Skip to content

Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku

Koniec amerykańskiego snuDokonał się powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę dzisiaj znacznie większy potencjał do zarobienia przyzwoitych pieniędzy.

W związku z tym w czerwcu 2017 roku w moim portfelu nastają takie oto zmiany:


Wyprzedaję resztki aktywów z USA

Zamknąłem czerwcowe opcje na Bank of America (+13%), lipcowe na Citibank (+94%) i lipcowe na U.S. Regional Banks ETF (-5%). W ten sposób zlikwidowałem całą swoją ekspozycję na amerykański sektor bankowy.

W dalszym ciągu uważam, że jest to obecnie najbardziej niedowartościowana branża w Stanach Zjednoczonych, która przez najbliższe dwa lata może dać sporo zarobić, zwłaszcza jeśli wprowadzona zostanie obniżka podatku, kolejne podwyżki stóp procentowych i deregulacje sektora, a z gospodarką nie stanie się w międzyczasie nic złego. Jednak tak jak wspomniałem – wolę ulokować swoje pieniądze w innych rejonach świata, w których istnieje większy potencjał rozwoju i korzystniejszy stosunek oczekiwanego zysku do podejmowanego ryzyka.

Pomimo tego, że do daty wygaśnięcia zostało jeszcze trochę czasu, to pozbyłem się także (-26%) wrześniowych opcji na akcje Leucadia National Corporation w obawie przed dalszym spadkiem cen ropy oraz październikowych opcji na ETF U.S. Home Construction (+30%) do czego po trosze skłoniła mnie seria wykresów opublikowanych przez naczelnego niedźwiedzia tego forum.

Jedynymi amerykańskimi aktywami, które zostawiam w portfelu na długie lata, są firmy produkujące piasek potrzebny do wydobycia ropy z łupków i… Tesla Motors. Żadne z tych papierów nie są jednak skorelowane z wynikami szerokiego amerykańskiego rynku.

O nadchodzącym deficycie piasku więcej pisałem w tym miejscu.

A tutaj o tym dlaczego Tesla to dobra inwestycja na emeryturę.


Uciekam z gorących Indii

Zamknąłem też skromny pakiet opcji na indyjski indeks giełdowy (+13%). Dalej widzę w tym kraju bardzo duży potencjał, ale zbliżała się data wygaśnięcia instrumentów, a ryzyko korekty na rozgrzanym rynku wzrastało z każdym dniem.

W tym momencie indyjska giełda jest trochę przewartościowana (P/E 19, P/B 2.9), ale gdyby pojawiła się jakaś korekta, to chętnie wskoczę tam z powrotem, tylko po nieco lepszej cenie i już może nie instrumentami terminowymi.


Zwiększam ekspozycję na sektor energetyczny

Uśredniłem delikatnie cenę zakupu dokładając do portfela mały pakiet akcji kanadyjskiego wydobywcy uranu Cameco Corp. i chińskiego molocha energetycznego CGN Power Co., który jest obecnie absurdalnie tani, a który ma świetne prognozy finansowe na najbliższe lata.

Czekam też cierpliwie na realizację wystawionych opcji PUT na ETF URA po cenie 14 USD.

Myślę, że wydobywcy uranu mogą mieć problem z osiągnięciem solidnych wyników jeszcze przez 2-3 lata, dopóki nie ruszą wszystkie budowane obecnie elektrownie atomowe (jest ich kilkadziesiąt!) i dopóki zwiększone zapotrzebowanie na uran nie stanie się faktem. Dlatego traktuję te ratalne zakupy jako budowanie ekspozycji na branżę, która powinna zakwitnąć na nowo, ale dopiero w perspektywie kilku lat. Póki co spodziewam się niestety kontynuacji spadków notowań takich firm jak Cameco Corp., które w moim przypadku posłużą do dalszego uśredniania ceny zakupu.

Więcej o Cameco Corp. można znaleźć w dyskusji na forum.


Jeszcze mocniej stawiam na Pakistan

Wykorzystałem ostatnią korektę spowodowaną problemami premiera Nawaza Sharifa, które są pochodną mitycznej już afery „Panama Papers”. Mówiąc w skrócie jakiś czas temu okazało się, że rodzina pana premiera posiada za granicą nieruchomości, których posiadać raczej jednak nie powinna. Zrobił się szum, sąd najwyższy zlecił śledztwo, premiera wezwano przed komisję i tak dalej. Sprawa nie jest nowa, ale dopiero 15 czerwca pełną parą ruszyły przesłuchania premiera przez specjalny zespół śledczy, co zdarza się pierwszy raz w historii kraju. Od kilku dni na giełdzie trwa w związku z tym przecena w obawie o… no właśnie, o co?

Moim zdaniem nic z tego wszystkiego nie wyniknie, bo kaliber kłopotów jest tu dość mały, a sam probiznesowy premier cieszy się w kraju bardzo dużym poparciem, podobnie jak jego partia.

Dlatego wykorzystałem chwilowe lepsze ceny na giełdzie i niemal dwukrotnie zwiększyłem swoje zaangażowanie w Pakistanie. Moim zdaniem najbliższe lata będą dla tego kraju czymś na miarę prawdziwej rewolucji przemysłowej. A wszystko to za sprawą kilkudziesięciu miliardów dolarów, które w Pakistanie planują zainwestować Chińczycy w ramach odbudowy tzw. jedwabnego szlaku.

I to jest moim zdaniem kluczowy argument skłaniający do inwestycji na giełdzie w Karachi, bo ostatecznie to zawsze gospodarka wygrywa z polityką.

Więcej na ten temat pisałem w jednym z ostatnich artykułów.


Obserwuję rynek azjatycki

Bardzo mocno przyglądam się krajom i spółkom z Azji, aby ponownie zaangażować tam większy kapitał. Przydałaby się tylko delikatna korekta na walorach chińskich czy koreańskich.

Moim absolutnym faworytem jest tu chińska branża turystyczna. Posiadam już sporo opcji na firmę Tuniu Corp., które planuję niedługo wymienić na akcje. Jednak obecnie przede wszystkim wyczekuję lepszej ceny, aby nabyć potężny pakiet akcji firmy Ctrip z Szanghaju, która jest liderem branży podróżniczej.

Jako uzasadnienie podam tylko prognozy finansowe dla spółki na najbliższe lata:

Przychody:
2017 r. – 27,278.04 mln USD
2018 r. – 35,686.93 mln USD
2019 r. – 45,347.84 mln USD

Zysk netto:
2017 r. – 1,720.19 mln USD
2018 r. – 4,465.59 mln USD
2019 r. – 7,179.95 mln USD

Prawda, że oszałamiająca dynamika wzrostowa? Dodam jedynie, że przy obecnej cenie 53 USD za akcję, stosunek P/E dla 2017 roku wynosi 19,2; dla 2018 roku 7,5; a dla 2019 roku 4,8. Oznacza to, że aby za dwa lata utrzymać dzisiejszy stosunek P/E na poziomie 19, to w 2019 roku akcje musiałyby kosztować ponad 200 USD za sztukę, co oznacza wzrost ceny o 300%!

Gdyby ktoś był zainteresowany, to w Ctrip można zainwestować za pomocą ADR-ów o symbolu CTRP, które notowane są na NASDAQ.

O tym dlaczego w ogóle warto postawić na chińską branżę turystyczną pisałem w tym miejscu.


Pozostałe aktywa na świeczniku

Cały czas uważnie obserwuję to, co dzieje się w Brazylii oraz w Rosji. Gdy tylko ceny ropy przestaną spadać i rozjaśni się nieco sytuacja polityczna, zamierzam dokupić trochę akcji Petrobras i być może Gazpromu.

Z coraz większym zainteresowaniem przyglądam się też gospodarkom Filipin i Indonezji. Stabilne bardzo mocne tempo wzrostu PKB 5-6,5%; akceptowalne zadłużenie 30-40% PKB; niskie stopy procentowe (jak na emerging markets) 3-4,75%; bardzo małe bezrobocie 5,5-6,5% oraz przyzwoita inflacja 3-4% to są czynniki, które zdecydowanie zwracają na siebie uwagę w dzisiejszym świecie.

W najbliższych tygodniach postaram się dowiedzieć na temat tych gospodarek oraz ich perspektyw jak najwięcej i wtedy podejmę decyzję co z tą wiedzą zrobić. Póki co przejawiam umiarkowany optymizm; zwłaszcza, że ewentualna decyzja o wejściu na nowe rynki wpisuje się w moją strategię przenoszenia kapitału z krajów rozwiniętych w kierunku frontier i emerging markets.

Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku
5 Ocen: 12