Skip to content

Spready cz. 2 – rolowanie opcji CALL i PUT w praktyce. Idealna strategia służąca do tego, aby zmaksymalizować zyski lub ograniczyć straty

Rolowanie opcjiOpcje wygasają. Zanim jednak wygasną, z każdym dniem ich wartość spada coraz bardziej, ponieważ ubywa z nich tzw. time value. Dlatego opcji nie wystarczy kupić i trzymać do terminu wygaśnięcia, ale trzeba nimi aktywnie zarządzać. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystać cały potencjał tego instrumentu. Podstawowym elementem zarządzania otwartymi opcjami jest ich rolowanie; najczęściej po to, aby utworzyć spread i zminimalizować straty lub zmaksymalizować zyski. Inwestorzy handlujący zwykłymi akcjami nie mają takiego komfortu.


Ten tekst jest przeznaczony dla osób, które mają już podstawową wiedzę o opcjach. Dlatego wcześniej zapraszam do przeczytania poniższych artykułów wprowadzających:

  1. Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji
  2. Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT
  3. Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL i PUT
  4. Spready cz. 1 – cztery podstawowe strategie opcyjne

Po co w ogóle rolować opcje i tworzyć spread?

Wyobraźmy sobie, że miesiąc temu przy kursie akcji Credit Suisse na poziomie 12 USD kupiliśmy opcje CS Mar 2017 12.50 CALL wydając na to 100 USD. W międzyczasie kurs akcji CS poszedł do góry do 14 USD i dzisiaj opcje warte są już 150 USD. Jednak do czasu ich wygaśnięcia zostaje jeszcze parę tygodni.

Tu zazwyczaj pojawia się dylemat – czy zamknąć transakcję już teraz i skasować zysk w wysokości 50% czy poczekać jeszcze trochę, a być może wzrost będzie kontynuowany i uda się zarobić drugie tyle. Trzymając otwartą transakcję narażamy się jednak na ryzyko spadku kursu i utraty tego, co do tej pory zarobiliśmy. To bardzo często jest naprawdę ciężki wybór.

W przypadku zwykłych akcji mamy tylko dwie drogi: zamknąć pozycję lub nie zamykać pozycji. Jednak w przypadku opcji dochodzi nam jeszcze trzecia możliwość. Otóż możemy naszą pozycję opcyjną rolować w górę do spreada, aby zmaksymalizować swój zysk i jednocześnie zminimalizować ryzyko spadków. To daje ogromną przewagę. Wyjaśnię to lepiej na praktycznym przykładzie.


Przypadek 1 – rolowanie zyskownej transakcji w górę

Ciągle jesteśmy na powyższym przykładzie. Pierwotnie kupiliśmy opcję CS Mar 2017 12.50 CALL za łącznie 100 USD przy kursie akcji 12 USD. Po czasie cena akcji wzrosła do 14 USD, a wartość naszej opcji do 150 USD. A więc póki co zarobiliśmy na tej transakcji 50%. Do wygaśnięcia opcji pozostał jednak jeszcze miesiąc.

Postanawiamy więc rolować naszą opcję do spreada, co oznacza wystawienie i sprzedanie na rynku takiej samej opcji, z takim samym terminem wygaśnięcia, tylko z wyższym poziomem wykonania. Powiedzmy, że będzie to CS Mar 2017 15 CALL. Za wystawienie takiej opcji przy kursie akcji 14 USD prawdopodobnie otrzymamy jakieś 80 USD.

Tak więc nasz portfel wygląda teraz tak:

CS Mar 2017 12.50 CALL – opcja kupiona za 100 USD

CS Mar 2017 15 CALL – opcja sprzedana za 80 USD

Mamy więc w portfelu spreada, za którego zapłaciliśmy netto 20 USD. Przypominam, że taki spread zobowiąże nas (jeśli kurs akcji przekroczy poziomy wykonania obu opcji) do kupienia 100 akcji po cenie 12.50 USD i do sprzedania ich po 15.00 USD.

Czy to jest jednak rozwiązanie lepsze niż trzymanie pojedynczej opcji lub zwykłe zamknięcie całej transakcji i zrealizowanie 50% zysku?

Prześledźmy potencjalne konsekwencje dla wszystkich trzech decyzji, które możemy podjąć już przy kursie 14 USD. Celem tej zabawy jest określenie, która z podejmowanych przez nas decyzji będzie optymalna, zarówno jeśli chodzi o maksymalizację zysku, jak i o ograniczenie ryzyka strat.


Wariant 1 – kurs akcji CS rośnie i w dniu wygaśnięcia dochodzi do 16 USD

Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD. Posiadana opcja CS Mar 2017 12.50 CALL daje nam prawo kupić akcje po 12.50 USD, a wystawiona opcja CS Mar 2017 15 CALL nakłada na nas obowiązek sprzedania tych akcji po 15 USD. Za pierwszą opcję zapłaciliśmy 100 USD, a za drugą otrzymaliśmy 80 USD, tak więc ta transakcja kosztowała nas 20 USD netto. Dzięki temu kupujemy akcje po 12.50 i sprzedajemy je po 15 USD, a więc zarabiamy na tym 250 USD minus 20 USD, czyli nasz zysk netto wynosi 230 USD.

Trzymamy opcję bez rolowania. Gdybyśmy nie wystawili drugiej opcji, za którą otrzymaliśmy 80 USD, to nasz zysk wyglądałby tak, że kupujemy akcje za 12.50 USD, sprzedajemy po aktualnej cenie na rynku 16 USD, czyli zarabiamy na tym 350 USD minus 100 USD, które pierwotnie wydaliśmy na zakup opcji CALL. Nasz zysk netto wynosi więc 250 USD, czyli o 20 USD więcej niż w przypadku rolowania opcji do spreada.

Dzieje się tak dlatego, że nie ma tu wystawionej opcji CALL, która zobowiązuje nas do sprzedania akcji po 15 USD i dzięki temu papiery możemy sprzedać po aktualnej cenie rynkowej, czyli 16 USD. Tak więc zarabiamy tu więcej o 100 USD na 100 akcjach, co jest lepsze niż zysk 80 USD, który byśmy mieli z wystawienia i sprzedaży dodatkowej opcji.

Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję. Gdybyśmy natomiast zamiast rolować opcję postanowili ją zamknąć już przy kursie 14 USD, żeby zrealizować zysk, to w uproszczeniu oznaczało by to, że kupujemy akcje po 12.50 i sprzedajemy przy cenie 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus 100 USD za zakup opcji, a więc zysk netto wynosi 50 USD.

W rzeczywistości ten zysk byłby trochę większy, bo opcje sprzedalibyśmy za wyższą cenę niż tylko 150 USD, które wynika wyłącznie ich intrinsic value, ale w dalszym ciągu byłoby to rozwiązanie najmniej korzystne.

Podsumowanie. W przypadku mocnego wzrostu kursu, najwięcej dałoby zarobić:

  1. Trzymanie opcji – zysk 250 USD
  2. Rolowanie opcji – zysk 230 USD
  3. Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD

Wariant 2 – kurs akcji CS stoi w miejscu i w dniu wygaśnięcia wynosi 14 USD

Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD. Kupiona opcja CS Mar 2017 12.50 CALL daje prawo nabyć akcje po 12.50 USD. Jednak bariera wykonania drugiej wystawionej opcji (15 USD) nie została przekroczona, a więc sprzedana przez nas opcja CS Mar 2017 15 CALL wygasa bezwartościowa, a my zatrzymujemy cały zysk z jej sprzedaży, czyli 80 USD. Tak więc kupujemy akcje po 12.50 USD i sprzedajemy je po aktualnej cenie 14 USD, na czym zarabiamy 150 USD. Potem odejmujemy od tego koszt zakupu CALL-a w wysokości 100 USD, czyli zostaje nam 50 USD zysku. Do tej kwoty dodajemy jednak zarobek z wystawionej opcji CALL, czyli 80 USD, a więc netto zarabiamy na tym 130 USD.

Trzymamy opcję bez rolowania. Gdybyśmy nie wystawili drugiej opcji, to w tym przypadku musielibyśmy kupić akcje po 12.50 USD i sprzedać je na rynku po 14 USD. Zarobilibyśmy na tym 150 USD, od których odejmujemy pierwotny koszt zakupu opcji w wysokości 100 USD i zostaje nam na czysto 50 USD zysku

Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję. Podobnie jak powyżej. Kupujemy po 12.50, sprzedajemy po 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus koszt zakupu opcji 100 USD, co daje łącznie 50 USD zysku.

Opcje zamknięte wcześniej niż w dniu wygaśnięcia, nawet przy kursie 14 USD, zostaną w rzeczywistości sprzedane za nieco więcej niż 150 USD, bo do ich wartości wewnętrznej dojdzie jeszcze część odpowiedzialna za time value.

Podsumowanie. W przypadku gdy kurs stoi w miejscu, najwięcej dałoby zarobić:

  1. Rolowanie opcji – zysk 130 USD
  2. Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD
  3. Trzymanie opcji – zysk 50 USD

Wariant 3 – kurs akcji CS spada i w dniu wygaśnięcia wynosi 12 USD

Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD. W dniu wygaśnięcia obie opcje wygasają bezwartościowe, bo kurs akcji nie przebił bariery wykonania ani jednej ani drugiej opcji. Tak więc na kupienie opcji CALL wydaliśmy 100 USD, ale za wystawienie drugiej opcji CALL zarobiliśmy 80 USD. A więc naszą stratą na tej transakcji jest 20 USD.

Trzymanie opcji bez rolowania. Opcja CALL wygasa bezwartościowa, a my tracimy 100 USD, które na nią wydaliśmy.

Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję. Tak jak w poprzednim przypadku, jeśli zdecydujemy się zamknąć transakcję już przy 14 USD, to kupujemy po 12.50, sprzedajemy po 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus koszt zakupu opcji 100 USD, co daje łącznie 50 USD zysku.

Podsumowanie. W przypadku gdy kurs spadł, najwięcej dałoby zarobić:

  1. Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD
  2. Rolowanie opcji – strata 20 USD
  3. Trzymanie opcji – strata 100 USD

W każdym z tych trzech wariantów za każdym razem inna strategia okazuje się najbardziej dochodowa. W przypadku, gdy kurs akcji idzie dalej do góry, najlepiej wyjdziemy po prostu trzymając nasze opcje i nic z nimi nie robiąc.

Jeśli kurs akcji będzie stał w miejscu, to najwięcej zarobimy rolując opcję do spreada, ponieważ zarobimy dodatkowe pieniądze na wystawieniu drugiej opcji, pomimo tego, że kurs akcji stoi w miejscu.

W przypadku spadków najlepiej wyjdziemy na tym, jeśli od razu zamkniemy naszą transakcję już przy kursie 14 USD, nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń.

Tak więc nie ma tu idealnego rozwiązania, żeby w każdym przypadku wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy z rynku, ale… zwróćcie uwagę, że rolowanie opcji do spreada nigdy nie jest najgorszym wyjściem! W jednym przypadku rolowanie będzie najbardziej dochodowe, a w dwóch pozostałych przypadkach znajdzie się na drugim miejscu. Tak więc rolowanie nigdy, w żadnym wypadku, nie będzie najgorszą i najmniej dochodową strategią.

Nie mamy wpływu na to, gdzie kurs instrumentu znajdzie się w dniu wygasania opcji, ale mamy wpływ na to, żeby z trzech możliwych decyzji podjąć taką, która na pewno nie będzie najgorsza dla naszego portfela, a w jednym z przypadków na trzy, okaże się w dodatku decyzją najlepszą. W dłuższym terminie to jest naprawdę spora przewaga.

W dodatku niekiedy okaże się, że rolowanie będzie najlepszą strategią w dwóch na trzy wariantach wydarzeń, bo dokładne wyliczenia zależą od wyceny konkretnych opcji. Taki właśnie przykład z mojego portfela pokazuję w praktycznym filmiku na końcu tego artykułu.


Przypadek 2 – rolowanie stratnej transakcji w dół

Jesteśmy na tym samym przykładzie. Pierwotnie kupiliśmy opcję CS Mar 2017 12.50 CALL za łącznie 100 USD przy kursie akcji 12 USD. Tym razem jednak cena akcji zamiast rosnąć, to spadła do 10 USD, a wartość naszej opcji zmniejszyła się do 50 USD. Do wygaśnięcia opcji pozostał miesiąc, a my tracimy na tej transakcji 50%.

Postanawiamy więc rolować naszą opcję do spreada, ale rolować ją w dół. Można to zrobić sprzedając dwie takie same opcje CS Mar 2017 12.50 CALL i jednocześnie kupując jedną opcję CS Mar 2017 10 CALL.

Opcje CS Mar 2017 12.50 CALL kosztują teraz po 50 USD każda (bo cena akcji spadła), a więc jeśli sprzedamy dwie sztuki takiej opcji, to sprzedaż pierwszej z nich będzie oznaczała transakcję typu sell to close (ponieważ sprzedajemy opcję, którą wcześniej kupiliśmy), a sprzedaż drugiej opcji transakcję typu sell to open, czyli wystawienie przez nas zupełnie nowej opcji (takiej samej jaką wcześniej posiadaliśmy).

Tak więc pozbyliśmy się jednej opcji CS Mar 2017 12.50 CALL ze stratą (bo kupiliśmy po 100, a sprzedaliśmy po 50 USD) i jednocześnie wystawiliśmy drugą taką samą opcję, za którą otrzymaliśmy kolejne 50 USD. A więc ta transakcja sprawiła, że jesteśmy na zero. Najpierw wydaliśmy 100 USD na zakup jednej opcji, a potem sprzedaliśmy dwie takie same opcje po 50 USD każda.

Ta sytuacja sprawiła jednak, że mamy otwartą wystawioną jedną opcję CS Mar 2017 12.50 CALL, która zobowiąże nas do sprzedania komuś akcji po 12.50 USD, jeśli kurs papierów pójdzie do góry. Dla nas to niebezpieczne, bo przecież zakładamy, że kurs urośnie. W końcu to był powód, dla którego kupiliśmy pierwotnie opcję CALL. Dlatego musimy wymyślić skąd najpierw weźmiemy tych 100 akcji, do których sprzedaży zobowiąże nas wystawiona opcja.

Tak więc jednocześnie ze sprzedażą obu opcji CS Mar 2017 12.50 CALL kupujemy jedną opcję z niższym poziomem wykonania, np. CS Mar 2017 10 CALL, która prawdopodobnie kosztuje jakieś 100 USD i która pozwoli nam kupić akcje po 10 USD, żeby potem odsprzedać je po 12.50 USD.


Za pierwszym razem brzmi to pewnie trochę skomplikowanie, ale podsumujmy.

Początkowo mieliśmy w portfelu opcję CS Mar 2017 12.50 CALL, na którą wydaliśmy 100 USD. Kurs akcji jednak spadł zamiast rosnąć, więc sprzedaliśmy tę opcję ze stratą za 50 USD, potem wystawiliśmy drugą taką samą opcję za drugie 50 USD, co sprawiło, że kwotowo wyszliśmy na zero. Potem jednak kupiliśmy inną opcję z niższym poziomem wykonania, wydając na to 100 USD.

Skończyliśmy więc ten manewr trzymając w portfelu spreada CS Mar 2017 10/12.50 CALL, za którego zapłaciliśmy 100 USD. A więc w dalszym ciągu ryzykujemy dokładnie taką samą kwotę 100 USD co przed rolowaniem, ale poprzez ten zabieg znacznie obniżyliśmy sobie break-even-point!

Przypominam, że akcje spadły do poziomu 10 USD, a więc gdybyśmy nie zrobili rolowania, to kurs musiałby odbić aż do poziomu 13.50 USD, żeby zwrócił nam się koszt zakupu pierwotnej opcji i żebyśmy wyszli na zero (poziom wykonania 12.50 + 100 USD koszt zakupu opcji). To oznacza, że potrzebowalibyśmy wzrostu kursu akcji aż o 35%!

Tymczasem w przypadku, w którym założyliśmy spreada 10/12.50, wystarczy, że kurs odbije tylko do poziomu 11 USD i już wtedy będziemy na zero (poziom wykonania 10 + 100 USD koszt rolowania). A wzrost z 10 do 11 USD to wzrost jedynie o 10%, który jest dużo bardziej prawdopodobny niż wzrost o 35% w tak krótkim terminie, jaki pozostał do wygaśnięcia opcji.

Tak więc rolując opcje w dół nie ograniczamy straty pieniężnej na transakcji, która poszła nie po naszej myśli, ale zakładając takiego spreada dajemy sobie drugą szansę, żeby w ogóle wyjść z tego ambarasu z jakimkolwiek zyskiem.

Liczyliśmy bowiem na samym początku, że kurs akcji będzie powyżej 13.50 USD, bo wtedy zwróci nam się postawione na to 100 USD. Kurs spadł, trudno. Rolujemy w takim razie opcję w dół, zakładamy spreada i mamy sytuację, w której dalej ryzykujemy taką samą kwotę 100 USD, ale kurs wcale nie musi już przebijać poziomu 13.50, żebyśmy coś na tym zarobili. Tym razem wystarczy, żeby kurs był powyżej 11 USD, aby osiągnąć break-even-point.

Dlatego tak szalenie ważne jest, aby zrozumieć na czym polega rolowanie do spreada i nauczyć się stosować tę zagrywkę w praktyce. Manewry tego typu dają ogromną przewagę nad innymi traderami, którzy do swoich inwestycji używają jedynie zwykłych akcji.


Inne warianty rolowania

Przedstawione w tym tekście sytuacje są tymi, które najczęściej wykorzystuje się do aktywnego zarządzania pozycjami już otwartymi, a robi się to po to, aby zmaksymalizować zyski, ograniczyć ryzyko lub dać sobie drugą szansę, w przypadku gdyby transakcja nam nie wyszła.

Dokładnie w ten sam sposób można do spreada rolować opcje PUT, tylko wtedy będziemy używali innych poziomów wykonania. Taki przykład pokazuję w filmiku na końcu tekstu.

Jeszcze innym wariantem takiego zagrania jest rolowanie tej samej opcji do przodu. Przypomnijmy sobie pierwszy przykład, w którym osiągnęliśmy już jakiś zysk z opcji i zastanawiamy się czy zamykać transakcję, rolować ją do spreada czy po prostu trzymać opcję i czekać co się stanie dalej. Tak naprawdę istnieje jeszcze czwarte rozwiązanie. Otóż możemy sprzedać opcję z zyskiem i ten zysk wykorzystać do tego, aby kupić taką samą opcję tylko z wyższym poziomem wykonania i/lub z odleglejszym terminem wygaśnięcia. To postawi nas w sytuacji, w której ryzykujemy „darmowe pieniądze”.

Wyobraźmy sobie, że najpierw kupiliśmy opcję za 100 USD, a potem jej wartość wzrosła do 200 USD. Postanowiliśmy wtedy zamknąć transakcję, nasze 100 USD schować do kieszeni, a za zarobione 100 USD kupić kolejną taką samą opcję, tylko z wyższym poziomem wykonania. W ten sposób w pewnym sensie ryzykujemy nie swoje pieniądze.

Ta strategia jest jednak stosunkowo rzadko używana. Najpopularniejszym wariantem zarządzania otwartą pozycją pozostaje właśnie omówione w tym tekście rolowanie opcji (w górę lub w dół), aby utworzyć spreada.


Poniżej znajduje się praktyczny filmik, który na dwóch realnych i aktualnych przykładach pokazuje jak ja roluję swoje opcje, aby zminimalizować straty oraz zwiększać zyski.

 

Spready cz. 2 – rolowanie opcji CALL i PUT w praktyce. Idealna strategia służąca do tego, aby zmaksymalizować zyski lub ograniczyć straty
4.8 Ocen: 12