<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>hft - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/hft/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/hft/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Aug 2024 17:25:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>hft - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/hft/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 May 2017 15:30:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[hft]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1584</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego tajemnicze firmy o enigmatycznych nazwach (Citadel, Getco) wydają setki milionów dolarów, żeby położyć kilometry własnych światłowodów pomiędzy miastami, a potem kolejne dziesiątki milionów, żeby zbudować unikalne serwery oraz routery i umieścić je jak najbliżej budynków, w których działają amerykańskie giełdy? No cóż, za te pieniądze kupowane są milisekundy przewagi, które dają panowanie nad pozostałymi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/">Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego tajemnicze firmy o enigmatycznych nazwach (Citadel, Getco) wydają setki milionów dolarów, żeby położyć kilometry własnych światłowodów pomiędzy miastami, a potem kolejne dziesiątki milionów, żeby zbudować unikalne serwery oraz routery i umieścić je jak najbliżej budynków, w których działają amerykańskie giełdy? No cóż, za te pieniądze kupowane są milisekundy przewagi, które dają panowanie nad pozostałymi graczami na rynku, czyli nade mną i nad Wami.</strong></p>
<p>Jeśli myśleliście, że amerykańska giełda to znany z filmów chaotyczny drewniany parkiet, na którym tłumy traderów przekrzykują się trzymając przy uszach słuchawki telefonów poprzez które zawierają dziesiątki transakcji dziennie dla swoich klientów, to spóźniliście się o jakieś dziesięć lat.</p>
<p><span id="more-1584"></span></p>
<p>Mniej więcej od 2008 roku na amerykańskich giełdach (razem z dark poolami jest ich kilkadziesiąt) panuje idealna cisza. Cały &#8222;parkiet&#8221; na którym handlujemy został bowiem zamknięty w pudełku wielkości pralki, które stoi w pilnie strzeżonej piwnicy jednego z budynków na Manhattanie, w New Jersey albo w Chicago. Dzisiejsza giełda to serwer chłodzony ciekłym azotem, do którego poprzez optyczne przełączniki i cienkie jak włos światłowody podpięte są inne pralki należące do firm zajmujących się handlem wysokich częstotliwości.</p>
<p>Wyścig o urwanie każdej tysięcznej sekundy jest tak zacięty, bo ta firma, której zlecenie dotrze na giełdę o mikrosekundy szybciej niż zlecenie konkurenta, zgarnie na tym miliardy dolarów.</p>
<p>Do 2008 roku kupowanie akcji na giełdzie w USA było proste. Na platformie brokerskiej wybieraliśmy instrument, podawaliśmy liczbę akcji i klikaliśmy &#8222;kup&#8221;. Dyspozycja szła w świat. Jeśli w giełdowym arkuszu znajdowało się przeciwstawne zlecenie, to nasza transakcja była od razu realizowana. Jeśli nie było sprzedającego, to zlecenie wisiało na giełdzie do momentu, w którym pojawiła się jakaś kontroferta z taką samą ceną.</p>
<p>Tak w dalszym ciągu działają giełdy w wielu miejscach, ale nie w USA. Dzisiaj, kiedy na amerykańskim rynku klikamy przycisk &#8222;kup&#8221;, to zaczyna się dziać cała seria dziwnych rzeczy, które mało kto rozumie.</p>
<p>Przede wszystkim, zanim nasze zlecenie w ogóle zostanie zrealizowane na giełdzie, to będą wiedziały o nim firmy w rodzaju Citadel i Getco. Nic zresztą dziwnego, w końcu ich szefowie wydali setki milionów dolarów, żeby mieć łącza szybsze niż nasz broker i żeby ich serwery znajdowały się jak najbliżej budynków giełd.</p>
<p>Tak więc widząc, że nasze zlecenie leci na giełdę, firmy od handlu wysokich częstotliwości dostają do dyspozycji milisekundy przewagi, które pozwalają im wykupić akcje od obecnego sprzedającego, delikatnie podbić kurs i błyskawicznie wystawić je na sprzedaż po minimalnie wyższej cenie jeszcze zanim nasza dyspozycja kupna dotrze na giełdę. W ten sposób, kiedy nasze zlecenie trafi już na rynek, zostanie ono od razu sparowane z nowym zleceniem wystawionym przez Getco, Citadel czy jedną z dziesiątek innych firm tego typu po cenie wyższej o 0,01 USD niż jeszcze milisekundę temu poprzedni &#8222;prawdziwy&#8221; sprzedający oferował w arkuszu.</p>
<p>Przykład: widzimy w notowaniach, że ktoś chce sprzedać 100 akcji Apple po cenie 100,00 USD. Ta cena jest dla nas do zaakceptowania, więc za pośrednictwem naszego brokera wysyłamy zlecenie zakupu 100 akcji po cenie rynkowej. I w tym momencie cwani goście wykorzystują swoje milisekundy przewagi odkupując z giełdy tych 100 akcji po cenie 100,00 USD i błyskawicznie wystawiając je ponownie na sprzedaż po cenie 100,01 USD. Do tego czasu (czyli niecałą milisekundę później) nasze zlecenie zdąży już dotrzeć na giełdę i zostanie zrealizowane właśnie po 100,01 USD, chociaż wysyłając je w arkuszu widzieliśmy cenę 100,00 USD!</p>
<p>W ten sposób drugą stroną większości zawieranych na rynku transakcji stają się firmy typu Citadel czy Getco, które odpowiadają już za kilkadziesiąt procent obrotu na giełdach. W dodatku dla takich firm nie istnieje absolutnie żadne ryzyko. Stworzone przez nich algorytmy kupują akcje tylko i wyłącznie wtedy, kiedy widzą, że światłowodami płynie już od kogoś zlecenie odkupienia tych papierów po wyższej cenie niż sama firma zamierza za nie zapłacić mikrosekundy wcześniej. Witajcie w świecie HFT (High Frequency Trading).</p>
<p>Powyższy przykład jest oczywiście znacznie uproszczony, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym jak to wszystko dokładnie działa i poznać historię faceta, który postanowił się temu przeciwstawić, koniecznie przeczytajcie fantastyczną książkę Michaela Lewisa (tego od &#8222;Big Short&#8221;) o tytule: &#8222;Błyskotliwi chłopcy. Rewolta na Wall Street&#8221;.</p>
<p>Książka wyszła w 2014 roku i jest przetłumaczona na język polski. Czyta się ją w jedno długie popołudnie przez cały czas z ustami otworzonymi ze zdziwienia. Naprawdę polecam!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/">Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brexit gorszy od katastrofy smoleńskiej</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/brexit-gorszy-katastrofy-smolenskiej/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/brexit-gorszy-katastrofy-smolenskiej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Aug 2016 16:15:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Brexit]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[hft]]></category>
		<category><![CDATA[przewidywanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=68</guid>

					<description><![CDATA[<p>Swojego czasu pojawiły się w internecie wtyczki do przeglądarek blokujące wyświetlanie stron, które zawierały frazę “katastrofa smoleńska”. Po pewnym czasie od wypadku ludzie mieli już zwyczajnie dosyć wałkowania tego jałowego tematu każdego dnia, przy każdej okazji. Mam wrażenie, że jak tak dalej pójdzie, to wkrótce powstanie podobna wtyczka, która uodporni czytelników na wszędobylski efekt “brexitu”. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/brexit-gorszy-katastrofy-smolenskiej/">Brexit gorszy od katastrofy smoleńskiej</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<figure id="attachment_69" aria-describedby="caption-attachment-69" style="width: 323px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="wp-image-69 size-full" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/predicting-the-future.jpg" alt="Przewidywanie przyszłości prowadzi do bankructwa" width="323" height="213" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/predicting-the-future.jpg 323w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/08/predicting-the-future-300x198.jpg 300w" sizes="(max-width: 323px) 100vw, 323px" /><figcaption id="caption-attachment-69" class="wp-caption-text">Przewidywanie przyszłości prowadzi do bankructwa</figcaption></figure>
<p id="brexitgorszyniżkatastrofasmoleńska"><strong>Swojego czasu pojawiły się w internecie wtyczki do przeglądarek blokujące wyświetlanie stron, które zawierały frazę “katastrofa smoleńska”. Po pewnym czasie od wypadku ludzie mieli już zwyczajnie dosyć wałkowania tego jałowego tematu każdego dnia, przy każdej okazji. Mam wrażenie, że jak tak dalej pójdzie, to wkrótce powstanie podobna wtyczka, która uodporni czytelników na wszędobylski efekt “brexitu”.</strong></p>
<p>Tłumaczenie i usprawiedliwianie wszystkiego Brexitem stało się jakimś miedzynarodowym sportem, na punkcie którego oszaleli dziennikarze z całego świata. A przynajmniej ci zajmujący się tematyką finansową. Dzisiaj uzasadnianie najmniejszej nawet negatywnej reakcji rynku (brytyjskiego, amerykańskiego czy indyjskiego) Brexitem to jakiś totalny obłęd, któremu niestety poddają się nawet poważne media.</p>
<p><span id="more-68"></span></p>
<p>Dlaczego u diabła tak uparcie trzymamy się tego nieszczęsnego referendum, które (z dzisiejszej perspektywy) dla rynków nie miało praktycznie żadnego znaczenia? Czemu tak trudno przyznać, że wszyscy się pomyliliśmy, że referendum nie było żadnym armagedonem, a rynki dawno wróciły już do równowagi sprzed głosowania? Po co uparcie trzymać się przepowiedni, która zwyczajnie się nie sprawdziła?</p>
<h4 id="wróżkommówimystanowczeizdecydowane:“raczejnie”">Wróżkom mówimy stanowcze i zdecydowane: “Raczej nie”</h4>
<p>Jeszcze przed samym referendum, na etapie przewidywania przyszłości i wróżenia ze szklanej kuli, dopadł mnie lekki sceptycyzm. Po prostu trudno mi było uwierzyć, że ewentualny Brexit aż tak bardzo wpłynie na rynki finansowe. Bo właściwie dlaczego miałby to zrobić?</p>
<p>Brytyjczycy, nawet jeśli wyjdą z Unii, to mimo tego raczej nie podążą drogą Korei Północnej i nie zamkną się na cały świat, zrywając z nim wszystkie stosunki dyplomatyczne i handlowe. Bardziej prawdopodobne jest natomiast, że wypracowana zostanie jakaś forma umowy, która pozwoli utrzymać relacje gospodarcze na podobnych, jeśli nie na takich samych warunkach jak dotychczas. Z tego punktu widzenia właściwie nic się nie zmieni. Czy bycie poza Unią samo w sobie przeszkodziło Szwajcarii czy Norwegii w rozwoju gospodarczym?</p>
<h4 id="stracą“goldmany”izwyklibrytyjczycy">Stracą “goldmany” i zwykli Brytyjczycy</h4>
<p>Jedyny realny wpływ Brexit może mieć na międzynarodowe firmy, które uwiły sobie gniazdka w Londynie i z tych siedzib świadczyły do tej pory usługi innym klientom z całej Unii Europejskiej. W najgorszym wypadku firmy te po prostu <a href="https://www.tradingforaliving.pl/keep-calm-and-move-berlin/">wyniosą się do Frankfurtu, Paryża czy nawet Warszawy</a>. Stracą na tym jedynie sami Brytyjczycy. Chociaż i to nie do końca, bo w zamian miłośnicy fish&amp;chips dostaną tańsze kredyty i łatwiejszy dostęp do kapitału, dzięki obniżeniu stóp procentowych. To poskutkuje z kolei większymi plazmami w mieszkaniach, na których w BBC News będzie można oglądać rajd londyńskiej giełdy w kierunku północnym. Index FTSE 100 już dzisiaj zresztą, miesiąc po referendum, jest o wiele wyżej niż był tuż przed “katastrofą”(!)</p>
<p>Mimo tego jednak, w dalszym ciągu na każdym kroku, zarówno w prasie zagranicznej jak i krajowej, jako powód takiego czy innego zachowania takiego czy innego instrumentu finansowego, słyszę jedno wyjaśnienie: Brexit. Co ciekawe, z uparciem osła wytłumaczenie to jak mantrę powtarzają przede wszystkim ci, którzy najgłośniej krzyczeli o grożącej katastrofie (a nawet recesji!) na rynkach finansowych po niekorzystnym wyniku referendum.</p>
<h4 id="nieumiejętnośćprzyznaniasiędobłęduprowadzidobankructwa">Nieumiejętność przyznania się do błędu prowadzi do bankructwa</h4>
<p>Zamiast powiedzieć proste: “Okazało się, że nie miałem racji” i zająć się konstruowaniem kolejnej przepowiedni, to pseudo-eksperci finansowi wydłużają tylko perspektywę swojego proroctwa mówiąc: “Dzisiaj rzeczywiście rynek wymazał efekt Brexitu, ale katastrofa, o której mówiłem miesiąc temu, jeszcze nastąpi, tylko nieco później, pewnie w perspektywie dwóch lat”. To jakaś paranoja.</p>
<p>Dopóki bajdurzą o tym gadające głowy w telewizji, to nie dzieje się jeszcze nic strasznego. Problemy zaczynają się w momencie, kiedy ktoś akurat włączy ten feralny kanał. Wiele osób przed referendum niestety włączyło, co w efekcie poskutkowało poddaniem się zbiorowej paranoi i panicznym wyprzedaniem wszystkich posiadanych akcji.</p>
<p>Pół biedy, jeśli ktoś zachowawczo pozbył się ryzykownych aktywów jeszcze przed samym referendum, sprzedając na górce. To akurat było całkiem rozsądne posunięcie, minimalizujące wpływ nadchodzącej zmienności na wahania wartości posiadanych aktywów. Pomysł nawet roztropny, zwłaszcza dla ludzi o słabym sercu.</p>
<h4 id="niemaszszanswstarciuzhfthighfrequencytrading">Nie masz szans w starciu z HFT (High Frequency Trading)</h4>
<p>Niestety, większość jednak wyprzedała wszystkie swoje aktywa dopiero kilka chwil po oficjalnych wynikach referendum, kiedy było już pewne, że przepowiednia “katastrofy” właśnie się ziściła, i kiedy giełda zdążyła w międzyczasie spaść na samo dno. Ja wiem, że bardzo trudno jest przewidzieć, gdzie znajduje się dołek po którym nastąpi odbicie, ale na szczęście tu w ogóle nie ma potrzeby niczego przewidywać!</p>
<p>Wystarczy z góry założyć, że w momencie, w którym postanawiamy uciekać z rynku po negatywnych danych, to i tak jest już na to za późno, bo ubiegły nas komputery. Miliony dolarów wydawane są na potężne maszyny, światłowodowe łącza internetowe i rosyjskie algorytmy, których głównym zadaniem jest być szybszym od nas. Jak się przed tym bronić? Można działać z wyprzedzeniem lub myśleć długoterminowo, ale to już temat na zupełnie inny wpis.</p>
<p>Tymczasem, w dniu po referendum, jak zwykle okazało się, że panika w tłumie jest zabójcza, a najbardziej lukratywną strategią w takich sytuacjach niezmiennie okazuje się powiedzenie: kupuj, kiedy leje się krew. (Proszę zwrócić uwagę, że w powiedzeniu tym nie ma nic o sprzedawaniu).</p>
<p>I tym optymistycznym akcentem kończąc, z okazji zbliżającego się weekendu, chciałbym życzyć wszystkim umiejętności zachowania zimnej krwi, zdolności krytycznego myślenia i wypracowania silnej woli, która pozwoli przeciwstawić się panikującemu tłumowi i jego stadnym zachowaniom.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/brexit-gorszy-katastrofy-smolenskiej/">Brexit gorszy od katastrofy smoleńskiej</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/brexit-gorszy-katastrofy-smolenskiej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
