Skip to content

Tag: porady

Najlepsza decyzja w życiu jaką podjąłem, żeby zwiększyć swoje zyski na giełdzie

Najlepsza decyzja inwestycyjnaStraty na giełdzie są nieuniknione – to truizm i banał, ale banał prawdziwy. Nie da się całkowicie pozbyć nieudanych transakcji, one zawsze będą częścią giełdowego życia. Jedyne co można zrobić to postarać się zminimalizować liczbę stratnych zagrywek i zmaksymalizować liczbę tych zyskownych. W moim przypadku było to całkiem proste. Na rozwiązanie problemu natknąłem się dość przypadkowo w jeden weekend trzy lata temu. Od tego czasu moje zyski z giełdy wzrosły tak bardzo, że do tej pory trudno mi zrozumieć dlaczego nie wpadłem na to wcześniej.

9 komentarzy

Uwaga na rekomendacje giełdowe wyrwane z kontekstu, nawet moje!

Uwaga na rekomendacje giełdoweDostałem wczoraj maila, po którym musiałem nalać sobie solidnego drinka. Jeden z czytelników bardzo podziękował mi za rekomendację zagrania na spadki meksykańskich akcji i pochwalił się, że na jej podstawie sprzedał kilka dni temu wszystkie polskie spółki ze swojego portfela o wartości kilkudziesięciu tysięcy (miał trzy różne firmy), wymienił te pieniądze na dolary, przesłał je na Sogotrade żeby uruchomić margin i zagrał przeciwko meksykańskiemu indeksowi giełdowemu. Za równowartość 100% swojego portfela!

No ale dlaczego tak mnie zmroziło, skoro sam rekomendowałem taką transakcję? Ano dlatego, że kontekst tej transakcji różni się diametralnie od sytuacji, w której jestem ja i od tej, w której znalazł się teraz mój czytelnik.

10 komentarzy

Dlaczego większość inwestorów sprzedaje, kiedy trzeba kupować?

right-way-wrong-way-sign-2Są na rynkach finansowych rzeczy, które nigdy się nie zmienią. Nie ma znaczenia kraj pochodzenia, miejsce inwestycji, ani nawet doświadczenie inwestorów. Po prostu pewne czynniki są stałe, niezależnie od okoliczności. Jak choćby ten, że decyzjami inwestycyjnymi u znacznej większości osób kierują emocje, zamiast logiki i zdrowego rozsądku.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Kupujemy okazyjnie fantastyczną butelkę rocznikowego wina za 1000 zł. Uwielbiamy to wino, tę winnicę i ten rocznik. Uważamy, że wino jest warte dużo więcej niż marny tysiąc. Butelkę kupujemy z nadzieją, że zachomikujemy ją w piwniczce przynajmniej na kolejnych 10 lat. Być może w międzyczasie jej wartość urośnie i sprzedamy ją na aukcji, a może przetrzymamy wino przez kolejnych 20 lat. To nie ma dzisiaj większego znaczenia. Ważne jest, że kupujemy butelkę wina z perspektywą jej przechowania przez następnych 10 lat.

Niestety kilka dni po tym jak butelka do nas dotarła, okazuje się, że jej cena zaczyna spadać.

Leave a Comment