<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opcje - strona 1 - Trading For a Living 2024 rok</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/category/opcje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/category/opcje/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Jan 2026 14:15:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>Opcje - strona 1 - Trading For a Living 2024 rok</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/category/opcje/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wheel investing – prosta, ale efektywna strategia opcyjna na 2026 rok</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/wheel-investing/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/wheel-investing/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Dec 2023 12:53:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=8233</guid>

					<description><![CDATA[<p>Opcje nie zostały pomyślane jako instrumenty do spekulacji, ale raczej jako narzędzie optymalizacyjne i hedgingowe dla instytucji oraz przedsiębiorstw. Dzisiaj jednak większość indywidualnych inwestorów używa ich właściwie wyłącznie do spekulacji z uwagi na efekt dźwigni, który opcje zapewniają. To błąd. Najlepsze rezultaty bowiem można osiągnąć dopiero wtedy, gdy połączymy ze sobą oba te podejścia. Jednym [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wheel-investing/">Wheel investing – prosta, ale efektywna strategia opcyjna na 2026 rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Opcje nie zostały pomyślane jako instrumenty do spekulacji, ale raczej jako narzędzie optymalizacyjne i hedgingowe dla instytucji oraz przedsiębiorstw. Dzisiaj jednak większość indywidualnych inwestorów używa ich właściwie wyłącznie do spekulacji z uwagi na efekt dźwigni, który opcje zapewniają. To błąd. Najlepsze rezultaty bowiem można osiągnąć dopiero wtedy, gdy połączymy ze sobą oba te podejścia. Jednym z takich połączeń jest właśnie tzw. <em>wheel investing</em>.</strong></p>



<p>Strategia <em>wheel investing</em> polega na wystawianiu opcji PUT, aż do momentu ich realizacji, czyli do zakupu akcji; a następnie na wystawianiu opcji CALL na zakupione akcje, aż do czasu wykonania opcji, czyli do sprzedaży tychże akcji.</p>



<p>W tym momencie strategia zatacza koło (stąd jej nazwa), ponieważ wracamy do punktu wyjścia i możemy ponowić cały proces, zaczynając od wystawienia kolejnej opcji&nbsp;PUT.</p>



<p>W najprostszym wydaniu <em>wheel investing</em> stosowana, na przykład na jednostkach ETF SPY, pozwoli w wielu sytuacjach pobić&nbsp;benchmark, ponieważ zysk zawsze będzie powiększony o premie otrzymane z wystawienia PUT-a przed zakupem jednostek SPY, a strata będzie pomniejszona o otrzymane wcześniej premie zarówno z opcji PUT (zrealizowanych), jak i opcji CALL (niezrealizowanych).</p>



<p>Jedyną sytuacją, w której <em>wheel investing</em> nie będzie w stanie pobić benchmarku, są lata, w których giełda spektakularnie rośnie (na przykład rok 2023). W takiej sytuacji wszystkie premie opcyjne uzyskane z wystawiania opcji i ścigania kursów akcji, będą nieco niższe niż w sytuacji, gdybyśmy na początku roku swoje środki zainwestowali po prostu w ETF SPY.</p>



<p>Pytanie jednak – czy kolejnego takiego dobrego dla giełdy okresu możemy się spodziewać także po roku 2024? Odpowiedź będzie kwestią indywidualnych opinii, ale faktem jest, że średniorocznie amerykańska giełda rośnie około 10% rocznie, natomiast mądrze prowadzona strategia <em>wheel investing</em> pozwala wycisnąć z giełdy 15-20% nawet w latach, w których S&amp;P 500 osiąga jednocyfrowe zwroty.</p>



<p>Błyskotliwie prowadzona strategia <em>wheel investing</em>, na przykład z wykorzystaniem różnych nieskorelowanych instrumentów bazowych, alokowaniem niezagospodarowanej gotówki w obligacje krótkoterminowe i okresowym wykorzystywaniem margina, potrafi jednak zyski podnieść jeszcze wyżej.</p>



<p>Jeśli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam dalej. Uprzedzam jednak, że aby w pełni zrozumieć, o co tu chodzi, potrzebna jest już podstawowa przynajmniej wiedza odnośnie opcji. Polecam zatem przeczytanie pierwszych artykułów z <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/">Kompendium Opcyjnego</a>, albo przynajmniej obejrzenie tego nagrania:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-4-3 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Najlepsze strategie opcyjne (nagranie live + zaproszenie na zajęcia)" width="500" height="375" src="https://www.youtube.com/embed/qB7SzfsRgos?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Na czym polega strategia <em>wheel investing</em>?</h1>



<p>Głównym celem strategii <em>wheel investing</em> jest regularne uzyskiwanie premii zarówno z wystawionych opcji PUT, jak i później z opcji CALL. Same akcje lub ETF-y służą nam jedynie jako zabezpieczenie pod wystawionego CALL-a, a naszym celem nie jest osiągnięcie zysku wynikającego ze wzrostu instrumentu bazowego.</p>



<p>To bardzo ważne, ponieważ dzięki temu jesteśmy w stanie zarabiać pieniądze bez względu na to, czy ceny instrumentu bazowego rosną, spadają czy stoją w miejscu. I to jest właśnie największy urok i największa zaleta <em>wheel investing</em>, która sprawdzi się świetnie w czasach, kiedy na rynku nie dzieje się nic spektakularnego, czyli… przez większość czasu.</p>



<p>Taką utopijną charakterystykę możemy osiągnąć poprzez regularne wystawianie opcji PUT na poziomach ATM (<em>at-the-money)</em>, bez względu na to, gdzie te poziomy aktualnie się znajdują. Jeśli akcje rosną i opcja PUT wygasa bezwartościowa, kolejną opcję wystawiamy z wyższym poziomem, aby znalazła się ona mniej więcej w okolicach nowego ATM.</p>



<p>W sytuacji, gdy akcje spadają, utrzymujemy natomiast pierwotny poziom ATM i nigdy go nie obniżamy, a jedynie rolujemy opcję&nbsp;w czasie dopóty, dopóki można z tego uzyskać jeszcze jakieś premie netto (więcej na ten temat w dalszej części tekstu).</p>



<p>W przypadku wystawiania opcji CALL jest nieco inaczej, ponieważ te opcje powinny być&nbsp;wystawiane zawsze z poziomem <em>strike</em> nie niższym niż poziom, po którym zrealizowana została opcja PUT. Dzięki temu nigdy nie dopuścimy do sprzedaży akcji po cenie niższej niż cena zakupu.</p>



<p>W rzeczywistości często będziemy sprzedawali akcje <strong>dokładnie po cenie ich zakupu</strong>, ale to nie stanowi problemu, ponieważ… naszym celem jest zarobienie wyłącznie na premiach opcyjnych, a akcje są jedynie ich zabezpieczeniem.</p>



<p>Tak strategia <em>wheel investing</em> wygląda w dużym skrócie. Teraz przyjrzyjmy się jej w większym przybliżeniu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Jaki instrument bazowy wybrać?</h1>



<p>Fundamentem stojącym za <em>wheel investing</em> jest założenie, że instrument bazowy, na który wystawiamy opcje PUT, nie spadnie do zera i w sytuacji wystąpienia korekty, kiedyś jednak odbije. Dlaczego to takie istotne?</p>



<p>Wystawiając regularnie opcje PUT mamy praktycznie blisko 100% pewności, że któraś z nich zostanie kiedyś zrealizowana. Teoretycznie wystawiając PUT-y ATM mamy 50% szans, że zostanie on zrealizowany, ale w rzeczywistości będziemy te opcje rolowali, aby do tego nie dopuścić, więc w praktyce wykonywana będzie pewnie jedna na pięć opcji PUT.</p>



<p>Niemniej, w którymś momencie, przy dłuższych spadkach, PUT zostanie zrealizowany i utkniemy w portfelu z kupionym instrumentem bazowym. Naszym oczekiwaniem jest teraz odbicie jego ceny w okolice poziomu zakupu po to, aby móc wystawić na niego opcję CALL i spróbować ten instrument bazowy sprzedać.</p>



<p>Tu właśnie dochodzimy do sedna, a mianowicie – musimy mieć pewność, że nasz instrument bazowy wróci kiedyś do poziomu jego zakupu, bo inaczej nigdy nie uda nam się odrobić&nbsp;straty. Fakt, nasza strata i tak będzie mniejsza, niż&nbsp;jakbyśmy dane akcje kupili po prostu na rynku po cenie spot (bo uzbieraliśmy wcześniej trochę&nbsp;premii), ale ciągle będzie to strata.</p>



<p>W praktyce oznacza to, że dobrym instrumentem bazowym pod <em>wheel investing</em> są ETF-y na całe indeksy takie, jak S&amp;P 500 czy NASDAQ albo ETF-y na poszczególne sektory amerykańskiej gospodarki lub… ETF TLT na amerykańskie obligacje rządowe.</p>



<p>Ciężko byłoby sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której pięćset największych amerykańskich spółek w trakcie solidnej bessy spada i już&nbsp;nigdy nie wraca do pierwotnych poziomów. Zresztą, gdyby nawet taka sytuacja nastąpiła i utknęlibyśmy w portfelu z jednostkami SPY, to i tak oznaczałoby to wynik lepszy niż benchmark, ponieważ w międzyczasie nasza strata byłaby pomniejszona o wszystkie premie, które udało nam się&nbsp;do tej pory wypracować.</p>



<p>Osobiście unikałbym natomiast stosowania <em>wheel investing</em> na akcjach poszczególnych firm, nawet tych najlepszych i najbezpieczniejszych, ponieważ raz na jakiś czas zdarzy się, że i one przejdą do historii znikając z giełdy z wielkim hukiem (Enron, Lehman Brothers, Wirecard).</p>



<p>Jedyny wyjątek od tej reguły dopuszczałbym w sytuacji, w której swoje portfolio możemy solidnie zdywersyfikować wystawiając PUT-y na wiele różnych spółek, ale to możliwe jest już wyłącznie w wielomilionowych portfelach, więc mało kto z takiego pomysłu będzie mógł skorzystać. Zostają nam zatem do wykorzystania jednostki ETF, które same w sobie są już świetnie zdywersyfikowane.</p>



<p>Skoro wiemy już w takim razie, jakie instrumenty bazowe nadają się pod <em>wheel investing</em>, to zastanówmy się teraz nad idealnymi parametrami wystawianych opcji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Które opcje najlepiej wystawiać?</h1>



<p>W przypadku wyboru poziomu wykonania sprawa jest prosta – najlepiej sprawdzają się poziomy najbardziej zbliżone do ATM (<em>at-the-money</em>), ponieważ wtedy otrzymujemy największą premię wynikającą z największego udziału wartości czasu w cenie opcji. Opcje ATM nie mają wszakże żadnej wartości wewnętrznej, na której nam nie zależy.</p>



<p>Wybór poziomu ATM oznacza większe “ryzyko” wykonania PUT-a, ale dla nas to nie powinno mieć znaczenia, ponieważ na zakupione ewentualnie akcje czy ETF-y, wystawiamy od razu opcję CALL, uzyskując kolejną premię.</p>



<p>Wystawianie PUT-ów OTM (<em>out-of-the-money</em>) z niższą deltą może być kuszące z uwagi na mniejsze szanse ich wykonania, ale w rzeczywistości przeczy celowi stosowania strategii, a mianowicie – regularnemu zgarnianiu jak największych premii za sprzedaż czasu. Największe możliwe premie można uzyskać sprzedając wyłącznie PUT-y ATM. Koniec i kropka.</p>



<p>W przypadku późniejszego wystawiania opcji CALL sprawa wygląda podobnie, to znaczy najlepiej wstrzymać się z ich wystawianiem aż do momentu, w którym kurs akcji odbije i zbliży się do pierwotnego poziomu realizacji PUT-a. W praktyce wiele osób wystawia jednak CALL-e nawet trochę wcześniej, w okolicach delty 0.40-0.50.</p>



<p>Jeśli chodzi o termin wygasania, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jaki termin wygasania opcji?</h3>



<p>Teoretycznie optymalnie jest wystawiać tzw. opcje 1-day, czyli opcje wygasające kolejnego dnia. W praktyce jednak takie opcje dostępne są tylko na popularne ETF-y (SPY czy QQQ). Nawet ETF TLT, ani tym bardziej ETF-y sektorowe, nie mają opcji jednodniowych, lecz wyłącznie tygodniowe (5-days).</p>



<p>W takim wypadku należy wystawiać opcje o najkrótszym dostępnym terminie, jednakże z pominięciem opcji 0-day. Dlaczego unikać opcji 0-day?</p>



<p>W większości przypadków jedna opcja 0-day może zapewnić premię, powiedzmy, $0.30, ale opcja 1-day premię 0.70$. Oznacza to, że wystawiając opcje 0-day (wygasające tego samego dnia) dzisiaj oraz jutro, sumarycznie uzyskamy $0.60, ale wystawiając dzisiaj jedną opcję&nbsp;wygasającą jutro dostaniemy wyższą premię w łącznej wysokości 0.70$.</p>



<p>Wyższa wycena opcji 1-day to dodatkowa premia za ryzyko przetrzymania wystawionej opcji <em>overnight</em>, czyli przez noc. Ryzyko bierze się z niepewności odnośnie potencjalnej luki cenowej na otwarciu kolejnego dnia. Dlatego za takie opcje otrzymujemy większe premie.</p>



<p>Aczkolwiek, rozważając dłuższe terminy wykonania, ta prawidłowość przestaje już obowiązywać i – na przykład – za jedną opcję 2-day (wygasającą dwa dni później), moglibyśmy otrzymać już tylko 1.10$, a więc bardziej będzie opłacało się wystawić dwa razy, dzień po dniu, dwie kolejne opcje 1-day uzyskując za to dwa razy po 0.70$.</p>



<p>Reasumując, optymalnie jest wystawiać najkrótsze możliwe dostępne opcje, z pominięcie opcji 0-day, czyli tych wygasających tego samego dnia.</p>



<p>Osobiście unikałbym też opcji z terminami przekraczającymi 5 dni do wygaśnięcia, ponieważ im dłuższy horyzont, tym bardziej kurs akcji w tym czasie może spaść i po tym bardziej niekorzystnej cenie możemy być&nbsp;zmuszeni do ich zakupu, co utrudni nam potem rolowania oraz wystawianie CALL-a.</p>



<p>W przypadku opcji 1-day kurs ETF-a niemal na pewno nie spadnie na tyle, aby takiej opcji nie dało się&nbsp;rolować przynajmniej 2-3 razy w czasie, opóźniając jej wykonania i zgarniając dodatkowe premie. W okresach dłuższych niż liczone w dniach, takie prawdopodobieństwo jest już niestety bardzo realne.</p>



<p>Tu znowu zatem dochodzimy do tego, że najlepszym instrumentem bazowym pod <em>wheel investing</em> są płynne popularne ETF-y na indeksy, sektory lub obligacje, ponieważ tylko one mają opcje wygasające poniżej jednego tygodnia. Większość opcji na akcje posiada miesięczne terminy wygasania (chociaż trwają już przymiarki, żeby wprowadzić&nbsp;opcje dzienne także na popularne akcje).</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Rolowania – kiedy i jak rolować opcje?</h1>



<p>Przypominam główne założenie strategii <em>wheel investing</em> – naszym nadrzędnym celem nie jest zakup akcji, lecz wyciśnięcie maksymalnych możliwych premii. Rzeczywistość wygląda zatem tak, że każdego dnia (dosłownie) siadamy do platformy i główkujemy, co by tu zrobić, żeby wyciągnąć jeszcze jakieś dodatkowe kredyty.</p>



<p>Tak się składa, że często jedyną rzeczą, którą możemy zrobić, jest rolowanie PUT-ów w czasie (nigdy nie obniżamy <em>strike’ów</em>, a ich podwyższenie nic nie da).</p>



<p>Mówiąc inaczej, jeśli dzisiaj mamy już ostatni dzień wygasania opcji, w której została marginalna wartość czasu, to należy ją odkupić i w to miejsce wystawić kolejną opcję PUT z takim samym poziomem wykonania, tylko z innym terminem wygasania, najlepiej na kolejny dzień. Ta czynność nazywana jest właśnie rolowaniem.</p>



<p>Optymalnie jest rolować opcje na pierwszy kolejny dostępny termin, ale przy większych spadkach nie zawsze wygeneruje to znaczące premie, więc w sytuacji kiedy rynek idzie nie w naszą stronę, rolujemy opcje na pierwszy kolejny możliwy termin, który umożliwi nam jeszcze wygenerowanie jakichkolwiek dodatkowych premii netto za tę czynność.</p>



<p>Granicą rozsądku jest – w ostateczności, za którymś kolejnym już razem – rolowanie maksymalnie na kilka dni do przodu, ponieważ jeśli rolujemy opcję zbyt daleko w przód, to może się okazać, że za kilka dni rynek odbija i przekracza poziom <em>strike</em>, a my ciągle mamy wystawione długoterminowe zobowiązanie, które niejako blokuje nas przed wystawianiem kolejnych opcji krótkoterminowych.</p>



<p>W którymś momencie oczywiście kolejne rolowanie, nawet na kilka dni do przodu, nie będzie już&nbsp;możliwe. W takim wypadku dajemy opcji się&nbsp;wykonać, po czym spokojnie czekamy kolejne dni, tygodnie, a w ekstremalnych przypadkach – miesiące, na to, aż giełda zacznie odbijać.</p>



<p>Przy krótkoterminowych opcjach wielokrotne rolowania często jednak są możliwe i bardzo dochodowe, ponieważ po pierwsze – przez okres jednego dnia kursy ETF-ów nie spadają na tyle, żeby zabrakło płynności na nasze opcje; a po drugie – gdy kursy spadają, to rośnie VIX i zmienność implikowana poszczególnych ETF-ów, co sprawia, że za każdą kolejną opcję można otrzymać relatywnie wyższą premię niż przed spadkami.</p>



<p>W przypadku potencjalnego rolowania opcji CALL zdania są natomiast podzielone. Cześć osób preferuje rolowania opcji CALL horyzontalnie, aż do momentu, w którym rolowanie będzie niemożliwe; a inni dają się&nbsp;takiej opcji wykonać w pierwszym możliwym terminie po to, aby jak najszybciej wystawić nową opcję&nbsp;PUT i cały cykl rozpocząć na nowo.</p>



<p>Ja osobiście sprawdzam po prostu, za co dostanę większą premię w danym momencie – czy za rolowanie opcji CALL, czy może za ewentualne wystawienie nowej opcji PUT.</p>



<p>Zazwyczaj na rynku było tak, że opcje PUT zapewniały nieco wyższe premie, ale rosnący w ostatnich latach popyt na opcje 0-day i 1-day sprawił, że dzisiaj te krótkoterminowe CALL-e często osiągają nieco wyższe ceny nie tylko od PUT-ów, ale też od poziomów, na które wskazywałby model Blacka-Scholesa, więc w takim wypadku warto pozostać przy ich rolowaniu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Wheel investing</em> a obligacje amerykańskie</h1>



<p>Pomysłów na zastosowanie strategii <em>wheel investing</em> w różnych konfiguracjach i do różnych celów może być całkiem sporo, ale ten tekst już już&nbsp;i tak na tyle długi (i dla wielu osób pewnie mocno zagmatwany), że wspomnę tylko o jednej ciekawej aktualnie możliwości.</p>



<p>Bez względu na to, jaki instrument bazowy wybierzemy do tego, aby wystawiać na niego opcje PUT, to do czasu ich wykonania na naszym koncie leży gotówka potrzebna na późniejszą realizację PUT-a. Dlaczego by zatem nie ulokować jej w krótkoterminowych obligacjach typu T-Bills, wygasających na przykład każdego kolejnego tygodnia? Papiery te ciągle mają rentowność powyżej 5% w skali roku.</p>



<p>To przy okazji jest też argument za tym, że chyba lepiej dać&nbsp;się jak najszybciej wykonać&nbsp;CALL-owi, bez jego rolowania, aby uwolnić gotówkę, zapakować ją w obligacje i wystawić PUT-a na kolejny zakup. Dywidenda wypłacana przez posiadane na rachunku jednostki SPY wyniesie około 1.5%, ale obligacje zapewnią nam już rentowności przekraczające 5%.</p>



<p>Mówimy tu o dodatkowych pięciu punktach procentowych zysku rocznie bez jakiegokolwiek ryzyka, który każdego tygodnia będzie generał dodatkowe wpływy gotówkowe na nasze konto, powiększając sumaryczny zysk możliwy do wyciągnięcia ze strategii <em>wheel investing</em>.</p>



<p>Wybierając tygodniowe terminy wygasania obligacji i rolując je każdego tygodnia w przód, nigdy nie zabraknie nam płynności na wypadek, gdyby któregoś dnia trzeba było wykonać opcje, ponieważ<em>T-Bills</em> zawsze możemy sprzedać z zyskiem przed końcem tygodnia albo tymczasowo skorzystać z margina brokera, aby wywiązać się z przydzielonego wykonania opcji i spłacić&nbsp;ten <em>margin</em> pod koniec tygodnia wpływami z wykupu obligacji.</p>



<p>Jeśli rynek idzie nie po naszej myśli, zawsze też można tak zaplanować terminy wygasania kolejnych rolowanych opcji, aby przypadały one na dzień wykupu posiadanych obligacji. W ten sposób zapewnimy sobie środki gotówkowe na koncie na wypadek wygaśnięcia opcji ITM (<em>in-the-money</em>) w sytuacji, gdyby nie dało się&nbsp;ich już&nbsp;dalej rolować.</p>



<p>Więcej o tym, jak działają i jak obsłużyć amerykańskie obligacje na platformie Interactive Brokers, pisałem niedawno w obszernym artykule oraz pokazywałem w trakcie dwugodzinnego webinaru.</p>



<p>Artykuł można przeczytać w tym miejscu: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/obligacje-skarbowe-usa/">Obligacje amerykańskie krok po kroku</a>, a wideo jest do obejrzenia poniżej:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-4-3 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Obligacje USA – Dlaczego warto inwestować w amerykańskie papiery?" width="500" height="375" src="https://www.youtube.com/embed/zgcbHYYjo74?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h1 class="wp-block-heading">Łyżka dziegciu, czyli minusy <em>wheel investing</em></h1>



<p>Pisząc teksty na bloga zakładam, że kieruję je do inteligentnych i racjonalnych osób, które przed dokonaniem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej, starają się samodzielnie przeanalizować każdy pomysł i ocenić, czy w ich przypadku ma on sens, czy też nie.</p>



<p>Zawsze traktowałem i zawsze traktował będę moich czytelników jako osoby o ponadprzeciętnej inteligencji, co sprawia, że w tekstach unikam oczywistych banałów, ostrzeżeń, <em>disclaimerów</em> i uwag o tym, jak ryzykowna może być zabawa opcjami, kiedy nie mamy pokrycia na ich wykonanie; albo kiedy wystawimy ich więcej, niż poziom gotówki, którą dysponujemy i tak dalej.</p>



<p>Zakładam, że każdy, kto bierze się za temat opcji i angażuje na rynek własne pieniądze, mniej więcej chociaż wie, co robi. Dlatego nie będę powtarzał tu wszystkich ostrzeżeń związanych z handlem na rynku opcyjnym, ale zwrócę uwagę jedynie na kilka zagrożeń typowych dla strategii <em>wheel investing</em> i oczekuję, że jeśli coś jest nie do końca zrozumiałe, to czytelnik sam podrąży temat i odnajdzie odpowiednie teksty czy nagrania wideo, które rozwieją mu wszystkie wątpliwości.</p>



<p>A zatem, na co warto zwrócić uwagę przy stosowaniu strategii <em>wheel investing</em>?</p>



<h3 class="wp-block-heading">Dywersyfikacja</h3>



<p>Idealnie byłoby, gdybyśmy posiadali na tyle duży kapitał, żeby pozwolił on na jednoczesne wystawienie opcji PUT na co najmniej dwa, może trzy, nieskorelowane ze sobą instrumenty bazowe. Dobrym pomysłem są zatem równoczesne ekspozycje, chociażby na TLT i SPY, które powinny przez większość czasu poruszać się niezależnie od siebie. Dzięki temu w sytuacji, w której jedna seria PUT-ów zostanie zrealizowana, dalej mamy możliwość wystawiania kolejnych na inny instrument bazowy i kontynuowania strategii.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Cash-crunch</h3>



<p>Dywersyfikacja jest wskazana, ale może być złudna. Wspomniane obligacje i akcje, pomimo tego, że w długim horyzoncie będą nieskorelowane, to w krótkich okresach mogą zachowywać się jednak&nbsp;bardzo podobnie. Widziałem inwestorów, którzy zakładając brak korelacji pomiędzy dwoma instrumentami, nagminnie wystawiali więcej PUT-ów, niż posiadali gotówki na ich wykonanie, będąc przekonanymi, że PUT-y na akcje i obligacje nie zostaną wykonane jednocześnie, ergo – że nie potrzeba im zabezpieczenia na 100% ekspozycji. No cóż. Wystarczy jedna sytuacja, w której oba instrumenty runą w tym samym czasie i mamy <em>cash-crunch</em>, który potrafi wymazać zyski z premii uzbieranych przez cały rok. Po takim wydarzeniu nie istnieje już żadna dobra decyzja, którą można by podjąć, aby się ratować.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Underperformance</h3>



<p>Strategia <em>wheel investing</em> będzie dawała świetne rezultaty wtedy, kiedy na rynku nie panuje wielka euforia, nie formuje się kolejna bańka, ani nie mamy okresów wybitnego prosperity. W przeciwnym wypadku, <em>wheel investing</em> będzie oczywiście przynosiło bardzo dobre wyniki, ale nigdy tak dobre, jak zapakowanie się po prostu, np. w jednostki QQQ, które w 2023 roku wygenerowały już prawie 40% zwrotu. <em>Wheel investing</em> takich poziomów nigdy nie osiągnie. Z drugiej strony – ta strategia sprawdzi się świetnie w każdym innym scenariuszu. Stosując ją, trzeba się zatem pogodzić z możliwym okresowym niedowiezieniem wyników względem benchmarku, zwłaszcza w czasie dużej hossy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Timing rynku</h3>



<p>Strategia <em>wheel investing</em> polega na regularnym zbieraniu bardzo małych premii, które z czasem dopiero będą sumowały się do pokaźnej kupki gotówki. W momencie, w którym zaburzymy tę regularność, strategia zacznie spisywać się coraz gorzej. Zdaję sobie sprawę, że często istnieje duża pokusa posiadania własnego zdania odnośnie tego, co rynek zrobi w następnym tygodniu czy miesiącu, a co za tym idzie – chęć do tego, żeby, na przykład nie wystawiać kolejnego PUT-a, bo spodziewamy się korekty; albo chęć, żeby wstrzymać się z wystawieniem CALL-a, bo akcje mogą jeszcze wzrosnąć. Nie róbmy tego jednak, bo w ten sposób niszczymy całe piękno strategii <em>wheel investing</em>, która została zaprojektowana po to, żeby działać bez względu na to, co robi rynek. Do tego jednak trzeba stosować ją naprawdę regularnie, w każdych okolicznościach rynkowych.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Przelewarowanie</h3>



<p>Nie wiem, czy muszę o tym mówić, ale nie wystawiajmy, pod żadnym pozorem, więcej opcji PUT niż&nbsp;wynosi poziom posiadanej przez nas gotówki (lub płynnych ekwiwalentów, takich jak T-Bills). Zdziwilibyście się, jak wiele inteligentnych i racjonalnych na co dzień osób popłynęło przez optymistyczne zignorowanie tej prostej zasady. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której wiemy, że gdyby co, to jesteśmy w stanie z innego źródła dopłacić dodatkowe pieniądze na rachunek inwestycyjny (gdyby okazało się, że potrzebujemy ich na wykonanie wszystkich PUT-ów na raz).</p>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Last but not least…</em></h3>



<p>Jeśli mamy wybitnego pecha, może zdarzyć się&nbsp;tak, że jedne z pierwszych PUT-ów, które wystawimy, sprzedane zostaną na samej giełdowej górce, po której nastąpi błyskawiczna korekta, przeciągająca się&nbsp;w bessę, przez co PUT-y zostaną od razu zrealizowane, a my pół roku, albo i więcej, będziemy musieli czekać na odbicie, żeby móc w końcu wystawić opcję CALL, pozbyć się posiadanych akcji i zacząć cykl od nowa. Benchmark oczywiście pobijemy, bo straty zostaną ograniczone już przez pojedyncze premie z wystawienia PUT-ów, ale mimo tego, sytuacja taka daleka będzie od optymalnej.</p>



<p>Nie chcę, żeby to wszystko zabrzmiało, jak przeciwskazania do stosowania <em>wheel investing</em>, bo to potrafi być naprawdę efektywna strategia opcyjna, ale chcę tylko, aby każdy rozumiał ryzyko, nawet jeśli pozostaje ono nieznaczne, i zdawał sobie sprawę z ograniczeń wynikających z jej stosowania.</p>



<p>PS. Wdrażania tej strategii w praktyce po raz pierwszy będziemy uczyli się także w trakcie jesiennego semestru Uniwersytetu Inwestycyjnego 2024. Już teraz zapraszam na darmowe spotkanie informacyjne, na którym powiem nieco więcej o całej agendzie.</p>



<p>Data spotkania: 18 grudnia 2023, godzina 18:00</p>



<p>Wcześniejsza rejestracja: <a href="https://uniwersytet-inwestycyjny.pl/webinar/">https://uniwersytet-inwestycyjny.pl/webinar/</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">A tutaj jeszcze krótkie nagranie do obejrzenia:</h2>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Strategia opcyjna Wheel Investing – dobry pomysł na 2024 rok" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/2ZvRaEGBtCU?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wheel-investing/">Wheel investing – prosta, ale efektywna strategia opcyjna na 2026 rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/wheel-investing/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hedging i spekulacja opcjami – warsztaty live (pełne nagranie wideo)</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-od-podszewki/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-od-podszewki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2022 10:35:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=7267</guid>

					<description><![CDATA[<p>A gdyby tak móc bez żadnego dodatkowego ryzyka zarobić dodatkowych 5-6% rocznie? Albo być w stanie zabezpieczyć się przed spadkami takimi, jak te z pierwszej połowy roku? Nigdy więcej nie obawiać się dnia publikacji wyników finansowych, ani odczytów inflacji? Za każdym razem kupować akcje o parę procent taniej niż wynosi cena rynkowa? Wykorzystać spadki na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-od-podszewki/">Hedging i spekulacja opcjami – warsztaty live (pełne nagranie wideo)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>A gdyby tak móc bez żadnego dodatkowego ryzyka zarobić dodatkowych 5-6% rocznie? Albo być w stanie zabezpieczyć się przed spadkami takimi, jak te z pierwszej połowy roku? Nigdy więcej nie obawiać się dnia publikacji wyników finansowych, ani odczytów inflacji? Za każdym razem kupować akcje o parę procent taniej niż wynosi cena rynkowa? Wykorzystać spadki na giełdzie lub niemrawość rynku do zarabiania pieniędzy? No cóż, witamy w świecie opcji.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Obejrzyj pełne nagranie z webinaru</h2>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Hedging i spekulacja opcjami (pełny webinar)" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/7qkMhz8bhnI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">O co właściwie chodzi z tymi opcjami?</h2>



<p>Na giełdzie ciągle słyszy się o funduszach hedgingowych, ale mało który inwestor dokładnie wie i rozumie, na czym owy &#8222;hedging&#8221; polega. Jeszcze mniej osób wpada na pomysł, żeby samemu nauczyć się technik hedgingowych i zacząć stosować je we własnym portfelu. Szkoda. Oddajemy darmowe pieniądze.</p>



<p>Hedging to nic innego jak zabezpieczanie swojego portfolio przed spadkami na giełdzie, żeby zminimalizować wahania i obsunięcia kapitału. W końcu na tym nam – inwestorom – zależy najbardziej, czyli na tym, aby osiągnąć maksymalne możliwe zyski, przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka do minimum.</p>



<p>Hedging można co prawda prowadzić na kilka różnych sposobów, ale to i tak tylko ułamek wszystkich możliwych zastosowań opcji.</p>



<p>Na giełdzie pieniądze rzadko kiedy leżą na ziemi i czekają tylko, żeby ktoś&nbsp;je podniósł, ale w przypadku opcyjnych premii gotowych do zgarnięcia, często tak to właśnie wygląda. Wystarczy się po nie schylić.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego tak mało polskich inwestorów stosuje opcje?</h2>



<p>W Stanach Zjednoczonych wykorzystywanie opcji przez indywidualnych inwestorów jest już na porządku dziennym. W USA opcje od dawna stosowane są na równi z akcjami, a rozwój ekstremalnie tanich platform brokerskich typu Robinhood sprawił, że w ostatnich latach opcje ponownie przeżywają prawdziwy boom.</p>



<p>W Polsce ciągle jednak mamy opory, żeby przekonać się&nbsp;do stosowania derywatów. Z jednej strony masowo korzystamy z nieefektywnych i drogich form dźwigni dostępnych w formie kontraktów CFD oferowanych przez brokerów foreksowych, a z drugiej strony pomijamy możliwość stosowania &#8222;królewskich derywatów&#8221;, które w każdym chyba aspekcie są o wiele skuteczniejsze, bezpieczniejsze i bardziej wszechstronne niż CFD.</p>



<p>Moim zdaniem główne przyczyny są dwie – za jedną odpowiada kiepski PR, a za drugą ciągle żywy stereotyp.</p>



<p>Pierwszy kłopot polega na tym, że jeśli laik już w ogóle zainteresuje się opcjami, to często pomyli tradycyjne opcje CALL i PUT z opcjami binarnymi, czyli z idiotycznym spekulacyjnym instrumentem wymyślonym przez brokerów foreksowych, który jest tak zaprojektowany, że przewagę w prawdopodobieństwie zawsze będzie miało kasyno (pardon – broker).</p>



<p>Tymczasem prawdziwe opcje CALL i PUT mają ze znanymi w Polsce opcjami binarnymi tyle wspólnego, co prawo ze spwawiedliwością. Niby ta sama parafia, ale jednak różnice mamy tu dość znaczące.</p>



<p>Drugi problem jest taki, że opcje uznawane są za potwornie skomplikowany i ryzykowny instrument, którego lepiej nie dotykać, żeby się nie poparzyć.</p>



<p>Do pewnego stopnia to prawda – opcje są instrumentem kompleksowym, ale nie bardziej niż współczesny samochód osobowy.</p>



<p>Z punktu widzenia członka amazońskiego plemienia, który w magiczny sposób zostałby przeniesiony dzisiaj na ulice Londynu, wizja kierowania automobilem też byłaby nie dość, że przytłaczająca, to po prostu nierealna.</p>



<p><em>(Za pierwszym razem jazda samochodem z kierownicą po prawej stronie nawet dla mnie wydawała się nierealna).</em></p>



<p>Nie zmienia to jednak faktu, że odrobina teorii połączona z coraz większą ilością praktyki błyskawicznie owy stan rzeczy potrafi wywrócić do góry nogami, prawda?</p>



<p>Z opcjami jest podobnie. Dopóki patrzymy na nie z boku i nie rozumiemy ich budowy, sposobu działania, charakterystyki zachowania oraz celu, który dzięki nim możemy osiągnąć, to instrumenty te mogą wydać się&nbsp;przytłaczające.</p>



<p>Wystarczy jednak chociaż na chwilę wejść do tego świata, zainteresować się nim, nauczyć podstaw i nie ma już stąd ucieczki.</p>



<p>Przez ostatnich dwanaście lat pracowałem już&nbsp;chyba blisko z tysiącem różnych inwestorów i nie znam nikogo, kto poznałby opcje, a potem stwierdził, że to jednak nie dla niego. Takie rzeczy się po prostu nie zdarzają. Człowiek raczej niechętnie cofa się w rozwoju, za to chętnie idzie do przodu. Nie inaczej jest w tym przypadku.</p>



<p>Nic zresztą dziwnego, bo stosując opcje możemy osiągnąć tak wiele (nierealnych dotąd) celów, że dla laika wydają się&nbsp;one aż nierzeczywiste, a efekty ich stosowania trudne do uwierzenia. Z punktu widzenia zawodowych zarządzających funduszami hedgingowymi są one jednak czymś&nbsp;tak naturalnym, jak jazda wspomnianym samochodem albo&#8230; gra w szachy.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Do czego można wykorzystać opcje?</h2>



<p>Często używam tego porównania, bo opcje rzeczywiście przypominają&nbsp;grę w szachy. Mamy tu pewne reguły i zasady gry. Mamy określone figury i mamy z góry wyznaczone ruchy, które danymi figurami możemy wykonać na polach szachownicy.</p>



<p>Teoretycznie więc zakres możliwości zastosowań poszczególnych zagrań jest liczbą skończoną, ale liczba możliwych strategii do przeprowadzenia dzięki tym kilku figurom i kilku dostępnym ruchom jest już bliska nieskończoności (w szachach) i faktycznie nieskończona (w opcjach, bo ciągle powstają nowe).</p>



<p>Opcje są nawet prostsze od szachów, bo tutaj mamy do dyspozycji tylko dwie figury (CALL i PUT) oraz dwa ruchy, które możemy przy ich pomocy wykonać (BUY i SELL).</p>



<p>Jednak to, że każda opcja posiada do wyboru inny poziom realizacji oraz inny termin wykonania, a także to, że pojedyncze opcje możemy ze sobą łączyć w pary albo w całe grupy sprawia, że&#8230; <em>Oh boy!</em></p>



<p>Tych możliwości robi się naprawdę sporo, a dzięki opcjom możemy postawić na każdy dowolny scenariusz rynkowy, który tylko przyjdzie nam do głowy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Pomijając wysublimowane zastosowania przez arbitrażystów, HFT czy fundusze algorytmiczne, opcje dzisiaj najczęściej stosuje się do:</h3>



<ul><li>Regularnego kupowania i sprzedawania akcji po cenie lepszej niż rynkowa</li><li>Wchodzenia na rynek na górkach i niwelowania wpływu złego <em>timingu</em></li><li>Zabezpieczania się przed nadchodzącymi wydarzeniami ekonomicznymi</li><li>Zamrażania wypracowanego zysku z posiadanych akcji, bez ich sprzedawania</li><li>Grania na spadki poszczególnych spółek, ETF-ów lub całego rynkowego indeksu</li><li>Generowania &#8222;darmowych&#8221; premii opcyjnych pod postacią dodatkowej dywidendy</li><li>Zakładania bezpiecznej dźwigni z korzystnym stosunkiem zysku do strat</li><li>Wyboru parametrów zagrania z uwagi na ich wysokie prawdopodobieństwo zysku</li><li>Stosowania pozycji syntetycznych (zamiast akcji) i oszczędzania gotówki</li><li>Prowadzenia strategii &#8222;market neutral&#8221;, dających zysk w czasach stagnacji</li></ul>



<p>Największą zaletą opcji jest chyba jednak to, że są one instrumentem, którego stosowanie opiera się&nbsp;o statystykę i właściwie wszystkie zagrania wykorzystywane są zgodnie z matematyką prawdopodobieństwa. W opcjach mało jest uznaniowości, bo praktycznie każdy aspekt ich zachowania jest policzalny.</p>



<p>Dzięki temu tak dobrze pasują one jako uzupełnienie portfolio akcyjnego, bo pozwalają&nbsp;nieco okiełznać nieobliczane zachowanie się&nbsp;kursów poszczególnych spółek czy całego rynku.</p>



<p>Wplatając do swojego portfela opcje często wiele osób ma potem poczucie tego, że w końcu wie co robi, że w końcu panuje nad swoim portfelem, rozumie jego zachowanie, zna prawdopodobieństwo takich, a nie innych scenariuszy i jest przygotowana na potencjalne spadki, co w gruncie rzeczy sprowadza się&nbsp;do tego, że&#8230; śpi się spokojniej.</p>



<p>Wiedza, że jest się&nbsp;dobrze zabezpieczonym przed najgorszym możliwym scenariuszem rzeczywiście potrafi zdjąć z inwestora ciężki pokład stresu.</p>



<p>Naprawdę szkoda, że większość indywidualnych inwestorów z tej możliwości nie korzyta na co dzień. Zwłaszcza w czasach, gdy dostęp do opcji oferuje już praktycznie większość zagranicznych brokerów w cenie o wiele niższej niż jeden dolar za transakcję.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Hedging, optymalizacja, spekulacja – zapraszam na darmowy webinar!</h2>



<p>Zdaję sobie sprawę, że zawsze najtrudniej jest podjąć decyzję o tym, żeby nauczyć się&nbsp;nowego tematu (a potem jeszcze faktycznie zacząć to postanowienie realizować), dlatego chciałbym zaprosić wszystkich na darmowy dwugodzinny webinar pozwalający nieco łatwiej wejść w temat.</p>



<p>Spotkanie przeznaczone jest głównie dla osób, które do tej pory nie miały żadnej styczności z opcjami, więc proszę się nie obawiać ani skomplikowanej teorii, ani eksperckiej terminologii. Skupimy się&nbsp;na ludzkim ujęciu i czystej praktyce.</p>



<p>W trakcie webinaru pokażę trzy najpopularniejsze i najskuteczniejsze zagrania pozwalające wycisnąć z opcji naprawdę dobre rezultaty przy minimum wiedzy i zaangażowania.</p>



<p>Zaczniemy od aspektu optymalizacji portfela i omówienia tego, jak kupować i sprzedawać realne akcje za pomocą opcji CALL i PUT, żeby zyskać łatwych 3-5% zysku rocznie bez żadnego dodatkowego ryzyka.</p>



<p>Potem przejdziemy do prostego hedgingu, czyli zabezpieczania się przed wahaniami, i sprawdzimy, jak przy pomocy prostej strategii opcyjnej ukryć się przed spadkami takimi, jak te z pierwszej połowy 2022 roku.</p>



<p>Na koniec zahaczymy o spekulację i spróbujemy wykorzystać opcje do tego, żeby zastosować potężną dźwignię finansową która sprawi, że przy zachowaniu ograniczonego poziomu ryzyka, zyski z transakcji pozostaną jednak nieograniczone.</p>



<p>Przy okazji spotkanie będzie też dobrym wstępem do startującego niedługo Uniwersytetu Opcyjnego, o którym więcej można przeczytać <a href="https://www.tradingforaliving.pl/uniwersytet-opcyjny/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">w tym miejscu</a>.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-od-podszewki/">Hedging i spekulacja opcjami – warsztaty live (pełne nagranie wideo)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-od-podszewki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wykorzystać niską zmienność na rynku i wystawić trochę opcji na indeks S&#038;P 500?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-strangle/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-strangle/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2021 10:31:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=6338</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zapraszam do obejrzenia darmowego webinaru, w trakcie którego wyjaśniałem jedną z najbardziej zaawansowanych strategii opcyjnych o (teoretycznie) niezdefiniowanym ryzyku, dzięki której możliwe staje się&#160;zarabianie pieniędzy na giełdzie nawet wtedy, gdy rynek stoi w miejscu. Podczas spotkania omówione zostały następujące zagadnienia: Więcej informacji na temat strategii short volatility można znaleźć tutaj: Zapraszam do obejrzenia webinaru:</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-strangle/">Jak wykorzystać niską zmienność na rynku i wystawić trochę opcji na indeks S&#038;P 500?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Zapraszam do obejrzenia darmowego webinaru, w trakcie którego wyjaśniałem jedną z najbardziej zaawansowanych strategii opcyjnych o (teoretycznie) niezdefiniowanym ryzyku, dzięki której możliwe staje się&nbsp;zarabianie pieniędzy na giełdzie nawet wtedy, gdy rynek stoi w miejscu.</strong></p>



<p><strong>Podczas spotkania omówione zostały następujące zagadnienia:</strong></p>



<ol>
<li>Idea grania na spadek zmienności&nbsp;</li>



<li>Mechanika zagrania typu Short Strangle</li>



<li>Rola parametru implied volatility</li>



<li>Logarytmiczna prędkość upływu czasu</li>



<li>Rolowanie do pozycji typu Straddle</li>
</ol>



<p>Więcej informacji na temat strategii <em>short volatility</em> można znaleźć tutaj:</p>



<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Short volatility w </a><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">pr</a><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">akty</a><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">ce</a></li>



<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Więcej strategii short volatility</a></li>
</ol>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Zapraszam do obejrzenia webinaru:</h2>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Short Strangle na indeksie S&amp;P 500" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/iXY10-Ku89k?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>


<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr/><p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-strangle/">Jak wykorzystać niską zmienność na rynku i wystawić trochę opcji na indeks S&#038;P 500?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-strangle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>LEAPS – mniejsze ryzyko, większe zyski. Do czego wykorzystać długie opcje CALL?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/co-to-sa-leaps-dlugoterminowe-opcje-call/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/co-to-sa-leaps-dlugoterminowe-opcje-call/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 11:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=5143</guid>

					<description><![CDATA[<p>W spekulacji nie ma niczego złego, pod warunkiem, że robi się&#160;to mądrze. Mądra spekulacja oznacza natomiast zawieranie takich transakcji, w których stosunek potencjalnego zysku do podejmowanego ryzyka zdecydowanie przemawia na korzyść inwestora. Parametr ten najłatwiej osiągnąć przy pomocy LEAPS-ów. LEAPS to skrót od Long-Term Equity Anticipation Securities, czyli instrument finansowy o długiej dacie przydatności do [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-sa-leaps-dlugoterminowe-opcje-call/">LEAPS – mniejsze ryzyko, większe zyski. Do czego wykorzystać długie opcje CALL?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W spekulacji nie ma niczego złego, pod warunkiem, że robi się&nbsp;to mądrze. Mądra spekulacja oznacza natomiast zawieranie takich transakcji, w których stosunek potencjalnego zysku do podejmowanego ryzyka zdecydowanie przemawia na korzyść inwestora. Parametr ten najłatwiej osiągnąć przy pomocy LEAPS-ów.</strong></p>



<p>LEAPS to skrót od <em>Long-Term Equity Anticipation Securities</em>, czyli instrument finansowy o długiej dacie przydatności do spożycia. Mówiąc wprost, LEAPS to nic innego, jak zwykła <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">opcja CALL</a>, ale z odległym terminem wygaśnięcia.</p>



<p>Kiedy w 1990 roku giełda opcyjna w Chicago wprowadzała LEAPS-y do publicznego handlu, &#8222;długi termin&#8221; oznaczał okres ponad roku od dnia zakupu do dnia wygaśnięcia (najczęściej 1-3 lata). Dzisiaj jednak obrót na rynku tak przyspieszył, że potocznie LEAPS-ami nazywa się już wszystkie opcje CALL, które posiadają wielomiesięczne terminy wygasania (najczęściej powyżej 6 miesięcy).</p>



<p>Na tym właściwie możemy skończyć&nbsp;etap tworzenia definicji i zadać kluczowe pytanie o to, w czym LEAPS-y są lepsze od zakupu akcji albo od zakupu tradycyjnego CALL-a z krótkim terminem wykonania?</p>


<div class='_form_95'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=95&69E8347537D61&nostyles=0&preview=0'></script>


<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ograniczone straty, nieograniczone zyski</h2>



<p>Największy urok kupowania wszelkich opcji CALL jest taki, że maksymalna możliwa strata będzie z góry ograniczona do premii płaconej za zakup opcji. Zyski natomiast&#8230; zyski pozostają&nbsp;nieograniczone.</p>



<p>Wyjaśnijmy sobie jednak najpierw, jak ten mechanizm dokładnie działa.</p>



<p>Przede wszystkim zakup opcji CALL daje prawo do zakupu akcji, na które ta opcja została wystawiona (po z góry znanej cenie w z góry znanym czasie). Kupując dzisiaj <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">opcję CALL na akcje</a> Apple z terminem wykonania przypadającym za dwa lata, inwestor może zapewnić&nbsp;sobie prawo do tego, żeby po tym czasie kupić akcje Apple po cenie sprzed dwóch lat.</p>



<p>Warto zwrócić na tym etapie uwagę, że im dłuższy termin wygasania opcji, tym więcej czasu (tym większe prawdopodobieństwo), że kurs akcji znajdzie się&nbsp;jeszcze wyżej niż był&nbsp;w momencie zakupu opcji CALL. To z kolei oznacza większe prawdopodobieństwo zysku na samej opcji w dniu jej wygaśnięcia.</p>



<p>W rzeczywistości jednak zdecydowana większość opcji wygasa niewykonana, ponieważ inwestorzy nie kupują CALL-i, żeby faktycznie nabyć&nbsp;akcje, ale żeby zarobić jedynie na wzroście ich wartości. Jeśli bowiem kurs akcji rośnie, to rośnie też cena opcji.</p>



<p>I tutaj dochodzimy do elementu dźwigni.</p>



<p>Naszkicujmy przykład, w którym kupujemy roczną&nbsp;opcję CALL na akcje Apple z ceną&nbsp;wykonania na aktualnym poziomie kursu akcji, czyli 135 USD. Obecnie za roczne prawo do zakupu jednej akcji po tej właśnie cenie trzeba zapłacić 20 USD. To znaczy, że wykładając dzisiaj z góry 2000 USD, przez cały rok mamy prawo do tego, żeby w dowolnie wybranym momencie kupić sobie sto akcji Apple po cenie 135 USD.</p>



<p>Załóżmy teraz optymistycznie, że ciągu kolejnego roku akcje firmy Apple faktycznie wzrosną o niecałych 50% i w styczniu 2022 roku osiągną poziom 200 USD. W takiej sytuacji inwestor z całą pewnością będzie chciał zrealizować swój zysk z opcji. Może to zrobić&nbsp;na dwa sposoby: wykonać&nbsp;opcję lub sprzedać ją&nbsp;na rynku.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Zrealizowanie prawa z opcji</h3>



<p>Wykonanie opcji polega na tym, że jej posiadacz ma prawo kupić sto akcji po cenie 135 USD i od razu może je sprzedać na rynku publicznym po aktualnej cenie 200 USD. Dzięki temu zyskuje na takiej transakcji 65 USD na jedną akcję, co oznacza&#8230; 225% zwrotu w rok. Jak to możliwe?</p>



<p>Kurs akcji wzrósł co prawda tylko o niecałych 50%, ale przypomnijmy, że inwestor nie musiał wykładać na stół całej kwoty potrzebnej na zakup stu akcji, lecz tylko kwotę 2000 USD na zakup samego prawa do nabycia tychże akcji.</p>



<p>Alternatywnie w tradycyjnym zagraniu, inwestor mógł&nbsp;oczywiście zakupić sto akcji za łączną cenę 13 500 USD, ale po pierwsze jego zysk wtedy wyniósłby rzeczywiście niecałych 50% względem zainwestowanego kapitału, a po drugie inwestor w takim wypadku zamroził i zaryzykowałby kwotę ponad sześciokrotnie większą niż przy zastosowaniu opcji CALL.</p>



<p>Co stało by się&nbsp;bowiem w przypadku, gdyby kurs akcji zamiast wzrosnąć, spadłby o 50%? Inwestor straciłby połowę swojego zaangażowanego kapitału, a więc 6750 USD.</p>



<p>W przypadku zakupu opcji CALL maksymalna strata w najgorszym scenariuszu (nawet jeśli akcje spadną do zera) nigdy nie będzie wyższa niż koszt zakupu opcji CALL. W tym najgorszym scenariuszu inwestor traci po prostu po roku 2000 USD, co stanowi ledwie 15% wartości pozycji złożonej z pakietu stu akcji.</p>



<p>I to jest największy plus zakupu opcji CALL, czyli ograniczone straty, ale nieograniczone zyski. Dodatkowym plusem jest możliwość zamrożenia w inwestycji o wiele mniejszego kapitału niż w przypadku zakupu tradycyjnych akcji.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Odsprzedanie opcji przed czasem</h3>



<p>W rzeczywistości mało która opcja w portfelu indywidualnego inwestora doczekuję jednak do swojego terminu wykonania. Zdecydowanie częściej opcji odsprzedawane są na rynku wtórnym, aby zaksięgować zysk.</p>



<p>W przypadku odsprzedania opcji w dniu wygaśnięcia wysokość zysku z odsprzedania opcji będzie dokładnie taka sama, jak z jej zrealizowania. Cena opcji zmienia się&nbsp;bowiem w czasie. Jeśli dzisiaj wygasa opcja, która daje prawo do zakupu akcji po cenie 135 USD, a kurs tej akcji na rynku wynosi akurat 200 USD, to wartość&nbsp;wewnętrzna takiej opcji wyniesie dokładnie 65 USD i po takiej cenie będzie ją można odsprzedać komuś innemu.</p>



<p>Wartość wewnętrzna to jednak nie jedyna składowa wpływająca na aktualną&nbsp;cenę samej opcji. W naszym przypadku inwestor kupował bowiem roczną opcję&nbsp;CALL z poziomem wykonania 135 USD w sytuacji, gdy kurs akcji także wynosił 135 USD. Tutaj nie mogło być&nbsp;mowy o żadnej wartości wewnętrznej, a mimo tego opcja taka kosztowała 20 USD.</p>



<p>Tych dwadzieścia dolarów oznaczało wartość czasu. Inwestor zapłacił 20 USD za samo prawo do zakupu akcji po dzisiejszej cenie, ale dopiero za rok. Ten rok &#8222;komfortu czekania&#8221; kosztował&nbsp;go 20 USD. W dużym uproszczeniu – gdyby ta sama opcja wygasała za sześć miesięcy, kosztowałaby 10 USD, a gdyby wygasała za dwa lata, kosztowałaby 40 USD.</p>



<p>W rzeczywistości czas z opcji nie upływa liniowo ale <a href="https://www.tradingforaliving.pl/wykresy-logarytmiczne-vs-wykresy-liniowe/">logarytmicznie</a>, jednak idea jest zawsze taka sama – im dłuższy termin realizacji opcji, tym wyższa będzie jej cena. To zresztą całkiem logiczne.</p>



<p>Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie o ty, czy istnieje większe prawdopodobieństwo tego, że akcje Apple wzrosną o 50% w ciągu sześciu miesięcy czy w ciągu dwóch lat? Oczywiście, że w ciągu dwóch lat, a im większe prawdopodobieństwo takiego scenariusza, tym większa szansa na zysk, natomiast im większa szansa na zysk, tym więcej za taki przywilej (za taką opcję) trzeba zapłacić.</p>



<p>I tutaj powoli dochodzimy do sedna. Załóżmy, że w naszym przykładzie kurs akcji wzrósł&nbsp;o 50% nie w ciągu roku, ale w ciągu pół roku. Ile teraz będzie warta nasza opcja?</p>



<p>Przy cenie akcji na poziomie 200 USD i przy prawie do zakupu ich po 135 USD taka opcja musi być warta co najmniej 65 USD, bo to jest jej wartość wewnętrzna, czyli pewny zysk. Inwestor mógłby ją teraz wykonać i skorzystać ze swojego prawa, że kupić akcje po 135 USD, a potem od razu sprzedać je po 200 USD inkasując za to 65 USD zysku netto. To było by jednak błędne działanie.</p>



<p>Minęło dopiero sześć miesięcy, a zatem opcja cały czas posiada w sobie jeszcze jakąś wartość czasu. W uproszczeniu załóżmy, że jeśli rok czasu kosztował 20 USD, to przez pół roku wartość ta spadła o połowę i teraz sześć miesięcy czasu kosztuje już&nbsp;tylko 10 USD, ale mimo tego jest to jakaś&nbsp;wartość podnosząca cenę&nbsp;opcji.</p>



<p>Dlatego w rzeczywistości kurs takiej opcji na rynku wtórnym wynosiłby nie 65 USD, ale 75 USD. Dlatego inwestorowi bardziej opłacałoby się sprzedać taką opcję&nbsp;na rynku niż wykonywać prawo z tej opcji i kupować sto akcji, a potem odsprzedawać je na giełdzie.</p>



<p>To oznacza dwie bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze – inwestor nie ma w ogóle potrzeby posiadania kapitału potrzebnego na zakup stu akcji, ponieważ do tego zakupu nigdy nie dojdzie. Po drugie – im więcej wartości czasu posiada jeszcze opcja w dniu jej sprzedaży, tym większy będzie zysk inwestora.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">LEAPS-y wchodzą&nbsp;do gry</h2>



<p>Do tej pory zakładaliśmy, że jeśli mija połowa czasu życia opcji, to straci ona połowę swojej wartości. W prawdziwym świecie jednak upływ wartości czasu z opcji nie jest liniowy, ale postępuje logarytmicznie. Oznacza to, że im bardziej zbliżamy się do terminu wygasania opcji, tym bardziej będzie spadała jej wartość czasu.</p>



<p>Dla posiadacza opcji to fatalna wiadomość, ponieważ on chciałby sprzedać tę opcję z zyskiem wtedy, kiedy instrument posiada w sobie jeszcze sporo owej wartości czasu. To niejako niemalże wymusza na inwestorach kupowanie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/inwestycje-dlugoterminowe/">opcji długoterminowych</a>.</p>



<p>Cała idea nabywania LEASP-ów polega na tym, aby dać wystarczająco dużo czasu na rozwinięcie się&nbsp;oczekiwanego przez inwestora scenariusza giełdowego i zaplanować odsprzedanie swojej opcji w momencie, kiedy ta posiada w sobie jeszcze sporo wartości czasu. Będzie to rozwiązanie o wiele bardziej zyskowne niż czekanie do końca terminu wygasania, obserwując stopniową (i przyspieszająca) erozję czasu.</p>



<p>Dla przykładu – gdyby inwestor spodziewał się danego scenariusza (np. wzrostu kursu akcji o 20% w ciągu trzech miesięcy) nie powinien kupować opcji trzymiesięcznej, ale opcję pięcio lub sześciomiesięczną. W takiej sytuacji, gdy dany scenariusz rzeczywiście wystąpi i kurs akcji wzrośnie o 20% w ciągu trzech miesięcy, inwestor dalej będzie mógł&nbsp;sprzedać swoją&nbsp;opcję na miesiąc lub na dwa miesiące przed jej wygaśnięciem otrzymując za to jeszcze premię czasu.</p>



<p>Podobnie zresztą w przypadku, gdyby scenariusz się&nbsp;nie zrealizował i kurs akcji po tych trzech miesiącach stałby w miejscu. W takiej sytuacji inwestor także powinien pozbyć&nbsp;się&nbsp;swojej opcji &#8222;ratując&#8221; z niej jeszcze przynajmniej pozostałą wartość czasu.</p>



<p>Nie trudno się&nbsp;domyślić, że im więcej dni pozostało do wygaśnięcia, tym więcej wartości czasu zachowa w sobie cena opcji i tym więcej będzie jej można odzyskać, nawet w przypadku zaksięgowania straty.</p>



<p>Dlatego nabywanie opcji z długim terminem wygasania jest lepszym pomysłem niż&nbsp;tanich opcji o bardzo krótkich terminach. W tym drugim przypadku spadek wartości czasu będzie bowiem błyskawiczny, a zatem opcja taka szybko straci na wartości. Jak szybko? No cóż.</p>



<p>Geometryczny postęp spadku wartości czasu najbardziej widoczny staje się na około 45 dni przed upływem terminu wygasania. To jest właśnie moment, w którym bezapelacyjnie opcja powinna być&nbsp;sprzedawana.</p>



<p>Jedyny wyjątek jest taki, kiedy CALL znalazł się już tak głęboko <em>in-the-money</em>, że właściwie nie posiada żadnej wartości czasu, bo cała jest cena to wartość wewnętrzna. Mówi się&nbsp;wtedy, że opcja znalazła się w stanie parytetu z akcjami i w takim wypadku można trzymać ją&nbsp;aż do wygaśnięcia.</p>



<p>Sprowadzając to teraz do jakiejś prostej rady. Jeśli inwestor zakłada, że dany scenariusz rynkowy zadzieje się w ciągu dwóch miesięcy – powinien kupić&nbsp;taką&nbsp;opcję, którą będzie mógł odsprzedać po dwóch miesiącach, zachowując w niej jeszcze co najmniej 45 dni czasu. W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem było by więc kupienie opcji o czteromiesięcznym terminie wygasania.</p>



<p>W rzeczywistości jednak mało który inwestor posiada zdolności do tak dobrego określania momentów zwrotnych na rynku, żeby robić&nbsp;to z dokładnością do dwóch miesięcy. Dlatego polecanym rozwiązaniem wydaje się&nbsp;celowanie w opcje o terminach wygasania w okolicach od sześciu miesięcy do jednego roku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kwestia zmienności oczekiwanej</h2>



<p>Wartość wewnętrzna i wartość czasu to nie jedyne składowe ceny opcji. Szalenie istotna dla jej wyceny jest bowiem jeszcze kwestia zmienności samego instrumentu bazowego, czyli konkretnych akcji.</p>



<p>Im bardziej zmienne dane akcje, tym bardziej prawdopodobne, że ich kurs w określonym czasie życia opcji osiągnie poziom ich wykonania. Ergo, za akcje o dużej zmienności oczekiwanej trzeba zapłacić&nbsp;większą premię.</p>



<p>Drugi wniosek jest jednak taki, że warto kupować swojego LEAPS-a akurat wtedy, kiedy oczekiwana zmienność jest niska, a sprzedawać go wtedy, kiedy zmienność ta jest wysoka. Odczyt parametru <em>implied volatility</em>, bo o nim tutaj mówimy, przypomina trochę nieregularny wykres EKG, ale z łatwością da się&nbsp;na nim zaobserwować szczyty i niziny.</p>



<p>W momencie, gdy mamy do czynienia z niskim odczytem IV, oczekiwana przez inwestorów zmienność na danym instrumencie jest niska, a zatem niski mamy też popyt na opcje, przez co – zgodnie z modelem Blacka-Scholesa – kurs opcji spada. To są idealne momenty, żeby je kupić.</p>



<p>Z drugiej strony, gdy szaleństwo (lub panika) na rynku osiąga szczyty i popyt na opcje rośnie niebotycznie (rośnie ich <em>implied volatility</em>) to bardzo dobra okazja, żeby opcje wystawiać lub pozbywać się wtedy tych posiadanych, ponieważ można otrzymać za nie wyższą cenę niż w czasach o niskiej zmienności.</p>



<p>Więcej na ten temat można poczytać w artykule: &#8222;<a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Jak działają opcje?</a>&#8222;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Znaczenie odpowiedniego instrumentu bazowego</h2>



<p>Nawet kupienie opcji długoterminowej w czasie, gdy zmienność jest niska, nie da zarobić żadnych&nbsp;pieniędzy, jeśli kurs instrumentu bazowego nie pójdzie do góry na tyle, żeby zniwelować spadek wartości czasu. Oznacza to potrzebę mocno selektywnego podejścia do wyboru akcji, na które chcemy kupić LEAPS-y.</p>



<p>Tajemnicą poliszynela jest to, że najbardziej na rynku rosną <a href="https://www.tradingforaliving.pl/encyklopedia/growth/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">spółki z kategorii <em>growth</em></a>, czyli takie o największej dynamice poprawy przychodów, zysków czy gotówki generowanej z działalności operacyjnej. Duże wzrosty w krótkim czasie często zaliczają spółki lubiane, medialne, z dobrą narracją, z ciekawym produktem, liderzy swoich sektorów lub takie firmy, które dopiero tworzą swoją&nbsp;kategorię.</p>



<p>Wszędzie tam, gdzie istnieje największe możliwe pole do wzrostu (ale też spore ryzyko niepowiedzenia) długoterminowe LEAPS-y sprawdzą się&nbsp;idealnie, bo przy minimalnym z góry ograniczonym ryzyku można uzyskać ekspozycję na przyszłościowe spółki z możliwością zysku wielokrotnie przekraczającego 100% zainwestowanego kapitału.</p>



<p>W przypadku zakupu pojedynczych akcji to też będzie oczywiście możliwe, ale zamrażana (ryzykowana) kwota jest tu o wiele większa, a potencjalne zyski zawsze będą nieporównywalnie mniejsze w odniesieniu do zainwestowanego kapitału niż&nbsp;w przypadku zakupu długoterminowych opcji CALL na te same akcje, za które wystarczy zapłacić&nbsp;ułamek wartości całej pozycji.</p>



<p>Finalnym, ale szalenie istotnym zastrzeżeniem jest też to, aby unikać kupowania LEAPS-ów na akcje, które bardzo spadły. W przypadku mocnych giełdowych korekt <em>implied volatility</em> rośnie do tego stopnia, że niemal każda opcja staje się&nbsp;błyskawicznie przewartościowana. Nabywanie ich w takim momencie to przepłacanie w stosunku do jej uczciwej wartości. Każda oczekiwana zmienność kiedyś&nbsp;w końcu spadnie, a razem z nią&nbsp;cena takiej opcji.</p>



<p>Zdecydowanie lepszą&nbsp;strategią&nbsp;jest kupowanie LEAPS-ów na spółki typu <em>growth</em>, ale takie, które znajdują się w wielomiesięcznych (a najlepiej wieloletnich) trendach wzrostowych. Poziom <em>implied volatility</em> na takich akcjach zazwyczaj jest relatywnie niski, w dodatku mamy pewność, że rynek już jakiś&nbsp;czas temu zauważył spółkę i nie ma nic przeciwko regularnemu podbijaniu jej ceny.</p>



<p>To z kolei jest o tyle istotne, że statystycznie akcje, które znajdują się&nbsp;w trendach rosnących, mają o wiele większe prawdopodobieństwo dalszego utrzymania się w tych trendach niż ulegnięcia nagłemu odwróceniu.</p>



<p>Więcej na temat strategii <em>momentum trading</em> można przeczytać <a href="https://www.tradingforaliving.pl/momentum-trading/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">w tym artykule</a>.</p>



<p>Nawet jednak, gdyby niefortunnie korekta rozpoczęła się&nbsp;tuż po zakupie opcji CALL, to sam fakt, że opcja posiada wielomiesięczny termin wygaśnięcia, pozwoli zapewnić tzw. <em>staying power</em> i spokojnie przeczekać okresy zawirowania nie narażając na ryzyko zbyt dużej części swojego portfela.</p>



<p>Statystycznie bowiem, w ciągu ostatniego stulecia, większość indeksów średnio w ciągu sześciu miesięcy od wystąpienia krachu znajdowała się już ponownie na nowych szczytach. Stosowanie więc co najmniej sześciomiesięcznych LEAPS-ów powinno pozwolić przekuć tę obserwację na realne zyski widoczne na rachunku inwestora.</p>



<p><strong>Zapraszam do obejrzenia warsztatów poświęconych temu, jak wykorzystać to wszystko w praktyce:</strong></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Jak działa dźwignia w opcjach CALL i PUT?" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/lCpITNURcqM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-sa-leaps-dlugoterminowe-opcje-call/">LEAPS – mniejsze ryzyko, większe zyski. Do czego wykorzystać długie opcje CALL?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/co-to-sa-leaps-dlugoterminowe-opcje-call/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wykorzystać wysoką zmienność i przy pomocy opcji kupić akcje lub pospekulować na indeksie?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/wysoka-zmiennosc-opcje-put/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/wysoka-zmiennosc-opcje-put/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2020 13:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=5185</guid>

					<description><![CDATA[<p>W&#160;sportach drużynowych popularne jest powiedzenie, że&#160;gra się&#160;tak, jak przeciwnik pozwala. Na&#160;giełdzie jest podobnie. Nie&#160;mamy bowiem żadnego wpływu na&#160;to, co akurat robi rynek, ale&#160;mamy za&#160;to&#160;stuprocentowy wpływ na&#160;to, jak zareagujemy na&#160;jego zachowanie. A&#160;więc, co dzisiaj robi rynek i&#160;jak można na&#160;tym zarobić trochę pieniędzy? Jedno jest pewne – rynek robi obecnie dziwne rzeczy. Jeśli jeszcze kilka miesięcy temu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wysoka-zmiennosc-opcje-put/">Jak wykorzystać wysoką zmienność i przy pomocy opcji kupić akcje lub pospekulować na indeksie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W&nbsp;sportach drużynowych popularne jest powiedzenie, że&nbsp;gra się&nbsp;tak, jak przeciwnik pozwala. Na&nbsp;giełdzie jest podobnie. Nie&nbsp;mamy bowiem żadnego wpływu na&nbsp;to, co akurat robi rynek, ale&nbsp;mamy za&nbsp;to&nbsp;stuprocentowy wpływ na&nbsp;to, jak zareagujemy na&nbsp;jego zachowanie. A&nbsp;więc, co dzisiaj robi rynek i&nbsp;jak można na&nbsp;tym zarobić trochę pieniędzy?</strong></p>



<p>Jedno jest pewne – rynek robi obecnie dziwne rzeczy. Jeśli jeszcze kilka miesięcy temu spadki i&nbsp;wzrosty indeksów o&nbsp;parę procent w&nbsp;ciągu jednego dnia uważane były za&nbsp;spektakularne wahania, to&nbsp;dzisiaj definicję tę trzeba by&nbsp;napisać na&nbsp;nowo.&nbsp;</p>



<p>Indeks zmienności (volatility index), czyli&nbsp;<a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-vix/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">popularny VIX</a>, w&nbsp;ciągu kilku zaledwie dni wzrósł o&nbsp;setki procent i&nbsp;skoczył do&nbsp;poziomów nie&nbsp;widzianych jeszcze w&nbsp;swojej kilkudziesięcioletniej historii. Dla porównania – w&nbsp;ostatnich tygodniach zmienność na&nbsp;rynku była dwa razy większa niż w&nbsp;czasie pęknięcia bańki na&nbsp;dot-comach i&nbsp;o&nbsp;30% większa niż w&nbsp;czasie ostatniego kryzysu finansowego z&nbsp;2008&nbsp;roku.</p>



<p>Takie okazje aż proszą się o&nbsp;to, żeby&nbsp;wykorzystać je do&nbsp;wystawiania opcji. Ogólna zasada zarabiania na&nbsp;rynkach finansowych mówi wszakże, iż należy kupować&nbsp;tanio i&nbsp;sprzedawać&nbsp;drogo. Fakt. Poziom VIX-a jest natomiast główną składową wpływającą na&nbsp;ceny opcji. To&nbsp;drugi fakt. Im większy strach na&nbsp;rynku (wysoki VIX), tym większy popyt na&nbsp;opcje, który&nbsp;z&nbsp;kolei podnosi ich cenę. Tak&nbsp;działa model wyceny opcji Blacka-Scholesa. To&nbsp;fakt trzeci.</p>



<p>Czas zatem na&nbsp;wniosek, który&nbsp;tym razem będzie prosty: jeśli coś ma wysoką cenę, to&nbsp;powinniśmy to&nbsp;coś sprzedawać. Brzmi rozsądnie. Pytanie tylko, na&nbsp;co konkretnie wystawiać opcje, z&nbsp;jakim terminem wygasania i&nbsp;z&nbsp;jakim poziomem wykonania? Tutaj zaczynają się&nbsp;schody, bo wariantów mamy całkiem sporo.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wystawianie opcji PUT, żeby&nbsp;kupić rzeczywiste akcje</strong></h2>



<p>Sprzedaż, czy&nbsp;inaczej wystawienie opcji PUT, zobowiązuje nas do&nbsp;zakupu wybranych akcji kiedyś w&nbsp;przyszłości po&nbsp;z&nbsp;góry ustalonej cenie w&nbsp;zamian za&nbsp;premię, którą otrzymujemy dzisiaj. Tyle wprowadzenia.&nbsp;</p>



<p>Przykładowo, zamiast kupować akcje Apple teraz po&nbsp;obecnej cenie w&nbsp;okolicach 250&nbsp;USD, możemy zobowiązać się, że&nbsp;kupimy je po&nbsp;tym właśnie kursie, ale&nbsp;dopiero za&nbsp;rok, kiedy echa epidemii ucichną na&nbsp;amen.</p>



<p>W&nbsp;zamian za&nbsp;ten czas oczekiwania otrzymamy już&nbsp;dzisiaj premię w&nbsp;wysokości prawie 39&nbsp;USD. Będzie to&nbsp;nasza zapłata za&nbsp;zobowiązanie się&nbsp;do&nbsp;zakupu każdej jednej akcji. Tak&nbsp;więc&nbsp;przy pakiecie stu akcji naszym dzisiejszym zyskiem będzie 3900&nbsp;USD, które od&nbsp;razu zaksięgowane zostanie na&nbsp;rachunku.&nbsp;</p>



<p>W&nbsp;efekcie tej&nbsp;transakcji będziemy mieli otwarte zobowiązanie, żeby&nbsp;tych sto akcji kupić w&nbsp;przyszłym roku po&nbsp;cenie 250&nbsp;USD, czyli po&nbsp;takiej, po&nbsp;jakiej i&nbsp;tak&nbsp;dzisiaj musielibyśmy je nabyć.</p>



<p>Co na&nbsp;tym zyskujemy? Premię oczywiście, która&nbsp;przyznawana jest niejako za&nbsp;czas oczekiwania na&nbsp;dokonanie się&nbsp;transakcji. 39&nbsp;USD z&nbsp;250&nbsp;USD to&nbsp;zaksięgowany zysk w&nbsp;wysokości 15%, jeszcze zanim w&nbsp;ogóle akcje znajdą się&nbsp;na&nbsp;rachunku.&nbsp;</p>



<p>Jeśli sytuacja wygląda zbyt pięknie, żeby&nbsp;była prawdziwa, to&nbsp;trzeba mieć świadomość, że&nbsp;tak&nbsp;wysokie premie są możliwe do&nbsp;uzyskania tylko&nbsp;z&nbsp;uwagi na&nbsp;ogromną&nbsp;panikę wywołaną epidemią wirusa i&nbsp;niespotykanym w&nbsp;historii wzrostem indeksu VIX. Kiedy sytuacja zacznie się&nbsp;uspokajać, premie za&nbsp;czekanie drastycznie spadną.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak otworzyć taką transakcję na&nbsp;opcjach PUT?</strong></h4>



<p>Na&nbsp;platformie LYNX Broker z&nbsp;menu „New Window” należy wywołać łańcuch opcyjny, czyli „Option Chain”, a&nbsp;następnie wybrać dwa kluczowe parametry: datę wygasania opcji i&nbsp;poziom jej wykonania. Inaczej mówiąc są to&nbsp;parametry odpowiedzialne za&nbsp;to, kiedy kupimy akcje i&nbsp;po&nbsp;jakiej cenie.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://876094.smushcdn.com/1949643/wp-content/uploads/2020/03/Zrzut-ekranu-2020-03-27-o-14.53.19-1024x595.png?lossy=0&amp;strip=1&amp;webp=1" alt="" class="wp-image-5106"/></figure>



<p>Dobór obu zmiennych będzie wpływał na&nbsp;wysokość premii, którą dostaniemy. Ogólna prawidłowość jest taka, że&nbsp;im odleglejszy termin wygasania opcji (dłuższy czas oczekiwania) i&nbsp;im wyższa cena zakupu akcji (poziom&nbsp;<em>strike</em>), tym większą premię gotówkową można uzyskać za&nbsp;zawarcie takiej transakcji. Czysta logika.&nbsp;</p>



<p>Na&nbsp;przykładzie powyżej, wybierając opcje z&nbsp;datą wygaśnięcia&nbsp;18&nbsp;czerwca 2021&nbsp;i&nbsp;z&nbsp;ceną zakupu akcji na&nbsp;poziomie&nbsp;250, modelowa premia możliwa do&nbsp;uzyskania z&nbsp;wystawienia opcji PUT to&nbsp;38.81&nbsp;USD, ale&nbsp;decydując się na&nbsp;zakup akcji po&nbsp;wyższej cenie, np.&nbsp;275&nbsp;USD, premia wzrasta już do&nbsp;52.97&nbsp;USD.</p>



<p>Dobór terminu wygasania i&nbsp;poziomu zakupu akcji powinien zależeć w&nbsp;tym przypadku od&nbsp;preferencji inwestora i&nbsp;jego zdania na&nbsp;temat tego, czego spodziewa się po&nbsp;zachowaniu rynku.&nbsp;</p>



<p>Gdy&nbsp;uważamy, że&nbsp;nawet jeśli korekta na&nbsp;akcjach jeszcze się&nbsp;rozwinie w&nbsp;najbliższym czasie, ale&nbsp;do&nbsp;czerwca 2021&nbsp;roku kursy powinny być już&nbsp;przynajmniej na&nbsp;tym samym poziomie co dzisiaj, to&nbsp;dobrym rozwiązaniem będzie wybór takiej właśnie daty i&nbsp;aktualnej ceny, jak te zaproponowane powyżej.&nbsp;</p>



<p>Jeśli dla odmiany spodziewamy się, że&nbsp;odbicie nastąpi o&nbsp;wiele szybciej i&nbsp;kurs będzie o&nbsp;wiele wyżej niż dzisiaj, to&nbsp;w&nbsp;takim wypadku można wybrać krótszy termin wygasania opcji i&nbsp;nieco wyższy poziom zakupu akcji.&nbsp;</p>



<p>Dobór tych kryteriów jest obecnie kwestią subiektywną, ponieważ wskazania VIX-a są na&nbsp;tyle wysokie, że&nbsp;pozytywnie wpływają na&nbsp;ceny wszystkich sprzedawanych opcji, bez&nbsp;względu na&nbsp;ich terminy czy&nbsp;poziomy wykonania.&nbsp;</p>



<p>Od&nbsp;strony technicznej, żeby&nbsp;przenieść wybraną&nbsp;opcję PUT do&nbsp;arkusza zleceń i&nbsp;zawrzeć transakcję, należy w&nbsp;łańcuchu opcyjnym kliknąć na&nbsp;jej cenę Bid, czyli na&nbsp;taką, po&nbsp;jakiej ktoś chciałby obecnie tę opcje od&nbsp;nas kupić.</p>



<p>W&nbsp;ten sposób zlecenie zostanie przeniesione do&nbsp;formatki, w&nbsp;której&nbsp;następnie możemy ręcznie dostosować wysokość premii, jaką chcemy otrzymać za&nbsp;wystawienie opcji.</p>



<p>Nie&nbsp;poleca się natomiast wystawiania zleceń po&nbsp;cenie Bid, ale&nbsp;raczej sugerowane jest podanie własnej ceny z&nbsp;limitem na&nbsp;wysokości arytmetycznego środka pomiędzy aktualnym poziomem Bid i&nbsp;Ask lub w&nbsp;okolicach jej ceny modelowej.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co się&nbsp;stanie, jeśli cena będzie wyżej?</strong></h4>



<p>Załóżmy, że&nbsp;wystawiliśmy opcję PUT na&nbsp;zakup stu akcji Apple po&nbsp;cenie 250&nbsp;USD z&nbsp;terminem wygasania na&nbsp;czerwiec 2021&nbsp;roku. Co się&nbsp;stanie, jeśli ostatniego dnia życia opcji, kurs akcji będzie powyżej tej&nbsp;ceny?</p>



<p>Otóż… nic. Opcja wygaśnie bezwartościowa i&nbsp;akcji finalnie nie&nbsp;uda się&nbsp;kupić, a&nbsp;naszym zyskiem będzie tych kilkanaście procent otrzymanej pierwotnie premii, która&nbsp;w&nbsp;całości zostaje w&nbsp;kieszeni inwestora.</p>



<p>W&nbsp;takim wypadku możemy oczywiście ponowić całe zagranie i&nbsp;jeszcze raz sprzedać opcję PUT na&nbsp;następnych dwanaście miesięcy z&nbsp;wyższą ceną wykonania niż pierwotnie, inkasując za&nbsp;to&nbsp;kolejną premie gotówkową.&nbsp;</p>



<p>Zagranie takie można powtarzać do&nbsp;skutku, aż w&nbsp;końcu uda się&nbsp;kupić pożądane akcje.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co się&nbsp;stanie, jeśli cena będzie niżej?</strong></h4>



<p>W&nbsp;takim wypadku opcja zostanie zrealizowana i&nbsp;akcje zostaną kupione po&nbsp;cenie wykonania opcji, czyli tutaj po&nbsp;250&nbsp;USD. Opcja PUT w&nbsp;dniu jej wygaśnięcia zawsze będzie wykonana, jeśli cena akcji znajdzie się przynajmniej o&nbsp;jednego cena poniżej poziomu&nbsp;<em>strike price</em>.</p>



<p>Z&nbsp;punktu widzenia inwestora, który&nbsp;pierwotnie otrzymał&nbsp;39&nbsp;USD&nbsp;premii za&nbsp;wystawienie opcji, oznacza to, że&nbsp;nawet jeśli aktualna cena akcji znajdzie się na&nbsp;poziomie, np.&nbsp;220&nbsp;USD, a&nbsp;zakup akcji nastąpi po&nbsp;cenie 250&nbsp;USD, to&nbsp;w&nbsp;dalszym ciągu można tu mówić o&nbsp;zysku netto wynoszącym&nbsp;9&nbsp;USD na&nbsp;jedną akcję.&nbsp;</p>



<p>Dopiero sytuacja, w&nbsp;której&nbsp;akcje obsuwają się poniżej&nbsp;211&nbsp;USD, spowoduje na&nbsp;rachunku ujemny zysk netto, ponieważ wysokość premii nie&nbsp;zniweluje już&nbsp;wtedy straty na&nbsp;spadku wartości akcji. Poziom 211&nbsp;USD, czyli&nbsp;<em>tzw. break-even point</em>, wziął się z&nbsp;ceny zakupu akcji 250&nbsp;USD pomniejszonej o&nbsp;uzyskane premie w&nbsp;wysokości 39&nbsp;USD.</p>



<p>Mimo tego inwestor, który&nbsp;nabył akcje w&nbsp;ten sposób i&nbsp;tak&nbsp;w&nbsp;każdym możliwym przypadku wyjdzie na&nbsp;tym lepiej niż osoba, która&nbsp;pierwotnie kupiłaby te akcje po&nbsp;rynkowej cenie 250&nbsp;USD nie&nbsp;otrzymując za&nbsp;to&nbsp;premii.</p>



<p>Warto dodać jeszcze, że&nbsp;w&nbsp;takim zagraniu pojawia się „ryzyko” wykonania opcji przed&nbsp;czasem. Pomimo tego, że&nbsp;termin wygasania przypada na&nbsp;czerwiec 2021&nbsp;roku, to&nbsp;istnieje mała szansa, iż takie opcje zostaną zrealizowane wcześniej. Z&nbsp;punktu widzenia inwestora to&nbsp;jednak bardzo dobra wiadomość, ponieważ pierwotnie zakładał on, że&nbsp;otrzymuje&nbsp;39&nbsp;USD zysku z&nbsp;premii w&nbsp;zamian za&nbsp;rok czekania na&nbsp;zakup akcji, a&nbsp;tymczasem okazuje się, że&nbsp;ten okres zostanie skrócony.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wystawianie opcji PUT, żeby&nbsp;spekulować na&nbsp;indeksie</strong></h2>



<p>Dla osób, które nie&nbsp;chcą kupować poszczególnych akcji w&nbsp;pakietach po&nbsp;sto lub nie&nbsp;mogą sobie na&nbsp;to&nbsp;pozwolić z&nbsp;uwagi na&nbsp;niedostateczną&nbsp;wysokość kapitału na&nbsp;koncie, istnieje alternatywa w&nbsp;postaci opcji typu europejskiego.</p>



<p>Opcje europejskie nie&nbsp;mają nic wspólnego z&nbsp;geograficznym położeniem giełd czy&nbsp;aktywów. Jedyną różnicą względem „normalnych” odpowiedników typu amerykańskiego jest to, że&nbsp;nie&nbsp;istnieje możliwość ich wykonania przed&nbsp;czasem. Opcje europejskie wystawiane są zatem najczęściej na&nbsp;różnego typu wirtualne indeksy, których&nbsp;nie&nbsp;da się kupić.</p>



<p>W&nbsp;takim wypadku opcje rozliczane są wyłącznie na&nbsp;koniec swojego terminu wygasania i&nbsp;nie&nbsp;ma ryzyka, że&nbsp;druga strona transakcji wykona je przed&nbsp;czasem. To&nbsp;oznacza, że&nbsp;w&nbsp;dniu rozliczenia na&nbsp;koncie nie&nbsp;musi znajdować się gotówka potrzebna do&nbsp;ewentualnego wykupienia akcji.</p>



<p>Opcje europejskie mogą być więc&nbsp;dobrą alternatywą, która&nbsp;pozwoli wykorzystać sytuację bardzo wysokiej zmienności poprzez wygenerowanie sporej premii z&nbsp;wystawienia PUT-a, a&nbsp;jednocześnie będzie to&nbsp;zgrabny wariant do&nbsp;zastosowania na&nbsp;mniejszych rachunkach.&nbsp;</p>



<p>Poniżej przykład zagrania podobnego do&nbsp;zakupu akcji Apple, ale&nbsp;tym razem na&nbsp;wirtualnym indeksie S&amp;P 500&nbsp;Mini, który&nbsp;oddaje idealnie ruchy indeksu S&amp;P 500, lecz&nbsp;jego wartość jest o&nbsp;jedno zero mniejsza, przez&nbsp;co inwestycja nie&nbsp;wymaga zbyt dużego kapitału.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://876094.smushcdn.com/1949643/wp-content/uploads/2020/03/Zrzut-ekranu-2020-03-27-o-14.52.55-1024x593.png?lossy=0&amp;strip=1&amp;webp=1" alt="" class="wp-image-5107"/></figure>



<p>W&nbsp;tym wypadku załóżmy, że&nbsp;spodziewamy się, iż do&nbsp;końca tego roku indeks S&amp;P 500&nbsp;Mini będzie powyżej poziomu, na&nbsp;którym&nbsp;znajduje się&nbsp;dzisiaj, czyli 255&nbsp;pkt. Wybieramy więc&nbsp;taki właśnie poziom wykonania oraz&nbsp;termin wygasania przypadający na&nbsp;18&nbsp;grudnia&nbsp;tego roku.</p>



<p>W&nbsp;zamian za&nbsp;wystawienie opcji otrzymujemy w&nbsp;zaokrągleniu&nbsp;29&nbsp;USD na&nbsp;jedną jednostkę, czyli razem 2900&nbsp;USD, ponieważ tylko&nbsp;taką&nbsp;wielokrotnością można handlować. Zysk lub strata z&nbsp;tego zagrania zostanie rozliczona gotówkowo 19-tego grudnia w&nbsp;zależności od&nbsp;tego, gdzie będzie wtedy znajdował się indeks S&amp;P 500.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ile można zarobić?</strong></h4>



<p>Maksymalny możliwy zysk to&nbsp;wysokość premii zaksięgowanej w&nbsp;dniu wystawienia opcji, czyli 2900&nbsp;USD. Zysk w&nbsp;pełnej wysokości przypadnie nam wtedy, gdy&nbsp;indeks S&amp;P 500&nbsp;18-tego grudnia zamknie się przynajmniej o&nbsp;jednego centa powyżej poziomu 2555&nbsp;pkt., co będzie oznaczało poziom 255&nbsp;pkt. na&nbsp;indeksie S&amp;P 500&nbsp;Mini.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Zysk netto pojawi się&nbsp;jednak także wtedy, gdy&nbsp;kurs indeksu zamknie się&nbsp;poniżej poziomu 255&nbsp;pkt. W&nbsp;takim wypadku bowiem do&nbsp;pewnego momentu strata na&nbsp;indeksie będzie jeszcze niwelowana przez&nbsp;zysk z&nbsp;premii opcyjnej w&nbsp;wysokości&nbsp;29&nbsp;USD na&nbsp;jednostkę.&nbsp;</p>



<p>Tak&nbsp;więc&nbsp;nasz próg rentowności wynosi tutaj 226&nbsp;pkt., co oznacza, że&nbsp;dopóki indeks S&amp;P 500&nbsp;zamknie 18-tego grudnia powyżej poziomu 2260&nbsp;pkt., odnotujemy łącznie z&nbsp;całej transakcji jakiś zysk netto.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ile można stracić?</strong></h4>



<p>Wysokość potencjalnych strat teoretycznie wynosi 226&nbsp;USD na&nbsp;sztukę, czyli 22&nbsp;600&nbsp;USD na&nbsp;całej pozycji. Tego typu strata absolutna odnotowana byłaby wtedy, gdyby&nbsp;indeks S&amp;P 500&nbsp;do&nbsp;18-tego grudnia spadł do&nbsp;zera.&nbsp;</p>



<p>Taki rozwój wydarzeń w&nbsp;praktyce jest oczywiście niemożliwy do&nbsp;zrealizowania, ale&nbsp;unaocznia on, że&nbsp;z&nbsp;góry nie&nbsp;jesteśmy w&nbsp;stanie oszacować poziomu ewentualnych strat, dlatego że&nbsp;nie&nbsp;wiemy, gdzie tego dnia zamknie się&nbsp;indeks.</p>



<p>To, co jesteśmy w&nbsp;stanie oszacować z&nbsp;całą pewnością, to&nbsp;fakt, że&nbsp;jeśli tylko&nbsp;indeks S&amp;P 500&nbsp;Mini zamknie się poniżej poziomu 226&nbsp;pkt. jakaś strata netto zostanie zaksięgowana. Gdyby&nbsp;indeks zamknął się&nbsp;na&nbsp;poziomie 199&nbsp;pkt, strata netto wyniosłaby 27&nbsp;USD na&nbsp;jednostkę, czyli 2700&nbsp;USD na&nbsp;całą pozycję. Gdyby&nbsp;pod&nbsp;koniec roku indeks zamknął się&nbsp;na&nbsp;poziomie 215&nbsp;pkt., strata wyniosłaby 1100&nbsp;USD.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak zabezpieczyć się przed&nbsp;stratami?</strong></h4>



<p>Istnieje jednak prosty sposób, aby przed&nbsp;nieograniczonymi stratami skutecznie się&nbsp;zabezpieczyć. Do&nbsp;każdej wystawionej opcji PUT, można bowiem dokupić inną&nbsp;opcję PUT na&nbsp;poziomie o&nbsp;wiele niższym, która&nbsp;będzie zabezpieczeniem dla swojej wystawionej siostry.</p>



<p>Dla przykładu do&nbsp;<strong>wystawionej&nbsp;</strong>opcji PUT z&nbsp;poziomem 255&nbsp;pkt, można&nbsp;<strong>kupić&nbsp;</strong>opcję PUT z&nbsp;poziomem 200&nbsp;pkt., dzięki czemu nasza maksymalna potencjalna strata brutto zostanie ograniczona do&nbsp;nieprzekraczalnego poziomu 5500&nbsp;USD. W&nbsp;rzeczywistości ta strata w&nbsp;ujęciu netto byłaby trochę&nbsp;mniejsza, ponieważ zostałaby zniwelowana przez&nbsp;premię otrzymaną z&nbsp;wystawionego PUT-a.</p>



<p>Minusem takiego rozwiązania jest to, że&nbsp;część premii otrzymanej za&nbsp;wystawienie PUT-a w&nbsp;tym wypadku musielibyśmy przeznaczyć&nbsp;na&nbsp;zakup innego PUT-a zabezpieczającego. Tak&nbsp;więc&nbsp;redukujemy sobie w&nbsp;ten sposób maksymalną stratę, ale&nbsp;ograniczamy także maksymalny możliwy zysk.&nbsp;Czy&nbsp;to&nbsp;dobrze czy&nbsp;źle? No cóż, kwestia priorytetów.</p>



<p>Różnych wariantów tego typu zagrań i&nbsp;możliwości ich zabezpieczeń jest całe mnóstwo, dlatego wszystkich zainteresowanych zachęcam do&nbsp;dalszego zgłębiania tematu korzystając z&nbsp;poniższych źródeł:</p>



<ol><li><strong><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/" target="_blank">Kompendium wiedzy opcyjnej</a>&nbsp;(darmowe)</strong></li><li><strong><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=jEPENU7obAo" target="_blank">Webinar opcyjny</a>&nbsp;(darmowy)</strong></li><li><strong><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.tradingforaliving.pl/kurs/" target="_blank">Pełny kompleksowy kurs opcyjny</a>&nbsp;(płatny)</strong></li></ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wysoka-zmiennosc-opcje-put/">Jak wykorzystać wysoką zmienność i przy pomocy opcji kupić akcje lub pospekulować na indeksie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/wysoka-zmiennosc-opcje-put/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pozycja typu Risk Reversal, czyli jak zjeść ciastko i mieć ciastko</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/pozycja-typu-risk-reversal/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/pozycja-typu-risk-reversal/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Jul 2019 13:01:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=4041</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z wystawianiem opcji są najczęściej dwa problemy. Pierwszy jest taki, że uroki tego procederu odkrywamy dość późno, przez co mamy potem wrażenie, że zmarnowaliśmy sobie kawał życia kupując akcje na rynku publicznym. To prawda, ale tutaj nie ma rady innej niż profilaktyka. Drugi problem jest taki, że wystawiając PUT-a nie zawsze udaje się kupić akcje, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/pozycja-typu-risk-reversal/">Pozycja typu Risk Reversal, czyli jak zjeść ciastko i mieć ciastko</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Z wystawianiem opcji są najczęściej dwa problemy. Pierwszy jest taki, że uroki tego procederu odkrywamy dość późno, przez co mamy potem wrażenie, że zmarnowaliśmy sobie kawał życia kupując akcje na rynku publicznym. To prawda, ale tutaj nie ma rady innej niż profilaktyka. Drugi problem jest taki, że wystawiając PUT-a nie zawsze udaje się kupić akcje, bo chwilę później kurs potrafi mocno odjechać i PUT nie jest wykonywany. To też prawda, ale na to jest już rada. Rozwiązaniem są pozycje typu Risk Reversal.</strong></p>



<span id="more-4041"></span>



<p>Powtarzam często, że opcje są jak szachy – mamy tu ograniczoną liczbę figur (CALL i PUT) oraz ograniczoną liczbę ruchów (BUY i SELL), które tymi figurami możemy przeprowadzić. Jednak z uwagi na różne poziomy wykonania i różne terminy wygasania liczba dostępnych zagrań jest już nieskończona, w zależności od wyobraźni gracza (inwestora) i od tego, przed jakim problemem do rozwiązania stawia go druga strona (rynek). </p>



<p>Jednym z takich problemów w świecie derywatów jest to, że przy wystawianiu opcji PUT w celu kupienia akcji nie zawsze te akcje udaje się finalnie nabyć. Premia z wystawienia opcji za każdym razem zostanie zaksięgowana na koncie i to będzie nasz zysk, tutaj nie ma co dyskutować, ale czasem rajd na akcjach chwilę po wystawieniu PUT-ów jest o wiele większy niż wysokość premii. Mówiąc wprost, są sytuacje, w których lepiej byśmy wyszli kupując akcje od razu na rynku po cenie spot. Pytanie tylko, jak te sytuacje rozpoznać?</p>



<p>Odpowiedź jest akurat prosta: nie da się. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto byłby w stanie poprawnie typować to, które akcje z jego portfela w najbliższym czasie akurat urosną, a które spadną. Skoro więc odpada subiektywny wybór odnośnie tego, na które akcje wystawić PUT-y, a które kupić bezpośrednio na rynku, to trzeba by pomyśleć o jakimś rozwiązaniu systemowym. I tu dochodzimy do meritum.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co to jest pozycja typu Risk Reversal?</h2>



<p>Risk Reversal to jednoczesne wystawienie długoterminowego PUT-a <em>at-the-money</em> i kupienie krótkoterminowego CALL-a lekko <em>out-of-the-money</em>. </p>



<p>Wystawiony PUT ATM pozwoli nam zaksięgować premię i (jeśli kurs akcji spadnie) nabyć te akcje po obecnej cenie. Kupiony CALL o krótszym terminie wygasania i nieco wyższym poziomie niż ATM pozwoli nam natomiast „zabezpieczyć się” na wypadek, gdyby kurs akcji wystrzelił niedługo po wystawieniu PUT-a. </p>



<p>Kupując takiego CALL-a uszczuplamy sobie co prawda zysk z premii opcyjnej z wystawionego PUT-a, ale dzięki temu netto i tak wychodzimy na plus, ponieważ premia ze sprzedanego PUT-a jest wyższa niż premia potrzebna na zakup CALL-a, a dzięki takiej operacji mamy pewność, że pociąg nie odjedzie bez nas. </p>



<p><strong>Trzy scenariusze, które mogą nastąpić po zajęciu takiej kredytowej pozycji to:</strong></p>



<ol><li>Kurs akcji spada. W takim wypadku kupiony CALL wygasa bezwartościowy, a wystawiony PUT jest realizowany. Osiągamy zatem cel, który i tak chcieliśmy pierwotnie osiągnąć, czyli kupujemy akcje po cenie z dnia zajęcia pozycji, ale jednocześnie zostaje nam w kieszeni premia otrzymana z całego zagrania.</li><li>Kurs akcji stoi w miejscu. Obie opcje wygasają, premia zostaje w kieszeni i odnawiamy tę samą pozycję inkasując za to kolejną premię.</li><li>Kurs akcji rośnie. PUT traci na wartości (to dobrze), a CALL zyskuje na wartości (to też dobrze). Po czasie zamykamy więc pozycję z zyskiem albo, jeśli faktycznie dalej chcemy mieć te akcje w portfelu, pozwalamy PUT-owi wygasnąć, a CALL-owi dajemy się zrealizować. </li></ol>



<p>Ergo, w przypadku zajęcia tego typu pozycji tak naprawdę całkiem nieźle wyjdziemy w każdym rynkowym scenariuszu, a jednoczesny zakup CALL-a do wystawionego PUT-a pozwoli nam spać spokojnie i nie martwić się o to, co się stanie, jeśli kurs akcji zacznie rosnąć bez nas. </p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Risk Reversal jako zagranie hedgingowe</h2>



<p>Typowe zagranie tego typu zostało pierwotnie opracowane w celach hedgingowych, a nie w celu zakupu akcji i zakładało wystawienie CALL-a OTM oraz zakup PUT-a OTM o takich samych terminach, które miały zabezpieczać posiadane już akcje. </p>



<p>Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której posiadamy na rachunku 100 akcji XYZ kupionych po cenie 20 USD. Ich obecna cena wynosi 30 USD, czyli mamy tu 50% zysku i zastanawiamy się teraz czy trzymać te akcje dalej na rachunku na wypadek wzrostów czy jednak zrealizować zysk?</p>



<p>Jakimś rozwiązaniem połowicznym wydaje się zakup PUT-a, który zabezpieczy nas przed spadkami albo wystawienie CALL-a, czyli przeprowadzenie tzw. Covered CALL, który zobowiąże nas do sprzedania akcji po nieco wyższej cenie, a uzyskana z tego premia pozwoli nieco zneutralizować ewentualny spadek akcji. </p>



<p>Oba te zagrania mają swoje wady i zalety. Czemu więc zatem by ich nie połączyć? To znaczy jednocześnie wystawić CALL-a OTM i za uzyskaną premię kupić jakiegoś PUT-a zabezpieczającego? W ten sposób zakładamy tzw. <em>the collar</em> (kołnierz), czyli otrzymujemy zerokosztowe zabezpieczenie przed ewentualnymi dużymi spadkami, jednocześnie zostawiając sobie jeszcze trochę miejsca do dalszego wzrostu akcji. </p>



<p>Załóżmy, że posiadam w portfelu akcje Deutsche Bank, które dały już coś zarobić i chciałbym się ich pozbyć po nieco lepszej cenie niż obecna, ale jednocześnie uważam,  że warto było by się zabezpieczyć przed potencjalnymi dużymi spadkami.</p>



<p><strong>Przy założeniu, że akcje DBK kosztują w tym momencie 6.80€ mógłbym przeprowadzić takie zagranie: </strong></p>



<ul><li>Sprzedaję jednego CALL-a z poziomem wykonania 7€</li><li>Kupuję jednego PUT-a z poziomem wykonania 6.70€</li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="530" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-13.57.46-1024x530.png" alt="" class="wp-image-4046" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-13.57.46-1024x530.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-13.57.46-600x310.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-13.57.46-300x155.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-13.57.46-768x397.png 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Obie opcje mają ten sam termin wykonania, a cała pozycja kosztuje mnie tutaj teoretycznie 3€, ale w praktyce udało by się przeprowadzić ją za 0€, gdyby transakcja na obu opcjach nie została przeprowadzona po cenach Bid/Ask, tylko po cenach Middle, czyli ze środka.</p>



<p>I co teraz się dzieje? Jeśli kurs będzie stał mniej więcej w miejscu, to nie dzieje się nic, bo obie opcje wygasną bezwartościowe. Jeśli kurs zacznie spadać, to cały czas mam możliwość sprzedania akcji po cenie 6.70€, czyli tylko o 0.10€ niżej niż obecnie (i to jest cała moja maksymalna strata). Jeśli natomiast kurs akcji pójdzie do góry, to będę musiał sprzedać je po 7€, a więc o 0.20€ wyżej niż obecnie. </p>



<p>Możliwy zysk jest zatem dwa razy większy niż możliwa strata. Nieźle jak na pozycję, która nie generuje żadnego dodatkowego ryzyka.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="wp-block-heading">Risk Reversal jako zagranie pod zakup akcji</h2>



<p>Modyfikując nieco tę znaną od kilkudziesięciu lat strategię, możemy osiągnąć pozycję o podobnym profilu, jednak spełniającą zupełnie inny cel, a mianowicie – zakup akcji po lepszej cenie niż rynkowa (dzięki otrzymaniu premii). Jest to dokładnie taka sytuacja, o której pisałem w poprzedniej części tekstu.</p>



<p><strong>Spójrzmy na ten przykład:</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="530" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.07.54-1024x530.png" alt="" class="wp-image-4047" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.07.54-1024x530.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.07.54-600x310.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.07.54-300x155.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.07.54-768x397.png 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Załóżmy, że chcę kupić akcje firmy Bayer, która kosztuje obecnie 56€. Chciałbym wystawić PUT-a, żeby zarobić premię, ale jednocześnie boję się, że w międzyczasie kurs może mi odjechać. Dlatego przeprowadzam następującą operację:</p>



<ul><li>Wystawiam półtoramiesięcznego PUT-a ATM z poziomem 56€, za którego dostaję około 2.20€ premii.</li><li>Kupuję trzytygodniowego CALL-a lekko OTM z poziomem 58€, za którego płacę około 1€ premii. </li></ul>



<p>Netto otrzymuję z tego zagrania około 1.20€, czyli łącznie 120€. </p>



<p>Jeśli kurs akcji będzie stał w miejscu lub wzrośnie tylko nieznacznie i nie przekroczy poziomu wykonania CALL-a, to w dniu jego wygaśnięcia zamykam całą pozycję z zyskiem (zniknęła wartość czasu z obu opcji) i wystawiam dokładnie taką samą, tylko na kolejne terminy wygasania, za co otrzymuję kolejną premię. I tak do skutku.</p>



<p>Jeśli natomiast kurs akcji spadnie poniżej poziomu 56€, to kupuję akcje po tej właśnie cenie, czyli robię dokładnie to, co chciałem zrobić pierwotnie z tym wyjątkiem, że w mojej kieszeni zostaje dodatkowe 120€ z wystawienia pozycji Risk Reversal.</p>



<p>Gdyby jednak w trakcie życia CALL-a, kurs akcji poszedł bardzo mocno do góry i przekroczył poziom 58€, to:</p>



<p>a)    Realizuję takiego CALL-a z solidnym zyskiem, a PUT-owi daję wygasnąć lub<br>b)    Dopuszczam CALL-a do wykonania, nabywam akcje, a premię z Risk Reversal zatrzymuję w kieszeni</p>



<p>Tego typu pozycje są świetną alternatywą, która może być konkurencją dla prostego wystawiania PUT-ów, ponieważ przy bardzo zmiennych akcjach, gdzie istnieje duże ryzyko wybicia kursu, Risk Reversal pozwala nam partycypować w tym ruchu, a jednocześnie zaksięgować na koncie dodatkową premię netto wynikającą z samej tylko próby wejścia na rynek.</p>



<p><strong>Więcej na temat wykorzystania różnego rodzaju pozycji opcyjnych można znaleźć w świetnym darmowym eBooku przygotowanym przez LYNX Broker. Zachęcam do ściągnięcia!</strong></p>



<p><a href="https://www.lynxbroker.pl/ebook-opcyjny/?utm_source=tradingforliving.pl&amp;utm_medium=banner360x200&amp;utm_campaign=201906-ebook-opcyjny" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="￼ (otwiera się na nowej zakładce)"><img loading="lazy" decoding="async" width="2880" height="1294" class="wp-image-4048" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00.png" alt="eBook opcyjny" style="width: 1200px;" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00.png 2880w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00-600x270.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00-300x135.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00-768x345.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/07/Zrzut-ekranu-2019-07-30-o-14.20.00-1024x460.png 1024w" sizes="(max-width: 2880px) 100vw, 2880px" /></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/pozycja-typu-risk-reversal/">Pozycja typu Risk Reversal, czyli jak zjeść ciastko i mieć ciastko</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/pozycja-typu-risk-reversal/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Grafy Profit&#038;Loss, czyli opcyjna wykresologia dla opornych</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/grafy-profit-loss-opcje/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/grafy-profit-loss-opcje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 May 2019 09:41:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3938</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy weszlibyście w zakład, w którym z góry nie znacie wysokości potencjalnej wygranej, ani przegranej, a tym bardziej nie wiecie dokładnie, kiedy nastąpi moment, który zadecyduje czy staniecie po stronie zwycięzcy czy zwyciężonego? No właśnie. A tak mniej więcej wygląda handel zwykłymi akcjami. Na szczęście wymyślono już coś lepszego.  Na giełdzie w pełni rozumienie tego, ile [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/grafy-profit-loss-opcje/">Grafy Profit&#038;Loss, czyli opcyjna wykresologia dla opornych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b style="font-size: inherit;">Czy weszlibyście w zakład, w którym z góry nie znacie wysokości potencjalnej wygranej, ani przegranej, a tym bardziej nie wiecie dokładnie, kiedy nastąpi moment, który zadecyduje czy staniecie po stronie zwycięzcy czy zwyciężonego? No właśnie. A tak mniej więcej wygląda handel zwykłymi akcjami. Na szczęście wymyślono już coś lepszego. </b></p>
<p><span id="more-3938"></span></p>
<p>Na giełdzie w pełni rozumienie tego, ile ryzykujemy w danej transakcji oraz ile możemy w niej zarobić, to podstawa świadomego podejmowania decyzji. Drugim parametrem pomagającym określić czy nasz zakład ma sens jest zdefiniowanie momentów, w których zaczniemy liczyć zyski albo odnotowywać straty. Trzecim aspektem jest wyznaczenie granicy czasu, kiedy zakład zostanie rozstrzygnięty.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Nic z tych rzeczy nie jest niestety możliwe przy wykorzystaniu typowych akcji. Kupując papiery danej spółki tak naprawdę z góry nie wiemy, ile rzeczywiście tu ryzykujemy. Teoretycznie sto procent inwestycji, ale jak często spotykacie akcje, które spadają o sto procent?</p>
<p>Z drugiej strony, przy akcjach nie wiemy także, ile dokładnie zarobimy, jeśli mieliśmy rację i jeśli kurs faktycznie pójdzie do góry. Po raz kolejny – teoretycznie możemy ustawić sobie jakiś mentalny poziom “take profit”, ale także po raz kolejny – ile razy zdarzało wam się takie poziomy później przesuwać? Kiedy piłka jest już w grze i emocje biorą górę, ciężko trzymać się swoich mentalnych założeń.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Tym bardziej w takim przypadku nie można z góry wyznaczyć granicy czasu, po którym rozstrzygniemy czy akcje przyniosą zysk, no bo jeśli zakładamy sobie nawet poziom realizacji zysku, powiedzmy, na poziomie 20%, to nie mamy żadnej kontroli nad tym, czy moment ten nastąpi po pięciu dniach, pięciu miesiącach, pięciu latach czy może nie nastąpi w ogóle. Nie mając jednego sztywnego granicznego terminu sporo inwestorów przetrzymuje kiepskie inwestycje latami, nie chcąc ucinać straty.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>W przypadku akcji jedynie próg rentowności inwestycji jesteśmy w stanie wyznaczyć sobie precyzyjnie. Jeśli kupujemy jedną akcję po kursie 100 USD i płacimy za to prowizję w wysokości 1 USD, to nasz próg rentowności, czyli tzw. <i>break-even point, </i>znajduje się na poziomie 102 USD. To oznacza, że kurs akcji musi wzrosnąć przynajmniej do poziomu 102 USD, abyśmy zaczęli na tym cokolwiek zarabiać w ujęciu netto. Dopiero ruch o 2% na akcjach pokryje nam bowiem koszt prowizji zakupu i późniejszej prowizji od sprzedaży akcji.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Niestety znajomość tego jednego parametru to często trochę zbyt mało, aby wchodzić w pełni świadomie w dany zakład. Zwłaszcza mając teoretycznie nieograniczony zysk, ale też praktycznie nieograniczone straty.</p>
<p>W przypadku opcji jest zgoła inaczej.</p>
<hr />
<h2>Kupujemy pierwszą opcję CALL&#8230;</h2>
<p>Tutaj sytuacja jest całkiem podobna do zakupu akcji, ponieważ jedna opcja oddaje ruchy stu akcji z tą różnicą, że mamy tutaj nieograniczony zysk, ale… ograniczone straty. Spójrzmy jak wygląda graf Profit&amp;Loss pozycji LONG CALL F, czyli pozycji opcyjnej naśladującej ruchy stu akcji firmy Ford Motors.</p>
<p><figure id="attachment_3939" aria-describedby="caption-attachment-3939" style="width: 2772px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-3939 size-full" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31.png" alt="" width="2772" height="552" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31.png 2772w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31-600x119.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31-300x60.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31-768x153.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.07.31-1024x204.png 1024w" sizes="(max-width: 2772px) 100vw, 2772px" /><figcaption id="caption-attachment-3939" class="wp-caption-text">Wykres pochodzi z platformy transakcyjnej LYNX Basic</figcaption></figure></p>
<p>Akcje kosztują dzisiaj około 10 USD za sztukę, a więc gdybyśmy chcieli kupić 100 akcji, to musielibyśmy wydać na to 1000 USD, ryzykując i zamrażając całą tę kwotę na bliżej nieokreślony czas. Jednakże stosując pozycję LONG CALL, na zakup opcji wydajemy tylko 21 USD (i to jest nasza maksymalna możliwa strata), a zyski w dalszym ciągu pozostają nieograniczone. Dodając do tego prowizję za zakup opcji wychodzi nam maksymalne możliwe ryzyko w wysokości około 25 USD.</p>
<p>Widać to dokładnie na powyższym grafie. Oś pionowa to zysk lub strata dolarowa, a oś pozioma wskazuje wartość kursu akcji w dniu wygaśnięcia opcji. W przypadku gdy kurs akcji znajdzie się na poziomie 10.25 USD, to otrzymamy zysk/stratę w wysokości… 0 USD. W takiej sytuacji bowiem kurs wzrośnie jedynie o 0.25 USD na jednej akcji, czyli o 25 USD na pakiecie stu akcji, a zatem wzrośnie o tyle, by pokryć nasz pierwotny wydatek na zakup opcji. Mówi się więc, że poziom 10.25 USD to w tym przypadku jest nasz <em>break-even point (BR lub BEP)</em>. Gdy w dniu wygasania opcji kurs znajdzie się powyżej tego poziomu, to mamy zysk. Jeśli znajdzie się poniżej tego poziomu, to mamy stratę.</p>
<p>I teraz najważniejsze, na jak dużą stratę i jak duży zysk możemy liczyć? Otóż na wykresie widać, że strata (czerwona kropkowana linia po lewej stronie od kursu 10.25 USD) jest ograniczona do sztywnego poziomu 25 USD. Choćby nawet kurs akcji zamknął się na poziomie 9 USD albo i 1 USD, to nasza maksymalna strata cały czas będzie stała i wyniesie tylko początkowy wkład w zakup opcji. Stałość tej straty można rozpoznać po tym, że czerwona linia strat biegnie horyzontalnie i nie opada w dół w miarę spadku kursu akcji.</p>
<p>Inaczej sytuacja wygląda z zyskami. Im bardziej kurs wzrośnie powyżej naszego <em>break-even point</em>, czyli progu rentowności (10.25 USD), tym większy zysk będziemy mieli. Mówi o tym cały czas unosząca się pod kątem linia złożona z zielonych kropek. Tak więc im dalej kurs znajdzie się po prawej stronie osi poziomej, tym wyższy zysk będziemy mieli na osi pionowej.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Jeśli kurs akcji w dniu wygaśnięcia opcji znajdzie się na poziomie, na przykład 10.75 USD (oś pozioma), to nasz zysk netto wyniesie 50 USD (oś pionowa). Oznacza to 100% zysku względem zainwestowanych 25 USD (!).</p>
<p>Porównajmy to do tego, jak ten zysk wyglądałby, gdybyśmy zajęli taką samą pozycję, ale przy pomocy zwykłych akcji.</p>
<p>Kupujemy pakiet stu akcji po cenie 10 USD za łączną kwotę 1000 USD. Kurs rośnie do 10.75 USD, a więc nasz zysk na całym pakiecie wynosi 75 USD, czyli… 7.5% vs. 100% zysku w przypadku tego samego ruchu na akcjach, tylko przy wykorzystaniu opcji.<span class="Apple-converted-space"> Ruch na akcjach jest bowiem ten sam w obu przypadkach, ale zmienia się kwota bazowa potrzebna do zajęcia pozycji na rynku.</span></p>
<p>Tak więc przy zwykłym CALL-u przewagi są dwie – potencjalną stratę ograniczamy do kwoty 25 USD vs. 1000 USD (potencjalne zyski pozostają nieograniczone) oraz wykorzystujemy efekt niesamowicie wysokiej dźwigni.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<hr />
<h2>&#8230;i wystawiamy do niej drugą opcję CALL</h2>
<p><figure id="attachment_3940" aria-describedby="caption-attachment-3940" style="width: 2776px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-3940 size-full" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39.png" alt="" width="2776" height="620" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39.png 2776w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39-600x134.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39-300x67.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39-768x172.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.22.39-1024x229.png 1024w" sizes="(max-width: 2776px) 100vw, 2776px" /><figcaption id="caption-attachment-3940" class="wp-caption-text">Wykres pochodzi z platformy transakcyjnej LYNX Basic</figcaption></figure></p>
<p>Dodając drugą opcję typu SELL CALL na poziomie 10.50 minimalizujemy sobie natomiast koszt zajęcia pozycji, czyli de facto potencjalną stratę do… 13 USD (plus prowizja). Dzieje się tak dlatego, że do pierwszego kupionego CALL-a wystawiliśmy drugiego, który w pewnym sensie wyzeruje zobowiązanie wynikające z tego pierwszego.</p>
<p>Mówiąc inaczej, taka pozycja oznacza, że mamy prawo kupić akcje po 10.00 USD (pierwszy CALL) i mamy obowiązek sprzedać je po 10.50 USD (drugi CALL). Za taką pozycję płacimy 13 USD, a nasz maksymalny możliwy zysk może tu wynieść brutto 50 USD, od których trzeba odjąć pierwotne 13 USD, czyli netto zostaje nam na rękę 37 USD. W ten sposób stosunek zysku do ryzyka wynosi aż 3:1(!).<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Widać to dobrze na wykresie powyżej. Nasz nowy <em>break-even point</em> obniżył się do 10.13 USD. Jeśli kurs znajdzie się powyżej tego poziomu, to zaczynamy już coś zarabiać netto. Jeśli natomiast kurs wzrośnie powyżej poziomu 10.50 USD, to zarabiamy wtedy pełną możliwą kwotę 37 USD netto, bez względu na to, jak daleko ten kurs poszybuje.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>W tym wypadku założyliśmy sobie i podłogę (ograniczenie strat do 13 USD) i sufit (ograniczenie zysków do max. 37 USD), jednak dzięki temu mamy bardzo korzystny stosunek zysku do ryzyka, a ryzykowana kwota jest nieznaczna i z góry znana.</p>
<p>Do tego, żeby mieć tu 200% zysku netto potrzebujemy, aby kurs akcji wzrósł jedynie o 5%, to znaczy z poziomu startowego 10.00 USD do 10.50 USD. Jeśli kurs zamknąłby się gdzieś pomiędzy poziomem 10.13 USD (<em>break-even point</em>) a pomiędzy poziomem 10.50 USD (nasz maksymalny zysk), to również zarobimy jakąś kwotę, tylko nie będzie to pełne 37 USD. Najeżdżając na wykres w odpowiednim miejscu można dokładnie podejrzeć jaka to będzie kwota w określonej sytuacji.</p>
<hr />
<h2>Wprowadzamy hedging: Married PUT</h2>
<p><span class="Apple-converted-space">J</span>ak to wygląda przy złożonych pozycjach? Przenieśmy się na bardziej zaawansowaną <a href="https://www.lynxbroker.pl/platforma-i-narzedzia/platforma-handlowa/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">platformę LYNX Trading</a>, żeby podejrzeć graf Profit&amp;Loss zagrania stworzonego z dwóch odnóg:</p>
<ol>
<li>Zakup 100 akcji DAI po cenie 47.40 EUR</li>
<li>Zakup zabezpieczającej opcji PUT z ceną wykonania 47, co kosztuje nas 115 EUR</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3942" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1.png" alt="" width="3826" height="1636" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1.png 3826w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1-600x257.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1-300x128.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1-768x328.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.34.37-1-1024x438.png 1024w" sizes="(max-width: 3826px) 100vw, 3826px" /></p>
<p>Jak widać na powyższym wykresie taka pozycja gwarantuje nam pełne zabezpieczenie i maksymalną możliwą stratę na z góry znanym i stałym poziomie, który wynosi brutto maksymalnie 155 EUR.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Kupując bowiem sto akcji po cenie 47.40 EUR i kupując sobie prawo do ich sprzedania po 47.00 EUR (to prawo daje nam opcja PUT) w najgorszym możliwym wypadku ryzykujemy 40 EUR straty na samych akcjach i dodatkowe 115 EUR, które musieliśmy wydać na zakup opcji PUT.</p>
<p>Gdyby natomiast kurs akcji poszedł do góry, to zysk mamy nieograniczony, co pokazuje nam wykres. Zysk jest nieograniczony, ponieważ kupując opcję PUT kupujemy sobie wyłącznie <strong>prawo</strong> do sprzedania akcji po 47 EUR, ale nie mamy takiego <strong>obowiązku</strong>. Z naszego prawa oczywiście skorzystamy, gdyby kurs się zawalił i spadł poniżej 47 EUR, ale jeśli kurs akcji pójdzie do góry, to opcję zostawimy do wygaśnięcia i sprzedamy akcje po nowej wyższej cenie.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>W tym wypadku naszym <em>break-even pointem</em> jest poziom 48.55 EUR. Najpierw kurs akcji musi bowiem wzrosnąć o 1.55 EUR na sztuce, żebyśmy odrobili koszt zakupu opcji zabezpieczającej sto akcji.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>I w tym momencie pojawia się pytanie: czy wykres Profit&amp;Loss pozycji Married PUT coś wam może przypomina?</p>
<p>Otóż profil zysków i strat pozycji Married PUT wygląda dokładnie tak samo, jak profil zysków i strat zwykłej pozycji LONG CALL. Wystarczy spojrzeć na wykres poniżej.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3943" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1.png" alt="" width="3840" height="1634" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1.png 3840w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1-600x255.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1-300x128.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1-768x327.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.35.03-1-1024x436.png 1024w" sizes="(max-width: 3840px) 100vw, 3840px" /></p>
<p>W obu przypadkach ryzykujemy z góry znaną i stałą kwotę, a potencjał do dalszych zysków mamy nieograniczony. Obie te pozycje są zatem względem siebie syntetyczne, to znaczy będą zachowywały się w identyczny sposób. Nawet kwota potrzebna na zakup opcji PUT jest niemal identyczna, jak kwota potrzebna na zakup opcji CALL.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Różnica jest natomiast taka, że w przypadku zakupu opcji CALL, nie ma potrzeby zamrażania potężnej kwoty koniecznej do zakupu całego pakietu akcji. A skoro nie widać różnicy, to czemu nie użyć zamiennika?</p>
<hr />
<h2>Bezpieczny Covered CALL vs. ryzykowny SHORT PUT</h2>
<p>Podobnie sytuacja wygląda w przypadku pozycji typu Covered CALL, która uważana jest za jedną z najbezpieczniejszych i najprostszych strategii. W przeciwieństwie do wystawiania opcji PUT. Przynajmniej taka opinia funkcjonuje w wśród początkujących handlarzy opcjami. Spójrzmy zatem jak wygląda profil zysków i strat pozycji Covered CALL.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3944" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1.png" alt="" width="3840" height="1636" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1.png 3840w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1-600x256.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1-300x128.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1-768x327.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.36.33-1-1024x436.png 1024w" sizes="(max-width: 3840px) 100vw, 3840px" /></p>
<p>Ta pozycja składa się z zakupu stu akcji po cenie 47.38 EUR i z wystawienia opcji CALL, która daje nam obowiązek sprzedania tych akcji po cenie… 47.00 EUR. Gdzie tu sens i logika takiego zagrania?</p>
<p>Otóż za wystawienie opcji CALL otrzymujemy od razu gotówkę w wysokości 150 USD.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Tak więc kupując akcje po 47.40 EUR i zobowiązując się do sprzedania ich po 47.00 EUR tracimy na tym 40 USD na pakiecie stu akcji, ale jednocześnie otrzymujemy 150 USD wpływu z premii opcyjnej, czyli netto jesteśmy na plusie 110 USD.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Chyba, że… kurs akcji diametralnie spadnie. Wtedy nasza opcja wygasa bezwartościowa i zostajemy w portfelu co prawda z kwotą 150 USD z premii opcyjnej, ale straty z akcji są nieograniczone. Widać to na powyższym wykresie. W przeciwieństwie do poprzednich przykładów, tutaj mamy założony jakiś sufit i nasze zyski są ograniczone do maksymalnie 110 USD netto, ale straty są już nieograniczone, a <em>break-even point</em> wynosi 45.90 EUR (47 EUR minus 1.10 EUR premii na jedną akcje z wystawienia opcji).</p>
<p>A teraz spójrzmy na graf Profit&amp;Loss prostej pozycji typu SHORT PUT.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3945" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1.png" alt="" width="3836" height="1642" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1.png 3836w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1-600x257.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1-300x128.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1-768x329.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2019/05/Screenshot-2019-05-30-at-10.37.16-1-1024x438.png 1024w" sizes="(max-width: 3836px) 100vw, 3836px" /></p>
<p>Zyski są tu ograniczone do otrzymanej premii opcyjnej, która wynosi około 115 EUR, natomiast straty pozostają nieograniczone, podobnie jak w przypadku zagrania Covered CALL. Jakieś zauważalne podobieństwa? Nawet <em>break-even point</em> znajduje się na tym samym poziomie.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Wystawiając opcję PUT z poziomem 47 EUR i dostając za to 115 EUR zobowiązujemy się, że jeśli kurs spadnie, to kupimy te akcje po 47 EUR bez względu na wszystko. Finalnie więc znajdziemy się w takim samym miejscu, jakbyśmy te akcje posiadali na rachunku od samego początku. Efekt będzie identyczny.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>Różnica polega na tym, że wcześniej wcale nie musimy niczego kupować, ani zamrażać gotówki potrzebnej na zakup akcji. Zwłaszcza, że pozycja syntetyczna w postaci SHORT PUT może zostać zamknięta w dowolnym momencie bez dopuszczania do jej realizacji.<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p>I teraz, jaki z tego wszystkiego płynie wniosek? Bardzo prosty. Umiejąc czytać grafy Profit&amp;Loss możemy stosować zagrania o wiele bardziej efektywne i wymagające zaangażowania o wiele mniejszych nakładów gotówki, niż było by to potrzebne do zakupu zwykłych akcji.</p>
<p>Czego chcieć więcej?<span class="Apple-converted-space"> </span></p>
<p><strong>Może tylko tego, żeby lepiej zrozumieć opcje, dlatego zapraszam do:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Darmowego kompendium opcyjnego</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/kurs/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Płatnego profesjonalnego kursu opcyjnego</a></li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/grafy-profit-loss-opcje/">Grafy Profit&#038;Loss, czyli opcyjna wykresologia dla opornych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/grafy-profit-loss-opcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czterej jeźdźcy na czas apokalipsy: straddle, strangle, condor i butterfly, czyli strategia short volatility w praktyce, cz. 2</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Aug 2018 11:35:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3288</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego warto w ogóle zawracać sobie głowę strategiami do grania na spadek zmienności? To proste, ponieważ są ujemnie skorelowane z wynikami typowych portfeli akcyjnych. Czy trzeba dodawać coś więcej? Co prawda strategii do grania na spadek zmienności jest tylko kilka, jednak możliwych do zastosowania parametrów całe multum. W tym tekście przedstawiam kilka najbardziej optymalnych ustawień.  [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/">Czterej jeźdźcy na czas apokalipsy: straddle, strangle, condor i butterfly, czyli strategia short volatility w praktyce, cz. 2</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego warto w ogóle zawracać sobie głowę strategiami do grania na spadek zmienności? To proste, ponieważ są ujemnie skorelowane z wynikami typowych portfeli akcyjnych. Czy trzeba dodawać coś więcej? Co prawda strategii do grania na spadek zmienności jest tylko kilka, jednak możliwych do zastosowania parametrów całe multum. W tym tekście przedstawiam kilka najbardziej optymalnych ustawień. </strong></p>
<p><span id="more-3288"></span></p>
<p>W dzisiejszych realiach bardzo trudno jest zbudować dobrze zdywersyfikowane portfolio złożone wyłącznie z akcji, ponieważ większość aktywów jest ze sobą mocno skorelowana. Co z tego, że włożymy do portfela spółki z USA, Europy, Chin i Kanady, skoro wszystkie one będą rosły i spadały praktycznie w tym samym czasie.</p>
<p>Żeby rzeczywiście solidnie zdywersyfikować swoje portfolio i uniezależnić je od koniunktury na światowych rynkach akcyjnych, trzeba zastosować zupełnie inną strategię, której rezultaty nie będą skorelowane z wynikami portfela akcyjnego. Jedną z takich strategii jest właśnie <em>short volatility</em>.</p>
<p>Aby nie być gołosłownym, wklejam wyniki backtestów prostego zagrania typu <em>short strangle</em> (delta 0.15, DTE 40, SL 100%) na indeksie S&amp;P 500 przeprowadzanego przez ostatnich dziesięć lat:</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3290" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10-1024x647.png" alt="" width="1024" height="647" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10-1024x647.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10-600x379.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10-300x190.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10-768x485.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-10.05.10.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Gołym okiem widać, że strategia przyniosła najlepsze zwroty akurat w latach, w których S&amp;P 500 odnotowywało kiepskie wyniki. Dla ułatwienia poniżej pełne zestawienie profilu zysków i strat S&amp;P 500:</p>
<ul>
<li>2007 rok: <span style="color: #008000;">5.49%</span></li>
<li>2008 rok: <span style="color: #ff0000;">-37.00%</span></li>
<li>2009 rok: <span style="color: #008000;">26.46%</span></li>
<li>2010 rok: <span style="color: #008000;">15.06%</span></li>
<li>2011 rok: <span style="color: #008000;">2.11%</span></li>
<li>2012 rok: <span style="color: #008000;">16.00%</span></li>
<li>2013 rok: <span style="color: #008000;">32.39%</span></li>
<li>2014 rok: <span style="color: #008000;">13.69%</span></li>
<li>2015 rok: <span style="color: #008000;">1.38%</span></li>
<li>2016 rok: <span style="color: #008000;">11.96%</span></li>
</ul>
<p>Zwróćcie uwagę, że w latach gdy S&amp;P 500 spisywało się najgorzej, strategia <em>short volatility</em> dawała akurat najlepsze rezultaty, rekompensując kiepskie wyniki portfela akcyjnego.</p>
<p>Dlatego uważam, że podzielenie swojego kapitału przynajmniej na dwa różne nieskorelowane ze sobą portfele jest świetnym pomysłem, aby ograniczyć całościowe ryzyko, wygładzić sobie krzywą zysków i strat oraz zmaksymalizować wyniki całego portfolio.</p>
<p>Zanim przejdziemy do konkretów zachęcam, aby przeczytać jeszcze raz <a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">pierwszą cześć artykułu</a> na temat grania na spadek zmienności. Pełne zrozumienie samej idei jest warunkiem niezbędnym do tego, żeby odnieść tu dlugofalowy sukces, bo <em>short volatility</em> jest szalenie efektywną, ale także jedną z najbardziej skomplikowanych i najbardziej niebezpiecznych strategii opcyjnych.</p>
<p>Osobom bez doświadczenia opcyjnego polecam najpierw zapoznanie się z podstawowymi strategiami i definicjami ze świata opcji, które znajdują się w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/">Kompendium Opcji</a>, bo inaczej ciężko będzie z tego tekstu cokolwiek zrozumieć.</p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h2>Short Straddle</h2>
<p>Najagresywniejsze zagranie z całego zestawu. <em>Short straddle</em> polega na wystawieniu jednej opcji CALL oraz wystawieniu jednej opcji PUT z podobnymi deltami w okolicach poziomu <em>at-the-money</em>.</p>
<p><strong>Zagraniem <em>short straddle</em> może być, np:</strong></p>
<p>1. SELL BAC Sep&#8217;21 31 CALL @ 0.72 (delta 0.47)<br />
2. SELL BAC Sep&#8217;21 31 PUT @ 0.92 (delta 0.53)</p>
<p>W takich zagraniach maksymalny możliwy zysk możliwy jest wyłącznie wtedy, gdy kurs akcji w dniu wygaśnięcia znajdzie się idealnie na poziomie wykonania obu opcji. W takim wypadku inwestor zatrzymuje w kieszeni obie premie, które otrzymał z wystawienia opcji CALL i PUT. Jest to praktycznie nierealne, ale nic nie szkodzi, o czym za chwilę.</p>
<h4>Gdzie jest break-even-point?</h4>
<p>Moment, w którym przestajemy zyskiwać i zaczynamy już tracić, znajduje się w tym przypadku na dolnym poziomie 29.36$ oraz na górnym 32.64$. Te wartości wzięły się z tego, że od poziomu wykonania PUT-a należy odjąć to, co inwestor otrzymał za wystawienie <em>straddle</em>, a do poziomu wykonania CALL-a należy tę kwotę dodać. 31-1.64=29.36 oraz 31+1.64=32.64. Tak więc jeśli w dniu wygaśnięcia kurs znajdzie się gdziekolwiek pomiędzy poziomami 29.36$ i 32.64$, to inwestor odnotuje jakiś zysk.</p>
<h4>Kiedy realizować zysk?</h4>
<p>Pozycję typu <em>short straddle</em> powinno zamykać się już przy osiągnięciu 25% zysku, nie czekając na wygaśnięcie. Przy wystawianiu opcji nie ma sensu czekać do końca ich życia, ponieważ w ostatnich dwóch tygodniach bardzo mocno rośnie ryzyko wykonania opcji przed czasem.</p>
<p>Co to znaczy 25% zysku? Jeśli za wystawienie obu powyższych opcji inwestor dostał łącznie 164$ (72$ za wystawienie CALL-a i 92$ za wystawienie PUT-a), to taka pozycja powinna być odkupiona z rynku za 123$. W ten sposób zrealizowany zostanie zysk 41$, co stanowi 25% całego maksymalnego możliwego zarobku.</p>
<p>Sporo osób do realizacji zysku ustawia automatyczne zlecenie typu BUY LMT, ale nie polecam tego sposobu, ponieważ <em>implied volatility</em> po ogłoszeniu wyników potrafi spaść błyskawicznie w ciągu kilku sekund i zlecenie oczekujące zostanie zrealizowane wtedy w pierwszej możliwej milisekundzie, gdy cena osiągnie tylko podany limit. Natomiast gdybyśmy poczekali kilka sekund, kilka minut czy nawet kilka godzin, aż IV spadnie całkowicie, to wtedy można by zrealizować zysk nie 25%, tylko np. 50%.</p>
<h4>Kiedy ucinać straty?</h4>
<p>Straty powinny być ucinane przy poziomie 200% lub 50%.</p>
<p>Co to znaczy 200% straty? Jeśli za wystawienie <em>straddle</em> inwestor otrzymał 164$, to powinien tę pozycję odkupić ze stratą, gdy jej cena dojdzie do poziomu 492$ (164&#215;3).</p>
<p>Przy wystawianiu <em>straddle</em> inwestor otrzymuje bowiem od razu 164$, a więc 200% straty będzie oznaczało kwotę 328$ (2&#215;164), tak więc pozycję należy zamknąć po odnotowaniu tej straty plus zwrot kwoty, która została wcześniej inwestorowi wypłacona, czyli razem 328+164=492$.</p>
<p>Co to znaczy 50% straty? Zlecenie odkupienia powinno zostać wystawione w tym przypadku przy poziomie 246$ (50% ze 164 to 82, a więc 164+82=246$).</p>
<p>Dlaczego podaję dwa różne poziomy SL? Ponieważ zastosowanie różnych parametrów SL przynosi różne rezultaty. Przy SL na poziomie 200% osiągamy wyższe zyski i wyższy tzw. <em>success rate</em>, czyli wyższą liczbę udanych transakcji (ponad 80%), jednak kosztem ogromnego obsunięcia kapitału (około 40%). Przy SL na poziomie 50% zmniejsza się nieco zyskowność transakcji i spada <em>success rate</em> (w okolice 70%), ale za to dramatycznie obniża się tzw. <em>drawdown</em> (do okolic 25%). Każdy musi sobie sam wybrać na czym bardziej mu zależy.</p>
<p>Zlecenie typu <em>stop loss</em> (SL) także można ustawić automatycznie jako zlecenie oczekujące BUY STP, ale podobnie jak w przypadku <em>take profit</em> (TP) jest to nieefektywne, ponieważ fluktuacje ceny opcji mogą być jedynie chwilowe i trwać ułamki sekund, w trakcie których zlecenie <em>stop</em> zostanie zrealizowane, a chwilę później cena wróci do poziomu wyjściowego.</p>
<p>Polecam więc codzienne zaglądanie do swoich pozycji i ręczne realizowanie strat lub zysków.</p>
<h4>Jakie poziomy wykonania i jakie terminy wygasania wybierać?</h4>
<p>Jeśli chodzi o terminy wygasania (DTE, czyli <em>days to expiration</em>), to dla wszystkich strategii należy wybierać pierwszy dostępny termin, który znajduje się poniżej 45 dni.</p>
<p>Mniej więcej na 45 dni przed wygaśnięciem opcji ich wartość czasu zaczyna spadać w sposób logarytmiczny, co jest w interesie osoby wystawiającej opcje, ponieważ każdego kolejnego dnia pozwala jej to odkupić opcję coraz taniej.</p>
<p>Zupełnie nie ma sensu wystawianie opcji dłuższych niż 45 dni, ponieważ wtedy upływ czasu będzie wywierał znikomy wpływ na cenę opcji.</p>
<p>Jeśli zaś chodzi o poziomy wykonania opcji, to w przypadku zagrania <em>straddle</em> sprawa jest prosta. Obie opcje powinny być wystawione jak najbliżej delty 0.50, czyli jak najbliżej poziomu ATM. Nie ma przy tym specjalnie znaczenia czy CALL oraz PUT będą miały dokładnie ten sam poziom wykonania, ale ważniejsze jest, aby miały te same delty jak najbliżej poziomu 0.50.</p>
<p>Tak więc dopuszczalne jest wystawianie opcji z delikatnie różnymi poziomami wykonania, ale z takimi samymi deltami 0.50. System co prawda rozpozna taką pozycję jako <em>strangle</em>, ale nie nazewnictwo jest tu istotne, tylko sam koncept i efektywność zagrania.</p>
<h4>Kiedy najlepiej używać tej strategii?</h4>
<p><em>Straddle</em> najlepiej sprawdza się wtedy, gdy IV znajduje się bardzo wysoko historycznych szczytów i spodziewamy się dużego spadku. Raczej nie używałbym <em>straddle</em> do akcji, które charakteryzują się historią otwarć lukami. <em>Straddle</em> jest strategią z nieograniczonymi stratami, a więc należy obchodzić się z nią ostrożnie i pilnować poziomów <em>stop loss</em>.</p>
<p><strong>Do oceny relatywnej wysokości IV mogą posłużyć skanery na stronach: </strong></p>
<ul>
<li>Option Alpha (płatna): <a href="https://optionalpha.com/members/watch-list">https://optionalpha.com/members/watch-list</a></li>
<li>Art of Trading (darmowa): <a href="https://www.art-of.trading/earnings/">https://www.art-of.trading/earnings/</a></li>
</ul>
<p>Relatywne IV (IV Rank lub IVR%) oznacza percentyl, w którym aktualnie znajduje się nominalne IV danych akcji. Nominalne IV wyrażane jest także w procentach, ale na jego podstawie nie można zbyt wiele wyczytać, ponieważ IV dla różnych aktywów przyjmuje różne zakresy.</p>
<p>IV w wysokości 20% dla S&amp;P 500 to będzie bardzo wysoki poziom, a dla Tesli IV na wysokości 40% będzie poziomem bardzo niskim. Dlatego zawsze trzeba oceniać relatywne IV dla konkretnych akcji. Skanery powyżej pozwalają to robić szybko i są dobrym pierwszym filtrem, ale w drugiej kolejności polecam zerknąć na roczny wykres IV dla danych akcji na platformie brokerskiej. Na Interactive Brokers ten wykres można znaleźć w menu <em>New Window -&gt; Option Analysis -&gt; Volatility Over Time -&gt; Historical Volatility</em>.</p>
<p>Tutaj trzeba tylko w prawym górnym rogu zmienić zakres na rok lub na dwa lata oraz po lewej na górze wyłączyć tzw. <em>historical volatility</em> (HV), żeby nie zaśmiecało ono obrazu. HV nie bierze udziału w modelu wyceny opcji.</p>
<h4>Short straddle w podsumowaniu</h4>
<ul>
<li>Obie opcje wystawiane w okolicach ATM na poziomie 0.50 delta</li>
<li>DTE (days to expiration): &lt;45</li>
<li>SL (stop loss): 200% netto lub 50% netto</li>
<li>TP (take profit): 25%</li>
<li>IVR: &gt;75%</li>
</ul>
<p><strong>Uwaga!</strong> Za każdym razem, gdy piszę o strategiach do grania na spadek zmienności i podaję ich skróconą nazwę (<em>straddle, strangle, condor, butterfly</em>), mam na myśli pozycje typu <em>short</em>. Pozycje <em>long straddle</em> czy <em>long strangle</em> to zupełnie inne zagrania służące czemu innemu.</p>
<hr />
<h2>Short strangle</h2>
<p><em>Strangle</em> jest podobną strategią do <em>straddle</em> z tą różnicą, że tutaj obie wystawiane opcje mają zdecydowanie różne poziomy wykonania. Z czego to wynika?</p>
<p>Słowem kluczem jest tu: <em>volatility skew</em>. Otóż <em>implied volatility</em> jest różne dla różnych opcji (dla różnych terminów wygasania i dla różnych poziomów wykonania). W końcu IV zależy od popytu na dane opcje ze strony inwestorów. Często jest tak, że inwestorzy kupują opcje mocno OTM, żeby zabezpieczyć się przed skrajnymi rezultatami na rynku. Takie opcje są w dodatku dość tanie, a więc ten fakt także wzmaga popyt.</p>
<p>Idąc dalej tym tropem, czasem lepszym sposobem może być więc użycie strategii <em>strangle</em> i wystawienie dwóch opcji OTM, bo takie opcje mogą mieć o wiele wyższe IV niż opcje będące ATM.</p>
<p>Na wykresie poniżej widać, że IV opcji dla spółki TIF w przypadku opcji ATM w okolicach 131$ wynosi około 30-35%, ale dla opcji OTM z poziomami wykonania, np. 90$ to już jest 40-45%.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3291" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55-1024x358.png" alt="" width="1024" height="358" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55-1024x358.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55-600x210.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55-300x105.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55-768x269.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zrzut-ekranu-2018-08-27-o-11.07.55.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><strong>W takim wypadku lepszym rozwiązaniem mogłoby być zagranie typu <em>short strangle</em>:</strong></p>
<ol>
<li>SELL TIF Oct 145 CALL @ 1.80 (delta 0.21)</li>
<li>SELL TIF Oct 120 PUT @ 2.40 (delta 0.22)</li>
</ol>
<p>IV będzie tutaj bowiem stanowiło większą część ceny opcji z poziomem wykonania 120$ niż z poziomem 130$. Dlaczego w przypadku PUT-a jedynie poziom 120, a nie np. 90? Ponieważ z łańcucha opcyjnego wynika, że za opcję z poziomem 90$ można otrzymać&#8230; 0.04$.</p>
<h4>Jakie poziomy wykonania i jakie terminy wygasania wybierać?</h4>
<p>Terminy wygasania zawsze są takie same, czyli okolice 40-45 dni. W przypadku poziomów wykonania strategie są różne, jednak backtesty pokazują, że najlepiej jest używać poziomów wykonania z deltami około 0.16-0.20.</p>
<p>Taki poziom doboru opcji będzie oznaczał, że wystawiamy <em>strangle</em> na granicy jeden sigma, a więc, że istnieje około 60-70% szans na powodzenie transakcji. Delta PUT-a mówi bowiem o tym, ile w przybliżeniu jest procent szans na to, że kurs przekroczy dany poziom w dniu wygaśnięcia w dół, a delta CALL-a mówi o tym, ile jest procent szans, że kurs przekroczy ten poziom do góry.</p>
<p>Tak więc jeśli wystawiamy <em>strangle</em> o obu deltach 0.16, to oznacza że istnieje 16% szans na to, że stracimy na dolnej odnodze zagrania oraz 16% szans na to, że stracimy na górnej. Razem mamy 32% szans na stratę i 68% szans na zysk. 68% szans na zysk to jest właśnie granica jednego odchylenia standardowego.</p>
<h4>Short strangle w podsumowaniu</h4>
<ul>
<li>Obie opcje wystawiane w okolicach delty 0.16-0.20</li>
<li>DTE (days to expiration): &lt;45</li>
<li>SL (stop loss): 200% netto</li>
<li>TP (take profit): 50%</li>
<li>IVR: 70%</li>
</ul>
<hr />
<h2>Iron Condor</h2>
<p><em>Iron condor</em> to nic innego jak <em>short strangle</em>, ale z dokupionymi dodatkowymi dwiema opcjami zabezpieczającymi. W przypadku <em>strangle</em> ryzyko jest bowiem nieograniczone (pomijając <em>stop lossy</em>). Aby to ryzyko ograniczyć, do wystawionych opcji można dokupić dwie dodatkowe, które zapewnią <em>hedge</em>.</p>
<p><strong>W takim wypadku <em>iron condor</em> mógłby wyglądać tak:</strong></p>
<p>1. SELL TIF Oct 145 CALL @ 1.80 (delta 0.21)<br />
2. BUY TIF Oct 155 CALL @ 0.60 (delta 0.05)<br />
3. SELL TIF Oct 120 PUT @ 2.40 (delta 0.22)<br />
4. BUY TIF Oct 110 PUT @ 1.00 (delta 0.09)</p>
<p>Za taką transakcję netto otrzymamy mniej pieniędzy niż w przypadku <em>strangle</em>, ponieważ tutaj część zysku musimy wydać na zakup dodatkowych opcji. Tak więc za <em>condora</em> otrzymamy 260 $ (vs. 420$ za <em>strangle</em>), ale dzięki temu <em>condor</em> ograniczy nam ryzyko do szerokości pojedynczego spreada, czyli do 1000$ brutto (minus 260$ otrzymane za wystawienie pozycji). Tak więc stosunek zysku do ryzyka wynosi tu 260$ vs. 740$.</p>
<p>Jednak prawdopodobieństwo maksymalnej straty na dolnym spreadzie wynosi tylko 9%, bo taka jest delta dolnego PUT-a, a prawdopodobieństwo straty na górnym spreadzie wynosi 5%, bo taka jest delta górnego CALL-a.</p>
<h4>Jakie poziomy wykonania i jakie terminy wygasania wybierać?</h4>
<p>Terminy to oczywiście &lt;45 dni. Natomiast jeśli chodzi o poziomy wykonania, to sprawa się nieco komplikuje. Wystawiane opcje wewnętrzne powinny być wystawiane przy deltach w okolicach 0.20, a zewnętrzne opcje kupowane muszą mieć wystarczającą dużą odległość, aby różnica w vegach i thetach była wystarczająca. Co to znaczy wystarczająca? Vega i theta opcji kupowanych powinny być minimum 40% mniejsze niż vega i theta opcji wystawianych.</p>
<p>O co chodzi? Vega opcji mówi o tym, o ile spadnie cena opcji, jeśli IV spadnie o 1%, natomiast theta mówi o tym, o ile spadnie cena opcji, jeśli minie jeden dzień.</p>
<p>Gdyby vega i theta opcji kupionej i opcji wystawionej były takie same, to w przypadku <em>iron condora</em> spadek IV i spadek wartości czasu nic nam nie da, bo to co zarobimy na spadku opcji wystawionej, od razu stracimy na spadku opcji kupionej. Stąd potrzeba, aby opcje kupowane miały dość mocno mniejsze vegi i thety niż opcje sprzedawane. Chodzi o to, żeby opcje kupione traciły na wartości wolniej niż opcje, które wystawiliśmy. W ten sposób będzie można odsprzedać opcje kupione dostając za to jeszcze jakieś pieniądze.</p>
<p>Niestety, w przypadku <em>iron condora</em> kupione opcje zewnętrzne zawsze będą spowalniały spadek IV i upływ czasu, a więc będą sprawiały, że wartość wystawionego <em>condora</em> spadała będzie dość skromnie w porównaniu do, np. <em>straddle</em> czy <em>strangle</em>.</p>
<p>To, o ile dokładnie w powyższym przykładzie będzie spadała wartość pojedynczych opcji i wartość całej pozycji, można sobie łatwo przeliczyć.</p>
<ul>
<li>Vega kupionego PUT-a wynosi 0.09, a theta 0.03</li>
<li>Vega sprzedanego PUT-a wynosi 0.15, a theta 0.05</li>
</ul>
<p>Tak więc przy spadku IV o 1%, kupiony PUT spadnie o 0.09$ (co jest złą wiadomością, bo musimy go potem odsprzedać taniej), natomiast sprzedany PUT spadnie o 0.15$ (co jest dobrą wiadomością, bo odkupujemy go taniej), czyli netto nasza odnoga na PUT-ach straci 0.06$ na samym spadku IV o 1%.</p>
<p>W dodatku na upływie czasu po jednym dniu PUT kupiony straci 0.03$, a wystawiony straci 0.05$, a więc cały spread na PUT-ach straci netto 0.02$ po każdym dniu, co wynikało będzie wyłącznie ze spadku wartości czasu.</p>
<p>W przypadku spadku IV o 10% i po upływie 10 dni, nasza odnoga na PUT-ach straciłaby łącznie 0.80$ (0.60$ na spadku IV i 0.20$ na upływie czasu). Taki spadek na tej jednej odnodze stanowi około 30% zysku (80$ z 260$ to 30%).</p>
<p>Jednak gdybyśmy nie mieli kupowanych opcji, które hamują spadek vegi oraz thety, to pozycja straciłaby wtedy łącznie 2.00$! (10 x 0.15 i 10 x 0.05), co oznaczało by 47% zysku (200$ z 420$ za wystawienie czystego <em>strangle</em>). Podobnych obliczeń należało by jeszcze dokonać teraz dla drugiej odnogi na CALL-ach.</p>
<p>Pozycje niehedgowane (<em>straddle</em> i <em>strangle</em>) mają po prostu o wiele lepszą efektywność i ciężko z tym dyskutować. Jedynym uzasadnieniem dla używania pozycji typu <em>iron condor</em>, może być zastosowanie ich na bardzo zmiennych aktywach, które mają tendencję do otwierania się dużymi lukami. W sytuacji potężnych luk (np. po wynikach) nie ma niestety możliwości, aby w jakikolwiek sposób uchronił nas zwykły <em>stop loss</em>.</p>
<h4>Iron Condor w podsumowaniu</h4>
<ul>
<li>Obie opcje wystawiane w okolicach delty 0.20</li>
<li>DTE (days to expiration): &lt;45</li>
<li>SL (stop loss): brak</li>
<li>TP (take profit): 50%</li>
<li>IVR: &gt;70%</li>
<li>Szerokość spreada: &gt;40% vega i theta</li>
</ul>
<hr />
<h2>Iron Butterfly</h2>
<p><em>Iron butterfly</em> to inaczej hedgowana wersja <em>straddle</em>. Podobnie jak w przypadku <em>strangle</em> przerabianego na <em>iron condora</em>, aby ze <em>straddle</em> zrobić pozycję typu <em>iron butterfly</em>, należy dokupić do niej dwie zewnętrzne opcje.</p>
<p><strong>Iron butterfly wyglądałby więc tak: </strong></p>
<p>1. SELL BAC Sep&#8217;21 31 CALL @ 0.72 (delta 0.47)<br />
2. BUY BAC Sep&#8217;21 32.50 CALL @ 0.26 (delta 0.10)<br />
3. SELL BAC Sep&#8217;21 31 PUT @ 0.92 (delta 0.53)<br />
4. BUY BAC Sep&#8217;21 29.50 PUT @ 0.35 (delta 0.17)</p>
<p>Za taką transakcję otrzymalibyśmy łącznie 103$, a więc sporo mniej niż w przypadku <em>straddle</em> (164$), ale mamy tu za to pozycję hedgowaną, w której nigdy nie stracimy więcej niż szerokość któregoś ze spreadów, czyli 150$.</p>
<p>Wszystkie pozostałe uwagi dotyczące poziomów, szerokości spreadów i terminów wygasania są dokładnie takie same jak w przypadku <em>iron condora</em>. Tak naprawdę <em>iron butterfly</em> jest tą samą pozycją co <em>iron condor</em>, tylko o bardzo zbliżonych do siebie poziomach wykonania wewnętrznych opcji.</p>
<h4>Iron butterfly w podsumowaniu</h4>
<ul>
<li>Obie opcje wystawiane w okolicach delty 0.50</li>
<li>DTE (days to expiration): &lt;45</li>
<li>SL (stop loss): brak</li>
<li>TP (take profit): 25%</li>
<li>IVR: 75%</li>
<li>Szerokość spreada: 40% vega i theta</li>
</ul>
<hr />
<h2>Najważniejsze wnioski do zapamiętania</h2>
<ul>
<li>W przypadku wysokiego IV najbardziej efektywne strategie to: <em>straddle</em> i <em>strangle</em></li>
<li>W przypadku akcji o bardzo dużej zmienności, bezpieczniej jest użyć strategii <em>iron condor</em> lub <em>iron butterfly</em></li>
<li>W strategiach hedgowanych szerokość spreadów musi być dostatecznie duża, aby odpowiednio wykorzystać spadek IV oraz upływ czasu</li>
<li>Wszystkie opcje powinny być wystawiane z terminem wygasania &lt;45 dni</li>
<li>W strategiach <em>straddle</em> i <em>strangle</em> straty należy ucinać na poziomie 50 lub 200%</li>
<li>W strategiach <em>iron condor</em> i <em>iron butterfly</em> nie ucinamy strat, ponieważ są one z założenia hedgowane</li>
<li>W strategiach <em>straddle</em> i <em>iron butterfly</em> zysk realizujemy przy 25%</li>
<li>W strategiach <em>strangle</em> i <em>iron condor</em> zysk realizujemy przy 50%</li>
</ul>
<p>W trzeciej części przedstawię sposoby radzenia sobie ze stratnymi transakcjami i metody zarządzania otwartymi pozycjami, czyli tzw. rolowania w pionie oraz w poziomie.</p>
<p>W międzyczasie bardzo mocno zachęcam do zapoznania się z całością materiałów opcyjnych zgromadzonych w niniejszym kompendium: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/">https://www.tradingforaliving.pl/opcje/</a></p>
<p>Zapraszam też do zajrzenia na forum do wątku poświęconego graniu na spadek zmienności, gdzie można zadawać dodatkowe pytania: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=5&amp;t=102">https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=5&amp;t=102</a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/">Czterej jeźdźcy na czas apokalipsy: straddle, strangle, condor i butterfly, czyli strategia short volatility w praktyce, cz. 2</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chcesz okiełznać niedźwiedzia i mieć 80% zyskownych transakcji? Proszę bardzo. Strategia short volatility w praktyce, cz. 1</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Aug 2018 09:06:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=3244</guid>

					<description><![CDATA[<p>Granie na spadek zmienności może być proste i zarazem katastrofalne w skutkach lub dość skomplikowane, ale za to szalenie dochodowe. Cały trik polega na tym, że nie gramy tutaj na spadek rzeczywistej zmienności, tylko na spadek tej implikowanej (oczekiwanej) przez inwestorów, która z prawdziwą zmiennością często potem nie ma zbyt wiele wspólnego. I o to w gruncie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">Chcesz okiełznać niedźwiedzia i mieć 80% zyskownych transakcji? Proszę bardzo. Strategia short volatility w praktyce, cz. 1</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Granie na spadek zmienności może być proste i zarazem katastrofalne w skutkach lub dość skomplikowane, ale za to szalenie dochodowe. Cały trik polega na tym, że nie gramy tutaj na spadek rzeczywistej zmienności, tylko na spadek tej implikowanej (oczekiwanej) przez inwestorów, która z prawdziwą zmiennością często potem nie ma zbyt wiele wspólnego. I o to w gruncie rzeczy chodzi – żeby wyeksploatować zaistniałą rozbieżność.</strong></p>
<p><span id="more-3244"></span></p>
<p>Aby zagrać na spadek zmienności, najprościej jest kupić jeden z lewarowanych ETF-ów lub użyć kontraktu CFD dostępnego na polskich platformach brokerskich. Równie dobrym pomysłem było by jednak oddanie pieniędzy funduszowi Bernarda Madoffa albo zainwestowanie ich w gdański Amber Gold. Wtedy przynajmniej Waszym bankructwem zainteresowałyby się media. W przypadku używania gotowych instrumentów do grania na spadek zmienności agonia będzie przebiegała w ciszy do czasu, aż cały kapitał konsekwentnie ulegnie procesowi wyparowania.</p>
<p>Nie będę tu opisywał mechanizmów, które powodują, że granie na wzrost czy na spadek zmienności przy użyciu gotowych instrumentów to najgorszy możliwy pomysł, jaki może przyjść do głowy, bo szkoda na to czasu. Uwierzcie mi jednak na słowo, że na tych instrumentach są w stanie zarabiać wyłącznie instytucje, które je stworzyły. Mamy tu po porostu do czynienia z sytuacją klient vs. kasyno. W dłuższej perspektywie to kasyno zawsze wygrywa. Taka konstrukcja tego mechanizmu.</p>
<p>Dlatego to, co tutaj proponuję, to otworzenie własnego kasyna, bo na spadku zmienności da się zarobić pieniądze. I to całkiem duże. Wystarczy stanąć po drugiej stronie transakcji i zacząć używać metod, które stosują zawodowi gracze. W ten sposób po przeciwległej stronie swoich transakcji będziecie mieli Kowalskich, a nie algorytmy Goldman Sachsa. Nie trzeba chyba dodawać, z kim łatwiej wygrać.<br />
<div class='_form_95'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=95&69E8347542A35&nostyles=0&preview=0'></script></p>
<hr />
<h2>Co to jest implied volatility, czyli zmienność oczekiwana?</h2>
<p>Do grania na spadek zmienności wykorzystuje się opcje. Żadne futuresy, żadne CFD, żadne ETN-y, żadne pochodne VIX-ów. Tylko opcje. Żeby jednak w ogóle próbować zrozumieć na czym polega granie na spadek zmienności, trzeba wiedzieć, że na cenę opcji składają się trzy główne czynniki:</p>
<ol>
<li>Kurs akcji, na które wystawiana jest opcja</li>
<li>Wartość czasu, który pozostał do wygaśnięcia opcji</li>
<li>Poziom zmienności, którego inwestorzy oczekują po akcjach w tym czasie</li>
</ol>
<p>Chodzi o to, że im bardziej zmienne akcje oraz im wyższej zmienności na nich oczekują inwestorzy, tym więcej będą w stanie zapłacić za takie opcje, ponieważ istnieje wtedy większa szansa na to, że kurs akcji przebije poziom wykonania opcji.</p>
<p>Wyobraźmy sobie akcje dużej stabilnej firmy, których średnie wahania kursu nigdy nie przekraczały 2-3% dziennie. Ile mogą być warte opcje, które dałyby zarobić pieniądze tylko wtedy, gdyby akcje firmy wyskoczyły o 20% w trakcie najbliższego tygodnia? Takie opcje będą miały cenę bliską zeru, ponieważ w okolicach zera majaczy też prawdopodobieństwo, że tego typu stabilne akcje nagle wystrzelą o 20%.</p>
<p>A co w przypadku opcji na akcje Tesli? Czy tutaj prawdopodobieństwo ruchu o 20% w ciągu tygodnia też jest tak znikome? Oczywiście, że nie. Z tego też powodu opcje na akcje Tesli będą o wiele droższe niż opcje na inne akcje, ponieważ tutaj mamy do czynienia z bardzo dużą zmiennością, która sprawia, że skrajne ruchy w górę czy w dół są o wiele bardziej prawdopodobne niż na innych aktywach.</p>
<p>Za tę różnicę w cenie opcji odpowiada właśnie oczekiwana zmienność, czyli tzw. <em>implied volatility</em> lub w skrócie IV.</p>
<p>Z wyceną opcji zawsze jest tak samo. Im bardziej prawdopodobny jakiś ruch, tym wyższa cena opcji. Jeśli prawdopodobieństwo zysku się zmniejsza, to spada także cena opcji. Proste.</p>
<p><em>Implied volatility</em> to nic innego jak poziom zmienności, której oczekują inwestorzy po kursie akcji w nadchodzącym czasie. Pytanie teraz, czy ten oczekiwany poziom zmienności jest stały? Otóż nie.</p>
<hr />
<h2>Oczekiwana zmienność wzrasta przed publikacją wyników</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3247" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv-1024x516.png" alt="Implied volatility" width="1024" height="516" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv-1024x516.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv-600x302.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv-300x151.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv-768x387.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/iv.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Na wykresach <em>implied volatility</em> większości akcji da się dostrzec pewne prawidłowości. Najbardziej rzucającą się w oczy jest ta, że oczekiwana zmienność dramatycznie rośnie na kilka dni (lub czasem na kilka tygodni) przed ogłoszeniem wyników kwartalnych czy rocznych, bo wtedy inwestorzy spodziewają się największej zmienności na akcjach. Dzień po ogłoszeniu sprawozdania, kiedy wszystko jest już jasne (spółka dowiozła albo nie dowiozła wyników), <em>implied volatility</em> dramatycznie spada. Z najbliższego horyzontu znika po prostu katalizator, który może powodować dużą zmienność na akcjach w przyszłości, dlatego oczekiwania inwestorów odnośnie tej zmienności spadają, przez co spada także <em>implied volatility</em>.</p>
<p>To trochę tak jak z zakładami bukmacherskimi przed finałem Ligi Mistrzów. Do czasu aż rozpocznie się mecz, liczba zakładów zawieranych na określony wynik cały czas rośnie. Nawet w trakcie trwania meczu można jeszcze zawierać transakcje. Jednak gdy tylko zabrzmi gwizdek końcowy, liczba zawieranych zakładów spada do zera, ponieważ rezultat jest już znany i nie ma czego obstawiać. Do czasu kolejnego meczu bukmacher ma spokój.</p>
<p>Jak to się teraz ma do poziomu <em>implied volatility</em>?</p>
<p>Trzeba pamiętać, że <em>implied volatility</em> to nie jest rzeczywista zmienność akcji, ale jedynie zmienność oczekiwana przez inwestorów. Ta zmienność liczona jest wyłącznie z popytu na opcje CALL i PUT. Model wyceny opcji Blacka-Scholesa zakłada, że skoro rośnie popyt na opcje z danym terminem wygasania, to oznacza, że inwestorzy spodziewają się bardzo dużego ruchu przed tym terminem. Inaczej nie kupowaliby opcji w liczbie przekraczającej średnie zakupy z ostatniego czasu.</p>
<p>To bardzo ważne, aby w pełni zrozumieć ten mechanizm.</p>
<p>Model wyceny opcji wykorzystuje wyłącznie prawo popytu i podaży. Jeśli rośnie popyt na dany towar, to automatycznie rośnie też jego cena. Dlatego jeśli inwestorzy spodziewają się dużego ruchu na akcjach, to zwiększają popyt na opcje, czyli zwiększają <em>implied volatility</em>, a co za tym idzie – zwiększa się cena opcji.</p>
<p>Natomiast w momencie ogłoszenia wyników lub w momencie zaistnienia innego wydarzenia na rynku, przewidywania inwestorów odnośnie niepewnej przyszłości przestają mieć znaczenie, bo ta przyszłość stała się właśnie teraźniejszością. Część inwestorów straciła pieniądze, część zarobiła, a część wyszła na zero. Jednak niepewność zniknęła, więc oczekiwana dalsza zmienność spadła. Ergo, spadł też popyt na opcje, a więc spadła ich cena.</p>
<p>Logika, która stoi za oczekiwaniem spadku zmienności jest taka, że inwestorzy kupują opcje z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że chcą się zabezpieczyć przed skrajnymi wypadkami, np. przed gorszymi wynikami i przed otwarciem luką o -20%. Drugi powód jest taki, że chcą wykorzystać efekt dźwigni finansowej i użyć opcji do spekulowania pod wyniki grając na wzrosty lub na spadki. Powód nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, że w pewnych momentach popyt na opcje rośnie bardzo mocno windując ich cenę, a potem nagle dramatycznie spada, powodując spadek wartości opcji w ciągu jednego dnia. Czasem jest to spadek o 15%, czasem o 30%, a czasem o 60%.</p>
<p>Strategie typu <em>short volatility</em> polegają na tym, aby obstawić ten (niemalże pewny jak w banku) spadek popytu na opcje, czyli spadek <em>implied volatility</em>, bez względu na to, co zrobi kurs akcji. Do tego jednak wrócimy nieco później.</p>
<p>Póki co najważniejszy praktyczny wniosek z tego wszystkiego może być taki, że kupowanie opcji bezpośrednio przed jakimikolwiek istotnymi wydarzeniami mija się z celem. Takie opcje zaraz po wydarzeniu błyskawicznie stracą na swojej wartości, ponieważ mocno spadnie ich <em>implied volatility</em>. Ups. Czy to stoi w lekkiej kontrze do tego, co robi większość inwestorów? No właśnie.</p>
<p>Brnijmy dalej. Jeśli więc kupowanie opcji jest złym pomysłem, to może dobrym było by stanięcie po drugiej stronie transakcji i wystawianie opcji? Skoro na chwilę przed wynikami można by wystawić opcje dostając za to 100 USD, a dzień po wynikach, gdy spadnie już <em>implied volatility</em>, odkupić te opcje od razu o 15-60% taniej, to zysk wydaje się pewny jak w banku. I teoretycznie tak jest.</p>
<p>W praktyce jednak nie wolno zapominać, że <em>implied volatility</em> to tylko jedna z trzech składowych, które wpływają na cenę opcji. Dwie pozostałe to kurs akcji oraz wartość czasu.</p>
<hr />
<h2>W przypadku opcji nic nie jest takie jak się wydaje</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3245" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas-1024x560.png" alt="Implied volatility i time decay" width="1024" height="560" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas-1024x560.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas-600x328.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas-300x164.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas-768x420.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/08/czas.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Z wartością czasu sprawa pozornie jest prosta. Czas płynie. Każdego dnia życia opcji, jej wartość będzie spadała o czas, który upływa. Chodzi o to, że jeśli mamy opcję, która da zarobić pieniądze tylko wtedy, gdy kurs akcji wzrośnie, powiedzmy, o 10%, to opcja wygasająca za jeden dzień będzie nieporównywalnie mniej warta niż opcja, która wygasa za dwa miesiące.</p>
<p>Znowu kluczem jest tu prawdopodobieństwo. O wiele bardziej prawdopodobne jest, że akcje urosną o 10% w ciągu dwóch miesięcy, niż że urosną o 10% w ciągu jednego dnia. Dlatego opcja dwumiesięczna będzie droższa niż opcja jednodniowa, a opcja roczna będzie droższa niż opcja dwumiesięczna. Im więcej czasu, tym większe prawdopodobieństwo pozytywnego rezultatu, a tym samym większe prawdopodobieństwo zysku.</p>
<p>Jednak czas ma to do siebie, że niepostrzeżenie upływa. Tak więc opcja pierwotnie dwumiesięczna, z każdym kolejnym dniem, tej wartości czasu będzie miała w sobie coraz mniej. Dlatego dzień po dniu wszystkie opcje, niezależnie od ich parametrów, traciły będą jakąś część swojej wartości, co spowodowane zostanie wyłącznie upływem czasu. Im bliżej do terminu wygasania, tym ten czas wywoływał będzie szybszą erozję wartości opcji.</p>
<p>Teoretycznie czas płynie liniowo, dzień po dniu, ale w przypadku opcji spadek ich wartości wywołany upływem czasu przyspieszał będzie nie liniowo, lecz logarytmicznie. Mówiąc jeszcze inaczej, im bliżej znajdziemy się terminu wygaśnięcia opcji, tym szybciej będzie spadała jej wartość.</p>
<p>Jeśli opcja ma jeszcze sto dni do terminu wygaśnięcia, to upływ jednego dnia nie zmieni tak bardzo prawdopodobieństwa sukcesu lub porażki. Jednak jeśli opcja ma już tylko cztery dni do wygaśnięcia, to upływ jednego dnia zabiera aż 25% szans na powodzenie. Na trzy dni przed wygaśnięciem ubytek jednego dnia odpowie za 30% straty wartości czasu, na dwa dni za 50%, a ostatniego dnia za 100%. Dlatego erozja czasu z wartości opcji postępuje geometrycznie.</p>
<p>Momentem, w którym logarytm zaczyna przyspieszać, jest granica 45 dni. W tym momencie rozpędzający się spadek wartości czasu zaczyna być już widoczny gołym okiem.</p>
<p>Jaki więc drugi wniosek z tego wszystkiego płynie? Otóż kupowanie opcji krótszych niż 45 dni jest fatalnym pomysłem, ponieważ wtedy instrumenty te będą coraz szybciej traciły na wartości bez względu na to, co robi kurs akcji.</p>
<hr />
<h2>Dlaczego warto wystawiać opcje, czyli 66% szans na sukces</h2>
<p>Wniosek numer trzy jest natomiast taki, że dla osób wystawiających opcje, upływ czasu zawsze będzie działał na ich korzyść. Zawsze. Jeśli inwestor wystawia opcję wygasającą za 100 dni, za którą dostaje 100 USD, to (w uproszczeniu) każdego kolejnego dnia wartość tej opcji będzie spadała o 1 USD bez względu na to, co robi kurs instrumentu bazowego, ponieważ z opcji bezwarunkowo upływała będzie wartość czasu, aż ostatniego dnia spadnie do zera. Dlatego wystawiając opcje, z każdym kolejnym dniem można je odkupić z rynku taniej o wartość minionego czasu. Ten fakt jest niepodważalny.</p>
<p>Natomiast w przypadku kupowania opcji parametr czasu zawsze będzie działał na niekorzyść inwestora, ponieważ upływ czasu jest bezwarunkowy. Tak więc już sam fakt wystawiania opcji sprawia, że jedna z trzech składowych ich wyceny działała będzie na korzyść inwestora.</p>
<p>Na drugą składową, czyli na aktualny poziom <em>implied volatility</em>, inwestor także ma wpływ, ponieważ gdy IV jest nisko, to wystarczy wstrzymać się od wystawiania opcji. Koniec filozofii. Cierpliwość i wyczekanie momentu, w którym IV jest akurat wysoko sprawi, że wystawiając opcję dostaniemy za nie największą możliwą cenę. W dodatku wystawienie opcji przy wysokim IV skutkowało będzie tym, że chwilę po jego spadku opcje będzie można odkupić z rynku taniej o spadek wartości IV oraz taniej o spadek wartości czasu.</p>
<p>W tym momencie dwie z trzech składowych wyceny opcji działają na korzyść inwestora, a więc teoretycznie mamy już 66% szans na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy.</p>
<p>Trzecim czynnikiem kształtującym cenę opcji, na który nie mamy wpływu, jest zachowanie się kursu akcji instrumentu bazowego. Ten parametr najtrudniej kontrolować. Dlatego dobrym sposobem jest wystawienie obu typów opcji równocześnie, aby w tym samym momencie zagrać na wzrosty i na spadki akcji.</p>
<p>W takim wypadku mamy obstawione oba kierunki ruchu akcji, a spadek <em>implied volatility</em> oraz erozja czasu będzie prawdą dla obu wystawionych opcji, a więc policzona zostanie podwójnie i zadziała ze zdwojoną mocą.</p>
<hr />
<h3>Najważniejsze wnioski do zapamiętania</h3>
<ul>
<li><em>Implied volatility</em> to synonim aktualnego popytu na dane opcje, a nie rzeczywista zmienność akcji</li>
<li>Kupowanie opcji w większości przypadków jest złym pomysłem, ponieważ upływ czasu zawsze będzie działał na naszą niekorzyść</li>
<li>Kupowanie opcji przy wysokim IV jest fatalnym pomysłem, ponieważ wtedy dwa z trzech czynników wpływających na cenę opcji działają na naszą niekorzyść i powodują błyskawiczny spadek wartości opcji</li>
<li>Wystawianie opcji przy wysokim IV sprawia, że dwie z trzech składowych wyceny opcji bezwarunkowo działają na korzyść inwestora</li>
<li>Strategie do grania na spadek zmienności implikowanej są strategiami o bardzo wysokim prawdopodobieństwie wystąpienia małego zysku (success rate około 80%) i o bardzo niskim prawdopodobieństwie odnotowania dużej straty</li>
</ul>
<p>W drugiej części tekstu dokładnie opiszę kilka podstawowych strategii do grania na spadek zmienności implikowanej, czyli <em>short straddle, short strangle, butterfly i iron condor</em>. Natomiast w części trzeciej przedstawię sposoby radzenia sobie ze stratnymi transakcjami, czyli rolowania wertykalne oraz horyzontalne (kalendarzowe), które dodatkowo podnoszą <em>success rate</em> o dalszych kilka procent.</p>
<p>W międzyczasie bardzo mocno zachęcam, aby przeczytać i zapoznać się z materiałami na temat:</p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Podstawowych definicji związanych z opcjami oraz tzw. <em>the greeks</em></a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/sigma-quantitative-trading/">Liczenia odchylenia standardowego, czyli tzw. <em>sigmy</em></a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/">Bazowej wersji strategii <em>iron condor</em></a></li>
</ol>
<p>Bez tych podstaw dotyczących <em>sigmy</em> oraz <em>the greeks</em> nie może być mowy o zrozumieniu i o późniejszym poprawnym zastosowaniu strategii typu <em>short volatility</em>.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">Chcesz okiełznać niedźwiedzia i mieć 80% zyskownych transakcji? Proszę bardzo. Strategia short volatility w praktyce, cz. 1</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jan 2018 09:14:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<category><![CDATA[iron condor]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[trend boczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2893</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nietrudno zarabiać pieniądze na giełdzie, gdy trwa akurat hossa. W tym czasie wystarczy kupić cokolwiek i jest duża szansa, że płynąc na pozytywnej fali sentymentu, rosły będą wszystkie aktywa wokół. Nieco oporniej idzie osiąganie zysków w czasach bessy, ale to zadanie także jest wykonalne. Granie na spadki ułatwiają wszechobecne dzisiaj derywaty, do których dostęp ma [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/">Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nietrudno zarabiać pieniądze na giełdzie, gdy trwa akurat hossa. W tym czasie wystarczy kupić cokolwiek i jest duża szansa, że płynąc na pozytywnej fali sentymentu, rosły będą wszystkie aktywa wokół. Nieco oporniej idzie osiąganie zysków w czasach bessy, ale to zadanie także jest wykonalne. Granie na spadki ułatwiają wszechobecne dzisiaj derywaty, do których dostęp ma już większość indywidualnych inwestorów. Sprawa zaczyna się komplikować dopiero wtedy, kiedy rynek zostaje opanowany przez trend boczny, a kursy akcji ogarnia marazm. Jednak i na tę przypadłość zostało opracowane skuteczne lekarstwo. Mówią o nim: „Iron Condor”.</strong></p>
<p><span id="more-2893"></span></p>
<p>Iron Condor to szalenie efektywna strategia opcyjna o z góry ograniczonym ryzyku, która pozwala zarabiać pieniądze na aktywach znajdujących się w trendach horyzontalnych.</p>
<p>Idea żelaznego kondora polega na równoczesnym wystawieniu dwóch spreadów: Bear Call Spreada powyżej i Bull Put Spreada poniżej aktualnego kursu akcji. Celem jest otrzymanie premii za wystawienie obu tych spreadów i doczekanie do końca terminu wygaśnięcia opcji, aby zatrzymać całość zysków. Stanie się tak wtedy, gdy kurs akcji nie przełamie (ani w górę, ani w dół) żadnego ze spreadów.</p>
<p>Urok omawianej strategii polega na tym, że inwestor otrzymuje premię z dwóch wystawionych spreadów, ale pieniądze stracić może tylko na jednym z nich. Iron Condor przyniesie bowiem straty wyłącznie wtedy, gdy w dniu jego wygaśnięcia kurs akcji znajdzie się powyżej poziomu Bear Call Spreada lub poniżej poziomu Bull Put Spreada. Nigdy jednak nie będzie sytuacji, w której kurs w dniu wygaśnięcia opcji znajdzie się i powyżej i poniżej obu spreadów jednocześnie. Dlatego stosując Iron Condora inwestor zarabia pieniądze na wystawieniu obu spreadów, lecz stracić może tylko na jednym z nich.</p>
<p>Jeśli zupełnie nie macie pojęcia o czym mówię, to zapraszam najpierw do przeczytania tekstu i do obejrzenia wideo na temat tego, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/">jak zakładać i jak wystawiać pojedyncze spready opcyjne.</a></p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h2>Zagranie Iron Condor na przykładzie akcji Citibanku</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2895" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC.png" alt="" width="900" height="379" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC.png 900w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-600x253.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-300x126.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-768x323.png 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" />Akcje Citibanku od jakiegoś czasu znajdują się w trendzie bocznym. Być może właśnie następuje z niego wybicie, ale pomińmy to na potrzeby tego przykładu. Ceny opcji widoczne na obrazku powyżej są aktualne i pochodzą bezpośrednio z platformy transakcyjnej. Wszystkie opcje wygasają 23 lutego 2018 roku (za 39 dni).</p>
<p><strong>Żeby założyć Iron Condora na akcjach Citibanku należy poczynić następujące kroki:</strong></p>
<ol>
<li>Wystawiamy CALL-a z poziomem wykonania 77 USD. Za jego wystawienie otrzymujemy 1.93 USD na akcję (aktualne ceny opcji przedstawione są na końcu tego tekstu).</li>
<li>Jako zabezpieczenie przed nielimitowanymi stratami, gdyby kurs akcji poszedł mocno do góry, kupujemy innego CALL-a z poziomem wykonania 78 USD, na co wydajemy 1.47 USD na akcję. W tym momencie nasz zysk netto to 0.46 USD na akcję (1.93, które otrzymaliśmy za wystawienie CALL-a minus 1.47 USD, które wydaliśmy na zakup innego CALL-a).</li>
<li>Wystawiamy PUT-a z poziomem wykonania 75 USD. Za jego wystawienie otrzymujemy 1.37 USD.</li>
<li>Kupujemy PUT-a z poziomem wykonania 74 USD, na którego wydajemy 1.06 USD. Za takie zagranie otrzymujemy netto 0.31 USD na akcję.</li>
</ol>
<p><strong>Podsumujmy:</strong> za zagranie na CALL-ach otrzymaliśmy 0.46 USD, natomiast za zagranie na PUT-ach dodatkowe 0.31 USD, a więc łącznie nasz zysk netto za wystawienie Iron Condora wynosi 0.77 USD na akcję, czyli 77 USD w przypadku operacji na pojedynczych opcjach.</p>
<p><strong>77 USD to jest nasz całkowity maksymalny zysk z tego zagrania, który zatrzymamy w kieszeni, jeśli oba spready wygasną bezwartościowe. Stanie się tak wtedy, gdy kurs akcji Citibanku 23 lutego znajdzie się w zakresie powyżej 75 i poniżej 77 USD.</strong></p>
<p>Tak więc zyskać na tym zagraniu możemy maksymalnie 77 USD i ani centa więcej. A ile możemy stracić?</p>
<h3>Wariant 1 – kurs akcji spada do poziomu 70 USD</h3>
<p>Górny Bear CALL Spread wygasa bezwartościowy, ale kurs akcji przekroczył poziom dolnego Bull PUT Spreada, a zatem ta odnoga przyniosła straty. Jakie?</p>
<p>Wystawiony PUT zobowiązał nas do nabycia akcji Citibanku po 75 USD, a kupiony PUT dał prawo do ich sprzedaży po 74 USD. Teoretycznie więc, przy stu akcjach, na tej odnodze straciliśmy 100 USD. Jednak od tych utopionych 100 USD trzeba odjąć początkowy zysk z wystawienia obu spreadów, czyli 77 USD. Tak więc netto jesteśmy na stracie wyłącznie 33 USD.</p>
<h3>Wariant 2 – kurs akcji rośnie do poziomu 80 USD</h3>
<p>Bull PUT Spread wygasa bezwartościowy, ale dla odmiany tracimy na Bear CALL Spreadzie, ponieważ kurs akcji przebił oba jego poziomy.</p>
<p>Mechanika tego zagrania sprawia, że wystawiony CALL zobowiązuje nas do sprzedania akcji po 77 USD, ale nabyty CALL pozwala kupić je po 78 USD, a więc znowu na tym zagraniu tracimy 1 USD na akcję, czyli 100 USD na całej pozycji. Jednak od tej straty trzeba odjąć początkowy zysk zaksięgowany na koncie w wysokości 0.77 USD na akcję, czyli 77 USD. Tak więc netto tutaj znowu jesteśmy na stracie wyłącznie 33 USD.</p>
<p>Podsumowując, w tego typu zagraniu z góry znamy maksymalna możliwą stratę (w tym przypadku 33 USD) i maksymalny możliwy zysk (tutaj 77 USD). Ryzykujemy więc 33 USD, żeby zarobić 77 USD. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/" target="_blank" rel="noopener">Risk-to-reward ratio</a> wynosi ponad 1:2, a więc gra jest zdecydowanie warta świeczki.</p>
<p>Dodam może dla jasności, że zupełnie nie będzie miało znaczenia to, jak bardzo kurs wzrośnie czy spadnie w dniu wygaśnięcia opcji, bo bez względu na to, zadziała wtedy nasze zabezpieczenie opcyjne, które nie dopuści do straty większej niż 33 USD netto.</p>
<h3>Wariant 3 &#8211; kurs akcji znajduje się na poziomie 77.50 USD</h3>
<p>W przypadku, gdy kurs w dniu wygaśnięcia znajdzie się w połowie któregoś ze spreadów, scenariusz będzie wyglądał następująco.</p>
<p>Wystawiony CALL z poziomem 77 USD stanie się <em>in-the-money</em>, a więc będziemy musieli wywiązać się ze zobowiązania do sprzedaży akcji po 77 USD. Kupiony CALL z poziomem 78 USD będzie jednak jeszcze <em>out-of-the-money</em>, a więc nie opłaci się z niego skorzystać i akcje będziemy musieli kupić bezpośrednio na rynku po aktualnej cenie 77.50 USD. To pozwoli wywiązać się z wystawionego CALL-a i sprzedać je po 77 USD.</p>
<p>Tak więc wydamy na jedną akcję 77.50 USD, żeby odsprzedać ją po 77 USD. Tracimy więc 0.50 USD na jednej akcji, czyli 50 USD na całym zagraniu. Jednak wcześniej zarobiliśmy 77 USD za wystawienie obu spreadów, a więc netto jesteśmy w tym przypadku 27 USD na plusie.</p>
<p>Dokładnie taki sam mechanizm zadziała w przypadku, gdy kurs znajdzie się pomiędzy PUT-ami. Wtedy przypadnie nam tylko część z początkowo otrzymanych 77 USD.</p>
<p>Zysk zatrzymamy w całości tylko wtedy, gdy kurs akcji w dniu wygaśnięcia spreadów znajdzie się gdzieś pomiędzy nimi (w tym przypadku pomiędzy 75 i 77 USD). Inaczej mówiąc, maksymalny zarobek osiągniemy, jeśli za miesiąc cena akcji za bardzo nie zmieni się względem jej dzisiejszego poziomu. Dlatego to zagranie sprawdza się najlepiej w trendach bocznych.</p>
<hr />
<h2>Ptak ptakowi nie jest równy, czyli Condor vs. Iron Condor</h2>
<p>Strategia Iron Condor to idealny sposób, aby pobić jakikolwiek benchmark. Trzymając zwykłe akcje, gdy rynek stoi w miejscu, wyniki akcjonariuszy także stoją w miejscu. Stosując jednak to proste zagranie, które może być odnawiane (rolowane) za każdym razem, gdy opcje wygasną bezwartościowe, można zyskać dodatkowych kilkanaście procent zysku w trakcie roku.</p>
<p>Warto wspomnieć, że istnieją różne wariacje na temat stosowania tej strategii. Aby zmaksymalizować zysk z zagrania, niektórzy na przykład nie kupują w ogóle opcji zabezpieczających.</p>
<p>W naszym przykładzie zostałyby wystawione jedynie opcje: CALL z poziomem 77 USD i PUT z poziomem 75 USD. Za taką transakcję inwestor otrzymałby nie 77 USD, lecz 330 USD, bo zysku z wystawionych opcji nie zmniejszyłaby potrzeba zakupu opcji zabezpieczających (CALL 78 i PUT 74). Takie zagranie nazywane jest po prostu założeniem kondora lub zagraniem typu <em>short strangle</em> (odwrotność grania na zmienność, czyli <em>long strangle</em>).</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Więcej na temat <em>long strangle</em> pisałem w tym artykule.</a></p>
<p>Nie polecam jednak nikomu wygłupów typu <em>short strangle</em>, ponieważ w tym przypadku nie zostaje określona żadna granica strat.</p>
<p>Gdyby akcje w dniu wygaśnięcia kosztowały, np. 90 USD, to inwestor musiałby kupić je na rynku po 90 USD, żeby wywiązać się z wystawionego CALL-a i sprzedać je po 77 USD, a więc strata wyniosłaby 1300 USD. Czterokrotnie więcej niż potencjalny zysk 330 USD. Iron Condor (z zabezpieczeniami) jest o wiele bardziej zachowawczy, ale mimo tego ciągle oferuje korzystny stosunek <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/">risk-to-reward</a>.</p>
<p>Jeszcze inną wariacją na ten temat jest połączenie Bull PUT Spreada z wystawieniem CALL-a zabezpieczonego nie innym CALL-em, lecz&#8230; posiadanymi akcjami. Mam na myśli połączenie strategii Iron Condor i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/covered-call/">Covered CALL, o której pisałem w tym miejscu</a>.</p>
<p>To wszystko są rewelacyjne, proste i skuteczne metody na to, aby zwiększyć swoje zyski z posiadanych akcji o kilkanaście procent w skali roku. Zachęcam do tego, aby zgłębić ten temat nieco bardziej, bo to już na wstępie pozwala wyjść na prowadzenie i pokonać wybrany benchmark.</p>
<p>Natomiast gdyby ktoś chciał poznać całą tę metodologię od podszewki i nauczyć się efektywnie wykorzystywać ją w prawdziwym życiu, to zapraszam do przejrzenia <a href="https://www.tradingforaliving.pl/oferta/">unikalnej oferty prywatnych szkoleń</a>, które oferuję w ramach prowadzenia tego portalu.</p>
<hr />
<p><strong>Poniżej dołączam jeszcze screen podpowiadający jak zagranie Iron Condor należy poprawnie ustawić na platformie transakcyjnej Interactive Brokers.</strong></p>
<p><em>PS. Trzeba uważać na prowizje, ponieważ pojedynczy Iron Condor składa się tak naprawdę z czterech oddzielnych transakcji opcyjnych, a więc u brokerów, którzy liczą sobie po 5 USD za jeden kontrakt opcyjny, te zsumowane opłaty mogą już zaboleć.</em></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1.png" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2894 size-large" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1024x557.png" alt="" width="1024" height="557" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1024x557.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-600x327.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-300x163.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-768x418.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/">Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Inwestowanie w opcje CALL i PUT &#8211; kompendium wiedzy</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/opcje/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/opcje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Oct 2017 08:49:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2349</guid>

					<description><![CDATA[<p>Opcje istnieją na rynku od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, jednak mało który krajowy inwestor miał z nimi do czynienia. Wynika to głównie z tego, iż w Polsce dostępne są wyłącznie opcje na indeksy giełdowe. Er, sorry, na jeden indeks giełdowy – WIG20. Jednak na giełdach światowych te instrumenty pochodne pozwalają optymalizować strategie inwestycyjne przy handlowaniu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/">Inwestowanie w opcje CALL i PUT &#8211; kompendium wiedzy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Opcje istnieją na rynku od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, jednak mało który krajowy inwestor miał z nimi do czynienia. Wynika to głównie z tego, iż w Polsce dostępne są wyłącznie opcje na indeksy giełdowe. Er, sorry, na jeden indeks giełdowy – WIG20. Jednak na giełdach światowych te instrumenty pochodne pozwalają optymalizować strategie inwestycyjne przy handlowaniu ponad dwoma tysiącami różnych aktywów, na które są wystawiane. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam dalej. Ta podstrona powstała, aby zebrać w jednym miejscu i stworzyć skrót wszystkich &#8222;opcyjnych&#8221; artykułów, które pojawiają się na tym blogu.</strong></p>
<p><span id="more-2349"></span></p>
<p>Opcje są tak kuszące, ponieważ spektrum ich wykorzystania jest niemalże nieograniczone. Mnogość dostępnych wariantów opcji na jedno aktywo (różne poziomy i daty wygasania) sprawia, że istnieją tysiące kombinacji zagrań pod dany scenariusz wydarzeń, którego inwestor oczekuje. Zwłaszcza, że pojedyncze opcje można łączyć w spready, a całe spready w bardziej złożone strategie typu <em>iron condor</em> czy <em>butterfly</em>. W konstruowaniu zagrań przy pomocy opcji inwestora ogranicza więc wyłącznie jego wyobraźnia oraz&#8230; wskazania kalkulatorów prawdopodobieństwa.</p>
<p>Dzięki opcjom inwestor jest bowiem w stanie precyzyjnie, praktycznie co do centa, określić swoją maksymalną potencjalną stratę, potencjalny zysk, a także statystyczne prawdopodobieństwo wystąpienia jednego i drugiego wyniku, żeby następnie na tej podstawie dobrać taką kombinację opcyjną, która da mu największe szanse osiągnięcia zysku przy realizacji założonego scenariusza. Używając samych akcji tak skrupulatne zaplanowanie transakcji jest niestety niemożliwe.</p>
<h3>Opcje najczęściej wykorzystuje się do:</h3>
<ul>
<li>Kupowania i sprzedawania rzeczywistych akcji i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">ETF</a>-ów</li>
<li>Zabezpieczania pozycji akcyjnych przed spadkami</li>
<li>Niwelowania zagrożeń płynących z ryzyka walutowego</li>
<li>Tworzenia syntetycznych pozycji naśladujących ruchy akcji</li>
<li>Spekulowania przy użyciu dużej dźwigni</li>
<li>Zarabiania na zmienności pojedynczych akcji oraz całego rynku</li>
<li>Zarabiania w trendach bocznych przy braku zmienności</li>
<li>Maksymalizowania zysków z posiadanych akcji i ETF-ów</li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/gra-na-spadki-webinar/">Grania na spadki</a> bez potrzeby wypożyczania akcji</li>
</ul>
<p>Szczerze zachęcam każdego do zgłębienia tematu, ponieważ umiejętne inwestowanie w opcje CALL i PUT w różnych sytuacjach potrafi naprawdę podnieść roczne zyski o wiele procent.</p>
<p>Niestety, aby w pełni zrozumieć jak działają opcje, jakie korzyści z nich płyną oraz jak poprawnie dobrać właściwe zagranie do konkretnej sytuacji, najpierw wymagana jest solidna nauka, a potem dłuższe doświadczenie. Nie da się w jeden wieczór przeczytać kilku artykułów na blogu i na drugi dzień zacząć odnosić sukcesy w świecie opcji. Tu potrzeba trochę więcej czasu i zaangażowania.</p>
<p>Niemniej od czegoś jednak trzeba zacząć. Poniżej lista artykułów, które na temat opcji ukazały się na łamach tego bloga. To zestawienie będzie na bieżąco aktualizowane za każdym razem, gdy na stronie pojawi się nowy tekst poświęcony opcjom. Dostęp do tego spisu będzie możliwy cały czas poprzez menu na górze strony.</p>
<p>Zapraszam do lektury.</p>
<hr />
<h2>Trzy powody, dla których traderzy kupują opcje CALL i PUT</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-2352 size-medium" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/bull-bear-300x290.jpg" alt="Dlaczego warto kupować opcje" width="300" height="290" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/bull-bear-300x290.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/bull-bear.jpg 524w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Najprostsza i najbardziej intuicyjna rzecz, którą można zrobić z opcją CALL lub z opcją PUT, to po prostu ją kupić. Nie zawsze jednak nastąpi to w tym samym celu.</p>
<p>Przede wszystkim, kupując CALL-a inwestor może chcieć zagrać na wzrosty danych akcji czy ETF-a, a kupując PUT-a na ich spadek. Opcje sprawdzą się o wiele lepiej niż zakup akcji w sytuacji, gdy inwestor posiada ograniczony kapitał i chce wykorzystać efekt dźwigni, ale też wtedy, gdy nabywane aktywa są zbyt ryzykowne, aby trzymać je w portfelu i ryzykować utratę 100% ich wartości.</p>
<p>Trzecim powodem, dla którego inwestor może chcieć kupić opcje, jest ubezpieczenie swojej posiadanej pozycji akcyjnej przed spadkami. Kupując PUT-a na posiadane akcje, inwestor jednocześnie gra bowiem na wzrosty (trzymając akcje) i na spadki danych aktywów (kupując PUT-a), przez co strata na spadku akcji jest pokryta przez wzrost wartości opcji PUT.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule:</strong> <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Kupowanie opcji CALL i PUT</strong></a></p>
<hr />
<h2>Kupowanie i sprzedawanie rzeczywistych akcji za pomocą opcji</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-2354 alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/icon_callput_1-300x300.png" alt="Opcje CALL i PUT" width="300" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/icon_callput_1-300x300.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/icon_callput_1-100x100.png 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/icon_callput_1-150x150.png 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/icon_callput_1.png 400w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Jeśli chcemy kupić akcje firmy XYZ, możemy po prostu pójść na giełdę i to zrobić. Nabędziemy wtedy papiery po aktualnej cenie i przy okazji uiścimy prowizję maklerską. Nic trudnego. A co jednak, gdyby ktoś chciał nam zapłacić dodatkowe pieniądze tylko za to, że akcje firmy XYZ zobowiążemy się kupić wyłącznie od niego, ale w zamian za to dostaniemy je po znacznie niższej cenie niż obecna? Czy poszlibyście na taki układ? Jeśli tak, to dobrze, bo to jest cała idea, dla której wystawia się opcje PUT.</p>
<p>Analogiczna możliwość pojawia się w momencie, w którym postanawiamy sprzedać akcje z naszego portfela. W większości przypadków, gdy zapada decyzja o sprzedaży, inwestor uruchamia platformę inwestycyjną, wklepuje zlecenie do arkusza i po sekundzie pozbywa się akcji, otrzymując za nie aktualną rynkową cenę. Brzmi uczciwie.</p>
<p>Jeszcze uczciwiej brzmi jednak, jeśli ktoś zapłaci nam dodatkowe pieniądze wyłącznie za to, że zobowiążemy się nasze akcje sprzedać konkretnie jemu. Tylko nie dzisiaj, ale za kilka tygodni i nie po aktualnej, ale po wyższej cenie. Wygląda niewiarygodnie, ale to jest codzienność. Doświadczeni traderzy robią tak cały czas, wystawiając tzw. opcje covered CALL.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule:</strong> <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Wystawienie opcji CALL i PUT</strong></a></p>
<hr />
<h2>Opcje od kuchni: jak dokładnie działają i od czego zależy ich wycena?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-medium wp-image-2356" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/options-trading-language-terminology-300x289.png" alt="Co to są opcje?" width="300" height="289" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/options-trading-language-terminology-300x289.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/options-trading-language-terminology.png 550w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Co to jest opcja PUT? Jakie różnice względem niej ma opcja CALL?  Czym jest opcja europejska a czym opcja amerykańska? Gdzie kupować opcje? Co oznaczają poszczególne człony ich nazwy? Ile akcji można kupić za jedną opcję? Jak wyegzekwować prawo do zakupu lub do sprzedaży akcji na podstawie wystawionych opcji? Jak uniknąć zobowiązania do dostarczenia komuś aktywów?</p>
<p>Od czego zależy cena opcji? Co składa się na jej wysokość? Czym jest time value i implied volatility? Jak rozumieć deltę i dlaczego jej znaczenie to nie tylko poziom dźwigni? W jaki sposób theta i vega wpływają na zmiany cen opcji nawet wtedy, gdy kurs akcji stoi w miejscu? Co to znaczy opcja in-the-money oraz opcje at-the-money?</p>
<p>Jak w praktyce kupować opcje na platformie brokerskiej? Jak cena akcji albo cena innego instrumentu bazowego wpływa na cenę opcji CALL i PUT?</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko czego potrzebujesz, żeby zrozumieć opcje</a></strong></p>
<hr />
<h2>Zabezpieczanie pozycji akcyjnych przed spadkami</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-2357 alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/married-put-300x300.jpg" alt="Strategia opcyjna Married PUT" width="300" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/married-put-300x300.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/married-put-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/married-put-150x150.jpg 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/married-put.jpg 438w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Jeśli jesteście osobami, które dobrowolnie wykupują samochodowe ubezpieczenie AC czy polisę na życie, to zdecydowanie powinniście poznać także jedną z najczęściej stosowanych strategii opcyjnych zabezpieczających zakup akcji.</p>
<p>Przy wchodzeniu w nową inwestycję zagranie Married PUT pozwala bowiem wykupić ubezpieczenie od spadków ceny akcji czy ETF-ów, dzięki czemu z góry wiemy, że w przypadku wystąpienia potencjalnej katastrofy, na takiej transakcji nie stracimy ani centa, bo wszystko pokryje ubezpieczenie. Zainteresowani?</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/married-put/" target="_blank" rel="noopener">Najpopularniejsza strategia hedgingowa Married PUT</a></strong></p>
<hr />
<h2>Maksymalizacja zysków z posiadanych pozycji akcyjnych</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-medium wp-image-2359" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/profitmax-1-300x298.jpg" alt="Strategia opcyjna Covered CALL" width="300" height="298" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/profitmax-1.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/profitmax-1-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/profitmax-1-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />O tym, że pieniądze nie mogą leżeć bezczynnie, lecz powinny na siebie pracować, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Mało kto jednak wie, że podobnie może być z akcjami. Zwykłe trzymanie papierów na rachunku maklerskim jest nieefektywne. To zwyczajne marnowanie ich potencjału. Dlatego już kilkadziesiąt lat temu opracowana została prosta strategia opcyjna, która w międzyczasie pozwala zarobić dodatkowe pieniądze tylko na tym, że jakieś akcje u brokera jednak posiadamy. Mowa tu o podejściu Covered CALL.</p>
<p>Mówiąc najprościej, Covered CALL polega na regularnym wystawianiu opcji CALL przeciwko posiadanym już akcjom. Dlatego też mówi się, że opcja jest <em>covered</em>, czyli ma pokrycie w akcjach. Po co to robić? Dla premii wpływającej regularnie na rachunek z wystawiania takich opcji, bez względu na to, co robi cena akcji.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/covered-call/" target="_blank" rel="noopener">Zastosowanie Covered CALL, żeby zwiększyć zyski</a></strong></p>
<hr />
<h2>Precyzyjne zarządzanie&#8230; wszystkim (spready w praktyce)</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-2361 alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/spready-cz1pnew-1-300x298.png" alt="Spready opcyjne" width="300" height="298" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/spready-cz1pnew-1.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/spready-cz1pnew-1-100x100.png 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/spready-cz1pnew-1-150x150.png 150w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Zrozumienie idei handlowania spreadami to niezbędna podstawa do stosowania bardziej zaawansowanych zagrań opcyjnych jak iron condor czy butterfly. Jednak spready same w sobie także stanowią rewelacyjną strategię, która na masową skalę używana jest przez doświadczonych traderów do obniżania ryzyka, maksymalizowania zysków i minimalizowania strat.</p>
<p>Najprościej mówiąc spread to transakcja, w której w tym samym czasie kupujemy jedną <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">opcję CALL lub PUT</a> i wystawiamy drugą taką samą opcję na ten sam instrument, z tą samą datą wygaśnięcia, lecz z innym poziomem wykonania. Po co? Żeby zminimalizować i z góry na sztywno ograniczyć jakiekolwiek potencjalne straty.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener">Za co traderzy kochają spready?</a></strong></p>
<hr />
<h2>Rolowanie nie tylko do przodu, ale także w górę lub w dół</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-medium wp-image-2362" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/out-of-time-clock-display-Copy-672x372.jpg.8edb9ab6db6879893494a641824a6e6f-300x297.jpg" alt="Rolowanie opcji do spreada" width="300" height="297" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/out-of-time-clock-display-Copy-672x372.jpg.8edb9ab6db6879893494a641824a6e6f-300x297.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/out-of-time-clock-display-Copy-672x372.jpg.8edb9ab6db6879893494a641824a6e6f-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/out-of-time-clock-display-Copy-672x372.jpg.8edb9ab6db6879893494a641824a6e6f-150x150.jpg 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/out-of-time-clock-display-Copy-672x372.jpg.8edb9ab6db6879893494a641824a6e6f.jpg 376w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Opcje wygasają. Zanim jednak wygasną, z każdym dniem ich wartość spada coraz bardziej, ponieważ ubywa z nich tzw. time value. Dlatego opcji nie wystarczy kupić i trzymać do terminu wygaśnięcia, ale trzeba nimi aktywnie zarządzać. Tylko w ten sposób inwestor jest w stanie optymalnie wykorzystać cały potencjał tego instrumentu. Podstawowym elementem zarządzania otwartymi opcjami jest ich rolowanie; najczęściej po to, aby utworzyć spread i zminimalizować straty lub zmaksymalizować zyski. Inwestorzy handlujący zwykłymi akcjami nie mają takiego komfortu.</p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku pozycji akcyjnych, które zyskały na wartości, zazwyczaj pojawia się dylemat – czy zamknąć transakcję już teraz i skasować zysk w wysokości 50% czy poczekać jeszcze trochę, a być może wzrost będzie kontynuowany i uda się zarobić drugie tyle. Trzymając otwartą transakcję narażamy się jednak na ryzyko spadku kursu i utraty tego, co do tej pory zarobiliśmy. To bardzo często jest naprawdę ciężki wybór. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku zwykłych akcji mamy tylko dwie drogi: zamknąć pozycję lub nie zamykać pozycji. Jednak w przypadku opcji dochodzi nam jeszcze trzecia możliwość. Otóż możemy naszą pozycję opcyjną rolować w górę do spreada, aby zmaksymalizować swój zysk i jednocześnie zminimalizować ryzyko spadków. To daje ogromną przewagę. Wyjaśnię to lepiej na praktycznym przykładzie.</span></p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener">Rolowanie opcji CALL i PUT do spreada</a></strong></p>
<hr />
<h2>Zarabianie na zmienności pojedynczych akcji (straddle i strangle)</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-2363 alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Speculating-300x299.jpg" alt="Zarabianie na zmienności przy pomocy opcji" width="300" height="299" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Speculating.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Speculating-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Speculating-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Sporo zawodowych traderów zdaje sobie sprawę, że w krótkim terminie kiepsko idzie im przewidywanie kierunku, w którym podążą akcje. Dlatego często decydują się wchodzić w transakcję nie mając w ogóle opinii czy akcje wzrosną czy spadną, ale zamiast tego starają się zarobić jedynie na ich zmienności. Świetnie nadają się do tego proste strategie opcyjne o nazwach: straddle i strangle.</p>
<p>Zarabianie na rynkowej zmienności polega na tym, że jednocześnie gramy na spadki i na wzrosty danego instrumentu. Idea jest taka, żeby na dużym ruchu zarobić pieniądze bez względu na to, w którym kierunku ten ruch się odbędzie.</p>
<p>Taka strategia sprawdza się świetnie, jeśli spodziewamy się, że niedługo jakieś wydarzenie wywoła na giełdzie potężne przesunięcie, tylko nie wiemy jeszcze, w którym kierunku.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/" target="_blank" rel="noopener">Jak handlować zmiennością akcji?</a></strong></p>
<hr />
<h2>Podstawy handlu zmiennością całego rynku (indeks strachu)</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-medium wp-image-2364" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Are-you-investing-in-your-business-or-speculating-300x300.jpg" alt="Handlowanie indeksem strachu" width="300" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Are-you-investing-in-your-business-or-speculating-300x300.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Are-you-investing-in-your-business-or-speculating-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Are-you-investing-in-your-business-or-speculating-150x150.jpg 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Are-you-investing-in-your-business-or-speculating.jpg 374w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Zarabianie na handlu VIX-em znacznie częściej się udaje niż się nie udaje. Zupełnie w przeciwieństwie do handlu akcjami. Dzieje się tak z kilku powodów. Najważniejszy jest taki, że akcje – jak większość innych aktywów – mogą spaść w okolice zera i nigdy się już nie podnieść. Ze zmiennością jest inaczej. Przez długie okresy może jej co prawda na rynku nie być widać, ale istnieje niemalże stuprocentowa pewność, że prędzej czy później pojawi się ona na nowo i to pojawi się w wielkim stylu. W takim razie co to jest <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-vix/">VIX</a> i jak na nim zarobić?</p>
<p>Patrząc na wykres VIX-a dość łatwo zauważyć, że indeks od lat porusza się mniej więcej w stałych ograniczeniach pewnego kanału. Ograniczenia te można wyrysowywać na różne sposoby, mniej lub bardziej konserwatywnie. Tak czy inaczej jedno jest pewne – VIX prędzej czy później odbija się od dolnego zakresu przynajmniej na chwilę, aby wzrosnąć o 50% w ciągu jednego tylko dnia.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-vix/" target="_blank" rel="noopener">Kupowanie i sprzedawanie indeksu strachu</a></strong></p>
<hr />
<h2>Zarabianie w trendach bocznych (strategia Iron Condor)</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2905 size-medium alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Strategia-Iron-Condor-kwadrat-300x298.jpeg" alt="" width="300" height="298" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Strategia-Iron-Condor-kwadrat-300x298.jpeg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Strategia-Iron-Condor-kwadrat-100x100.jpeg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Strategia-Iron-Condor-kwadrat-150x150.jpeg 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Strategia-Iron-Condor-kwadrat.jpeg 400w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Iron Condor to szalenie efektywna strategia opcyjna o z góry ograniczonym ryzyku, która pozwala zarabiać pieniądze na aktywach znajdujących się w trendach horyzontalnych, kiedy ceny akcji w gruncie rzeczy stoją w miejscu.</p>
<p>Idea żelaznego kondora polega na równoczesnym wystawieniu dwóch spreadów: Bear Call Spreada powyżej i Bull Put Spreada poniżej aktualnego kursu akcji. Celem jest otrzymanie premii za wystawienie obu tych spreadów i doczekanie do końca terminu wygaśnięcia opcji, aby zatrzymać całość zysków. Stanie się tak wtedy, gdy kurs akcji nie przełamie (ani w górę, ani w dół) żadnego ze spreadów.</p>
<p>Urok omawianej strategii polega na tym, że inwestor otrzymuje premię z dwóch wystawionych spreadów, ale pieniądze stracić może tylko na jednym z nich. Iron Condor przyniesie bowiem straty wyłącznie wtedy, gdy w dniu jego wygaśnięcia kurs akcji znajdzie się powyżej poziomu Bear Call Spreada lub poniżej poziomu Bull Put Spreada. Nigdy jednak nie będzie sytuacji, w której kurs w dniu wygaśnięcia opcji znajdzie się i powyżej i poniżej obu spreadów jednocześnie. Dlatego stosując Iron Condora inwestor zarabia pieniądze na wystawieniu obu spreadów, lecz stracić może tylko na jednym z nich. Opcyjne instrumenty finansowe w pełnej krasie.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/" target="_blank" rel="noopener">Strategia Iron Condor w praktyce</a></strong></p>
<hr />
<h2>Strategia <em>short volatility</em> w praktyce, cz. 1</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-3258 alignleft" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/iv-mini-300x283.jpg" alt="" width="300" height="283" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/iv-mini-300x283.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/iv-mini.jpg 569w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Strategie typu <em>short volatility</em> polegają na tym, aby obstawić spadek popytu na opcje, czyli spadek <em>implied volatility</em>, bez względu na to, co zrobi kurs akcji.</p>
<p>Model wyceny opcji wykorzystuje wyłącznie prawo popytu i podaży. Jeśli rośnie popyt na dany towar, to automatycznie rośnie też jego cena. Dlatego jeśli inwestorzy spodziewają się dużego ruchu na akcjach, to zwiększają popyt na opcje, czyli zwiększają <em>implied volatility</em>, a co za tym idzie – zwiększa się cena opcji.</p>
<p>Natomiast w momencie ogłoszenia wyników finansowych lub w momencie zaistnienia innego wydarzenia na rynku, przewidywania inwestorów odnośnie niepewnej przyszłości przestają mieć znaczenie, bo ta przyszłość stała się właśnie teraźniejszością. Część inwestorów straciła pieniądze, część zarobiła, a część wyszła na zero. Jednak niepewność zniknęła, więc oczekiwana dalsza zmienność spadła. Ergo, spadł też popyt na opcje, a więc spadła ich cena.</p>
<p>Istnieją strategie, które pozwalają pod ten scenariusz zagrać.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/chcesz-okielznac-niedzwiedzia-i-miec-80-zyskownych-transakcji-prosze-bardzo-strategia-short-volatility-w-praktyce-cz-1/">Okiełznać niedźwiedzia</a></strong></p>
<hr />
<h2>Strategia <em>short volatility</em> w praktyce, cz. 2</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-3302" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/short-vol-2-kopia-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/short-vol-2-kopia-300x300.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/short-vol-2-kopia-100x100.jpg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/short-vol-2-kopia-150x150.jpg 150w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/short-vol-2-kopia.jpg 405w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Dlaczego warto w ogóle zawracać sobie głowę strategiami do grania na spadek zmienności? To proste, ponieważ są ujemnie skorelowane z wynikami typowych portfeli akcyjnych. Czy trzeba dodawać coś więcej? Co prawda strategii do grania na spadek zmienności jest tylko kilka, jednak możliwych do zastosowania parametrów całe multum. W tym tekście przedstawiam kilka najbardziej optymalnych ustawień. W roli głównej opcyjne instrumenty finansowe.</p>
<p>W dzisiejszych realiach bardzo trudno jest zbudować dobrze zdywersyfikowane portfolio złożone wyłącznie z akcji, ponieważ większość aktywów jest ze sobą mocno skorelowana. Co z tego, że włożymy do portfela spółki z USA, Europy, Chin i Kanady, skoro wszystkie one będą rosły i spadały praktycznie w tym samym czasie.</p>
<p>Żeby rzeczywiście solidnie zdywersyfikować swoje portfolio i uniezależnić je od koniunktury na światowych rynkach akcyjnych, trzeba zastosować zupełnie inną strategię, której rezultaty nie będą skorelowane z wynikami portfela akcyjnego. Wystawiona opcja CALL i wystawiona opcja PUT zrobią większość roboty. Jedną z takich strategii jest <em>short volatility</em>.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/short-volatility-2/" target="_blank" rel="noopener">Czterej jeźdźcy</a></strong></p>
<hr />
<h2>Będzie tylko więcej</h2>
<p>To są na chwilę obecną wszystkie teksty, które pojawiły się na blogu na temat opcji. Nie oznacza to, że temat jest wyczerpany. Bardzo daleko jest mu do wyczerpania. Na liście blogowych tematów do opisania znajduje się jeszcze przynajmniej kilkanaście dodatkowych zagadnień związanych z opcjami, których realizacja zajmie pewnie kolejne 2-3 lata. W końcu nie można w kółko smęcić wyłącznie o opcjach.</p>
<p>Gdyby ktoś natomiast nie miał tyle cierpliwości, żeby czekać trzy lata, to już teraz zapraszam do zakupu kompletnego multimedialnego kursu opcyjnego pt. &#8222;Hedging i spekulacja&#8221;, który składa się z 45 odcinków oraz 17 godzin nagrań wideo.</p>
<p><strong>Szczegóły można sprawdzić klikając w poniższy baner:</strong></p>
<p><a href="https://kurs-opcyjny.pl/" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-9331 size-full" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Copy-of-Pink-White-Minimalist-Lifestyle-YouTube-Thumbnail.png" alt="" width="1280" height="720" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Copy-of-Pink-White-Minimalist-Lifestyle-YouTube-Thumbnail.png 1280w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Copy-of-Pink-White-Minimalist-Lifestyle-YouTube-Thumbnail-300x169.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/Copy-of-Pink-White-Minimalist-Lifestyle-YouTube-Thumbnail-768x432.png 768w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje/">Inwestowanie w opcje CALL i PUT &#8211; kompendium wiedzy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/opcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2017 15:33:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[straddle]]></category>
		<category><![CDATA[strangle]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1173</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sporo zawodowych traderów zdaje sobie sprawę, że w krótkim terminie kiepsko idzie im przewidywanie kierunku, w którym podążą akcje. Dlatego często decydują się wchodzić w transakcję nie mając w ogóle opinii czy akcje wzrosną czy spadną, ale zamiast tego starają się zarobić jedynie na ich zmienności. Świetnie nadają się do tego proste strategie opcyjne o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b><br />
Sporo zawodowych traderów zdaje sobie sprawę, że w krótkim terminie kiepsko idzie im przewidywanie kierunku, w którym podążą akcje. Dlatego często decydują się wchodzić w transakcję nie mając w ogóle opinii czy akcje wzrosną czy spadną, ale zamiast tego starają się zarobić jedynie na ich zmienności. Świetnie nadają się do tego proste strategie opcyjne o nazwach: <i>straddle</i> i <i>strangle</i>.</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Zarabianie na rynkowej zmienności polega na tym, że jednocześnie gramy na spadki i na wzrosty danego instrumentu. Idea jest taka, żeby na dużym ruchu zarobić pieniądze bez względu na to, w którym kierunku ten ruch się odbędzie.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Taka strategia sprawdza się świetnie, jeśli spodziewamy się, że niedługo jakieś wydarzenie wywoła na giełdzie potężne przesunięcie, tylko nie wiemy jeszcze, w którym kierunku. Mam na myśli takie sytuacje jak publikacja wyników po głosowaniu nad Brexitem, posiedzenie krajów OPEC decydujące o ograniczeniu lub o nieograniczeniu produkcji ropy naftowej czy wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W ostatnim przypadku, nawet jeśli ktoś przewidział wynik wyborów, to już chyba mało kto przewidział jakie giełdowe konsekwencje on wywoła. Dlatego przed takimi wydarzeniami warto postawić na oba konie w gonitwie i zagrać jednocześnie na spadki oraz na wzrosty. Jak to zrobić?</span></p>
<hr />
<p class="p3"><em><span class="s1">Ten tekst jest przeznaczony dla osób, które mają już podstawową wiedzę o opcjach. Dlatego wcześniej zapraszam do przeczytania poniższych artykułów wprowadzających, a zwłaszcza tekstu: „Definicje potrzebne do zrozumienia opcji”.</span></em></p>
<ol>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL i PUT</span></a></li>
</ol>
<p><div class='_form_95'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=95&69E8347547091&nostyles=0&preview=0'></script></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Idealnym rozwiązaniem będą opcje i prosta strategia znana jako <i>straddle</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1"><i>Straddle</i> polega na jednoczesnym zakupie opcji CALL i opcji PUT na ten sam instrument, z taką samą ceną wykonania i z takim samym terminem wygaśnięcia. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Cała filozofia jest taka, żeby na jednej stronie tego zlecenia (bez znaczenia na której) zarobić więcej niż kosztował nas łączny zakup obu opcji. Przy dużych ruchach jest to oczywiście jak najbardziej realne. </span></p>
<h3 class="p1"><span class="s1"><b>Przykład:</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Dzisiaj akcje Citibanku kosztują 57.76 USD za sztukę. Wiemy jednak, że za kilka dni bank opublikuje wyniki finansowe za poprzedni rok. Jeśli wyniki będą nadzwyczaj dobre, to kurs akcji powinien wystrzelić, natomiast jeśli wyniki okażą się słabsze od oczekiwań, to kurs powinien mocno tąpnąć. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Oczywiście nie mamy pojęcia jakie będą wyniki, ale tak czy inaczej spodziewamy się po nich dużego ruchu kursu akcji, tylko nie wiemy jeszcze w którą stronę. Dlatego postanawiamy zarobić pieniądze na samej zmienności instrumentu w najbliższym czasie, zamiast przewidywać przyszłość.</span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Kupujemy więc opcje: </b></span></h4>
<ol class="ol1">
<li class="li3"><span class="s1">Jedną CALL z ceną wykonania 57.50 USD i z terminem wygaśnięcia na przyszły miesiąc, płacąc za nią 1.85 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Jedną PUT z taką samą ceną wykonania 57.50 USD i z takim samym terminem wygaśnięcia na przyszły miesiąc, płacąc za nią 1.55 USD</span></li>
</ol>
<p class="p3"><span class="s1">Razem wydajemy więc na tę transakcję 340 USD (1.85 USD + 1.55 USD x 100 akcji).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Co teraz musi się stać, abyśmy na tym zarobili? Otóż akcje banku muszą w ciągu kolejnego miesiąca wzrosnąć albo spaść o więcej niż 3.40 USD od poziomu wykonania opcji, czyli od 57.50 USD. Jeśli więc w ciągu tego miesiąca kurs wzrośnie powyżej 60.90 USD lub spadnie poniżej 54.10 USD, to zaczniemy zarabiać pieniądze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Teoretycznie zyskać możemy tylko na jednej odnodze naszej transakcji, nie ważne na której. Nie interesuje nas bowiem to, czy kurs wzrośnie czy spadnie, bo postawiliśmy na oba te warianty. Interesuje nas tylko to, aby cena akcji wykonała duży ruch w jedną ze stron. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ale to jest teoria. W rzeczywistości natomiast możemy zarobić na dwóch odnogach zlecenia, o czym będzie za chwilę. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Na ten moment załóżmy, że po ogłoszeniu fatalnych wyników, kurs banku runął do poziomu 50 USD. Gdyby taka sytuacja utrzymała się do dnia wygaśnięcia opcji, to zarobilibyśmy na tej transakcji 410 USD (57.50 &#8211; 50.00 &#8211; 3.40 = 4.10 USD x 100 = 410 USD). Inaczej mówiąc, naszym zyskiem byłaby kwota, która jest różnicą pomiędzy dolnym <i>break-even point (</i>znajdującym się na poziomie 54.10 USD za akcję) i pomiędzy aktualną ceną akcji w dniu wygasania opcji (50.00 USD). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ten <i>break-even point</i> wziął się z kolei z różnicy pomiędzy ceną wykonania opcji (57.50 USD) a kosztem zakupu <i>straddle </i>(3.40 USD).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">I to było by słuszne wyliczenie, gdybyśmy poczekali do ostatniego dnia ważności opcji, aby się ich pozbyć.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Zaraz po publikacji wyników pozostało jednak jeszcze sporo czasu do daty wygaśnięcia, więc nasza opcja PUT jest warta nie 7.50 USD, tylko jakieś 8 USD (bo do <i>intrinsic value</i> dochodzi jeszcze <i>time value</i>), a opcja CALL prawdopodobnie warta jest jakieś 0.40 USD (została jej tylko <i>time value</i>, bo bariera wykonania 57.50 USD nie została przekroczona). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc gdybyśmy chcieli zamknąć już w tym momencie całą naszą transakcję, to sprzedalibyśmy obie opcje zyskując łącznie 8.40 USD (8 USD ze sprzedaży PUT i 0.40 USD ze sprzedaży CALL). Kiedy od tych 8.40 odejmiemy początkowy koszt zakupu <i>straddle</i>, który wynosił 3.40 USD, to zostaje nam na czysto zarobek w wysokości 500 USD. Dlatego ze <i>straddle</i> w portfelu nigdy nie warto czekać do terminu wygaśnięcia opcji.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jednak jest sposób, aby ten zysk jeszcze powiększyć. Jeśli czujemy, że spadek kursu akcji był na tyle potężny, że prawdopodobnie nastąpi za chwilę krótkoterminowe odbicie, to możemy zamknąć wyłącznie jedną odnogę zlecenia (zyskowne opcje PUT za 8 USD) i poczekać na ewentualne odbicie kursu akcji i na wzrost wartości posiadanej opcji CALL. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W najgorszym wypadku, jeśli wzrost nie nastąpi, to nie zarobimy tych dodatkowych 40 USD, które mogliśmy otrzymać już teraz, gdybyśmy zamknęli całe zlecenie i sprzedali obie opcje w tym samym czasie. W takim przypadku zarobimy tylko 8 USD ze sprzedaży opcji PUT minus pierwotny koszt zakupu obu opcji 3.40 USD. A więc nasz zysk netto wyniesie 460 USD (8 &#8211; 3.40 = 4.60 x 100 = 460 USD).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Co jednak w przypadku, gdyby kurs rzeczywiście szybko odbił do góry? Nasza opcja CALL momentalnie zyska na wartości. Powiedzmy więc, że w ciągu przyszłego tygodnia kurs akcji Citibanku odbija na chwilę do poziomu 53 USD. W takim momencie wartość naszej opcji CALL skoczy prawdopodobnie do poziomu 0.80 USD). To będzie dobry moment, żeby się jej pozbyć. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Sprzedajemy więc pozostałą opcję CALL i zarabiamy na tym 80 USD, które zsumowane z tym, co zyskaliśmy na sprzedaży opcji PUT daje nam łącznie zarobek 880 USD, od którego odejmujemy koszt zakupu całego <i>straddle</i> w wysokości 340 USD i zostaje nam czysty zysk netto w wysokości 540 USD.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Co robić w przypadku, gdy kurs akcji stoi w miejscu?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">To proste – uciekać. Jeśli czekaliśmy na jakieś wydarzenie licząc, że wywoła ono duży ruch na instrumencie bazowym i wydarzenie to co prawda nastąpiło, ale nie wywołało żadnych gwałtownych wzrostów (ani spadków) to od razu powinniśmy zamknąć całą transakcję <i>straddle</i>, ponieważ jego posiadanie w portfelu straciło sens. <i>Straddle</i> zarabia tylko na nagłych, dużych ruchach wywołanych jakimś impulsem. Skoro ten impuls rzeczywiście się pojawił, ale nie wywołał żadnego ruchu, to otwarty <i>straddle</i> nie jest nam już do niczego potrzebny i należy go jak najszybciej zamknąć z małą stratą. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Nie ma sensu trzymać opcji do terminu ich wygaśnięcia licząc na cud, bo z każdym dniem ich wartość będzie dramatycznie spadała, nawet jeśli kurs akcji pozostanie w miejscu, ponieważ coraz szybciej zacznie ubywać <i>time value </i>i spadać <i>implied volatility.</i></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Strategia <i>straddle</i>, wykorzystana w odpowiednich okolicznościach, jest rewelacyjnym narzędziem, bo zwalania nas z obowiązku posiadania opinii co do kierunku ruchu danego instrumentu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jej minusem są natomiast wysokie koszty. Kupowanie dwóch przeciwstawnych opcji <i>at-the-money </i>może nam pochłonąć sporo gotówki, dlatego ruch instrumentu będzie musiał być naprawdę duży, aby wyrównać ten koszt i w dodatku dać jeszcze zarobić dodatkowe pieniądze.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Minimalizacja kosztów dzięki strategii <i>strangle</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Zlecenie typu <i>strangle</i> ustawia się niemal dokładnie tak samo jak <i>straddle</i>, z tą różnicą, że w <i>strangle</i> opcje mają różne poziomy wykonania. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Wróćmy do przykładu z akcjami Citibanku. Przypominam, że kurs firmy cały czas wynosi 57.76 USD, a zakładając <i>straddle</i> kupowaliśmy jedną opcję CALL i jedną opcję PUT, obie z poziomem wykonania 57.50 USD, wydając na to łącznie 340 USD.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku zakładania <i>strangle</i> (dość wymowna nazwa) kupujemy także dwie przeciwstawne opcje, ale już z różnymi poziomami wykonania, które w dodatku są <i>out-of-the-money. </i>Dzięki temu płacimy za te opcje o wiele mniej niż poprzednim razem, kiedy obie były praktycznie <i>at-the-money.</i> </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W zagraniu typu <i>strangle</i> możemy, na przykład, kupić opcję CALL z poziomem wykonania 60 USD, płacą za nią 0.80 USD i opcję PUT z ceną wykonania 55 USD, płacąc za nią 0.70 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Łącznie więc na założenie <i>strangle</i> wydajemy 1.50 USD x 100 = 150 USD. Ponad dwa razy mniej niż przy <i>straddle</i>. Jednak przez to, że oddaliliśmy bariery wykonania obu opcji, zmniejszyliśmy sobie jednocześnie szanse na zarobek. W tym przypadku kurs akcji musiałby wykonać o wiele większy ruch niż w przypadku <i>straddle</i>, aby zwrócił nam się koszt zakupu opcji i abyśmy w dodatku coś zarobili. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeśli poziom wykonania opcji CALL wynosi 60 USD, to dopiero w momencie kiedy kurs dojdzie do 61.50 USD, dopiero wtedy zwróci nam się koszt zakupu obu opcji i zaczniemy zarabiać przy dalszym ruchu.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak samo jest ze spadkiem. Zjechanie kursu co najmniej do 53.50 USD sprawi, że odrobimy koszt zakup opcji (150 USD) i dopiero dalsze spadki przyniosą nam czysty zysk. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku <i>straddle </i>nasz dolny i górny <i>break-even point </i>był nieco korzystniejszy, bo zaczynaliśmy zarabiać już przy spadku do 54.10 USD lub przy wzroście do 60.90 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc <i>strangle</i> z pozoru wydaje się strategią bardziej atrakcyjną, bo opcje są o wiele tańsze, ale w praktyce szanse na miły zysk są tu naprawdę nikłe. No chyba, że wiemy o czymś o czym inni nie wiedzą i spodziewamy się naprawdę potężnego ruchu. W prawdziwym świecie jednak tak znaczne ruchy na akcjach, które pokryłyby wydatek na dwie przeciwstawne opcje <i>out-of-the-money</i>, zdarzają się niezwykle rzadko.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Uwaga na <i>implied volatility</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Przy stosowaniu obu tych strategii i przy wyborze odpowiednich opcji trzeba jeszcze zwrócić uwagę na <i>implied volatility</i>, czy nie jest ono obecnie na ekstremalnie wysokim poziomie, co by oznaczało, że przepłacamy kupując opcje. W takiej sytuacji ich wartość będzie spadać bardzo szybko bez względu na to, jak zachowuje się instrument bazowy.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ważne też, aby przy zakupie <i>straddle</i> i <i>strangle</i> ustawiać zlecenie typu <i>multileg</i> (dwie odnogi zlecenia w jednej transakcji). Dzięki temu zapłacimy brokerowi tylko jedną prowizję.</span></p>
<h4 class="p3"><span class="s1">Poniżej znajduje się filmik z praktycznym przykładem, w jaki sposób ustawić możemy zlecenie typu <i>straddle</i> i zlecenie typu <i>strangle</i>. </span></h4>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/a9ahvblC0_g?rel=0" width="853" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
