O tym mówi Wall Street

14 02.20

Rajd tymczasowo wstrzymany

W czwartek spadały niemal wszystkie indeksy akcyjne, z których kapitał płynął do aktywów bezpiecznych, podnosząc lekko cenę złota i obligacji. Nie było w tym nic dziwnego z uwagi na to, że w ciągu jednego dnia liczba zgonów wywołanych wirusem wzrosła o ponad dwieście osób, a liczba zakażeń o ponad czternaście tysięcy.

Nagły wzrost statystyk ma jednak drugie dno. Chińczycy zmienili sposób diagnozowania choroby. Od tego momentu każda osoba, nawet z ze zwykłym zapaleniem płuc, na wszelki wypadek klasyfikowana i traktowana jest jako pacjent zarażony wirusem Covid-19.

Eksperci podkreślają zatem, że w rzeczywistości nie wzrosła liczba nowych zakażeń, ale z uwagi na skuteczniejsze testy i rozszerzenie definicji, więcej osób otrzymało nową diagnozę podnosząc tym samym statystyki zachorowań.

Mimo tego piątek na rynkach nie powinien należeć do zbyt optymistycznych. W takich napiętych i szybko zmieniających się sytuacjach inwestorzy wolą redukować swoje pozycje akcyjne przed weekendem na wypadek nieprzewidzianych wydarzeń i potencjalnego kiepskiego otwarcia rynków w poniedziałkowy ranek. 


Kto może zarobić na wirusie?

Istnieją trzy spółki, dla których rozprzestrzenianie się wirusa może oznaczać wyższą sprzedaż. To producenci leków Gilead Sciences, AbbVie i Johnson&Johnson, którzy pracują nad panaceum na Covid-19.

Najbliżej sukcesu jest Gilead, którego ponad czterystu pracowników w Pekinie i Szanghaju prowadzi testy nad skutecznością leku remdesivir w leczeniu chińskiego wirusa. Lek został opracowany kilka lat temu do walki z wirusem Ebola, ale badania na myszach pokazują, że jest równie skuteczny w unicestwianiu wirusa MERS. To z kolei daje nadzieję na to, że lek okaże się pomocny z zwalczaniu podobnego budową Covid-19.

Pełne wyniki powinny być znane dopiero w okolicach kwietnia, ale nawet jeśli lek okaże się skuteczny, to do zmonetyzowania go pozostanie jeszcze długa droga. W wyjątkowych sytuacjach zagrożenia zdrowia publicznego rząd chiński będzie miał bowiem prawo na podstawie patentu Gileada prowadzić produkcję leku na własną rękę. Twórca receptury może w takim wypadku liczyć jedynie na opłaty za korzystanie z licencji, które są o wiele niższe niż wpływy z produkcji.

Nad lekiem na chińskiego wirusa pracują też AbbVie i Johnson&Johnson, które podejrzewają, że skuteczne w zwiększaniu odporności pacjentów mogą okazać się obecnie dostępne leki przeznaczone dla chorych z wirusem HIV.


Nowy pomysł na arbitraż

Popularna ostatnio pozycja akcyjna wśród zarządzających na Wall Street to combo: SHORT LYFT/LONG UBER, co oznacza jednocześnie granie na spadki jednej i na wzrosty drugiej firmy. Obie spółki działają dokładnie w tej samej branży przewozowej i teoretycznie ich kursy powinny być ze sobą idealnie skorelowane, z tą różnicą że…

Uber opublikował niedawno pozytywne informacje, w których oznajmił, że spółka stanie się rentowna o rok wcześniej niż zakładano, czyli już w 2020 roku. Dla odmiany konkurencyjny Lyft spodziewa się, że rok 2020 będzie dla niego najcięższym rokiem, jeśli chodzi o nakład wydatków i inwestycji, a co za tym idzie – droga do wypracowania jakiegokolwiek zysku powinna rozpocząć nie wcześniej niż za dwa lata. 

Od czasu publikacji tych informacji akcje Lyfta spadły o 10%, a Ubera wzrosły 11%. Od początku tego roku akcje Ubera są na plusie 34%, a akcje Lyfta na plusie 9%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje Ubera odnotowują minus 3%, a akcje Lyfta minus 22%. Okazuje się zatem, że Wall Street miało rację, bo nowy pomysł na arbitraż daje zarobić pieniądze w każdym możliwym scenariuszu i w każdym możliwym horyzoncie czasowym. 

  • Transakcje dnia
  • Filmy edukacyjne
  • Instruktaże Wideo