O tym mówi Wall Street

13 01.20

Umowa handlowa już w środę

Stany Zjednoczone i Chiny przygotowują się do podpisania pierwszej fazy porozumienia handlowego kończącego dwuletnią wojnę na cła i taryfy. Umowa jest na rękę obu krajom – Donald Trump liczy, że dzięki temu zyska popularność w kraju przed jesiennymi wyborami prezydenckimi, a Chiny za wszelką cenę starają się podtrzymać wzrost gospodarczy powyżej 6% rocznie. 

Do tej pory wojna handlowa więcej szkód przyniosła chińskim producentom, których towary – z uwagi na wprowadzone przez USA taryfy – nagle stały się droższe o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt procent, co wpłynęło na niższą sprzedaż i niższe zyski. W USA na całym zamieszaniu najbardziej ucierpieli z kolei farmerzy, gdyż w ramach odwetu Chiny ograniczyły skup amerykańskich towarów rolnych. 

Podpisanie porozumienia daje obu stronom chwilę oddechu, ale nie kończy negocjacyjnej sagi. Środowe spotkanie otwiera dopiero drogę do dalszych pertraktacji, których celem będzie zawarcie szerszego porozumienia handlowego. Strona amerykańska liczy na to, że uda się to jeszcze przed amerykańskimi wyborami. Eksperci twierdzą jednak, że jest to mało prawdopodobne, a co za tym idzie, że w tym temacie czeka nas jeszcze wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. 


Rozpoczyna się sezon publikacji wyników

Pod koniec tygodnia sektor finansowy rozpoczyna coroczny sezon publikacji wyników finansowych za miniony rok. Tym razem na pierwszy ogień idą:

  • Wtorek: JPMorgan Chase & Citigroup (przed otwarciem rynku)
  • Środa: Bank of America & Goldman Sachs (przed otwarciem rynku)

Analitycy spodziewają się gorszych wyników niż w 2018 roku, ale nie to będzie najważniejsze. Inwestorzy prawdopodobnie większą wagę niż do historii przywiążą do prognoz na 2020 rok. Jeśli te okażą się pozytywne, będzie to świadczyło o tym, że wzrost cen akcji sektora finansowego o 25% z zeszłego roku był uzasadniony. W przeciwnym wypadku branżę może spotkać solidna przecena. 


Na co jeszcze czeka Wall Street?

Poza rozpoczynającym się właśnie sezonem wyników, który z punktu widzenia inwestora giełdowego zawsze jest najważniejszym wydarzeniem w całym roku, w najbliższych dniach pojawi się także seria danych ekonomicznych, która może sporo namieszać na rynkach.

W poniedziałek ministerstwo skarbu opublikuje dane na temat wydatków rządowych w grudniu 2019 roku i odpowiadającej (czy na pewno?) mu liczbie zebranych podatków. To pozwoli ocenić w jakim tempie powiększa się deficyt państwa. Po październiku i listopadzie był to wzrost zadłużenia o 12% względem poprzedniego roku. 

Wtorek przyniesie dane odnośnie inflacji. Ekonomiści szacują, że amerykańskie CPI wzrosło o 0.3% w grudniu i o 2.3% w ciągu całego roku. Odczyt wyższy niż spodziewany będzie negatywną informacją dla cen obligacji rządowych, a niższy powinien pozytywnie wpłynąć na popyt. 

Czwartek to termin publikacji danych odnośnie grudniowej sprzedaży detalicznej. Eksperci spodziewają się wzrostu o skromne 0.3-0.6%. Te informacje mają znaczenie zwłaszcza dla akcji spółek zajmujących się sprzedażą odzieży, artykułów codziennego użytku czy dla firm prowadzących sieci restauracyjne.

Tydzień zakończy piątkowa publikacja odczytu chińskiego wzrostu PKB. Szacunki ekonomistów mówią o wzroście 6.1% w grudniu, co oznaczałoby wzrost PKB w całym 2019 roku o 6.2%. Gdyby wynik okazał się lepszy, będzie to kolejny (po umowie handlowej) katalizator i argument dla inwestorów przekonujący do alokowania części portfela inwestycyjnego w akcje chińskich spółek. 

  • Transakcje dnia
  • Filmy edukacyjne
  • Instruktaże Wideo