Skip to content

Goldman Sachs radzi zainwestować we wzrost gospodarki Indii i podpowiada czym może skusić indyjska giełda

W swoim najnowszym raporcie analitycy Goldman Sachs zwrócili uwagę na niezwykłe możliwości wzrostowe indyjskiej ekonomii w perspektywie najbliższego roku. Sprawdźmy czy da się na tym jakoś zarobić, na przykład kupując ETF na akcje indyjskie.

ETF na indeks giełdowy akcji indyjskich
Wielomiesięczny silny trend wzrostowy na rynku akcji indyjskich zachęca do inwestycji w tamtejszą gospodarkę

Cztery argumenty za tym, że gospodarka Indii powinna rosnąć

Bankierzy z Goldmana dostrzegli nie tyle duży potencjał giełdy, co szansę na dalszy rozwój całej gospodarki Indii, która do marca 2017 roku powinna osiągnąć zawrotny wzrost wynoszący 7,9% (w porównaniu do 7,6% z poprzedniego roku). To w dzisiejszym świecie naprawdę dobry wynik, który kładzie na łopatki nawet chińskie PKB ze swoim 6,5%. Z jakich konkretnie powodów analitycy Goldman Sachs uważają, że gospodarka Indii znajduje się w trendzie wzrostowym?

1. Nadchodzi monsun (to dobrze)

Indyjska gospodarka w dużej mierze opiera się na rolnictwie. Indyjskie rolnictwo w dużej mierze opiera się na deszczu. Na wiejskich terenach Indii nie ma systemu nawadniającego z prawdziwego zdarzenia, tak więc ilość i jakość zbiorów są uzależnione od wysokości opadów.

Jeśli deszczu nie ma, zbiory są kiepskie i ceny jedzenia idą w górę, więc wszyscy mają mniej pieniędzy, których nie mogą wydawać na inne towary czy usługi. Jest źle.

Jeśli jednak nadchodzi monsun, to zbiory są duże, a jedzenie tanie. Ludność kupuje więcej płacąc mniej, a rolnicy zarabiają pieniądze, które potem mogą reinwestować lub po prostu wydawać na zapiekanki, prostytutki czy cokolwiek im przyjdzie do głowy. Tak czy inaczej, gospodarka się kręci. Według GS kręci się lepiej o 0,6–0,9% PKB.

W tym roku Indyjski Instytut Meteorologiczny przewiduje, że opady w porze monsunowej powinny być o 6% większe niż zazwyczaj.

2. Rząd wprowadza podwyżki w budżetówce

Pod koniec czerwca 2016 r. rząd Indii zatwierdził ponad czternastoprocentową podwyżkę wynagrodzeń dla pracowników rządowej administracji, których jest… dziesięć milionów. Rząd zamierza przeznaczyć na to około 17 miliardów dolarów, które trafią do kieszeni ludności. To oznacza… wielkie wydawanie! A wielkie wydawanie jest dobre dla gospodarki. W tym wypadku powinno być odpowiedzialne za wzrost PKB Indii o 0,3%.

3. Bank obniża stopy procentowe

W kwietniu Bank Rezerw Indii obniżył stopy procentowe o 0,25%, co według GS stworzyło “sprzyjające podstawy do wzrostu GDP”. Obniżenie stóp oznacza łatwiejszy dostęp do kredytów. Łatwiejszy dostęp do kredytów oznacza więcej pieniędzy w kieszeniach Hindusów, co z kolei oznacza… Tak, tak, wielkie wydawanie!

4. Parlament zatwierdza reformy

W sierpniu parlament Indii zatwierdził długo wyczekiwaną reformę, która ma uprościć cały system podatkowy w Indiach. To między innymi powinno pomóc ściągnąć do kraju zagraniczny biznes i inwestycje, które teraz będą nieco łatwiejsze do prowadzenia.

Reforma i ujednolicenie reguł podatkowych powinny też pomóc lokalnym firmom w ekspansji swojej działalności na inne indyjskie stany. Do tej pory było to dość skomplikowane poprzez zawiłość i odrębność przepisów w każdym z 29 odrębnych okręgów administracyjnych.

Przy okazji rząd zapowiedział także zmniejszenie restrykcji dotyczących inwestowania przez zagraniczny kapitał w takie sektory, jak obronność czy lotnictwo oraz zwiększenie państwowych wydatków na infrastrukturę.

Jak więc zainwestować w akcje indyjskie i zarobić trochę pieniędzy?

Oczywiście przy pomocy ETFa na indyjski indeks giełdowy. Instrument ma symbol INDA i jest notowany na amerykańskiej giełdzie, a jego pełna nazwa to: INDA iShares MSCI India ETF. Indeks składa się z 75  firm działających na terenie Indii.

indie-sektory-etf
Skład ETF’a na akcje firm z indyjskiej giełdy

Dywersyfikacja sektorowa wygląda ładnie, problemem jest jednak aktualna wycena spółek. Wskaźnik Cena/Zysk wynosi obecnie 21 punktów, a Cena/Wartość księgowa 3,15. To oznacza, że tanio nie jest, a firmy z indeksu prawdopodobnie są przewartościowane.

Z drugiej strony mamy ten piękny trend wzrostowy na indyjskim indeksie trwający od ponad pół roku, któremu naprawdę trudno się oprzeć.

Mnie jednak trochę martwią niekorzystne wskaźniki sugerujące przewartościowanie, a w dodatku wysokie RSI (55). Dlatego ja chwilowo wstrzymuję się z inwestycją i poczekam na niższą cenę, korzystniejsze RSI albo generalnie jakąś małą korektę. Chociaż zdaję sobie sprawę, że korekta może wcale nie nadejść. Tym razem wolę chyba jednak stracić okazję niż pieniądze.

Docelowo jednak chciałbym mieć w portfelu indyjskie akcje. Tylko kupione po nieco lepszej cenie.

Źródło: CNBC, 23.08.2016

Goldman Sachs radzi zainwestować we wzrost gospodarki Indii i podpowiada czym może skusić indyjska giełda
5 Ocen: 13