<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>usa - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/usa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/usa/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Aug 2024 17:25:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>usa - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/usa/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2018 16:39:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[bitcoin]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[emering markets]]></category>
		<category><![CDATA[financial times]]></category>
		<category><![CDATA[ropa]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[trump]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2859</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pisałem niedawno o tym, w co warto zainwestować w 2018 roku na podstawie burzy mózgów przeprowadzonej przez dziennikarzy The Economist. Dzisiaj podrzucam spojrzenie na świat w 2018 roku widziany z drugiego brzegu Tamizy, czyli z siedziby ponadstuletniego znakomitego brytyjskiego dziennika The Financial Times. Od globalnej polityki, przez kondycję rynków wschodzących, po notowania ropy naftowej i przyszłość [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/">Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pisałem niedawno o tym, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-zainwestowac-w-2018-roku/">w co warto zainwestować w 2018 roku</a> na podstawie burzy mózgów przeprowadzonej przez dziennikarzy The Economist. Dzisiaj podrzucam spojrzenie na świat w 2018 roku widziany z drugiego brzegu Tamizy, czyli z siedziby ponadstuletniego znakomitego brytyjskiego dziennika The Financial Times.</strong></p>
<p><span id="more-2859"></span></p>
<p>Od globalnej polityki, przez kondycję rynków wschodzących, po notowania ropy naftowej i przyszłość Bitcoina. Dziennikarze FT odpowiadają na pytania o to, jaki będzie świat w nadchodzącym roku.</p>
<p>Efektywność prognoz stoi na dość wysokim szczeblu. Kiedy w 2016 roku dziennikarze przepowiadali wydarzenia na 2017 rok, z 19 postawionych wtedy tez sprawdziło się potem 15 z nich. To oznacza trafność rokowań na poziomie prawie 80%.</p>
<p>Oto co przyniesie przyszłość w 2018 roku według publicystów The Financial Times.</p>
<hr />
<h2>Czy Donald Trump rozpocznie wojnę handlową z Chinami?</h2>
<p>Tak. W 2018 roku amerykański prezydent spełni jedną ze swoich przedwyborczych obietnic i podejmie kroki wprowadzające w życie obiecany protekcjonizm. Na celowniku znajdą się Chiny. Nałożenie ograniczeń w handlu będzie uzasadniane kradzieżą własności intelektualnej czy chińską państwową pomocą finansową na rzecz lokalnych producentów stali oraz aluminium. Jednak to, czy wprowadzenie taryf przez USA będzie pierwszym strzałem w długiej wojnie handlowej, w dużej mierze uzależnione zostanie od reakcji Chin. Jeśli Xi Jinping w odwecie postanowi nałożyć sankcje na amerykańskie towary lub zaprowadzi USA przed trybunał Światowej Organizacji Handlu, to będzie oznaczało otwarcie nowego wrogiego rozdziału pomiędzy oboma krajami.</p>
<hr />
<h2>Czy indeks S&amp;P 500 skończy rok powyżej 2650 punktów?</h2>
<p>Tak. Istnieje wiele pozytywnych sygnałów, które potwierdzają tę przepowiednię: szybujące zyski firm, utrzymujący się wzrost gospodarczy i wprowadzone cięcia podatkowe. Problem tylko w tym, że te czynniki są już wliczone w ceny. Akcje na giełdzie rzeczywiście wyglądają na zupełnie przewartościowane z punktu widzenia historycznego, ale to jednak nie mówi absolutnie nic o krótkoterminowych ruchach na parkiecie. W tej perspektywie zawsze chodzi o dopływ gotówki, który na rynku pojawił za sprawą banków centralnych po 2009 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, bank centralny powinien ten dopływ zacząć ograniczać, to prawda, ale ograniczenie nastąpi dopiero pod koniec 2018 roku. Póki co muzyka gra.</p>
<hr />
<h2>Czy Tesla wyprodukuje 250 000 sztuk Modelu 3?</h2>
<p>Nie. Wychwalany pod niebiosa producent aut elektrycznych początkowo obiecywał, że w 2018 roku dostarczy 400 000 sztuk swojego nowego samochodu. Ostatnie cele produkcyjne zostały zredukowane do 200-300 tysięcy. Poważne problemy przy wytwarzaniu baterii oznaczają fatalny start i dalszy dewastujący wpływ na bilans firmy. Niemniej, rok 2018 będzie dla Tesli przełomowy. W nadchodzących miesiącach okaże się czy Elon Musk potrafi przekonać Wall Street do dalszego finansowania swojego marzycielskiego przedsięwzięcia.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">„Samochody elektryczne zarobią na Twoją emeryturę?”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy 10-letnie obligacje amerykańskie skończą rok z rentownością powyżej 3%?</h2>
<p>Nie. Przebąkiwania analityków Wall Street odnośnie tego, że w kolejnym roku rentowność dziesięcioletnich obligacji wzrośnie powyżej 3% są tak nieodłącznym elementem przedświątecznego okresu jak wszystkie te niezręczne imprezy firmowe. Co prawda w tym roku przepowiednie wydają się nieco bardziej prawdopodobne z uwagi na wycofywanie się FED-u z programu luzowania i na cięcia podatkowe, jednak przepotężne siły tłamszące zarówno inflację jak i rentowności obligacji mamy ciągle na miejscu. FED podniesie stopy procentowe przynajmniej trzy razy w 2018 roku, jednak dziesięciolatki nie przekroczą poziomu 3%.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz na forum w wątku:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=13">„Shortowanie obligacji USA”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy wzrost na rynkach wschodzących przekroczy 5% GDP?</h2>
<p>Tak. Jeśli amerykańska Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe w 2018 roku, co jest dość prawdopodobne, to rynki wschodzące czeka wyboista droga, która momentami będzie przypominała czasy „taper tantrum” z 2013 roku. Mimo tego, rynki wschodzące wzrosną w tym roku średnio o ponad 5% (w porównaniu do 4.7% z tego roku). Głównymi sprawcami takiego skoku będą gospodarki Rosji i Brazylii, które zaczęły po latach wychodzić z głębokiej recesji.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rynki-wschodzace-inwestycja-dlugoterminowa/">„Gdzie warto zamrozić pieniądze na kolejnych kilka lat?”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/krach-na-gieldzie-w-brazylii/">„Jak przetrwać krach na brazylijskiej giełdzie?”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/brazylijska-gielda-selektywnie/">„Selektywne podejście do spółek z giełdy w São Paulo”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy w Indiach premier Narendra Modi spróbuje kolejnych eksperymentów gospodarczych?</h2>
<p>Tak. Wyjęta z kapelusza decyzja o zakazie używania banknotów z dużymi nominałami była szokiem dla lokalnej gospodarki i wywołała spore zamieszanie na indyjskim rynku. Jednak kiedy kurz już opadł, decyzja okazała się słuszna i pomogła przełożyć się na wizerunek premiera jako osoby robiącej wszystko, aby zwalczyć korupcję. Mając na uwadze wybory w 2019 roku, premier Modi zrobi wiele, aby zdobyć dalsze uznanie wyborców i kolejne głosy. Należy się więc spodziewać następnych nietypowych działań zmierzających przede wszystkim w kierunku rozprawienia się z lokalnymi miliarderami ukrywającymi swoje majątki przed fiskusem.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tata-motors-indie/">„Hindusi zamieniają riksze na samochody – zainwestuj w Tata Motors”</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/indyjska-gospodarka-akcje-inwestycja/">„Goldman Sachs radzi zainwestować w gospodarkę Indii”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy przeciwko Donaldowi Trumpowi zostanie uruchomiona procedura impeachmentu?</h2>
<p>Tak. Demokraci w listopadowych wyborach odzyskają kontrolę nad Izbą Reprezentantów, która stanowi część amerykańskiego Kongresu. Realna kontrola na Izbą rozpocznie się dopiero w styczniu 2019 roku, ale bieżących dwanaście miesięcy zostanie wykorzystanych na to, aby przeprowadzić całą papierkową robotę, która będzie miała na celu rozpoczęcie procedury pozbycia się Trumpa z urzędu prezydenta. Jednak mało prawdopodobne jest, aby działania te spotkały się z poparciem choćby części Republikanów, a więc dopóki Demokraci nie opanują Kongresu, to impeachment zostanie uruchomiony, lecz na jego finał trzeba będzie poczekać do 2019 roku.</p>
<hr />
<h2>Czy ropa naftowa skończy rok powyżej 70 USD za baryłkę?</h2>
<p>Tak. Argumentem za tym stwierdzeniem są przede wszystkim ograniczenia wydobycia przez światowych producentów i rosnące ryzyko geopolityczne. Oba te czynniki prawdopodobnie utrzymają się w 2018 roku. Jednak to, czy ropa przekroczy poziom 70 USD za baryłkę, w dużej mierze zależało będzie od chęci Rosji do dalszego popierania krajów OPEC w ograniczeniu wydobycia. Sami członkowie kartelu także będą musieli wykazać się dużym poziomem samodyscypliny w utrzymywaniu cięć. Jest to jednak dość prawdopodobne.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-rope-naftowa/">„Boom-bust cycle, czyli jak mądrze zainwestować w ropę naftową”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy Chiny pochwalą się wzrostem GDP ponad 6.5%?</h2>
<p>Tak. Nawet jeśli będzie to jedynie wynik czysto papierowy. Rozbieżności pomiędzy rzeczywistym wzrostem, a tym raportowanym przez władze sprawiły, że powstał już cały nowy obóz ekonomistów, którzy zajmują się wyłącznie próbą odróżnienia jednego od drugiego. Nie trudno się domyślić, że oficjalne wyniki są podejrzanie stabilne tylko dzięki temu, że chiński rząd nagina dane wejściowe, aby otrzymać lekko wygładzony rezultat końcowy. Tak więc, nawet jeśli rzeczywisty wzrost w 2018 zostanie zachwiany, to oficjalne GDP niemal na pewno osiągnie zakładany poziom 6.5 GDP.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-trudnych-czasach/">„Made in China 2025 – czerwony smok rozkłada skrzydła”</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Czy rynek kontraktów terminowych na Bitcoina będzie się rozwijał?</h2>
<p>Nie. Jeden ze scenariuszy może być następujący: po niepewnym starcie, któremu towarzyszyło wiele przerw i blokad w handlu, kontrakty na Bitcoina zaczną stopniowo przyciągać coraz więcej instytucjonalnych graczy. To sprawi, że powstanie bardzo pozytywne nastawienie wśród zarządzających funduszami co do samego Bitcoina. Kiedy jednak wzrośnie zainteresowanie ze strony dużych graczy, szybko okaże się, że ogromne koszty rolowania kontraktów przy tak potężnym wolumenie są nie do zaakceptowania. Narzekanie ze strony funduszy na nieefektywność tego rynku zacznie się mniej więcej w tym samym momencie, co śledztwo i przesłuchania przed komisją senacką odnośnie manipulowania rynkiem Bitcoina. Kontrakty momentalnie runą poniżej ceny spot, a to rozpocznie totalną wyprzedaż.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat przeczytasz na forum w wątku:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=4&amp;t=84&amp;hilit=bitcoin">„Dziś pierwszy dzień kontraktów na Bitcoina”</a></li>
</ol>
<hr />
<p>Pełna treść tekstu i pozostałe przepowiednie znajdują się w artykule: <a href="https://www.ft.com/content/d18f4518-eca7-11e7-bd17-521324c81e23">„Forecasting the world in 2018”</a>, Financial Times, 29.12.2017</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-zainwestowac-w-2018-roku/">Przeczytaj także tekst na temat tego, w co warto zainwestować w 2018 roku według dziennikarzy The Economist.</a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/">Świat w 2018 roku według dziennikarzy The Financial Times. 10 wybranych prognoz na nadchodzący rok</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/2018-rok-wedlug-financial-times/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W co zainwestować 100 000 zł w 2019 roku? Krótki poradnik jak i gdzie ulokować pieniądze, żeby nie stracić</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-zainwestowac-100000-zl-2019-rok/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-zainwestowac-100000-zl-2019-rok/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Sep 2017 15:02:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[surowce]]></category>
		<category><![CDATA[towary]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[waluty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2134</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele osób pyta mnie w co zainwestować 100 000 zł, 50 000 zł czy nawet 10 000 zł, zwłaszcza w 2019 roku, gdy rynek amerykański jest mocno przewartościowany. Odpowiedź zawsze jest ta sama: to zależy. Nie ma jednej uniwersalnej recepty, która będzie odpowiednia dla wszystkich. Giełdowy sukces zależy od zbyt wielu zmiennych czynników, żeby dało [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-zainwestowac-100000-zl-2019-rok/">W co zainwestować 100 000 zł w 2019 roku? Krótki poradnik jak i gdzie ulokować pieniądze, żeby nie stracić</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiele osób pyta mnie w co zainwestować 100 000 zł, 50 000 zł czy nawet 10 000 zł, zwłaszcza w 2019 roku, gdy rynek amerykański jest mocno przewartościowany. Odpowiedź zawsze jest ta sama: to zależy. Nie ma jednej uniwersalnej recepty, która będzie odpowiednia dla wszystkich. Giełdowy sukces zależy od zbyt wielu zmiennych czynników, żeby dało się go skategoryzować i opisać za pomocą stałych tez. Mimo tego postaram się przedstawić kilka zasad i parę pomysłów, które podpowiedzą w co warto zainwestować większe pieniądze.</strong></p>
<p><span id="more-2134"></span></p>
<p>Dlaczego nie da się prosto i konkretnie odpowiedzieć na pytanie w co zainwestować 100 000 zł?</p>
<p>Wyobraźcie sobie, że prosicie znanego sportowca, żeby udzielił wam kilku rad na temat tego, jak wygrać wyścig. Dla niego to powinna być łatwizna. Tylko o jaki wyścig chodzi? Sprint na 100 metrów czy maraton na 42 kilometry? Macie 15 czy 50 lat? Dobrą czy słabą kondycję? Trenowaliście wcześniej, macie doświadczenie czy dopiero zaczynacie? Ile godzin dziennie możecie poświęcić na przygotowania? Wyścig odbędzie się w górskim terenie czy na miejskim asfalcie? W upale czy w mrozie? A może w ogóle chodzi wam o wyścig psich zaprzęgów? A jeśli tak, to pytanie czy jesteście psem czy powożącym? Huskym czy ratlerkiem?</p>
<p>To właśnie mam na myśli mówiąc, że nie da się przygotować jednej uniwersalnej odpowiedzi na to w co zainwestować pieniądze, bo w każdym z przypadków recepta na wygraną będzie zupełnie inna.</p>
<p><strong>Zanim zaczniesz czytać dalej, nie zapomnij wcześniej zapisać się na newsletter inwestycyjny:</strong><br />
<div class='_form_7'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=7&6A583EC66C202&nostyles=0&preview=0'></script></p>
<hr />
<h2>Od czego zacząć budowę portfela?</h2>
<p>Zanim na rachunek maklerski przelejemy choćby złotówkę, trzeba wcześniej odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań.</p>
<ol>
<li>Czy mogę sobie pozwolić na stratę pieniędzy, które chcę zainwestować?</li>
<li>Czy jest szansa, że będę ich potrzebował w ciągu najbliższego roku?</li>
<li>Czy mogę zamrozić ten kapitał na najbliższych 10 lat?</li>
<li>Jaki jest mój horyzont inwestycyjny? 1 rok czy 30 lat?</li>
<li>Jaki zysk/cel chcę osiągnąć &#8211; tylko pobić inflację czy uzyskać dwucyfrowy zwrot?</li>
<li>Ile czasu dziennie mogę przeznaczyć na zajmowanie się tradingiem?</li>
<li>Czy mam wystarczającą wiedzę, aby zajmować się inwestowaniem aktywnym?</li>
<li>Czy w najbliższym czasie będę miał dodatkowe środki, które będę mógł dopłacić do portfela?</li>
<li>Jak często i jak dużo transakcji planuję zawierać?</li>
<li>Kiedy zamierzam realizować zyski i zamykać pozycje?</li>
</ol>
<hr />
<h2>Przykładowe odpowiedzi i potencjalny scenariusz inwestycyjny zainwestowania 100 000 zł w 2019 roku</h2>
<p><strong>ad 1.</strong> <strong>Przyjmijmy, że jestem inwestorem, który w żadnym wypadku nie może pozwolić sobie na stratę swoich 100 000 zł.</strong> Co to oznacza? Ano to, że odpadają w takim razie wszelkie instrumenty z dźwignią i derywaty w rodzaju opcji czy lewarowanych kontraktów CFD, ponieważ są one obarczone dużym ryzykiem. Zamiast tego skupię się na instrumentach bardziej stabilnych.</p>
<p><strong>ad 2.</strong> <strong>Z dużym prawdopodobieństwem nie będę musiał wypłacać pieniędzy w ciągu najbliższych dwóch lat.</strong> To bardzo dobra wiadomość, bo dzięki temu można sobie pozwolić na inwestycje w bardziej agresywne aktywa, które w ciągu pierwszego roku mogą jeszcze przynieść stratę, ale jest spora szansa, że ostatecznie wyjdą na plus. To daje duży komfort i szerokie pole do manewru przy wyszukiwaniu okazji. W innym przypadku skupiłbym się wyłącznie na <a href="https://www.tradingforaliving.pl/obligacje-zagraniczne/">instrumentach o stałym dochodzie, takich jak obligacje</a>, które dają zysk jedynie 5-6% rocznie, ale przynajmniej ryzyko jest znikome i zlikwidować swoją pozycję można praktycznie w każdej chwili bez obawy o poniesienie znacznej straty.</p>
<p><strong>ad 3.</strong> <strong>Zakładam, że mogę zamrozić kapitał na najbliższych 10 lat.</strong> Dzięki temu mogę zainwestować w branże, które obecnie jeszcze raczkują albo w całe gospodarki, które dopiero wychodzą z recesji. W ciągu 1-2 lat osiągnięcie pokaźnego zysku jest tu dość wątpliwe, ale w perspektywie 10 lat staje się niemal murowane.</p>
<p><strong>ad 4.</strong> <strong>Przyjmijmy więc, że mój horyzont inwestycyjny wynosi właśnie 10 lat.</strong> W rzeczywistości tak naprawdę ciężko jest prognozować cokolwiek na dłużej niż trzy lata do przodu, więc ten horyzont może się zmieniać w trakcie. Będzie to zależało od osobistej sytuacji życiowej, od wydarzeń geopolitycznych na świecie i tak dalej. Dla przejrzystości ustalmy jednak, że chodzi o pełną dekadę.</p>
<p><strong>ad 5.</strong> <strong>Moim celem nie jest jedynie pobicie inflacji i przechowanie gotówki</strong> (wtedy znowu skupiłbym się na bezpiecznych obligacjach), tylko zmaksymalizowanie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/procent-skladany-kapitalizacja-odsetek/">zalet procenta składanego</a> w wieloletnim horyzoncie i wypracowanie przynajmniej 12-15% zysku rocznie bez zbędnego ryzykowania i bez spekulacji.</p>
<p><strong>ad 6.</strong> <strong>Pracuję na etacie, a więc na moje inwestycje mogę przeznaczyć maksymalnie kilka godzin tygodniowo.</strong> W takim wypadku odpadają wszelkie strategie spekulacyjne, które wymagają poświęcania conajmniej kilku godzin dziennie.</p>
<p><strong>ad 7.</strong> <strong>Mam nieco ponadprzeciętną wiedzę na temat procesów gospodarczych, ekonomii, finansów, ale nie mam wiedzy odnośnie samego inwestowania.</strong> W takim razie warto żebym skupił się na handlowaniu w skali makro, np. za pomocą ETF-ów na światowe gospodarki lub na całe sektory branżowe. To wyeliminuje potrzebę analizowania konkretnych spółek, czytania sprawozdań finansowych i tak dalej.</p>
<p><strong>ad 8.</strong> <strong>Nie chcę dokładać do portfela dodatkowych środków dopóki nie będę miał pewności, że moja strategia przynosi zyski.</strong> W takim wypadku trzeba od razu stworzyć i wypełnić już docelowy portfel, bez jego późniejszego uzupełniania o nowe pozycje. Rebalansowanie także następowało będzie tylko w ramach samego portfela. W dalszej części wyjaśnię dlaczego to takie istotne.</p>
<p><strong>ad 9.</strong> <strong>W związku z tym, że nie mam zbyt dużo czasu, to nie zamierzam zawierać więcej niż kilka transakcji na kwartał.</strong> Zatem potwierdza się, że do portfolio trafić powinny wyłącznie aktywa perspektywiczne, które swoją wartość udowodnią dopiero w długim horyzoncie inwestycyjnym.</p>
<p><strong>ad 10.</strong> <strong>Nie będę stosował żadnych sztywnych poziomów realizacji zysków.</strong> Moje pozycje będę trzymał w portfelu do momentu, w którym utrzymują się racjonalne powody do dalszych wzrostów. Sprzedaję i zamykam pozycje wyłącznie w dwóch przypadkach: kiedy uważam, że zmieniła się sytuacja fundamentalna lub kiedy dane aktywa stały się przewartościowane i ich obecna cena jest wygórowana.</p>
<p>Po takiej wstępnej wiwisekcji można przystąpić do tego, żeby mniej więcej określić jak i w co zainwestować pieniądze. Nie ma natomiast większego znaczenia czy jest to 10, 50 czy 100 tysięcy złotych, bo dla każdej z tych kwot zasady będą praktycznie takie same.</p>
<hr />
<h2>W co zainwestować 100 000 zł – konkrety</h2>
<p>Przede wszystkim trzeba zadbać o odpowiednią dywersyfikację, bo to będzie nasze jedyne zabezpieczenie przed ryzykiem. Mówiąc o dywersyfikacji mam na myśli taki dobór i podział instrumentów w portfelu, aby czynniki które wpływają na spadek jednego instrumentu, nie wpływały w tym samym czasie na spadek innego.</p>
<p>Chodzi tutaj o to, że jeśli do portfela mamy włożone aktywa z Pakistanu, USA, Chin i Chile, to jest bardzo mała szansa na to, że nagły kryzys w Ameryce Południowej (Chile) wpłynie w jakikolwiek sposób na pozostałą część naszego portfela. To dobrze.</p>
<p>Co innego, jeśli dywersyfikacja portfela jest pozorna i wygląda tak, że zapakowaliśmy do niego co prawda dziesięć różnych spółek, ale wszystkie one działają na tym samym rynku i pochodzą z tej samej giełdy, np. polskiej czy amerykańskiej. Wtedy dywersyfikacja jest mitem. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-korelacja/">Korelacja</a> pomiędzy takimi aktywami jest niemal idealna i wystarczy jeden lokalny czynnik gospodarczy lub polityczny, aby cały nasz portfel poszedł na dno.</p>
<p>W takim razie w co warto zainwestować pieniądze, aby uniknąć nadmiernej korelacji? To proste. W różne klasy aktywów z różnych gospodarek.</p>
<p>Mówiąc o różnych klasach aktywów mam na myśli akcje, towary, surowce, metale szlachetne, obligacje i waluty. Dzięki temu w sytuacji, w której światowe rynki akcyjne z jakiegoś powodu świecą na czerwono, część portfela, w której znajdują się bezpieczne aktywa (metale szlachetne, waluty, obligacje), będą równoważyły straty wywołane zjazdem akcji. Powstanie tu coś na kształt dwuosobowej huśtawki z przedszkolnego placu zabaw.</p>
<p>W przypadku posiadania większej ilości gotówki (od miliona złotych w górę) niezłym pomysłem będzie zabranie części kapitału z giełdy i zainwestowanie pieniędzy w nieruchomości, sztukę, wino, zabytkowe samochody, diamenty i inne aktywa niezwiązane z rynkami finansowymi. Ale o tym napiszę przy innej okazji.</p>
<hr />
<h2>Przykładowy skład portfela</h2>
<p>Portfel, który tu proponuję jest wyłącznie modelowy i każdy może dowolnie modyfikować jego proporcje. Chodzi mi tylko o to, aby pokazać filozofię stojącą za odpowiednim zdywersyfikowaniem jego zawartości.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2136" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1.png" alt="W co zainwestować 100 000 zł" width="750" height="655" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1.png 1046w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1-600x524.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1-300x262.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1-768x671.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/1-1024x895.png 1024w" sizes="(max-width: 750px) 100vw, 750px" /></p>
<h4>Akcje i ETF-y &#8211; 45%</h4>
<p>Zgodnie z moimi założeniami z początku tekstu raczej unikałbym pojedynczych akcji, a zamiast tego skupiał się na samych ETF-ach, w których skład wchodzą dziesiątki różnych papierów, co już na wstępie zapewnia świetną dywersyfikację.</p>
<p>Tak więc w ramach tych 45% zainwestowałbym przynajmniej w pięć niezwiązanych ze sobą gospodarek lub sektorów tak, aby każda z inwestycji stanowiła maksymalnie 5-10% wartości całego portfela.</p>
<p>Na dzisiaj proponowałbym, aby były to chociażby <a href="https://www.tradingforaliving.pl/brazylia-gielda-rewolucja/">Brazylia</a>, Korea Południowa, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-inwestowac-w-trudnych-czasach/">Chiny</a>, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-rosji/">Rosja</a>, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/zostaje-w-pakistanie/">Pakistan</a>, Indonezja, Filipiny, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/there-are-money-to-be-made-in-vietnam/">Wietnam</a> (lub cała Azja, np. pod postacią ETF-a o symbolu <a href="https://finance.yahoo.com/quote/EEMA?p=EEMA">EEMA</a>). Dobrym wyborem będą też sektor energetyczny, branża rolnicza, robotyka i automatyka, odnawialne źródła energii czy samochody elektryczne.</p>
<p>Unikałbym za to przewartościowanych Stanów Zjednoczonych czy wypalającej się Europy oraz wszelkich internetowych spółek technologicznych.</p>
<h4>Towary i surowce &#8211; 25%</h4>
<p>Postawiłbym na przyszłościowe surowce przemysłowe, takie jak <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-kobalt-2017-rok/">kobalt</a> czy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-lit/">lit</a> wykorzystywane w galopującej produkcji baterii do samochodów elektrycznych. Dobrym pomysłem jest też zaangażowanie się w surowce energetyczne i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-rope-naftowa/">zainwestowanie w ropę naftową</a> oraz w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=11">branżę producentów uranu</a>. Zarówno ropa jak i uran są obecnie w niełasce, ale to zmieni się w ciągu najbliższych 2-3 lat.</p>
<p>Jeśli chodzi o inwestowanie w towary, to dzisiaj niedowartościowany wydaje się zwłaszcza sektor rolniczy i produkty takie jak pszenica czy kawa, jednak tu trzeba bardzo mocno uważać na <a href="https://www.tradingforaliving.pl/co-to-jest-efekt-contango/">efekt contango</a>, które zjada część zysków. Zdecydowanie nie będzie to więc dobry wybór dla pasywnych inwestorów, którzy kupują aktywa na długie lata.</p>
<p>Tutaj znowu obowiązuje ta sama zasada, że żaden z instrumentów nie powinien przekroczyć 5-10% zawartości całego portfela.</p>
<p>Kwestia techniczna: poprzez inwestycję w towary i surowce rozumiem także zakup udziałów w kopalniach litu czy uranu. Korelacja kursów ich akcji bardziej związana jest z cenami samego surowca niż z kondycją rynków finansowych, a więc to, że inwestycja następuje za pomocą zakupu papierów wartościowych, a nie kontraktu na dany surowiec, nie ma tu większego znaczenia.</p>
<h4>Instrumenty bezpieczne &#8211; 30%</h4>
<p>W każdym innym czasie dla portfela długoterminowego z horyzontem dziesięcioletnim nie polecałbym zamrażania kapitału w instrumentach bezpiecznych, ale dzisiaj akurat (połowa 2017 roku) czasy mamy niepewne.</p>
<p>Rynek w USA jest totalnie przewartościowany, a gospodarka wydaje się osiągać granicę swoich możliwości. Do tego dochodzą dziwne działania Kongresu i Trumpa, które wydają się dążyć do otwartego konfliktu z Rosją, z Iranem i w końcu z Koreą Północną. O kuriozalnych pomysłach w rodzaju budowy meksykańskiego muru czy wycofaniu się USA z TTIP nawet nie wspominam. Faktem jest natomiast, że istnieje dzisiaj na świecie sporo niepewności, a ewentualny nowy konflikt zbrojny czy recesja w USA będą czynnikiem, który prawdopodobnie wywoła potężną przecenę na światowych rynkach akcyjnych. Przynajmniej w krótkim terminie.</p>
<p>I to będzie właśnie świetny moment, żeby dokupić jeszcze więcej akcji. Tylko żeby dokupić akcje po niskiej cenie, to najpierw trzeba mieć na to pieniądze. Przypominam, że zgodnie z przyjętym scenariuszem uznaliśmy, że do portfela nie będziemy dopłacali dodatkowych środków ponad te 100 000 zł, które pierwotnie zamierzamy w nim ulokować.</p>
<p>Tak więc z tego powodu część tej sumy warto było by zainwestować w instrumenty bezpieczne, które będą miały przede wszystkim charakter przechowalni gotówki przeznaczonej na późniejszy zakup innych aktywów po atrakcyjnej cenie, a przy okazji będą stanowiły swojego rodzaju przeciwwagę dla ewentualnych spadków na rynkach akcyjnych.</p>
<p>Do wyboru jest złoto, srebro, frank szwajcarski, jen, korona norweska czy obligacje rządowe w miarę stabilnych krajów (Irak i Argentyna odpadają).</p>
<p>Zasada taka sama jak wszędzie – pojedynczy instrument stanowi maksymalnie 5-10% portfela, chyba że mówimy o całych <a href="https://www.tradingforaliving.pl/obligacje-zagraniczne/">paczkach obligacji pod postacią ETF-ów</a>, które już wewnętrznie są zdywersyfikowane o kilkadziesiąt różnych krajów. Wtedy taki instrument spokojnie może stanowić nawet i 25% portfela, pod warunkiem, że nie jest kupiony na górce przy najniższej rentowności.</p>
<h3>Po co w ogóle dywersyfikować portfel do tego stopnia?</h3>
<p>Znacie powiedzenie: &#8222;Oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany na najgorsze&#8221;? No właśnie. Scenariusz wydarzeń, na który próbujemy się przygotować, jest taki: wybucha konflikt zbrojny na półwyspie koreańskim, Chiny stają po stronie Korei, Rosja staje po stronie Chin, a same Stany Zjednoczone wpadają w recesję. Co się dzieje? Nie trudno się domyślić, że 45% naszego portfela (wszystkie akcyjne rynki świata) lecą na łeb na szyję.</p>
<p>W tym samym czasie jednak wycofywany kapitał nie rozpływa się w powietrzu, tylko kieruje się do aktywów bezpiecznych w rodzaju złota, franka czy obligacji. Gdy nadchodzi konflikt, to drożeje także ropa i surowce energetyczne. Dlatego spadek 45% naszego portfela równoważony jest przez wzrost pozostałych 55%. A kiedy te wszystkie surowce i aktywa bezpieczne zyskają na wartości, to można je będzie wtedy sprzedać na górce, zrealizować zysk, a następnie – gdy kurz zacznie już opadać – za te pieniądze dokupić więcej przecenionych i poobijanych akcji.</p>
<p>Tak to wszystko w gruncie rzeczy działa. W ten sposób można zarobić naprawdę przyzwoite pieniądze nawet w trudnych czasach, gdy nad rynkami wisi widmo końca świata. Wtedy cała sztuka polega na rebalansowaniu proporcji portfela i trzymaniu się generalnej zasady, żeby podczas kryzysu znajdowała się w nim większość bezpiecznych aktywów niezwiązanych z akcjami, a w czasach prosperity wręcz odwrotnie.</p>
<p>Pytanie tylko czy dzisiaj mamy kryzys czy prosperity? Nie wiem. Moim zdaniem jest pół na pół. Dlatego i proporcje portfela, który proponuję, oddają aktualny stan zawieszenia i niepewności.</p>
<h4>Tak może wyglądać ostateczny skład portfela inwestycyjnego</h4>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2137" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/2.png" alt="W co zainwestować 100 000 zł?" width="750" height="672" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/2.png 1016w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/2-600x537.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/2-300x269.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/09/2-768x688.png 768w" sizes="(max-width: 750px) 100vw, 750px" /></p>
<hr />
<h2>Jak zainwestować 100 000 zł w sposób alternatywny</h2>
<p>Powyższe proporcje to jedna z setek różnych dostępnych konfiguracji. Każda zmiana odpowiedzi na jedno z początkowych pytań spowoduje zmianę zawartości portfela.</p>
<p>Jeśli dla kogoś maksymalnym czasem, na jaki może zamrozić pieniądze, nie jest 10 lat, a jedynie 1-2 lata, to w takim przypadku w ogóle powinien zrezygnować z jakichkolwiek aktywów opartych na akcjach i skupić się wyłącznie na tym, jak zainwestować pieniądze bezpiecznie, czyli choćby poprzez zakup obligacji.</p>
<p>Gdy ktoś natomiast zaczyna przygodę z giełdą w wieku 30 lat i inwestuje z perspektywą emerytalną, to dla odmiany w ogóle nie polecałbym wkładania do portfela żadnych instrumentów o stałym dochodzie, bo one tylko zaniżą zyski. Perspektywa 30-40 lat jest tak długa, że spokojnie całe 100 000 zł można zainwestować w dobrze zdywersyfikowane niedowartościowane (słowo klucz) akcje z różnych rynków i ostatecznie w długim terminie to da znacznie lepszy rezultat niż pakowanie się w instrumenty bezpieczne czy waluty.</p>
<p>W jeszcze innym przypadku, gdy ktoś ma sporo czasu i na inwestowanie może poświęcić nieco więcej energii oraz przynajmniej parę godzin swojego życia dziennie, to polecałbym nauczenie się tego <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">co to są opcje</a>, jak przy ich pomocy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/married-put/">zabezpieczać się przed spadkami</a> oraz <a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/">jak wykorzystywać je do spekulacji</a>. To potężne narzędzie w połączeniu z aktywnym inwestowaniem i bieżącym śledzeniem rynków potrafi przynieść naprawdę sporo pieniędzy. W takim przypadku cały portfel może nawet składać się wyłącznie z syntetycznych pozycji opcyjnych, bez udziału jakichkolwiek akcji czy ETF-ów.</p>
<p>Pomysłów na skład portfela jest tyle, ilu jest inwestorów. Zachęcam do tego, żeby wydrukować sobie tych dziesięć pytań z początku tekstu, zaopatrzyć się w notes, pióro, butelkę dobrego wina, wyjechać na weekend za miasto i na spokojnie opracować swoją własną strategię inwestycyjną razem z modelowym składem portfela o odpowiednich proporcjach.</p>
<p>A potem wrócić do domu i zacząć tę strategię realizować.</p>
<p><strong>Aktualizacja z września 2019 roku:</strong></p>
<p>Gdyby ktoś swoje 100 000 zł chciał w drugiej połowie 2019 roku zainwestować w sposób mocno pasywny, bezpieczny i konserwatywny, to polecam pomyśleć o dołączeniu do swojego portfela amerykańskich obligacji rządowych. W tym momencie złoto wzrosło już o 20% od momentu napisania pierwotnego tekstu, a zatem jego udział w portfelu może stanąć pod znakiem zapytania. Więcej informacji na temat możliwości inwestowania w obligacje w 2019 roku (i korzyści, które z tego wynikają) można znaleźć w artykule: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-zainwestowac-w-2019-roku-przed-recesja/">&#8222;W co warto zainwestować w 2019 roku, żeby schronić się przed recesją?&#8221; </a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-zainwestowac-100000-zl-2019-rok/">W co zainwestować 100 000 zł w 2019 roku? Krótki poradnik jak i gdzie ulokować pieniądze, żeby nie stracić</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/w-co-zainwestowac-100000-zl-2019-rok/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2017 12:25:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[emerging markets]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rynki wschodzące]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1771</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dokonał się&#160;powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/">Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dokonał się&nbsp;powolny proces przenoszenia ostatnich aktywów z amerykańskiego rynku w kierunku gospodarek wschodzących i krajów rozwijających się. Kropkę nad i postawiłem w połowie czerwca 2017 roku likwidując ostatnie pozycje oparte na wzroście made in USA. Nie uważam żeby giełdę w Stanach Zjednoczonych czekał w najbliższym czasie jakiś spektakularny krach, ale w innych zakątkach świata widzę dzisiaj znacznie większy potencjał do zarobienia przyzwoitych pieniędzy.</strong></p>
<p><span id="more-1771"></span></p>
<p>W związku z tym w czerwcu 2017 roku w moim portfelu nastają takie oto zmiany:</p>
<hr>
<h2>Wyprzedaję resztki aktywów z USA</h2>
<p>Zamknąłem czerwcowe opcje na Bank of America (+13%), lipcowe na Citibank (+94%) i lipcowe na U.S. Regional Banks ETF (-5%). W ten sposób zlikwidowałem całą swoją&nbsp;ekspozycję&nbsp;na amerykański sektor bankowy.</p>
<p>W dalszym ciągu uważam, że jest to obecnie najbardziej niedowartościowana branża w Stanach Zjednoczonych, która przez najbliższe dwa lata może dać sporo zarobić, zwłaszcza jeśli wprowadzona zostanie obniżka podatku, kolejne podwyżki stóp procentowych i deregulacje sektora, a z gospodarką nie stanie się w międzyczasie nic złego. Jednak tak jak wspomniałem – wolę ulokować swoje pieniądze w innych rejonach świata, w których istnieje większy potencjał rozwoju i korzystniejszy stosunek oczekiwanego zysku do podejmowanego ryzyka.</p>
<p>Pomimo tego, że do daty wygaśnięcia zostało jeszcze trochę&nbsp;czasu, to pozbyłem się także (-26%) wrześniowych opcji na akcje Leucadia National Corporation w obawie przed dalszym spadkiem cen ropy oraz październikowych opcji na ETF U.S. Home Construction (+30%) do czego po trosze skłoniła mnie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=18&amp;start=10">seria wykresów opublikowanych przez naczelnego niedźwiedzia tego forum. </a></p>
<p>Jedynymi amerykańskimi aktywami, które zostawiam w portfelu na długie lata, są firmy produkujące piasek potrzebny do wydobycia ropy z łupków i&#8230; Tesla Motors. Żadne z tych papierów nie są jednak skorelowane z wynikami szerokiego amerykańskiego rynku.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/">O nadchodzącym deficycie piasku więcej pisałem w tym miejscu.</a></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">A tutaj o tym dlaczego Tesla to dobra inwestycja na emeryturę.</a></p>
<hr>
<h2>Uciekam z gorących Indii</h2>
<p>Zamknąłem też skromny pakiet opcji na indyjski indeks giełdowy (+13%). Dalej widzę w tym kraju bardzo duży potencjał, ale zbliżała się data wygaśnięcia instrumentów, a ryzyko korekty na rozgrzanym rynku wzrastało z każdym dniem.</p>
<p>W tym momencie indyjska giełda jest trochę przewartościowana (P/E 19, P/B 2.9), ale gdyby pojawiła się jakaś korekta, to chętnie wskoczę tam z powrotem, tylko po nieco lepszej cenie i już może nie instrumentami terminowymi.</p>
<hr>
<h2>Zwiększam ekspozycję na sektor energetyczny</h2>
<p>Uśredniłem delikatnie cenę zakupu dokładając do portfela mały pakiet akcji kanadyjskiego wydobywcy uranu Cameco Corp. i chińskiego molocha energetycznego CGN Power Co., który jest obecnie absurdalnie tani, a który ma świetne prognozy finansowe na najbliższe lata.</p>
<p>Czekam też cierpliwie na realizację wystawionych opcji PUT na ETF URA po cenie 14 USD.</p>
<p>Myślę, że wydobywcy uranu mogą mieć problem z osiągnięciem solidnych wyników jeszcze przez 2-3 lata, dopóki nie ruszą wszystkie budowane obecnie elektrownie atomowe (jest ich kilkadziesiąt!) i dopóki zwiększone zapotrzebowanie na uran nie stanie się faktem. Dlatego traktuję te ratalne zakupy jako budowanie ekspozycji na branżę, która powinna zakwitnąć na nowo, ale dopiero w perspektywie kilku lat. Póki co spodziewam się niestety kontynuacji spadków notowań takich firm jak Cameco Corp., które w moim przypadku posłużą do dalszego uśredniania ceny zakupu.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=11">Więcej o Cameco Corp. można znaleźć w dyskusji na forum.</a></p>
<hr>
<h2>Jeszcze mocniej stawiam na Pakistan</h2>
<p>Wykorzystałem ostatnią korektę spowodowaną problemami premiera Nawaza Sharifa, które są pochodną mitycznej już afery &#8222;Panama Papers&#8221;. Mówiąc w skrócie jakiś czas temu okazało się, że rodzina pana premiera posiada za granicą nieruchomości, których posiadać raczej jednak nie powinna. Zrobił się szum, sąd najwyższy zlecił&nbsp;śledztwo, premiera wezwano przed komisję i tak dalej. Sprawa nie jest nowa, ale dopiero 15 czerwca pełną parą ruszyły przesłuchania premiera przez specjalny zespół śledczy, co zdarza się&nbsp;pierwszy raz w historii kraju. Od kilku dni na giełdzie trwa w związku z tym przecena w obawie o&#8230; no właśnie, o co?</p>
<p>Moim zdaniem nic z tego wszystkiego nie wyniknie, bo kaliber kłopotów jest tu dość mały, a sam probiznesowy premier cieszy się w kraju bardzo dużym poparciem, podobnie jak jego partia.</p>
<p>Dlatego wykorzystałem chwilowe lepsze ceny na giełdzie i niemal dwukrotnie zwiększyłem swoje zaangażowanie w Pakistanie. Moim zdaniem najbliższe lata będą dla tego kraju czymś na miarę prawdziwej rewolucji przemysłowej. A wszystko to za sprawą kilkudziesięciu miliardów dolarów, które w Pakistanie planują zainwestować Chińczycy w ramach odbudowy tzw. jedwabnego szlaku.</p>
<p>I to jest moim zdaniem kluczowy argument skłaniający do inwestycji na giełdzie w Karachi, bo ostatecznie to zawsze gospodarka wygrywa z polityką.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/zostaje-w-pakistanie/">Więcej na ten temat pisałem w jednym z ostatnich artykułów.</a></p>
<hr>
<h2>Obserwuję rynek azjatycki</h2>
<p>Bardzo mocno przyglądam się krajom i spółkom z Azji, aby ponownie zaangażować tam większy kapitał. Przydałaby się&nbsp;tylko delikatna korekta na walorach chińskich czy koreańskich.</p>
<p>Moim absolutnym faworytem jest tu chińska branża turystyczna. Posiadam już sporo opcji na firmę Tuniu Corp., które planuję niedługo wymienić na akcje. Jednak obecnie przede wszystkim wyczekuję lepszej ceny, aby nabyć potężny pakiet akcji firmy Ctrip z Szanghaju, która jest liderem branży podróżniczej.</p>
<p><strong>Jako uzasadnienie podam tylko prognozy finansowe dla spółki na najbliższe lata:</strong></p>
<p><strong>Przychody:</strong><br />
2017 r. &#8211; 27,278.04 mln USD<br />
2018 r. &#8211; 35,686.93 mln USD<br />
2019 r. &#8211; 45,347.84 mln USD</p>
<p><strong>Zysk netto:</strong><br />
2017 r. &#8211; 1,720.19 mln USD<br />
2018 r. &#8211; 4,465.59 mln USD<br />
2019 r. &#8211; 7,179.95 mln USD</p>
<p>Prawda, że oszałamiająca dynamika wzrostowa? Dodam jedynie, że przy obecnej cenie 53 USD za akcję, stosunek P/E dla 2017 roku wynosi 19,2; dla 2018 roku 7,5; a dla 2019 roku 4,8. Oznacza to, że aby za dwa lata utrzymać dzisiejszy stosunek P/E na poziomie 19, to w 2019 roku akcje musiałyby kosztować ponad 200 USD za sztukę, co oznacza wzrost ceny o 300%!</p>
<p>Gdyby ktoś był&nbsp;zainteresowany, to w Ctrip można zainwestować za pomocą ADR-ów o symbolu CTRP, które notowane są na NASDAQ.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/chinska-branza-turystyczna/">O tym dlaczego w ogóle warto postawić na chińską branżę turystyczną pisałem w tym miejscu.</a></p>
<hr>
<h2>Pozostałe aktywa na świeczniku</h2>
<p>Cały czas uważnie obserwuję to, co dzieje się w Brazylii oraz w Rosji. Gdy tylko ceny ropy przestaną spadać i rozjaśni się nieco sytuacja polityczna, zamierzam dokupić trochę akcji Petrobras i być może Gazpromu.</p>
<p>Z coraz większym zainteresowaniem przyglądam się też gospodarkom Filipin i Indonezji. Stabilne bardzo mocne tempo wzrostu PKB 5-6,5%; akceptowalne zadłużenie 30-40% PKB; niskie stopy procentowe (jak na emerging markets) 3-4,75%; bardzo małe bezrobocie 5,5-6,5% oraz przyzwoita inflacja 3-4% to są czynniki, które zdecydowanie zwracają na siebie uwagę w dzisiejszym świecie.</p>
<p>W najbliższych tygodniach postaram się dowiedzieć na temat tych gospodarek oraz ich perspektyw jak najwięcej i wtedy podejmę decyzję co z tą wiedzą zrobić. Póki co przejawiam umiarkowany optymizm; zwłaszcza, że ewentualna decyzja o wejściu na nowe rynki wpisuje się w moją strategię przenoszenia kapitału z krajów rozwiniętych w kierunku frontier i emerging markets.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/">Koniec amerykańskiego snu, czyli zmiany w moim portfelu w czerwcu 2017 roku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-czerwiec-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W 2018 roku pojawi się deficyt na rynku piasku używanego do frakcjonowania ropy naftowej wydobywanej z łupków. Jak można na tym zarobić?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 May 2017 10:35:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[łupki]]></category>
		<category><![CDATA[ropa naftowa]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1633</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli jakimś cudem ktoś nie ma jeszcze w portfelu akcji amerykańskich producentów piasku, to kultowy portal dla inwestorów The Motley Fool podrzuca kolejny argument za tym, żeby akcje te jednak mieć. Z argumentem tym trudno polemizować, bo według ekspertów z branży na rynku lada dzień wyczerpią się dalsze możliwości produkcji piasku, który jest niezbędny do [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/">W 2018 roku pojawi się deficyt na rynku piasku używanego do frakcjonowania ropy naftowej wydobywanej z łupków. Jak można na tym zarobić?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeśli jakimś cudem ktoś nie ma jeszcze w portfelu akcji amerykańskich producentów piasku, to kultowy portal dla inwestorów The Motley Fool podrzuca kolejny argument za tym, żeby akcje te jednak mieć. Z argumentem tym trudno polemizować, bo według ekspertów z branży na rynku lada dzień wyczerpią się dalsze możliwości produkcji piasku, który jest niezbędny do frakcjonowania surowca. A kiedy popyt na produkt przewyższa podaż, to ceny towaru rosną sprawiając, że w kasie jego producentów pojawia się coraz więcej pieniędzy.</strong></p>
<p><span id="more-1633"></span></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-zainwestowac-w-rope-naftowa/">Pisałem ostatnio o spektakularnym wzroście produkcji ropy z łupków</a>, który rozpoczął się kiedy ceny surowca na początku 2016 roku zaczęły odbijać. Okazuje się jednak, że jest towar, którego produkcja rośnie jeszcze szybciej. To piasek używany do frakcjonowania ropy naftowej wydobywanej przez amerykańską branżę naftową. Problem w tym, że tego piasku wkrótce zabraknie.</p>
<p>Lata posuchy w sektorze łupkowym sprowadziły kursy akcji producentów piasku na absolutne niziny. Firmy przez wiele ostatnich kwartałów przynosiły straty i były na chronicznym minusie. To się jednak zmieniło wraz z rosnącymi cenami ropy i z coraz szybciej znikającymi zapasami czarnego złota.</p>
<p>Firmy takie jak U.S. Silica Holdings (NYSE: SLCA) po pierwszym kwartale 2017 roku opublikowały wyczekiwane od dawna dodatnie wyniki finansowe. Skąd ta zmiana? Przede wszystkim stąd, że rok temu o tej samej porze w USA działało jedynie 400 odwiertów, w których używany jest piasek do frakcjonowania. Dzisiaj tych odwiertów jest 900, a ich liczba ciągle rośnie. To oznacza już teraz ponaddwukrotne zwiększenie zapotrzebowania na produkt wytwarzany przez Silica Holdings.</p>
<p>Razem ze wzrostem cen ropy popyt na piasek, który jest niezbędny do jej wydobycia, rośnie w tak dynamicznym tempie, że w 2018 roku pojawi się deficyt. Za rok zapotrzebowanie na piasek powinno przekroczyć 110 mln ton, jednak możliwości produkcyjne branży zwiększą się do tego czasu jedynie do 90 milionów ton.</p>
<p>To sprawi, że producenci piasku staną na pozycji silniejszego, który będzie w stanie dyktować właściwie dowolne ceny towaru, bo producenci ropy i tak będą musieli je zaakceptować. Nie dostaną innego wyboru. Niedobór pojawi się w całej branży, nafciarze nie zagrożą więc odejściem do konkurencji w momencie gdy ich obecny dostawca podniesie ceny, bo konkurencja nie będzie miała wolnych mocy produkcyjnych.</p>
<p>Podobna tendencja panuje zresztą w przypadku pozostałych dostawców sprzętu czy maszyn obsługujących sektor nafciarski. Wszystkie te firmy zapowiadają wzrost cen swoich usług i materiałów o 20% już w 2017 roku. Trudno się temu dziwić, ponieważ kiedy ceny ropy spadły do absurdalnie niskich poziomów, wszystkie firmy będące ogniwem tego łańcucha ograniczyły koszty do minimum, aby nie pójść z torbami. Teraz sytuacja wraca do normy.</p>
<p>Kolejna dobra wiadomość jest taka, że nafciarze doskonale zdają sobie sprawę, iż na rynku piasku pojawia się niedobór i doskonale zdają sobie sprawę, że producenci piasku będą chcieli to wykorzystać, aby podnieść ceny. Dlatego nafciarze już teraz próbują zabezpieczyć swoje przyszłe wydatki i podpisywać wieloletnie kontrakty na dostawy piasku po wyższych cenach niż obecnie, ale po niższych niż prawdopodobnie musieliby go kupić za 3-5 lat.</p>
<p>Dla firm takich jak Silica Holdings to rewelacyjne rozwiązanie, ponieważ już dzisiaj spółka ma zapewnionych odbiorców i rynek zbytu na wiele lat do przodu, w dodatku po cenach wyższych niż obecnie. To zapewnia firmie niesamowitą stabilność (finansową, kredytową), która pozwala na dokonywanie inwestycji we własną infrastrukturę zwiększając tym samym swoje możliwości produkcyjne.</p>
<p>A patrząc już z czysto pragmatycznego punktu widzenia potencjalnego inwestora, warto zwrócić uwagę na to, że ceny ropy nie muszą rosnąć w nieskończoność, aby rosły akcje producentów piasku.</p>
<p>Mam na myśli to, że inwestując w ropę za pomocą kontraktów, certyfikatów czy ETF-ów mamy ograniczone pole do zarobku. Granica wzrostu cen surowca gdzieś przecież istnieje. Czy będzie to 55 USD, 60 USD czy 65 USD za baryłkę – nie ma znaczenia. Limit racjonalnej maksymalnej ceny jest dość blisko, przez co w pewnym momencie potencjał do dalszych wzrostów zostanie wyczerpany, a więc kwota którą możemy zarobić także jest dość mocno ograniczona.</p>
<p>Zyski producentów piasku do frakcjonowania ropy nie potrzebują jednak coraz droższego surowca, aby pęcznieć. Im wystarczy, aby ropa utrzymywała się na jakimś stałym przyzwoitym poziomie, gdzieś powyżej 50 USD za baryłkę. Ceny surowca wcale nie muszą rosnąć w nieskończoność, bo producenci ropy z łupków i tak będą wydobywali na potęgę przy cenach nawet 50 USD. Dla Teksańczyków to wystarczający poziom, aby otwierać nowe odwierty i&#8230; zamawiać więcej piasku.</p>
<p>Tak więc potencjał wzrostowy kursów akcji takich firm jak Silica Holdings w ciągu następnych dwóch lat jest po prostu o wiele większy niż potencjał wzrostu kursu samego surowca. Jeśli ropa w ciągu najbliższego roku wzrośnie z 50 do 60 USD za baryłkę, to będzie dla nas oznaczało maksymalny zarobek rzędu 20%. Jednak w tym samym czasie kursy akcji firm wydobywających piasek mogą realnie wzrosnąć nawet o 100%. Warto się nad tym zastanowić.</p>
<p><em>Źródło: <a href="https://www.fool.com/investing/2017/05/22/us-silica-holdings-management-thinks-you-need-to-k.aspx">The Motley Fool</a>, 22.05.2017 </em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/">W 2018 roku pojawi się deficyt na rynku piasku używanego do frakcjonowania ropy naftowej wydobywanej z łupków. Jak można na tym zarobić?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/deficyt-na-rynku-piasku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 May 2017 15:30:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[hft]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1584</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego tajemnicze firmy o enigmatycznych nazwach (Citadel, Getco) wydają setki milionów dolarów, żeby położyć kilometry własnych światłowodów pomiędzy miastami, a potem kolejne dziesiątki milionów, żeby zbudować unikalne serwery oraz routery i umieścić je jak najbliżej budynków, w których działają amerykańskie giełdy? No cóż, za te pieniądze kupowane są milisekundy przewagi, które dają panowanie nad pozostałymi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/">Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego tajemnicze firmy o enigmatycznych nazwach (Citadel, Getco) wydają setki milionów dolarów, żeby położyć kilometry własnych światłowodów pomiędzy miastami, a potem kolejne dziesiątki milionów, żeby zbudować unikalne serwery oraz routery i umieścić je jak najbliżej budynków, w których działają amerykańskie giełdy? No cóż, za te pieniądze kupowane są milisekundy przewagi, które dają panowanie nad pozostałymi graczami na rynku, czyli nade mną i nad Wami.</strong></p>
<p>Jeśli myśleliście, że amerykańska giełda to znany z filmów chaotyczny drewniany parkiet, na którym tłumy traderów przekrzykują się trzymając przy uszach słuchawki telefonów poprzez które zawierają dziesiątki transakcji dziennie dla swoich klientów, to spóźniliście się o jakieś dziesięć lat.</p>
<p><span id="more-1584"></span></p>
<p>Mniej więcej od 2008 roku na amerykańskich giełdach (razem z dark poolami jest ich kilkadziesiąt) panuje idealna cisza. Cały &#8222;parkiet&#8221; na którym handlujemy został bowiem zamknięty w pudełku wielkości pralki, które stoi w pilnie strzeżonej piwnicy jednego z budynków na Manhattanie, w New Jersey albo w Chicago. Dzisiejsza giełda to serwer chłodzony ciekłym azotem, do którego poprzez optyczne przełączniki i cienkie jak włos światłowody podpięte są inne pralki należące do firm zajmujących się handlem wysokich częstotliwości.</p>
<p>Wyścig o urwanie każdej tysięcznej sekundy jest tak zacięty, bo ta firma, której zlecenie dotrze na giełdę o mikrosekundy szybciej niż zlecenie konkurenta, zgarnie na tym miliardy dolarów.</p>
<p>Do 2008 roku kupowanie akcji na giełdzie w USA było proste. Na platformie brokerskiej wybieraliśmy instrument, podawaliśmy liczbę akcji i klikaliśmy &#8222;kup&#8221;. Dyspozycja szła w świat. Jeśli w giełdowym arkuszu znajdowało się przeciwstawne zlecenie, to nasza transakcja była od razu realizowana. Jeśli nie było sprzedającego, to zlecenie wisiało na giełdzie do momentu, w którym pojawiła się jakaś kontroferta z taką samą ceną.</p>
<p>Tak w dalszym ciągu działają giełdy w wielu miejscach, ale nie w USA. Dzisiaj, kiedy na amerykańskim rynku klikamy przycisk &#8222;kup&#8221;, to zaczyna się dziać cała seria dziwnych rzeczy, które mało kto rozumie.</p>
<p>Przede wszystkim, zanim nasze zlecenie w ogóle zostanie zrealizowane na giełdzie, to będą wiedziały o nim firmy w rodzaju Citadel i Getco. Nic zresztą dziwnego, w końcu ich szefowie wydali setki milionów dolarów, żeby mieć łącza szybsze niż nasz broker i żeby ich serwery znajdowały się jak najbliżej budynków giełd.</p>
<p>Tak więc widząc, że nasze zlecenie leci na giełdę, firmy od handlu wysokich częstotliwości dostają do dyspozycji milisekundy przewagi, które pozwalają im wykupić akcje od obecnego sprzedającego, delikatnie podbić kurs i błyskawicznie wystawić je na sprzedaż po minimalnie wyższej cenie jeszcze zanim nasza dyspozycja kupna dotrze na giełdę. W ten sposób, kiedy nasze zlecenie trafi już na rynek, zostanie ono od razu sparowane z nowym zleceniem wystawionym przez Getco, Citadel czy jedną z dziesiątek innych firm tego typu po cenie wyższej o 0,01 USD niż jeszcze milisekundę temu poprzedni &#8222;prawdziwy&#8221; sprzedający oferował w arkuszu.</p>
<p>Przykład: widzimy w notowaniach, że ktoś chce sprzedać 100 akcji Apple po cenie 100,00 USD. Ta cena jest dla nas do zaakceptowania, więc za pośrednictwem naszego brokera wysyłamy zlecenie zakupu 100 akcji po cenie rynkowej. I w tym momencie cwani goście wykorzystują swoje milisekundy przewagi odkupując z giełdy tych 100 akcji po cenie 100,00 USD i błyskawicznie wystawiając je ponownie na sprzedaż po cenie 100,01 USD. Do tego czasu (czyli niecałą milisekundę później) nasze zlecenie zdąży już dotrzeć na giełdę i zostanie zrealizowane właśnie po 100,01 USD, chociaż wysyłając je w arkuszu widzieliśmy cenę 100,00 USD!</p>
<p>W ten sposób drugą stroną większości zawieranych na rynku transakcji stają się firmy typu Citadel czy Getco, które odpowiadają już za kilkadziesiąt procent obrotu na giełdach. W dodatku dla takich firm nie istnieje absolutnie żadne ryzyko. Stworzone przez nich algorytmy kupują akcje tylko i wyłącznie wtedy, kiedy widzą, że światłowodami płynie już od kogoś zlecenie odkupienia tych papierów po wyższej cenie niż sama firma zamierza za nie zapłacić mikrosekundy wcześniej. Witajcie w świecie HFT (High Frequency Trading).</p>
<p>Powyższy przykład jest oczywiście znacznie uproszczony, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym jak to wszystko dokładnie działa i poznać historię faceta, który postanowił się temu przeciwstawić, koniecznie przeczytajcie fantastyczną książkę Michaela Lewisa (tego od &#8222;Big Short&#8221;) o tytule: &#8222;Błyskotliwi chłopcy. Rewolta na Wall Street&#8221;.</p>
<p>Książka wyszła w 2014 roku i jest przetłumaczona na język polski. Czyta się ją w jedno długie popołudnie przez cały czas z ustami otworzonymi ze zdziwienia. Naprawdę polecam!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/">Ile na giełdzie warta jest jedna milisekunda? Jakieś 20 miliardów dolarów&#8230; rocznie!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/blyskotliwi-chlopcy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przewartościowanie amerykańskiej giełdy to jeszcze nie powód, żeby trzymać się od niej z daleka</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/przewartosciowanie-gieldy/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/przewartosciowanie-gieldy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Apr 2017 15:16:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[sp500]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1568</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dostałem wczoraj maila z pytaniem czy w czasie panowania nieprzewidywalnego Donalda Trumpa w ogóle warto otwierać konto brokerskie za granicą i zaczynać inwestowanie na rozgrzanej już do czerwoności giełdzie w USA. Zwłaszcza po tak wielu latach nieprzerwanych wzrostów, gdy wejście na amerykański rynek akurat w momencie, kiedy S&#38;P 500 jest kompletnie przewartościowany, wydaje się bardzo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/przewartosciowanie-gieldy/">Przewartościowanie amerykańskiej giełdy to jeszcze nie powód, żeby trzymać się od niej z daleka</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dostałem wczoraj maila z pytaniem czy w czasie panowania nieprzewidywalnego Donalda Trumpa w ogóle warto otwierać konto brokerskie za granicą i zaczynać inwestowanie na rozgrzanej już do czerwoności giełdzie w USA. Zwłaszcza po tak wielu latach nieprzerwanych wzrostów, gdy wejście na amerykański rynek akurat w momencie, kiedy S&amp;P 500 jest kompletnie przewartościowany, wydaje się bardzo ryzykowne, bo giełda aż prosi się o solidną korektę. No cóż, moim zdaniem warto, ale&#8230;</strong></p>
<p><span id="more-1568"></span></p>
<p>Szczerze mówiąc to jest bardzo przytomne pytanie. Tylko, że to pytanie jest zadawane już od 2013 roku, od kiedy amerykańska giełda odnotowała czteroletni potężny rajd wzrostowy i zaliczyła spektakularne odbicie po kryzysie hipotecznym. Od tamtego momentu cały czas maglowany jest temat przewartościowania rynku i wyczekiwania na korektę, która niczym Godot &#8222;w końcu musi przecież nadejść&#8221;. Tylko tak jak Godot – jakoś, kurcze, nie nadchodzi.</p>
<p>Jak myślicie, ile osób od 2013 roku w dalszym ciągu czeka na spadki, żeby trafić w ten jeden jedyny idealny moment do wejścia na amerykański rynek?</p>
<p>To oczywiście pytanie retoryczne, dlatego mimo wszystko moim zdaniem nawet dzisiaj nie ma na co czekać, bo równie dobrze rajd amerykańskich akcji może potrwać jeszcze i dwa najbliższe lata, zanim nastąpi jakaś korekta. O ile w ogóle nastąpi.</p>
<hr />
<h2>Co nam mówi szklana kula?</h2>
<p>Z drugiej strony solidny zjazd może pojawić się w ciągu kilku kolejnych tygodni/miesięcy. Wystarczy splot paru wydarzeń, których dzisiaj nie da się przewidzieć i krach gotowy. Czy tak będzie czy też nie, kto to wie? Moim zdaniem szanse są tu 50:50. Nikt nie potrafi przepowiadać przyszłości i szkoda życia, żeby się nad nią zastanawiać. Możemy sobie oczywiście w wolnych chwilach popisać na forach internetowych o tym co się komu wydaje, ale takie rozważania mają małą wagę i nie sprawią, że będziemy mieli w portfelu więcej pieniędzy. Niemniej z perspektywy czasu z pewnością okaże się, iż ktoś z nas miał stuprocentową rację.</p>
<p>A jeśli chodzi o przewartościowanie S&amp;P 500. Nie zapominajmy, że S&amp;P 500 to nie jest byt sam w sobie, tylko swojego rodzaju benchmark. S&amp;P 500 to wirtualny twór i to nie jego zachowanie determinuje ruchy kursów spółek, tylko to ruchy kursów spółek wpływają na poziom S&amp;P 500. Wydaje mi się, że wiele osób tego nie rozumie i traktuje zachowanie S&amp;P 500 równoważnie z zachowaniem całej giełdy. Albo co gorsze – uważa, że zachowanie czy kondycja S&amp;P 500 odbija się na ruchach pojedynczych spółek i przekłada na ich kursy. W rzeczywistości jest zupełnie na odwrót.</p>
<p>Moim zdaniem cały czas dla inwestorów istnieje spore pole do popisu i do pobicia benchmarku. Co to bowiem oznacza, że giełda amerykańska (S&amp;P 500) jako całość jest przewartościowana, a jej wskaźnik P/E wynosi 25?</p>
<p>Nigdzie nie istnieje coś takiego jak przewartościowanie całej giełdy. P/E na poziomie 25 dla S&amp;P 500 nie oznacza, że każda z pięciuset spółek ma taki sam wskaźnik P/E 25, tylko że jedna spółka wchodząca w skład indeksu posiada P/E na poziomie 40, druga na poziomie 28, a trzecia na poziomie 7. Średnia dla indeksu rzeczywiście wychodzi wtedy 25. Tylko kto każe nam inwestować w cały indeks? Zainwestujmy w spółkę, która ma P/E na poziomie 7 i prognozy regularnego zwiększania zysków przez kolejne 2-3 lata.</p>
<hr />
<h2>Kiedy drogo to już za drogo?</h2>
<p>Druga sprawa to fakt, że jeśli nawet zgodzimy się, iż aktualnie na giełdzie jest drogo (w sensie całościowym), to jeszcze nie znaczy, że nie może być drożej.</p>
<p>Przed solidną korektą na początku lat 90-tych P/E dobiegało właśnie do poziomu 25, po czym kurs akcji runął. Jednak na szczycie bańki w 2000 roku P/E dochodziło już do 45, a na szczycie bańki w 2008 roku przekraczało 65. Można więc uznać, że mamy tendencję rosnącą i szczyty P/E, przy których następuje krach, są coraz wyższe. W takim przypadku z obecnych poziomów P/E 25 mamy jeszcze długą drogę do kolejnego wierzchołka.</p>
<p>Aczkolwiek z jeszcze innej strony patrząc, nie zapominajmy, że na poziom tego wskaźnika składa się nie jeden, ale dwa elementy, czyli cena akcji i zysk firmy. Żeby wskaźnik zleciał w bardziej przyzwoite rejony musi więc nastąpić jedna z dwóch rzeczy: spaść kurs akcji albo wzrosnąć zysk firmy.</p>
<p>W sytuacji, w której zyski firm zaczynają wzrastać, aktualny wysoki wskaźnik P/E już nie wydaje się taki straszny, bo na horyzoncie pojawia się perspektywa jego obniżenia bez konieczności redukowania kursu akcji. Analizując zatem wskaźniki danej firmy nie sprawdzajmy jej dzisiejszego EPS, tylko prognozowane EPS na rok i na dwa lata do przodu, żeby ocenić czy dzisiejsza cena jest wysoka czy też niska z perspektywy przyszłych, a nie teraźniejszych zarobków.</p>
<hr />
<h2>Tańczmy dopóki gra muzyka</h2>
<p>W czasach kiedy rynek jako taki wydaje się przewartościowany, bardziej niż kiedykolwiek potrzebne jest selektywne podejście do wyboru spółek i aktywne zarządzanie portfelem. Wchodząc dzisiaj na giełdę nie sprawdzi się strategia &#8222;kup i trzymaj&#8221;. Jeśli ktoś jest na tyle odważny, aby tańczyć w tym momencie na parkiecie w USA, to tym bardziej powinien skupić się na wyborze spółek, które po pierwsze nie są przewartościowane, a po drugie mają realne perspektywy zwiększania przychodów przez najbliższe lata. Wbrew pozorom takie spółki i takie branże ciągle na giełdzie istnieją.</p>
<p>Tak więc moment, żeby wejść teraz na giełdę jest dobry jak każdy inny, który pojawiał się w ciągu ostatnich lat. Trzeba tylko mieć świadomość, że dzisiaj inwestowanie w USA jest o wiele trudniejsze, bo wymaga większego zaangażowania czasowego i zdecydowanego zacieśnienia kryteriów wyboru spółek do portfela, a potem bieżącego monitorowania sytuacji ekonomicznej i politycznej oraz odpowiedniego reagowania na to, co się dzieje na świecie. To z kolei oznacza konieczność dokonywania częstszych roszad w portfelu i szybszego realizowania zysków niż byliśmy przyzwyczajeni do tej pory.</p>
<p>Nie mówię, że pobicie przewartościowanego benchmarku jest łatwe, ale mówię, że przy zdroworozsądkowym podejściu wcale nie jest niemożliwe.</p>
<p>A więc tańczmy dopóki gra muzyka.</p>
<p><em>PS. Pomijam tu fakt (o którym może nie wszyscy wiedzą), że konto u amerykańskiego brokera i giełda w USA oferują dostęp nie tyko do rynku amerykańskiego, ale także dają możliwość kupienia prawie dwóch tysięcy ETF-ów z ekspozycją na gospodarki takie jak: Rosja, Brazylia, Pakistan, Chile, Nigeria, Wietnam, Korea, Chiny, Filipiny, Indie i tym podobne. Na którymś z tych rynków zawsze trwa akurat hossa.</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/przewartosciowanie-gieldy/">Przewartościowanie amerykańskiej giełdy to jeszcze nie powód, żeby trzymać się od niej z daleka</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/przewartosciowanie-gieldy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zmiany w moim portfelu &#8211; stan na kwiecień 2017</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-w-portfelu-kwiecien-2017/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-w-portfelu-kwiecien-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 16:28:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[portfel]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1504</guid>

					<description><![CDATA[<p>Poniżej przedstawiam króciutkie podsumowanie zmian w moim głównym portfelu, które dokonane zostały pod koniec marca i na samym początku kwietnia 2017 roku. Podstawową ideą było przeniesienie części środków z akcji i z ETF-ów do portfela opcyjnego i generalna próba rebalansowania portfolio, aby próbować wycisnąć jak największe zyski z krótko- i średnioterminowych ruchów aktywów oraz starać się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-w-portfelu-kwiecien-2017/">Zmiany w moim portfelu &#8211; stan na kwiecień 2017</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Poniżej przedstawiam króciutkie podsumowanie zmian w moim głównym portfelu, które dokonane zostały pod koniec marca i na samym początku kwietnia 2017 roku. Podstawową ideą było przeniesienie części środków z akcji i z ETF-ów do portfela opcyjnego i generalna próba rebalansowania portfolio, aby próbować wycisnąć jak największe zyski z krótko- i średnioterminowych ruchów aktywów oraz starać się zarządzać swoim portfelem w bardziej aktywny sposób. </strong></p>
<p><span id="more-1504"></span></p>
<hr />
<h2>Azja daleka</h2>
<p>Przede wszystkim pozbyłem się całej ekspozycji na Singapur (zysk +13%), Koreę Południową (+10%) i Chiny (+4%). W dalszym ciągu stawiam na te kraje, ale chwilowo wycofałem się z rynku w obawie przed korektą po dość spektakularnych wzrostach z ostatnich tygodni. Jak tylko kursy nieco spadną i oscylatory wskażą wyprzedanie, wejdę tam ponownie.</p>
<hr />
<h2>Azja bliższa</h2>
<p>Delikatnie zmniejszyłem zaangażowanie w Bangladeszu (zysk +22%) i zwiększyłem w Pakistanie (+8%), żeby wyrównać proporcje. Nie mogę też patrzeć na to jak ucieka mi indyjski rajd, więc dokupiłem bardzo skromną porcję opcji na ETF INDA. Więcej mam nadzieję dokupić po wynikach za pierwszy kwartał, które mają okazać się dość przeciętne. Liczę, że wywoła to drobną korektę na rozgrzanym do czerwoności indyjskim rynku.</p>
<hr />
<h2>Rosja i Brazylia</h2>
<p>Obkupiłem się w opcje na rosyjski i brazylijski indeks giełdowy (ETF-y: RSX i EWZ). Jeśli kursy akcji spadną, dokupię więcej, bo uważam że oba te kraje w latach 2017-2018 dadzą zarobić na giełdzie całkiem sporo. Malejąca inflacja, spadające stopy i rosnące GDP to jest coś na co warto postawić.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=17">https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=17</a></p>
<hr />
<h2>Polska</h2>
<p>Po raz kolejny zmniejszyłem delikatnie zaangażowanie w ETF na WIG20 (zysk +28%) i pozbyłem się akcji Dom Development (+22%). Do krajowego podwórka na razie nic więcej nie dokładam, chyba że pojawi się jakiś zjazd WIG20 w okolice 2000 pkt.</p>
<hr />
<h2>Amerykańska branża wydobywcza</h2>
<p>Po spadkach cen ropy naftowej dość mocno postawiłem na branżę łupkową w USA i na same notowania surowca. Mam sporo certyfikatów na Brent, opcji na ETF-a XES i USO oraz bull call spready na dwie amerykańskie firmy związane z dostarczaniem piasku używanego w gigantycznych ilościach, m.in. do wydobywania ropy z łupków. Te firmy to Silica Holdings (NYSE: SLCA) i Hi-Crush Partners (NYSE: HCLP). Myślę, że to dobry pomysł, bo ich zyski zależą nie tylko od kursu surowca, ale także, np. od planowanych zwiększonych wydatków na infrastrukturę.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=6">https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=6</a></p>
<hr />
<h2>Amerykański sektor bankowy</h2>
<p>Po spadkach wywołanych fiaskiem zniesienia Obamacare dokupiłem opcje na Citibank i Bank of America jako zagranie pod lekkie odbicie (perspektywa bardzo krótkoterminowa). Póki co +15%.</p>
<hr />
<h2>Energia</h2>
<p>Zainwestowałem w kanadyjską kopalnię uranu Cameco Corporation (NYSE: CCJ) oraz w rosyjskiego giganta Gazprom (OTC: OGZPY). Planuję jeszcze nabyć akcje chińskiego molocha CGN Power Group (HK: 1816) i potem regularnie dokupować wszystkie papiery uśredniając ceny w dół, jeśli kursy zaczną spadać. To jest zakład na 2-3 lata do przodu.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=11">https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=11</a></p>
<hr />
<h2>Turystyka</h2>
<p>Kupiłem parę opcji na akcje chińskiego biura podróży Tuniu Corporation (NASDAQ: TOUR) jako najbardziej niedowartościowanego przedstawiciela branży, która rozwija się w jakimś zabójczym tempie. Ciągle szukam jeszcze jakiejś innej firmy z tego sektora, która nadaje się do inwestycji.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/chinska-branza-turystyczna/">https://www.tradingforaliving.pl/chinska-branza-turystyczna/</a></p>
<hr />
<h2>Tarcica</h2>
<p>Zainwestowałem kupując opcje na akcje kanadyjskiego producenta tarcicy, który sporą część drewnianych wyrobów sprzedaje w Stanach Zjednoczonych, gdzie zapotrzebowanie na budowę domów w 2017 roku powinno nieco przyspieszyć i posłać ceny tarcicy do góry.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/">https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/</a></p>
<hr />
<h2>Tesla</h2>
<p>Po korekcie z początku marca i spadkach w okolice 250 USD za akcję, dokupiłem parę papierów Tesli. Jak się później okazało timing wyszedł mi całkiem nieźle, bo dzisiaj akcje kosztują 300 USD.</p>
<p>Tutaj pisałem więcej na ten temat: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/">https://www.tradingforaliving.pl/tesla-akcje-inwestycja-stulecia/</a></p>
<hr />
<h2>GW Pharmaceuticals</h2>
<p>W marcu kupiłem też skromną pulę papierów firmy farmaceutycznej GW Pharmaceuticals (NASDAQ: GWPH), która czeka na zatwierdzenie swojego nowego leku opartego na konopiach indyjskich. Akcje są absurdalnie przewartościowane, ale mam wrażenie, że jak lek zostanie zatwierdzony, to te papiery będą przewartościowane jeszcze bardziej. Zagranie jest czystą spekulacją bardzo małym kapitałem. Może na dniach napiszę o tym więcej na blogu.</p>
<hr />
<h2>Momentum trading</h2>
<p>Pod koniec marca i na początku kwietnia kupiłem trochę opcji na akcje firm, które wynikami za Q1 powinny pobić oczekiwania większości analityków albo takich, których kurs wykazuje teraz potężny impet wzrostowy. To znowu czysta spekulacja i element nowej strategii, którą testuję. Wszystko to jednak odbyło się za małe pieniądze (całość nie przekracza 10k), więc nie należy się tym za bardzo sugerować. Podaję tylko symbole jako ciekawostkę: AA, ITB, STX, CENX, SGMS, MIK, LUK, IAT, BGFV, SORL, TECD, BGCP. W momencie, w którym to czytacie, jednej trzeciej tych opcji pewnie już w portfelu nawet nie mam.</p>
<p>W kwietniu postaram się skupić na europejskim podwórku i spróbować zarobić na zmienności tutejszych banków, która przed francuskimi wyborami powinna być dość mocno podwyższona.</p>
<p>Cały czas z tyłu głowy mam też Indonezję, Filipiny i Tajlandię, tylko brakuje mi czasu, żeby bliżej się im przyjrzeć. No i jak już wspomniałem, czekam na lepszy moment, żeby wrócić na rynek chiński, koreański oraz singapurski, bo w tamtym rejonie widzę przyszłość świata.</p>
<hr />
<p><strong>A tak w tym momencie, czyli na początku kwietnia, wygląda mój portfel:</strong></p>
<p><em>(wszystkie opcje CALL są opcjami kupionymi, a wszystkie PUT-y wystawionymi)</em></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1509" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/portfel-psd.png" alt="" width="900" height="532" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/portfel-psd.png 900w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/portfel-psd-600x355.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/portfel-psd-300x177.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/portfel-psd-768x454.png 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-w-portfelu-kwiecien-2017/">Zmiany w moim portfelu &#8211; stan na kwiecień 2017</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/zmiany-w-portfelu-kwiecien-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mini wojna handlowa pomiędzy USA i Kanadą pośle ceny tarcicy do góry?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2017 16:11:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[kanada]]></category>
		<category><![CDATA[tarcica]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1485</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ciekawy pomysł na inwestycję podrzucił w sobotę amerykański tygodnik finansowy Barron&#8217;s. Według gazety niemal pewne jest, że pod koniec kwietnia Amerykanie nałożą taryfy handlowe lub inne ograniczenia na drewno importowane z Kanady, w efekcie czego ceny towaru pójdą w górę. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie na tarcicę w USA cały czas rośnie. Problem pojawił się w momencie kiedy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/">Mini wojna handlowa pomiędzy USA i Kanadą pośle ceny tarcicy do góry?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ciekawy pomysł na inwestycję podrzucił w sobotę amerykański tygodnik finansowy Barron&#8217;s. Według gazety niemal pewne jest, że pod koniec kwietnia Amerykanie nałożą taryfy handlowe lub inne ograniczenia na drewno importowane z Kanady, w efekcie czego ceny towaru pójdą w górę. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie na tarcicę w USA cały czas rośnie.</strong></p>
<p>Problem pojawił się w momencie kiedy kanadyjskie władze znacznie obniżyły opłatę, którą tamtejsi drwale muszą uiszczać za każde wycięte drzewo na terenie Kanady. W porównaniu do daniny płaconej przez amerykańskich kolegów jest to kwota o wiele niższa. W efekcie tego zabiegu produkt dostarczany przez kanadyjskie firmy jest dużo tańszy niż odpowiednik wycinany i przetwarzany w Stanach.</p>
<p><span id="more-1485"></span></p>
<p>Amerykańskie lobby jednak nie próżnowało i prawdopodobnie dopięło swego, wymuszając wprowadzenie ograniczeń na import kanadyjskiego towaru. Ograniczenie to może przybrać formę dodatkowych opłat importowych na tarcicę pochodzącą od sąsiada z północy (taka kolejna wersja border tax).</p>
<p>Nowe przepisy mają być wprowadzone pod koniec kwietnia. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, to cena towaru powinna poszybować do góry. Zwłaszcza, że cały czas rośnie zapotrzebowanie na drewno na terenie USA, które używane jest głównie przy budowie i remontach domów. Goldman Sachs wyliczył, że w 2017 roku sprzedaż nowych domów powinna wzrosnąć o 9%.</p>
<p>Zdaniem analityków amerykańska podaż nie będzie w stanie za tym popytem nadążyć, bo w Ameryce brakuje aktualnie rąk do pracy przy wycince drzew. Dlatego do tej pory niedobory zastępowane były produktem sprowadzanym z Kanady. Jednak po wprowadzeniu taryf stanie się to zwyczajnie nieopłacalne lub po prostu bardziej kosztowne.</p>
<p>Reasumując, te trzy czynniki, czyli zwiększony popyt, zmniejszona podaż i wyższe koszty produkcji, powinny posłać ceny tarcicy do góry. Widać tu jakąś logikę. Problem w tym, że to już się stało. Po pojawieniu się informacji o możliwych nadchodzących ograniczeniach cena tarcicy na CME błyskawicznie skoczyła z 330 do 380 USD.</p>
<p>Ten wzrost kursu był jak najbardziej uzasadniony, tylko czy w takim razie nie jest już za późno, żeby dopiero teraz wchodzić na rynek?</p>
<p>Otóż jest zdecydowanie za późno żeby zainwestować bezpośrednio w samą tarcicę, ale&#8230; Wcale nie jest jeszcze za późno, żeby kupić akcje przetwórców tarcicy, o których pisze Barron&#8217;s, a które ukrywają się w ETF-ie o wymownym symbolu: CUT. Podczas gdy ceny samego towaru skoczyły o 15%, akcje firm w dalszym ciągu stoją praktycznie w miejscu.</p>
<p>Minus tego pomysłu jest taki, że tylko 45% ETF-a to akcje firm amerykańskich. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby trochę pogrzebać i z tego ETF-a wybrać sobie jedną czy dwie spółki, które w dużej mierze działają na terenie USA. Takimi spółkami są, na przykład: Weyerhaeuser (symbol: WY), West Fraser (symbol: WFTBF) czy Interfor (symbol: IFSPF lub IFP.TO).</p>
<p>Moim zdaniem ciekawie wygląda ostatnia spółka, której kurs razem z notowaniami tarcicy na początku lutego wystrzelił z poziomu 14 USD do 18.75 USD, a w marcu zaliczył korektę do 16.50 USD. Wydaje mi się, że dzisiaj to może być korzystna cena, aby kupić te akcje z perspektywą średnioterminową. Zwłaszcza, że wskaźniki nie sugerują przewartościowania jak w przypadku konkurentów.</p>
<p>Jakimś zagrożeniem w dłuższym terminie może być natomiast stopniowa podwyżka stóp procentowych, a co za tym idzie droższe kredyty, co z kolei przekłada się na mniejszą liczbę kupowanych domów. Jednak na taki efekt trzeba będzie jeszcze poczekać rok czy dwa, aż stopy rzeczywiście wzrosną do wyższych poziomów.</p>
<p>Kredytobiorcy też mają oczy i uszy, czytają gazety i oglądają telewizję. Jeśli wszyscy mówią, że za dwa lat stopy znajdą się na dwa razy wyższym poziomie i kredyty pójdą do góry, to teraz jest ostatnia szansa, żeby wziąć pożyczkę pod hipotekę i wybudować nowy dom po korzystnej cenie.</p>
<p>Póki co więc zyski amerykańskich producentów tarcicy powinny rosnąć, pompowane zwiększonym lokalnym zapotrzebowaniem, na które w dodatku z pewnością wpłynie urzędowe ograniczenie konkurencji z północy.</p>
<p><em>Źródło: <a href="http://www.barrons.com/articles/lumber-prices-headed-higher-1490424181">Barron&#8217;s</a>, 25.03.2017 r.</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/">Mini wojna handlowa pomiędzy USA i Kanadą pośle ceny tarcicy do góry?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/rosna-ceny-tarcicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pomysł na spekulacyjne zagranie przed głosowaniem nad losem Obamacare</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/obamacare/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/obamacare/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Mar 2017 17:17:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[obamacare]]></category>
		<category><![CDATA[trump]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1468</guid>

					<description><![CDATA[<p>W czwartek w amerykańskim Kongresie odbędzie się głosowanie nad likwidacją programu opieki zdrowotnej wprowadzonej przez administrację Baracka Obamy. To pierwszy test, który pokaże czy Donald Trump panuje nad republikańską częścią kongresmenów. Dlaczego to głosowanie jest takie ważne? Ponieważ na oszczędnościach płynących z likwidacji Obamacare opiera się cały ekonomiczny plan Trumpa: od cięcia podatków, przez zwiększenie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/obamacare/">Pomysł na spekulacyjne zagranie przed głosowaniem nad losem Obamacare</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W czwartek w amerykańskim Kongresie odbędzie się głosowanie nad likwidacją programu opieki zdrowotnej wprowadzonej przez administrację Baracka Obamy. To pierwszy test, który pokaże czy Donald Trump panuje nad republikańską częścią kongresmenów. Dlaczego to głosowanie jest takie ważne? Ponieważ na oszczędnościach płynących z likwidacji Obamacare opiera się cały ekonomiczny plan Trumpa: od cięcia podatków, przez zwiększenie wydatków na wojsko i infrastrukturę, po budowę tego absurdalnego muru. Jeśli likwidacja Obamacare nie przejdzie w Kongresie to na gospodarczy boom, który zapowiada Trump, po prostu zabraknie pieniędzy i amerykański sen trafi szlag.</strong></p>
<p><span id="more-1468"></span></p>
<p>W dodatku jeśli przy czwartkowym głosowaniu Trump nie zdobędzie poparcia wszystkich Republikanów, to będzie oznaczało, że w rzeczywistości nie ma nad nimi żadnej kontroli. A to z kolei sprawi, że pod znakiem zapytania stanie wprowadzenie pozostałych pomysłów i reform, na których opiera się rajd amerykańskiej giełdy, który trwa w najlepsze od listopada 2017 roku.</p>
<hr />
<h2>Jak wykorzystać banki, aby na tym zarobić?</h2>
<p>W ciągu dwóch dni amerykański sektor bankowy runął o ponad 6% w obawie przed przegraniem czwartkowego głosowania. Co banki mają do Obamacare? Nic, ale spektakularny rajd z ostatnich miesięcy banki zawdzięczają świetlanej wizji, która polegała na zmniejszeniu podatków, zniesieniu nadmiernych regulacji i tak dalej.</p>
<p>Banki po prostu uwierzyły Trumpowi, że będzie w stanie zrealizować obietnice, którymi sypał z rękawa podczas kampanii wyborczej. Jeśli natomiast już w czwartek okaże się, że Trump nie potrafi nawet przeforsować przez Kongres likwidacji Obamacare, to jego zdolność do spełniania pozostałych obietnic będzie, delikatnie mówiąc, wątpliwa.</p>
<p>No i przy braku oszczędności płynących z likwidacji Obamacare można też prawdopodobnie zapomnieć o obniżeniu podatków, bo budżet tego po prostu nie udźwignie. A to już z kolei przełoży się bezpośrednio na banki, które rosły głównie na obrazie przyszłości, w której corporate tax wynosi 20, a nie 35%.</p>
<hr />
<h2>Przejdźmy zatem do meritum</h2>
<p>Moim zdaniem solidny spadek notowań sektora finansowego z ostatnich dwóch dni sprawił, że w cenach banków już w tym momencie zdyskontowany został scenariusz, w którym Trump przegrywa czwartkowe głosowanie nad likwidacją Obamacare. I na tym założeniu opiera się clou programu, który tu proponuję.</p>
<p>W związku z tym, jeśli tak się rzeczywiście stanie, jeśli Trump przerżnie przed Kongresem, to banki nie powinny już dalej spadać, bo spore obsunięcie mają właśnie za sobą. W momencie kiedy negatywna wiadomość potwierdza się publicznie, zazwyczaj jest już za późno żeby podłączyć się pod jakiś ruch, bo ta informacja została zdyskontowana w cenie dużo wcześniej. Dlatego nawet w przypadku fiaska w Kongresie, kurs może spadać jeszcze jeden czy dwa dni, co wywołane zostanie przez wszystkich spóźnialskich, lecz potem ten spadek wyhamuje. Ryzyko potężnego tąpnięcia nie jest tu takie duże, bo to tąpnięcie już nastąpiło.</p>
<p>Natomiast jeśli głosowanie pójdzie po myśli Trumpa, to sektor finansowy może z kolei odbić i to odbić bardzo mocno. Pozytywny obrót spraw będzie oznaczał, że likwidacja Obamacare przyniesie Trumpowi oszczędności, dzięki czemu realne stanie się chociażby obniżenie podatków, na czym banki skorzystają chyba najbardziej ze wszystkich.</p>
<p>Ale powodzenie głosowania pokaże także, że Trumpowi udało się przekonać do swojego pomysłu sceptycznych do tej pory Republikanów, a to z kolei oznacza, że Trump ma jednak jakąkolwiek władzę nad kongresmenami i wzrośnie szansa na to, że łatwiej będzie mu przepchnąć kolejne reformy. Rynek powinien to przyjąć z dość sporym optymizmem.</p>
<hr />
<h2>Plan gry</h2>
<p>Mój plan jest taki, że w środę pod koniec sesji lub w czwartek na jej początku<br />
dokupię trochę krótkoterminowych opcji CALL na najbardziej niedowartościowane banki (Bank of America i Citibank) i poczekam co się stanie. Moim zdaniem już w tym momencie, po tak ostrych dwudniowych spadkach, potencjalny zakres ruchu jest większy do góry niż w dół.</p>
<p>Zagranie przy użyciu krótkoterminowych opcji pozwoli natomiast ograniczyć potencjalną stratę do skromnego poziomu, ale przy jednoczesnym zachowaniu sporej dźwigni, która zadziała z całą mocą w przypadku, gdyby ustawa jednak przeszła i sektor bankowy wystrzelił do góry. Proponuję zakup opcji, które są już <em>in-the-money</em>, wtedy dźwignia jest największa, a co za tym idzie – wystarczy mały ruch akcji, żeby przełożyć go na duży wzrost wartości opcji.</p>
<p>Jeśli ktoś natomiast nie wierzy w siłę perswazji Donalda Trumpa, to przed samym głosowaniem warto postawić nie na wzrosty czy na spadki, ale wyłącznie na zmienność kursu akcji banków czy spółek związanych z opieką zdrowotną, które po głosowaniu powinny szaleć najbardziej. O tym jak to zrobić pisałem w tekście poświęconym <a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">strategiom typu straddle i strangle</a>. Zysk z takiego zagrania będzie o wiele mniejszy, ale jednocześnie o niebo bardziej prawdopodobny do osiągnięcia.</p>
<p>Szczerze mówiąc, ja pewnie zrobię jedno i drugie.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/obamacare/">Pomysł na spekulacyjne zagranie przed głosowaniem nad losem Obamacare</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/obamacare/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>19</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wartość indeksu S&#038;P 500 podwoi się w ciągu następnych pięciu lat – przekonuje firma badawcza Zacks</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/sp500-zacks/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/sp500-zacks/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Mar 2017 18:05:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[fed]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[sp500]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1385</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy jedni zastanawiają się czy to już czas, żeby zagrać na spadki S&#38;P 500, inni prognozują, że amerykański indeks w ciągu najbliższych pięciu lat zdąży jeszcze podwoić swoją wartość. Dzięki temu będziemy mieli do czynienia co najmniej z powtórką z lat 1987-2000, kiedy w najdłuższej do tej pory amerykańskiej hossie indeks urósł o zawrotne 582%. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/sp500-zacks/">Wartość indeksu S&#038;P 500 podwoi się w ciągu następnych pięciu lat – przekonuje firma badawcza Zacks</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kiedy jedni zastanawiają się czy to już czas, żeby zagrać na spadki S&amp;P 500, inni prognozują, że amerykański indeks w ciągu najbliższych pięciu lat zdąży jeszcze podwoić swoją wartość. Dzięki temu będziemy mieli do czynienia co najmniej z powtórką z lat 1987-2000, kiedy w najdłuższej do tej pory amerykańskiej hossie indeks urósł o zawrotne 582%. Od końca ostatniego kryzysu wzrost S&amp;P 500 wynosi &#8222;jedynie&#8221; 255%, a wiec pole do popisu ciągle jest jeszcze spore – uważają analitycy z Zacks.</strong></p>
<p><span id="more-1385"></span></p>
<hr />
<h2>Amerykańska giełda dopiero na półmetku wzrostów?</h2>
<p>Według Zacks jest wiele powodów, żeby tak sądzić. Przede wszystkim ostatni kryzys finansowy zmienił zasady gry. Obecnie w amerykańskiej ekonomii nie możemy już mówić o pięcioletnich cyklach boomu gospodarczego.</p>
<p>Do czasu kryzysu z lat 2007-2008 sytuacja wyglądała tak, że po każdej bessie od razu następował błyskawiczny skok GDP do 3-4% rocznie; przez co gospodarka rosła jak na drożdżach, zyski firm pęczniały, akcje szybowały i hossa rozkręcała się na dobre. Jednak z czasem rozkręcała się też inflacja, FED podnosił stopy, gospodarka zwalniała, potem wpadała w recesję, a giełda zaczynała bessę.</p>
<p>Wszystkie nadmiary wyparowywały z rynku, inflacja spadała, rynek wciskał &#8222;reset&#8221; i cykl zaczynał się od nowa.</p>
<p>Jednak po ostatnim kryzysie finansowym wszystko się zmieniło. Kiedy kurz już opadł, gospodarka wcale nie ruszyła z kopyta, lecz zaczęła rozkręcać się dość niemrawo. GDP rosło dużo wolniej niż dotychczas. Analitycy Zacks przewidywali wtedy, że cykl zostanie przez to wydłużony z 5 do 7-10 lat.</p>
<p>I rzeczywiście w 2015 i w początkach 2016 roku okazało się, że gospodarka trochę zwolniła, a rynek cofnął się z maksimów wszech czasów. Zyski firm także spadły. Korekta była więc naturalną koleją rzeczy.</p>
<p>Jednak za tą korektą nie poszła recesja, jak wielu wtedy przewidywało. Zyski firm szybko wróciły do normy i rynek odżył. Inflacja nie pojawiała się na horyzoncie, stopy zostały na niskim poziomie, a cofnięcie okazało się wyjątkowo płytkie. I w tym oto stanie dotrwaliśmy do końca roku 2016, który przyniósł&#8230; Donalda Trumpa.</p>
<hr />
<h2>Co Trump oznacza dla amerykańskiej gospodarki?</h2>
<p>Wzrosty! Przynajmniej zdaniem Zacks, które uważa, że zanim nadejdzie recesja, S&amp;P 500 przybierze na wadze jeszcze przynajmniej drugie tyle.</p>
<p>Przysłużyć ma się temu przede wszystkim spektakularne cięcie podatku dla firm z 35 do 15%. To sprawi, że danina na rzecz Wuja Sama będzie najniższa od 80 lat.</p>
<p>W dodatku administracja Trumpa obiecuje wprowadzenie zachęt dla amerykańskich korporacji, aby ściągnęły z zagranicy poukrywane majątki i reinwestowały je w kraju korzystając z dodatkowego obniżenia podatku do 10% wartości sprowadzonych sum.</p>
<p>Takie posunięcie sprawi, że Ameryka stanie się jednym z najbardziej przyjaznych biznesowi krajów. Przynajmniej temu rodzimemu biznesowi. Ale co amerykańskie firmy mogą zrobić z taką ilością gotówki? Ano mogą wykorzystać ją do tego, żeby otwierać nowe fabryki, inwestować w technologię, modernizować wyposażenie, zatrudniać więcej osób, zwiększać wolumen produkcji czy w końcu skupować z rynku własne akcje, windując przy tym ich cenę.</p>
<p>To wszystko powinno rozpędzić gospodarkę jeszcze bardziej. Jeśli Trump spełni swoje obietnice, to oczekuje się, że wzrost GDP przyspieszy do 3-4% rocznie. Dorzućmy do tego proponowane przez Trumpa wydatki na infrastrukturę w wysokości 1 biliona dolarów, zwiększenie budżetu na zbrojenia o 10% i dodatkowe fundusze płynące z ukrócenia Obamacare, a wyjdzie nam, że zarobki firm z amerykańskiej giełdy poszybują do kosmicznych poziomów.</p>
<p>To wszytko sprawi oczywiście, że inflacja oszaleje, FED nie nadąży z jej hamowaniem, na rynku znajdzie się nadmiar gotówki, przewartościowanie akcji osiągnie zawrotne poziomy i prędzej czy później Ameryka wpadnie w recesję.</p>
<p>Zanim to jednak nastąpi, poziom 4000-5000 na S&amp;P 500 powinien zostać osiągnięty w ciągu kilku następnych lat. Tak przynajmniej twierdzi firma badawcza Zacks.</p>
<p>Co o tym myślicie?</p>
<hr />
<p><em>Źródło: <a href="https://www.zacks.com/stock/news/251647/the-sampp-will-double-within-the-next-5-years">Zacks.com</a></em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/sp500-zacks/">Wartość indeksu S&#038;P 500 podwoi się w ciągu następnych pięciu lat – przekonuje firma badawcza Zacks</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/sp500-zacks/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>21</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zainwestować w marihuanę? Wartość tego rynku potroi się w ciągu najbliższych pięciu lat</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-w-marihuane/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-w-marihuane/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2017 08:21:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kanada]]></category>
		<category><![CDATA[marihuana]]></category>
		<category><![CDATA[toronto]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1096</guid>

					<description><![CDATA[<p>Legalna marihuana jest jedną z najszybciej rosnących branży na świecie, w którą można zainwestować – podaje firma analityczna Arcview Market Research w swoim najnowszym raporcie. W samych Stanach Zjednoczonych w 2016 r. wartość zielonego biznesu osiągnęła 7 miliardów dolarów, co oznacza 34% wzrost w ciągu roku. Arcview szacuje, że do 2021 r. rynek wart będzie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-w-marihuane/">Jak zainwestować w marihuanę? Wartość tego rynku potroi się w ciągu najbliższych pięciu lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>Legalna marihuana jest jedną z najszybciej rosnących branży na świecie, w którą można zainwestować – podaje firma analityczna Arcview Market Research w swoim najnowszym raporcie. W samych Stanach Zjednoczonych w 2016 r. wartość zielonego biznesu osiągnęła 7 miliardów dolarów, co oznacza 34% wzrost w ciągu roku. Arcview szacuje, że do 2021 r. rynek wart będzie prawie 22 miliardy dolarów, czyli trzy razy więcej niż dzisiaj. Czy warto więc w marihuanę zainwestować?</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Głównym czynnikiem napędzającym wzrost sektora jest postępująca legalizacja. W samym 2016 roku aż dziewięć stanów złagodziło swoje przepisy, które sprawiają, że rekreacyjne palenie trawki na ich terenie jest już legalne. Arcview zakłada, że trend ten zostanie utrzymany i z biegiem czasu kolejne stany pójdą za przykładem Kaliforni czy Newady.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeśli tak się stanie, to rynek legalnej marihuany rzeczywiście będzie miał już z górki. Handel trawką to chyba jedyna branża na świecie, w której nie trzeba specjalnie przekonywać klientów do swoich produktów. Zapotrzebowanie na towar istnieje bowiem już od dawna, tylko do tej pory było ograniczone wyłącznie do czarnego rynku.</span></p>
<p class="p3"><span id="more-1096"></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Arcview szacuje, że całkowita wartość sprzedaży marihuany w USA (także tej nielegalnej) wynosi około 53 miliardów dolarów rocznie. To ogromny tort, z którego legalna odnoga branży może ugryźć naprawdę spory kęs. To zresztą nie powinno być specjalnie trudne. Jeśli klient będzie miał do wyboru spotkać się w nocy z zakapturzonym dilerem w obskurnym podziemnym garażu lub wejść w środku dnia do nowego, przytulnego sklepiku w centrum miasta, w dodatku z miłą obsługą i z możliwością zapłacenia kartą kredytową, to chyba oczywiste co wybierze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Firma w swoim raporcie zwraca też uwagę, że postępująca legalizacja marihuany może znacznie zwiększyć zapotrzebowanie na produkty pochodne od samej trawki, takie jak koncentraty czy olejki do inhalatorów albo żywność z dodatkiem marihuany. To sprawi, że klienci na trawkę będą wydawali więcej niż do tej pory. W rezultacie zielony rynek w samych USA (legalny i nielegalny) osiągnie w 2025 roku wartość ponad 65 miliardów dolarów. To oszałamiający wzrost, w który warto zainwestować. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Zagrożeniem i czynnikiem hamującym te optymistyczne oczekiwania może być prezydentura Donalda Trumpa i przeszkody stawiane na poziomie prawa federalnego. IRS na przykład w dalszym ciągu nie pozwala legalnym zielonym biznesom na odliczanie kosztów prowadzenia działalności, co skutkuje tym, że realnie płacony podatek od handlu trawką wynosi około 70%. Media także nie ułatwiają życia ziołowym przedsiębiorcom stwarzając problemy przy promocji nowej kategorii produktów. Facebook na przykład usuwa profile sklepów sprzedających legalną marihuanę, utrudniając im dotarcie do klienta poprzez social media. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ryzyko polityczne nie wydaje się jednak zbyt duże w dłuższym terminie. Jak wynika z sondażu Gallupa, około 60% Amerykanów popiera legalizację marihuany i liczba ta rośnie od 2000 roku. Dlatego mało prawdopodobne jest, aby politycy zacięcie walczyli o odgórne utrudnianie poszczególnym stanom liberalizacji przepisów, bo 60% obywateli to jednak solidny elektorat. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1"><strong>PS.</strong> W najbliższym czasie postaram się zbadać temat i dowiedzieć w jaki sposób można (legalnie) zainwestować w ten biznes. Póki co mogę podpowiedzieć, że Kanada bodaj jako pierwsza wprowadziła na giełdę firmę zajmującą się produkcją i handlem medyczną marihuaną. Firma nazywa się Canopy Growth Corporation, a jej symbol na Toronto Stock Exchange to <a href="https://finance.yahoo.com/quote/CGC.TO/profile?p=CGC.TO"><span class="s3">CGC</span></a>. W Kanadzie zainwestować w marihuanę można natomiast przy pomocy obecnego w Polsce <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica#degiro"><span class="s3">brokera Degiro</span></a>.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1"><em>Źródła</em>: </span></p>
<p class="p3"><em><span class="s2"><a href="http://www.investopedia.com/news/legal-weed-market-triple-5-years/">Investopedia.com</a></span></em></p>
<p class="p3"><em><span class="s2"><a href="http://ArcviewMarketResearch.com">ArcviewMarketResearch.com</a></span></em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-w-marihuane/">Jak zainwestować w marihuanę? Wartość tego rynku potroi się w ciągu najbliższych pięciu lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/inwestowanie-w-marihuane/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Amerykańskie banki zaczęły korektę. To dobra okazja inwestycyjna, w której pieniądze wydają się leżeć na ziemi</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/amerykanskie-banki-korekta/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/amerykanskie-banki-korekta/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jan 2017 10:25:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[banki]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1071</guid>

					<description><![CDATA[<p>W USA trwa właśnie sezon podawania wyników za 2016 rok. Amerykański sektor bankowy w czwartym kwartale pobił oczekiwania i prognozy analityków, a mimo tego banki zaliczają korektę. Dlaczego? Znacie powiedzenie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”? Otóż to. Amerykański sektor bankowy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy odbył spektakularny rajd na północ. Odkąd Donald Trump został prezydentem, akcje [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/amerykanskie-banki-korekta/">Amerykańskie banki zaczęły korektę. To dobra okazja inwestycyjna, w której pieniądze wydają się leżeć na ziemi</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>W USA trwa właśnie sezon podawania wyników za 2016 rok. Amerykański sektor bankowy w czwartym kwartale pobił oczekiwania i prognozy analityków, a mimo tego banki zaliczają korektę. Dlaczego? </b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Znacie powiedzenie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”? Otóż to. Amerykański sektor bankowy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy odbył spektakularny rajd na północ. Odkąd Donald Trump został prezydentem, akcje takich molochów jak Citibank czy Bank of America urosły o ponad 30%. Korekta była nieunikniona. Nic więc dziwnego, że dzisiaj następuje odreagowanie.</span></p>
<p class="p3"><span id="more-1071"></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Co jest pretekstem do spadków? Kto to wie, być może zwiększająca się aktywność nowego prezydenta tuż przed inauguracją lub krnąbrne wystąpienie Theresy May albo zwykła realizacja zysków przez dużych inwestorów (spory wolumen przy spadkach). Tak czy inaczej, jeśli korekcyjna sytuacja potrwa jeszcze chwilę, to będziemy mieli fantastyczną okazję, żeby wejść na bankowy rynek i zostać na nim przynajmniej do końca roku. Amerykański sektor finansowy powinien być tym, który w 2017 r. przyniesie największe zyski na całej nowojorskiej giełdzie.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s2"><b>Trzy powody, dla których amerykańskie banki będą rosły</b></span></h2>
<p>Powodów do wzrostów jest oczywiście więcej, o czym poczytać można chociażby w świeżym <a href="https://institutional.fidelity.com/app/proxy/content?literatureURL=/956317.PDF" target="_blank" rel="noopener">raporcie Fidelity Investments</a>, ale poniżej przedstawiam trzy najważniejsze.</p>
<h4><span class="s1"><b>1. Administracja Trumpa idzie z odsieczą</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Nowy prezydent obiecuje znaczne złagodzenie regulacji, które po ostatnim kryzysie z 2008 roku wzięły banki na smycz i do tej pory nie pozwoliły się wyhasać. Trump zapowiada rewizję restrykcyjnych przepisów. Potencjalna deregulacja pozwoli amerykańskim instytucjom finansowym wycisnąć maksymalne możliwe zyski z działalności. A wierzcie mi, amerykańskie banki potrafią być bardzo kreatywne w znajdowaniu nowych źródeł dochodu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Inna sprawa to zapowiadane znaczne obniżenie podatku korporacyjnego dla firm, co powinno poskutkować tym, że do kraju spłynie fura wyprowadzanych do tej pory pieniędzy. Coś z tą gotówką będzie trzeba zrobić, więc spora jej część wyląduje zapewne na kontach banków inwestycyjnych, które będą nią obracać, kasując spore prowizje.</span></p>
<h4 class="p6"><span class="s1"><b>2. FED podnosi stopy procentowe</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Podwyżka stóp procentowych przez FED nie raz i nie dwa powinna sprawić, że banki zaczną pobierać większe odsetki od udzielonych pożyczek, podczas gdy oprocentowanie depozytów wzrośnie tylko nieznacznie. Tak to już bywa. Wysokie stopy procentowe są więc wodą na młyn dla sektora bankowego, bo w takim środowisku zwyczajnie rosną zyski branży finansowej. O podwyżkach stóp mówi się nie tylko w kontekście 2017, ale także 2018 i 2019 roku. </span></p>
<h4 class="p6"><span class="s1"><b>3. Wycena banków ciągle jest atrakcyjna</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Co tu dużo mówić – cały czas jest tanio. </span><span class="s3"><b>Citibank</b></span><span class="s1">, nawet po ostatnim spektakularnym wzroście, kupić można przy wskaźniku Cena/Wartość Księgowa na poziomie… 0.77. </span><span class="s3"><b>Bank of America</b></span><span class="s1"> – 0.94, </span><span class="s3"><b>Capital One Financial Corporation</b></span><span class="s1"> – 0.91. Na tle sektora i na tle całej amerykańskiej giełdy, w dodatku przy perspektywach na większe przychody w 2017 roku, to wszystko wygląda jak niesamowita noworoczna wyprzedaż w sklepie z ciuchami. Moim zdaniem pieniądze leżą tu na ulicy, wystarczy się po nie schylić.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1"><a href="http://topforeignstocks.com/stock-lists/the-complete-list-of-bank-stocks-trading-on-the-nyse-2/">Na tej stronie</a> znajduje się kompletna lista amerykańskich (i nie tylko) banków notowanych na NYSE i NASDAQ. Jak ktoś ma chwilę, to warto samemu posprawdzać wszystkie pozycje i poszukać czegoś jeszcze bardziej niedowartościowanego.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s2"><b>Kupować akcje już teraz czy poczekać na dalsze spadki?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">To nie będzie zbyt długi akapit, bo odpowiedź jest prosta: nie wiem. Dla mnie niemal dziesięcioprocentowa korekta na akcjach Citibanku i Bank of America była wystarczającym powodem, żeby kupić skromny pakiet opcji CALL z terminem wygaśnięcia w połowie roku, na wypadek gdyby pociąg miał szybko odjechać.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Natomiast na wypadek, gdyby korekta się pogłębiła, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/"><span class="s4">wystawiłem trochę opcji PUT</span></a> z niższym poziomem wykonania, które jakby co, to pozwolą mi kupić akcje po jeszcze lepszej cenie. Poziom wykonania nie odbiega tak bardzo od dzisiejszego kursu, a więc za sprzedaż opcji skasowałem przy okazji całkiem sporą premię. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Myślę, że to jest optymalna strategia w tym momencie. Na drugim miejscu proponowałbym <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put#hedging"><span class="s4">transakcję hedgingową typu married put.</span></a> Dopiero na trzeciej pozycji ulokowałbym rekomendację, aby już dzisiaj kupić czyste akcje bez żadnego zabezpieczenia.</span></p>
<p class="p3"><em><span class="s1">PS. Akurat w tym przypadku nie polecam inwestycji przy użyciu ETF-a, ponieważ cała idea transakcji opiera się na tym, aby zainwestować w dwie czy trzy spółki, które są niedowartościowane na tle reszty sektora. Natomiast grupa banków upakowana, np. w ETF </span><span class="s1">iShares U.S. Financials IYF charakteryzuje się obecnie wskaźnikiem Cena/Wartość Księgowa na poziomie 1.68, a więc transakcja traci już charakter okazji.</span></em></p>
<hr />
<h3 class="p3">Aktualizacja z 03.02.2017 r.</h3>
<p>Wygląda na to, że korekta dobiega już końca, a więc w tym przypadku spokojnie można po prostu kupić pakiet akcji, zamiast bawić się w zabezpieczanie transakcji opcjami.</p>
<p>Poniżej wykres akcji Citigroup:</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1158" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank-1024x766.png" alt="" width="882" height="660" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank-1024x766.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank-600x449.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank-300x225.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank-768x575.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/01/citibank.png 1240w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/amerykanskie-banki-korekta/">Amerykańskie banki zaczęły korektę. To dobra okazja inwestycyjna, w której pieniądze wydają się leżeć na ziemi</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/amerykanskie-banki-korekta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
