<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>spekulacja - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/spekulacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/spekulacja/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 14 Sep 2023 16:30:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>spekulacja - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/spekulacja/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Oct 2017 13:04:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[spread]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jest przynajmniej kilka powodów, dla których warto dzisiaj pospekulować na akcjach Apple. Przede wszystkim firma jest tania, ma rosnące perspektywy sprzedażowe oraz mocne prognozy zysków. W dodatku cały czas podnosi marże, wprowadza nowe produkty i notuje same pozytywne rekomendacje od maklerów z Wall Street. Moim zdaniem jednak pies jest gdzie indziej pogrzebany i wzrost kursu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/">Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest przynajmniej kilka powodów, dla których warto dzisiaj pospekulować na akcjach Apple. Przede wszystkim firma jest tania, ma rosnące perspektywy sprzedażowe oraz mocne prognozy zysków. W dodatku cały czas podnosi marże, wprowadza nowe produkty i notuje same pozytywne rekomendacje od maklerów z Wall Street. Moim zdaniem jednak pies jest gdzie indziej pogrzebany i wzrost kursu wywołany zostanie nie tyle przez rekordową sprzedaż iPhone&#8217;a X, co przez populizm Donalda Trumpa.</strong></p>
<p><span id="more-2289"></span></p>
<hr />
<h2>Amerykański prezydent idzie z odsieczą</h2>
<p>Apple jest numerem jeden, jeśli chodzi o amerykańskie firmy ukrywające za granicą furę wolnej gotówki, z którą nie bardzo mają co zrobić. Szacuje się, że Tim Cook upchnął w rajach podatkowych około 240 miliardów dolarów, aby ochronić je przed amerykańskim podatkiem korporacyjnym.</p>
<p>Na szczęście z odsieczą przyszedł niedawno Donald Trump, którego administracja zaproponowała jednorazową abolicję podatkową dla wszystkich amerykańskich firm, które zdecydują się sprowadzić do USA całą swoją gotówkę poukrywaną za granicami kraju. Okienko z taką możliwością otwierane jest na bardzo krótko i zdarza się raz na kilkanaście lat. Ostatnio przydarzyło się to jeszcze za kadencji Georga W. Busha.</p>
<p>Jeśli w przyszłym roku możliwość ta pojawi się ponownie, to warto się zastanowić co z taką gotówką zrobi Apple. Otóż prawdopodobnie wykorzysta jej część, aby skupić własne udziały, czyli przeprowadzić tzw. buyback. Zwłaszcza, że akcje Apple są dzisiaj dosyć tanie w porównaniu do innych amerykańskich spółek technologicznych.</p>
<hr />
<h2>Szybkie spojrzenie na akcje Apple od strony fundamentów</h2>
<p>P/E na 2017 rok wynosi 16,6 przy kursie 155 USD, jednak na 2018 rok firma i analitycy prognozują wzrost EPS-ów o ponad 20%, co postawi wycenę spółki na poziomie 14, jeśli chodzi o P/E na przyszłych 12 miesięcy.</p>
<p>Jednak przy zakładanym wzroście kursu z poziomu 155 do 180 USD (taka jest średnia prognoz z rekomendacji Wall Street) to powinno dać przyszłe P/E w granicach 16. A więc całkiem konserwatywnie, zwłaszcza jeśli porównać to z innymi spółkami z amerykańskiej giełdy.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/eps/">O tym co oznaczają te wszystkie EPS i P/E można przeczytać w tym artykule.</a> Tutaj powiem tylko, że kurs akcji Apple ma potencjał do wzrostu o 20% w ciągu następnego roku i jest to całkiem realistyczne założenie.</p>
<p>Ale nie samą abolicją podatkową kursy żyją. Apple ma dość mocne prognozy sprzedażowe, jeśli chodzi o trzon biznesu. W przyszłym roku firma prawdopodobnie pobije co najmniej dwa rekordy: sprzedaży iPhone’ów (245 mln sztuk) oraz uzyskanych przychodów (270 mld dol.). Średnia cena sprzedawanych iPhone’ów skoczy w 2018 roku o 100 USD do 770 USD, co podniesie marżowość. To powinno zrównoważyć kiepskie zapotrzebowanie na iPhone’a 8, które widać już dzisiaj.</p>
<hr />
<h2>Tak wygląda sytuacja na wykresie cenowym<img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2292" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-1024x609.png" alt="" width="900" height="535" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-1024x609.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-600x357.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-300x178.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-768x456.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika.png 1240w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></h2>
<p>Spółka znajduje się od ponad roku w bardzo stabilnym trendzie wzrostowym i wygląda, jakby właśnie kończyła rozpoczętą niedawno korektę spowodowaną mniejszym &#8222;hypem&#8221; i niedostatecznym &#8222;amazingiem&#8221; wywołanym po ostatniej niemrawej konferencji.</p>
<p>Kurs odbija się właśnie od 100-dniowej średniej kroczącej i od dolnej linii kanału wzrostowego.</p>
<p>W dodatku oscylator MACD pokazuje modelowy moment do wejścia na rynek.</p>
<hr />
<h2>Co może pójść nie tak?</h2>
<p>Mimo tego nie da się ukryć, że dla inwestycji w akcje Apple istnieje też trochę zagrożeń. Przez problemy z dostawą podzespołów, iPhone X może wejść do sprzedaży później niż planowano. Dostawcy mogą zwyczajnie nie nadążyć z produkcją nowych sensorów. W dodatku w urządzeniu jest sporo innowacyjnych elementów, które mogą zawieść (pamiętacie słynne problemy z zasięgiem i „źle trzymanym iPhonem 4”)?</p>
<p>Donald Trump może też zmienić zdanie lub jego ustawa podatkowa zwyczajnie polegnie w Kongresie. Wtedy wszyscy spekulanci, którzy grali pod buyback, momentalnie porzucą akcje Apple, dołując ich kurs.</p>
<p>No i w końcu, nawet jeśli ustawa podatkowa przejdzie, to Apple możne uznać, że wcale nie chce wydawać pieniędzy na skup swoich akcji, tylko woli te setki miliardów dolarów przeznaczyć na budowę autonomicznego statku kosmicznego lub czegoś równie kosztownego.</p>
<p>Dlatego ja tu proponuje zagranie bardziej konserwatywne, które da zarobić pieniądze zarówno wtedy, gdy kurs akcji pójdzie do góry oraz wtedy, gdy po roku dalej będzie w tym samym miejscu. Mowa tu o wystawieniu Bull PUT Spreada.</p>
<hr />
<h2>Zakładamy Bull PUT Spreada na akcjach Apple</h2>
<p>Zagranie polega na wystawieniu jednej opcji PUT z wyższym poziomem wykonania oraz na jednoczesnym zakupie drugiej opcji PUT (jako zabezpieczenia) z niższym poziomem wykonania.</p>
<p>Za wystawienie opcji z wyższym poziomem dostaniemy więcej pieniędzy niż wydamy na zakup opcji z niższym poziomem, a więc jest to transakcja typu <em>credit</em>, ponieważ z góry to my dostajemy za nią pieniądze.</p>
<p>Ideą i celem jest więc tutaj wystawienie spreada, skasowanie za to pokaźnej sumy i doczekanie do końca daty ważności opcji w nadziei na to, że wygasną one bezwartościowe i nie będziemy musieli odkupować spreada z rynku ze stratą.</p>
<p>Przy pozytywnym scenariuszu, czyli jeśli kurs akcji będzie ponad poziomem spreada, zatrzymamy w kieszeni 100% kwoty, którą dostaliśmy za jego wystawienie.</p>
<p>W scenariuszu negatywnym, gdy kurs spadnie poniżej spreada, to naszą stratą jest jego wartość pomniejszona o kwotę, którą otrzymaliśmy na samym początku za jego wystawienie.</p>
<h3>Przykładowa proponowana transakcja:</h3>
<p>Kurs akcji Apple wynosi dzisiaj 155 USD. Nasze założenie jest takie, że w ciągu następnego roku kurs będzie gdzieś powyżej tego poziomu, ale nie mamy pojęcia gdzie. Zakładamy więc Bull Put Spreada, czyli:</p>
<ul>
<li>Wystawiamy jedną roczną opcję AAPL Sep21&#8217;18 155 PUT @ 14.90</li>
<li>Kupujemy jedną roczną opcję AAPL Sep21&#8217;18 150 PUT @ 12.45</li>
</ul>
<p>Za wystawienie pierwszej opcji dostajemy 1490 USD, a na zakup drugiej wydajemy 1245 USD. Tak więc za tę transakcję dostajemy na wstępie 245 USD netto, które od razu księgowane jest na naszym koncie. I to jest maksymalny zysk, który z takiego zagrania możemy uzyskać, pod warunkiem, że w dniu wygaśnięcia obu opcji kurs Apple będzie utrzymywał się nad górnym poziomem spreada, czyli nad kursem 155 USD.</p>
<p>Gdyby kurs Apple spadł jednak dramatycznie do poziomu, np. 130 USD, to naszą maksymalną stratą zawsze będzie wysokość spreada, czyli 155 USD &#8211; 150 USD x 100, a więc w tej transakcji maksymalnie możemy stracić 500 USD. Od kwoty tej trzeba jednak jeszcze odjąć to, co zarobiliśmy na samym początku za samo wystawienie spreada, czyli 245 USD. Ten początkowy zysk pomniejszy naszą stratę.</p>
<p>Tak więc mamy tu do zarobienia maksymalnie 245 USD i do stracenia maksymalnie 255 USD. Teoretycznie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/">risk-to-reward ratio</a> nie jest oszałamiające, ale&#8230; dzięki konstrukcji spreada zarobimy tu w dwóch na trzy możliwych rozwojach wydarzeń. Maksymalny zysk osiągniemy bowiem zawsze, gdy kurs akcji w dniu wygaśnięcia będzie gdziekolwiek powyżej 155 USD.</p>
<p>To oznacza, że zarobimy na tej transakcji w sytuacjach, gdy kurs pozostanie w miejscu lub gdy kurs wzrośnie. Stracimy tylko wtedy, gdy kurs spadnie. Z matematycznego punktu widzenia wygramy ten zakład w dwóch na trzy przypadkach, czyli mamy 66% szans na powodzenie naszego przedsięwzięcia. Dzięki temu risk-to-reward ratio na poziomie 1:1 jest nawet więcej niż wystarczające.</p>
<p>Dodam może tylko, że takiego spreada nie trzeba oczywiście trzymać przez cały rok. Jeśli kurs akcji Apple w miarę szybko pójdzie do góry, to spreada można zamknąć z zyskiem właściwie już po paru dniach czy po paru miesiącach.</p>
<hr />
<h2>Wszystkie zalety byka</h2>
<p>Ktoś się może jeszcze zastanawiać, dlaczego właściwie założenie takiego spreada jest lepszym zagraniem niż po prostu kupienie opcji CALL lub kupienie akcji.</p>
<p>Otóż za zwykłą opcję AAPL Sep21&#8217;18 155 CALL trzeba w tym momencie zapłacić 15.57 USD. Tak więc żeby w ogóle ten wydatek się zwrócił, to kurs akcji Apple musiałby dojść do poziomu 170.57 USD, bo to będzie nasz <em>break-even-point</em>. Dopiero wzrost kursu z poziomu 155 do 170 USD zrekompensuje wydatek 15 USD na zakup opcji. Jedynie dalszy wzrost akcji ponad 170 USD przyniesie nam jakikolwiek zysk netto.</p>
<p>Natomiast w przypadku wystawionego spreada, kurs akcji Apple w ogóle nigdzie nie musi się ruszać. Wystarczy jedynie, żeby nie spadł poniżej 155 USD, a my i tak osiągniemy maksymalny możliwy zysk z tego zagrania.</p>
<p>A jeśli chodzi o akcje, to sprawa jest raczej oczywista. Przy delcie opcji 0.5, żeby osiągnąć taki sam efekt kwotowy kupując akcje, musielibyśmy kupić ich 50, czyli zamrozić gotówkę w wysokości 7750 USD. No i nie mamy wtedy żadnego zabezpieczenia przed spadkami. Tak naprawdę kupując akcje nie wiadomo za bardzo ile można na tej transakcji stracić, ani ile zyskać.</p>
<p>W przypadku Bull PUT Spreada nie wykładamy na tę transakcję ani cena, bo to my z góry dostajemy pieniądze za jego wystawienie, a w dodatku od samego początku dokładnie wiemy, ile w tej transakcji możemy stracić i ile zarobić oraz jakie jest prawdopodobieństwo, że stracimy, a jakie, że zarobimy.</p>
<p>To chyba powinno rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie tego, która strategia jest bardziej przewidywalna i policzalna, a co za tym idzie – skuteczniejsza w dłuższym terminie.</p>
<hr />
<h2>Poniżej film z praktycznymi wskazówkami, jak założyć takiego spreada na platformie Interactive Brokers</h2>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/1C_WYwRlj8Y" width="900" height="506" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/">Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kiedy należy wychodzić z udanej inwestycji i zamykać spekulacyjne transakcje, żeby zachować jak największy zysk?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/wychodzenie-z-inwestycji-analiza-techniczna/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/wychodzenie-z-inwestycji-analiza-techniczna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2017 07:18:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[analiza techniczna]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1123</guid>

					<description><![CDATA[<p>Równie ważne (jeśli nie ważniejsze) co otwarcie odpowiedniej pozycji, jest jej zamknięcie w najlepszym momencie tak, aby zachować z transakcji jak największy profit. Moim zdaniem zdecydowanie zbyt wiele rabanu robione jest wokół zakupu odpowiedniego instrumentu, a zbyt mało uwagi poświęca się temu, żeby w porę zlikwidować inwestycję i zrealizować z niej optymalny zysk. Odpowiedni moment [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wychodzenie-z-inwestycji-analiza-techniczna/">Kiedy należy wychodzić z udanej inwestycji i zamykać spekulacyjne transakcje, żeby zachować jak największy zysk?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b><img decoding="async" class="alignright size-full wp-image-1124" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/wychodzenie-z-transakcji.jpeg" alt="Wychodzenie z transakcji" width="400" height="300" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/wychodzenie-z-transakcji.jpeg 400w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/wychodzenie-z-transakcji-300x225.jpeg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></b></span><span class="s1"><b>Równie ważne (jeśli nie ważniejsze) co otwarcie odpowiedniej pozycji, jest jej zamknięcie w najlepszym momencie tak, aby zachować z transakcji jak największy profit. Moim zdaniem zdecydowanie zbyt wiele rabanu robione jest wokół zakupu odpowiedniego instrumentu, a zbyt mało uwagi poświęca się temu, żeby w porę zlikwidować inwestycję i zrealizować z niej optymalny zysk. Odpowiedni moment pomoże wybrać analiza techniczna.</b></span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Zwróćcie uwagę, że nie piszę o </span><span style="text-decoration: underline;"><span class="s2">maksymalnym</span></span><span class="s1"> możliwym zysku, lecz o </span><span style="text-decoration: underline;"><span class="s2">optymalnym</span></span><span class="s1">. Maksymalny zysk jest praktycznie niemożliwy do osiągnięcia w prawdziwym życiu. Absolutny szczyt notowań danego instrumentu, po którym następują już same spadki, pojawia się bowiem tylko raz w historii. To oznacza, że w giełdowym życiu spółki istnieje wyłącznie jeden idealny moment na zamknięcie zyskownej transakcji.</span></p>
<p class="p5"><span id="more-1123"></span></p>
<hr />
<h2 class="p5">Modelowa okazja pojawia się tylko raz na 260 dni</h2>
<p class="p5"><span class="s1">Załóżmy jednak, że zyski podliczamy sobie w skali roku. W tym okresie dni roboczych, w których otwarta jest giełda, mamy około 260. Tak więc nasze szanse na to, aby sprzedać instrument akurat tego dnia, w którym nastaje ostateczna górka, wynoszą przez ten czas jedynie 1:260. Kiepsko. To samo zresztą tyczy się kupowania w idealnych dołkach – jest to niemal niemożliwe. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Nie ma więc sensu przejmować się jeśli akurat dzisiaj sprzedamy jakiś instrument, a on jutro ciągle jeszcze będzie rósł. To całkiem normalne i dość powszechne, bo taka sytuacja jest po prostu 260 razy bardziej prawdopodobna niż to, że w ciągu danego roku z naszą transakcją zamykającą pozycję trafimy akurat w sam szczyt notowań. Tak już jest i trzeba do tego przywyknąć. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby postarać się zrobić wszystko, żeby zoptymalizować moment, w którym sprzedajemy i zamykamy daną transakcję z możliwie jak najwyższym zyskiem.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Co to znaczy zoptymalizować? Pozbyć się instrumentu, kiedy zagrożenie zmianą trendu i nadchodzącymi spadkami jest większe niż szanse na dalsze wzrosty. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">W przypadku inwestycji długoterminowych sprawa jest prosta. Trzymamy papiery dopóki są ku temu przesłanki merytoryczne; dopóki firma zwiększa przychody, gospodarka się rozwija, rośnie PKB i tak dalej. Sprzedajemy i zamykamy transakcję w momencie, kiedy pojawiają się sygnały, że to wszystko zaczyna się walić lub kiedy akcje stają się zwyczajnie przewartościowane i rośnie ryzyko solidnej korekty. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Co jednak w przypadku krótkoterminowych transakcji spekulacyjnych? Tu z pomocą w wyborze odpowiedniego momentu wyjścia przychodzi analiza techniczna.</span></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Analiza techniczna podpowie kiedy zamknąć zyskowną pozycję</b></span></h2>
<p class="p5"><span class="s1">Przede wszystkim warto przypomnieć, że analiza techniczna i cała sztuka czytania wykresów nie służą do przewidywania przyszłości, tylko do wizualnego opisywania tego, co z ceną danego instrumentu działo się w przeszłości. Jeśli jakaś sytuacja z kursem waloru wydarzyła się już siedem razy, to nie ma pewności, że to samo wydarzy się ósmy raz, ale taki rozwój wydarzeń jest jednak nieco bardziej prawdopodobny niż to, że tym razem będzie inaczej. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">W ruletce jest tak, że jeśli siedem razy pod rząd wypadnie kolor czerwony, to przy ósmym zakręceniu kołem szanse na to, że tym razem kulka trafi na pole czarne w dalszym ciągu wynoszą 50/50, ponieważ „licznik prawdopodobieństwa&#8221; nie ma pamięci i ulega resetowi po każdym zakręceniu kołem. Prawdopodobieństwo tego, że za kolejnym razem wypadnie czarne lub czerwone zawsze wynosi pół na pół (przy założeniu, że nie istnieje pole zielone), bez względu na to jaki kolor wypadł w poprzedniej rundzie. Każde zakręcenie kołem jest niezależne od poprzedniego, bo matematyka prawdopodobieństwa nie pamięta co wydarzyło się przed chwilą.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Na giełdzie jest jednak inaczej. W inwestowaniu dochodzi bowiem czynnik ludzki, który wypacza żelazne zasady prawdopodobieństwa znane z innych dziedzin. Dlatego ja zawsze staram się szukać na wykresie analogii w historii, aby ustalić sobie odpowiedni moment wyjścia z zyskownej transakcji. Poniżej znajduje się kilka rzeczywistych przykładów jak taka analogia może wyglądać. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Nie będę opisywał sposobu działania i interpretacji poszczególnych wskaźników, bo w internecie znaleźć można multum informacji na ten temat. </span></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s3"><b>RSI (Relative Strength Index)</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Jeśli w przeszłości niemal za każdym razem szczyt RSI pokrywał się ze szczytem notowań danego instrumentu, to istnieje spora szansa (ale nie pewność), że będzie tak i w kolejnym przypadku. Dlatego szczyt RSI powinien być pierwszym sygnałem, że być może mamy do czynienia z górką w notowaniach instrumentu i niedługo nastąpi odwrót. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Samo RSI nie może być jednak jedynym kryterium, na podstawie którego zamykamy transakcje, bo w silnych trendach wzrostowych często RSI pokazuje kilka szczytów pod rząd, zanim wystąpią spadki. W takim przypadku warto zwrócić uwagę na pojawienie się dywergencji, która też będzie sygnałem odwrócenia trendu.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Nie należy zapominać, że wszystkie te wskaźniki należy interpretować oddzielnie na podstawie historycznej sprawdzalności na każdym konkretnym instrumencie. W przypadku jednego instrumentu oscylatory mogą kompletnie się nie sprawdzać, a w przypadku innego wykazywać niemal stuprocentową korelację z kursem.</span></p>
<p class="p5"><em><span class="s1">Poniżej pokazuję wykres akcji Deutsche Banku, który ilustruje zależność pomiędzy RSI a kursem akcji. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/"><span class="s4">W tamtym przypadku</span></a> rzeczywiście był to kolejny szczyt, po którym nastąpiła mała korekta.</span></em></p>
<p class="p5"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1125" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/rsi-db-1.png" width="880" height="534" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/rsi-db-1.png 900w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/rsi-db-1-600x364.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/rsi-db-1-300x182.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/rsi-db-1-768x466.png 768w" sizes="(max-width: 880px) 100vw, 880px" /></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s3"><b>MACD (Moving Average Convergence / Divergence)</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Razem z RSI lubię też patrzeć na MACD. Kiedy wskaźnik jest na szczycie, a linia MACD przecina linię sygnału od góry, to jest kolejny znak, że możemy mieć do czynienia ze szczytem notowań i rychłym odwróceniem trendu.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Warto zwrócić uwagę, że to odwrócenie wcale nie musi być znaczne. Zarówno w przypadku RSI jak i MACD w silnych trendach wzrostowych oba sygnały mogą jedynie zwiastować wyhamowanie kursu i bardzo lokalną górkę, po której nastąpią lekkie spadki i odreagowanie w postaci 5-6% zjazdu kursu, żeby potem powrócić do wzrostów. Niemniej, jeśli i tak chcemy sprzedać dany instrument, tylko szukamy do tego idealnego momentu, to połączenie sygnałów MACD i RSI będzie dobrym startem. </span></p>
<p class="p5"><em><span class="s1">Poniżej znajduje się wykres kursu koszyka akcji brazylijskich z tego roku. RSI i MACD pokazały dobry moment, żeby zamknąć zyskowną pozycję, dopóki trwał trend wzrostowy. Chwilę po wygenerowaniu sygnałów przez oba wskaźniki nastąpił spory spadek.</span></em></p>
<p class="p5"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1126 size-large" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1-1024x766.png" width="882" height="660" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1-1024x766.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1-600x449.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1-300x225.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1-768x575.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/macd-ewz-1.png 1240w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s3"><b>Linie kanału trendu i poziom oporu</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Na powyższym wykresie widać też, że kolejnym sygnałem potwierdzającym zmianę kierunku bywa odbicie od linii ograniczającej kanał trendu wzrostowego. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Często jest też tak, że poprzedni szczyt staje się poziomem następnego oporu, czyli miejsca, do którego dobija kurs, a potem na chwilę lub na dłużej zawraca. W takiej sytuacji tworzy się podwójny (częściej) lub potrójny (rzadziej) lokalny szczyt. Warto więc zwracać uwagę czy nie mamy aktualnie do czynienia z takim właśnie momentem. </span></p>
<p class="p5"><em><span class="s1">Poniżej widnieje wykres wieprzowiny, na którym widać, że cena dwukrotnie zawracała w miejscu poprzednich załamań kursu (niebieskie elipsy). Dzisiaj także można założyć, że być może cena dotarła właśnie do poziomu poprzedniego szczytu (czerwone elipsy).</span></em></p>
<p class="p5"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1127" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1-1024x766.png" alt="" width="882" height="660" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1-1024x766.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1-600x449.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1-300x225.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1-768x575.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/szczyty-hogs1.png 1240w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s3"><b>Historyczny zasięg ruchu</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Ważną sprawą jest też zdrowy rozsądek i realistyczne oczekiwania co do potencjału wzrostowego danego instrumentu. Chodzi mi o to, że trzeba znać granice i nie być zbyt zachłannym. Każdy ruch wzrostowy w końcu straci impet i zmieni kierunek, przynajmniej na chwilę. Ważne jest, aby rozpoznać czy to już ten moment, czy jednak dalszy ruch na północ ma jeszcze jakiś potencjał. Tylko jak to zmierzyć?</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Ja zawsze patrzę na to, jak bardzo instrument rósł w przeszłości od momentu pojawienia się poprzedzającego ten ruch dołka do momentu, w którym nadeszła korekta. To pozwala mniej więcej ocenić jaki zasięg ruchu cenowego jest realistyczny. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Jeśli wielokrotnie przez ostatnie lata kurs danego instrumentu od momentu wystąpienia dołka rósł maksymalnie o 5-15%, a potem zawracał, to nie mogę oczekiwać, że dzisiaj będzie inaczej i nie mogę liczyć na wzrost o 30% bez wystąpienia żadnej korekty. W takim wypadku, jeśli uda mi się kupić w dołku, to prawdopodobnie sprzedam ten instrument, jeśli nieprzerwany wzrost dobije do tych 15%, które w przeszłości wyczerpywały potencjał dalszego ruchu. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Wizualizując to na wykresie – jeśli do tej pory przez lata od momentu wystąpienia historycznych dołków kurs instrumentu na ekranie rósł o trzy centymetry, a potem spadał, to dzisiaj po wystąpieniu ostatniego dołka, także możemy spodziewać się, że kurs urośnie o 3 cm, bo taki jest jego średni potencjał. </span></p>
<p class="p5"><em><span class="s1">Poniżej znajduje się wykres akcji Credit Suisse. Widać na nim, że przez cały rok (z jednym wyjątkiem) zasięg niemal każdego kolejnego ruchu wzrostowego był często zbliżony do zasięgu poprzedniego ruchu. Nie mówię, że tak było zawsze, bo zdarzały się o wiele krótsze ruchy, ale nas to nie interesuje, bo my szukamy średniego zakresu, który jest realistyczny i jest w zasięgu danego instrumentu.</span></em></p>
<p class="p5"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1128" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1-1024x766.png" alt="" width="882" height="660" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1-1024x766.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1-600x449.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1-300x225.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1-768x575.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/zasieg-cs1.png 1240w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p class="p5"><span class="s1">Dlatego trzeba być realistą. Jeśli do tej pory coś wielokrotnie rosło o X długości, a potem spadało, to nierozsądnym jest trzymać taką zyskowną transakcję w momencie, kiedy po raz kolejny urosła o X i liczyć, że być może urośnie jeszcze o 2X bez żadnej korekty. Cuda czasem się zdarzają, ale częściej to jednak historia woli się powtarzać. </span></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s3"><b>Procentowy zysk</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Ja czasem wychodzę z transakcji także wtedy, kiedy osiągnę jakiś ponadprzeciętny procentowy zysk. Jeśli raz na jakiś czas uda mi się załapać na bardzo duży ruch i zarabiam na nim 200 czy 300%, to często zamykam taką transakcję nie czekając na specjalny powód fundamentalny ani techniczny. Taka sytuacja dotyczy zwłaszcza transakcji na opcjach, gdzie dochodzi jeszcze spadek wartość instrumentu w czasie.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Wydaje mi się, że takie szybkie sprzedawanie to może być błąd, ale robię to dla własnego komfortu psychicznego. Dość ciężko było by mi znieść sytuację, w której jeszcze niedawno miałem otwartą pozycję z zyskiem +300%, a tydzień później byłem zmuszony zamknąć ją z zarobkiem już tylko +20%. Uroki dźwigni…</span></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Dlaczego analiza techniczna się sprawdza?</b></span></h2>
<p class="p5"><span class="s1">Dodam tylko na wszelki wypadek, że sygnałów, które wymieniłem wyżej, jest jeszcze cała gama. Od najróżniejszych wskaźników i oscylatorów, przez fale Elliotta i zniesienia Fibonacciego, po chmurę Ichimoku. Nie ma sensu ich tu opisywać, bo zostało to już wielokrotnie zrobione i wszystko jest dostępne w książkach oraz w internecie. Ja pokazałem tylko najprostsze metody, którymi sam posługuję się na co dzień, i które sprawdzają się od dziesiątek lat. Analiza techniczna wcale nie musi być skomplikowana, żeby była skuteczna. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Jak to więc możliwe, że powyższe sygnały w dalszym ciągu się sprawdzają, skoro wie już o nich cały świat? No cóż, one często sprawdzają się właśnie dlatego, że wie o nich cały świat. Wykres cenowy instrumentu widzimy nie tylko my, ale także wszyscy inni inwestorzy. Co więcej, oni widzą dokładnie ten sam wykres, który widzimy i my. W dodatku znają te same tajniki analizy technicznej, które i my znamy. O co więc chodzi?</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Ano o to, że właśnie dzięki temu wskazania analizy technicznej często działają jak samospełniająca się przepowiednia. Jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na wykresie, że nastąpi jakaś korekta lub spadek, to każdy inwestor jak świat długi i szeroki jest tego w pełni świadomy, bo widzi ten sam wykres. Kto więc przy zdrowych zmysłach zdecyduje się, aby w takim ryzykownym momencie wejść w transakcję? Większość raczej uzna, że jest to dobry moment, aby zrealizować zyski i pozbyć się w tym miejscu swoich pozycji na wypadek, gdyby to właśnie był lokalny szczyt notowań. W efekcie tej wyprzedaży kurs instrumentu spada sprawiając, że rzeczywiście mieliśmy do czynienia ze szczytem.</span></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Czy analiza techniczna wskazuje dobre miejsca do grania na spadki?</b></span></h2>
<p class="p5"><span class="s1">Jeśli zatem wszystkie powyższe sygnały podpowiadają, w którym miejscu wystąpi górka, to czy nie warto wtedy czasem nie tylko zamknąć swoją zyskowną pozycję, ale także chwilę później zagrać na spadki?</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">No coż. Ja staram się ograniczać granie na spadki w silnych trendach wzrostowych, nawet w sytuacjach, w których wykres i analiza techniczna podpowiadają, że to dobry moment. Te wszystkie sygnały, nawet jeśli występują łącznie, są bardzo mocne do tego, aby zamknąć zyskowną transakcję, jednak same w sobie zbyt słabe, aby od razu grać na spadki.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Oscylatory na przykład w bardzo silnych trendach często pokazują wiele szczytów pod rząd, zanim nastąpi spadek kursu. Takie fałszywe sygnały potrafią wymazać wszystkie zyski z zamkniętej przed chwilą pozycji, dlatego ja staram się tego unikać.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja, jeśli wskazania analizy technicznej połączone są z jakimiś przesłankami fundamentalnymi. Wtedy rzeczywiście pojawiają się idealne okoliczności do zagrania na spadki i ja w takich właśnie momentach wchodzę na rynek. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Na koniec warto może jeszcze raz przypomnieć, że to wszystko odnosi się wyłącznie do transakcji spekulacyjnych. Absolutnie nie należy stosować tych sygnałów jako jedynych powodów wyjścia z długoterminowych inwestycji. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Co innego, jeśli chcemy zamknąć długoterminową inwestycję z przyczyn fundamentalnych i na podstawie przesłanek merytorycznych. Wtedy jak najbardziej powinniśmy użyć analizy technicznej i wszystkich powyższych wskazań do tego, żeby wybrać odpowiedni moment wyjścia w okolicach lokalnej górki. </span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/wychodzenie-z-inwestycji-analiza-techniczna/">Kiedy należy wychodzić z udanej inwestycji i zamykać spekulacyjne transakcje, żeby zachować jak największy zysk?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/wychodzenie-z-inwestycji-analiza-techniczna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Błyskawiczna okazja na krótkoterminową spekulację na amerykańskim przemyśle farmaceutycznym</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/ihe-spekulacja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/ihe-spekulacja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2016 17:12:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=807</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na wykresie pojawiła się idealna sytuacja dla techników, aby zagrać pod krótkoterminowy wzrost spółek z amerykańskiego sektora farmaceutycznego. Nie znam się na branży medycznej, dlatego nic nie powiem o fundamentach takiego pomysłu i z góry zaznaczam, że proponuję tę transakcję wyłącznie na podstawie analizy technicznej. Co oczywiście nie oznacza, że nie możemy na niej zarobić. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/ihe-spekulacja/">Błyskawiczna okazja na krótkoterminową spekulację na amerykańskim przemyśle farmaceutycznym</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Na wykresie pojawiła się idealna sytuacja dla techników, aby zagrać pod krótkoterminowy wzrost spółek z amerykańskiego sektora farmaceutycznego. Nie znam się na branży medycznej, dlatego nic nie powiem o fundamentach takiego pomysłu i z góry zaznaczam, że proponuję tę transakcję wyłącznie na podstawie analizy technicznej. Co oczywiście nie oznacza, że nie możemy na niej zarobić.</strong></p>
<p><span id="more-807"></span></p>
<p>Co takiego wyjątkowego widać na wykresie? Może zacznijmy od tego, że od pokryzysowego dołka z końca 2008 roku, aż do szczytu w połowie 2015 roku, amerykański przemysł farmaceutyczny urósł o ponad 500%. Tak, to nie pomyłka, pięćset procent.</p>
<p><a href="http://www.etf.com/IHE">iShares U.S. Pharmaceuticals ETF o symbolu IHE</a>, bo o nim mowa, z kursu 35 USD za jednostkę, doszedł w ciągu niecałych sześciu lat do poziomu 180 USD. Potem nastąpiła korekta i na początku stycznia 2016 roku kurs spadł do poziomu 130 USD, po czym regularnie pnie się do góry w pięknym trendzie wzrostowym. Obecnie ETF IHE znajduje się przy dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego. W dodatku RSI wynosi poniżej 30, co wskazuje na wyprzedanie i dobrą okazję do zakupu.</p>
<p>W związku z tym, że kurs odbija się aktualnie od dolnej granicy kanału, możemy ustawić naprawdę bliskiego stop lossa, przez co <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik#risk-to-reward">risk-to-reward ratio</a> spokojnie wyniesie powyżej 1:8. I to przy bardzo ostrożnych założeniach, że kurs odbije tylko do połowy wysokości kanału, czyli z poziomu 137,50 do 150 USD.</p>
<p>Co może być katalizatorem wzrostu? Na przykład wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, które odbędą się już za tydzień.</p>
<p>Mimo wszystko, jest to ciągle wyłącznie spekulacyjna transakcja. Dlatego ja wyłożyłem na nią jedynie 4% portfela, ale poprzez bardzo bliski stop loss na poziomie 136 USD, tak naprawdę ryzykuję tylko jakieś 0,2% całych posiadanych aktywów.</p>
<p>Horyzont czasowy, który zakładam, wynosi od kilku tygodni do kilku miesięcy. Chyba, że wcześniej wylecę z rynku. W takim przypadku nie zamierzam jednak na niego wracać, bo przełamanie granicy stop lossa będzie oznaczało, że runęło główne założenie tej transakcji, czyli odbicie od dolnego ograniczenia kanału.</p>
<p>I tyle. Nie ma tu więcej o czym pisać. Jeśli się pomylimy, to stracimy jedynie skromne pieniądze, lecz jeśli będziemy mieli rację — zyskać możemy prawie dziesięć razy więcej.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/ihe-spekulacja/">Błyskawiczna okazja na krótkoterminową spekulację na amerykańskim przemyśle farmaceutycznym</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/ihe-spekulacja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Europejskie banki krwawią, a kiedy na giełdzie leje się krew — warto kupować akcje. Szybki pomysł na spekulacyjną transakcję roku na akcjach Deutsche Banku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2016 09:27:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[banki]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=704</guid>

					<description><![CDATA[<p>To bardzo zły czas dla europejskich banków. Kiepska jakość udzielonych kredytów, przelewarowanie dziwnymi derywatami, niskie stopy procentowe, skąpe zyski, Brexit, marazm na europejskich parkietach, brak restrukturyzacji i tak dalej. Efekt? Wartość akcji niektórych europejskich banków na giełdzie spadła już o kilkadziesiąt procent. Czy to dobry moment, żeby kupować? Jednym z molochów, który ucierpiał ostatnio najbardziej, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">Europejskie banki krwawią, a kiedy na giełdzie leje się krew — warto kupować akcje. Szybki pomysł na spekulacyjną transakcję roku na akcjach Deutsche Banku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>To bardzo zły czas dla europejskich banków. Kiepska jakość udzielonych kredytów, przelewarowanie dziwnymi derywatami, niskie stopy procentowe, skąpe zyski, Brexit, marazm na europejskich parkietach, brak restrukturyzacji i tak dalej. Efekt? Wartość akcji niektórych europejskich banków na giełdzie spadła już o kilkadziesiąt procent. Czy to dobry moment, żeby kupować?</strong></p>
<p>Jednym z molochów, który ucierpiał ostatnio najbardziej, jest niewątpliwie niemiecki Deutsche Bank. Najpierw ten 146-letni olbrzym nie przeszedł stres testów, a potem ugiął się pod ciężarem 14-miliardowej kary nałożonej przez Stany Zjednoczone. Jego akcje runęły o ponad 50% i znalazły się o wiele niżej niż podczas kryzysu finansowego z 2008 roku.</p>
<p>Czy to nie jest jednak lekka przesada?</p>
<p><span id="more-704"></span></p>
<hr>
<h2>A dokąd tak wszyscy pędzą, czyli czemu akcje na giełdzie spadają</h2>
<p>Moim zdaniem to nawet ogromna przesada, zwłaszcza że zagrożenie wydaje się dzisiaj nieporównywalnie mniejsze niż osiem lat temu. Skąd więc wzięło się aż tak duże tąpnięcie? To proste. Kiedy tylko zaczęły się kłopoty Deutsche Banku, na spadki zagrały największe fundusze hedgingowe tego świata, dociskając kurs DB do samego dna. Gigantyczne pozycje krótkie zajął chociażby Soros Fund Management.</p>
<p>Swoje trzy grosze dorzuciły panikujące media, które od ostatniego kryzysu finansowego są lekko przewrażliwione na punkcie stabilności sektora bankowego i każdy problem do razu uznają za zagrożenie upadłością.</p>
<p>Chcąc nie chcąc, za trendem spadkowym podążyli w końcu prywatni inwestorzy, którzy postanowili pozbyć się toksycznych akcji za wszelką cenę.</p>
<hr>
<h2>Jak zarobić pieniądze na cudzym nieszczęściu</h2>
<p>No ale zaraz, skoro nawet George Soros sprzedaje, to może też warto zagrać na krótko, zamiast myśleć o kupowaniu? Kiepski pomysł. W tym momencie jest już zwyczajnie za późno, aby zaczynać grać na spadki. Wszyscy wielcy tego świata już dawno pozbyli się swoich krótkich pozycji, wyhamowując spadki kursu. Teraz jest czas, aby kupować! To dzisiaj jedyne rozsądne rozwiązanie dla każdego, kto nie boi się zaryzykować, aby zarobić na giełdzie konkretne pieniądze.</p>
<p>Obecnie na największy problem Deutsche Banku wygląda kara w wysokości 14 miliardów dolarów nałożona przez amerykańskich regulatorów. Jej poziom jest absurdalny, ale nawet w tym momencie nie przekracza obecnej kapitalizacji firmy (ponad 18 miliardów). Wszyscy jednak wydają się zgodni, że dość prawdopodobnym jest, iż za porozumieniem stron kara zostanie obniżona do bardziej realnych poziomów, które pozwolą na jej spłacenie bez narażania banku na upadek, co przecież nie było by w niczyim interesie.</p>
<p>No ale skąd bank ma wziąć pieniądze na spłacenie kary, nawet jeśli jej wysokość zostanie obniżona i rozłożona na raty? Rozwiązań jest kilka.</p>
<p>Deutsche Bank może na przykład przeprowadzić przyspieszoną restrukturyzację, która od dawna i tak jest mu potrzebna. Przede wszystkim należało by zwolnić część z ponad stu tysięcy pracowników oraz zamknąć nierentowne oddziały, z których w dobie bankowości online i tak korzysta już coraz mniej klientów. Wydaje się, że CEO DB John Cryan zrobił już&nbsp;pierwszy krok zapowiadając zamrożenie poziomów zatrudnienia. To tylko jedno z dostępnych wyjść awaryjnych.</p>
<hr>
<h2>AAA Sprzedam tanio bank. Niemiecki, solidny, lekko poobijany</h2>
<p>W przypadku rzeczywistego braku środków na zapłacenie kary, Deutsche w najgorszym wypadku może po prostu sprzedać część swojego biznesu innemu podmiotowi z branży finansowej i zainkasować żywą gotówkę. Nie było by to nic nadzwyczajnego.</p>
<p>Jeszcze innym rozwiązaniem jest zgłoszenie się po zapomogę finansową do swoich głównych sponsorów, czyli Katarczyków lub… do niemieckiego rządu. Chociaż nawet sam prezes banku mówi, że póki co nie ma takiej potrzeby, bo jego firma poradzi sobie i bez pomocy z zewnątrz. To też jest dość wymowne, bo podczas ostatniego kryzysu, kiedy zagrożenie było realne, to same banki robiły największy raban i przekonywały wszystkich wokół, że bez wsparcia rządu zginą śmiercią tragiczną.</p>
<p>Angela Merkel na razie też zresztą wyklucza, aby niemieccy podatnicy mieli ratować rozpasany bank, ale co innego pani kanclerz miałaby powiedzieć przed wyborami, które odbędą się w przyszłym roku?</p>
<p>Wiele osób w Niemczech związanych z rządem nieoficjalnie potwierdza jednak, że potajemny plan ratunkowy jest już przygotowywany, na wypadek gdyby miało wydarzyć się najgorsze. Nie oszukujmy się, ewentualna wściekłość niemieckich podatników szybko przeminie, a skutki upadku tak dużego banku, w dodatku zatrudniającego ponad 100 000 ludzi, będą o wiele poważniejsze niż krytyka ze strony wyborców.</p>
<hr>
<h2>Ratować czy nie ratować? Oto jest pytanie…</h2>
<p>Sceptycy twierdzą, że takie wsparcie jest jednak niemożliwe, ponieważ Unia Europejska wprowadziła restrykcyjne przepisy utrudniające niesienie rządowej pomocy prywatnym korporacjom. Ale jak to bywa z przepisami — wszystko da się jakoś obejść. Prawnicy zwracają uwagę, że jeśli rząd postanowiłby, np. wykupić pakiet akcji DB po aktualnej cenie (powiedzmy 10 USD za akcję), to nie będzie mowy o zakwalifikowaniu tego jako nieprzepisowej pomocy, a jedynie jako zwykłą transakcję handlową na sprawiedliwych, rynkowych zasadach.</p>
<p>Tylko co właściwie dałoby wykupienie części akcji przez Niemców, poza dostarczeniem gotówki? Taki ruch pokazałby chociażby, że akcje DB są dla rządu cokolwiek warte i utwierdził w przekonaniu, że bank nie jest na drodze do upadku, a raczej otwiera się przed nim potencjał do solidnego odbicia, na którym wszyscy, którzy odważą się dzisiaj kupić ryzykowne papiery, będą mogli zarobić na giełdzie dość pokaźną kwotę (mówi się o zyskach 100–200% w 2–3 lata).</p>
<p>A jeśli rząd Angeli Merkel zawiedzie? No cóż, zostaje jeszcze niemiecki sektor prywatny w rodzaju korporacji Siemensa czy SAP-a. Obecny wskaźnik Cena/Wartość księgowa Deutsche Banku wynosi… 0,25. Ktokolwiek kupi dzisiaj akcje DB po tak niskiej cenie, w ciągu kilku lat zostanie bardzo bogatym człowiekiem (lub firmą). No chyba, że bank jednak upadnie. Wtedy akcjonariusze zostaną z niczym.</p>
<p><em>PS. Ja w ciągu tego tygodnia kupię jakiś pakiet za 1,5% wartości mojego portfela po cenie około 13 USD, a jeśli kurs spadnie do jednocyfrowego poziomu, to dokupię drugie tyle. W tym momencie nie zdecydowałem natomiast jeszcze czy ustawiać jakiegokolwiek stop lossa, czy może postawić wszystko na jedną kartę i zaryzykować utratę tych 3% wartości portfela.</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">Europejskie banki krwawią, a kiedy na giełdzie leje się krew — warto kupować akcje. Szybki pomysł na spekulacyjną transakcję roku na akcjach Deutsche Banku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szybka okazja na zakup złota i zarobienie 7% w niecały miesiąc, a wszystko to przy małym ryzyku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2016 12:20:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[złoto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=677</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cena złota znalazła się aktualnie w takim miejscu, że krótkoterminowym spekulantom opadają szczęki z niedowierzania. Dobrą okazję na szybki zakup potwierdzają wykres i wskaźniki techniczne, a także jako takie podstawy fundamentalne. Mimo tego, transakcja w dalszym ciągu ma charakter czysto spekulacyjny. Dla mnie argumentem numer jeden za zakupem złota w tym momencie jest fakt, że [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/">Szybka okazja na zakup złota i zarobienie 7% w niecały miesiąc, a wszystko to przy małym ryzyku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Cena złota znalazła się aktualnie w takim miejscu, że krótkoterminowym spekulantom opadają szczęki z niedowierzania. Dobrą okazję na szybki zakup potwierdzają wykres i wskaźniki techniczne, a także jako takie podstawy fundamentalne. Mimo tego, transakcja w dalszym ciągu ma charakter czysto spekulacyjny.</strong></p>
<p>Dla mnie argumentem numer jeden za zakupem złota w tym momencie jest fakt, że risk/reward ratio wynosi ponad 1:4. Oznacza to, że w proponowanej transakcji na każdego dolara, którego stratę ryzykujemy w przypadku gdybyśmy nie mieli racji, przypadają 4 dolary zysku, jeśli rację mieć będziemy.</p>
<p><span id="more-677"></span></p>
<p><strong>Wszystko to jednak przy odpowiednich założeniach, które wyglądają w tym momencie mniej więcej tak:</strong></p>
<ol>
<li>Kupujemy złoto po aktualnej cenie ok. 1254 USD za uncję</li>
<li>Bezwzględnie zamykamy transakcję ze stratą, jeśli w międzyczasie cena spadnie poniżej 1240 USD</li>
<li>Cel i poziom realizacji zysków ustawiamy na okolice 1340 USD</li>
</ol>
<p>Przy takich parametrach transakcji stracić możemy ok. 1,5%, a zarobić ponad cztery razy więcej, czyli ok. 7% minus prowizja od zleceń i ewentualne koszty lewarowania. Sądząc po zakresie i czasie trwania historycznych rajdów złota, nasz horyzont inwestycji wynosi od 1 do 3 tygodni.</p>
<h2>Dlaczego złoto powinno rosnąć — analiza techniczna</h2>
<p>Przede wszystkim złoto w ciągu ostatniego roku ani razu nie było jeszcze tak bardzo wyprzedane. Wskaźniki RSI i MACD pokazują bardzo niskie poziomy nie widziane od dawien dawna. To sugeruje rychłe krótkoterminowe odbicie.</p>
<p>Poza tym, złoto od początku 2016 roku znajduje się w silnym trendzie wzrostowym, obecnie odbijając się od dolnej linii kanału oraz od długoterminowej średniej kroczącej. W dodatku wydaje się, że kurs zatrzymał się akurat na poziomie wsparcia wyznaczonym przez dołek z końca czerwca.</p>
<p>Powyższe wskazania nie gwarantują oczywiście, że nie nastąpią dalsze spadki. Moim zdaniem jednak, w tym momencie krótkie odbicie jest nieco bardziej prawdopodobne niż pogłębienie się korekty. A dopóki risk/reward ratio transakcji przekracza 1:4, to nawet marne 50% szans na wzrosty w zupełności mi wystarcza.</p>
<h2>Analiza fundamentalna także jest za rajdem na północ</h2>
<p>Zbliżają się wybory w USA. Jeśli sondaże będą wskazywały rosnącą przewagę Donalda Trumpa, to kraju grozi, delikatnie mówiąc, niestabilność. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/donald-trump-prezydentem-recesja-kryzys/">Chociaż są tacy, którzy mówią wręcz o recesji.</a> W czasach niestabilnych kapitał napływa do aktywów bezpiecznych, takich jak złoto.</p>
<p>W dodatku, jesteśmy w takim momencie, że w USA ceny akcji na giełdzie osiągnęły zawrotne poziomy (CAPE w tym momencie wynosi 27!). Giełda amerykańska potrzebuje więc odreagowania i korekty. Rośnie zatem ryzyko przeceny na akcjach, zwłaszcza, że <a href="https://www.tradingforaliving.pl/podwyzka-stopy-procentowe-goldman-sachs/">FED czai się na podniesienie stóp procentowych.</a> Co to ma wspólnego ze złotem? Kruszec używany jest jako dywersyfikacja dla inwestycji w amerykańskie akcje, więc istnieje spora szansa, że część pieniędzy, które odpłyną z giełdy, trafi właśnie tutaj.</p>
<p>No i nie wolno też zapominać, że zapotrzebowanie na złoto z krajów rozwijających się cały czas jest spore (w zeszłym roku same tylko Chiny kupiły 986 ton złota — wzrost o prawie 4%).</p>
<h2>Jak zainwestować w złoto na krajowym rachunku brokerskim</h2>
<p>Najprościej kupić <a href="https://www.tradingforaliving.pl/certyfikaty-inwestycyjne-raiffeisen/">certyfikaty inwestycyjne Raiffeisen Banku</a> notowane na warszawskiej GPW. Do wyboru mamy certyfikaty typu tracker o symbolu RCGLDAOPEN, które odzwierciedlają ruchy cen złota 1:1 lub certyfikaty z dźwignią typu faktor i turbo. Nie mam nic przeciwko dźwigni, ale trzeba pamiętać, że w certyfikatach typu faktor reset następuje codziennie. W przypadku inwestycji dłuższej niż jeden dzień, to zawsze rodzi trochę większe ryzyko i trzeba dokładnie rozumieć co się robi i jak działa ten instrument.</p>
<p>Inną opcją jest zakup ETF-a na <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica/">amerykańskiej giełdzie.</a> <a href="http://etfdb.com/type/commodity/precious-metals/gold-etf/">Wybór jest ogromny</a>, od prostych ETF-ów odzwierciedlających ruchy kruszcu 1:1, przez ETF-y z dźwignią, po ETF-y łączone na złoto i akcje firm wydobywczych, które zazwyczaj rosną razem ze wzrostem cen metalu.</p>
<p>Last but not least — platforma forex i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik#cfd">kontrakty CFD.</a> Sposób dobry jak każdy inny. Trzeba tylko wziąć pod uwagę punkty SWAP.</p>
<p>PS. W związku z tym, że jest to transakcja czysto spekulacyjna, nie przesadzajmy z wielkością pozycji. W moim przypadku, na przykład, złoto kupione wczoraj przy cenie 1255 USD stanowi jedynie 1,7% całego portfela inwestycyjnego.</p>
<p>PS 2. Dodatkowym elementem ryzyka jest kurs dolara do polskiej waluty (złoto wyceniane jest w USD, a my inwestujemy w PLN).</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/">Szybka okazja na zakup złota i zarobienie 7% w niecały miesiąc, a wszystko to przy małym ryzyku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zarabiać na giełdzie przy użyciu różnych strategii inwestycyjnych</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2016 11:24:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[daytrading]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[scalping]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[strategie inwestycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[swing trading]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele jest dobrych pomysłów na to, jak zarabiać na giełdzie. W praktyce równie dochodowe okazują się inwestycje długoterminowe w wartościowe spółki, jak i krótkoterminowa spekulacja na podstawie wskazań analizy technicznej. Jednak w każdym z tych przypadków warunek jest jeden: trzeba dokładnie wiedzieć i rozumieć, co się robi. Do tego właśnie potrzebna jest odpowiednia… strategia. Poniżej znajduje się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie/">Jak zarabiać na giełdzie przy użyciu różnych strategii inwestycyjnych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-641 size-full" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/swing-trade-example.png" alt="Jak zarabiać na giełdzie? Przegląd strategii inwestycyjnych" width="500" height="350" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/swing-trade-example.png 500w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/swing-trade-example-300x210.png 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><strong>Wiele jest dobrych pomysłów na to, jak zarabiać na giełdzie. W praktyce równie dochodowe okazują się inwestycje długoterminowe w wartościowe spółki, jak i krótkoterminowa spekulacja na podstawie wskazań analizy technicznej. Jednak w każdym z tych przypadków warunek jest jeden: trzeba dokładnie wiedzieć i rozumieć, co się robi. Do tego właśnie potrzebna jest odpowiednia… strategia. Poniżej znajduje się przegląd najbardziej popularnych podejść inwestycyjnych.</strong></p>
<p><span id="more-640"></span></p>
<hr />
<h2>Inwestowanie długoterminowe w wartość — dobry sposób, żeby jak najlepiej pomnożyć pieniądze na emeryturę</h2>
<p>Wielu powie, że inwestycje długoterminowe w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rekomendacje-gieldowe-2023-gpw-usa/">wartościowe spółki</a> to właściwie jedyne słuszne podejście dla osób, które chcą nazywać siebie inwestorami. Cała reszta jest wyłącznie spekulacją. I sporo w tym prawdy.</p>
<p>Inwestując w wewnętrzną wartość firmy zapominamy o tym, że spółka na platformie brokerskiej ma jakikolwiek trzyliterowy symbol albo że posiada wykres, który trzeba przeanalizować, aby odkryć na nim historyczną zależność, która z kolei wyniknie z nałożenia na niego fal Elliotta, wyrysowania zniesień Fibonacciego czy dostrzeżenia formacji kota dachowego. Inwestując w wartość, inwestujemy nie w mrugający ticker na platformie brokerskiej, ale w realny biznes, który stoi za daną firmą.</p>
<p>Z inwestowaniem w wartość i długofalowym zarabianiem na giełdzie nieodmiennie kojarzy się długi horyzont czasowy. Wynika to z faktu, że nikt nie potrafi przewidywać przyszłości z dokładnością do miesięcy czy nawet konkretnych lat. Możemy być bowiem święcie przekonani, że jeszcze za naszego życia silniki elektryczne zastąpią silniki spalinowe, dlatego warto już dzisiaj zainwestować w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">akcje producenta akumulatorów czy samochodów elektrycznych.</a> Ale kiedy to wszystko nastąpi i kiedy zaczniemy na tym zarabiać na giełdzie, trudno dokładnie oszacować. Dlatego, aby przekonać się czy nasza inwestycja sprawdzi się w przyszłości, potrzeba czasu. To tak, jak z rolnikiem, który dzisiaj wyszedł orać pole i zasiać ziarna. Trudno oczekiwać, żeby plony jego pracy zebrane zostały już na drugi dzień. Na to wszystko potrzeba czasu.</p>
<p>Przy inwestycjach długoterminowych sama wiara w daną branżę, firmę czy produkt niestety nie wystarczą. W związku z tym, że efekt naszych decyzji będzie widać dopiero za wiele lat, warto wcześniej gruntownie się do tego procesu przygotować, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo pomyłki. Liczbę prób mamy wszakże ograniczoną. Na szczęście pomysłów na to jak zarabiać na giełdzie jest całe multum.</p>
<h3>Jak inwestować w wartość?</h3>
<p>Przede wszystkim, należy sprawdzić wskaźniki giełdowe, aby dowiedzieć się, czy spółka nie jest przewartościowana. Nieodłącznym elementem inwestowania w wartość jest bowiem kupowanie akcji, które aktualnie są przecenione i liczenie na to, że ich poziom wróci kiedyś do normy. W ten sposób, kupując po większych spadkach zamiast po wzrostach, minimalizujemy ryzyko, że zaraz po nabyciu danych papierów, wystąpi na nich jakaś głębsza korekta.</p>
<p>Jeśli wskaźniki są korzystne i wykazują niedowartościowanie, to w drugim kroku sięgamy po sprawozdanie finansowe firmy. Sprawdzamy przychody, ich dynamikę (wzrostowa czy malejąca?), zadłużenie, wydatki i tak dalej.</p>
<p>W następnej kolejności patrzymy na prognozy, ale nie tylko dla danej firmy, lecz dla całej branży i rynku, na którym spółka funkcjonuje. Zapoznajemy się z jej planami rozwoju, postępem prac nad kolejnymi produktami, możliwością ekspansji na nowe kraje. Dowiadujemy się jaka jest pozycja spółki wśród konkurencji, czy konkurencja ma lepszy produkt/usługę czy wręcz przeciwnie? Czytamy wywiady z zarządem i wszystkie dostępne wiadomości na temat jego członków. Czy są to ludzie z pozytywną historią, którzy osiągali już w przeszłości jakieś sukcesy czy nieudacznicy z nadania politycznego?</p>
<p>Jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że spółka prowadzi solidny biznes, ma pomysł na przyszłość i jest kierowana przez profesjonalistów oraz nastawiona na zarabianie na giełdzie, a w dodatku w tej chwili jej akcje można kupić zdecydowanie poniżej ich wartości, to… właśnie odkryliśmy na czym polega długoterminowe inwestowanie w wartość.</p>
<hr />
<h2>Inwestowanie krótkoterminowe — gra pod publikację danych lub wyników finansowych</h2>
<p>Metoda najbliższa inwestowaniu w wartość. W pewnym sensie też polega na założeniu, że wartość danej spółki wzrośnie, jednak w zupełnie innym horyzoncie czasowym.</p>
<p>Cena ropy naftowej od stycznia 2016 r. idzie w górę jak szalona, można więc z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że spółki paliwowe na koniec roku wykażą całkiem przyjemny dochód. Zagrajmy pod to, kupując ich akcje jeszcze przed publikacją sprawozdania finansowego.</p>
<p>Za parę dni zaczyna się referendum w sprawie Brexitu. Wierzymy, że Wielka Brytania w Unii jednak zostanie? Przed ogłoszeniem wyników głosowania spróbujmy w takim razie zainwestować pieniądze kupując ETF-a na brytyjski indeks giełdowy.</p>
<p>Polski sektor bankowy runął na wieść o pierwszych pomysłach i drastycznych projektach tzw. ustawy frankowej? Zainwestujmy w przecenione akcje polskich banków, które szybko odbiją od dna, jeśli finalny projekt ustawy nie okaże się wcale taki straszny.</p>
<p>We wszystkich tych przykładach mamy sporą szansę przewidzieć krótkoterminowe wyniki danej spółki czy sektora i zarobić na giełdzie jakieś pieniądze. Pod warunkiem, że nasze założenia okażą się prawdziwe.</p>
<p>Czy te jednorazowe czynniki są jednak w stanie zagwarantować, że w ciągu następnych lat dana spółka czy giełda będą radziły sobie dużo lepiej niż reszta? Absolutnie nie. Dlatego metoda ta nazywa się inwestowaniem krótkoterminowym.</p>
<hr />
<h2 id="swing">Swing trading — punkt, w którym inwestowanie krótkoterminowe spotyka spekulację</h2>
<p>Ta metoda ma już coraz mniej wspólnego z inwestowaniem, a coraz więcej ze spekulacją. Nie przeszkadza to jednak, aby dowiedzieć się jak zarabiać na giełdzie przy jej pomocy. W skrócie, swing trading polega na handlu o sporej częstotliwości na tym samym instrumencie. Kupujemy w dołkach, sprzedajemy na górkach. I tak cały czas.</p>
<p>Tutaj czynniki fundamentalne nie mają już właściwie żadnego znaczenia, a do gry wchodzi analiza techniczna. Chociaż dobrze jest, jeśli swing trading przebiega na ugruntowanym wielomiesięcznym trendzie wzrostowym, albo jeszcze lepiej — bocznym.</p>
<p>Ważnym elementem sukcesu jest wybranie odpowiedniego instrumentu, który charakteryzuje się dużą zmiennością, aby dołki i górki pojawiały się dość często. Świetnie sprawdzają się całe indeksy, które dają pewien psychiczny komfort pozwalający wierzyć, że ich wartość nie spadnie do zera. Osoby swingujące na akcjach Lehman Brothers i kupujące w dołkach z 2008 r. nie wyszły na tym najlepiej.</p>
<p>Przy okazji zaczynamy mówić o tym, że przy swing tradingu trzeba już błyskawicznie i bez wahania zamykać tracące pozycje. To pomoże szybko uciąć straty i zminimalizować ryzyko bankructwa. Zwłaszcza w przypadku, gdy dołek jednak nie okaże się dołkiem, tylko krótkim przystankiem w dalszej drodze na południe.</p>
<p>W związku z tym, że transakcje odbywają się dość często, ważne jest też odpowiednie wybranie platformy brokerskiej do handlu, która oferuje najniższe koszty transakcyjne i ewentualnie jakiś drobny lewar, co pomoże nam zarobić na giełdzie nieco więcej i nieco szybciej.</p>
<p>Przy swing tradingu przydadzą się wskaźniki techniczne w rodzaju RSI czy MACD, które pokazują (przynajmniej w teorii) lokalne dołki i górki.</p>
<hr />
<h2>Daytrading — wykorzystanie zalet procenta składanego</h2>
<p>To pojęcie właściwie nie ma już niczego wspólnego z inwestowaniem. Daytrading polega na otwieraniu i zamykaniu transakcji tego samego dnia.</p>
<p>Ta metoda zarabiania na giełdzie opiera się tylko i wyłącznie na analizie technicznej, trendach, formacjach, wskaźnikach, świecach i czym tam jeszcze. Sprawdza się dobrze, jeśli gramy pod ważne dane publikowane konkretnego dnia. Można wtedy nawet ustawić <a href="https://www.tradingforaliving.pl/musisz-przewidywac-przyszlosci-aby-zarabiac-gieldzie/">dwa przeciwstawne zlecenia oczekujące</a> i zobaczyć, co się stanie.</p>
<p>Przy daytradingu niezmiernie istotne są jak najmniejsze koszty transakcji, których dziennie będziemy dokonywali przynajmniej kilka. Dlatego wybór odpowiedniej platformy brokerskiej to już spora część sukcesu.</p>
<p>Przy małym jednodniowym zakresie ruchu nie obędzie się też bez sporej dźwigni.</p>
<p>Plusem daytradingu jest to, że kapitalizacja zysków następuje codziennie, dzięki czemu można je od razu reinwestować. To świetny przykład, jak na swoją korzyść zaprząc do pracy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/procent-skladany-kapitalizacja-odsetek/">mechanizm procenta składanego</a>, który zadziała tu z całą swoją mocą (podobnie zresztą jak przy swing tradingu).</p>
<hr />
<h2>Scalping — spekulacja na pełen etat</h2>
<p>Tak samo jak przy daytradingu, transakcje otwierane i zamykane są tego samego dnia, tylko z dużo większą częstotliwością. Osoby bawiące się w scalping nastawione są na mikroskopijne zyski i na likwidowanie pozycji momentalnie po osiągnięciu jakiegokolwiek przychodu. Dla osób scalpujących “inwestycje długoterminowe” są pojęciem bardziej abstrakcyjnym niż teoria chaosu opisująca układy dynamiczne przy pomocy wektorowego równania różniczkowego.</p>
<p>Scalpować można na wszystkim, pod warunkiem, że instrument jest wystarczająco zmienny. Wtedy od czasu do czasu uda nam się uchwycić jakiś spory ruch. Ważne jest tylko, aby walor był płynny i charakteryzował się niskim spreadem.</p>
<p>Przy scalpowaniu także niezbędne jest znalezienie platformy brokerskiej, która oferuje niskie koszty transakcyjne i opanowanie jej obsługi nawet z zamkniętymi oczami. Na szczęście brokerzy często oferują dużo niższe opłaty dla osób, które otwierają i zamykają transakcje w obrębie tego samego dnia.</p>
<p>Minusem scalpingu jest jego dynamika i prędkość, a co za tym idzie — konieczność spędzania całej sesji przy komputerze, gapiąc się w ekran, aby niczego nie pominąć. Znalezienie chwili na wyjście do toalety czy zjedzenie lunchu dla scalpera jest często wyzwaniem nie do przeskoczenia.</p>
<p>Nie mówiąc już o sytuacjach, w których stracimy połączenie z internetem lub padnie nam komputer, zabraknie prądu itd. W takich sytuacjach dźwignia, którą zastosowaliśmy, może okazać się zabójcza. Dlatego warto za wczasu przygotować się na te ewentualności.</p>
<p>Do scalpingu powstaje też dużo skryptów, które handlują automatycznie w zależności od ustawionych parametrów i teoretycznie pomagają zarabiać na giełdzie. <a href="https://book.mql4.com/">Pisanie takich skryptów pod daną platformę</a> jest prostsze niż się wydaje i potrafi dostarczyć sporo frajdy. Niestety, nie słyszałem jeszcze, aby ktoś wynalazł skuteczne perpetum mobile do automatycznego zarabiania pieniędzy bez żadnego wysiłku.</p>
<p>Decydując się na scalping trzeba pamiętać, że w dużej mierze jest to przede wszystkim dobra zabawa, podobnie jak chociażby blackjack, która w pewnych przypadkach rzeczywiście może okazać się dochodowa. Jednak metoda ta nie ma nic wspólnego z inwestowaniem.</p>
<hr />
<h2>Metoda kontrariańska — wariacja na temat inwestowania krótkoterminowego</h2>
<p>Tak naprawdę istnieje nieskończona liczba metod i strategii inwestycyjnych, które w pewnym sensie są pochodną tych przedstawionych powyżej. Wszystkie one odpowiadają na jedno i to samo pytanie, czyli: &#8222;Jak zarabiać na giełdzie&#8221;. Jedną z z tych metod jest sposób na inwestycje krótkoterminowe przy użyciu podejścia kontrariańskiego.</p>
<p>W skrócie chodzi o to, żeby postępować zupełnie inaczej niż większość inwestorów. Świetnie w jednym zdaniu opisał to guru inwestycyjny Benjamin Graham: Cały sukces polega na tym, aby skupować akcje od wyprzedających je pesymistów, a po jakimś czasie, kiedy ich wartość urośnie, sprzedawać je żądnym zysku optymistom.</p>
<p>Mówiąc jeszcze inaczej: kupujemy w dołkach akurat te akcje, których aktualnie nikt nie chce, a sprzedajemy na górkach gorące papiery wychwalane przez media i analityków oraz pożądane przez inwestorów.</p>
<p>Wbrew pozorom, podejście to sprawdzało się w przeszłości o wiele lepiej niż jakakolwiek inna strategia inwestycyjna i jak pokazują historyczne dane, wielokrotnie przynosiło wyniki lepsze od benchmarku.</p>
<p>Więcej o strategii kontrariańskiej i o tym jak przy jej pomocy zainwestować pieniądze na giełdzie można przeczytać w książce Davida Dremana pt. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-kontrarianskie-i-rynki-efektywne/">“Contrarian Investment Strategies: The Psychological Edge”</a>.</p>
<hr />
<h2>Uśrednianie cen — zarabianie na giełdzie w horyzoncie wieloletnim</h2>
<p>Co w przypadku, jeśli — zgodnie z zasadą inwestowania w wartość — upatrzyliśmy sobie niedowartościowaną spółkę, której przyszłość, wskaźniki i finanse wyglądają szalenie promieniście, następnie w spółkę tę zainwestowaliśmy oszczędności życia, a jej kurs zaczyna spadać?</p>
<p>Przede wszystkim, nie powinniśmy inwestować wszystkiego co mamy w akcje jednej spółki, bez względu na to, jak bardzo w nią wierzymy. Tu kłania się podstawowe pojęcie dywersyfikacji. Spółka może być świetnie prosperująca, mieć świetlaną przyszłość i pomysł na biznes, a mimo tego czynniki zewnętrzne (urząd skarbowy, wojna, oszustwo) sprawią, że jej kurs runie i firmę trafi szlag. Dlatego właśnie dywersyfikacja jest podstawowym elementem inwestowania.</p>
<p>Drugi błąd to zakup od razu całego docelowego pakietu akcji w jednej transakcji. Ciężko jest trafić z zakupem idealnie w sam dołek, po którym kurs będzie już tylko rósł. Dlatego, jeśli inwestycja jest rzeczywiście inwestycją długoterminową, warto na początku kupić papiery za 1/3 docelowej kwoty, a resztę ulokować, np. w płynnych i bezpiecznych obligacjach, które w każdej chwili będzie można sprzedać na rynku wtórnym. Gdyby w którymś momencie okazało się, że kurs naszej spółki leci w dół zamiast rosnąć (i w dodatku robi to bez specjalnego powodu), wtedy możemy sprzedać część lub całość obligacji i dokupić więcej akcji po jeszcze niższej cenie niż ostatnio. W ten sposób uśredniamy w dół całkowitą cenę zakupu.</p>
<p>Dzięki takiemu podejściu mamy pewność, że nigdy nie kupujemy na górce. Schemat ten można można powtarzać wielokrotnie w czasie trwania całej inwestycji albo tylko dwu czy trzykrotnie na samym jej początku. Metod jest tak wiele, jak wielu jest inwestorów.</p>
<p>Dokładniej <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa#usrednianie">mechanizm uśredniania cen</a> opisywałem w tekście na temat inwestowania na rynkach wschodzących.</p>
<p>Należy jednak pamiętać, że ta metoda sprawdza się w długoterminowych inwestycjach, w dodatku jeśli chwilowe spadki nie są spowodowane żadnym fundamentalnym i poważnym wydarzeniem, a jedynie chwilowymi kłopotami lub zawirowaniami, o których za pięć lat nikt nie będzie pamiętał.</p>
<hr />
<h2>Czy inwestowanie jest lepsze od spekulowania?</h2>
<p>Sposobów na zarabianie na giełdzie dużych pieniędzy jest naprawdę sporo. W ostatecznym rozrachunku nie ma większego znaczenia czy dana metoda bardziej pasuje do definicji inwestowania czy spekulowania.</p>
<p>Spekulacja dla niektórych ma wydźwięk pejoratywny, ale moim zdaniem nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby traktować ją negatywnie.</p>
<p>Po prostu inwestując w akcje danej firmy, wierzymy w jej podejście do biznesu i w to, że podejście to okaże się słuszne i za parę lat będziemy mogli odsprzedać akcje z zyskiem. To daje dużo satysfakcji. Świadomość, że byliśmy w stanie rozpoznać dobry biznes i postawić na właściwego konia dużo wcześniej niż inni jest wystarczającym powodem do otworzenia butelki osiemnastoletniej whisky.</p>
<p>W spekulowaniu nie ma natomiast znaczenia czy firma za kilka lat będzie się rozwijała czy zwijała, a może do tego czasu w ogóle zniknie z rynku. W spekulacji chodzi jedynie o to, aby szybko zarobić pieniądze na giełdzie, bez względu na to czy akcje firmy nurkują (gra na spadki) czy szybują (gra na wzrosty). I nie ma w tym niczego złego.</p>
<p>Problem pojawia się tylko wtedy, gdy niedoświadczony uczestnik rynku jest święcie przekonany, że kupując dany instrument dokonuje wartościowej inwestycji, podczas gdy w rzeczywistości cała transakcja ma charakter wyłącznie spekulacyjny. Wśród nowych inwestorów nie jest bowiem niczym nietypowym podejście: lubię telefon marki X i uważam, że jest to świetny produkt, dlatego kupię akcje jego producenta. Takie działanie niestety nie ma nic wspólnego z inwestowaniem.</p>
<p>O inwestowaniu możemy mówić wyłącznie wtedy, kiedy o każdej porze dnia i nocy jesteśmy w stanie prostym językiem przedstawić przynajmniej kilka przekonywujących i logicznych argumentów za tym, że dana firma będzie się dalej rozwijała osiągając coraz wyższe przychody, a także wytłumaczyć powody, dla których rosnące zyski przełożą się na wzrost kursu akcji.</p>
<p>Jeśli używając rzetelnych i wiarygodnych argumentów jesteśmy w stanie przekonać do zakupu akcji danej firmy nawet kompletnie obcą osobę spotkaną na ulicy, to oznacza, że rzeczywiście możemy powiedzieć o tym, iż nie spekulujemy, ale… inwestujemy.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie/">Jak zarabiać na giełdzie przy użyciu różnych strategii inwestycyjnych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/jak-zarabiac-na-gieldzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
