Skip to content
„Rynek potrafi zostać irracjonalny znacznie dłużej niż ty wypłacalny” – tako rzecze Maynard Keynes

Przypomniał mi się ten cytat pochodzący od angielskiego ekonomisty Johna Maynarda Keynesa w kontekście ostatnich dziwnych zachowań spółek z mojego portfela i nie tylko z mojego. Jakby tego było mało, przeczytałem niedawno o świeżych badaniach JPMorgan, z których wynika, że dzisiaj tylko 10% inwestorów kupuje akcje z uwagi na ich wewnętrzną wartość. Naprawdę. Jaki więc z tego płynie wniosek? Ano taki sam, do jakiego Keynes doszedł już niemal sto lat temu: zanim rynek zacznie poprawnie wyceniać notowane na nim spółki, my już dawno możemy być bankrutami.

Czytaj dalej

8 komentarzy
Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku

Dokonał się powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę dzisiaj znacznie większy potencjał do zarobienia przyzwoitych pieniędzy.

Czytaj dalej

2 komentarze
ETN vs. ETF – który wybrać? Wszystkie wady i zalety tych dwóch często mylonych ze sobą instrumentów

Na pierwszy rzut oka ETF i ETN wyglądają tak samo. W rzeczywistości jednak te dwa instrumenty finansowe różnią się od siebie praktycznie wszystkim. Z pewnością coś do powiedzenia na ten temat będą mieli ci, którzy w 2008 roku do samego końca trzymali w portfelu ETN-y na towary rolne twierdząc, że pszenica czy soja nie mają przecież nic wspólnego z kryzysem finansowym. To prawda, nie miały, ale emitent tych ETN-ów, czyli Lehman Brothers, już jak najbardziej.

Czytaj dalej

9 komentarzy
Dlaczego odszedłem z Goldman Sachs? Wspomnienia z dwunastu lat pracy bankiera inwestycyjnego

Jak dostać się do najbardziej prestiżowego i najpotężniejszego banku inwestycyjnego na świecie, zrobić w nim oszałamiającą karierę, a potem rzucić to wszystko w dość spektakularny sposób składając wypowiedzenie na łamach New York Timesa? O tym wszystkim opowiada Greg Smith, który w 2012 roku po wielu latach poświęcania swojego życia dla nowojorskiego i londyńskiego oddziału Goldman Sachs postanowił w końcu z hukiem odejść z firmy. A potem opisać to wszystko w pamiętniku złożonym z lat pracy dla tej kultowej już chyba instytucji finansowej prosto z Wall Street.

Czytaj dalej

7 komentarzy
Co to jest i na czym polega najpopularniejsza strategia hedgingowa znana jako Married PUT?

Jeśli jesteście osobami, które dobrowolnie wykupują samochodowe ubezpieczenie AC czy polisę na życie, to zdecydowanie powinniście poznać także jedną z najczęściej stosowanych strategii opcyjnych zabezpieczających zakup akcji. Przy wchodzeniu w nową inwestycję zagranie Married PUT pozwala bowiem wykupić ubezpieczenie od spadków akcji czy ETF-ów, dzięki czemu z góry wiemy, że w przypadku wystąpienia potencjalnej katastrofy na takiej transakcji nie stracimy ani centa, bo wszystko pokryje ubezpieczenie. Zainteresowani?

Czytaj dalej

8 komentarzy
Interactive Brokers od kuchni. Jakie ma opinie i jak w praktyce wygląda korzystanie z usług tego amerykańskiego maklera dla wymagających inwestorów?

O Interactive Brokers opinie w sieci krążą pozytywne i właściwie tylko pozytywne. Nie można się temu dziwić. Atrakcyjne ceny, szeroki wybór instrumentów, potężna platforma inwestycyjna, mocna zintegrowana sekcja analizy fundamentalnej i technicznej, obsługa wielu walut, łatwość założenia konta przez internet i wysoka renoma firmy to chyba wystarczające powody, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jak więc w praktyce wygląda korzystanie z usług tego amerykańskiego maklera?

Czytaj dalej

22 komentarze
Załóż konto funny money i powołaj do życia swój prywatny oddział R&D

Inwestowanie jest nudne. Przynajmniej powinno być, bo kiedy już opracujemy skuteczną i dochodową strategię, to za wszelką cenę warto się jej trzymać i niczego w niej nie zmieniać. Kupienie akcji i kiszenie ich przez lata nie jest co prawda zbyt ekscytujące, ale to właśnie pasywne podejście zazwyczaj przynosi najwięcej pieniędzy. Jednak w związku z tym, że jest to zajęcie arcynudne, prędzej czy później zacznie nachodzić nas ochota na eksperymenty i urozmaicenia. Nie ma w tym niczego złego, ważne tylko, aby nie realizować ich w domu, lecz z przeprowadzaniem prób wynieść się na oddalony od miasta poligon doświadczalny. I do tego właśnie służy oddzielne konto zasilone tzw. funny money.

Czytaj dalej

2 komentarze