<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rynki wschodzące - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/rynki-wschodzace/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/rynki-wschodzace/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 14 Sep 2023 16:33:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>rynki wschodzące - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/rynki-wschodzace/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2018 16:39:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[bitcoin]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[emering markets]]></category>
		<category><![CDATA[financial times]]></category>
		<category><![CDATA[ropa]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[trump]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2859</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pisałem niedawno o tym, w co warto zainwestować w 2018 roku na podstawie burzy mózgów przeprowadzonej przez dziennikarzy The Economist. Dzisiaj podrzucam spojrzenie na świat w 2018 roku widziany z drugiego brzegu Tamizy, czyli z siedziby ponadstuletniego znakomitego brytyjskiego dziennika The Financial Times. Od globalnej polityki, przez kondycję rynków wschodzących, po notowania ropy naftowej i przyszłość [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/">Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pisałem niedawno o tym, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-zainwestowac-w-2018-roku/">w co warto zainwestować w 2018 roku</a> na podstawie burzy mózgów przeprowadzonej przez dziennikarzy The Economist. Dzisiaj podrzucam spojrzenie na świat w 2018 roku widziany z drugiego brzegu Tamizy, czyli z siedziby ponadstuletniego znakomitego brytyjskiego dziennika The Financial Times.</strong></p>
<p><span id="more-2859"></span></p>
<p>Od globalnej polityki, przez kondycję rynków wschodzących, po notowania ropy naftowej i przyszłość Bitcoina. Dziennikarze FT odpowiadają na pytania o to, jaki będzie świat w nadchodzącym roku.</p>
<p>Efektywność prognoz stoi na dość wysokim szczeblu. Kiedy w 2016 roku dziennikarze przepowiadali wydarzenia na 2017 rok, z 19 postawionych wtedy tez sprawdziło się potem 15 z nich. To oznacza trafność rokowań na poziomie prawie 80%.</p>
<p>Oto co przyniesie przyszłość w 2018 roku według publicystów The Financial Times.</p>
<hr />
<h2>Czy Donald Trump rozpocznie wojnę handlową z Chinami?</h2>
<p>Tak. W 2018 roku amerykański prezydent spełni jedną ze swoich przedwyborczych obietnic i podejmie kroki wprowadzające w życie obiecany protekcjonizm. Na celowniku znajdą się Chiny. Nałożenie ograniczeń w handlu będzie uzasadniane kradzieżą własności intelektualnej czy chińską państwową pomocą finansową na rzecz lokalnych producentów stali oraz aluminium. Jednak to, czy wprowadzenie taryf przez USA będzie pierwszym strzałem w długiej wojnie handlowej, w dużej mierze uzależnione zostanie od reakcji Chin. Jeśli Xi Jinping w odwecie postanowi nałożyć sankcje na amerykańskie towary lub zaprowadzi USA przed trybunał Światowej Organizacji Handlu, to będzie oznaczało otwarcie nowego wrogiego rozdziału pomiędzy oboma krajami.</p>
<hr />
<h2>Czy indeks S&amp;P 500 skończy rok powyżej 2650 punktów?</h2>
<p>Tak. Istnieje wiele pozytywnych sygnałów, które potwierdzają tę przepowiednię: szybujące zyski firm, utrzymujący się wzrost gospodarczy i wprowadzone cięcia podatkowe. Problem tylko w tym, że te czynniki są już wliczone w ceny. Akcje na giełdzie rzeczywiście wyglądają na zupełnie przewartościowane z punktu widzenia historycznego, ale to jednak nie mówi absolutnie nic o krótkoterminowych ruchach na parkiecie. W tej perspektywie zawsze chodzi o dopływ gotówki, który na rynku pojawił za sprawą banków centralnych po 2009 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, bank centralny powinien ten dopływ zacząć ograniczać, to prawda, ale ograniczenie nastąpi dopiero pod koniec 2018 roku. Póki co muzyka gra.</p>
<hr />
<h2>Czy Tesla wyprodukuje 250 000 sztuk Modelu 3?</h2>
<p>Nie. Wychwalany pod niebiosa producent aut elektrycznych początkowo obiecywał, że w 2018 roku dostarczy 400 000 sztuk swojego nowego samochodu. Ostatnie cele produkcyjne zostały zredukowane do 200-300 tysięcy. Poważne problemy przy wytwarzaniu baterii oznaczają fatalny start i dalszy dewastujący wpływ na bilans firmy. Niemniej, rok 2018 będzie dla Tesli przełomowy. W nadchodzących miesiącach okaże się czy Elon Musk potrafi przekonać Wall Street do dalszego finansowania swojego marzycielskiego przedsięwzięcia.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">„Samochody elektryczne zarobią na Twoją emeryturę?”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy 10-letnie obligacje amerykańskie skończą rok z rentownością powyżej 3%?</h2>
<p>Nie. Przebąkiwania analityków Wall Street odnośnie tego, że w kolejnym roku rentowność dziesięcioletnich obligacji wzrośnie powyżej 3% są tak nieodłącznym elementem przedświątecznego okresu jak wszystkie te niezręczne imprezy firmowe. Co prawda w tym roku przepowiednie wydają się nieco bardziej prawdopodobne z uwagi na wycofywanie się FED-u z programu luzowania i na cięcia podatkowe, jednak przepotężne siły tłamszące zarówno inflację jak i rentowności obligacji mamy ciągle na miejscu. FED podniesie stopy procentowe przynajmniej trzy razy w 2018 roku, jednak dziesięciolatki nie przekroczą poziomu 3%.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz na forum w wątku:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=13">„Shortowanie obligacji USA”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy wzrost na rynkach wschodzących przekroczy 5% GDP?</h2>
<p>Tak. Jeśli amerykańska Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe w 2018 roku, co jest dość prawdopodobne, to rynki wschodzące czeka wyboista droga, która momentami będzie przypominała czasy „taper tantrum” z 2013 roku. Mimo tego, rynki wschodzące wzrosną w tym roku średnio o ponad 5% (w porównaniu do 4.7% z tego roku). Głównymi sprawcami takiego skoku będą gospodarki Rosji i Brazylii, które zaczęły po latach wychodzić z głębokiej recesji.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/">„Gdzie warto zamrozić pieniądze na kolejnych kilka lat?”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie-w-brazylii/">„Jak przetrwać krach na brazylijskiej giełdzie?”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/brazylijska-gielda-selektywnie/">„Selektywne podejście do spółek z giełdy w São Paulo”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy w Indiach premier Narendra Modi spróbuje kolejnych eksperymentów gospodarczych?</h2>
<p>Tak. Wyjęta z kapelusza decyzja o zakazie używania banknotów z dużymi nominałami była szokiem dla lokalnej gospodarki i wywołała spore zamieszanie na indyjskim rynku. Jednak kiedy kurz już opadł, decyzja okazała się słuszna i pomogła przełożyć się na wizerunek premiera jako osoby robiącej wszystko, aby zwalczyć korupcję. Mając na uwadze wybory w 2019 roku, premier Modi zrobi wiele, aby zdobyć dalsze uznanie wyborców i kolejne głosy. Należy się więc spodziewać następnych nietypowych działań zmierzających przede wszystkim w kierunku rozprawienia się z lokalnymi miliarderami ukrywającymi swoje majątki przed fiskusem.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tata-motors-indie/">„Hindusi zamieniają riksze na samochody – zainwestuj w Tata Motors”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/indyjska-gospodarka-akcje-inwestycja/">„Goldman Sachs radzi zainwestować w gospodarkę Indii”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy przeciwko Donaldowi Trumpowi zostanie uruchomiona procedura impeachmentu?</h2>
<p>Tak. Demokraci w listopadowych wyborach odzyskają kontrolę nad Izbą Reprezentantów, która stanowi część amerykańskiego Kongresu. Realna kontrola na Izbą rozpocznie się dopiero w styczniu 2019 roku, ale bieżących dwanaście miesięcy zostanie wykorzystanych na to, aby przeprowadzić całą papierkową robotę, która będzie miała na celu rozpoczęcie procedury pozbycia się Trumpa z urzędu prezydenta. Jednak mało prawdopodobne jest, aby działania te spotkały się z poparciem choćby części Republikanów, a więc dopóki Demokraci nie opanują Kongresu, to impeachment zostanie uruchomiony, lecz na jego finał trzeba będzie poczekać do 2019 roku.</p>
<hr />
<h2>Czy ropa naftowa skończy rok powyżej 70 USD za baryłkę?</h2>
<p>Tak. Argumentem za tym stwierdzeniem są przede wszystkim ograniczenia wydobycia przez światowych producentów i rosnące ryzyko geopolityczne. Oba te czynniki prawdopodobnie utrzymają się w 2018 roku. Jednak to, czy ropa przekroczy poziom 70 USD za baryłkę, w dużej mierze zależało będzie od chęci Rosji do dalszego popierania krajów OPEC w ograniczeniu wydobycia. Sami członkowie kartelu także będą musieli wykazać się dużym poziomem samodyscypliny w utrzymywaniu cięć. Jest to jednak dość prawdopodobne.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-rope-naftowa/">„Boom-bust cycle, czyli jak mądrze zainwestować w ropę naftową”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy Chiny pochwalą się wzrostem GDP ponad 6.5%?</h2>
<p>Tak. Nawet jeśli będzie to jedynie wynik czysto papierowy. Rozbieżności pomiędzy rzeczywistym wzrostem, a tym raportowanym przez władze sprawiły, że powstał już cały nowy obóz ekonomistów, którzy zajmują się wyłącznie próbą odróżnienia jednego od drugiego. Nie trudno się domyślić, że oficjalne wyniki są podejrzanie stabilne tylko dzięki temu, że chiński rząd nagina dane wejściowe, aby otrzymać lekko wygładzony rezultat końcowy. Tak więc, nawet jeśli rzeczywisty wzrost w 2018 zostanie zachwiany, to oficjalne GDP niemal na pewno osiągnie zakładany poziom 6.5 GDP.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-trudnych-czasach/">„Made in China 2025 – czerwony smok rozkłada skrzydła”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy rynek kontraktów terminowych na Bitcoina będzie się rozwijał?</h2>
<p>Nie. Jeden ze scenariuszy może być następujący: po niepewnym starcie, któremu towarzyszyło wiele przerw i blokad w handlu, kontrakty na Bitcoina zaczną stopniowo przyciągać coraz więcej instytucjonalnych graczy. To sprawi, że powstanie bardzo pozytywne nastawienie wśród zarządzających funduszami co do samego Bitcoina. Kiedy jednak wzrośnie zainteresowanie ze strony dużych graczy, szybko okaże się, że ogromne koszty rolowania kontraktów przy tak potężnym wolumenie są nie do zaakceptowania. Narzekanie ze strony funduszy na nieefektywność tego rynku zacznie się mniej więcej w tym samym momencie, co śledztwo i przesłuchania przed komisją senacką odnośnie manipulowania rynkiem Bitcoina. Kontrakty momentalnie runą poniżej ceny spot, a to rozpocznie totalną wyprzedaż.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz na forum w wątku:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=4&amp;t=84&amp;hilit=bitcoin">„Dziś pierwszy dzień kontraktów na Bitcoina”</a></li>
</ol>
<hr />
<p>Pełna treść tekstu i pozostałe przepowiednie znajdują się w artykule: <a href="https://www.ft.com/content/d18f4518-eca7-11e7-bd17-521324c81e23">„Forecasting the world in 2018”</a>, Financial Times, 29.12.2017</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-zainwestowac-w-2018-roku/">Przeczytaj także tekst na temat tego, w co warto zainwestować w 2018 roku według dziennikarzy The Economist.</a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/">Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2017 12:25:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1771</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dokonał się&#160;powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/">Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dokonał się&nbsp;powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę dzisiaj znacznie większy potencjał do zarobienia przyzwoitych pieniędzy.</strong></p>
<p><span id="more-1771"></span></p>
<p>W związku z tym w czerwcu 2017 roku w moim portfelu nastają takie oto zmiany:</p>
<hr>
<h2>Wyprzedaję resztki aktywów z USA</h2>
<p>Zamknąłem czerwcowe opcje na Bank of America (+13%), lipcowe na Citibank (+94%) i lipcowe na U.S. Regional Banks ETF (-5%). W ten sposób zlikwidowałem całą swoją&nbsp;ekspozycję&nbsp;na amerykański sektor bankowy.</p>
<p>W dalszym ciągu uważam, że jest to obecnie najbardziej niedowartościowana branża w Stanach Zjednoczonych, która przez najbliższe dwa lata może dać sporo zarobić, zwłaszcza jeśli wprowadzona zostanie obniżka podatku, kolejne podwyżki stóp procentowych i deregulacje sektora, a z gospodarką nie stanie się w międzyczasie nic złego. Jednak tak jak wspomniałem – wolę ulokować swoje pieniądze w innych rejonach świata, w których istnieje większy potencjał rozwoju i korzystniejszy stosunek oczekiwanego zysku do podejmowanego ryzyka.</p>
<p>Pomimo tego, że do daty wygaśnięcia zostało jeszcze trochę&nbsp;czasu, to pozbyłem się także (-26%) wrześniowych opcji na akcje Leucadia National Corporation w obawie przed dalszym spadkiem cen ropy oraz październikowych opcji na ETF U.S. Home Construction (+30%) do czego po trosze skłoniła mnie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=18&amp;start=10">seria wykresów opublikowanych przez naczelnego niedźwiedzia tego forum. </a></p>
<p>Jedynymi amerykańskimi aktywami, które zostawiam w portfelu na długie lata, są firmy produkujące piasek potrzebny do wydobycia ropy z łupków i&#8230; Tesla Motors. Żadne z tych papierów nie są jednak skorelowane z wynikami szerokiego amerykańskiego rynku.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/">O nadchodzącym deficycie piasku więcej pisałem w tym miejscu.</a></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">A tutaj o tym dlaczego Tesla to dobra inwestycja na emeryturę.</a></p>
<hr>
<h2>Uciekam z gorących Indii</h2>
<p>Zamknąłem też skromny pakiet opcji na indyjski indeks giełdowy (+13%). Dalej widzę w tym kraju bardzo duży potencjał, ale zbliżała się data wygaśnięcia instrumentów, a ryzyko korekty na rozgrzanym rynku wzrastało z każdym dniem.</p>
<p>W tym momencie indyjska giełda jest trochę przewartościowana (P/E 19, P/B 2.9), ale gdyby pojawiła się jakaś korekta, to chętnie wskoczę tam z powrotem, tylko po nieco lepszej cenie i już może nie instrumentami terminowymi.</p>
<hr>
<h2>Zwiększam ekspozycję na sektor energetyczny</h2>
<p>Uśredniłem delikatnie cenę zakupu dokładając do portfela mały pakiet akcji kanadyjskiego wydobywcy uranu Cameco Corp. i chińskiego molocha energetycznego CGN Power Co., który jest obecnie absurdalnie tani, a który ma świetne prognozy finansowe na najbliższe lata.</p>
<p>Czekam też cierpliwie na realizację wystawionych opcji PUT na ETF URA po cenie 14 USD.</p>
<p>Myślę, że wydobywcy uranu mogą mieć problem z osiągnięciem solidnych wyników jeszcze przez 2-3 lata, dopóki nie ruszą wszystkie budowane obecnie elektrownie atomowe (jest ich kilkadziesiąt!) i dopóki zwiększone zapotrzebowanie na uran nie stanie się faktem. Dlatego traktuję te ratalne zakupy jako budowanie ekspozycji na branżę, która powinna zakwitnąć na nowo, ale dopiero w perspektywie kilku lat. Póki co spodziewam się niestety kontynuacji spadków notowań takich firm jak Cameco Corp., które w moim przypadku posłużą do dalszego uśredniania ceny zakupu.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=11">Więcej o Cameco Corp. można znaleźć w dyskusji na forum.</a></p>
<hr>
<h2>Jeszcze mocniej stawiam na Pakistan</h2>
<p>Wykorzystałem ostatnią korektę spowodowaną problemami premiera Nawaza Sharifa, które są pochodną mitycznej już afery &#8222;Panama Papers&#8221;. Mówiąc w skrócie jakiś czas temu okazało się, że rodzina pana premiera posiada za granicą nieruchomości, których posiadać raczej jednak nie powinna. Zrobił się szum, sąd najwyższy zlecił&nbsp;śledztwo, premiera wezwano przed komisję i tak dalej. Sprawa nie jest nowa, ale dopiero 15 czerwca pełną parą ruszyły przesłuchania premiera przez specjalny zespół śledczy, co zdarza się&nbsp;pierwszy raz w historii kraju. Od kilku dni na giełdzie trwa w związku z tym przecena w obawie o&#8230; no właśnie, o co?</p>
<p>Moim zdaniem nic z tego wszystkiego nie wyniknie, bo kaliber kłopotów jest tu dość mały, a sam probiznesowy premier cieszy się w kraju bardzo dużym poparciem, podobnie jak jego partia.</p>
<p>Dlatego wykorzystałem chwilowe lepsze ceny na giełdzie i niemal dwukrotnie zwiększyłem swoje zaangażowanie w Pakistanie. Moim zdaniem najbliższe lata będą dla tego kraju czymś na miarę prawdziwej rewolucji przemysłowej. A wszystko to za sprawą kilkudziesięciu miliardów dolarów, które w Pakistanie planują zainwestować Chińczycy w ramach odbudowy tzw. jedwabnego szlaku.</p>
<p>I to jest moim zdaniem kluczowy argument skłaniający do inwestycji na giełdzie w Karachi, bo ostatecznie to zawsze gospodarka wygrywa z polityką.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/zostaje-w-pakistanie/">Więcej na ten temat pisałem w jednym z ostatnich artykułów.</a></p>
<hr>
<h2>Obserwuję rynek azjatycki</h2>
<p>Bardzo mocno przyglądam się krajom i spółkom z Azji, aby ponownie zaangażować tam większy kapitał. Przydałaby się&nbsp;tylko delikatna korekta na walorach chińskich czy koreańskich.</p>
<p>Moim absolutnym faworytem jest tu chińska branża turystyczna. Posiadam już sporo opcji na firmę Tuniu Corp., które planuję niedługo wymienić na akcje. Jednak obecnie przede wszystkim wyczekuję lepszej ceny, aby nabyć potężny pakiet akcji firmy Ctrip z Szanghaju, która jest liderem branży podróżniczej.</p>
<p><strong>Jako uzasadnienie podam tylko prognozy finansowe dla spółki na najbliższe lata:</strong></p>
<p><strong>Przychody:</strong><br />
2017 r. &#8211; 27,278.04 mln USD<br />
2018 r. &#8211; 35,686.93 mln USD<br />
2019 r. &#8211; 45,347.84 mln USD</p>
<p><strong>Zysk netto:</strong><br />
2017 r. &#8211; 1,720.19 mln USD<br />
2018 r. &#8211; 4,465.59 mln USD<br />
2019 r. &#8211; 7,179.95 mln USD</p>
<p>Prawda, że oszałamiająca dynamika wzrostowa? Dodam jedynie, że przy obecnej cenie 53 USD za akcję, stosunek P/E dla 2017 roku wynosi 19,2; dla 2018 roku 7,5; a dla 2019 roku 4,8. Oznacza to, że aby za dwa lata utrzymać dzisiejszy stosunek P/E na poziomie 19, to w 2019 roku akcje musiałyby kosztować ponad 200 USD za sztukę, co oznacza wzrost ceny o 300%!</p>
<p>Gdyby ktoś był&nbsp;zainteresowany, to w Ctrip można zainwestować za pomocą ADR-ów o symbolu CTRP, które notowane są na NASDAQ.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chinska-branza-turystyczna/">O tym dlaczego w ogóle warto postawić na chińską branżę turystyczną pisałem w tym miejscu.</a></p>
<hr>
<h2>Pozostałe aktywa na świeczniku</h2>
<p>Cały czas uważnie obserwuję to, co dzieje się w Brazylii oraz w Rosji. Gdy tylko ceny ropy przestaną spadać i rozjaśni się nieco sytuacja polityczna, zamierzam dokupić trochę akcji Petrobras i być może Gazpromu.</p>
<p>Z coraz większym zainteresowaniem przyglądam się też gospodarkom Filipin i Indonezji. Stabilne bardzo mocne tempo wzrostu PKB 5-6,5%; akceptowalne zadłużenie 30-40% PKB; niskie stopy procentowe (jak na emerging markets) 3-4,75%; bardzo małe bezrobocie 5,5-6,5% oraz przyzwoita inflacja 3-4% to są czynniki, które zdecydowanie zwracają na siebie uwagę w dzisiejszym świecie.</p>
<p>W najbliższych tygodniach postaram się dowiedzieć na temat tych gospodarek oraz ich perspektyw jak najwięcej i wtedy podejmę decyzję co z tą wiedzą zrobić. Póki co przejawiam umiarkowany optymizm; zwłaszcza, że ewentualna decyzja o wejściu na nowe rynki wpisuje się w moją strategię przenoszenia kapitału z krajów rozwiniętych w kierunku frontier i emerging markets.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/">Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Goldman Sachs mówi: w 2017 roku warto inwestować w amerykańskie akcje (i nie tylko)</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/goldman-sachs-poleca-amerykanskie-akcje/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/goldman-sachs-poleca-amerykanskie-akcje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2017 15:44:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[Goldman Sachs]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1040</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpadł mi właśnie w ręce świeżutki raport banku inwestycyjnego Goldman Sachs z perspektywami ekonomicznymi i pomysłami na to, w co warto inwestować w 2017 roku. Według strategów z GS najlepszymi okazjami do inwestycji będą akcje amerykańskie, hiszpańskie, indyjskie, brazylijskie i rosyjskie. Unikać należy za to Chin, Meksyku, Korei, Tajwanu, akcji europejskich, złota oraz długu denominowanego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/goldman-sachs-poleca-amerykanskie-akcje/">Goldman Sachs mówi: w 2017 roku warto inwestować w amerykańskie akcje (i nie tylko)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>Wpadł mi właśnie w ręce świeżutki raport banku inwestycyjnego Goldman Sachs z perspektywami ekonomicznymi i pomysłami na to, w co warto inwestować w 2017 roku. Według strategów z GS najlepszymi okazjami do inwestycji będą akcje amerykańskie, hiszpańskie, indyjskie, brazylijskie i rosyjskie. Unikać należy za to Chin, Meksyku, Korei, Tajwanu, akcji europejskich, złota oraz długu denominowanego w dolarach.</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Bankierzy z Goldman Sachs przekonują, aby nie uciekać jeszcze z amerykańskiego rynku akcji. Pomimo tego, że hossa trwa już ósmy rok, nic nie wskazuje na to, aby w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy miała dobiec końca. Nie bacząc na wysoką wycenę spółek z indeksu S&amp;P 500 (przez 90% czasu po wojnie indeks miał niższą wycenę niż dzisiaj), niektóre branże wykazują jeszcze potencjał do dalszego wzrostu.</span></p>
<p class="p3"><span id="more-1040"></span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>W co warto inwestować w 2017 roku?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Odpowiedź Goldman Sachs jest prosta: w amerykańskie akcje. Właściwie jedynym i wystarczającym argumentem przemawiającym za tą rekomendacją mogło by być wytłumaczenie: bo nie ma dzisiaj innych opcji. Jednak bankierzy z 200 West Street idą dalej i podrzucają także inne argumenty oraz garść dodatkowych pomysłów na inwestycje. </span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Amerykański sektor finansowy</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Jednym z największych beneficjentów giełdowych wzrostów w 2017 roku może być amerykański sektor bankowy. Przyczynić się do tego powinna strategia monetarna FED-u i podwyższanie stóp procentowych, a także polityka fiskalna nowej administracji Donalda Trumpa. Wzrostowi pomogą również deregulacje sektora bankowego i złagodzenie przepisów, które po kryzysie z 2008 roku nieco ograniczyły amerykańskim bankom pole do szaleństwa. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">To wszystko ma sprawić, że sektor bankowy przyniesie na koniec 2017 roku około 7% zwrotu z inwestycji. Warto dodać, że przy okazji akcje banków są obecnie dość tanie, bo kapitalizacja na giełdzie oscyluje wokół ich wartości księgowej.</span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Amerykański sektor energetyczny</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Drugim sektorem wartym inwestycji jest branża energetyczna, która skorzysta przede wszystkim na wyższych cenach ropy naftowej spowodowanych ograniczeniem produkcji przez kraje OPEC. To powinno wpłynąć na zwiększenie przychodów firm paliwowych, które według banku także przyniosą zwrot w okolicach 7%.</span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Akcje hiszpańskie</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">To inwestycja, którą Goldman Sachs poleca już od 2013 roku i w dalszym ciągu podtrzymuje swoją rekomendację. Hiszpańskie akcje oferują obecnie najkorzystniejszą wycenę spośród wszystkich rozwiniętych rynków i są praktycznie jedyną sensowną opcją na inwestycję na starym kontynencie. GS przepowiada wzrost przychodów firm hiszpańskich o 4,6%, przy jednoczesnym wypłacaniu atrakcyjnej dywidendy. Gospodarkę napędzał będzie zdrowy krajowy popyt, któremu w 2017 roku nie zagrozi żadne polityczne wydarzenie (w przeciwieństwie do wyborów w Niemczech czy we Francji). W dodatku hiszpańskie banki są bardzo dobrze dokapitalizowane, a w ich księgach widnieje o wiele mniej udzielonych złych kredytów niż u innych instytucji europejskich, zwłaszcza włoskich.</span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Indie </b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Druga duża najszybciej rosnąca gospodarka na świecie, która w 2017 roku nie zwolni tempa. Poprzez wycofanie pod koniec 2016 roku z obiegu niektórych banknotów, z czarnego rynku zniknęło 86% używanej gotówki. To znacznie ograniczyło wydatki na konsumpcję, główny motor napędowy wzrostu PKB kraju. Jest to jednak czynnik przejściowy, o którym wszyscy szybko zapomną. Rząd na 2017 rok planuje poluzować politykę fiskalną, a bank centralny zamierza przyciąć stopy procentowe. To powinno wpłynąć na wzrost PKB w granicach 6,5-7,5%. Problemem wydaje się obecnie jedynie wysoka wycena akcji indyjskich. </span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Brazylia</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Brazylia doświadczyła w ostatnich latach najgorszej recesji od ponad wieku. Na szczęście na horyzoncie pojawiają się znaki, które zwiastują, że to może być koniec. Maleje inflacja, kurczy się deficyt i następują zmiany polityczne, które – jak wierzą inwestorzy – wyprowadzą Brazylię w 2017 roku z recesji. Jednak zdaniem banku trzeba być ostrożnym. Stopy procentowe dalej są wysokie, rząd planuje ograniczyć wydatki, a nowa administracja wcale nie jest taka otwarta do przeprowadzania głębokich strukturalnych reform; w dodatku boryka się z ogromną korupcją. Mimo tego bank prognozuje dodatnie PKB w granicach 0-1%. </span></p>
<h3 class="p6"><span class="s2"><b>Rosja</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Drugi z potężnych rynków wschodzących, który także powoli wychodzi z wieloletniej recesji. Rosną ceny ropy naftowej, na której w dużej mierze opiera się rosyjska gospodarka, a zatem rosną wpływy do firm i do budżetu, co z kolei powoduje wzrost wynagrodzeń i zwiększenie konsumpcji. Na poprawę koniunktury oddziałuje też odpowiednia polityka fiskalna rządu i polityka monetarna banku centralnego. Jeśli ceny ropy utrzymają się na obecnym poziomie (okolice 55 USD za baryłkę Brent), a na Rosję nie będą nałożone żadne nowe sankcje, to kraj powinien w 2017 wyjść z recesji osiągając wzrost w granicach 0,5-1,5% PKB. </span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Co w 2017 roku może pójść nie tak i czego unikać?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Wszystko pójdzie dobrze, pod warunkiem, że nie wydarzy się coś, co sprawi, że dobrze jednak nie będzie. Według Goldman Sachs czynnikami, które potencjalnie zburzą porządek rzeczy w 2017 roku, mogłyby być, <span class="s3">m.in</span>. </span></p>
<ul>
<li class="li3"><span class="s1">zawalenie się pogrążonej w długach chińskiej gospodarki (mało prawdopodobne już w 2017 roku, raczej w 2018 lub 2019 r.)</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">wpadnięcie gospodarki USA w recesję (15% szans, że nastąpi to w 2017 roku i 75% szans, że w ciągu najbliższych 5 lat)</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">nasilenie się zamachów terrorystycznych i cyberataków (bardzo prawdopodobne)</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">znaczne pogorszenie się stosunków na linii USA-Chiny i wojna handlowa (mało prawdopodobne)</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">zdobycie władzy przez populistyczne partie w Europie (mało prawdopodobne)</span></li>
</ul>
<p class="p3"><span class="s1">Na wszelki wypadek Goldman Sachs radzi jednak w 2017 roku unikać następujących rynków: Chiny, Meksyk, Korea i Tajwan. W przypadku Chin istnieje jakieś ryzyko, że rosnący dług, coraz poważniejszy odpływ kapitału i bańka na rynku nieruchomości w końcu pękną. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeśli w dodatku Donald Trump rozpocznie wojnę handlową, to straci na tym cały świat, a w szczególności gospodarki w dużym stopniu zależne od Chin, czyli Korea i Tajwan oraz od samych USA, czyli Meksyk.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Bankierzy z GS nie angażowaliby się też specjalnie w rynek europejski, bo nie widać tu świetlanej przyszłości, ani żadnego katalizatora do wzrostów. W dodatku zbliżające się w 2017 roku zawirowania polityczne i problemy banków mogą wywołać duże wahania na rynkach. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Kiepskim pomysłem będą także inwestycje w instrumenty oparte na długu rynków wschodzących denominowanym w dolarach. GS odradza też kupowanie złota po obecnych cenach (1200 USD za uncję). W obu przypadkach hamulcowym będzie, <span class="s3">m.in</span>. polityka amerykańskiego FED-u. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ropa swój potencjał wzrostowy wyczerpie natomiast przy cenie około 60-65 USD za baryłkę Brent, czyli jest już bardzo blisko. Czarne złoto także nie będzie więc dobrą okazją inwestycyjną na 2017 rok, chyba że jego cena chwilo spadnie w okolice 40-45 USD.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">To nie jedyne zagrożenia, które czyhają na inwestorów w 2017 roku. Goldman Sachs uznaje za dość realny scenariusz, w którym pojawi się jeszcze inne nieoczekiwane wydarzenie mogące zatrząść światowymi rynkami. Jakie? No cóż, na tym właśnie polega jego nieoczekiwaność.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Drobna uwaga od Goldman Sachs i ode mnie</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">To, że wg GS na koniec roku dana klasa aktywów przyniesie 7% zysku, nie znaczy, że wcześniej nie zleci ona w dół o 30%, żeby potem urosnąć o 50%, co w efekcie na koniec roku rzeczywiście da 7% zysku netto. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dlatego zdaniem Goldman Sachs lepiej wejść na rynek już teraz i siedzieć na nim choćby nie wiadomo co, przeczekując wszystkie wahania, które mogą pojawić się po drodze, aby na koniec roku być na plusie.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Moim zdaniem lepiej jednak próbować aktywnie zarządzać swoim kapitałem i wchodzić na rynek nawet mniejszymi kwotami, ale za to po korektach i w miejscach lokalnych dołków, aby próbować kilka razy załapać się na ten sam duży ruch. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Oba sposoby będą równie dobre, w zależności od tego jakie kto ma nerwy, jaki stosunek do podejmowania ryzyka, ile czasu może poświęcić na giełdę i jakich zwrotów oczekuje. </span></p>
<hr />
<p class="p3"><span class="s5"><a href="http://www.goldmansachs.com/what-we-do/investment-management/private-wealth-management/intellectual-capital/isg-outlook-2017.pdf">Cały raport Goldman Sachs do przeczytania tutaj</a></span><span class="s1"> (PDF w wersji angielskiej, 90 stron, 4,2 MB)</span></p>
<hr />
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/goldman-sachs-poleca-amerykanskie-akcje/">Goldman Sachs mówi: w 2017 roku warto inwestować w amerykańskie akcje (i nie tylko)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/goldman-sachs-poleca-amerykanskie-akcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdzie szukać nietypowych okazji do inwestycji, które pozwolą wyjść poza własne podwórko?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/skad-brac-pomysly-na-inwestycje/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/skad-brac-pomysly-na-inwestycje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2017 09:38:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1028</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pod koniec roku dostałem maila z pytaniem skąd biorę wszystkie te swoje dziwne pomysły na inwestycje jak Bangladesz, Pakistan czy chilijskie kopalnie litu. Odpisałem wtedy, że wystarczy co tydzień czytać The Economist. Kilka dni temu wpadła mi w ręce książka legendarnego współzałożyciela funduszu Quantum Fund – Jima Rogersa, który sugerował w niej dokładnie to samo. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/skad-brac-pomysly-na-inwestycje/">Gdzie szukać nietypowych okazji do inwestycji, które pozwolą wyjść poza własne podwórko?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="s1"><b>Pod koniec roku dostałem maila z pytaniem skąd biorę wszystkie te swoje dziwne pomysły na inwestycje jak Bangladesz, Pakistan czy chilijskie kopalnie litu. Odpisałem wtedy, że wystarczy co tydzień czytać The Economist. Kilka dni temu wpadła mi w ręce książka legendarnego współzałożyciela funduszu Quantum Fund – Jima Rogersa, który sugerował w niej dokładnie to samo. W związku z tym, że Jim Rogers udziela się już coraz mniej (facet osiągnął 4200% zysku w 10 lat i odszedł na emeryturę w wieku 37 lat), rozwiniecie tematu wziąłem na własne barki. A więc skąd biorę swoje pomysły na inwestycje?</b></span></p>



<p></p>



<span id="more-1028"></span>



<p><span class="s1">Dla osób, które regularnie czytają tego bloga, nie jest tajemnicą, że okazji do zarobienia pieniędzy szukam na całym świecie, wszędzie gdzie tylko istnieje giełda. To podejście chyba nie jest zbyt popularne w Polsce. Tu wiele osób ogranicza się wyłącznie do jednego rynku czy nawet do jednej branży, bo – jak twierdzi – dzięki temu jest w stanie dokładnie i szczegółowo śledzić wszystko, co dzieje się na tym jednym czy na dwóch wycinkach świata. Moim zdaniem to duży błąd. </span></p>



<p><span class="s1">Takie podejście ma sens jedynie w przypadku zawodowych analityków, których praca polega na tym, żeby od podszewki poznać konkretny sektor czy konkretną firmę i śledzić przez dwadzieścia cztery godziny na dobę co dokładnie dzieje się w danej branży czy w przedsiębiorstwie, żeby na tej podstawie wyciągać odpowiednie wnioski i wydawać <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rekomendacje-gieldowe-2023-gpw-usa/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">rekomendacje giełdowe</a>. </span></p>



<p><span class="s1">Indywidualni inwestorzy mają natomiast tę ogromną przewagę, że nie muszą znać całej metodologii badań, aby skorzystać z ich wyników. Z podsumowań pisanych przez analityków, którzy spędzają dziesiątki godzin nad analizą danej firmy, wystarczy zapamiętać jedynie końcowe wnioski. Przeczytanie gotowego opracowania zajmuje kilkadziesiąt minut, w najgorszym wypadku kilka godzin. Dzięki temu w ciągu paru dni jesteśmy w stanie dowiedzieć się co piszczy w poszczególnych branżach czy na poszczególnych rynkach na całym świecie. To na początek w zupełności wystarczy. Jeśli nie wierzycie, zerknijcie do tekstu o tym <a href="https://www.tradingforaliving.pl/informacje-gieldowe-przeladowanie-big-data/"><span class="s2">jak zbyt dużo informacji giełdowych przeszkadza, zamiast pomagać w inwestowaniu.</span></a></span></p>



<p><span class="s1">Nie ma więc potrzeby, aby sztucznie zawężać sobie pole manewru i ograniczać się do szukania okazji inwestycyjnych wyłącznie na własnym podwórku czy wyłącznie w branży, w której czujemy się bezpiecznie. Zawsze warto wyjść poza swoją strefę komfortu i okazji do inwestycji szukać dosłownie wszędzie. Na tym kończy się teoria, przejdźmy teraz do praktyki.</span></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading"><span class="s1"><b>Skąd ja biorę pomysły na inwestycje?</b></span></h2>



<p><span class="s1">Myślę, że dużą rolę odgrywa u mnie zwykła ciekawość świata. Przede wszystkim interesuje mnie to, co dzieje się poza granicami kraju, czyli wydarzenia globalne i lokalne z najdalszych zakątków globu, które mają głębsze&nbsp;znaczenie; które mogą wpłynąć na losy kraju czy regionu; które ciągną za sobą dalsze konsekwencje. </span></p>



<p><span class="s1">W dodatku odwiedzam wszystkie te miejsca, w których mam zainwestowane jakiekolwiek pieniądze. W niektórych krajach byłem wielokrotnie. Liznąłem nieco lokalnego klimatu, rozmawiałem z ludźmi, jeździłem po prowincji, widziałem jak wszystko się rozwija. Takie wyjazdy same w sobie nie dają co prawda wielkiej przewagi inwestycyjnej, ale pozwalają mi utwierdzić się w przekonaniu, że lokując pieniądze w danym kraju podjąłem dobrą decyzję.</span></p>



<p><span class="s1">Jeżdżenie po świecie samo w sobie nie jest oczywiście potrzebne, aby zdobyć wiedzę odnośnie tego, co dzieje się w najodleglejszym nawet zakątku. Do znalezienia użytecznych informacji nie potrzeba też dostępu do tajnych źródeł CIA. Wystarczy mieć oczy i uszy otwarte i czytać wszystko to, co znajduje się na wyciągnięcie ręki w ogólnodostępnych źródłach. </span></p>



<p><span class="s1">Wielokrotnie słyszę argument, że większość informacji o światowych rynkach publikowana jest wyłącznie w języku angielskim i przez to dostęp do nich dla wielu osób jest ograniczony. Poważnie? W jaki sposób ktoś, dla kogo barierą nie do przebicia jest nieznajomość języka angielskiego, w ogóle może spodziewać się, że odniesie spektakularny triumf w jakiejkolwiek dziedzinie? Jeśli pierwszą przeszkodą na drodze do sukcesu, która nie pozwala ze swoimi inwestycjami wyjść na światowe rynki finansowe jest język, to zanim zainwestujesz choćby dolara na giełdzie za granicą, poświęć czas i pieniądze na to, aby nauczyć się&nbsp;angielskiego. Nikt nie rodzi się ze znajomością języków obcych. Trzeba sobie na to zapracować. Po tym już nie będzie wymówki, że nie masz tak samo łatwego dostępu do informacji jak inwestorzy z za granicy. </span></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading"><span class="s1"><b>Jaką prasę czytać, jakie media oglądać?</b></span></h2>



<p><span class="s1">Z telewizją jest prosto – nie warto oglądać żadnej. Podobnie jak ze wszystkimi innymi mediami polskimi – nie warto czytać, słuchać, ani oglądać niczego, bo to strata czasu. Polskie media, podobnie jak światowa telewizja, do bólu upraszczają i spłycają każde wydarzenie, robiąc z niego spektakl o sztucznie podrasowanej dramaturgii. </span></p>



<p><span class="s1">Co zatem czytać i skąd brać informacje?</span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Prasa ogólna: <a href="http://www.economist.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Economist</a> i <a href="https://www.theguardian.com/international" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Guardian</a></b></span></h3>



<p><span class="s1">Dwa świetne pisma brytyjskie. Nie potrafię zliczyć pomysłów na inwestycje, które podsunął mi The Economist. Bardzo szeroki przekrój tematów, nie tylko ekonomicznych, ale zawsze o znaczeniu globalnym, istotnym. Żadnych plotek, żadnych teorii spiskowych, bardzo mało komentarzy. Magazyn wypełniony jest dłuższymi, przekrojowymi tekstami, które pozwalają zrozumieć kulisy, przyczyny, konsekwencje, ale co najważniejsze kontekst każdego ważnego wydarzenia, które miało miejsce w najodleglejszych zakątkach świata. Gazeta posiada bardzo rozbudowaną sekcję azjatycką, bliskowschodnią, afrykańską, europejską i amerykańską, a także finansową i naukową oraz skrót najważniejszych wydarzeń z całego świata. </span></p>



<p><span class="s1">The Economist to dla mnie prawdziwa kopalnia głębokiej wiedzy, a dzięki tej wiedzy czuję się o wiele pewniej podejmując swoje decyzje inwestycyjne.&nbsp;</span></p>



<p><span class="s1">Dla osób, które nie wytrzymają tygodnia bez dostępu do najświeższych informacji (The Economist wychodzi w soboty), polecam natomiast najlepszy brytyjski dziennik The Guardian. Niech nie zwiedzie was jednak jego brytyjskość, bo The Guardian w równej mierze donosi o wydarzeniach z całego świata, co o wydarzeniach z Wielkiej Brytanii. </span></p>



<p><span class="s1">Oba magazyny dostępne są oczywiście online, a także jako wersje na telefony i tablety. Ich aplikacje w obu przypadkach stanowią wzór do naśladowania jeśli chodzi o prostotę obsługi, przejrzystość i komfort czytania. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Prasa finansowa: <a href="http://www.wsj.com/europe" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wall Street Journal</a> i <a href="https://www.ft.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Financial Times</a></b></span></h3>



<p><span class="s1">Prasa ogólna w rodzaju The Economist pozwoli dostrzec pewne trendy, punkty zwrotne lub dostarczyć kontekst do danego pomysłu czy do wydarzenia w skali globalnej. Niektórzy inwestorzy mogą to jednak uznać za zbyt duży poziom ogólności i oczekiwać nieco bardziej konkretnych i sprecyzowanych informacji o charakterze czysto giełdowym. W takim wypadku warto sięgnąć po jednego z dwóch liderów na rynku.</span></p>



<p><span class="s1">Wall Street Journal każdego dnia dostarcza aż nadto informacji o tym, co piszczy w rynkach finansowych, głównie amerykańskich, ale nie tylko. Moim zdaniem jednak gazeta przeładowana jest mało znaczącymi szczegółami i zwykłym szumem. Mimo to warto wiedzieć czym żyje The Street z tego powodu, że często wiadomości z dolnego Manhattanu działają jako samospełniająca się przepowiednia.</span></p>



<p><span class="s1">Jeśli WSJ od dwóch miesięcy cytuje banki i fundusze, które z wypiekami na twarzy opowiadają o tym, jak wspaniałą inwestycją w 2017 roku będą rynki wschodzące i amerykański sektor finansowy, to istnieje spora szansa, że managerowie z Nowego Jorku sami będą w te miejsca pakować własne pieniądze, tym samym wywołując wzrost cen, który przepowiadali. </span></p>



<p><span class="s1">To jest główny powód, dla którego lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć czym żyją traderzy z Wall Street.</span></p>



<p><span class="s1">Alternatywą dla Wall Street Journal może być Financial Times, który pokrywa podobną tematykę. Moim zdaniem nie ma sensu prenumerować dwóch tytułów, bo tematyka w dużej części jest taka sama. FT jest natomiast nieco bardziej stonowany i konserwatywny w doborze newsów. Ja akurat obecnie przeglądam oba, ale warto samemu zapisać się do darmowego okresu próbnego w jednej i drugiej gazecie i na własnej skórze sprawdzić, która stylistyka nam odpowiada. </span></p>



<p><span class="s1">Oba tytułu są oczywiście dostępne online, zarówno przez stronę www jak i aplikacje na telefon i tablet.&nbsp;</span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Portale finansowe: </b><a href="http://Finance.Yahoo.com"><span class="s4"><b>Finance.Yahoo.com</b></span></a><b>,&nbsp;<a href="http://SeekingAlpha.com">SeekingAlpha.com</a>,&nbsp;</b></span><span class="s3"><span class="s4"><b><a href="http://MarketWatch.com">MarketWatch.com</a></b></span><b>, </b><a href="http://investopedia.com"><span class="s4"><b>Investopedia.com</b></span></a></span></h3>



<p><span class="s1">Cztery świetne i darmowe portale informacyjne agregujące informacje finansowe i pomysły inwestycyjne dla osób, które nie chcą płacić za dostęp do WSJ ani FT. Moim zdaniem te źródła w zupełności wystarczają do tego, aby każdego dnia zerknąć i zorientować się czym żyją rynki finansowe. Większość informacji publikowanych przez WSJ i FT i tak powtarza się na tych darmowych portalach, choć nie w takim stopniu szczegółowości, jak w prasie drukowanej. Pytanie tylko czy ta szczegółowość zawsze jest nam potrzebna.</span></p>



<p><span class="s1">Na powyższych portalach można zapisać się na newslettery, w których wybierzemy dokładnie tę tematykę, która nam odpowiada i wiadomości będą spływały na skrzynkę pocztową z określoną częstotliwością. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Portale tematyczne: </b><a href="http://AgriMoney.com"><span class="s4"><b>AgriMoney.com</b></span></a><b>, </b><a href="http://OilPrice.com"><span class="s4"><b>OilPrice.com</b></span></a><b>, </b><a href="http://TradingFloor.com"><span class="s4"><b>TradingFloor.com</b></span></a></span></h3>



<p><span class="s1">Warto raz na jakiś czas przeglądać także darmowe, jednak ukierunkowane tematycznie portale internetowe, aby uzyskać nieco bardziej szczegółową wiedzę z zakresu, np. towarów rolnych, surowców czy walut. </span></p>



<p><span class="s1">Dobrze jest wiedzieć, przynajmniej mniej więcej, co dzieje się w różnych segmentach, bo tam często pojawiają się&nbsp;świetne okazje inwestycyjne, które w innym przypadku nawet nie przyszłyby nam do głowy. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Okresowe analizy i raporty: <a href="https://www.pimco.com/insights/economic-and-market-commentary" target="_blank" rel="noopener noreferrer">PIMCO</a>, <a href="http://www.goldmansachs.com/our-thinking/macroeconomic-insights/index.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Goldman Sachs</a>, <a href="https://www.tradingfloor.com/publications/quarterly-outlook" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Saxo Bank</a> itd.</b></span></h3>



<p><span class="s1">Raz na miesiąc czy na kwartał trzeba zerknąć do raportów i analiz publikowanych za darmo przez największe instytucje finansowe tego świata. To świetne skompilowane źródła informacji na temat trendów i kierunków, w których idą poszczególne gospodarki, klasy aktywów czy konkretne branże. </span></p>



<p><span class="s1">Warto też poznać jakie nastawienie, np. do rynków wschodzących czy do akcji amerykańskich mają najwięksi gracze na rynkach finansowych. To często odzwierciedla przyszłe decyzje inwestycyjne ich oraz ich klientów, pod które czasem warto zwyczajnie się podłączyć.</span></p>



<p><span class="s1">Odradzam natomiast zupełnie sugerowanie się konkretnymi rekomendacjami dotyczącymi zakupu lub sprzedaży akcji konkretnej firmy. Analitycy są bardzo dobrzy w kompilowaniu i dostarczaniu skondensowanych informacji na temat całej branży i ogólnych trendów, ale <a href="https://www.tradingforaliving.pl/prognozy-analitykow-economist/"><span class="s2">fatalni w przewidywaniu konkretnych wyników firm, o czym pisałem tutaj.</span></a> </span></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading"><span class="s1"><b>Mam już pomysł na inwestycję, co dalej?</b></span></h2>



<p><span class="s1">Wszystkie powyższe źródła informacji służą jedynie do tego, aby znaleźć jakikolwiek punkt zaczepienia. Jeśli coś co przeczytałem wyda mi się interesujące z inwestycyjnego punktu widzenia i widzę w tym jakiś potencjał, to wtedy dopiero zaczynam drążyć temat dalej. </span></p>



<p><span class="s1">Dodam może od razu, że szczególną uwagę przyciągają u mnie wydarzenia negatywne. W sytuacji, gdy coś w danym kraju czy w danej branży idzie nie tak jak trzeba, zazwyczaj giełda leci w dół. To często stanowi dobry moment na inwestycję. Dlatego z biegiem lat moja uwaga wyczuliła się na wiadomości negatywne. W ostatnim roku do takich wydarzeń należały, np. kiepskie wynik stress testów i kara nałożona na Deutsche Bank; wycofanie niektórych banknotów z rynku w Indiach; problemy koreańskiego Samsunga z wybuchającym Galaxy Note 7 i problemy koreańskiej prezydent oskarżanej o niejasne koneksje ze swoją znajomą biznesmenką czy skandal z zakładaniem lewych rachunków bankowych przez pracowników Wells Fargo. W każdym z tych przypadków spadki na lokalnych giełdach wywołane negatywnymi wydarzeniami okazały się potem świetną okazją i idealnym momentem, aby zainwestować pieniądze. </span></p>



<p><span class="s1">Sama negatywna wiadomość, która wywołuje spadek, nie może być jednak w żadnej mierze jedynym czynnikiem zachęcającym do tego, aby wejść na dany rynek czy kupić akcje pogrążonej w tarapatach firmy. Dlatego po tym, jak coś przykuje moją uwagę, w pierwszej kolejności staram się dowiedzieć wszystkiego o kraju czy branży, w którą potencjalnie mogę chcieć zainwestować. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Informacje podstawowe: <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Main_Page" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wikipedia</a> i <a href="https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/print/textversion.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CIA Factbook</a></b></span></h3>



<p><span class="s1">Jeśli to jest pierwszy kontakt z danym rynkiem, to warto zacząć od czegoś absolutnie podstawowego i łatwo dostępnego. Angielska wersja <span class="s2">Wikipedii</span> czy <span class="s2">World Factbook</span> prowadzony przez amerykańską CIA będą świetnym początkiem, aby dowiedzieć się na czym opiera się ekonomia danego kraju, jakie są rządowe wydatki i zagraniczne inwestycje w poszczególne sektory gospodarki, jak wygląda aktualna sytuacja polityczna, w jakim tempie rośnie długość linii kolejowych i autostrad, jak zmienia się przyrost naturalny i zakładana długość życia obywateli, jak wygląda sytuacja z przestępczością i tak dalej. To pozwoli wyrobić sobie pierwszą opinię o potencjale danego kraju. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Informacje ekonomiczne: <a href="http://www.tradingeconomics.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">TradingEconomics.com</a></b></span></h3>



<p><span class="s1">Po informacjach ogólnych przychodzi czas na dane bardziej szczegółowe. Zawsze warto sprawdzić aktualne i przyszłe prognozowane wskaźniki gospodarcze dla danego kraju: od PKB, przez inflację, płace w poszczególnych sektorach, stopy procentowe, po wysokość podatków i poziom korupcji.</span></p>



<p><span class="s1">Mniej najbardziej interesuje, między innymi zakładane przyszłe tempo wzrostu PKB, stopa bezrobocia, inflacja, stopy procentowe, bilans handlowy czy wysokość długu publicznego.</span></p>



<p><span class="s1">Na portalu <span class="s2">TradingEconomics.com</span> znajdują się aktualne, a także przyszłe prognozowane dane ekonomiczne dla każdego kraju, który posiada jakąkolwiek gospodarkę. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Wskaźniki giełdowe</b></span></h3>



<p><span class="s1">Jeśli lektura wszystkich powyższych informacji napawa optymizmem, to zaczynam się interesować tym, w jaki sposób (przy użyciu jakiego instrumentu i na jakiej giełdzie) można zainwestować w danym kraju. Zazwyczaj pada na amerykańskie lub europejskie ETF-y i ETN-y naśladujące ruchy całego indeksu giełdowego albo firm z największą kapitalizacją lub poszczególnych sektorów branżowych albo jeszcze innych wymyślnych indeksów prowadzonych na przykład przez Bloomberga. </span></p>



<p><span class="s1">Przede wszystkim więc sprawdzam jakie instrumenty mam do wyboru, a pomagają w tym strony <a href="http://etf.com"><span class="s2">etf.com</span></a> lub <a href="http://etfdb.com"><span class="s2">etfdb.com</span></a> czy płatna <a href="http://morningstar.com"><span class="s2">morningstar.com</span></a></span></p>



<p><span class="s1">Na tych portalach można sprawdzić co dokładnie (jakie firmy, z jakich branży i w jakich proporcjach) siedzą w konkretnym ETF-ie, ale co najważniejsze – jaka jest wycena portfolio funduszu. Interesuje mnie przede wszystkim to czy spółki nie są przewartościowane. Dlatego patrzę na wskaźniki PE (Price to Earnings) i PB (Price to Book Value). Im niższe tym lepsze. Jeśli PE przekracza 20 albo PB przekracza 2, to tymczasowo zapominam o inwestycji w danym kraju czy w danym sektorze, choćby była to gospodarka z gigantycznym potencjałem (Indie). </span></p>



<p><span class="s1">Benjamin Graham powiedział kiedyś, że nawet świetne akcje kupione po niewłaściwej cenie mogą okazać się fatalną inwestycją. I ja się pod tym podpisuję. Dlatego pod żadnym pozorem długoterminowo nie inwestuję w walory, które są przewartościowane. W całej swojej historii na giełdzie zrobiłem jedynie dwa wyjątki od tej reguły kupując swojego czasu akcje Tesli i SolarCity. W obu przypadkach dobrze na tym wyszedłem, ale to jednak temat na inną dyskusję, bo tam sytuacja była bardziej skomplikowana.</span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Prasa lokalna</b></span></h3>



<p><span class="s1">Jeśli informacje fundamentalne są korzystne, a w dodatku potencjalna inwestycja wygląda na niedowartościowaną, to lubię jeszcze zerknąć na to, co aktualnie dzieje się w danym kraju. Nawet takie odległe państwa jak Pakistan prowadzą w internecie dzienniki wydawane po angielsku. </span></p>



<p><span class="s1">Dlatego często poświęcam weekend na to, aby dowiedzieć się czym żyje kraj, do czego swoją uwagę przywiązują media i jaka panuje ogólna atmosfera w społeczeństwie. Pomimo korzystnych wskaźników i danych gospodarczych, może się bowiem okazać, że naród żyje aktualnie zbliżającą się za miesiąc potężną demonstracją, która ma na celu wymuszenie zmiany rządu i rozpisanie wcześniejszych wyborów. W takiej sytuacji nie będzie to chyba najkorzystniejszy moment, żeby wejść na dany rynek. Im mniej zamieszania w prasie i im ciszej o wewnętrznych konfliktach tym lepiej. </span></p>



<p><span class="s1">Z drugiej strony lokalne media mogą ekscytować się tym, że rząd pracuje nad pakietem ustaw, który nie dość, że w końcu szerzej otworzy granice kraju i ułatwi napływ zagranicznych inwestycji, to w dodatku złagodzi obostrzenia imigracyjne, obniży podatki i zwiększy wydatki na infrastrukturę, a bank centralny przytnie stopy procentowe. W takim przypadku prawdopodobnie zwykła porcja wiadomości wyczytanych na ogólnodostępnym portalu sprawi, że zainwestuję w danym kraju więcej niż do tej pory planowałem. </span></p>



<p><span class="s1">Zawsze staram się więc szukać jakichkolwiek znaków ostrzegawczych, ale także pozytywnych zwiastunów, które w przyszłości mogłyby stanowić katalizator do wywołania wzrostów na giełdzie.</span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Analiza techniczna</b></span></h3>



<p><span class="s1">Przy rozpoczynaniu jakiejkolwiek nowej inwestycji obowiązkowo korzystam też z analizy technicznej, która w moim przypadku służy przede wszystkim do tego, żeby określić idealny moment wejścia na rynek.</span></p>



<p><span class="s1">Najbardziej zależy mi na tym, aby nie kupować na górce. Dużą wagę przywiązuję więc do oscylatorów MACD i RSI oraz do poziomów wsparcia i oporu. Lubie kupować kiedy cena odbija się od jakiejś linii, a oscylatory pokazują wyprzedanie rynku. Dobrze jest zrobić to w momencie, gdy spadki wyhamowują, maleje obrót i pojawia się dywergencja hossy. </span></p>



<p><span class="s1">Nie zawsze gram natomiast z trendem. Jeśli czuję, że nadchodzą fundamentalne zmiany i potrafię znaleźć argumenty za tym, że mamy do czynienia z punktem zwrotnym, wchodzę na rynek nawet w trendzie spadkowym. Wtedy jednak zazwyczaj <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/"><span class="s2">zabezpieczam się przed ewentualnymi spadkami, np. przy użyciu opcji PUT.</span></a> </span></p>



<p><span class="s1"><b>Jeśli natomiast aktualna sytuacja techniczna na wykresie pozostawia jeszcze wiele do życzenia, to stosuję wymiennie dwa rozwiązania: </b></span></p>



<ol>
<li><span class="s1">Wchodzę delikatnie na rynek kupując opcje CALL z aktualnym i wystawiając opcje PUT z niższym poziomem wykonania. Dzięki temu w razie spadku nie stracę pieniędzy (wydatek na zakup opcji CALL pokryty zostanie przez zysk ze sprzedaży opcji PUT), a zamiast tego skorzystam z wystawionych PUT-ów, aby po niższej cenie wejść na rynek przy użyciu dużego kapitału kupując ETF-y. Jeśli spadek nie nastąpi, to przynajmniej zarobię na premii z PUT-ów i na wzroście wartości opcji CALL</span></li>



<li><span class="s1">Jeśli korekta jest bardzo prawdopodobna, to po prostu wystawiam krótkoterminowe opcje PUT z ceną wykonania, po której rzeczywiście jestem skłonny kupić dane papiery, inkasuję za to premię z ich sprzedaży i… czekam.</span></li>
</ol>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Książki</b></span></h3>



<p><span class="s1">Żeby umilić sobie oczekiwanie na odpowiedni moment wejścia lubię poszperać jeszcze więcej przy kraju, w którym zamierzam zainwestować; dowiedzieć się wszystkiego o jego historii, ludziach, osiągnięciach, porażkach; poznać kulisy wydarzeń, które zdefiniowały to, czym dany kraj jest i jak dzisiaj wygląda. W efekcie na ebooki z Amazona wydaję dużo więcej pieniędzy niż na prowizje od tych wszystkich transakcji, które zawieram niemal każdego dnia.&nbsp;</span></p>



<p><span class="s1">Nie wiem czy ta książkowa wiedza ma bezpośrednie przełożenie na podejmowanie lepszych decyzji inwestycyjnych, ale na pewno pomaga lepiej zrozumieć kontekst tego, co aktualnie dzieje się lub co w przyszłości może wydarzyć się w danym kraju. A to już powinno pomóc odpowiednio reagować na przyszłe wypadki i pomóc podjąć decyzję czy wycofać się z rynku w konkretnej sytuacji czy przeczekać, bo sytuacja taka wielokrotnie miała miejsce w historii i okazała się tylko przejściowym problemem. Inaczej bowiem wygląda przebieg i inne są konsekwencje takich samych zdarzeń w Niemczech, w Chinach czy w Pakistanie. Dlatego nie zaszkodzi lepiej poznać miejsca, w którym zainwestowało się swoje pieniądze, aby wiedzieć kiedy stamtąd uciekać, a kiedy wręcz przeciwnie – zainwestować drugie tyle.</span></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading"><span class="s1"><b>Wszedłem na rynek i zająłem pozycję. Mogę już odsapnąć?</b></span></h2>



<p><span class="s1">Wiele osób, zwłaszcza inwestujących długoterminowo z perspektywą 3-10 lat, kupuje dane walory i szybko o nich zapomina. A nawet jeśli nie zapomina, to nie reaguje na przejściowe wydarzenia ruszające wartością portfela w dół i w górę. To dobrze i źle. </span></p>



<p><span class="s1">Dobrze, bo jeśli inwestujemy w perspektywie 10 lat, to co nas obchodzi, że w kraju pojawiły się przejściowe, krótkoterminowe problemy? Za kilka lat nikt nie będzie o nich pamiętał, bo świat pójdzie do przodu. To rozsądne podejście. </span></p>



<p><span class="s1">Jednak, aby wiedzieć czy coś jest wyłącznie przejściowym nic nie znaczącym wydarzeniem, to trzeba wiedzieć, że to wydarzenie w ogóle ma miejsce. I tu wracamy do pierwszej części tekstu poświęconej gazetom typu The Economist czy The Guardian. Regularne czytanie wysokiej jakości rzetelnych informacji ze świata jest nawet ważniejsze już po wejściu na dany rynek niż przed dokonaniem inwestycji. </span></p>



<p><span class="s1">Meksyk mógł być świetnym miejscem na długoterminową inwestycję jeszcze pół roku temu, jednak pewne wydarzenie z początku listopada 2016 roku odwróciło sytuację o 180 stopni. W takich momentach&nbsp;trzeba reagować błyskawicznie. </span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Jak często sprawdzać notowania?</b></span></h3>



<p><span class="s1">Pozycje w portfelu należy więc monitorować. Może nie codziennie, ale przynajmniej raz na tydzień. Ja czuję się komfortowo, jeśli każdego dnia zerknę na wycenę wszystkich instrumentów ze swojego portfela i zaktualizuję arkusz kalkulacyjny. Robię to nie po to, aby dowiedzieć się ile zarobiłem, tylko po to, żeby sprawdzić czy żadna z moich pozycji zbyt dynamicznie i nietypowo nie zleciała w dół albo nie poszła do góry. Jeśli tak się stało, staram się jak najszybciej dowiedzieć co wywołało ten ruch. Czy pojawiła się jakaś fundamentalna tego przyczyna czy był to skok wywołany jedynie dużym zleceniem z Wall Street? </span></p>



<p><span class="s1">Instrumenty, które zachowują się nietypowo, staram się przez jakiś czas monitorować dużo skrupulatniej. Jeśli nadzwyczajne spadki występują kilka dni z rzędu z błahej przyczyny i uważam, że jest to wyłącznie chwilowa zmiana trendu, to bardzo często dodatkowo gram na tej pozycji krótkoterminowo w tym samym kierunku co do tej pory. Zazwyczaj robię to przy użyciu opcji, aby ograniczyć maksymalną stratę i uodpornić się na ewentualne dalsze wahania.</span></p>



<p><span class="s1">Czasem nawet mam długą pozycję w perspektywie X lat, ale na tym samym walorze potrafię grać na spadki w perspektywie krótkoterminowej, zwłaszcza jeśli wystąpi jakaś ponadnormatywna lokalna górka wywołana jednym przejściowym wydarzeniem.</span></p>



<p><span class="s1">Aby jednak wiedzieć czy spadek lub wzrost jest tymczasowy, trzeba wiedzieć i rozumieć co go wywołało. I tu znowu wracamy do sedna – pozycje, które posiadamy w portfelu, należy regularnie monitorować i cały czas mieć pod kontrolą to, co się z nimi dzieje. W innym przypadku jesteśmy skazani na bieg wydarzeń, na które nie możemy reagować, bo zwyczajnie nie mamy pojęcia o ich wystąpieniu.</span></p>



<h3 class="wp-block-heading"><span class="s3"><b>Swing trading na poczekaniu</b></span></h3>



<p><span class="s1">Uważne przyglądanie się swoim pozycjom ma zresztą sens z jeszcze innego powodu. Jeśli już poznamy specyfikę kilku konkretnych rynków, na których jesteśmy obecni, to o wiele mniej czasu potrzeba nam potem na przeanalizowanie i zrozumienie tego, co na tych rynkach dzieje się w perspektywie krótkoterminowej. Tak więc całkiem mało wysiłku zajmuje zorientowanie się co oznacza dane wydarzenie i czy będzie ono miało dłuższe konsekwencje dla gospodarki danego kraju czy też jest ono tylko przejściowym problemem. </span></p>



<p><span class="s1">Ergo, jeśli wiemy i rozumiemy, co dzieje się na rynku, na którym już jesteśmy obecni, to niemal naszym obowiązkiem (i czystą przyjemnością) staje się dodatkowy… <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie#swing"><span class="s2">swing trading</span></a>, który pomoże wycisnąć maksymalne zyski z krótkoterminowych wahań już posiadanej pozycji. </span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/skad-brac-pomysly-na-inwestycje/">Gdzie szukać nietypowych okazji do inwestycji, które pozwolą wyjść poza własne podwórko?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/skad-brac-pomysly-na-inwestycje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Świat zmierza w nieznane – twierdzi PIMCO i przedstawia swój scenariusz, według którego warto zainwestować pieniądze w 2017 roku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-2017-roku-pimco/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-2017-roku-pimco/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2016 09:17:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[pimco]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[surowce]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=990</guid>

					<description><![CDATA[<p>Analitycy z 12 biur PIMCO (Pacific Investment Management Company) z całego świata zebrali się pod koniec grudnia, aby wspólnie naszkicować możliwy scenariusz dla światowych rynków finansowych w 2017 roku. Według PIMCO w ciągu nadchodzących dwunastu miesięcy obejrzymy wolnej narracji fabułę produkcji amerykańskiej, choć z chińskimi napisami, której motywem przewodnim będzie upstrzona wybojami podróż drogą w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-2017-roku-pimco/">Świat zmierza w nieznane – twierdzi PIMCO i przedstawia swój scenariusz, według którego warto zainwestować pieniądze w 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-991" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/PIMCO-przedstawia-trzy-scenariusze-na-2017-rok.jpeg" alt="" width="400" height="400" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/PIMCO-przedstawia-trzy-scenariusze-na-2017-rok.jpeg 400w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/PIMCO-przedstawia-trzy-scenariusze-na-2017-rok-300x300.jpeg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/PIMCO-przedstawia-trzy-scenariusze-na-2017-rok-100x100.jpeg 100w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/PIMCO-przedstawia-trzy-scenariusze-na-2017-rok-150x150.jpeg 150w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Analitycy z 12 biur PIMCO (Pacific Investment Management Company) z całego świata zebrali się pod koniec grudnia, aby wspólnie naszkicować możliwy scenariusz dla światowych rynków finansowych w 2017 roku. Według PIMCO w ciągu nadchodzących dwunastu miesięcy obejrzymy wolnej narracji fabułę produkcji amerykańskiej, choć z chińskimi napisami, której motywem przewodnim będzie upstrzona wybojami podróż drogą w nieznane. Tyle metafor, przejdźmy teraz do konkretów.</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Przewidywanie przyszłości zawsze jest trudne. Jednak jeszcze trudniejsze jest przewidywanie w jaki sposób na nadejście tej przyszłości zareagują światowe rynki finansowe. Ilu z was pół roku temu obstawiało hat-tricka, w którym Wielka Brytania głosuje za Brexitem, Donald Trump zostaje prezydentem USA, a Włosi mówią „nie” w referendum, które być może było ostatnią szansą na uratowanie ich kraju przed upadkiem? Na pewno nie ja. A czy szczęśliwcy, którym jakoś się udało, byli także w stanie przewidzieć, że splot tych trzech nieprawdopodobnych sytuacji zamiast krachu wywoła na rynkach euforię i zapoczątkuje długofalowe wzrosty?</span></p>
<p><span id="more-990"></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Są rzeczy, których po prostu nie da się przewidzieć. Co najwyżej można nakreślić odmienne scenariusze rozwoju wydarzeń, żeby spróbować za wczasu przygotować się na większość możliwych ewentualności. I to właśnie stara się zrobić PIMCO.</span></p>
<hr>
<h2 class="p4"><span class="s1"><b>Na horyzoncie majaczą jednak jakieś drogowskazy</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Wbrew temu co mówił Benjamin Franklin poza śmiercią i podatkami istnieją jeszcze inne pewne rzeczy. W tej chwili pewnym jest na przykład, że świat coraz bardziej pogrąża się w zadłużeniu. Nie da się także ukryć, że możliwości banków centralnych powoli się wyczerpują. Tajemnicą poliszynela jest też, że nad Europą wisi realne widmo dojścia do władzy populistów o poglądach, delikatnie mówiąc, nacjonalistycznych. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">To są niewątpliwie kiepskie informacje dla całej światowej gospodarki w perspektywie długoterminowej. Jednak według PIMCO rok 2017 nie będzie jeszcze tym rokiem, w którym powyższe czynniki eksplodują i staną się zagrożeniem dla globalnych rynków finansowych.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Droga w nieznane, czyli scenariusz neutralny</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Rok 2017 powinien charakteryzować się powolnym, bo powolnym, ale jednak minimalnym wzrostem gospodarczym. Pomoże w tym odpowiednia polityka fiskalna, dalsze ochocze rozgrywanie piłki przez banki centralne oraz prawdopodobne uniknięcie wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami. Dzięki temu jest szansa, że uda się utrzymać światowy wzrost PKB w granicach 2,5-3%, czyli w przedziale, który obowiązywał przez ostatnich pięć lat. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Według PIMCO w samych Stanach Zjednoczonych wzrost przekroczy 2% i napędzany będzie, m.in. przez coraz większe wydatki konsumentów spowodowane malejącym bezrobociem, rosnącymi wynagrodzeniami oraz obniżeniem podatków. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Europa spisze się o wiele gorzej ze wzrostem w granicach 1-1,5%. Giełdom nie pomogą wybory we Francji, w Niemczech, w Holandii, i być może we Włoszech. Jeśli do władzy dojdą populiści, europejskie rynki mogą zaliczyć sporą korektę. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Chińskie zadłużenie i odpływ pieniądza pozostaną w tym roku jeszcze pod kontrolą, przez co uda się utrzymać wzrost PKB przekraczający 6%. Zdaniem PIMCO jakakolwiek prawdziwa wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami możliwa jest wyłącznie na Twitterze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W Rosji i w Brazylii nastąpi koniec wieloletniej recesji. Wraz ze spadającą inflacją banki centralne obu krajów będą wielokrotnie obniżać stopy procentowe, co z kolei powinno przełożyć się na lepsze wyniki finansowe firm i wzrosty kursów akcji. Rosji pomogą także wysokie ceny ropy naftowej. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Droga do piekła, czyli scenariusz negatywny</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Co jednak w 2017 roku może pójść nie tak i jak wygląda negatywna wariacja na temat powyższego neutralnego scenariusza? </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Przede wszystkim reforma fiskalna w USA utknie w Kongresie i jej wprowadzenie zostanie znacznie opóźnione. W Europie wszystkie wybory wygrają protekcjonalni populiści, a konsekwencje nadchodzącego Brexitu okażą się poważniejsze niż sądzono. W dodatku Donald Trump wpłynie na zwiększenie napięcia pomiędzy USA a Chinami oraz Meksykiem.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W efekcie tych działań, zamiast przyspieszać, to gospodarki krajów rozwijających się wyhamują, a Brazylia i Rosja pozostaną w recesji. Waluty </span><span class="s3"><i>emerging markets</i></span><span class="s1"> i ceny ropy naftowej zanurkują. Poziom światowego handlu ulegnie osłabieniu, co popchnie mniej otwarte gospodarki (Japonia, Wielka Brytania) na skraj recesji, a większe (USA, Europa) zwróci w kierunku wzrostu gospodarczego oscylującego w okolicach zera. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Droga do nieba, czyli scenariusz pozytywny</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Na drugim końcu tęczy znajduje się natomiast scenariusz pozytywny, w którym wszystko idzie jak po maśle. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Rządy przejmują pałeczkę od banków centralnych, Chiny dogadują się z USA i otwierają szeroko swój rynek dla amerykańskich produktów oraz dla kapitału (co pozwala ustabilizować juana), a nacjonalistyczne partie z kretesem przegrywają wszystkie europejskie wybory. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Konsumpcja i globalne wydatki szaleją, popychając światową gospodarkę i amerykańską inflację w kierunku przekroczenia magicznych 3%. FED czterokrotnie podnosi stopy procentowe, ECB ogranicza skup obligacji, Japonia rezygnuje z polityki ujemnych stóp procentowych, a Rosja i Brazylia zaczynają wychodzić z recesji. Chwilo trwaj wiecznie.</span></p>
<hr>
<h2 class="p4"><span class="s1"><b>W co warto zainwestować w 2017 roku?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Szkopuł w tym, że nie wiadomo, który scenariusz sprawdzi się w rzeczywistości. W tym momencie, czyli pod koniec 2016 roku, wiemy jedynie, że nic nie wiemy, ale to już jest coś. Moim zdaniem powinniśmy zwyczajnie pogodzić się z faktem, że nawet jeśli dzisiaj jesteśmy w stanie mniej więcej określić, co może wydarzyć się w 2017 roku, to niestety nie damy rady przewidzieć, jak na te wydarzenia zareaguje rynek. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">PIMCO podejmuje jednak rękawice, odkurza swoją szklaną kulę i próbuje nakreślić, które klasy aktywów powinny sprawować się lepiej od pozostałych w przypadku, gdyby do realizacji trafił scenariusz neutralny. </span></p>
<h4 class="p6"><span class="s1"><b>Rynki wschodzące</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">PIMCO zamierza zwiększyć swoją ekspozycję na rynki wschodzące. Co prawda </span><span class="s3"><i>emerging markets</i></span><span class="s1"> kojarzone są teraz z lekką niepewnością, jednak atrakcyjna wycena akcji przekonuje do tego, aby tam zainwestować. Zła wiadomość dla rynków wschodzących, jaką była wygrana Trumpa w wyborach prezydenckich, wydaje się już wliczona w cenę, co zapewnia długoterminowym inwestorom świetny moment na wejście i zaistnienie na giełdach drugiego świata.</span></p>
<p class="p3"><span class="s4"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/">Tutaj sam przekonywałem niedawno, że inwestowanie na rynkach wschodzących to dzisiaj świetny pomysł na długofalowe zyski.</a></span><span class="s1">&nbsp;</span></p>
<h4 class="p6"><span class="s1"><b>Akcje amerykańskie</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Wzrost przychodów firm w 2017 roku wydaje się dość prawdopodobny, zwłaszcza biorąc pod uwagę planowaną reformę podatku korporacyjnego i pozytywną zmianę nastawienia nowej administracji w stosunku do środowiska biznesowego. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ryzykiem mogą być wyższe stopy procentowe i rosnące koszty zatrudnienia pracowników. Dlatego PIMCO oczekuje, że wystąpią duże dysproporcje w zwrotach z poszczególnych aktywów, w zależności od regionu, sektora, czy nawet w zależności od konkretnej firmy. To zresztą nie powinno być&nbsp;nic dziwnego, ale ostatnie lata przyzwyczaiły nas, że przez rozrzutność banków centralnych, wiele akcji rosło i spadało niemal po równo, bez względu na kondycję konkretnych firm.</span></p>
<h4 class="p6"><span class="s1"><b>Towary i surowce</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Poprawa makroekonomicznej perspektywy, oznaki samodyscypliny ze strony krajów OPEC oraz inne symptomy dostosowywania się poziomów podaży do popytu pozwalają z optymizmem patrzeć na potencjalny wzrost cen towarów i surowców. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Przy obecnych wycenach towary i surowce wydają się ciekawą dywersyfikacją, która w dodatku oferuje ochronę przed inflacją. Realizacja tego pozytywnego scenariusza do swojego spełnienia będzie jednak wymagała realizacji innych pozytywnych scenariuszy, jak choćby szybkiego wprowadzenia nowej polityki fiskalnej czy dotrzymania w praktyce obietnic złożonych przez OPEC.</span></p>
<hr>
<h2 class="p4"><span class="s1"><b>Jak najlepiej inwestować pieniądze w 2017 roku</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Oto kluczowe wnioski inwestycyjne, które zdaniem PIMCO wyciągnąć można z faktu, że tak naprawdę nie wiemy co wydarzy się&nbsp;w ciągu najbliższych 12 miesięcy:</span></p>
<ul>
<li class="li3"><span class="s1">Największym priorytetem powinna być ochrona i zabezpieczenie kapitału. W obecnej sytuacji po prostu trzeba brać pod uwagę spore prawdopodobieństwo zrealizowania się któregoś z wydarzeń przedstawionych w czarnym scenariuszu</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Należy ograniczyć transakcje, których powodzenie opiera się w dużej mierze na działaniach banków centralnych, bo te mogą wkrótce stracić na znaczeniu</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Okazji na inwestycję szukać trzeba na całym świecie, a nie tylko na własnym podwórku krajów rozwiniętych</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Powinno się w ogóle unikać akcji firm europejskich lub być bardzo wybrednym i selektywnym przy inwestowaniu na starym kontynencie</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Konieczne jest aktywne zarządzanie swoim portfolio; częste rebalansowanie i szybkie wycofywanie się z inwestycji, jeśli okoliczności przestaną być sprzyjające lub jeśli zmieni się sytuacja zewnętrzna</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Przygotować się na to, że rok 2017 będzie okresem dużej zmienności na różnych instrumentach finansowych i nauczyć się na tym zarabiać; na przykład wprowadzając strategię <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie#swing"><span class="s6">swing tradingu</span></a></span></li>
</ul>
<h3 class="p4"><span class="s1"><b>Co robić, jak żyć?</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Zdaniem PIMCO nie ma sensu wybierać ani pozytywnego, ani negatywnego scenariusza. Oba mają podobną szansę na spełnienie się, a bardzo prawdopodobne jest, że w rzeczywistości wystąpi jakaś kombinacja prognoz z obu tych ścieżek. Dzisiaj pozostaje zbyt dużo niewiadomych, aby świadomie próbować przewidzieć rozwój wypadków.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dlatego lepiej zawczasu przygotować sobie odpowiednią strategię, która weźmie pod uwagę wszystkie możliwe potencjalne scenariusze wydarzeń i tak zbudować swoje portfolio, aby portfel zarabiał w każdych warunkach. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W 2017 roku bardziej niż kiedykolwiek będzie to wymagało solidnej dywersyfikacji oraz aktywnego zarządzania swoimi aktywami i błyskawicznego dostosowywania ich proporcji do bieżących wydarzeń i do rozwoju sytuacji na świecie. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Szybkie reagowanie w połączeniu z krytycznym i selektywnym doborem aktywów powinno pomóc przetrwać 2017 rok na lekkim plusie. </span></p>
<p class="p3"><span class="s4"><a href="https://www.pimco.com/insights/economic-and-market-commentary/cyclical-outlook/into-the-unknown">Cały raport PIMCO do przeczytania tutaj.</a></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-2017-roku-pimco/">Świat zmierza w nieznane – twierdzi PIMCO i przedstawia swój scenariusz, według którego warto zainwestować pieniądze w 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-2017-roku-pimco/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bangladesz będzie w 2017 roku drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Spróbujmy więc zainwestować pieniądze na giełdzie w Dhace</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Oct 2016 09:28:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[bangladesz]]></category>
		<category><![CDATA[indeksy]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=696</guid>

					<description><![CDATA[<p>Według IMF Bangladesz w 2016 roku jest (a w 2017 r. będzie) drugim najszybciej rozwijającym się krajem świata, który wyprzedzany jest jedynie przez swojego zachodniego sąsiada, czyli Indie. Już teraz w wielu gałęziach eksportu i przemysłu Bangladesz zaczyna doganiać inne rynki wschodzące i dorównywać takim gigantom jak Chiny, Wietnam czy Korea Południowa. A ma być [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/">Bangladesz będzie w 2017 roku drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Spróbujmy więc zainwestować pieniądze na giełdzie w Dhace</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Według IMF Bangladesz w 2016 roku jest (a w 2017 r. będzie) drugim najszybciej rozwijającym się krajem świata, który wyprzedzany jest jedynie przez swojego zachodniego sąsiada, czyli Indie. Już teraz w wielu gałęziach eksportu i przemysłu Bangladesz zaczyna doganiać inne rynki wschodzące i dorównywać takim gigantom jak Chiny, Wietnam czy Korea Południowa. A ma być jeszcze lepiej. Dlatego już dzisiaj warto pomyśleć, jak zainwestować pieniądze na giełdzie w Dhace i zająć swoje miejsce, zanim pociąg odjedzie.</strong></p>
<p><span id="more-696"></span></p>
<hr />
<h2>Dlaczego Bangladesz to dzisiaj łakomy kąsek, zwłaszcza jeśli chodzi o inwestycje długoterminowe?</h2>
<p>Jedno słowo: fundamenty. Dzisiejszy Bangladesz to przede wszystkim oszałamiający wzrost PKB (7%), zadziwiająco niskie bezrobocie (4%), przyzwoita inflacja (5%) i niski dług publiczny (27% PKB).</p>
<p>Kraj przyciąga coraz więcej zagranicznych firm dzięki atrakcyjnym kosztom zatrudnienia i rzeszom młodych ludzi zdolnych do ponadnormatywnej pracy. Po banglijskich włościach od paru lat rozglądają się już Saudyjczycy z branży paliwowej, Koreańczycy z Samsunga, hindusi z koncernu Tata i szejkowie z ZEA, którzy czają się na tamtejsze stocznie. Co ważne, na samym rozglądaniu i czajeniu wcale się nie kończy. W 2015 roku poziom zagranicznych inwestycji w Bangladeszu wzrósł o 44%, przekraczając dwa miliardy dolarów.</p>
<p>Jednak w dalszym ciągu eksportowym numerem jeden Bangladeszu pozostają… ubrania. Kraj jest drugim co do wielkości (zaraz za Chinami) eksporterem odzieży, która stanowi prawie 80% eksportu. Siła robocza jest tu jedną z najtańszych na świecie, dlatego przemysł tekstylny sukcesywnie wynosi się z coraz droższych Chin, trafiając, m.in. do Wietnamu czy właśnie do Bangladeszu.</p>
<p>Drugą potężną gałęzią gospodarki są wspomniane stocznie, w których buduje i rozmontowuje się statki. Już dzisiaj potencjał tego sektora porównywany jest z krajami takimi jak Chiny, Japonia czy Korea Południowa. Bangladesz jest obecnie największym na świecie odbiorcą wyeksploatowanych statków, które rozbiera się tu na części i odzyskuje wartościowe elementy, np. stal do przetopienia. W przemyśle tym pracuje ponad 200 000 osób!</p>
<p>Inne rozwijające się gałęzie warte wspomnienia to rybołóstwo, rolnictwo czy produkcja wyrobów skórzanych. Bangladesz posiada też w pełni samowystarczalny przemysł farmaceutyczny, metalurgiczny, bankowy i telekomunikacyjny. Banglijski sektor finansowy jest drugim największym na subkontynencie.</p>
<hr />
<h2>Polityka i reformy pomagają gospodarce Bangladeszu i samym Banglijczykom</h2>
<p>W ankiecie z 2016 roku 83 procent Banglijczyków odpowiedziało, że Bangladesz jest bardzo bezpiecznym albo stosunkowo bezpiecznym krajem; 77 procent wierzy, że kraj jest stabilny politycznie; a 72 procent uważa, że ich osobista sytuacja ekonomiczna wkrótce się poprawi. Swoje trzy grosze dorzuca rząd, który deklaruje, że dochód na mieszkańca do 2021 roku wzrośnie mniej więcej… czterokrotnie(!)</p>
<p>Liczba osób biednych już teraz zresztą znacznie się obniża. Od 2000 do 2016 roku wskaźnik ubóstwa spadł o 40%.</p>
<p>Poprawia się nie tylko sytuacja ekonomiczna mieszkańców, ale także wzrasta długość życia obywateli. Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku średnia wynosiła 56 lat. Obecnie jest to ponad 70 lat. O cztery lata dłużej niż zakładana średnia życia w Indiach czy w Pakistanie. To naprawdę niesamowity przeskok.</p>
<p>Wygląda na to, że stabilna polityka i spory poziom bezpieczeństwa (jak na swój region) sprawiają, że Bangladesz staje się coraz mniej ryzykownym miejscem na inwestycje. Zwłaszcza, że przepisy dotyczące zakupu akcji tamtejszych firm przez obcokrajowców są bardzo liberalne i nie zawierają żadnych specjalnych obostrzeń (w przeciwieństwie np. do Indii czy Chin).</p>
<p>Wisienką na torcie jest duża przedsiębiorczość młodych Banglijczyków, którzy z wielką ochotą uczą się języka angielskiego, wyjeżdżają na zagraniczne studia, a potem wracają do kraju i otwierają nowoczesne i dynamicznie rozwijające się biznesy związane z nowymi technologiami, internetem czy finansami. W rozwoju przedsiębiorczości pomaga też całkiem postępowy rząd, uruchamiając programy zachęcające młodych ludzi do otwierania własnych firm.</p>
<hr />
<h2>Druga strona medalu, czyli jakie ryzyko płynie z inwestycji w Bangladeszu</h2>
<p>Nie ma się jednak co oszukiwać. Bangladesz to nie tylko kraina mlekiem i miodem płynąca. W dalszym ciągu jest to jeden z najbiedniejszych krajów świata, gdzie co piąta osoba żyje w ubóstwie.</p>
<p>Przepisy bezpieczeństwa w fabrykach także pozostawiają wiele do życzenia. Seria katastrof w zakładach pracy przyniosła w ostatnich latach spore straty ich właścicielom. To jednak ulega stopniowej poprawie. Podobnie jak kiepska infrastruktura czy problemy z ciągłością dostaw prądu.</p>
<p>Zewnętrznym ryzykiem jest natomiast spowolnienie gospodarcze w Europie, która (obok USA) jest głównym odbiorcą odzieży produkowanej w Bangladeszu.</p>
<p>Dużym zagrożeniem pozostaje też nowa umowa handlowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Wietnamem, która stawia konkurencyjny Wietnam na uprzywilejowanej pozycji. Bangladesz musi się więc mocno postarać, aby nie stracić swoich udziałów w amerykańskim rynku.</p>
<p>No i nie należy zapominać, że Bangladesz to jednak ciągle kraj trzeciego świata, o czym świadczy choćby giełdowa historia z przełomu 2010 i 2011 roku, kiedy to rynek nagle runął o kilkadziesiąt procent, a z parkietu wyparowało kilkaset milionów dolarów. Po fakcie okazało się, że nie był to żaden błąd systemu, tylko… wielki przekręt.</p>
<hr />
<h2>Jak zainwestować za granicą w akcje z giełdy w Dhace?</h2>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">Oczywiście poprzez ETF-a.</a><a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/"><img decoding="async" class="alignright wp-image-698" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bangladesz-etf.png" alt="Bangladesz ETF" width="400" height="288" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bangladesz-etf.png 656w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bangladesz-etf-600x432.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bangladesz-etf-300x216.png 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a> Odpowiedni instrument wypuszczony został przez Deutsche Bank i notowany jest na niemieckiej giełdzie we Frankfurcie oraz na brytyjskiej giełdzie w Londynie, a jego symbol to: XBAN</p>
<p>ETF sam w sobie śledzi indeks <a href="https://www.msci.com/www/index-factsheets/msci-bangladesh-imi/0192396207">MSCI Bangladesh IMI</a>, który składa się z 47 spółek notowanych na giełdzie w Dhace. Obecnie wskaźnik PE wynosi 12, a PB 1.4, a więc oba wykazują niedowartościowanie i oznaczają, że jest po prostu tanio.</p>
<p>A czemu jest tanio? Wygląda na to, że Bangladeszu jeszcze nikt nie zauważył, albo zauważył, tylko do tej pory nie odważył się wejść na ten nietypowy rynek. Przez ostatnie trzy lata banglijski indeks DSE urósł co prawda o 30%, ale to w dalszym ciągu nie jest dynamika odpowiednia dla drugiego najszybciej rozwijającego się kraju na świecie.</p>
<p>Trochę dziwi mnie, że bardzo podobny <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/">rynek jakim jest Pakistan</a> w ciągu tego roku wzrósł już o 30%, a banglijski DSE ledwie o parę procent. To jednak potwierdza, że inwestycja w Bangladeszu wydaje się obecnie dobrą okazją, w dodatku przy atrakcyjnej cenie.</p>
<p>Myślę, że w sytuacji niskich stóp procentowych, przewartościowanej giełdy w USA i kulejącej Europy, prędzej czy później zagraniczny kapitał zwróci się w stronę rynków wschodzących, a jednym z beneficjentów tego ruchu może być właśnie Bangladesz.</p>
<hr />
<h3>Werdykt</h3>
<p>Ja poczekam parę dni na lepsze wskazania RSI i kupię jakiś średniej wielkości pakiet za mniej więcej 5–6% wartości portfela.</p>
<p>Jeśli w ciągu najbliższych tygodni indeks zacznie spadać, to dokupię za kolejne 5–6% po niższej cenie. Oczywiście pod warunkiem, że nie zmienią się żadne znaczące czynniki fundamentalne.</p>
<p>Docelowo chciałbym, żeby Bangladesz stanowił 10–12% mojego portfela. Dla tej inwestycji zakładam horyzont czasowy 2–6 lat, oczywiście z odpowiednim rebalansowaniem, w zależności od rozwoju wydarzeń na rynkach.</p>
<p>Gdyby ktoś był zainteresowany dokładnymi informacjami z giełdy w Dhace, to polecam stronę: <a href="https://www.stockbangladesh.com">https://www.stockbangladesh.com</a>, na której znajdują się wykresy, wskaźniki i dane fundamentalne odnośnie całego rynku, poszczególnych sektorów lub konkretnych spółek.</p>
<p>A jeśli ktoś jeszcze nie wie w jaki sposób kupić zagranicznego ETF-a, to zapraszam do tekstu o tym <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jak inwestować za granicą</a>.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/">Bangladesz będzie w 2017 roku drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Spróbujmy więc zainwestować pieniądze na giełdzie w Dhace</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rynki wschodzące to aktualnie najlepszy pomysł na inwestycję długoterminową, w której warto zamrozić pieniądze na kolejnych kilka lat</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 08:57:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[etf]]></category>
		<category><![CDATA[frontier markets]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[indeksy]]></category>
		<category><![CDATA[indie]]></category>
		<category><![CDATA[pakistan]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[wig20]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=589</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tak to już jest, że kraje najbiedniejsze zazwyczaj charakteryzują się największą dynamiką rozwoju. Rynki wschodzące szczycą się tempem wzrostu PKB powyżej 5% rocznie, podczas gdy w gospodarkach rozwiniętych osiągnięcie 1.5% jest już sporym sukcesem. Sprawdźmy jak polski inwestor może wykorzystać tę wiedzę, aby zarobić pieniądze na egzotycznej giełdzie. Co to są rynki wschodzące? Rynki wschodzące [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/">Rynki wschodzące to aktualnie najlepszy pomysł na inwestycję długoterminową, w której warto zamrozić pieniądze na kolejnych kilka lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak to już jest, że kraje najbiedniejsze zazwyczaj charakteryzują się największą dynamiką rozwoju. Rynki wschodzące szczycą się tempem wzrostu PKB powyżej 5% rocznie, podczas gdy w gospodarkach rozwiniętych osiągnięcie 1.5% jest już sporym sukcesem. Sprawdźmy jak polski inwestor może wykorzystać tę wiedzę, aby zarobić pieniądze na egzotycznej giełdzie.</strong></p>
<p><span id="more-589"></span></p>
<hr />
<h2>Co to są rynki wschodzące?</h2>
<p>Rynki wschodzące (<em>emerging markets</em>) to półmetek na wyboistej drodze pomiędzy rynkami rozwijającymi się (<em>frontier markets</em>), a rynkami rozwiniętymi (<em>developed markets</em>). Podział jest tu dość umowny, a granica cienka. Niektóre kraje nawet pomimo tego, że są już na wysokim poziomie, ciągle formalnie należą do kategorii <em>frontier markets</em> (np. Wietnam).</p>
<p>Inne z kolei jakimś cudem awansowały niedawno do kategorii <em>emerging markets</em> (np. Pakistan), w której znajduje się chociażby Polska. Trudno jednak porównywać poziom rozwoju i poziom życia w Polsce do poziomu życia w Pakistanie. Formalny podział potraktujmy więc jedynie jako wskazówkę, a nie sztywny wyznacznik.</p>
<p>Tak czy inaczej, przyjmijmy że rynki wschodzące to wszystkie te państwa, którym udało się już opuścić kategorię “krajów trzeciego świata”, ale nie zdążyły jeszcze wejść do “świata pierwszego”.</p>
<p>Punktem wspólnym krajów wschodzących jest fakt, że jak już zaczną wschodzić, to robią to w zadziwiająco szybkim tempie. Kraje z niskim dochodem na mieszkańca (poniżej 10 000 USD rocznie) często charakteryzują się poziomem wzrostu PKB powyżej 5% rocznie, co w dzisiejszym świecie jest rewelacyjnym wynikiem.</p>
<p><img decoding="async" class="size-large wp-image-594 aligncenter" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz-1024x534.png" alt="Rynki wschodzące - lista krajów" width="882" height="460" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz-1024x534.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz-600x313.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz-300x157.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz-768x401.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-lista-wykaz.png 1474w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<hr />
<h2>Dlaczego warto inwestować w emerging markets?</h2>
<p>Na pewno sam poziom wzrostu PKB nie może być jedynym wyznacznikiem. Rząd Indii znany jest na przykład z tego, że używa kontrowersyjnych metod księgowych, aby na papierze podnieść sobie wartość PKB. Chiny z kolei od lat stymulują wzrost w nieco sztuczny sposób pompując w rynek gigantyczne pieniądze, które pochodzą z coraz większych kredytów. Czy to oznaka zdrowej gospodarki? Niekoniecznie. Generalnie jednak można przyjąć, że wysoki wzrost PKB jest pierwszym sygnałem do tego, aby nad danym krajem pochylić się nieco bardziej i przeanalizować inne czynniki, które podpowiedzą czy warto w nim zainwestować.</p>
<p>Wybierając nasz przyszły cel inwestycyjny, w pierwszej kolejności należało by spojrzeć na kraje, które w tym momencie nie radzą sobie zbyt dobrze, ale wykazują już pewien potencjał do zmian. Dlaczego?</p>
<p>Mało krajów na świecie rośnie nieustannie przez kilkadziesiąt lat, bez żadnej zadyszki. Częściej przypomina to roller coaster. Kupując akcje po trendzie wzrostowym, który wyniósł je aktualnie na sam szczyt, narażamy się na spore niebezpieczeństwo, że w niedługim czasie nastąpi jakiś spadek. Nic nie potrafi nieustannie piąć się do góry. Dlatego dzisiaj warto zainteresować się tymi giełdami, które aktualnie spisują się kiepsko, ale są na świetnej drodze, żeby wkrótce odwrócić negatywny trend.</p>
<p>W tym miejscu warto dodać, że myśląc o rynkach wschodzących, trzeba myśleć raczej o inwestowaniu długoterminowym, czyli w perspektywie, powiedzmy, 3–10 lat.</p>
<p>To, że dany kraj akurat dzisiaj wchodzi na swoją ścieżkę rozwoju i z optymizmem patrzy w przyszłość nie znaczy, że momentalnie rzucą się na niego instytucjonalni inwestorzy, którzy w ciągu miesiąca wywindują giełdę na szczyt. Duży kapitał nie działa błyskawicznie. Banki inwestycyjne, fundusze hedgingowe czy nawet prywatni magnaci wolą najpierw poczekać i popatrzeć czy wzrost gospodarczy zostanie utrzymany, czy jest potwierdzony i odpowiednio stabilny. Dopiero po dziesiątkach analiz, spotkań z przełożonymi czy właścicielami i po przebrnięciu przez całą biurokrację (w przypadku banków inwestycyjnych), może zostać podjęta decyzja o tym, żeby zaangażować większy kapitał na danym rynku. I tu zaczyna się kolejna analiza, pt. “Co konkretnie i w jakiej ilości należy kupić”? Proces decyzyjny zaczyna się od nowa, a kiedy podpiszą się już pod nim wszyscy święci, dopiero wtedy następują większe zakupy, które często rzeczywiście wywołują znaczne wzrosty na danej giełdzie.</p>
<p>Drobni inwestorzy mają tę przewagę, że decyzję o wejściu na nowy rynek, w którym widzą potencjał, mogą podjąć właściwie z dnia na dzień i po cichu; bez ruszania całą giełdą i bez mimowolnego informowania o swoich działaniach reszty finansowego świata. Grube ryby tego nie potrafią.</p>
<hr />
<h2>Jakie zagrożenia niosą rynki wschodzące?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignright size-full wp-image-615" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ryzyko-inwestowania-na-rynkach-wschodzacych.jpg" alt="ryzyko-inwestowania-na-rynkach-wschodzacych" width="211" height="216" />Aby z sukcesem inwestować na rynkach wschodzących, przede wszystkim trzeba być odpornym psychicznie i umieć trzymać nerwy na wodzy. Przyda się też spora czujność, ale z towarzyszącym jej opanowaniem. Chodzi o to, aby nie przesadzać z reakcją na różne lokalne wydarzenia, które człowiekowi z zachodu na pierwszy rzut oka jeżą włosy na głowie.</p>
<p>W krajach mniej stabilnych (czyli większość <em>frontier markets</em>) sytuacja polityczno-społeczno-gospodarcza potrafi zmieniać się bardzo szybko.</p>
<p>Kiedy kilka dni temu pojawiła się informacja, że indyjskie oddziały zaatakowały na terenie Pakistanu (czyli na terenie swojego odwiecznego wroga) obóz terrorystów, giełda w Bombaju momentalnie runęła o prawie 10%, tylko po to, żeby połowę tych strat odrobić dzień później. Kto nie ma mocnych nerwów, nie jest w stanie przetrzymać takich wahań i prędzej czy później podda się panice tłumu, sprzedając akcje akurat w samym dołku.</p>
<p>Rynki wschodzące niestety (albo i stety, ale o tym za chwilę) są bardzo wrażliwe na każdy sygnał niepokoju. Historia wielokrotnie pokazywała bowiem, że nawet drobna iskra może wywołać wybuch i zapoczątkować wieloletni trudny do ugaszenia pożar (Ukraina, Syria) lub samoistnie wygasnąć już po paru dniach (Turcja, Tajlandia). Bardzo ważnym jest więc, aby działać z zimną krwią i na spokojnie analizować każdą zaistniałą sytuację, powstrzymując się od pochopnych decyzji.</p>
<hr />
<h2 id="usrednianie">Uśrednianie cen jako minimalizowanie ryzyka na niepewnych rynkach</h2>
<p>Z drugiej strony, duża zmienność i przesadne reakcje inwestorów, niekiedy przypominające wręcz panikę, mają także pozytywne strony.</p>
<p>Dzięki takim nadgorliwym zachowaniom, nakręcanym w dużej mierze przez media, dość często bowiem na giełdzie pojawiają się chwilowe, lecz spore obsunięcia (jak ostatnio w przypadku Indii). Bardziej wytrwani inwestorzy, zamiast poddawać się temu i wyprzedawać razem z innymi, w takich momentach robią zupełnie coś innego. Gdy inni panikują, doświadczeni traderzy spokojnie skupują od nich akcje oferowane po atrakcyjnie niskich cenach.</p>
<p>Takie działanie, zwłaszcza w przypadku inwestorów długoterminowych, pozwala uśredniać cenę całego zakupu i budować swoją ekspozycję na dany rynek nie w ciągu jednego dnia, tylko w ciągu dłuższego czasu przy pomocy kilku czy nawet kilkunastu oddzielnych transakcji.</p>
<p>Wbrew pozorom, ma to spory sens. Jakie bowiem jest prawdopodobieństwo, że przy pierwszej transakcji, której dokonujemy, trafimy od razu w ostateczny dołek, po którym nastąpią już tylko same wzrosty? Myślę, że nie większe niż 50%. Rzut monetą. Dlatego zawsze warto mieć odłożone trochę gotówki na wypadek, gdyby zaraz po dokonaniu pierwszego zakupu, kurs zaczął spadać. Wtedy, mając wolne pieniądze, możemy dokupić więcej za mniej, uśredniając w ten sposób łączną cenę zakupu.</p>
<p>Przykładowo — powiedzmy, że chcemy docelowo zainwestować w indyjski indeks giełdowy łącznie 10 000 zł z perspektywą długoterminową. W ciągu ostatniego tygodnia przeczytaliśmy wszystko, co można było przeczytać na temat indyjskiej gospodarki. Decyzja została podjęta.</p>
<p>W typowym scenariuszu przelewamy 10 000 zł na rachunek maklerski i ustawiamy zlecenie kupna. Po paru sekundach transakcja jest zrealizowana. Dzień później indyjskie wojska wchodzą nieproszone na teren Pakistanu i atakują obóz terrorystów. Konflikt wisi w powietrzu, zwłaszcza że oba kraje dysponują bronią jądrową. Giełda w Bombaju leci o 10% w dół. W ciągu jednego dnia straciliśmy jedną dziesiątą naszych pieniędzy. Kiepski początek, prawda?</p>
<p>W drugim scenariuszu, zamiast od razu inwestować cały kapitał, początkowo możemy wydać tylko połowę sumy, którą ostatecznie chcemy przeznaczyć na inwestycję. Po podjęciu decyzji o wejściu na dany rynek, kupujemy więc akcje za 5000 zł i czekamy co się stanie. Jeśli na drugi dzień albo miesiąc później wydarzy się coś, po czym akcje runą w dół, to przede wszystkim musimy:</p>
<ol>
<li>Dowiedzieć się, co dokładnie wywołało ten spadek</li>
<li>Zastanowić się, czy spadek o takim zakresie jest uzasadniony; czy jednak reakcja inwestorów była przesadzona</li>
<li>Odpowiedzieć na pytania: czy czynnik, który wywołał ten spadek, jest jednorazowy/chwilowy czy permanentny? Czy konsekwencje będą się ciągnęły przez kolejnych pięć lat czy przez parę dni? Czy wydarzenie rzeczywiście ma jakikolwiek wpływ na wyniki i kondycję spółek giełdowych?</li>
</ol>
<p>Jeśli uznamy, że reakcja giełdy jest przesadzona lub fundamentalnie nie powinna mieć żadnego związku z wydarzeniem, dokupujemy akcje za resztę pieniędzy, uśredniając w ten sposób całą cenę zakupu. Jeśli bowiem kupiliśmy najpierw 100 akcji po 50 zł każda, a potem ich cena spadła o 10% do 45 zł i później dokupiliśmy jeszcze za pozostałe 5000 zł 111 akcji (bo na tyle nam wystarczyło pieniędzy), to średnia cena zakupu wyniosła 47,36 zł. Całkiem nieźle.</p>
<p>Tak samo można kupować właściwie każdy instrument finansowy bazujący na akcjach czy towarach, nie tylko na rynkach wschodzących.</p>
<p>A co jednak, jeśli kupimy tylko za połowę przeznaczonej na to kwoty i okaże się, że jakimś cudem zrobiliśmy to akurat w samym dołku, po czym kurs wystrzelił do góry? No cóż, w dalszym ciągu zarobiliśmy pieniądze, prawda? Połowę mniej niż mogliśmy zarobić inwestując od razu całość kapitału, ale cały czas to my jesteśmy górą, a utracone potencjalne korzyści można potraktować jako koszt minimalizowania ryzyka.</p>
<p>Poza tym, jak wiadomo, żaden rajd nie trwa wiecznie. W końcu nastąpi moment, w którym inwestorzy zechcą zrealizować zyski lub wydarzy się coś, co chwilowo powstrzyma entuzjazm kupujących i kurs instrumentu podda się korekcie. To będzie moment, aby wydać nasze pozostałe pieniądze.</p>
<p>Ja do wyboru takich dołków w trendach wzrostowych używam zazwyczaj wskaźnika RSI lub MACD. Dobrze jest, jeśli wskazania są połączone z jakąś przesłanką fundamentalną, uzasadniającą lekki spadek, ale nie jest to warunek konieczny.</p>
<hr />
<h2>Jak inwestować pieniądze na egzotycznej giełdzie za granicą?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-593" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets4.jpg" alt="rynki-wschodzace-emerging-markets4" width="400" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets4.jpg 640w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets4-600x450.jpg 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets4-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem dla polskich inwestorów jest otworzenie konta maklerskiego w polskim banku, który oferuje <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica/">dostęp do giełdy amerykańskiej.</a> Dlaczego do amerykańskiej, skoro chcemy inwestować na rynkach wschodzących? Ponieważ na giełdzie w Nowym Jorku notowanych jest prawie dwa tysiące <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">funduszy indeksowych ETF</a>, które odzwierciedlają zachowania indeksów z niemal wszystkich regionów świata.</p>
<p>Inwestowanie na rynkach wschodzących przy pomocy ETF już na wstępie zapewnia dywersyfikację sektorową, płynność, wygodę i niskie koszty. ETF ma za zadanie odzwierciedlać zachowanie indeksu danej gospodarki (często istnieją oddzielne ETF-y dla spółek małych, dużych, średnich itd).</p>
<p>Na plus takiego rozwiązania można zaliczyć przede wszystkim to, że animator zapewnia płynność ETF-om, co nie zawsze można powiedzieć o akcjach notowanych na giełdach macierzystych. Wygoda bierze się z kolei stąd, że wystarczy posiadać dostęp do jednego rachunku maklerskiego i przeważnie do dwóch tylko giełd (NYSE i NASDAQ), na których notowane są interesujące nas ETF-y. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że inwestowanie za pomocą ETF-ów jest o wiele tańsze, niż np. kupowanie jednostek tradycyjnych funduszy z ekspozycją na poszczególne rynki.</p>
<p>Nie polecam natomiast inwestycji w konkretne akcje spółek notowanych na egzotycznych giełdach. A już na pewno nie początkującym inwestorom. Świadome inwestowanie po przeciwległej stronie globu wymaga dość specjalistycznej i ukierunkowanej wiedzy odnośnie sytuacji oraz uwarunkowań, w których działają lokalne spółki. Otoczenie prawne, polityczne i ekonomiczne różni się zupełnie w zależności od danego kraju, dlatego trudno będzie połapać się w tym wszystkim osobie próbującej równolegle śledzić różne rynki z kilku odległych zakątków świata.</p>
<p>Zresztą, dla indywidualnego inwestora nie ma chyba nawet w Polsce możliwości uzyskania bezpośrednio dostępu do egzotycznych giełd w rodzaju Wietnamu czy Pakistanu. Deutsche Bank posiada co prawda <a href="https://www.dbmakler.pl/oferta/rynki-zagraniczne.html">szeroką ofertę</a>, ale nie aż tak szeroką jak mnogość ETF-ów notowanych na giełdach amerykańskich. Poza tym oferta DB skierowana jest raczej do grubych ryb, bo koszty do najtańszych nie należą (prowizje rzędu 1% + 100 EUR za transakcję).</p>
<p>Jakie jeszcze mamy opcje, aby inwestować na rynkach wschodzących? <a href="https://www.tradingforaliving.pl/certyfikaty-inwestycyjne-raiffeisen/">Certyfikaty inwestycyjne</a> notowane na GPW, ale tu wybór jest bardzo skromny lub <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik/#syntetyczne">akcje syntetyczne</a> czy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik/#cfd">kontrakty CFD</a> u brokerów Forex, ale tam wybór jest jeszcze skromniejszy.</p>
<p>Niewątpliwie więc najlepszą, najtańszą i najwygodniejszą alternatywą pozostają <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">fundusze indeksowe ETF</a>.</p>
<hr />
<h2 id="gdzie">Gdzie na rynkach wschodzących najlepiej zainwestować gotówkę?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-592 aligncenter" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3-1024x304.jpg" alt="rynki-wschodzace-emerging-markets3" width="882" height="262" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3-1024x304.jpg 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3-600x178.jpg 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3-300x89.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3-768x228.jpg 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rynki-wschodzace-emerging-markets3.jpg 1530w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /><strong>Skoro wiemy już jak, to pojawia się pytanie gdzie i w co najlepiej zainwestować pieniądze, żeby zarobić na giełdzie rynków wschodzących.</strong></p>
<p>Dzisiaj wybór nie jest znowu taki duży. Świat boryka się ze spadającą liczbą urodzin, z malejącą siłą roboczą, z coraz większym zadłużeniem rządów i z kolejnymi wyborami wygrywanymi przez partie i polityków populistycznych, którzy zagrażają rozwojowi globalizacji i stawiają na zamknięcie i odizolowanie swoich krajów od reszty świata. Mimo tego, nawet w trudnych czasach znaleźć można perełki, które z dużym prawdopodobieństwem w perspektywie następnych 3–10 lat zakwitną i rozbłysną ekonomicznym blaskiem.</p>
<h3>Pakistan, Sri Lanka i Bangladesz</h3>
<p>Złota trójka, która wspólnie osiąga obecnie jeden z największych poziomów wzrostu PKB — prawie 6% rocznie. A ma być jeszcze lepiej.</p>
<p>Zdecydowanie pomagają reformy przeprowadzane w całym regionie. Zaciąganie długów (o dziwo) jest pod kontrolą, dzięki czemu sektor bankowy cieszy się względną stabilnością — udzielone kredyty nie przekraczają 80% depozytów. Cały czas przybywa osób w wieku pracującym. Oczekuje się, że Pakistan i Bangladesz, jako nieliczne kraje na świecie, będą mogły pochwalić się w 2020 roku wzrostem populacji w wieku pracującym o 2%. W większości krajów wynik ten będzie ujemny.</p>
<p>Cały region niesamowicie korzysta na swoim potencjale produkcyjnym. Wytwórcy już teraz poszukują tu taniej siły roboczej i przenoszą swoje fabryki z coraz droższych Chin. Bangladesz jest obecnie drugim po Chinach największym eksporterem ubrań do USA i do Niemiec. Sytuacja powinna się jeszcze poprawić, kiedy poprawi się infrastruktura. A to właśnie następuje. Chińskie i Japońskie banki oraz korporacje, chcąc zachować wpływy w regionie, inwestują ogromne pieniądze w budowę dróg, elektrowni i portów, które ułatwią transport wyprodukowanych dóbr.</p>
<p>Największym zmartwieniem do tej pory był (i jest) poziom bezpieczeństwa, zwłaszcza w Pakistanie. Tu widać jednak pozytywne oznaki. Wojsko coraz mocniej skupiło się na tym, żeby zapewnić w kraju względny spokój, a sprawy gospodarki zostawić w rękach cywilnego i postępowego rządu premiera Nawaza Sharifa. Wysiłki zostały chyba dostrzeżone, bo kilka miesięcy temu zapadła decyzja o przeniesieniu kraju z indeksu <em>frontier</em> do <em>emerging markets</em>.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/">Więcej o tym dlaczego warto zainwestować w Pakistanie pisałem tutaj.</a></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/bangladesz-inwestycja/">A w tym miejscu dlaczego warto zainwestować w Bangladeszu.</a></p>
<h3>Indie i Filipiny</h3>
<p>Od kilku lat w gospodarce panuje eldorado, podobnie jak na giełdzie. Indeks indyjskiej giełdy wzrósł w tym czasie o 50%, a indeks filipiński o 100% w ciągu czterech lat. Obecnie nie widać praktycznie żadnych oznak sugerujących, aby trend ten miał się skończyć.</p>
<p>Początkowo prasa zachodnia obawiała się nieco kontrowersyjnego prezydenta Filipin Rodrigo Duterte, ale giełda zdaje się mieć inne zdanie. Od czasu wyborów w maju 2016 r. filipińskie akcje urosły już o prawie 10%. Duterte chyba przypodobał się inwestorom deklarując, że w końcu rozprawi się z przestępczością, korupcją i handlarzami narkotyków, a także uzdrowi kongres, wprowadzi podwyżki dla pracowników administracji i dogada się z rebeliantami, żeby Filipińczycy z prowincji poczuli się w pełni bezpiecznie. Brzmi obiecująco.</p>
<p>Jeśli chodzi o Indie, rząd także nie próżnuje. Premier Narendra Modi od dwóch lat forsuje reformy i próbuje ogarnąć chaos panujący w różnych stanach. Rząd wprowadza obecnie podwyżki w budżetówce, bank centralny obniża stopy procentowe, a parlament upraszcza podatki i zmniejsza restrykcje dla zagranicznych inwestorów. To też brzmi zachęcająco.</p>
<p>Minusem giełd obu krajów jest dość wysoka cena, którą trzeba zapłacić za akcje tamtejszych firm. Wskaźnik CAPE dla Filipin wynosi 23, a dla Indii 18. Cena/Zysk w obu przypadkach powyżej 22. To oczywiście nie przekreśla potencjału do dalszych wzrostów, ale trzeba rozumieć, że w każdej chwili istnieje ryzyko wystąpienia głębszej korekty.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/indyjska-gospodarka-akcje-inwestycja/">Więcej o tym jak i dlaczego warto zainwestować w Indiach pisałem w tym artykule.</a></p>
<h3>Wietnam</h3>
<p>Mój faworyt inwestycyjny od dawna. Świetnie położony, z dobrą infrastrukturą (ciągle rozszerzaną) i z coraz wyższym standardem życia. Kraj jest niesamowicie przedsiębiorczy, a do tego stabilny i nie występują w nim niepokoje społeczne. Wietnam to gigant eksportu, posiada odpowiednie fabryki, odpowiednią siłę roboczą i odpowiednie know-how, aby przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Inflacja na przyzwoitym poziomie, bezrobocie niskie, stopy procentowe do 2020 roku mają spaść do 1.5%. Nic, tylko brać kredyt i kupować.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/there-are-money-to-be-made-in-vietnam/">Więcej o inwestowaniu w Wietnamie pisałem tutaj.</a></p>
<h3>Chiny</h3>
<p>Trudno powiedzieć czy jest to dobre miejsce na inwestycję długoterminową. Na pewno Chiny są obecnie ciekawą opcją z uwagi na przecenę wśród tamtejszych akcji. Indeks giełdowy od szczytu w 2015 roku spadł o 40%, żeby na początku 2016 roku się odbić i odrobić połowę strat. Od wielu miesięcy chińskie akcje znajdują się w ładnym trendzie wzrostowym, ale do szczytu z 2015 został im jeszcze kawał drogi. Chińskie akcje wydają się dzisiaj niedowartościowane i to właśnie kusi mnie najbardziej. Wskaźnik Cena/Zysk wynosi zaledwie 6, a CAPE 12.</p>
<p>Wszyscy narzekają na spadek PKB, ale pomimo wolniejszego tempa, wzrost w dalszym ciągu wynosi ponad 5% rocznie! Problemem jest tylko fakt, że nie wiadomo na ile rozwój ten jest sztucznie podtrzymywany przez rząd, który pompuje w gospodarkę ogromne pieniądze pochodzące z kredytów. Czy ten domek z kart się kiedyś zawali? Może tak, może nie.</p>
<h3>Polska</h3>
<p>Właściwie jedyny kraj w Europie, w którym moim zdaniem warto dzisiaj zainwestować. Co prawda polskie akcje, zwłaszcza te z WIG20, cierpią i krwawią w dużej mierze przez kiepską politykę rządzących, ale mimo tego ogólny krajobraz ekonomiczny wygląda całkiem nieźle.</p>
<p>Do tego, wbrew pozorom, wybory z 2015 roku stworzyły nad Wisłą dobrą okazję inwestycyjną. Przez zamieszanie z ustawą frankową, podatkiem bankowym i ręcznym sterowaniem państwowymi spółkami, indeks WIG20 spadł o 30%. Dzięki temu, dzisiaj akcje największych polskich spółek możemy kupić po bardzo atrakcyjnej cenie.</p>
<p>W perspektywie wielu lat (a przypominam, że o inwestycjach na rynkach wschodzących mówimy wyłącznie w perspektywie długoterminowej) obecna sytuacja wydaje się świetną okazją do zakupów.</p>
<p>Jak to wygląda od strony fundamentalnej? Roczne tempo wzrostu polskiego PKB prognozowane jest na ponad 3%, więc jest dobrze. Niskie stopy procentowe też powinny pomagać. Problemem jest dość wysokie bezrobocie i starzejące się w zastraszającym tempie społeczeństwo. W przyszłości ratunkiem mogło by być otwarcie granic dla imigrantów zarobkowych, ale na to chyba nie jesteśmy i długo nie będziemy gotowi ani politycznie, ani mentalnie. Trzeba więc trzymać kciuki i liczyć, że na zwiększenie liczby urodzin wpłynie przynajmniej program 500+.</p>
<p>W każdym razie, nawet pomimo niesprzyjających warunków politycznych i kiepskiej opinii agencji ratingowych na temat Polski, nasze spółki radzą sobie całkiem nieźle i to jest fakt. Skoro więc firmy potrafią wypracować zysk w trudnych czasach, to wydaje się, że w przyszłości może być już tylko lepiej.</p>
<h3>Inne kraje z kategorii rynków rozwijających się / wschodzących, którym warto się przyjrzeć</h3>
<p>Moim zdaniem, poza krajami wymienionymi wyżej, na szczególną atencję zasługują dzisiaj, m.in. Rumunia, Czechy, Meksyk, Indonezja, Kenia i może Korea Południowa. Zachęcam jednak, aby samemu poszukać jak aktualnie wygląda sytuacja na świecie i którymi regionami warto się bliżej zainteresować.</p>
<p><strong>Pomocne w tym będą chociażby trzy poniższe strony:</strong></p>
<ol>
<li><a href="http://pl.tradingeconomics.com/">Trading Economics</a> &#8211; aktualne i przyszłe prognozowane wskaźniki gospodarcze dla krajów z całego świata: od PKB, przez inflację i bezrobocie, po wysokość podatków i poziom korupcji.</li>
<li><a href="http://www.starcapital.de/research/stockmarketvaluation">Stock Market Valuation</a> &#8211; interaktywna mapa z wyceną i wskaźnikami całych giełd światowych. Łatwo można podejrzeć, który kraj posiada niskie/wysokie wskaźniki CAPE, Cena/Zysk, Cena/Wartość Księgowa itd.</li>
<li><a href="https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/print/textversion.html">CIA Factbook</a> &#8211; absolutnie podstawowe, ale rzetelne i aktualne informacje na temat każdego kraju na świecie: od wydatków na wojsko, przez długość linii kolejowych i autostrad, po dane ekonomiczne i polityczne.</li>
</ol>
<p>Warto poczytać także <a href="https://www.pimco.com/insights/economic-and-market-commentary/secular-outlook/the-global-outlook-stable-but-not-secure">raport Pacific Investment Management Company</a> na temat tego, jak dzisiaj wygląda globalna gospodarka i gdzie szukać okazji do zarobku w nadchodzących latach.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/">Rynki wschodzące to aktualnie najlepszy pomysł na inwestycję długoterminową, w której warto zamrozić pieniądze na kolejnych kilka lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PIMCO daje wskazówki jak w najbliższych latach zarobić na globalnych rynkach finansowych</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/pimco-radzi-jak-zarobic-pieniadze/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/pimco-radzi-jak-zarobic-pieniadze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2016 11:16:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[dywersyfikacja]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[korelacja ujemna]]></category>
		<category><![CDATA[pimco]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=244</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rosnące zadłużenie państw, wyczerpujące się możliwości banków centralnych i polityczny populizm będą największym zagrożeniem dla globalnej gospodarki w nadchodzących latach – takie wnioski płyną z debaty zorganizowanej niedawno przez Pacific Investment Management Company, amerykańskiego giganta inwestycyjnego. Mimo trudnych czasów, PIMCO podpowiada gdzie można szukać okazji do zarobku. Globalna gospodarka jest stabilna, ale nie bezpieczna Dobre [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/pimco-radzi-jak-zarobic-pieniadze/">PIMCO daje wskazówki jak w najbliższych latach zarobić na globalnych rynkach finansowych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><figure id="attachment_245" aria-describedby="caption-attachment-245" style="width: 400px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-245" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach-300x225.jpg" alt="PIMCO podpowiada jak zarobić na globalnych rynkach finansowych" width="400" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach-300x225.jpg 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach-600x450.jpg 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach-768x576.jpg 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach-1024x768.jpg 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/pimco-inwestycja-na-globalnych-rynkach.jpg 1652w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><figcaption id="caption-attachment-245" class="wp-caption-text">Gdzie w trudnych czasach szukać zarobku?</figcaption></figure></p>
<p><strong>Rosnące zadłużenie państw, wyczerpujące się możliwości banków centralnych i polityczny populizm będą największym zagrożeniem dla globalnej gospodarki w nadchodzących latach – takie wnioski płyną z debaty zorganizowanej niedawno przez Pacific Investment Management Company, amerykańskiego giganta inwestycyjnego. Mimo trudnych czasów, PIMCO podpowiada gdzie można szukać okazji do zarobku.</strong></p>
<p><span id="more-244"></span></p>
<h2>Globalna gospodarka jest stabilna, ale nie bezpieczna</h2>
<p>Dobre okazje inwestycyjne w dalszym ciągu istnieją i będą istnieć, jednak inwestorzy muszą zaakceptować niższe oczekiwane stopy zwrotu niż te z ostatnich lat. Warto także być przygotowanym na rosnącą niepewność, zmienność i ryzyko polityczne, które wpływać będą na rynki finansowe.</p>
<p>Według PIMCO, dzisiejsze (i przyszłe) tempo wzrostu gospodarczego wystarczy jedynie na tyle, by świat nie utknął w martwym punkcie i nie pogrążył się w kompletnej stagnacji. Obecnie cały system trzyma się jeszcze wyłącznie dzięki temu, że banki centralne w wielu krajach ścięły stopy procentowe do okolic zera. Tylko co dalej?</p>
<p>Możliwości luzowania i obniżania stóp procentowych są już praktycznie na wyczerpaniu. Banki centralne mogą podtrzymać jeszcze status quo najwyżej przez 3–5 lat. To powinno pozwolić na zachowanie wzrostu PKB w Chinach na poziomie góra 6%, w USA na poziomie 2%, a w Europie na poziomie 1,5%. Szału nie ma. Zwłaszcza, że najlepszy w tym towarzystwie chiński smok jest zlewarowany po uszy i wielu przepowiada, że prędzej czy później czerwona bańka w końcu pęknie.</p>
<p>Tak więc “stabilność” dzisiejszej gospodarki opiera się wyłącznie na trzech filarach: bliskich zeru stopach procentowych, wygasającym luzowaniu ilościowym i trzeszczącym chińskim lewarze. To kiepskie fundamenty, żeby budować na nich coś trwałego.</p>
<h2>Jak zarobić na giełdzie w trudnych czasach?</h2>
<p>Przede wszystkim – starać się nie tracić. Dla zarządzających z PIMCO priorytetem numer jeden w najbliższych latach będzie ochrona już posiadanego kapitału.</p>
<p>Dopiero potem można pomyśleć o ostrożnym dobieraniu nowych pozycji do portfela. Jednak o wysokich stopach zwrotu trzeba i tak zapomnieć. Aktywa, które dzisiaj dają jeszcze sporo zarobić, charakteryzują się zbyt dużym ryzykiem i więcej wspólnego mają z kasynem niż z solidną inwestycją. Nie można już bowiem polegać wyłącznie na bankach centralnych i prowadzonej przez nie polityce stymulującej gospodarkę. PIMCO radzi więc po prostu przyzwyczaić się do tego i zaakceptować, że dzisiaj operujemy w środowisku niskich zwrotów z inwestycji. Koniec. Kropka.</p>
<h2>W cenie są dywersyfikacja i korelacja ujemna</h2>
<p>W coś jednak inwestować trzeba. Na początek managerowie z Kaliforni sugerują większą dywersyfikację i szczególną rozwagę w doborze aktywów. Wybór konkretnych instrumentów powinien być bardziej selektywny niż do tej pory. Jednak z dywersyfikacją nie można też przesadzać. Zamiast zastanawiać się ile czegoś kupić, przede wszystkim powinniśmy zastanowić się czy kupić to coś w ogóle. Ponadprzeciętna wybredność przy dokonywaniu inwestycji będzie tu więcej niż wskazana.</p>
<p>Bardziej niż kiedykolwiek trzeba też zwrócić uwagę na to czy aktywa, które kupujemy, nie są ze sobą w jakiś sposób skorelowane. Jeśli zawali się rynek akcji w USA, to co poleci razem z nim? Jeśli włoskie banki przestaną być wypłacalne, to jaka klasa aktywów na tym ucierpi? Co runie w dół, jeśli pęknie chińska bańka kredytowa? Na te pytania trzeba sobie odpowiedzieć przed dokonaniem jakiejkolwiek inwestycji.</p>
<p>Naturalnie, w takiej sytuacji łatwiej będą mieli utalentowani traderzy. W trudnych czasach, kiedy wszystkie rozwinięte rynki są przewartościowane, a stopy procentowe bliskie zeru, nie wystarczy już pójść za tłumem, podłączyć się pod trend i kupić byle co, żeby zarobić. W trudnych czasach sukces odniosą tylko inwestorzy potrafiący krytycznie przeanalizować dziesiątki instrumentów, żeby trafnie wskazać jedną czy dwie perełki, które przyniosą zysk.</p>
<h2>Kapitał ucieka z Europy na rynki wschodzące</h2>
<p>Jeśli chodzi o wybór lokalizacji, zarządzający PIMCO przyznają, że w ostatnich latach faworyzowali giełdy europejskie, ale dzisiaj radzą się z nich zwijać.</p>
<p>Według amerykańskich analityków, na starym kontynencie znacznie wzrosło ryzyko ekonomiczne, polityczne i prawne (nowe restrykcyjne regulacje). PIMCO zauważa też wzrost poparcia Europejczyków dla populizmu politycznego, co związane jest prawdopodobnie z falą napływających uchodźców i z rosnącym zagrożeniem terrorystycznym.</p>
<p>Gdzie w takim razie szukać zarobku? Dobrą alternatywą, według PIMCO, wydają się rynki wschodzące. Tu wzrost PKB na poziomie 5–6% nie jest niczym niezwykłym. Jednak do głosu po raz kolejny dochodzi potrzeba selektywnego i bardzo wybrednego spojrzenia na całokształt, aby przeanalizować kraj po kraju, branżę po branży, i dopiero na tej podstawie wytypować konkretny sektor do inwestycji.</p>
<p><em>Ja opisywałem niedawno na blogu trzy pomysły na interesujące inwestycje na rynkach wschodzących. Jedną z nich było zaangażowanie kapitału w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/there-are-money-to-be-made-in-vietnam/">ETF na wietnamskie akcje</a>, drugą w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/indyjska-gospodarka-akcje-inwestycja/">gospodarkę Indii</a>, a trzecią w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/">pakistański indeks giełdowy</a>, który awansował ostatnio do kategorii emerging markets.</em></p>
<h2>Jakie dobre porady inwestycyjne na koniec mają dla nas zarządzający z PIMCO?</h2>
<ul>
<li>Bądź cierpliwy</li>
<li>Bądź elastyczny</li>
<li>Myśl taktycznie</li>
<li>Unikaj aktywów, których wartość zależy od wsparcia banków centralnych</li>
<li>Przygotuj się na sporą zmienność, a także punkty zwrotne na rynku i zarządzaj swoimi pozycjami w sposób aktywny.</li>
</ul>
<p><em><a href="https://www.pimco.com/insights/economic-and-market-commentary/secular-outlook/the-global-outlook-stable-but-not-secure">Cały raport PIMCO dostępny jest w wersji PDF tutaj.</a></em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/pimco-radzi-jak-zarobic-pieniadze/">PIMCO daje wskazówki jak w najbliższych latach zarobić na globalnych rynkach finansowych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/pimco-radzi-jak-zarobic-pieniadze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co tam panie w Pakistanie? Czyli jak zarobić na włączeniu kraju do indeksu MSCI Emerging Markets</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 18:12:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[etf]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[indeksy]]></category>
		<category><![CDATA[karachi]]></category>
		<category><![CDATA[kse]]></category>
		<category><![CDATA[nyse]]></category>
		<category><![CDATA[pakistan]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://main.lamamail.net/?p=42</guid>

					<description><![CDATA[<p>O Pakistanie zrobiło się ostatnio głośno (przynajmniej w świecie finansjery), bo został włączony do indeksu MSCI Emerging Markets (rynki wschodzące), do którego nie udało się przebić nawet chińskiemu rynkowi akcji. Co to oznacza dla pakistańskiej giełdy? Dopływ zagranicznej gotówki! A także możliwy wzrost o przynajmniej 30% w ciągu następnych dwunastu miesięcy. Spróbujmy więc na tym [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/">Co tam panie w Pakistanie? Czyli jak zarobić na włączeniu kraju do indeksu MSCI Emerging Markets</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>O Pakistanie zrobiło się ostatnio głośno (przynajmniej w świecie finansjery), bo został włączony do indeksu MSCI Emerging Markets (rynki wschodzące), do którego nie udało się przebić nawet chińskiemu rynkowi akcji. Co to oznacza dla pakistańskiej giełdy? Dopływ zagranicznej gotówki! A także możliwy wzrost o przynajmniej 30% w ciągu następnych dwunastu miesięcy. Spróbujmy więc na tym zarobić.</strong></p>
<p><span id="more-42"></span></p>
<p>Pakistan to ciekawa dywersyfikacja dla portfela opartego głównie o zachodnie instrumenty finansowe, czytaj: akcje europejskie i amerykańskie. Giełda w Karachi nijak nie jest skorelowana z giełdami europejskimi czy amerykańskimi, dlatego nawet jeśli na naszym podwórku wybuchnie jakiś pożar, to istnieje spora szansa, że nie sięgnie on spółek pakistańskich.</p>
<hr />
<h2>Jak wesprzeć rozwój gospodarki Pakistanu?</h2>
<p>To nie będzie specjalnie trudne, bo Pakistan nieźle sobie radzi i bez naszej pomocy. Stabilny wzrost gospodarczy na poziomie 4,5% to lepszy wynik niż w przypadku Polski, która też zalicza się do emerging markets, a mimo tego znaczna część rodaków nie ma obaw, aby inwestować na krajowym rynku.</p>
<p>Ale wracając do Pakistanu, przedstawiciele tamtejszego rządu zapowiadają wzrost PKB do 6% rocznie, z potencjałem nawet na 7%. Bezrobocie w Pakistanie jest niskie i wynosi około 6% z malejącą perspektywą (w Polsce to ponad 8%). Duże znaczenie w dłuższym okresie ma fakt, że połowa ze 190 milionów mieszkańców jest poniżej 25-tego roku życia, co dobrze wróży na przyszłość, jeśli chodzi o siłę roboczą i potencjał konsumpcyjno-produkcyjny. Inflacja również znajduje się na przyzwoitym poziomie 4%.</p>
<p>IMF z którego pomocy Pakistan korzystał przez ostatnie lata twierdzi, że kraj ten jest na bardzo dobrej ścieżce rozwoju i powinien odnosić korzyści ekonomiczne z niskich cen ropy oraz z dużych inwestycji w infrastrukturę, które aktywnie wspomagane są przez chińskie banki i koncerny budowlane. Dzięki poprawieniu infrastruktury (w tym drogowej i energetycznej) wzrasta potencjał produkcyjny i handlowy. Blackouty zdarzają się coraz rzadziej, a porządniejsze drogi skracają czas transportu z fabryk i plantacji interioru do portu w Karachi, z którego wysyłane są produkty na eksport. Duże koncerny samochodowe już zastanawiają się nad przeniesieniem części swojej produkcji właśnie do Pakistanu.</p>
<hr />
<h2>Manna z nieba nad Karachi</h2>
<p>I w takim właśnie momencie pojawiają się zarządzający z MSCI Inc. wraz ze swoim pomysłem na upgrade Pakistanu z indeksu Frontier do Emerging Markets. To spora nobilitacja. Kiedy kilka lat temu podobną decyzję MSCI ogłosił w odniesieniu do Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, giełdy tych krajów w ciągu dwunastu miesięcy poszybowały o ponad 30%. Tym razem JPMorgan Chase przepowiada, że włączenie Pakistanu do MSCI Emerging Markets przyciągnie do kraju minimum 220 milionów dolarów, a EFG Hermes – duży bank inwestycyjny z Bliskiego Wschodu – podbija stawkę i mówi o kwocie nawet 475 milionów, które do kraju miałyby spłynąć do połowy 2017 roku, czyli mniej więcej do czasu, kiedy Pakistan zostanie oficjalnie włączony do nowego indeksu. Warto przy tym wszystkim zauważyć, że pakistańska giełda wydaje się obecnie niedowartościowana w porównaniu do innych azjatyckich krajów wschodzących, co stanowi kolejną zachętę do tego, aby zainwestować w spółki z parkietu w Karachi.</p>
<hr />
<h2>Lew z Punjabu pilnuje fundamentów</h2>
<p>Następne wybory parlamentarne w Pakistanie odbędą się dopiero w 2018 roku. Do tego czasu sytuacja polityczna powinna pozostać stabilna, zwłaszcza, że na czele rządu stoi w miarę postępowy i reformatorski (jak na Pakistan) premier Nawaz Sharif. Człowiek ten, nazywany Lwem z Punjabu, to doświadczony polityk, wytrawny biznesmen i jeden z najbogatszych Pakistańczyków. Tak więc obecna sytuacja polityczna nie powinna stanowić zagrożenia dla inwestycji z horyzontem czasowym od sześciu do szesnastu miesięcy.</p>
<p>Chyba, że ktoś planuje zaangażować się w rynek pakistański w perspektywie nieco dłuższej, np. na 5-10 następnych lat. Bardzo możliwe, że Pakistan do tego czasu zostanie drugimi Indiami, drugim Wietnamem czy innym tygrysem tej części świata. Ale dzisiaj ciężko prognozować na dłużej niż rok, zwłaszcza w tak dynamicznym i nieprzewidywalnym regionie, w którym cały czas istnieje realne zagrożenie terroryzmem, ryzykiem zamachu stanu czy ręcznym sterowaniem giełdą (co już kiedyś zresztą miało miejsce).</p>
<p>Dlatego każdy, kto decyduje się na inwestowanie długoterminowe na takim rynku, musi na bieżąco śledzić sytuację w kraju, aby być na czasie i zdążyć ewentualnie wycofać się z giełdy w przypadku, gdyby sprawy zaczęły zmierzać w złym kierunku.</p>
<hr />
<h2>Jak zainwestować w Pakistanie?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-44" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/07/xbak-190x300.png" width="236" height="373" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/07/xbak-190x300.png 190w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/07/xbak-600x950.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/07/xbak.png 642w" sizes="(max-width: 236px) 100vw, 236px" />Niezmiennie przyda się tu <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica/">dostęp do amerykańskiej giełdy,</a> na której notowany jest ETF o symbolu <a href="https://finance.yahoo.com/quote/PAK">PAK</a>, czyli <a href="http://www.globalxfunds.com/funds/pak/">Global X MSCI Pakistan ETF</a>. Zadaniem funduszu jest wierne (mniej lub bardziej) naśladowanie rynku kluczowych pakistańskich spółek, m.in. z sektora bankowego, budowlanego czy energetycznego. Średni stosunek cena/zysk spółek z portfela funduszu wynosi obecnie 10, więc mamy pewność, że nie kupujemy towaru przewartościowanego, za jaki uznaje się wskaźnik powyżej 15.</p>
<p>Drugim pomysłem jest zakup europejskiego ETFa odzwierciedlającego ruchy szerokiego rynku pakistańskiego (20 spółek z różnych branży) notowanego na giełdach brytyjskiej i niemieckiej. <a href="https://etf.deutscheam.com/SGP/ENG/ETF/LU0659579147/O9D/MSCI-Pakistan-IM-Index-UCITS-ETF">MSCI Pakistan IM Index UCITS ETF</a>, bo o nim mowa, na obu giełdach widnieje pod symbolem <a href="https://finance.yahoo.com/quote/XBAK.F">XBAK</a>.</p>
<hr />
<h2>Czy to dobry moment techniczny, żeby kupić?</h2>
<p><a href="http://www.bloomberg.com/quote/KSE100:IND">Indeks KSE100</a> od paru lat znajduje się w wyraźnym długoterminowym trendzie wzrostowym. Pod koniec 2015 rynek zaliczył kilkumiesięczną korektę, która jednak zakończyła się na początku 2016 roku i od tego czasu indeks bije kolejne rekordy.</p>
<p>W każdym innym przypadku radziłbym poczekać z zakupami na małe cofnięcie, aby uzyskać lepszą cenę, ale tutaj moim zdaniem warto kupować od razu, bo korekta może nigdy nie nastąpić. A to dlatego, że mamy do czynienia z silnym impulsem w postaci włączenia Pakistanu do MSCI Emerging Markets, a co za tym idzie – z rychłym napływem na rynek dużej gotówki. Dlatego lepiej chyba przyjść trochę wcześniej, aby zająć miejsce w pierwszym rzędzie i cierpliwie poczekać na moment, w którym rozpocznie się prawdziwa bonanza.</p>
<p>W związku z tym, że w moim przypadku jest to długofalowa inwestycja, poparta wskaźnikami ekonomicznymi, a także czymś co Amerykanie nazywają “gut feeling”, to ja początkowo nie ustawiam żadnego technicznego stop lossa i zamierzam siedzieć na rynku dopóki nie zmieni się sytuacja fundamentalna lub nie wydarzy się coś niespodziewanego, co zachwiałoby moją wiarą w potencjał gospodarki Pakistanu. Martwić zacznę się dopiero, jeśli indeks KSE spadnie o około 10%, grubo poniżej poziomu 36000 pkt.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/">Co tam panie w Pakistanie? Czyli jak zarobić na włączeniu kraju do indeksu MSCI Emerging Markets</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/co-tam-panie-w-pakistanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
