to&nbsp;nowy rok 2000?</strong></p>



<p>Ustalmy coś na&nbsp;początek. Nie&nbsp;wszystkie akcje są dzisiaj drogie, okay? Tak&nbsp;samo, jak nie&nbsp;wszystkie samochody są szybkie i&nbsp;nie&nbsp;wszystkie samoloty latają wysoko. Akcje większości hoteli, linii lotniczych, firm turystycznych, banków czy&nbsp;spółek wydobywczych są ciągle dość tanie albo&nbsp;przynajmniej uczciwie wyceniane. Tylko, że…</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Najpierw dogmat: tanie akcje to&nbsp;kiepskie akcje</h2>



<p>To&nbsp;nie&nbsp;są dobre akcje. Widziałem kiedyś zdjęcie tabliczki, bodajże w&nbsp;zakładzie szewskim, na&nbsp;której&nbsp;hasło reklamowe brzmiało: „Szybko, dobrze, tanio”. Pod&nbsp;spodem, mniejszymi literami, dopisane zostało: „Można wybrać tylko&nbsp;dwa z&nbsp;trzech powyższych parametrów”.</p>



<p>Mówiąc inaczej, może być szybko i&nbsp;dobrze, ale&nbsp;wtedy nie&nbsp;będzie tanio; ewentualnie może być szybko i&nbsp;tanio, ale&nbsp;wtedy nie&nbsp;będzie dobrze; lub może być dobrze i&nbsp;tanio, ale&nbsp;wtedy nie&nbsp;będzie szybko.</p>



<p>Z&nbsp;akcjami na&nbsp;giełdzie jest trochę podobnie. Dość łatwo można znaleźć spółki dobre, tanie i&nbsp;bezpieczne, ale&nbsp;te parametry nigdy nie&nbsp;będą występowały łącznie w&nbsp;tym samym momencie dla tych samych akcji. Spółki dobre zazwyczaj nie&nbsp;będą tanie, a&nbsp;spółki tanie nie&nbsp;będą dobre albo&nbsp;bezpieczne.</p>



<p>Pracując z&nbsp;inwestorami zarówno ze&nbsp;Stanów Zjednoczonych, jak i&nbsp;z&nbsp;Polski, zauważyłem pewną tendencję. Otóż inwestorzy z&nbsp;Polski przede wszystkim zwracają uwagę na&nbsp;to, żeby&nbsp;było tanio; żeby&nbsp;dostać jak największy rabat; żeby&nbsp;kupić spółkę, która&nbsp;szoruje po&nbsp;dnie. Stąd w&nbsp;polskich portfelach od&nbsp;lat kiszą się wszystkie te okropne spółki wydobywcze, energetyczne czy&nbsp;motoryzacyjne, przed&nbsp;którymi nie&nbsp;ma żadnej przyszłości.</p>



<p>Inwestorzy ze&nbsp;Stanów dla odmiany mniejszą uwagę zwracają na&nbsp;to, czy&nbsp;coś jest tanie czy&nbsp;drogie, za&nbsp;to&nbsp;przede wszystkim patrzą na&nbsp;to, czy&nbsp;mamy do&nbsp;czynienia z&nbsp;dobrą spółką i&nbsp;czy&nbsp;ta spółka z&nbsp;roku na&nbsp;rok staje się jeszcze lepszą spółką.</p>



<p>Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, kto wychodzi na tym lepiej, bo wystarczą szybkie backtesty, żeby okazało się, iż to od wielu lat spółki z kategorii „growth” biją na głowę swoimi wynikami firmy z kategorii „<a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/value/">value</a>”.</p>



<p>Dla uproszczenia można spojrzeć na porównanie wyników dwóch sztandarowych <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">ETF</a>-ów od Vanguarda reprezentujących obie kategorie spółek.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5230" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz1.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dlatego dzisiaj, nawet pomimo światowej śmiertelnej pandemii, globalnej recesji i&nbsp;największego zamknięcia gospodarki od&nbsp;czasów drugiej wojny światowej, wszystkie te Apple, Adobe i&nbsp;Amazony są już od&nbsp;początku roku na&nbsp;plusie po&nbsp;60-80%, podczas gdy&nbsp;spółki „value” dalej odnotowują dwucyfrowe straty.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5231" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz2.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dla uzupełnienia powyższego obrazka warto dodać, że&nbsp;na&nbsp;samym początku tego roku wskaźnik wyceny P/S dla Apple, Amazona i&nbsp;Adobe mieścił się w&nbsp;zakresach od&nbsp;2&nbsp;do&nbsp;20; a&nbsp;dla Forda, Delty i&nbsp;Exxona od&nbsp;0.2&nbsp;do&nbsp;1.1. Sam fakt, że&nbsp;coś jest tanie, nie&nbsp;znaczy więc, że&nbsp;od&nbsp;razu powinniśmy to&nbsp;wkładać do&nbsp;portfela.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Nowe technologie rządzą światem (powtarzam się?)</h2>



<p>W&nbsp;wymiarze czysto zdroworozsądkowym to, że&nbsp;dzisiaj za&nbsp;spółki technologiczne trzeba zapłacić więcej niż za&nbsp;pozostałe akcje, jest oczywiście całkowicie uzasadnione. Gdyby&nbsp;bowiem ktoś nie&nbsp;zdążył się jeszcze zorientować, od&nbsp;pół roku na&nbsp;świecie szaleje zabójczy wirus, który&nbsp;uniemożliwia lub znacznie utrudnia prowadzenie biznesu praktycznie każdemu, kto funkcjonuje poza sferą internetu.</p>



<p>Nic nie&nbsp;wskazuje na&nbsp;to, żeby&nbsp;sytuacja szybko miała się zmienić. Ograniczenia w&nbsp;podróżowaniu, limity osób w&nbsp;kinach, samolotach, restauracjach i&nbsp;na&nbsp;stadionach, przestoje w&nbsp;fabrykach, problemy z&nbsp;łańcuchem dostaw, kłopoty z&nbsp;pozyskaniem taniej siły roboczej z&nbsp;krajów ościennych i&nbsp;cała masa innych dodatkowych czynników sprawią, że&nbsp;„tradycyjne” firmy będą wychodziły z&nbsp;tarapatów jeszcze długo.</p>



<p>W&nbsp;dodatku pierwsze wypracowane zyski zostaną przeznaczone na&nbsp;spłatę rządowych pożyczek, które udzielone zostały, żeby&nbsp;pomóc przetrwać. Żaden z&nbsp;tych problemów nie&nbsp;dotyczy natomiast spółek technologicznych.</p>



<p>Widać to&nbsp;zresztą dobrze po&nbsp;sprawozdaniach finansowych. Od&nbsp;początku tego roku „tradycyjne” firmy utraciły znaczną część swoich przychodów, podczas gdy&nbsp;firmy działające za&nbsp;pośrednictwem internetu cały czas są na&nbsp;plusie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5232" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz3.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Strata kilkunastu procent przychodów może nie&nbsp;wydawać się taka katastrofalna na&nbsp;pierwszy rzut oka, dopóki nie&nbsp;uświadomimy sobie, że&nbsp;„tradycyjne” spółki operują na&nbsp;bardzo niskich, ledwie kilkuprocentowych marżach. Dla nich sprzedaż mniejsza już o&nbsp;tych kilka procent oznacza potężną stratę netto i&nbsp;ryzyko bankructwa.</p>



<p>Jeśli ktoś myśli, że&nbsp;spółki najbardziej narażone na&nbsp;długofalowe efekty wirusa najgorsze mają już za&nbsp;sobą i&nbsp;od&nbsp;teraz będzie tylko&nbsp;kolorowo, to&nbsp;powinien spojrzeć na&nbsp;to, jak potężnym rewizjom uległy prognozowane przychody na&nbsp;całą końcówkę obecnego roku. O&nbsp;kolejnych latach nie&nbsp;wspominając.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5233" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz4.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dla zilustrowania tego, o&nbsp;czym piszę, używam akurat przykładów pierwszych lepszych spółek, które przyszły mi na&nbsp;myśl, ale&nbsp;wszystkie powyższe wykresy wyglądają bardzo podobnie bez&nbsp;względu na&nbsp;to, jakie spółki z&nbsp;kategorii „growth” i&nbsp;„value” podstawimy w&nbsp;to&nbsp;miejsce.</p>



<p>Wracając jednak do&nbsp;samej kwestii spółek technologicznych, nawet przed&nbsp;wybuchem pandemii wyższe ich wyceny były uzasadnione, ponieważ zmienia się rola tychże spółek w&nbsp;gospodarce. Obecnie to&nbsp;branża technologiczna dyktuje to, jak żyjemy, w&nbsp;jaki sposób się przemieszczamy, jak robimy zakupy, jak się komunikujemy. Dzisiaj spółki technologiczne nie&nbsp;są tylko&nbsp;ciekawostką tak, jak w&nbsp;latach dwutysięcznych, ale&nbsp;dzisiaj to&nbsp;one stanowią trzon gospodarki, przynajmniej amerykańskiej.</p>



<p>Dla porównania warto spojrzeć, jak bardzo na&nbsp;przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat spadał udział „tradycyjnych” spółek produkcyjnych czy&nbsp;wydobywczych w&nbsp;GDP Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj te firmy mają trzy razy mniejsze znaczenie dla gospodarki niż kiedyś. Nic dziwnego, że&nbsp;inwestorzy wolą stawiać na&nbsp;branże z&nbsp;większym potencjałem windując przy tym ich ceny.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-1024x576.png" alt="" class="wp-image-5234" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-1024x576.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-600x338.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-300x169.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-768x432.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5-1536x864.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz5.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czy&nbsp;sexy spółki naprawdę są zbyt drogie?</h2>



<p>No dobrze, załóżmy, że&nbsp;spółki technologiczne mają prawo być droższe niż spółki z&nbsp;branż tradycyjnych. Załóżmy, że&nbsp;wzrost kursów akcji o&nbsp;kilkadziesiąt procent jest uzasadniony, gdy&nbsp;przychody i&nbsp;zyski tych spółek także rosną o&nbsp;kilkadziesiąt procent. Załóżmy, że&nbsp;chętnie płacimy coraz więcej za&nbsp;akcje tych spółek, ponieważ dostajemy w&nbsp;zamian coraz więcej przychodów, zysków i&nbsp;gotówki generowanych przez&nbsp;te spółki. Pytanie tylko, czy&nbsp;tak&nbsp;jest w&nbsp;rzeczywistości?</p>



<p>Otóż niestety, ale&nbsp;nie. To&nbsp;prawda, że&nbsp;spółki technologiczne zarabiają dla swoich akcjonariuszy coraz więcej pieniędzy. Jednak porównując dynamikę wzrostu tego, co dostajemy od&nbsp;spółki w&nbsp;zamian, względem tego, ile za&nbsp;daną spółkę musimy zapłacić, okazuje się, że&nbsp;cena akcji w&nbsp;ostatnich trzech latach wzrosła o&nbsp;wiele bardziej niż wzrosły przychody, zyski czy&nbsp;gotówka generowana przez&nbsp;te akcje.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5235" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz6.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dlaczego w&nbsp;takim razie inwestorzy zgadzają się, żeby&nbsp;z&nbsp;każdym miesiącem coraz więcej dolarów w&nbsp;cenie akcji płacić w&nbsp;zamian za&nbsp;tego samego dolara zysku oferowanego przez&nbsp;te akcje? Mówiąc precyzyjniej, dlaczego na&nbsp;przykład wskaźnik P/E dla firmy Apple wzrósł dwukrotnie w&nbsp;ciągu ostatniego roku z&nbsp;poziomu 4.5 (wartość jest tak&nbsp;niska, bo uwzględnia ostatni split) do&nbsp;obecnego rekordowego poziomu 9.5?</p>



<p>Wbrew pozorom rozwiązanie tej&nbsp;zagwostki jest całkiem proste. Stało się tak, ponieważ rentowności obligacji rządowych spadły w&nbsp;tym czasie z&nbsp;poziomu 3% do&nbsp;1.5%.</p>



<p>Zrozumienie tego, że&nbsp;giełda akcyjna czy&nbsp;same kursy akcji nie&nbsp;funkcjonują w&nbsp;próżni jest niezbędne do&nbsp;tego, żeby&nbsp;poprawnie wyceniać akcje. Mówiąc w&nbsp;skrócie chodzi o&nbsp;to, że&nbsp;dzisiaj nie&nbsp;ma za&nbsp;bardzo atrakcyjnej alternatyw dla rynku akcyjnego.</p>



<p>Poważni gracze w&nbsp;świecie finansów (<em>pension funds, sovereign funds, mutual funds</em>) uznają tylko&nbsp;jeden substytut dla inwestycji w&nbsp;akcje. To&nbsp;długoterminowe obligacje rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Kiedy jednak w&nbsp;pewnym momencie obligacje te zaczynają generować dwa razy mniejszy zwrot z&nbsp;zainwestowanego jednego dolara, to&nbsp;kapitał funduszy przenoszony jest na&nbsp;rynek akcyjny, jeśli ten oferuje aktualnie lepsze parametry zysku.</p>



<p>Logika tego podejścia działa następująco. Przy rentownościach obligacji w&nbsp;wysokości 3%, z&nbsp;zainwestowanych 100$ roczny zwrot wynosi 3$, co oznacza, że&nbsp;aby otrzymać 1$ zysku, należy zainwestować 33$. Wskaźnik P/E (<em>Price-to-earnings</em>) takich obligacji wynosi więc&nbsp;33. Oznacza to, że&nbsp;roczny zwrot z&nbsp;zainwestowanego kapitału w&nbsp;wysokości 1$ wynosi 0.03$. Odwracając kota ogonem – żeby&nbsp;zarobić na&nbsp;obligacjach trzy centy, trzeba zainwestować w&nbsp;te obligacje jednego dolara. Inwestując dziesięć dolarów otrzymujemy trzydzieści centów, a&nbsp;inwestując sto dolarów dostajemy rocznie trzy dolary (rentowność 3%). Proste, prawda?</p>



<p>I&nbsp;teraz, żeby&nbsp;ocenić, czy&nbsp;to&nbsp;jest dla funduszu atrakcyjny zwrot czy&nbsp;też nie, można spojrzeć na&nbsp;to, jakie aktualnie zwroty oferują akcje na&nbsp;giełdzie, czyli… trzeba spojrzeć na&nbsp;ich wskaźnik P/E.</p>



<p>W&nbsp;sytuacji, gdy&nbsp;P/E obligacji wynosi 33 (trzeba zainwestować 33$, żeby&nbsp;po&nbsp;roku zarobić 1$), a&nbsp;np.&nbsp;P/E jakiejś dobrej spółki (albo&nbsp;całej giełdy) wynosi 35, to&nbsp;można dojść do&nbsp;wniosku, że&nbsp;absolutnie nie&nbsp;ma sensu w&nbsp;tym momencie inwestować w&nbsp;akcje, które z&nbsp;natury są bardziej zmienne i&nbsp;bardziej ryzykowne niż obligacje.</p>



<p>No bo jaki byłby w&nbsp;tym sens, skoro przy obligacjach można zainwestować 33$ i&nbsp;mieć z&nbsp;tego pewny jak w&nbsp;banku 1$, podczas gdy&nbsp;alternatywą jest zapłacenie 35$ w&nbsp;cenie akcji w&nbsp;zamian za&nbsp;tego samego niepewnego dolara zysku generowanego przez&nbsp;spółkę? Gra niewarta świeczki.</p>



<p>Co jednak w&nbsp;sytuacji, gdy&nbsp;rentowności obligacji spadają z&nbsp;3% do&nbsp;1.5% tak, jak obecnie? W&nbsp;takiej sytuacji obraz zmienia się diametralnie. Teraz bowiem P/E obligacji wynosi 66. To&nbsp;znaczy, że&nbsp;aby wypracować jednego dolara zysku trzeba zainwestować w&nbsp;obligacje aż 66&nbsp;dolarów (100&nbsp;dolarów daje 1.5&nbsp;zysku, a&nbsp;więc&nbsp;100/1.5 = 66), czyli dwa razy więcej – albo&nbsp;inaczej – rentowność takiej inwestycji spada dwukrotnie, bo inwestując 33$ będziemy teraz mogli liczyć tylko&nbsp;na&nbsp;0.50$ zysku.</p>



<p>W&nbsp;takim wypadku zdecydowanie warto było by&nbsp;więc&nbsp;rozważyć czy&nbsp;nie&nbsp;przenieść części środków z&nbsp;mało rentownych obligacji i&nbsp;nie&nbsp;zakupić za&nbsp;to&nbsp;wspomnianej spółki, w&nbsp;której&nbsp;ten zwrot dalej wynosi 1$ z&nbsp;każdych zainwestowanych 35$. Ryzyko jest oczywiście większe niż w&nbsp;przypadku obligacji rządowych, ale&nbsp;teraz potencjalny zysk z&nbsp;akcji jest dwa razy wyższy w&nbsp;porównaniu do&nbsp;obligacji, więc&nbsp;może jednak warto?</p>



<p>Tym tokiem rozumowania idą też inni, którzy&nbsp;skupują dobre akcje dobrych spółek, podnosząc ich wycenę aż do&nbsp;momentu, w&nbsp;którym&nbsp;znowu okaże się, że&nbsp;zwroty generowane przez&nbsp;akcje zaczynają już przypominać zwroty generowane przez&nbsp;bezpieczne obligacje i&nbsp;inwestorzy ponownie uznają, że&nbsp;dalsze trzymanie swojego kapitału na&nbsp;rynku akcyjnym nie&nbsp;ma większego sensu.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Na&nbsp;czym stoimy dzisiaj?</h2>



<p>Przede wszystkim nie&nbsp;możemy mówić tu o&nbsp;czymś takim, jak „cała giełda” reprezentowana przez&nbsp;jeden konkretny indeks. Różne indeksy ważone są bowiem na&nbsp;różne, czasem bardzo dziwne, sposoby i&nbsp;od&nbsp;dawna nie&nbsp;oddają już całokształtu giełdy.</p>



<p>Indeks Dow Jones ważony jest, na&nbsp;przykład tak, że&nbsp;najwięcej zajmują w&nbsp;nim spółki, których&nbsp;jednostkowa cena akcji jest po&nbsp;prostu najwyższa. Nie&nbsp;liczy się kapitalizacja firmy na&nbsp;giełdzie, tylko&nbsp;cena akcji(!). Gdyby&nbsp;dzisiaj na&nbsp;rynek weszła mikroskopijna spółeczka o&nbsp;cenie akcji ustalonej na&nbsp;debiucie na&nbsp;4000&nbsp;USD, to&nbsp;ta spółeczka zajęłaby najwięcej miejsca w&nbsp;indeksie Dow Jones (przynajmniej w&nbsp;uproszczeniu).</p>



<p>Indeks S&amp;P 500&nbsp;dla odmiany jest ważony kapitalizacją, ale&nbsp;poszczególne branże nie&nbsp;są w&nbsp;nim reprezentowane po&nbsp;równo. Cała energetyka zajmuje jedynie około 3% indeksu, a&nbsp;dziesięć największych spółek odpowiada za&nbsp;większość jego ruchów.</p>



<p>Wadę takiego rozwiązania dobrze było widać w&nbsp;przedostatni wtorek, gdy&nbsp;indeks zamknął się na&nbsp;nowym szczycie pobijając rekord wyznaczony jeszcze w&nbsp;lutym. Czy&nbsp;to&nbsp;oznaczało, że&nbsp;tego dnia wzrosła cała giełda? Oczywiście, że&nbsp;nie. Czy&nbsp;to&nbsp;może zatem oznaczało, że&nbsp;większość spółek na&nbsp;giełdzie tego dnia wzrosła? Znowu pudło. Tego dnia wzrosło tylko&nbsp;168&nbsp;spółek z&nbsp;całego indeksu, podczas gdy&nbsp;332&nbsp;innych zamknęło dzień na&nbsp;stracie. Jednak przez&nbsp;to, że&nbsp;indeks nie&nbsp;jest ważony proporcjonalnie, dało to&nbsp;odczucie, że&nbsp;tego dnia rynek jako taki osiągał nowe szczyty.</p>



<p>Dlatego na&nbsp;wycenę każdej poszczególnej spółki należy dzisiaj spoglądać oddzielnie, aby przeanalizować jej indywidualną sytuację. Tylko&nbsp;w&nbsp;ten sposób będzie można wyciągnąć jakiekolwiek racjonalne wnioski.</p>



<p>Mimo powyższego zastrzeżenia o&nbsp;niedoskonałości indeksów, nie&nbsp;jesteśmy w&nbsp;stanie analizować tu kondycji poszczególnych przedsiębiorstw, dlatego jako ilustrację obecnej sytuacji posłużę się już tym nieszczęsnym indeksem S&amp;P 500.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5236" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz7.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Co na&nbsp;nim widzimy? Ano to, że&nbsp;dzisiaj rentowność inwestycji w&nbsp;spółki z&nbsp;indeksu wynosi 4.5% w&nbsp;porównaniu do&nbsp;1.5% rentowności obligacji i&nbsp;że&nbsp;spread pomiędzy nimi jest jednym z&nbsp;najwyższych w&nbsp;historii. To&nbsp;oznacza dwie rzeczy. Po&nbsp;pierwsze, że&nbsp;nie&nbsp;ma dzisiaj dobrej alternatywy dla akcji, a&nbsp;po&nbsp;drugie, że&nbsp;ich wyceny prawdopodobnie będą pęczniały jeszcze bardziej.</p>



<p>Gdyby ktoś chciał podważyć aktualność powyższego wskazania sugerując, że po ukazaniu się danych za pełny 2020 r. firmom z S&amp;P 500 spadną <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/eps/">EPS</a>-y, przez co <em>earnings yield</em> zanurkuje, to pragnę szybko przestawić drugi wykres z prognozą tego, co wydarzy się dalej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="625" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-1024x625.png" alt="" class="wp-image-5237" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-1024x625.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-768x469.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8-1536x938.png 1536w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2021/03/cz8.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Po&nbsp;faktycznym katastrofalnym 2020&nbsp;roku, mniej więcej w&nbsp;połowie 2021&nbsp;r. EPS-y powinny wyznaczać już nowe szczyty. To&nbsp;istotne, ponieważ EY jest odwrotnością wskaźnika PE, na&nbsp;który&nbsp;wpływ ma wysokość EPS-ów.</p>



<p>Wracając jednak do pierwszego wykresu – teraz już nawet sam poziom dywidendy wypłacanej rocznie przez spółki z S&amp;P 500 jest wyższy niż poziom rentowności <a href="https://www.tradingforaliving.pl/obligacje-zagraniczne/">obligacji amerykańskich</a>. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz w historii rynków finansowych i teoretycznie powinna oznaczać niechybny krach na cenach obligacji i jednocześnie dalszy wzrost kursów akcji. Teoretycznie.</p>



<p>Praktycznie jednak przykład krajów europejskich pokazał, że&nbsp;wbrew zasadom ekonomii, matematyki i&nbsp;logiki rentowności obligacji mogą być ujemne. To&nbsp;dla odmiany sugeruje, że&nbsp;potencjał do&nbsp;wzrostu cen obligacji amerykańskich (czyli do&nbsp;dalszego spadku ich rentowności) jest jeszcze cały czas spory.</p>



<p>Biorąc pod&nbsp;uwagę to, jak dużo wolnego i&nbsp;niezagospodarowanego kapitału jest dzisiaj na&nbsp;rynku, teoretycznie (znowu teoretycznie) całkiem prawdopodobny wydaje się w&nbsp;takim razie jeszcze trzeci scenariusz, w&nbsp;którym&nbsp;dalej rosły będą zarówno ceny obligacji, jak i&nbsp;kursy akcji.</p>



<p>Prawda jest niestety taka, że&nbsp;ciągle znajdujemy się w&nbsp;sytuacji, w&nbsp;której&nbsp;nikt nic nie&nbsp;wie i&nbsp;prawdopodobieństwo wystąpienia każdego z&nbsp;tych trzech scenariuszy, w&nbsp;mojej&nbsp;ocenie, wynosi mniej więcej po&nbsp;30%. Pozostałych 10% prawdopodobieństwa rezerwuję sobie na&nbsp;coś, czego zupełnie nikt się jeszcze nie&nbsp;spodziewa (coś w&nbsp;rodzaju ujemnych cen ropy naftowej).</p>



<p>Tak&nbsp;czy&nbsp;inaczej, co by&nbsp;się jednak nie&nbsp;wydarzyło, to&nbsp;mam wrażenie, że&nbsp;ten rok pozostawi spory niedosyt w&nbsp;oczach wielu inwestorów, którzy&nbsp;przezornie czekają na&nbsp;jakąś korektę, żeby&nbsp;podłączyć się pod&nbsp;ten trwający od&nbsp;wielu miesięcy spektakularny rajd… wszystkiego.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/">Dlaczego akcje są dzisiaj tak potwornie drogie (i czy rzeczywiście takie są)?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-jest-tak-drogo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego prawdziwych pieniędzy nie znajdziesz na foreksie</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/gielda-vs-forex/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/gielda-vs-forex/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Mar 2019 08:15:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3887</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego ludzie w Polsce tak ochoczo pakują swoje pieniądze w tę studnię bez dna. W USA tego nie widać. Za oceanem detaliczni brokerzy foreksowi i kontrakty CFD stanowią margines indywidualnego handlu na rynkach finansowych. Skąd więc u nas bierze się ta pogoń za spekulacją na walutach z kilkudziesięciokrotnym lewarem? Może chodzi o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/gielda-vs-forex/">Dlaczego prawdziwych pieniędzy nie znajdziesz na foreksie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego ludzie w Polsce tak ochoczo pakują swoje pieniądze w tę studnię bez dna. W USA tego nie widać. Za oceanem detaliczni brokerzy foreksowi i kontrakty CFD stanowią margines indywidualnego handlu na rynkach finansowych. Skąd więc u nas bierze się ta pogoń za spekulacją na walutach z kilkudziesięciokrotnym lewarem?</strong></p>
<p><span id="more-3887"></span></p>
<p>Może chodzi o to, że do platform foreksowych mamy tak łatwy dostęp? Wystarczy kilka minut, Blik i rachunek jest otwarty. A może powodem jest niski próg kapitału potrzebnego na wejście? Wpłacasz pięćset złotych i liczysz, że zostaniesz milionerem. A może to, że aby handlować na foreksie nie potrzeba właściwie żadnej wiedzy? Wchodzisz na pierwszy lepszy portal z analizą techniczną dla opornych i po kilku artykułach możesz już podbijać świat walcząc z bankami centralnymi i spekulując na kursie euro czy juana.</p>
<p>Forex to często pierwszy krok, bo ten krok jest najłatwiejszy. Zaspokojenie ciekawości jest zrozumiałe. Też przez to przechodziłem. Chyba każdy przez to przechodził. Podobnie jak przez sikanie w pieluchy. Kiedyś jednak trzeba z tego wyrosnąć.</p>
<p>Statystyki pokazują, że ponad 80% osób w Polsce traci dzisiaj pieniądze na foreksie. Dlaczego więc tak dużo czasu zajmuje podjęcie męskiej decyzji, odcięcie się od czegoś, co nie działa i spróbowanie czegoś, co działa?</p>
<p>Szaleństwem jest robienie w kółko tych samych rzeczy i za każdym razem oczekiwanie odmiennych rezultatów.</p>
<p>To nie ja, to Einstein.</p>
<p>Dlaczego potrzeba aż tak wielu strat, a często wyczyszczenia swojego portfela do zera, aby zostawić w końcu to nasze polskie podwórko, machnąć ręką na wszystkich tych maltańskich czy cypryjskich brokerów i przenieść się&nbsp;w miejsce, w którym od dziesiątek lat zarabia się prawdziwe pieniądze?</p>
<p>Chyba wiem dlaczego. Ponieważ w Polsce brakuje wiedzy na ten temat. Brakuje przetłumaczonych książek, brakuje odpowiednich kierunków studiów, brakuje profesjonalnej edukacji. Brakuje dostępu do informacji o możliwościach, jakie daje obecność na zagranicznych rynkach finansowych.</p>
<p>Brakuje wiedzy, jak analizować spółki, jak oceniać ich sytuację&nbsp;finansową, jak prognozować przychody, jak wyliczać docelowy kurs akcji. Brakuje wiedzy o tym, jak z pojedynczych akcji budować całe portfele inwestycyjne. Brakuje wiedzy, jak później zarządzać takimi portfelami; jak ograniczać wahania, jak minimalizować obsunięcia kapitału; kiedy ucinać straty, kiedy realizować zyski, kiedy stosować hedging, kiedy dokupować, kiedy uśredniać, kiedy uciekać.</p>
<p>Brakuje procedur inwestycyjnych, brakuje systemu zarządzania ryzykiem, brakuje znajomości derywatów, brakuje matematyki stojącej za ustalaniem wielkości pozycji. Tak naprawdę brakuje nam wszystkiego, co jest potrzebne, aby w miarę regularnie i w miarę bezstresowo zarabiać pieniądze na jakimkolwiek rynku.</p>
<p>Dlatego wpadłem na pomysł, żeby to zmienić.</p>
<h4>Zachęcam do obejrzenia krótkiej zajawki wideo. W środku konkurs z nagrodą o wartości kilku tysięcy złotych!</h4>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/nKeGl-lVrkI" width="853" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/gielda-vs-forex/">Dlaczego prawdziwych pieniędzy nie znajdziesz na foreksie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/gielda-vs-forex/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nagroda dla najlepszego finansowego bloga 2019 roku!</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/nagroda-dla-najlepszego-finansowego-bloga-2019-roku/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/nagroda-dla-najlepszego-finansowego-bloga-2019-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Mar 2019 14:45:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3870</guid>

					<description><![CDATA[<p>W piątek na wieczornej gali Invest Cuffs w Krakowie &#8222;Trading For a Living&#8221; po raz drugi z rzędu otrzymał statuetkę dla najlepszego finansowego bloga roku. Dziękuję!!! Bardzo cieszy mnie ta statuetka, bo jest to najbardziej dobitny z możliwych wyrazów uznania dla tego, co robię po godzinach. A co ja tu właściwie robię? Ano pokazuję kawałek [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/nagroda-dla-najlepszego-finansowego-bloga-2019-roku/">Nagroda dla najlepszego finansowego bloga 2019 roku!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W piątek na wieczornej gali Invest Cuffs w Krakowie &#8222;Trading For a Living&#8221; po raz drugi z rzędu otrzymał statuetkę dla najlepszego finansowego bloga roku. Dziękuję!!!</strong></p>
<p><span id="more-3870"></span></p>
<p>Bardzo cieszy mnie ta statuetka, bo jest to najbardziej dobitny z możliwych wyrazów uznania dla tego, co robię po godzinach. A co ja tu właściwie robię? Ano pokazuję kawałek tego prawdziwego inwestycyjnego świata, który nie składa się ze stukrotnej dźwigni i z nierealnych oczekiwań, tylko z zarządzania ryzykiem, zarządzania zmiennością, zarządzania wielkością pozycji. Z hedgingu, z derywatów, z zabezpieczania się przed wahaniami, z minimalizowania obsunięć kapitału, z niwelowania korelacji i z całej masy innych systemowych aspektów, nad którymi mamy realną kontrolę, a które w dłuższym terminie stanowią o tym naszym być albo nie być.</p>
<p>To jest nagroda dla najlepszego bloga roku, ale tak naprawdę ten blog od dawna nie jest już tylko blogiem. Dzisiaj ten blog to też działające już od ponad dwóch lat szalenie popularne forum inwestycyjne, na którym grupa fantastycznych ludzi każdego dnia poświęca swój czas i energię, żeby dzielić się wiedzą; żeby odpowiadać na mniej i bardziej skomplikowane pytania; podrzucać pomysły inwestycyjne; wklejać ciekawe linki, wykresy i komentarze.</p>
<p>Ten blog to też seria rewelacyjnie przyjętych webinarów przeprowadzanych wspólnie z LYNX Broker, na które już teraz przychodzi każdorazowo po kilkaset osób głodnych wiedzy i głodnych tego, żeby nauczyć się czegoś sensownego.</p>
<p>I w końcu, od przyszłego miesiąca, ten blog to także Uniwersytet Inwestycyjny. Uniwersytet Trading For a Living. Uniwersytet online, na którym w trakcie całego pełnego semestru będzie można zdobyć wiedzę niedostępną nigdzie indziej. I szczerze mówiąc sam nie mogę się już doczekać startu, bo… to będzie naprawdę duża rzecz. Coś, czego w tym kraju jeszcze nie było.</p>
<p>Także dziękuję raz jeszcze za wszystkie głosy i wrócimy z tematem w przyszłym roku, przy hat-tricku 🙂</p>


<p></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/nagroda-dla-najlepszego-finansowego-bloga-2019-roku/">Nagroda dla najlepszego finansowego bloga 2019 roku!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/nagroda-dla-najlepszego-finansowego-bloga-2019-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto stoi za ostatnimi chaotycznymi zachowaniami kursów akcji na amerykańskiej giełdzie?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kto-stoi-za-chaosem/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/kto-stoi-za-chaosem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2019 08:52:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3563</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że w ciągu ostatnich miesięcy giełda zachowuje się dość… dziwnie. Potężne wahania, brak logicznej reakcji na informacje ekonomiczne, ruchy akcji oderwane od fundamentów i ogromna korelacja pomiędzy różnymi klasami aktywów to tylko niektóre z przykładów. Skąd to się bierze? Renaissance Technologies, Citadel, Two Sigma Investments. Czy te nazwy mówią wam [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/kto-stoi-za-chaosem/">Kto stoi za ostatnimi chaotycznymi zachowaniami kursów akcji na amerykańskiej giełdzie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że w ciągu ostatnich miesięcy giełda zachowuje się dość… dziwnie. Potężne wahania, brak logicznej reakcji na informacje ekonomiczne, ruchy akcji oderwane od fundamentów i ogromna korelacja pomiędzy różnymi klasami aktywów to tylko niektóre z przykładów. Skąd to się bierze?</strong></p>
<p><span id="more-3563"></span></p>
<p>Renaissance Technologies, Citadel, Two Sigma Investments. Czy te nazwy mówią wam cokolwiek? Jeśli nie, to powinny, ponieważ w 2018 roku po raz pierwszy w historii fundusze algorytmiczne pobiły klientów detalicznych, jeśli chodzi o wolumen zawieranych transakcji. Czy się to komuś podoba czy nie, dzisiaj giełdą nie rządzi ekonomia, tylko matematyka.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3566 alignleft" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/quant.png" alt="" width="450" height="316" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/quant.png 450w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/quant-300x211.png 300w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" />Do wykresu obok dorzućmy wszystkie strategie pasywne polegające na naśladowaniu danych indeksów czy sektorów, podejścia smart beta, trend following, factor investing, high-frequency trading, arbitraż oraz market makerów i otrzymamy dość przerażający obraz tego, że w 2018 roku ponad 85% wszystkich transakcji na giełdzie zawartych zostało przez maszyny z przyczyn innych niż fundamentalne. Trzykrotnie więcej niż jeszcze dziesięć lat temu!</p>
<p><a href="https://www.wsj.com/articles/behind-the-market-swoon-the-herdlike-behavior-of-computerized-trading-11545785641" target="_blank" rel="noopener">Dane te potwierdzają eksperci:</a> od think-thanków (Tabb Group), przez banki inwestycyjne (JPMorgan), po miliarderów zarządzających funduszami hedgingowymi (Omega Advisors).</p>
<p>Teoretycznie to nie jest wielka nowość, ponieważ kondycja gospodarki nigdy nie była jakoś specjalnie skorelowana z wynikami kursów akcji na giełdzie. Analitycy z Credit Suisse zbadali ponad 100 lat zachowania się indeksów giełdowych i wskaźników ekonomicznych i okazało się, że korelacja pomiędzy wzrostem GDP danego kraju a zachowaniem się giełdy jest ujemna&#8230; albo że im wyższe były stopy procentowe, tym wyższe były zwroty z akcji w ciągu kolejnych pięciu lat. Od 2010 r. nawet korelacja pomiędzy akcjami i rentownościami obligacji się odwróciła. To tylko niektóre perełki.</p>
<p>Po 2018 roku te obserwacje zostały jeszcze mocniej poparte rozprzestrzenianiem się giełdowej władzy algorytmów i inwestowania faktorowego, czyli opartego na jednym konkretnym czynniku (technicznym lub fundamentalnym). Inwestowanie faktorowe może opierać się na kupowaniu wyłącznie akcji o dużej kapitalizacji (faktor large-cap), niskiej wycenie (faktor value), rosnących dynamicznie przychodach (faktor growth) czy znajdujących się w silnym trendzie (faktor momentum).</p>
<p>Problem numer jeden jest taki, że faktorów są setki i są one łączone w kombinacje, a algorytmy nieustannie przeczesują terabajty danych poszukując coraz to nowszych korelacji i coraz to nowszych wskaźników, na bazie których można oprzeć strategię inwestycyjną funduszu.</p>
<p>Problem numer dwa jest taki, że jeśli algorytm zaczyna przynosić pieniądze, to momentalnie zostaje naśladowany przez inny algorytm, który zostaje naśladowany przez jeszcze inny, co w efekcie doprowadza do tego, że pierwotna metoda przestaje działać.</p>
<p>Świetnym przykładem była diabelnie skuteczna strategia tzw. <em>mean regression</em>, czyli regresji do średniej, która wyszła z założenia, że kursy akcji oscylują co prawda wokół swojej średniej ceny, ale prędzej czy później do tej średniej jednak wracają (inaczej średnia nie byłaby średnią). Algorytm był prosty i bazował na wstęgach Bollingera. Jeśli kurs jednych akcji dotykał górnej wstęgi, to system grał na krótko przeciwko takim akcjom i jednocześnie grał na wzrosty innych akcji, które dotykają akurat dolnego ograniczenia kanału.</p>
<p>Dzięki temu powstała perfekcyjna strategia hedgingowa, która obstawiała w tym samym czasie oba kierunki rynku. System dawał zarobić grube miliony dolarów przez dość długi czas, aż pojawiły się algorytmy podążające za trendem, które sprawiły, że dzisiaj większość automatycznych strategii polega na podłączaniu się pod trwające ruchy, tym samym jeszcze bardziej je wzmagając, co przyciąga kolejne algorytmy podłączające się pod te ruchy.</p>
<p>Koło się zamyka i na regresję do średniej można dzisiaj czekać mniej więcej tak, jak Estragon i Vladimir czekali na Godota. Ogólny wniosek jest tu taki, że razem z rozwojem technologii i spadkiem cen mocy obliczeniowej czy zwiększeniem możliwości magazynowania oraz analizowania tzw. <em>big data</em>, zmieniła się dzisiaj struktura rynku.</p>
<p>Oddział researcherski JPMorgan szacuje, że obecnie jedynie <a href="https://www.cnbc.com/2017/06/13/death-of-the-human-investor-just-10-percent-of-trading-is-regular-stock-picking-jpmorgan-estimates.html" target="_blank" rel="noopener">10% wszystkich transakcji na giełdzie zawieranych jest z przyczyn fundamentalnych</a>. To znaczy, tylko jedna spółka na dziesięć kupowana jest dlatego, że to dobra spółka. Inwestowanie w czasach Warrena Buffetta wyglądało jednak trochę inaczej.</p>
<p>Czy to wszystko znaczy, że dzisiaj nie ma już sensu kupowanie akcji dobrych firm po dobrych cenach? No cóż, ostatecznie ta strategia ciągle będzie przynosiła najlepsze rezultaty, jednak zmienił się jej horyzont inwestycyjny. Jeśli w perspektywie wieloletniej spółka cały czas zwiększa przychody i zwiększa swoje zyski, to nie ma innej możliwości, niż zwiększanie się także ceny jej akcji. To jest jednak prawda, która obowiązuje w perspektywie lat, a nie w perspektywie tygodni czy nawet miesięcy. W skali krótkoterminowej rządzą teraz zupełnie inne prawa.</p>
<p>Żeby zrozumieć powody, dla których w dzisiejszym świecie akcje mogą rosnąć lub spadać, trzeba zdać sobie sprawę, że za tych 85% transakcji odpowiedzialne są w dużej mierze te dwie rzeczy:</p>
<ol>
<li>Pięć trylionów dolarów (piątka z osiemnastoma zerami) ulokowanych w pasywnych funduszach ETF, których jedynym zadaniem jest ślepe naśladowanie tysięcy różnych często <a href="https://www.tradingforaliving.pl/quincy-jones-otwiera-fundusz-etf-2017/" target="_blank" rel="noopener">zupełnie bezsensownych indeksów</a> takich, jak spółki działające w zgodzie z Biblią czy firmy zarejestrowane wyłącznie na terenie Nashville w stanie Tennessee.</li>
<li>Jeden trylion dolarów (jedynka z osiemnastoma zerami) ulokowany w funduszach hedgingowych z kategorii quantitative, które decyzje inwestycyjne podejmują z uwagi na wszystkie możliwe wymyślne kryteria matematyczne czy finansowe, poza fundamentalnymi.</li>
</ol>
<p>Powodzenia w przewidywaniu tego, co zrobi rynek w przyszłym tygodniu czy jak zachowa się indeks za dwa miesiące.</p>
<p><strong>Co w takim razie zrobić, jak żyć? Otóż możliwości również są dwie:</strong></p>
<ol>
<li>Zostajemy inwestorami długoterminowymi, którzy nie zwracają uwagi na krótkoterminowe wahania, bo wiemy, że w dłuższym terminie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-wplywa-na-ceny-akcji-na-gieldzie/" target="_blank" rel="noopener">tylko ta jedna i jedyna rzecz wpływa na kursy akcji</a>.</li>
<li>Zostajemy inwestorami krótkoterminowymi, którzy zwracają uwagę na to, jak dzisiaj działa rynek i starają się wiedzę tę wykorzystać, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/momentum-trading/" target="_blank" rel="noopener">aby podłączyć się pod to, co robią algorytmy</a>.</li>
</ol>
<p>Oba podejścia będą równie skuteczne. Dopóki nie zostaną ze sobą pomieszane.</p>
<p>O tym, co jeszcze poza algorytmami wpływa na kursy akcji w krótszym terminie, przeczytasz w tekście: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/dlaczego-akcje-rosna-i-spadaja/" target="_blank" rel="noopener">„Jak George Soros zniszczył spółkę India Corp”</a>.</p>
<p>Natomiast, gdyby temat maszynowego handlu zainteresował kogoś jeszcze bardziej, to polecam świetną książkę, która opisuje cały ten świat od wewnątrz.</p>
<p><a href="https://www.amazon.com/Dark-Pools-I-trading-machines-ebook/dp/B008LW1ZVC/ref=sr_1_3?ie=UTF8&amp;qid=1546502119&amp;sr=8-3&amp;keywords=Scott+Patterson"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3565" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon-1024x405.png" alt="" width="1024" height="405" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon-1024x405.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon-600x238.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon-300x119.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon-768x304.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/01/amazon.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/kto-stoi-za-chaosem/">Kto stoi za ostatnimi chaotycznymi zachowaniami kursów akcji na amerykańskiej giełdzie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/kto-stoi-za-chaosem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przetrwać krach na giełdzie i nie dać się zwariować w czasie ostrej korekty</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2018 11:24:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2967</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba nic nie przyciąga uwagi światowych mediów tak, jak katastrofy samolotowe. Spektakularne wypadki po prostu są medialne. W dodatku zdarzają się dość rzadko. Mało osób patrzy wtedy na to, że linie lotnicze w poprzednich dziesięciu latach bezpiecznie przewiozły miliard pasażerów. Tuż po katastrofie, każdy mówi tylko o tym, że wczoraj zginęło dwieście osób. Czy widzicie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie/">Jak przetrwać krach na giełdzie i nie dać się zwariować w czasie ostrej korekty</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chyba nic nie przyciąga uwagi światowych mediów tak, jak katastrofy samolotowe. Spektakularne wypadki po prostu są medialne. W dodatku zdarzają się dość rzadko. Mało osób patrzy wtedy na to, że linie lotnicze w poprzednich dziesięciu latach bezpiecznie przewiozły miliard pasażerów. Tuż po katastrofie, każdy mówi tylko o tym, że wczoraj zginęło dwieście osób. Czy widzicie tutaj jakąś analogię?</strong></p>
<p><span id="more-2967"></span></p>
<p>W ciągu ostatnich dziesięciu lat amerykańska giełda wzrosła o 160%. W ciągu ostatniego tygodnia spadła o 11%. Indeks S&amp;P 500 w dalszym ciągu utrzymuje się 13% na plusie w stosunku do miejsca, w którym znajdował się równo rok temu. Druga gospodarka świata, czyli rynek chiński, bryluje natomiast 31% powyżej poziomu, z którego zaczynała rok 2017. To wszystko ma miejsce nawet pomimo trzynastoprocentowej korekty z ostatniego tygodnia.</p>
<p>Rozpatrywanie bieżących wydarzeń w szerszym kontekście pomaga uchwycić właściwą perspektywę. Kiedy perspektywa jest już uchwycona, można dostrzec, że mamy do czynienia z siódmą tego typu korektą na chińskim rynku w ciągu ostatnich dziesięciu lat i z piątą na rynku amerykańskim.</p>
<p>Skoro już więc ustaliliśmy, że korekty na rynku od czasu do czasu się zdarzają i tak właściwie nie są niczym nietypowym, to pojawia się teraz pytanie – jak sobie z nimi radzić? Otóż możliwości jest kilka.</p>
<hr />
<h2>Podejście a’la wyrafinowany pan spekulant (nie działa)</h2>
<p>Wiedząc, że giełda staje się coraz bardziej przewartościowana, a wiedzieli przecież wszyscy, można było przez ostatnich siedem lat siedzieć w przydomowym bunkrze na walizkach z gotówką, żeby czekać na ten jeden jedyny idealny moment, aby wejść na rynek i w wielkim stylu zagrać na spadki. Kto z nas nie oglądał „The Big Short”?</p>
<p>Problem jednak jest ten sam, co i w hollywoodzkim filmie – odpowiedni <em>timing</em>. Patrząc wstecz, przebieg i rozwój wydarzeń wydaje się, jak zwykle, aż nadto oczywisty i banalnie prosty do przewidzenia. Jednak w prawdziwym życiu ostatnia taka korekta o podobnym zakresie miała miejsce na samym początku 2016 roku. Od tego czasu upłynęło 108 zielonych tygodni nieprzerwanych rynkowych wzrostów. Ciekawe ilu osobom wystarczyło samozaparcia, żeby siedzieć w swoim okopie i cierpliwie czekać na ten jeden jedyny tydzień spadków, który pojawił się ponad dwa lata później?</p>
<p>Ja wiem, że gdzieś tam istnieją ludzie, którzy mieli rację i trafili z <em>timingiem</em> perfekcyjnie. Jeśli ktoś od wielu lat w kółko wieszczy nadejście krachu, to któregoś dnia z pewnością będzie miał rację. Jednak w tym przypadku szansa wynosiła 1:108. Na dłuższą metę taka skuteczność jest nie do utrzymania.</p>
<p>Drugi problem ze spekulacją w krytycznych momentach jest taki, że trzeba mieć opanowany do perfekcji odpowiedni warsztat, aby rozpoczynający się krach nie tylko dostrzec, ale jeszcze coś na nim zarobić. Kiedy ten wymarzony tydzień spadków w końcu nadchodzi, to wtedy jest już za późno, żeby pytać czym tak właściwie jest cały ten VIX, dlaczego lewarowane ETN-y spadają niemal do zera i jak u diabła założyć opcyjnego spreada, aby bez większego ryzyka zagrać na spadek S&amp;P 500.</p>
<p>Jeśli ktoś w czasie korekty na bieżąco próbuje zdobywać całą tę wiedzę, to zanim podejmie dobrą decyzję, giełda będzie już prawdopodobnie zawracała.</p>
<p>Poza warsztatem i perfekcyjnym opanowaniem instrumentów oraz strategii spekulacyjnych, przydałoby się też trochę doświadczenia w odczytywaniu tego, co robi rynek, żeby w odpowiednim momencie podjąć dobrą decyzję o wejściu i wyjściu z transakcji.</p>
<p>Przypominam, że mówimy tu bowiem o jednym jedynym tygodniu spadków, który zdarza się raz na 108 tygodni naznaczonych wzrostami. W takim krótkim okienku czasowym nie ma miejsca na pomyłki i na późniejsze naprawianie błędów. W dynamicznie zmieniającym się środowisku cała ta gra staje się zerojedynkowa.</p>
<p>Świetnym przykładem tego, jak można dobrze wyczuć zachowanie rynku, była transmisja live prowadzona przez Grega <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=4&amp;t=123">w jednym z forumowych wątków</a>. Da się? Da się. Zapytajcie go jednak, ile lat handluje już na rynkach finansowych i ile godzin dziennie na to poświęca.</p>
<p>I to będzie odpowiedź na pytanie o to, dlaczego spekulowanie nie sprawdza się w przypadku niedzielnych inwestorów zajmujących się giełdą „w wolnym czasie”.</p>
<hr />
<h2>Stare dobre aktywne zarządzanie portfelem (działa)</h2>
<p>W ciągu ostatniego tygodnia prawdopodobnie nie istniał żaden portfel na świecie typu „long”, który nie znalazł się na drobnym choćby minusie. Różnica jest taka, że osoby aktywnie zarządzające swoim portfolio straciły 2-3%, szybko ucinając straty, a inwestorzy z podejściem pasywnym utopili przez tych parę dni minimum 12-13%.</p>
<p>W aktywnym zarządzaniu portfelem chodzi o to, aby manewrować wielkością zajmowanych pozycji w ten sposób, by przy coraz bardziej rosnącym rynku redukować stopniowo swoją ekspozycję na akcje.</p>
<p>Gdy rynki znajdują się w dołkach, zaangażowanie portfela w akcje może wynosić 100%. Jednak w momencie, gdy giełdy rosną i aktywa stają się coraz bardziej przewartościowane, zaangażowanie powinno być stopniowo zmniejszane, aż na samych górkach stosunek akcji do gotówki w portfelu będzie wynosił jakieś 20:80.</p>
<p>Idea tego podejścia jest taka, żeby procentowy wzrost wartości akcji liczony był od całego posiadanego kapitału, ale późniejszy spadek już jedynie od jego ułamka.</p>
<p>W uproszczeniu wygląda to tak, że gdy rynek znajduje się w dołku, to angażujemy w nieskorelowane akcje 100% kapitału, czyli np. 100 000 zł. Po kilku tygodniach portfel rośnie o 15% do 115 000 zł i aktywa znajdują się na górce. W tym momencie realizujemy sporą część zysków i zmniejszamy ekspozycję na akcje o połowę. W takim przypadku, jeśli kursy poszybują dalej, w dalszym ciągu będziemy partycypowali w zyskach, tylko w mniejszym stopniu. Jeśli natomiast porfel zaliczy korektę, powiedzmy o 15%, to zjazd o 15% policzony zostanie nie od całości kapitału, lecz jedynie od jego połowy. W takim przypadku po spadkach i wzrostach o takim samym zakresie (15%) będziemy i tak na plusie. W przeciwnym wypadku bylibyśmy na stracie, bo 15% policzone od 100 000 zł daje 15 000 zł zysku, ale potem 15% policzone od 115 000 zł daje już 17 250 zł straty.</p>
<p>Dołki i górki, przy których warto dokupować/redukować pozycje, mogą być wyznaczane chociażby przez sygnały analizy technicznej, na przykład przez oscylatory i poziomy wyprzedania/wykupienia rynku, przez przecięcie się średnich kroczących lub na podstawie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/sigma-quantitative-trading/">wskazań dwukrotnego odchylenia standardowego</a>, które daje 75-95% szans na potwierdzenie tezy o odwróceniu kursu.</p>
<hr />
<h2>Hedging w jego najbardziej klasycznym wydaniu (działa)</h2>
<p>Trzecim rozwiązaniem jest podejście stosowane przez zawodowych inwestorów długoterminowych. Jeśli w portfelu znajdują się aktywa z perspektywą na 5-10 lat, to nie ma większego sensu ciągłe ich sprzedawanie i odkupowanie. Zamiast tego dobrym rozwiązaniem są popularne strategie hedgingowe, które zabezpieczają przed spadkami lub przynajmniej ograniczają straty, nie wymuszając jednocześnie pozbywania się akcji z rachunku.</p>
<p>W hedgingu chodzi o to, aby jednocześnie grać na wzrosty (posiadając akcje) oraz na spadki (wystawiając lub kupując opcje na te akcje). Dzięki temu to, co zarobimy na spadku wartości akcji, zostanie zrekompensowane na zysku z opcji.</p>
<p>Strategii hedgingowych jest całe mnóstwo, jedne bardziej agresywne, inne mniej. Jednak nawet te mniej agresywne, pomimo tego, że nie zabezpieczą całkowicie przed stratami, pozwolą je w znaczny sposób zminimalizować, a co za tym idzie, pokonać każdy benchmark.</p>
<p>Dwie najpopularniejsze strategie hedgingowe to <a href="https://www.tradingforaliving.pl/married-put/">Married PUT</a> i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/covered-call/">Covered CALL</a>.</p>
<p>Pomysłów na to, jak radzić sobie z takimi korektami jest tyle, ilu jest inwestorów. Nie ma tu lepszych i gorszych strategii. Najważniejsze to mieć przygotowany jakikolwiek plan i opracowaną taktykę na najczarniejszy nawet scenariusz.</p>
<hr />
<h2>Pokopmy nieco głębiej – skąd właściwie wziął się ten krach?</h2>
<p>Większość rynków przez ostatnich kilka tygodni zaliczyła dynamiczny rajd na północ. Jeśli na początku roku kupiliście akcje brazylijskie, to do lutego zarobilibyście 20%, w przypadku rosyjskich 14%, chińskich 11%, a w przypadku amerykańskich akcji 6%. Dla niektórych roczny cel został osiągnięty już pod koniec stycznia. Nic dziwnego, że spora część inwestorów postanowiła zrealizować zyski.</p>
<p>Wzrost płac, spadek bezrobocia, wyższe rentowności obligacji, groźba inflacji i obawa o działania FED-u były tylko katalizatorem. Zwykłą wymówką i pretekstem do tego, aby rozpocząć wielkie odcinanie kuponów od całomiesięcznego utargu.</p>
<p>To jest normalna kolej rzeczy, która występuje na rynkach od setek lat i nie powinno być w tym nic dziwnego. Tym razem jednak wydarzenia miały nieco bardziej dramatyczny przebieg. Stało się tak dlatego, że do gry włączyły się algorytmy.</p>
<p>Bank inwestycyjny JPMorgan Chase szacuje, że dzisiaj za handel na giełdach w 90% odpowiadają już automatyczne strategie tradingowe. Większość z nich napisanych jest jednak przez człowieka i działa w pewien przewidywalny sposób. Ta przewidywalność wynika z tego, że spora część automatów posiada zakodowaną tę samą wadę. Otóż jako poziom występującego na rynku ryzyka algorytmy przyjmują aktualne wskazania poziomu VIX, czyli tak zwanego <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-vix/">indeksu strachu</a>. Co w tym złego?</p>
<p>Gdy VIX znajduje się nisko, fundusze uznają, że ryzyko na rynku jest mocno ograniczone, a więc zwiększają swoją ekspozycję na akcje. Gdy fundusze wykorzystają już 100% dostępnego kapitału, a VIX dalej obija się o dno, używana jest dźwignia finansowa. Mówiąc inaczej, fundusze zapożyczają się, aby zainwestować na giełdzie dodatkowe środki. Ryzyko jest przecież znikome. I rzeczywiście, w drugiej połowie 2017 roku VIX znajdował się na rekordowo niskich poziomach.</p>
<p>Jednak na początku lutego 2018 roku sytuacja się zmieniła. VIX błyskawicznie wzrósł z poziomu 12 do poziomu 50 (kilkaset procent!) w ciągu zaledwie paru dni. Automatyczne strategie inwestycyjne zareagowały tak, jak zostały zaprojektowane. Włączył się ich mechanizm obronny, którego zadaniem było przede wszystkim nie dopuścić do zbyt dużych strat.</p>
<p>Im bardziej VIX zaczął rosnąć, tym więcej akcji zostawało błyskawicznie wypuszczanych na rynek, aby ograniczyć ryzyko prowadzonych portfeli. Dla znakomitej większości funduszy wysoki poziom VIX-a jest bowiem synonimem aktualnie występującego ryzyka.</p>
<p>Tak więc w przypadku gdy VIX rośnie, fundusze momentalnie pozbywają się nadmiaru akcji i przerzucają się na gotówkę lub inne bezpieczne aktywa. Nie trudno się domyślić, że taka zautomatyzowana wyprzedaż doprowadza do jeszcze większej zmienności, co z kolei doprowadza do wzrostu VIX-a, co doprowadza do zwiększenia postrzegania ryzyka przez inne fundusze, co doprowadza do wyprzedaży akcji, co doprowadza&#8230; i tak dalej.</p>
<p>Największe obroty (a także spadki oraz wzrosty) w ciągu tego tygodnia następowały w ostatnich minutach handlu. W ten sposób właśnie działają zautomatyzowane strategie, które z dużymi wyprzedażami lub zakupami czekają na końcówkę dnia, ponieważ wtedy płynność na rynku jest największa i w arkuszach znajduje się najwięcej zleceń.</p>
<p>Oliwy do ognia dolewał fakt, że dzisiaj większość zautomatyzowanych strategii (np. tych uskutecznianych przez CTA) działa na zasadzie <em>momentum trading</em>, czyli wykrywania i podłączania się pod silne krótkoterminowe trendy. W sytuacji, gdy rynki nieprzerwanie rosną od wielu lat, takie strategie przyniosły krocie, bo poprzez swoje skrzywienie w kierunku trwającego akurat trendu były dość skuteczne. W przypadku, gdy na giełdzie trend momentalnie zawraca, nie trudno się domyślić, czym skutkuje błyskawiczne odwrócenie pozycji i podpięcie się pod niego przez wszystkie automaty, które zostały zaprojektowane właśnie w tym celu.</p>
<p>A więc skoro cała ta korekta stoi na glinianych nogach, to naturalnie rodzi się pytanie – co dalej?</p>
<hr />
<h2>Wall Street kontratakuje, czyli powrót zarządzających</h2>
<p>Moim zdaniem, ten tygodniowy krach przede wszystkim wystraszy nieco pasywnych domowych inwestorów. Przynajmniej na jakiś czas. Wyparowanie z rynku kilkuset miliardów dolarów z funduszy ETN sprawiło, że nieświadome osoby straciły 100% swojego zainwestowanego kapitału. Jeszcze boleśniejszy jest fakt, że straciły ten kapitał lokując go w coś, co w ich rozumieniu miało być absolutnie bezpiecznym instrumentem finansowym, polecanym przez samego Warrena Buffeta.</p>
<p>Problem w tym, że mało osób <a href="https://www.tradingforaliving.pl/etn-vs-etf/">odróżniało od siebie ETN i ETF</a>, które podobne są wyłącznie z nazwy. Jeszcze mniej osób rozumiało <a href="https://www.tradingforaliving.pl/etfy-certyfikaty-faktor-dzwignia/">jak działają lewarowane instrumenty o dziennym resecie dźwigni</a>. A już zupełnie nikt z inwestujących w odwrotne ETN-y na VIX nie miał zielonego pojęcia <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-vix/">jak one naprawdę funkcjonują</a>. Gdyby ktokolwiek to rozumiał, trzymałby się od nich z daleka.</p>
<p>Dlatego wydaje mi się, że teraz wszystkie osoby sparzone pasywnym inwestowaniem i tym, że straciły sporą część oszczędności życia w ciągu kilku dni, z pokorą wrócą do swoich hedge fund managerów, od których wycofali pieniądze kilka lat temu, żeby po obejrzeniu „Wilka z Wall Street” zacząć inwestować na własny rachunek.</p>
<p>Idę o zakład, że nastąpi koniec ślepego wzrostu spółek poupychanych we wszelkiej maści ETF-y. Zamiast tego kapitał skieruje się do firm niszowych, niedowartościowanych i takich, które wykazują silne oznaki wzrostu przy zdrowych fundamentach. Do tej pory największym problemem tego typu spółek było to, że nie są popularne, że nie mówi się o nich w mediach i że nie można było ich znaleźć w składzie szeregu różnych ETF-ów.</p>
<p>W szklanej kuli widzę więc roszady w portfelach i wymianę udziałów w firmach z kategorii „growth” na udziały w firmach z kategorii „value”. Koniec z przedsięwzięciami, które poświęcały swoich akcjonariuszy na rzecz ciągłej pogoni za zwiększaniem skali. Koniec z molochami, które żyły wyłącznie na tanim kredycie i bazowały na pozytywnym sentymencie. Koniec ze ślepym pakowaniem pieniędzy do potężnych ETF-ów, które redystrybuowały te środki na każdą posiadaną spółkę po równo, bez względu na jakiekolwiek fundamenty.</p>
<p>A dlaczego koniec? Bo managerowie z funduszy używają innych kryteriów przy wyborze inwestycji niż zwykli Kowalscy. <em>Smart money</em> jest <em>smart</em>, bo zanim zainwestuje jakiekolwiek pieniądze, najpierw przeprowadzi solidny research, a nie zapakuje wszystko w firmę tylko dlatego, że zarządzający zna jej markę i lubi produkty, bo razem z żoną już od lat używają takiej, a nie innej szczoteczki do zębów, która wcale nie rani dziąseł.</p>
<hr />
<h2>W co warto inwestować w nadchodzących czasach?</h2>
<p>Czy mam rację, czy tak rzeczywiście będzie? A kto to wie. Jeśli dzisiaj miałbym jednak coś polecić, to proponowałbym zbudowanie sobie długoterminowego zdywersyfikowanego geograficznie i sektorowo portfela na bazie 50/50, czyli połowa aktywów z sektora „growth” i połowa z „value”, a potem aktywne zarządzanie takim portfelem, aby reagować na to, co robi rynek.</p>
<p>Mówiąc o aktywnym zarządzaniu mam na myśli przede wszystkim <a href="https://www.tradingforaliving.pl/wielkosc-pozycji/">ratalne otwieranie i zamykanie transakcji</a>, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rebalansowanie-portfela/">regularne rebalansowanie portfela</a> oraz zmniejszanie i zwiększania jego ekspozycji na akcje w zależności od tego, gdzie znajduje się rynek.</p>
<p>Nie zaszkodzi też stosowanie prostych strategii hedgingowych, które pozwolą zminimalizować ewentualne straty lub, w czasie hossy, dodatkowo powiększyć zyski.</p>
<p>Przykład takiego portfela, razem z zakładanymi cenami docelowymi danych akcji, wrzucam poniżej. Lista powstała 9 lutego 2018 roku, czyli równo tydzień po rozpoczęciu spadków na rynkach. Kurs docelowy prognozowany jest na przełom 2019/2020 roku, a więc mówimy o portfolio na minimum dwa lata. Przyszłe ceny zostały określone na podstawie prognozowanych wyników oraz średnich historycznych poziomów wycen dla danych sektorów, spółek i gospodarek. Nie było tu żadnego dyskontowania przepływów, ani innego giełdowego voodoo.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2968" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio-1024x864.png" alt="" width="1024" height="864" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio-1024x864.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio-600x507.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio-300x253.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio-768x648.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/02/keep-calm-portfolio.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/files/Portfolio2018.numbers">Pod tym linkiem</a> znajduje się arkusz programu Numbers z „żywą” tabelką i z automatycznie pobieranymi kursami oraz aktualnymi spreadami.</p>
<p>Powodzenia!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie/">Jak przetrwać krach na giełdzie i nie dać się zwariować w czasie ostrej korekty</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wiadomości giełdowe wpływają na ruchy cen akcji, ale&#8230; dopiero po miesiącu</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/wiadomosci-gieldowe-2017/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/wiadomosci-gieldowe-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Aug 2017 13:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2119</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od pewnego czasu na skrzynki mailowe zarządzających z Wall Street trafia podawana dalej niczym łańcuszek szczęścia praca badawcza dwójki profesorów z Columbia Business School. W środku znajduje się dość nietypowe odkrycie, którego dokonali profesorowie podczas prowadzenia badania na temat tego, jak publikowane w mediach wiadomości giełdowe i ich kontekst wpływają na zachowanie się kursów akcji. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wiadomosci-gieldowe-2017/">Wiadomości giełdowe wpływają na ruchy cen akcji, ale&#8230; dopiero po miesiącu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Od pewnego czasu na skrzynki mailowe zarządzających z Wall Street trafia podawana dalej niczym łańcuszek szczęścia praca badawcza dwójki profesorów z Columbia Business School. W środku znajduje się dość nietypowe odkrycie, którego dokonali profesorowie podczas prowadzenia badania na temat tego, jak publikowane w mediach wiadomości giełdowe i ich kontekst wpływają na zachowanie się kursów akcji. Z badań tych wynika coś bardzo dziwnego. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.</strong></p>
<p><span id="more-2119"></span></p>
<hr />
<p>Zaczęło się od tego, że dwójka profesorów CBS Charles W. Calomiris i Harry Mamaysky przeanalizowali wszystkie wiadomości ekonomiczne publikowane przez agencję Reutersa od 1998 do 2015 roku. Celem było sprawdzenie czy i w jaki sposób informacje dotyczące konkretnych spółek oraz całych gospodarek wpływają na zachowanie kursu danych akcji lub danej giełdy. Jak nie trudno się domyślić – wpływają. Jednak wpływają nie w sposób jakiego wszyscy się spodziewali.</p>
<p>Profesorowie udowodnili, że największy wpływ pojedynczej wiadomości związanej z kondycją całej gospodarki, konkretnej branży czy pojedynczej spółki widać, a i owszem, ale dopiero w okresie od jednego do dwunastu miesięcy po przedostaniu się tej wiadomości do opinii publicznej.</p>
<p>Profesorowie przebadali cały szeroki zakres informacji medialnych mogący w jakikolwiek sposób wpłynąć na rynki: od wiadomości dotyczących bezpośrednio spółek notowanych na parkietach całego świata, przez newsy polityczne i ekonomiczne, po informacje dotyczące towarów i surowców. Pierwotnym celem badań było sprawdzenie jakie wiadomości wywołują efekt pozytywny, a jakie negatywny i czy da się to w jakiś sposób zmierzyć, np. poprzez częstotliwość występowania określonych wyrazów w treści newsów i tego jaki efekt wywołuje ich pojawienie się.</p>
<p>Przy okazji jednak wyszło zupełnie coś innego, co przede wszystkim zaskoczyło samych badaczy. Profesorowie spodziewali się co prawda, że wiadomości giełdowe będą oddziaływały z pewnym opóźnieniem, bo inaczej być nie może, ale zakładali oni poślizg z zakresu od jednego do dwóch czy trzech dni, a nie&#8230; miesięcy.</p>
<hr />
<h2>Dwie przyczyny tak dużego opóźnienia</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2126" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/08/slowa.png" alt="Wiadomości giełdowe i informacje" width="900" height="354" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/08/slowa.png 900w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/08/slowa-600x236.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/08/slowa-300x118.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/08/slowa-768x302.png 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" />Naukowcy uważają, że inwestorzy przede wszystkim potrzebują czasu, żeby &#8222;przetrawić&#8221; znaczenie i w pełni zrozumieć wagę tego, co czytają.</p>
<p>Chodzi o to, że zaraz po otrzymaniu danej wiadomości ciężko jest jeszcze dokładnie wywnioskować jaki realnie wpływ będzie miała ona na rynki czy na konkretne przedsiębiorstwo. To po pierwsze.</p>
<p>Po drugie, tuż po momencie publikacji wiadomość dociera jedynie do wąskiego grona czytelników, którzy na bieżąco śledzą dany temat i są nim zainteresowani. Dopiero w trakcie miesiąca po publikacji w pierwotnym źródle, np. w Reutersie, news jest w pełni powielany przez inne gazety i portale informacyjne oraz pozycjonowany w wyszukiwarkach internetowych i dopiero wtedy z dużym opóźnieniem dociera do świadomości szerszego grona odbiorców.</p>
<p>A jak wiadomo, na giełdzie to właśnie większość inwestorów poprzez swoją masę odpowiada za znaczne ruchy kursów. Większość, jak także wiadomo, reaguje z opóźnieniem.</p>
<p>Kiedy natomiast dana wiadomość jest juz w pełni obecna w sferze medialnej, dopiero wtedy zaczyna żyć swoim życiem. Wokół tematu krążą wywiady, wypowiadają się o nim eksperci, na jego podstawie tworzone są komentarze prasowe, opierają się inne artykuły, trwa dyskusja na forach internetowych i tak dalej.</p>
<p>Dlatego dopiero po upływie pewnego czasu na rynku można zobaczyć, że kursy giełdowe zaczynają oddawać wagę i znaczenie tego, o czym nieliczni przeczytali już miesiące wcześniej.</p>
<hr />
<h2>Emerging vs. developed markets</h2>
<p>Ciekawe odkrycie pojawiło się także w momencie, gdy naukowcy porównali sposób rozprzestrzeniania się wiadomości giełdowych na rynkach rozwiniętych i na rynkach wschodzących.</p>
<p>Okazało się, że w gospodarkach rozwiniętych kursy akcji dużo szybciej i dużo gwałtowniej reagują na pojawianie się negatywnych lub pozytywnych newsów w mediach. Czemu tak jest? Chociażby dlatego, że sieć informacyjna (prasa, telewizja, internet) jest o wiele bardziej rozwinięta, a mnogość kanałów informacji sprawia, że wiadomość powiela i rozprzestrzenia się lotem błyskawicy.</p>
<p>Drugi powód może być taki, że w przypadku rynków rozwijających się takie rzeczy jak tajemnica państwowa czy tajemnica przedsiębiorstwa są o wiele mniej restrykcyjnie przestrzegane. Dlatego też o nadchodzących informacjach, które dopiero będą wypuszczone do opinii publicznej, dużo wcześniej wiedzą wszelkiej maści insiderzy. Dzięki temu kursy potrafią za wczasu dostosować się do przyszłego wydarzenia medialnego, przez co po rzeczywistej publikacji newsa ceny nie poruszają się już tak gwałtownie.</p>
<p>Kolejnym ciekawym spostrzeżeniem było to, że rynki rozwijające się dużo mocniej reagują na wiadomości makroekonomiczne i polityczne, natomiast rynki rozwinięte większe ruchy notują po informacjach dotyczących konkretnych przedsiębiorstw.</p>
<p>To jednak nie może zbytnio dziwić, ponieważ na rynkach rozwijających się nieprzewidywalna polityka czy błyskawicznie zmieniająca się kondycja całej gospodarki potrafią mieć dewastujący wpływ na wyniki spółek giełdowych. Tymczasem w stabilnych gospodarkach, które swój rynkowy charakter ugruntowały przez dziesiątki czy setki lat, wpływ jednorazowych czynników politycznych jest o wiele słabszy.</p>
<hr />
<h2>Jak tę wiedzę wykorzystać w praktyce?</h2>
<p>Badania w pewnym sensie potwierdzają teorię, którą sam lansuję przy każdej możliwej okazji, a która mówi o tym, że rynki w krótszym terminie zachowują się zupełnie irracjonalnie i w sposób kompletnie oderwany od fundamentów.</p>
<p>Akcje potrafią rosnąć lub spadać w wyniku szumu medialnego, plotek, wydarzeń politycznych, ruchów dużych graczy, handlu algorytmicznego, formowania się bańki spekulacyjnej, paniki, insider tradingu, zmian składu indeksów, rebalansowania portfeli ETF i tak dalej. Powodów może być całe mnóstwo. Mogą występować pojedynczo, łącznie lub w dowolnych kombinacjach. Dlatego nie ma co patrzeć na ruchy akcji na giełdzie w krótszych terminach, tylko zawsze trzeba analizować przyczyny danego ruchu i brać pod uwagę fundamenty, bo prędzej czy później to właśnie one dojdą do głosu.</p>
<p>Z doświadczenia wiem, że często publikowana dobra wiadomość dla firmy, na przykład pozytywne sprawozdanie finansowe, potrafi wywołać zjazd kursu o kilka procent w ciągu jednej sesji. Dlaczego? A kto to wie. Nad takimi rzeczami nie ma się co zastanawiać, bo ruchy w trakcie tygodnia, miesiąca czy kwartału nie mają żadnego znaczenia. To zwykły szum.</p>
<p>Tegoroczne badania rodem z Columbia Business School zdają się to potwierdzać. Rynki po prostu potrzebują czasu, żeby przetrawić daną sytuację czy dane wydarzenie i odnieść je do fundamentalnej sytuacji firmy oraz do jej przyszłości, a potem odpowiednio zareagować kupując lub wyprzedając akcje.</p>
<p>Pamiętacie grupę inwestorów z książki czy z filmu The Big Short, którzy już w 2005 roku postawili na załamanie rynku nieruchomości? Ci faceci od samego początku mieli rację, jednak na odzwierciedlenie tego w cenach musieli poczekać aż dwa lata. Dopiero po takim czasie cały rynek dostrzegł to, co oni widzieli dużo wcześniej.</p>
<p>C&#8217;est la vie.</p>
<p>Zachęcam przy okazji do przeczytania tekstu o tym, że niestety <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/">rynki potrafią zostać irracjonalne znacznie dłużej niż można by się spodziewać.</a></p>
<hr />
<p><strong><em>Pełna treść pracy badawczej:</em></strong></p>
<p><em>Calomiris, Charles W. and Mamaysky, Harry, How News and Its Context Drive Risk and Returns around the World (April 1, 2017). Columbia Business School Research Paper No. 17-40. Available at SSRN: <a href="https://ssrn.com/abstract=2944826">https://ssrn.com/abstract=2944826</a></em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wiadomosci-gieldowe-2017/">Wiadomości giełdowe wpływają na ruchy cen akcji, ale&#8230; dopiero po miesiącu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/wiadomosci-gieldowe-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
