<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>opcje - Trading For a Living</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/tag/opcje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/opcje/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Jun 2024 11:45:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>

<image>
	<url>https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-t_sybmol_2-32x32.png</url>
	<title>opcje - Trading For a Living</title>
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/tag/opcje/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jan 2018 09:14:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<category><![CDATA[iron condor]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[trend boczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2893</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nietrudno zarabiać pieniądze na giełdzie, gdy trwa akurat hossa. W tym czasie wystarczy kupić cokolwiek i jest duża szansa, że płynąc na pozytywnej fali sentymentu, rosły będą wszystkie aktywa wokół. Nieco oporniej idzie osiąganie zysków w czasach bessy, ale to zadanie także jest wykonalne. Granie na spadki ułatwiają wszechobecne dzisiaj derywaty, do których dostęp ma [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/">Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nietrudno zarabiać pieniądze na giełdzie, gdy trwa akurat hossa. W tym czasie wystarczy kupić cokolwiek i jest duża szansa, że płynąc na pozytywnej fali sentymentu, rosły będą wszystkie aktywa wokół. Nieco oporniej idzie osiąganie zysków w czasach bessy, ale to zadanie także jest wykonalne. Granie na spadki ułatwiają wszechobecne dzisiaj derywaty, do których dostęp ma już większość indywidualnych inwestorów. Sprawa zaczyna się komplikować dopiero wtedy, kiedy rynek zostaje opanowany przez trend boczny, a kursy akcji ogarnia marazm. Jednak i na tę przypadłość zostało opracowane skuteczne lekarstwo. Mówią o nim: „Iron Condor”.</strong></p>
<p><span id="more-2893"></span></p>
<p>Iron Condor to szalenie efektywna strategia opcyjna o z góry ograniczonym ryzyku, która pozwala zarabiać pieniądze na aktywach znajdujących się w trendach horyzontalnych.</p>
<p>Idea żelaznego kondora polega na równoczesnym wystawieniu dwóch spreadów: Bear Call Spreada powyżej i Bull Put Spreada poniżej aktualnego kursu akcji. Celem jest otrzymanie premii za wystawienie obu tych spreadów i doczekanie do końca terminu wygaśnięcia opcji, aby zatrzymać całość zysków. Stanie się tak wtedy, gdy kurs akcji nie przełamie (ani w górę, ani w dół) żadnego ze spreadów.</p>
<p>Urok omawianej strategii polega na tym, że inwestor otrzymuje premię z dwóch wystawionych spreadów, ale pieniądze stracić może tylko na jednym z nich. Iron Condor przyniesie bowiem straty wyłącznie wtedy, gdy w dniu jego wygaśnięcia kurs akcji znajdzie się powyżej poziomu Bear Call Spreada lub poniżej poziomu Bull Put Spreada. Nigdy jednak nie będzie sytuacji, w której kurs w dniu wygaśnięcia opcji znajdzie się i powyżej i poniżej obu spreadów jednocześnie. Dlatego stosując Iron Condora inwestor zarabia pieniądze na wystawieniu obu spreadów, lecz stracić może tylko na jednym z nich.</p>
<p>Jeśli zupełnie nie macie pojęcia o czym mówię, to zapraszam najpierw do przeczytania tekstu i do obejrzenia wideo na temat tego, <a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/">jak zakładać i jak wystawiać pojedyncze spready opcyjne.</a></p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h2>Zagranie Iron Condor na przykładzie akcji Citibanku</h2>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2895" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC.png" alt="" width="900" height="379" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC.png 900w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-600x253.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-300x126.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/C-IC-768x323.png 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" />Akcje Citibanku od jakiegoś czasu znajdują się w trendzie bocznym. Być może właśnie następuje z niego wybicie, ale pomińmy to na potrzeby tego przykładu. Ceny opcji widoczne na obrazku powyżej są aktualne i pochodzą bezpośrednio z platformy transakcyjnej. Wszystkie opcje wygasają 23 lutego 2018 roku (za 39 dni).</p>
<p><strong>Żeby założyć Iron Condora na akcjach Citibanku należy poczynić następujące kroki:</strong></p>
<ol>
<li>Wystawiamy CALL-a z poziomem wykonania 77 USD. Za jego wystawienie otrzymujemy 1.93 USD na akcję (aktualne ceny opcji przedstawione są na końcu tego tekstu).</li>
<li>Jako zabezpieczenie przed nielimitowanymi stratami, gdyby kurs akcji poszedł mocno do góry, kupujemy innego CALL-a z poziomem wykonania 78 USD, na co wydajemy 1.47 USD na akcję. W tym momencie nasz zysk netto to 0.46 USD na akcję (1.93, które otrzymaliśmy za wystawienie CALL-a minus 1.47 USD, które wydaliśmy na zakup innego CALL-a).</li>
<li>Wystawiamy PUT-a z poziomem wykonania 75 USD. Za jego wystawienie otrzymujemy 1.37 USD.</li>
<li>Kupujemy PUT-a z poziomem wykonania 74 USD, na którego wydajemy 1.06 USD. Za takie zagranie otrzymujemy netto 0.31 USD na akcję.</li>
</ol>
<p><strong>Podsumujmy:</strong> za zagranie na CALL-ach otrzymaliśmy 0.46 USD, natomiast za zagranie na PUT-ach dodatkowe 0.31 USD, a więc łącznie nasz zysk netto za wystawienie Iron Condora wynosi 0.77 USD na akcję, czyli 77 USD w przypadku operacji na pojedynczych opcjach.</p>
<p><strong>77 USD to jest nasz całkowity maksymalny zysk z tego zagrania, który zatrzymamy w kieszeni, jeśli oba spready wygasną bezwartościowe. Stanie się tak wtedy, gdy kurs akcji Citibanku 23 lutego znajdzie się w zakresie powyżej 75 i poniżej 77 USD.</strong></p>
<p>Tak więc zyskać na tym zagraniu możemy maksymalnie 77 USD i ani centa więcej. A ile możemy stracić?</p>
<h3>Wariant 1 – kurs akcji spada do poziomu 70 USD</h3>
<p>Górny Bear CALL Spread wygasa bezwartościowy, ale kurs akcji przekroczył poziom dolnego Bull PUT Spreada, a zatem ta odnoga przyniosła straty. Jakie?</p>
<p>Wystawiony PUT zobowiązał nas do nabycia akcji Citibanku po 75 USD, a kupiony PUT dał prawo do ich sprzedaży po 74 USD. Teoretycznie więc, przy stu akcjach, na tej odnodze straciliśmy 100 USD. Jednak od tych utopionych 100 USD trzeba odjąć początkowy zysk z wystawienia obu spreadów, czyli 77 USD. Tak więc netto jesteśmy na stracie wyłącznie 33 USD.</p>
<h3>Wariant 2 – kurs akcji rośnie do poziomu 80 USD</h3>
<p>Bull PUT Spread wygasa bezwartościowy, ale dla odmiany tracimy na Bear CALL Spreadzie, ponieważ kurs akcji przebił oba jego poziomy.</p>
<p>Mechanika tego zagrania sprawia, że wystawiony CALL zobowiązuje nas do sprzedania akcji po 77 USD, ale nabyty CALL pozwala kupić je po 78 USD, a więc znowu na tym zagraniu tracimy 1 USD na akcję, czyli 100 USD na całej pozycji. Jednak od tej straty trzeba odjąć początkowy zysk zaksięgowany na koncie w wysokości 0.77 USD na akcję, czyli 77 USD. Tak więc netto tutaj znowu jesteśmy na stracie wyłącznie 33 USD.</p>
<p>Podsumowując, w tego typu zagraniu z góry znamy maksymalna możliwą stratę (w tym przypadku 33 USD) i maksymalny możliwy zysk (tutaj 77 USD). Ryzykujemy więc 33 USD, żeby zarobić 77 USD. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/" target="_blank" rel="noopener">Risk-to-reward ratio</a> wynosi ponad 1:2, a więc gra jest zdecydowanie warta świeczki.</p>
<p>Dodam może dla jasności, że zupełnie nie będzie miało znaczenia to, jak bardzo kurs wzrośnie czy spadnie w dniu wygaśnięcia opcji, bo bez względu na to, zadziała wtedy nasze zabezpieczenie opcyjne, które nie dopuści do straty większej niż 33 USD netto.</p>
<h3>Wariant 3 &#8211; kurs akcji znajduje się na poziomie 77.50 USD</h3>
<p>W przypadku, gdy kurs w dniu wygaśnięcia znajdzie się w połowie któregoś ze spreadów, scenariusz będzie wyglądał następująco.</p>
<p>Wystawiony CALL z poziomem 77 USD stanie się <em>in-the-money</em>, a więc będziemy musieli wywiązać się ze zobowiązania do sprzedaży akcji po 77 USD. Kupiony CALL z poziomem 78 USD będzie jednak jeszcze <em>out-of-the-money</em>, a więc nie opłaci się z niego skorzystać i akcje będziemy musieli kupić bezpośrednio na rynku po aktualnej cenie 77.50 USD. To pozwoli wywiązać się z wystawionego CALL-a i sprzedać je po 77 USD.</p>
<p>Tak więc wydamy na jedną akcję 77.50 USD, żeby odsprzedać ją po 77 USD. Tracimy więc 0.50 USD na jednej akcji, czyli 50 USD na całym zagraniu. Jednak wcześniej zarobiliśmy 77 USD za wystawienie obu spreadów, a więc netto jesteśmy w tym przypadku 27 USD na plusie.</p>
<p>Dokładnie taki sam mechanizm zadziała w przypadku, gdy kurs znajdzie się pomiędzy PUT-ami. Wtedy przypadnie nam tylko część z początkowo otrzymanych 77 USD.</p>
<p>Zysk zatrzymamy w całości tylko wtedy, gdy kurs akcji w dniu wygaśnięcia spreadów znajdzie się gdzieś pomiędzy nimi (w tym przypadku pomiędzy 75 i 77 USD). Inaczej mówiąc, maksymalny zarobek osiągniemy, jeśli za miesiąc cena akcji za bardzo nie zmieni się względem jej dzisiejszego poziomu. Dlatego to zagranie sprawdza się najlepiej w trendach bocznych.</p>
<hr />
<h2>Ptak ptakowi nie jest równy, czyli Condor vs. Iron Condor</h2>
<p>Strategia Iron Condor to idealny sposób, aby pobić jakikolwiek benchmark. Trzymając zwykłe akcje, gdy rynek stoi w miejscu, wyniki akcjonariuszy także stoją w miejscu. Stosując jednak to proste zagranie, które może być odnawiane (rolowane) za każdym razem, gdy opcje wygasną bezwartościowe, można zyskać dodatkowych kilkanaście procent zysku w trakcie roku.</p>
<p>Warto wspomnieć, że istnieją różne wariacje na temat stosowania tej strategii. Aby zmaksymalizować zysk z zagrania, niektórzy na przykład nie kupują w ogóle opcji zabezpieczających.</p>
<p>W naszym przykładzie zostałyby wystawione jedynie opcje: CALL z poziomem 77 USD i PUT z poziomem 75 USD. Za taką transakcję inwestor otrzymałby nie 77 USD, lecz 330 USD, bo zysku z wystawionych opcji nie zmniejszyłaby potrzeba zakupu opcji zabezpieczających (CALL 78 i PUT 74). Takie zagranie nazywane jest po prostu założeniem kondora lub zagraniem typu <em>short strangle</em> (odwrotność grania na zmienność, czyli <em>long strangle</em>).</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Więcej na temat <em>long strangle</em> pisałem w tym artykule.</a></p>
<p>Nie polecam jednak nikomu wygłupów typu <em>short strangle</em>, ponieważ w tym przypadku nie zostaje określona żadna granica strat.</p>
<p>Gdyby akcje w dniu wygaśnięcia kosztowały, np. 90 USD, to inwestor musiałby kupić je na rynku po 90 USD, żeby wywiązać się z wystawionego CALL-a i sprzedać je po 77 USD, a więc strata wyniosłaby 1300 USD. Czterokrotnie więcej niż potencjalny zysk 330 USD. Iron Condor (z zabezpieczeniami) jest o wiele bardziej zachowawczy, ale mimo tego ciągle oferuje korzystny stosunek <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/">risk-to-reward</a>.</p>
<p>Jeszcze inną wariacją na ten temat jest połączenie Bull PUT Spreada z wystawieniem CALL-a zabezpieczonego nie innym CALL-em, lecz&#8230; posiadanymi akcjami. Mam na myśli połączenie strategii Iron Condor i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/covered-call/">Covered CALL, o której pisałem w tym miejscu</a>.</p>
<p>To wszystko są rewelacyjne, proste i skuteczne metody na to, aby zwiększyć swoje zyski z posiadanych akcji o kilkanaście procent w skali roku. Zachęcam do tego, aby zgłębić ten temat nieco bardziej, bo to już na wstępie pozwala wyjść na prowadzenie i pokonać wybrany benchmark.</p>
<p>Natomiast gdyby ktoś chciał poznać całą tę metodologię od podszewki i nauczyć się efektywnie wykorzystywać ją w prawdziwym życiu, to zapraszam do przejrzenia <a href="https://www.tradingforaliving.pl/oferta/">unikalnej oferty prywatnych szkoleń</a>, które oferuję w ramach prowadzenia tego portalu.</p>
<hr />
<p><strong>Poniżej dołączam jeszcze screen podpowiadający jak zagranie Iron Condor należy poprawnie ustawić na platformie transakcyjnej Interactive Brokers.</strong></p>
<p><em>PS. Trzeba uważać na prowizje, ponieważ pojedynczy Iron Condor składa się tak naprawdę z czterech oddzielnych transakcji opcyjnych, a więc u brokerów, którzy liczą sobie po 5 USD za jeden kontrakt opcyjny, te zsumowane opłaty mogą już zaboleć.</em></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1.png" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2894 size-large" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1024x557.png" alt="" width="1024" height="557" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-1024x557.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-600x327.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-300x163.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma-768x418.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2018/01/IC-platforma.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/">Żelazny kondor rozkłada skrzydła, czyli jak zarabiać na giełdzie, kiedy akcje stoją w miejscu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/strategia-iron-condor/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Oct 2017 13:04:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[spread]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=2289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jest przynajmniej kilka powodów, dla których warto dzisiaj pospekulować na akcjach Apple. Przede wszystkim firma jest tania, ma rosnące perspektywy sprzedażowe oraz mocne prognozy zysków. W dodatku cały czas podnosi marże, wprowadza nowe produkty i notuje same pozytywne rekomendacje od maklerów z Wall Street. Moim zdaniem jednak pies jest gdzie indziej pogrzebany i wzrost kursu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/">Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest przynajmniej kilka powodów, dla których warto dzisiaj pospekulować na akcjach Apple. Przede wszystkim firma jest tania, ma rosnące perspektywy sprzedażowe oraz mocne prognozy zysków. W dodatku cały czas podnosi marże, wprowadza nowe produkty i notuje same pozytywne rekomendacje od maklerów z Wall Street. Moim zdaniem jednak pies jest gdzie indziej pogrzebany i wzrost kursu wywołany zostanie nie tyle przez rekordową sprzedaż iPhone&#8217;a X, co przez populizm Donalda Trumpa.</strong></p>
<p><span id="more-2289"></span></p>
<hr />
<h2>Amerykański prezydent idzie z odsieczą</h2>
<p>Apple jest numerem jeden, jeśli chodzi o amerykańskie firmy ukrywające za granicą furę wolnej gotówki, z którą nie bardzo mają co zrobić. Szacuje się, że Tim Cook upchnął w rajach podatkowych około 240 miliardów dolarów, aby ochronić je przed amerykańskim podatkiem korporacyjnym.</p>
<p>Na szczęście z odsieczą przyszedł niedawno Donald Trump, którego administracja zaproponowała jednorazową abolicję podatkową dla wszystkich amerykańskich firm, które zdecydują się sprowadzić do USA całą swoją gotówkę poukrywaną za granicami kraju. Okienko z taką możliwością otwierane jest na bardzo krótko i zdarza się raz na kilkanaście lat. Ostatnio przydarzyło się to jeszcze za kadencji Georga W. Busha.</p>
<p>Jeśli w przyszłym roku możliwość ta pojawi się ponownie, to warto się zastanowić co z taką gotówką zrobi Apple. Otóż prawdopodobnie wykorzysta jej część, aby skupić własne udziały, czyli przeprowadzić tzw. buyback. Zwłaszcza, że akcje Apple są dzisiaj dosyć tanie w porównaniu do innych amerykańskich spółek technologicznych.</p>
<hr />
<h2>Szybkie spojrzenie na akcje Apple od strony fundamentów</h2>
<p>P/E na 2017 rok wynosi 16,6 przy kursie 155 USD, jednak na 2018 rok firma i analitycy prognozują wzrost EPS-ów o ponad 20%, co postawi wycenę spółki na poziomie 14, jeśli chodzi o P/E na przyszłych 12 miesięcy.</p>
<p>Jednak przy zakładanym wzroście kursu z poziomu 155 do 180 USD (taka jest średnia prognoz z rekomendacji Wall Street) to powinno dać przyszłe P/E w granicach 16. A więc całkiem konserwatywnie, zwłaszcza jeśli porównać to z innymi spółkami z amerykańskiej giełdy.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/eps/">O tym co oznaczają te wszystkie EPS i P/E można przeczytać w tym artykule.</a> Tutaj powiem tylko, że kurs akcji Apple ma potencjał do wzrostu o 20% w ciągu następnego roku i jest to całkiem realistyczne założenie.</p>
<p>Ale nie samą abolicją podatkową kursy żyją. Apple ma dość mocne prognozy sprzedażowe, jeśli chodzi o trzon biznesu. W przyszłym roku firma prawdopodobnie pobije co najmniej dwa rekordy: sprzedaży iPhone’ów (245 mln sztuk) oraz uzyskanych przychodów (270 mld dol.). Średnia cena sprzedawanych iPhone’ów skoczy w 2018 roku o 100 USD do 770 USD, co podniesie marżowość. To powinno zrównoważyć kiepskie zapotrzebowanie na iPhone’a 8, które widać już dzisiaj.</p>
<hr />
<h2>Tak wygląda sytuacja na wykresie cenowym<img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2292" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-1024x609.png" alt="" width="900" height="535" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-1024x609.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-600x357.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-300x178.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika-768x456.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/10/apple-technika.png 1240w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></h2>
<p>Spółka znajduje się od ponad roku w bardzo stabilnym trendzie wzrostowym i wygląda, jakby właśnie kończyła rozpoczętą niedawno korektę spowodowaną mniejszym &#8222;hypem&#8221; i niedostatecznym &#8222;amazingiem&#8221; wywołanym po ostatniej niemrawej konferencji.</p>
<p>Kurs odbija się właśnie od 100-dniowej średniej kroczącej i od dolnej linii kanału wzrostowego.</p>
<p>W dodatku oscylator MACD pokazuje modelowy moment do wejścia na rynek.</p>
<hr />
<h2>Co może pójść nie tak?</h2>
<p>Mimo tego nie da się ukryć, że dla inwestycji w akcje Apple istnieje też trochę zagrożeń. Przez problemy z dostawą podzespołów, iPhone X może wejść do sprzedaży później niż planowano. Dostawcy mogą zwyczajnie nie nadążyć z produkcją nowych sensorów. W dodatku w urządzeniu jest sporo innowacyjnych elementów, które mogą zawieść (pamiętacie słynne problemy z zasięgiem i „źle trzymanym iPhonem 4”)?</p>
<p>Donald Trump może też zmienić zdanie lub jego ustawa podatkowa zwyczajnie polegnie w Kongresie. Wtedy wszyscy spekulanci, którzy grali pod buyback, momentalnie porzucą akcje Apple, dołując ich kurs.</p>
<p>No i w końcu, nawet jeśli ustawa podatkowa przejdzie, to Apple możne uznać, że wcale nie chce wydawać pieniędzy na skup swoich akcji, tylko woli te setki miliardów dolarów przeznaczyć na budowę autonomicznego statku kosmicznego lub czegoś równie kosztownego.</p>
<p>Dlatego ja tu proponuje zagranie bardziej konserwatywne, które da zarobić pieniądze zarówno wtedy, gdy kurs akcji pójdzie do góry oraz wtedy, gdy po roku dalej będzie w tym samym miejscu. Mowa tu o wystawieniu Bull PUT Spreada.</p>
<hr />
<h2>Zakładamy Bull PUT Spreada na akcjach Apple</h2>
<p>Zagranie polega na wystawieniu jednej opcji PUT z wyższym poziomem wykonania oraz na jednoczesnym zakupie drugiej opcji PUT (jako zabezpieczenia) z niższym poziomem wykonania.</p>
<p>Za wystawienie opcji z wyższym poziomem dostaniemy więcej pieniędzy niż wydamy na zakup opcji z niższym poziomem, a więc jest to transakcja typu <em>credit</em>, ponieważ z góry to my dostajemy za nią pieniądze.</p>
<p>Ideą i celem jest więc tutaj wystawienie spreada, skasowanie za to pokaźnej sumy i doczekanie do końca daty ważności opcji w nadziei na to, że wygasną one bezwartościowe i nie będziemy musieli odkupować spreada z rynku ze stratą.</p>
<p>Przy pozytywnym scenariuszu, czyli jeśli kurs akcji będzie ponad poziomem spreada, zatrzymamy w kieszeni 100% kwoty, którą dostaliśmy za jego wystawienie.</p>
<p>W scenariuszu negatywnym, gdy kurs spadnie poniżej spreada, to naszą stratą jest jego wartość pomniejszona o kwotę, którą otrzymaliśmy na samym początku za jego wystawienie.</p>
<h3>Przykładowa proponowana transakcja:</h3>
<p>Kurs akcji Apple wynosi dzisiaj 155 USD. Nasze założenie jest takie, że w ciągu następnego roku kurs będzie gdzieś powyżej tego poziomu, ale nie mamy pojęcia gdzie. Zakładamy więc Bull Put Spreada, czyli:</p>
<ul>
<li>Wystawiamy jedną roczną opcję AAPL Sep21&#8217;18 155 PUT @ 14.90</li>
<li>Kupujemy jedną roczną opcję AAPL Sep21&#8217;18 150 PUT @ 12.45</li>
</ul>
<p>Za wystawienie pierwszej opcji dostajemy 1490 USD, a na zakup drugiej wydajemy 1245 USD. Tak więc za tę transakcję dostajemy na wstępie 245 USD netto, które od razu księgowane jest na naszym koncie. I to jest maksymalny zysk, który z takiego zagrania możemy uzyskać, pod warunkiem, że w dniu wygaśnięcia obu opcji kurs Apple będzie utrzymywał się nad górnym poziomem spreada, czyli nad kursem 155 USD.</p>
<p>Gdyby kurs Apple spadł jednak dramatycznie do poziomu, np. 130 USD, to naszą maksymalną stratą zawsze będzie wysokość spreada, czyli 155 USD &#8211; 150 USD x 100, a więc w tej transakcji maksymalnie możemy stracić 500 USD. Od kwoty tej trzeba jednak jeszcze odjąć to, co zarobiliśmy na samym początku za samo wystawienie spreada, czyli 245 USD. Ten początkowy zysk pomniejszy naszą stratę.</p>
<p>Tak więc mamy tu do zarobienia maksymalnie 245 USD i do stracenia maksymalnie 255 USD. Teoretycznie <a href="https://www.tradingforaliving.pl/risk-to-reward/">risk-to-reward ratio</a> nie jest oszałamiające, ale&#8230; dzięki konstrukcji spreada zarobimy tu w dwóch na trzy możliwych rozwojach wydarzeń. Maksymalny zysk osiągniemy bowiem zawsze, gdy kurs akcji w dniu wygaśnięcia będzie gdziekolwiek powyżej 155 USD.</p>
<p>To oznacza, że zarobimy na tej transakcji w sytuacjach, gdy kurs pozostanie w miejscu lub gdy kurs wzrośnie. Stracimy tylko wtedy, gdy kurs spadnie. Z matematycznego punktu widzenia wygramy ten zakład w dwóch na trzy przypadkach, czyli mamy 66% szans na powodzenie naszego przedsięwzięcia. Dzięki temu risk-to-reward ratio na poziomie 1:1 jest nawet więcej niż wystarczające.</p>
<p>Dodam może tylko, że takiego spreada nie trzeba oczywiście trzymać przez cały rok. Jeśli kurs akcji Apple w miarę szybko pójdzie do góry, to spreada można zamknąć z zyskiem właściwie już po paru dniach czy po paru miesiącach.</p>
<hr />
<h2>Wszystkie zalety byka</h2>
<p>Ktoś się może jeszcze zastanawiać, dlaczego właściwie założenie takiego spreada jest lepszym zagraniem niż po prostu kupienie opcji CALL lub kupienie akcji.</p>
<p>Otóż za zwykłą opcję AAPL Sep21&#8217;18 155 CALL trzeba w tym momencie zapłacić 15.57 USD. Tak więc żeby w ogóle ten wydatek się zwrócił, to kurs akcji Apple musiałby dojść do poziomu 170.57 USD, bo to będzie nasz <em>break-even-point</em>. Dopiero wzrost kursu z poziomu 155 do 170 USD zrekompensuje wydatek 15 USD na zakup opcji. Jedynie dalszy wzrost akcji ponad 170 USD przyniesie nam jakikolwiek zysk netto.</p>
<p>Natomiast w przypadku wystawionego spreada, kurs akcji Apple w ogóle nigdzie nie musi się ruszać. Wystarczy jedynie, żeby nie spadł poniżej 155 USD, a my i tak osiągniemy maksymalny możliwy zysk z tego zagrania.</p>
<p>A jeśli chodzi o akcje, to sprawa jest raczej oczywista. Przy delcie opcji 0.5, żeby osiągnąć taki sam efekt kwotowy kupując akcje, musielibyśmy kupić ich 50, czyli zamrozić gotówkę w wysokości 7750 USD. No i nie mamy wtedy żadnego zabezpieczenia przed spadkami. Tak naprawdę kupując akcje nie wiadomo za bardzo ile można na tej transakcji stracić, ani ile zyskać.</p>
<p>W przypadku Bull PUT Spreada nie wykładamy na tę transakcję ani cena, bo to my z góry dostajemy pieniądze za jego wystawienie, a w dodatku od samego początku dokładnie wiemy, ile w tej transakcji możemy stracić i ile zarobić oraz jakie jest prawdopodobieństwo, że stracimy, a jakie, że zarobimy.</p>
<p>To chyba powinno rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie tego, która strategia jest bardziej przewidywalna i policzalna, a co za tym idzie – skuteczniejsza w dłuższym terminie.</p>
<hr />
<h2>Poniżej film z praktycznymi wskazówkami, jak założyć takiego spreada na platformie Interactive Brokers</h2>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/1C_WYwRlj8Y" width="900" height="506" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/">Sezon na jabłka rozpoczęty. Czy jesień to dobry moment, żeby zainwestować w akcje Apple?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/akcje-apple-spekulacja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ryzyko wykonania opcji przed czasem jednak istnieje. Taka oto historia</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/ryzyko-wykonania-opcji/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/ryzyko-wykonania-opcji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 15:56:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1494</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawsze sądziłem, że ryzyko wykonania opcji, które są jeszcze out-of-the-money jest czysto teoretyczne. No cóż, kiedy w poniedziałek rano zalogowałem się na swój rachunek maklerski, okazało się, że teoria potrafi czasem zamienić się w praktykę. Dobrych kilka minut zajęło mi zrozumienie tego skąd po weekendzie na moim koncie brokerskim pojawiły się dodatkowe dwa tysiące dolarów. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/ryzyko-wykonania-opcji/">Ryzyko wykonania opcji przed czasem jednak istnieje. Taka oto historia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1495" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/opcje.png" alt="Wykonanie opcji" width="400" height="318" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/opcje.png 400w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/opcje-300x239.png 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><strong>Zawsze sądziłem, że ryzyko wykonania opcji, które są jeszcze out-of-the-money jest czysto teoretyczne. No cóż, kiedy w poniedziałek rano zalogowałem się na swój rachunek maklerski, okazało się, że teoria potrafi czasem zamienić się w praktykę.</strong></p>
<p>Dobrych kilka minut zajęło mi zrozumienie tego skąd po weekendzie na moim koncie brokerskim pojawiły się dodatkowe dwa tysiące dolarów. Dopiero poniższy komunikat znaleziony w czeluściach serwisu transakcyjnego rozjaśnił&nbsp;nieco sprawę.</p>
<p><span id="more-1494"></span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1496 size-large" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat-1024x550.png" alt="" width="882" height="474" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat-1024x550.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat-600x322.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat-300x161.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat-768x412.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/04/ib-komunikat.png 1650w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p>Ktoś grubo przed czasem skorzystał z prawa jakie dały mu wystawione przeze mnie opcje CALL i odkupił ode mnie akcje Deutsche Banku. Teoretycznie to nic dziwnego, bo na tym przecież polega wystawianie opcji CALL. Jednak w praktyce to nigdy nie powinno się zdarzyć, bo bariera wykonania opcji nie została jeszcze w ogóle przekroczona!</p>
<hr>
<h2>Jak to się&nbsp;stało?</h2>
<p>Parę miesięcy temu <a href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">kupiłem trochę akcji Deutsche Banku</a> przy cenie 13 USD. Później, kiedy kurs wzrósł do 18 USD, część tych akcji sprzedałem, a na pozostałą część wystawiłem kwietniowe opcje CALL z ceną wykonania 19 USD. Te wystawione opcje nakładały na mnie obowiązek sprzedania akcji po 19 USD nawet w przypadku gdyby kurs poszybował o wiele wyżej. Jednocześnie za wystawienie takich opcji skasowałem sporą premię.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/">Tutaj pisałem więcej o mechanizmie i filozofii wystawiania opcji CALL i PUT. </a></p>
<p>Kurs akcji wkrótce rzeczywiście poszybował do góry i opcje stały się in-the-money, więc ryzyko ich wykonania nieco wzrosło, ale nikt z tego nie skorzystał (mało kto wykonuje opcje przed czasem). Tak więc do tej pory jest to normalna sytuacja.</p>
<p>Potem kurs akcji spadł do 17 USD i na tym poziomie znajduje się dzisiaj. Opcje są out-of-the-money, bo ich cena wykonania wynosi 19 USD.</p>
<p>W międzyczasie otrzymałem jeszcze od Deutsche Banku prawa do nowych akcji, które będą niedługo emitowane po cenie 13,76 USD. Wszyscy obecni akcjonariusze banku otrzymali takie prawo. Ja z niego oczywiście skorzystałem. No i tak sobie czekam.</p>
<p>Do wygaśnięcia wystawionych przeze mnie opcji zostały już tylko niecałe trzy tygodnie. Z każdym dniem maleje szansa, że kurs akcji przekroczy barierę ich wykonania.</p>
<p>I co się dzieje w ostatni piątek marca po zamknięciu giełdy? Ktoś postanawia skorzystać z prawa jakie dają mu wystawione przeze mnie opcje i odkupuje ode mnie akcje Deutsche Banku po cenie 19 USD szt. Ale jak to? Przecież to bez sensu. Kurs akcji na giełdzie wynosi aktualnie 17 USD. Po co ktoś miałby korzystać z opcji out-of-the-money i kupować akcje po 19 USD skoro może kupić je na rynku po 17 USD? Nie mam zielonego pojęcia&#8230;</p>
<p>W przypadku opcji europejskich było by to niemożliwe, bo wykonać prawo z opcji można dopiero w dniu wygaśnięcia. W przypadku opcji amerykańskich ich nabywca może wykonać prawo z opcji w czasie ich trwania, nawet wtedy gdy opcje są jeszcze out-of-the-money i nawet wtedy, kiedy takie zachowanie nie będzie miało zupełnie żadnego sensu i przyniesie niepotrzebną stratę.</p>
<p>Czy to była czyjaś pomyłka? Brak doświadczenia? Alkoholowe procenty? Tego się nie dowiem.</p>
<hr>
<h2>Jaki z tego morał płynie?</h2>
<p>Pomimo pozytywnego zakończenia piszę o tym, żeby ostrzec, że wystawiając opcje nie mamy absolutnie żadnej kontroli nad tym, w którym momencie, przy jakiej cenie i czy w ogóle ich nabywca zdecyduje się skorzystać z prawa, jakie sobie kupił.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Pamiętajmy bowiem, że opcje to nie jest wirtualny ticker na ekranie monitora jak w przypadku kontraktów CFD, tylko realne prawo lub zobowiązanie do kupienia od kogoś lub do sprzedania komuś rzeczywistego pakietu akcji.</strong></p>
<p>W takim przypadku jak opisany powyżej, na tym że ktoś wcześniej z tego prawa skorzysta, możemy tylko zyskać. Jeśli jednak wystawione przez nas opcje stanowią odnogę spreada lub innego zagrania typu iron condor czy butterfly, czyli de facto są zabezpieczeniem drugiej strony transakcji łączonej, to takie sytuacje jak powyższa robią się już dość niebezpieczne, bo okazuje się, że nagle z dnia na dzień zostajemy w portfelu z jedną gołą odnogą opcyjną, która nie posiada żadnego zabezpieczenia. Zwłaszcza, że w takim przypadku z obowiązku wynikającego z wystawionej opcji będziemy musieli się wywiązać bez względu na to czy posiadamy na rachunku pakiet rzeczywistych akcji, które zobowiązaliśmy się sprzedać wystawiając opcje czy też nie.</p>
<p>Reasumując, zawsze trzeba pamiętać, że ryzyko wcześniejszego wykonania wystawionych opcji istnieje i jak widać nawet sytuacja, która nie powinna się wydarzyć, czasem jednak się wydarza.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/ryzyko-wykonania-opcji/">Ryzyko wykonania opcji przed czasem jednak istnieje. Taka oto historia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/ryzyko-wykonania-opcji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spready cz. 2 – rolowanie opcji CALL i PUT w praktyce. Idealna strategia służąca do tego, aby zmaksymalizować zyski lub ograniczyć straty</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Mar 2017 11:23:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[rolowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1361</guid>

					<description><![CDATA[<p>Opcje wygasają. Zanim jednak wygasną, z każdym dniem ich wartość spada coraz bardziej, ponieważ ubywa z nich tzw. time value. Dlatego opcji nie wystarczy kupić i trzymać do terminu wygaśnięcia, ale trzeba nimi aktywnie zarządzać. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystać cały potencjał tego instrumentu. Podstawowym elementem zarządzania otwartymi opcjami jest ich [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/">Spready cz. 2 – rolowanie opcji CALL i PUT w praktyce. Idealna strategia służąca do tego, aby zmaksymalizować zyski lub ograniczyć straty</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>Opcje wygasają. Zanim jednak wygasną, z każdym dniem ich wartość spada coraz bardziej, ponieważ ubywa z nich tzw. time value. Dlatego opcji nie wystarczy kupić i trzymać do terminu wygaśnięcia, ale trzeba nimi aktywnie zarządzać. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystać cały potencjał tego instrumentu. Podstawowym elementem zarządzania otwartymi opcjami jest ich rolowanie; najczęściej po to, aby utworzyć spread i zminimalizować straty lub zmaksymalizować zyski. Inwestorzy handlujący zwykłymi akcjami nie mają takiego komfortu.</b></span></p>
<p class="p1"><span id="more-1361"></span></p>
<hr />
<p class="p3"><em><span class="s1">Ten tekst jest przeznaczony dla osób, które mają już podstawową wiedzę o opcjach. Dlatego wcześniej zapraszam do przeczytania poniższych artykułów wprowadzających:</span></em></p>
<ol>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL i PUT</span></a></li>
<li class="p3"><span class="s1"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener">Spready cz. 1 – cztery podstawowe strategie opcyjne</a></span></li>
</ol>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Po co w ogóle rolować opcje i tworzyć spread?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Wyobraźmy sobie, że miesiąc temu przy kursie akcji Credit Suisse na poziomie 12 USD kupiliśmy opcje CS Mar 2017 12.50 CALL wydając na to 100 USD. W międzyczasie kurs akcji CS poszedł do góry do 14 USD i dzisiaj opcje warte są już 150 USD. Jednak do czasu ich wygaśnięcia zostaje jeszcze parę tygodni. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tu zazwyczaj pojawia się dylemat – czy zamknąć transakcję już teraz i skasować zysk w wysokości 50% czy poczekać jeszcze trochę, a być może wzrost będzie kontynuowany i uda się zarobić drugie tyle. Trzymając otwartą transakcję narażamy się jednak na ryzyko spadku kursu i utraty tego, co do tej pory zarobiliśmy. To bardzo często jest naprawdę ciężki wybór. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku zwykłych akcji mamy tylko dwie drogi: zamknąć pozycję lub nie zamykać pozycji. Jednak w przypadku opcji dochodzi nam jeszcze trzecia możliwość. Otóż możemy naszą pozycję opcyjną rolować w górę do spreada, aby zmaksymalizować swój zysk i jednocześnie zminimalizować ryzyko spadków. To daje ogromną przewagę. Wyjaśnię to lepiej na praktycznym przykładzie.</span></p>
<hr />
<h3 class="p6"><span class="s1"><b>Przypadek 1 – rolowanie zyskownej transakcji w górę</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Ciągle jesteśmy na powyższym przykładzie. Pierwotnie kupiliśmy opcję CS Mar 2017 12.50 CALL za łącznie 100 USD przy kursie akcji 12 USD. Po czasie cena akcji wzrosła do 14 USD, a wartość naszej opcji do 150 USD. A więc póki co zarobiliśmy na tej transakcji 50%. Do wygaśnięcia opcji pozostał jednak jeszcze miesiąc.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Postanawiamy więc rolować naszą opcję do spreada, co oznacza wystawienie i sprzedanie na rynku takiej samej opcji, z takim samym terminem wygaśnięcia, tylko z wyższym poziomem wykonania. Powiedzmy, że będzie to CS Mar 2017 15 CALL. Za wystawienie takiej opcji przy kursie akcji 14 USD prawdopodobnie otrzymamy jakieś 80 USD. </span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Tak więc nasz portfel wygląda teraz tak:</b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">CS Mar 2017 12.50 CALL – opcja kupiona za 100 USD</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">CS Mar 2017 15 CALL – opcja sprzedana za 80 USD</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Mamy więc w portfelu spreada, za którego zapłaciliśmy netto 20 USD. Przypominam, że taki spread zobowiąże nas (jeśli kurs akcji przekroczy poziomy wykonania obu opcji) do kupienia 100 akcji po cenie 12.50 USD i do sprzedania ich po 15.00 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Czy to jest jednak rozwiązanie lepsze niż trzymanie pojedynczej opcji lub zwykłe zamknięcie całej transakcji i zrealizowanie 50% zysku?</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Prześledźmy potencjalne konsekwencje dla wszystkich trzech decyzji, które możemy podjąć już przy kursie 14 USD. Celem tej zabawy jest określenie, która z podejmowanych przez nas decyzji będzie optymalna, zarówno jeśli chodzi o maksymalizację zysku, jak i o ograniczenie ryzyka strat.</span></p>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s2"><b>Wariant 1 – kurs akcji CS rośnie i w dniu wygaśnięcia dochodzi do 16 USD</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD.</b></span><span class="s1"> Posiadana opcja CS Mar 2017 12.50 CALL daje nam prawo kupić akcje po 12.50 USD, a wystawiona opcja CS Mar 2017 15 CALL nakłada na nas obowiązek sprzedania tych akcji po 15 USD. Za pierwszą opcję zapłaciliśmy 100 USD, a za drugą otrzymaliśmy 80 USD, tak więc ta transakcja kosztowała nas 20 USD netto. Dzięki temu kupujemy akcje po 12.50 i sprzedajemy je po 15 USD, a więc zarabiamy na tym 250 USD minus 20 USD, czyli nasz zysk netto wynosi 230 USD.</span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Trzymamy opcję bez rolowania.</b></span><span class="s1"> Gdybyśmy nie wystawili drugiej opcji, za którą otrzymaliśmy 80 USD, to nasz zysk wyglądałby tak, że kupujemy akcje za 12.50 USD, sprzedajemy po aktualnej cenie na rynku 16 USD, czyli zarabiamy na tym 350 USD minus 100 USD, które pierwotnie wydaliśmy na zakup opcji CALL. Nasz zysk netto wynosi więc 250 USD, czyli o 20 USD więcej niż w przypadku rolowania opcji do spreada. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dzieje się tak dlatego, że nie ma tu wystawionej opcji CALL, która zobowiązuje nas do sprzedania akcji po 15 USD i dzięki temu papiery możemy sprzedać po aktualnej cenie rynkowej, czyli 16 USD. Tak więc zarabiamy tu więcej o 100 USD na 100 akcjach, co jest lepsze niż zysk 80 USD, który byśmy mieli z wystawienia i sprzedaży dodatkowej opcji. </span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję. </b></span><span class="s1">Gdybyśmy natomiast zamiast rolować opcję postanowili ją zamknąć już przy kursie 14 USD, żeby zrealizować zysk, to w uproszczeniu oznaczało by to, że kupujemy akcje po 12.50 i sprzedajemy przy cenie 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus 100 USD za zakup opcji, a więc zysk netto wynosi 50 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W rzeczywistości ten zysk byłby trochę większy, bo opcje sprzedalibyśmy za wyższą cenę niż tylko 150 USD, które wynika wyłącznie ich <i>intrinsic value,</i> ale w dalszym ciągu byłoby to rozwiązanie najmniej korzystne. </span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Podsumowanie. W przypadku mocnego wzrostu kursu, najwięcej dałoby zarobić:</b></span></h4>
<ol class="ol1">
<li class="li3"><span class="s1">Trzymanie opcji – zysk 250 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Rolowanie opcji – zysk 230 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD</span></li>
</ol>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s2"><b>Wariant 2 – kurs akcji CS stoi w miejscu i w dniu wygaśnięcia wynosi 14 USD</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD. </b></span><span class="s1">Kupiona opcja CS Mar 2017 12.50 CALL daje prawo nabyć akcje po 12.50 USD. Jednak bariera wykonania drugiej wystawionej opcji (15 USD) nie została przekroczona, a więc sprzedana przez nas opcja CS Mar 2017 15 CALL wygasa bezwartościowa, a my zatrzymujemy cały zysk z jej sprzedaży, czyli 80 USD. Tak więc kupujemy akcje po 12.50 USD i sprzedajemy je po aktualnej cenie 14 USD, na czym zarabiamy 150 USD. Potem odejmujemy od tego koszt zakupu CALL-a w wysokości 100 USD, czyli zostaje nam 50 USD zysku. Do tej kwoty dodajemy jednak zarobek z wystawionej opcji CALL, czyli 80 USD, a więc netto zarabiamy na tym 130 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Trzymamy opcję bez rolowania.</b></span><span class="s1"> Gdybyśmy nie wystawili drugiej opcji, to w tym przypadku musielibyśmy kupić akcje po 12.50 USD i sprzedać je na rynku po 14 USD. Zarobilibyśmy na tym 150 USD, od których odejmujemy pierwotny koszt zakupu opcji w wysokości 100 USD i zostaje nam na czysto 50 USD zysku</span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję. </b></span><span class="s1">Podobnie jak powyżej. Kupujemy po 12.50, sprzedajemy po 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus koszt zakupu opcji 100 USD, co daje łącznie 50 USD zysku.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Opcje zamknięte wcześniej niż w dniu wygaśnięcia, nawet przy kursie 14 USD, zostaną w rzeczywistości sprzedane za nieco więcej niż 150 USD, bo do ich wartości wewnętrznej dojdzie jeszcze część odpowiedzialna za <i>time value</i>. </span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Podsumowanie. W przypadku gdy kurs stoi w miejscu, najwięcej dałoby zarobić:</b></span></h4>
<ol class="ol1">
<li class="li3"><span class="s1">Rolowanie opcji – zysk 130 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Trzymanie opcji – zysk 50 USD</span></li>
</ol>
<hr />
<h3 class="p7"><span class="s2"><b>Wariant 3 – kurs akcji CS spada i w dniu wygaśnięcia wynosi 12 USD</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Rolujemy opcję już przy kursie 14 USD.</b></span><span class="s1"> W dniu wygaśnięcia obie opcje wygasają bezwartościowe, bo kurs akcji nie przebił bariery wykonania ani jednej ani drugiej opcji. Tak więc na kupienie opcji CALL wydaliśmy 100 USD, ale za wystawienie drugiej opcji CALL zarobiliśmy 80 USD. A więc naszą stratą na tej transakcji jest 20 USD.</span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Trzymanie opcji bez rolowania.</b></span><span class="s1"> Opcja CALL wygasa bezwartościowa, a my tracimy 100 USD, które na nią wydaliśmy.</span></p>
<p class="p3"><span class="s3"><b>Zamykamy transakcję przy kursie 14 USD i sprzedajemy opcję.</b></span><span class="s1"> Tak jak w poprzednim przypadku, jeśli zdecydujemy się zamknąć transakcję już przy 14 USD, to kupujemy po 12.50, sprzedajemy po 14 USD, czyli zarabiamy 150 USD minus koszt zakupu opcji 100 USD, co daje łącznie 50 USD zysku.</span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Podsumowanie. W przypadku gdy kurs spadł, najwięcej dałoby zarobić:</b></span></h4>
<ol class="ol1">
<li class="li3"><span class="s1">Zamknięcie transakcji – zysk 50 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Rolowanie opcji – strata 20 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Trzymanie opcji – strata 100 USD</span></li>
</ol>
<p class="p3"><span class="s1">W każdym z tych trzech wariantów za każdym razem inna strategia okazuje się najbardziej dochodowa. W przypadku, gdy kurs akcji idzie dalej do góry, najlepiej wyjdziemy po prostu trzymając nasze opcje i nic z nimi nie robiąc. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeśli kurs akcji będzie stał w miejscu, to najwięcej zarobimy rolując opcję do spreada, ponieważ zarobimy dodatkowe pieniądze na wystawieniu drugiej opcji, pomimo tego, że kurs akcji stoi w miejscu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku spadków najlepiej wyjdziemy na tym, jeśli od razu zamkniemy naszą transakcję już przy kursie 14 USD, nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc nie ma tu idealnego rozwiązania, żeby w każdym przypadku wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy z rynku, ale… zwróćcie uwagę, że</span><span class="s3"><b> rolowanie opcji do spreada nigdy nie jest najgorszym wyjściem! </b></span><span class="s1">W jednym przypadku rolowanie będzie najbardziej dochodowe, a w dwóch pozostałych przypadkach znajdzie się na drugim miejscu. Tak więc rolowanie nigdy, w żadnym wypadku, nie będzie najgorszą i najmniej dochodową strategią. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Nie mamy wpływu na to, gdzie kurs instrumentu znajdzie się w dniu wygasania opcji, ale mamy wpływ na to, żeby z trzech możliwych decyzji podjąć taką, która na pewno nie będzie najgorsza dla naszego portfela, a w jednym z przypadków na trzy, okaże się w dodatku decyzją najlepszą. W dłuższym terminie to jest naprawdę spora przewaga. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W dodatku niekiedy okaże się, że rolowanie będzie najlepszą strategią w dwóch na trzy wariantach wydarzeń, bo dokładne wyliczenia zależą od wyceny konkretnych opcji. Taki właśnie przykład z mojego portfela pokazuję w praktycznym filmiku na końcu tego artykułu.</span></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Przypadek 2 – rolowanie stratnej transakcji w dół</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Jesteśmy na tym samym przykładzie. Pierwotnie kupiliśmy opcję CS Mar 2017 12.50 CALL za łącznie 100 USD przy kursie akcji 12 USD. Tym razem jednak cena akcji zamiast rosnąć, to spadła do 10 USD, a wartość naszej opcji zmniejszyła się do 50 USD. Do wygaśnięcia opcji pozostał miesiąc, a my tracimy na tej transakcji 50%. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Postanawiamy więc rolować naszą opcję do spreada, ale rolować ją w dół. Można to zrobić sprzedając dwie takie same opcje CS Mar 2017 12.50 CALL i jednocześnie kupując jedną opcję CS Mar 2017 10 CALL. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Opcje CS Mar 2017 12.50 CALL kosztują teraz po 50 USD każda (bo cena akcji spadła), a więc jeśli sprzedamy dwie sztuki takiej opcji, to sprzedaż pierwszej z nich będzie oznaczała transakcję typu <i>sell to close</i> (ponieważ sprzedajemy opcję, którą wcześniej kupiliśmy), a sprzedaż drugiej opcji transakcję typu <i>sell to open</i>, czyli wystawienie przez nas zupełnie nowej opcji (takiej samej jaką wcześniej posiadaliśmy). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc pozbyliśmy się jednej opcji CS Mar 2017 12.50 CALL ze stratą (bo kupiliśmy po 100, a sprzedaliśmy po 50 USD) i jednocześnie wystawiliśmy drugą taką samą opcję, za którą otrzymaliśmy kolejne 50 USD. A więc ta transakcja sprawiła, że jesteśmy na zero. Najpierw wydaliśmy 100 USD na zakup jednej opcji, a potem sprzedaliśmy dwie takie same opcje po 50 USD każda. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ta sytuacja sprawiła jednak, że mamy otwartą wystawioną jedną opcję CS Mar 2017 12.50 CALL, która zobowiąże nas do sprzedania komuś akcji po 12.50 USD, jeśli kurs papierów pójdzie do góry. Dla nas to niebezpieczne, bo przecież zakładamy, że kurs urośnie. W końcu to był powód, dla którego kupiliśmy pierwotnie opcję CALL. Dlatego musimy wymyślić skąd najpierw weźmiemy tych 100 akcji, do których sprzedaży zobowiąże nas wystawiona opcja. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc jednocześnie ze sprzedażą obu opcji CS Mar 2017 12.50 CALL kupujemy jedną opcję z niższym poziomem wykonania, np. CS Mar 2017 10 CALL, która prawdopodobnie kosztuje jakieś 100 USD i która pozwoli nam kupić akcje po 10 USD, żeby potem odsprzedać je po 12.50 USD.</span></p>
<hr />
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Za pierwszym razem brzmi to pewnie trochę skomplikowanie, ale podsumujmy. </b></span></h4>
<p class="p3"><span class="s1">Początkowo mieliśmy w portfelu opcję CS Mar 2017 12.50 CALL, na którą wydaliśmy 100 USD. Kurs akcji jednak spadł zamiast rosnąć, więc sprzedaliśmy tę opcję ze stratą za 50 USD, potem wystawiliśmy drugą taką samą opcję za drugie 50 USD, co sprawiło, że kwotowo wyszliśmy na zero. Potem jednak kupiliśmy inną opcję z niższym poziomem wykonania, wydając na to 100 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Skończyliśmy więc ten manewr trzymając w portfelu spreada CS Mar 2017 10/12.50 CALL, za którego zapłaciliśmy 100 USD. A więc w dalszym ciągu ryzykujemy dokładnie taką samą kwotę 100 USD co przed rolowaniem, ale poprzez ten zabieg znacznie obniżyliśmy sobie <i>break-even-point! </i></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Przypominam, że akcje spadły do poziomu 10 USD, a więc gdybyśmy nie zrobili rolowania, to kurs musiałby odbić aż do poziomu 13.50 USD, żeby zwrócił nam się koszt zakupu pierwotnej opcji i żebyśmy wyszli na zero (poziom wykonania 12.50 + 100 USD koszt zakupu opcji). To oznacza, że potrzebowalibyśmy wzrostu kursu akcji aż o 35%!</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tymczasem w przypadku, w którym założyliśmy spreada 10/12.50, wystarczy, że kurs odbije tylko do poziomu 11 USD i już wtedy będziemy na zero (poziom wykonania 10 + 100 USD koszt rolowania). A wzrost z 10 do 11 USD to wzrost jedynie o 10%, który jest dużo bardziej prawdopodobny niż wzrost o 35% w tak krótkim terminie, jaki pozostał do wygaśnięcia opcji. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc rolując opcje w dół nie ograniczamy straty pieniężnej na transakcji, która poszła nie po naszej myśli, ale zakładając takiego spreada dajemy sobie drugą szansę, żeby w ogóle wyjść z tego ambarasu z jakimkolwiek zyskiem.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Liczyliśmy bowiem na samym początku, że kurs akcji będzie powyżej 13.50 USD, bo wtedy zwróci nam się postawione na to 100 USD. Kurs spadł, trudno. Rolujemy w takim razie opcję w dół, zakładamy spreada i mamy sytuację, w której dalej ryzykujemy taką samą kwotę 100 USD, ale kurs wcale nie musi już przebijać poziomu 13.50, żebyśmy coś na tym zarobili. Tym razem wystarczy, żeby kurs był powyżej 11 USD, aby osiągnąć <i>break-even-point.</i></span></p>
<p class="p1"><span class="s1"><b>Dlatego tak szalenie ważne jest, aby zrozumieć na czym polega rolowanie do spreada i nauczyć się stosować tę zagrywkę w praktyce. Manewry tego typu dają ogromną przewagę nad innymi traderami, którzy do swoich inwestycji używają jedynie zwykłych akcji.</b></span></p>
<hr />
<h2 class="p6"><span class="s1"><b>Inne warianty rolowania</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Przedstawione w tym tekście sytuacje są tymi, które najczęściej wykorzystuje się do aktywnego zarządzania pozycjami już otwartymi, a robi się to po to, aby zmaksymalizować zyski, ograniczyć ryzyko lub dać sobie drugą szansę, w przypadku gdyby transakcja nam nie wyszła. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dokładnie w ten sam sposób można do spreada rolować opcje PUT, tylko wtedy będziemy używali innych poziomów wykonania. Taki przykład pokazuję w filmiku na końcu tekstu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeszcze innym wariantem takiego zagrania jest rolowanie tej samej opcji do przodu. Przypomnijmy sobie pierwszy przykład, w którym osiągnęliśmy już jakiś zysk z opcji i zastanawiamy się czy zamykać transakcję, rolować ją do spreada czy po prostu trzymać opcję i czekać co się stanie dalej. Tak naprawdę istnieje jeszcze czwarte rozwiązanie. Otóż możemy sprzedać opcję z zyskiem i ten zysk wykorzystać do tego, aby kupić taką samą opcję tylko z wyższym poziomem wykonania i/lub z odleglejszym terminem wygaśnięcia. To postawi nas w sytuacji, w której ryzykujemy „darmowe pieniądze”. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Wyobraźmy sobie, że najpierw kupiliśmy opcję za 100 USD, a potem jej wartość wzrosła do 200 USD. Postanowiliśmy wtedy zamknąć transakcję, nasze 100 USD schować do kieszeni, a za zarobione 100 USD kupić kolejną taką samą opcję, tylko z wyższym poziomem wykonania. W ten sposób w pewnym sensie ryzykujemy nie swoje pieniądze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ta strategia jest jednak stosunkowo rzadko używana. Najpopularniejszym wariantem zarządzania otwartą pozycją pozostaje właśnie omówione w tym tekście rolowanie opcji (w górę lub w dół), aby utworzyć spreada.</span></p>
<hr />
<h3 class="p3"><span class="s1">Poniżej znajduje się praktyczny filmik, który na dwóch realnych i aktualnych przykładach pokazuje jak ja roluję swoje opcje, aby zminimalizować straty oraz zwiększać zyski.</span></h3>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/TKCartj1l7A" width="853" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/">Spready cz. 2 – rolowanie opcji CALL i PUT w praktyce. Idealna strategia służąca do tego, aby zmaksymalizować zyski lub ograniczyć straty</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spready cz. 1 &#8211; jedna z najpopularniejszych strategii opcyjnych dla średniozaawansowanych</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/spready/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/spready/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2017 16:13:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[spread]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1312</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zrozumienie idei handlowania spreadami to niezbędna podstawa do stosowania bardziej zaawansowanych zagrań opcyjnych jak iron condor czy butterfly. Jednak spready same w sobie także stanowią rewelacyjną strategię, która na masową skalę używana jest przez doświadczonych traderów do obniżania ryzyka, maksymalizowania zysków i minimalizowania strat. W tym artykule przedstawię koncepcję czterech najpopularniejszych spreadów: bull call spread, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/">Spready cz. 1 &#8211; jedna z najpopularniejszych strategii opcyjnych dla średniozaawansowanych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>Zrozumienie idei handlowania spreadami to niezbędna podstawa do stosowania bardziej zaawansowanych zagrań opcyjnych jak iron condor czy butterfly. Jednak spready same w sobie także stanowią rewelacyjną strategię, która na masową skalę używana jest przez doświadczonych traderów do obniżania ryzyka, maksymalizowania zysków i minimalizowania strat. W tym artykule przedstawię koncepcję czterech najpopularniejszych spreadów: bull call spread, bull put spread, bear call spread i bear put spread.</b></p>
<p class="p1"><span id="more-1312"></span></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Najpierw trochę teorii &#8211; czym są spready?</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Najprościej mówiąc spread to transakcja, w której w tym samym czasie kupujemy jedną opcję CALL lub PUT i wystawiamy drugą taką samą opcję na ten sam instrument, z tą samą datą wygaśnięcia, lecz z innym poziomem wykonania. W ten sposób wyglądają najczęściej stosowane spready typu vertical (vertical, bo mają różne poziomy wykonania). Istnieją jeszcze spready typu horizontal (różne daty wygaśnięcia) lub diagonal (różne daty wygaśnięcia i różne poziomy wykonania), ale tutaj skupimy się wyłącznie na spreadach typu vertical, czyli złożonych z opcji o różnych poziomach wykonania.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">W ramach spreadów typu vertical następuje kolejny podział. Bull call spread i bear put spread są strategiami typu debit, co oznacza, że aby otworzyć taką transakcję, musimy na wstępie wydać jakiś pieniądze na zakup dwóch opcji. Bull put spread i bear call spread to transakcje typu credit, czyli przy ich otwieraniu to my otrzymujemy pieniądze ze sprzedaży opcji.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Nie przejmujcie się jeśli kompletnie nic z tego nie rozumiecie. Każdy wariant strategii wyjaśnię na prostych przykładach w dalszej części tekstu i w praktycznym filmiku, który znajduje się na końcu artykułu. Wtedy wszystko stanie się jasne. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Spready wcale nie są skomplikowane, kiedy już raz zrozumie się jaka filozofia za nimi stoi i jak gigantyczne korzyści przynosi ich stosowanie.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Kiedy warto używać spreadów?</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">Generalnie spready w swojej najczystszej postaci stosujemy w trzech sytuacjach:</span></p>
<ol class="ol1">
<li class="li4"><span class="s1">Kiedy chcemy obniżyć koszt całej transakcji na opcjach</span></li>
<li class="li4"><span class="s1">Kiedy chcemy zmaksymalizować zysk z transakcji, która już zarabia dla nas spore pieniądze</span></li>
<li class="li4"><span class="s1">Kiedy chcemy zminimalizować straty z transakcji, która nam się nie udała i którą ciągle mamy otwartą w portfelu</span></li>
</ol>
<p class="p4"><span class="s1">W tym artykule omówię tylko pierwszy punkt, czyli sytuację, w której zakładamy spreada, żeby obniżyć sobie koszt całej transakcji. Do dzieła.</span></p>
<hr />
<p class="p4"><em><span class="s1">Ten tekst jest przeznaczony dla osób, które mają już podstawową wiedzę o opcjach. Dlatego wcześniej zapraszam do przeczytania poniższych artykułów wprowadzających:</span></em></p>
<ol>
<li class="p4"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</span></a></li>
<li class="p4"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT</span></a></li>
<li class="p4"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL i PUT</span></a></li>
</ol>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener">Druga część tego artykułu poświęcona rolowaniu opcji znajduje się w tym miejscu.</a></p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Bull call spread &#8211; strategia typu debit do grania na wzrosty</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Bull call spread polega na zakupie jednej opcji CALL z niższym poziomem wykonania i jednoczesnym wystawieniu oraz sprzedaży takiej samej opcji, tylko z wyższym poziomem wykonania. Po co? Po to, żeby zminimalizować koszt całej transakcji, ponieważ sprzedana przez nas opcja z wyższym terminem wykonania pozwoli zwrócić część kosztów, które ponieśliśmy na zakup opcji z niższym terminem wykonania.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Tutaj nie ma jednak nic za darmo. Przez to, że mieliśmy okazję obniżyć koszt zakupu opcji, jednocześnie ograniczyliśmy sobie też możliwy maksymalny zysk.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Przykład</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">Powiedzmy, że akcje XYZ są obecnie na poziomie 50 USD. Kupujemy więc opcję CALL z poziomem wykonania 50 USD za 2 USD i jednocześnie sprzedajemy taką samą opcję CALL z poziomem wykonania 55 USD za 1 USD. Cała transakcja kosztuje nas więc łącznie 1 USD, bo wydatek 2 USD na zakup jednej opcji został zrekompensowany przez zysk ze sprzedaży drugiej opcji.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Załóżmy teraz, że kurs akcji w dniu wygaśnięcia obu opcji przekracza barierę 55 USD i dochodzi do 60 USD. Co się wtedy dzieje? Kupiona opcja CALL daje nam prawo do zakupu 100 akcji po cenie 50 USD, a sprzedana opcja CALL zmusza nas do odsprzedania tych akcji po 55 USD. Tak więc pomimo tego, że akcje są obecnie na poziomie 60 USD, my zarabiamy na nich maksymalnie 5 USD x 100 akcji wynikające z różnicy pomiędzy poziomami wykonania obu opcji minus koszt zakupu całego spreada w wysokości 1 USD x 100. Tak więc nasz zysk netto wynosi 400 USD. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">I to jest maksymalna możliwa kwota, którą na spreadzie możemy zarobić. Choćby nie wiadomo jak wysoko poszedł kurs akcji, to my zawsze będziemy mieli obowiązek sprzedać komuś akcje po 55 USD, ale jednocześnie zachowując sobie prawo do wcześniejszego kupienia ich od kogoś innego po 50 USD. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Gdybyśmy nie zastosowali transakcji typu spread, tylko po prostu kupili jedną opcję CALL z poziomem wykonania 50 USD, to zarobilibyśmy więcej, bo zysk nie byłby ograniczony do wysokości spreada. Jednak w przypadku gdyby kurs akcji nie poszedł do góry, tylko stał w miejscu albo zaczął spadać, to w takim przypadku stracilibyśmy 2 USD na opcji, czyli dwa razy więcej niż na spreadzie. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Tak więc w tym przypadku na kupnie spreada zamiast na kupnie pojedynczej opcji wyjdziemy lepiej zawsze, kiedy kurs będzie gdziekolwiek poniżej wyższej bariery wykonania, czyli poniżej 55 USD. Wtedy bowiem nasz zysk ponad poziom 50 USD będzie pomniejszony tylko o 1 USD (koszt zakupu spreada) zamiast o 2 USD (koszt zakupu pojedynczej opcji). Jeśli kurs akcji spadnie poniżej 50 USD, to też stracimy na transakcji tylko 1 USD, zamiast 2 USD.</span></p>
<p class="p4"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1313" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/02/tabelka-spread.png" alt="" width="962" height="202" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/02/tabelka-spread.png 962w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/02/tabelka-spread-600x126.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/02/tabelka-spread-300x63.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2017/02/tabelka-spread-768x161.png 768w" sizes="(max-width: 962px) 100vw, 962px" /></p>
<p class="p4"><span class="s1">W dwóch na trzy przypadkach wychodzimy więc lepiej na kupnie spreada niż na kupnie pojedynczej opcji. Dlatego strategia ta nadaje się świetnie do sytuacji, w której nie mamy stuprocentowej pewności, że kurs akcji solidnie wystrzeli do góry. W takim wypadku zawsze lepiej zminimalizować sobie ryzykowaną kwotę (oraz niestety ograniczyć potencjalny zarobek) i założyć spreada zamiast po prostu kupować jedną opcję.</span></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Bull put spread &#8211; strategia typu credit do grania na wzrosty</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Poprzednia strategia była typu debit, co oznaczało, że aby otworzyć transakcję, potrzebowaliśmy wyłożyć ze swojego konta jakąś sumę pieniędzy, żeby kupić spreada. W przypadku strategii typu bull put spread także możemy zagrać na wzrosty, ale już nie musimy wykładać na to ani dolara, bo to nam płacone jest za otworzenie transakcji.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Bull put spread polega na wystawieniu opcji PUT z wyższym poziomem wykonania i jednoczesnym zakupie takiej samej opcji PUT z niższym poziomem wykonania. Dzięki temu od razu zarabiamy więcej na wystawieniu opcji (bo ma wyższy poziom wykonania) niż tracimy na zakupie opcji z niższym poziomem.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">W takim przypadku zarabiamy zawsze różnicę w cenie pomiędzy obiema opcjami, a ryzykujemy maksymalnie wysokość spreada. To wszystko stanie się bardziej czytelne po obejrzeniu praktycznego filmiku, który znajduje się na końcu tego tekstu. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Wielu lubi tę strategię, bo pieniądze ze spreada są księgowane od razu na koncie już w momencie jego zakupu i nikt nam ich nie odbierze.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Przykład</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">Powiedzmy, że akcje XYZ są na poziomie 50 USD, a my chcemy zagrać na ich wzrosty. Nie mamy jakiegoś mocnego przekonania o spektakularnym rajdzie na północ, bo wtedy kupilibyśmy po prostu opcję CALL, zamiast bawić się w spready. Ale sądzimy, że akcje – nawet jeśli nie wzrosną specjalnie mocno – to przynajmniej nie powinny spaść poniżej 48 USD.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Dlatego wystawiamy opcję PUT z ceną wykonania 48 USD i sprzedajemy ją za 2 USD oraz jednocześnie kupujemy taką samą opcję PUT z poziomem wykonania 45 USD za 1 USD. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Za taką transakcję od razu na naszym koncie księgowany jest zysk w wysokości 100 USD (1 USD x 100 akcji) i ten zysk pozostaje już nasz, choćby nie wiadomo co. Jeśli w dniu wygaśnięcia akcje znajdą się gdziekolwiek ponad poziomem 48 USD, to nasz spread wygasa bezwartościowy i naszym zyskiem jest to 100 USD, które zarobiliśmy na samym początku przy jego założeniu. To jest sytuacja optymalna i jak najbardziej pożądana. Czas jest tu więc naszym sprzymierzeńcem. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Jeśli natomiast kurs akcji w dniu wygaśnięcia spada do poziomu, np. 46 USD to tracimy na tym 100 USD, ponieważ wystawiona opcja z ceną wykonania 48 USD zobowiązuje nas do odkupienia od kogoś akcji po tej właśnie cenie i potem do odsprzedania ich na rynku po cenie aktualnej, czyli 46 USD. Tak więc na transakcji tracimy 200 USD, ale wcześniej zarobiliśmy już 100 USD za samo założenie spreada, więc nasza strata to 100 USD netto.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">W trzecim przypadku, jeśli kurs akcji spadnie poniżej 45 USD, np. do poziomu 40 USD, to nasza strata netto powiększy się do maksymalnego możliwego poziomu 200 USD. Czemu tylko 200 USD skoro kurs spadł dużo bardziej? W dniu wygaśnięcia wystawiona opcja PUT zobowiąże nas bowiem do odkupienia od kogoś akcji po 48 USD, a kupiona opcja PUT do odsprzedania ich po 45 USD, bez względu na to jaka cena aktualnie obowiązuje na rynku. Dlatego kupując po 48 i sprzedając po 45 stracimy na tym 300 USD, które pomniejszone zostanie jednak o 100 USD zarobione na samym początku.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Tak więc naszą stratą netto zawsze będzie kwota, którą stanowi różnica pomiędzy wyższym i niższym poziomem wykonania obu opcji, pomniejszona o zysk, który na samym początku otrzymujemy z założenia spreada. Maksymalnym zyskiem będzie natomiast premia, którą otrzymujemy na konto już w momencie założenia spreada.</span></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Bear put spread &#8211; strategia typu debit do grania na spadki</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Bear put spread jest bardzo podobna do strategii bull call spread, tylko służy do grania na spadki. Bear put spread polega na zakupie opcji PUT z wyższym poziomem wykonania i na sprzedaży takiej samej opcji PUT z niższym poziomem wykonania.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Dzięki temu obniżamy sobie wartość zakupu opcji PUT, bo część wydatku jest pokrywana z zysku za wystawienie i sprzedaż innej opcji.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Przykład</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">Jeśli kurs akcji XYZ wynosi 50 USD, a my spodziewamy się spadków, to możemy kupić opcję PUT z poziomem wykonania 50 USD wydając na to 2.50 USD i sprzedać inną opcję PUT z poziomem wykonania, np. 47 USD, otrzymując za to 1.00 USD. Dzięki temu zmniejszyliśmy koszt zakupu pierwszego PUT-a o całego dolara, którego otrzymaliśmy ze sprzedaży innego PUT-a.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Tak więc w tej transakcji ryzykujemy maksymalnie 1.50 USD x 100 akcji (koszt założenia spreada), a nasz potencjalny zysk także wynosi 1.50 USD x 100 akcji. Dzieje się tak dlatego, że przy spreadach typu debit zawsze naszym maksymalnym możliwym zyskiem będzie wysokość spreada pomniejszona o koszt jego zakupu. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">W tym przypadku, jeśli akcje w dniu wygaśnięcia znajdą się grubo poniżej 47 USD, to wystawiony PUT i tak da nam obowiązek ich zakupu po 47 USD, a kupiony PUT da prawo do ich odsprzedania po 50 USD. Tak więc zarobimy na tym 300 USD, od których odjąć trzeba będzie jeszcze koszt zakupu spreada, czyli 150 USD.</span></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Bear call spread &#8211; strategia typu credit do grania na spadki</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Na spadki możemy też zagrać przy użyciu strategii typu credit, która polega mniej więcej na tym samym co bull put spread. Jednak w przypadku bear call spread wystawiamy opcję CALL z niższym poziomem wykonania i kupujemy taką samą opcję CALL z wyższym poziomem wykonania. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Przykład</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">Jeśli kurs akcji XYZ wynosi 50 USD, a my spodziewamy się spadków albo przynajmniej liczymy, że kurs zostanie w miejscu, to możemy wystawić jedną opcję CALL z poziomem wykonania, np. 51 USD – otrzymując za to 1.50 USD oraz jednocześnie kupić drugą opcję CALL z poziomem wykonania 53 USD – wydając na to 0.50 USD. Dzięki temu do naszej kieszeni od razu trafia kwota 100 USD, czyli 1 USD różnicy x 100 akcji.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">W takim przypadku liczymy oczywiście na to, że kurs akcji będzie poniżej 51 USD w dniu wygaśnięcia i obie opcje wygasną bezwartościowe, a my zatrzymamy sobie to 100 USD, które zarobiliśmy na początku.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Gdyby jednak było inaczej i w dniu wygaśnięcia kurs wzrósłby do niebotycznych poziomów, to nasza maksymalna strata będzie ograniczona do wysokości spreada pomniejszonej o zysk z jego założenia, czyli w tym przypadku stracimy maksymalnie 100 USD.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Dzieje się tak dlatego, że jeśli kurs przekroczy barierę wykonania obu opcji, to w dniu wygaśnięcia wystawiony CALL zobowiąże nas do sprzedania komuś akcji po cenie 51 USD, ale na szczęście zakupiony CALL da nam prawo do wcześniejszego kupienia tych akcji od kogoś innego po cenie 53 USD. Nie będzie miało więc znaczenia, w którym miejscu jest w tym momencie rzeczywiście kurs akcji, bo my i tak kupimy 100 akcji po 53 USD, a sprzedamy je po 51 USD. Stracimy na tym 200 USD, które pomniejszone o pierwotny zysk 100 USD z wystawienia spreada da nam maksymalną możliwą stratę w całej transakcji na poziomie 100 USD.</span></p>
<hr />
<h2 class="p3"><span class="s1"><b>Którą strategię wybrać?</b></span></h2>
<p class="p4"><span class="s1">Nie ma poprawnej odpowiedzi. Każda z nich będzie dobra w zależności od tego co chcemy osiągnąć. Kluczowym jest, żeby wiedzieć, że zakładanie spreada ma bardzo duży sens, jeśli nie jesteśmy w stu procentach przekonani co do ruchu jakichś akcji. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Chodzi mi o to, że jeśli podejrzewamy, że akcje mogą (ale nie muszą) wzrosnąć w jakimś określonym terminie, to warto zminimalizować sobie koszt wejścia w transakcję i założyć właśnie spreada, zamiast wydawać więcej na zakup gołej opcji. Dzięki temu, gdybyśmy nie mieli racji i akcje stałyby w miejscu, to poniesiemy dużo mniejszą stratę niż przy zwykłym zakupie opcji.</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Jeśli jednak jesteśmy święcie przekonani, że kurs akcji wystrzeli (albo runie) o jakiś spektakularny zakres, to lepiej wydać więcej i kupić gołą opcję CALL czy PUT, która nie ograniczy nam potencjalnych zysków. </span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Ja akurat bardzo rzadko stosuję spready w takiej podstawowej formie jak te przedstawione powyżej. Za to praktycznie nieustannie zakładam spready na pozycjach, które mam w portfelu otwarte już od jakiegoś czasu. Mówi się wtedy o rolowaniu opcji do spreada w górę – żeby zmaksymalizować zyski lub w dół – żeby ograniczyć straty. </span></p>
<p class="p4"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener"><span class="s1">Więcej na ten temat znajduje się w drugiej części artykułu, która dostępna jest tutaj.</span></a></p>
<hr />
<h3 class="p5"><span class="s2"><b>Poniżej znajduje się krótki filmik, który pomoże zrozumieć jak spready sprawdzają się w praktyce. Zachęcam do obejrzenia. </b></span></h3>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/Bym646jbynU?rel=0" width="900" height="506" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/">Spready cz. 1 &#8211; jedna z najpopularniejszych strategii opcyjnych dla średniozaawansowanych</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/spready/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobieranie właściwego instrumentu finansowego do odpowiedniej transakcji. Kiedy używać akcji, opcji, ETF-ów, CFD i certyfikatów?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/instrumenty-finansowe/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/instrumenty-finansowe/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2017 12:19:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[certyfikaty]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[kontrakty cfd]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1291</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przewidzieć właściwy kierunek, w którym pójdą akcje, indeksy, towary czy surowce to nie wszystko czego potrzebujemy żeby zarobić na danej transakcji. Drugim kluczowym elementem jest jeszcze dopasować do naszej wizji odpowiedni instrument finansowy, za pomocą którego cel ten chcemy zrealizować. Jak ważny jest wybór właściwego instrumentu przekonało się wiele osób na początku 2016 roku, kiedy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/instrumenty-finansowe/">Dobieranie właściwego instrumentu finansowego do odpowiedniej transakcji. Kiedy używać akcji, opcji, ETF-ów, CFD i certyfikatów?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>Przewidzieć właściwy kierunek, w którym pójdą akcje, indeksy, towary czy surowce to nie wszystko czego potrzebujemy żeby zarobić na danej transakcji. Drugim kluczowym elementem jest jeszcze dopasować do naszej wizji odpowiedni instrument finansowy, za pomocą którego cel ten chcemy zrealizować.</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jak ważny jest wybór właściwego instrumentu przekonało się wiele osób na początku 2016 roku, kiedy spora część postanowiła zainwestować w ropę naftową przy użyciu ETF-ów czy certyfikatów inwestycyjnych. Ropa była wtedy na ekstremalnie niskich poziomach w okolicach 30 USD za baryłkę. Wiele osób uznało (i słusznie), że taka sytuacja nie potrwa zbyt długo, więc rzesza inwestorów rzuciła się na certyfikaty inwestycyjne notowane na GPW.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">I rzeczywiście, kurs ropy w trakcie 2016 roku wystrzelił do góry. Mimo tego inwestorzy stracili pieniądze lub zarobili bardzo małe kwoty. Jak to możliwe? Okazało się, że słusznie przewidzieli kierunek ruchu surowca, ale wybrali zły instrument, żeby na tym ruchu zarobić.</span></p>
<p class="p3"><span id="more-1291"></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W tamtym przypadku akurat zyski zjadło contango, czyli różnica cen pomiędzy kolejnymi terminami wygasania kontraktów na ropę, które trzymają zarówno fundusze ETF jak i emitenci certyfikatów inwestycyjnych.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dlatego tak ważne jest odpowiednie dopasowanie instrumentu do celu i horyzontu inwestycyjnego. Poniżej znajduje się kilka podpowiedzi w jakich sytuacjach dany instrument sprawdza się najlepiej, a kiedy należy go unikać.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Akcje</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Zdecydowanie najpopularniejszy instrument finansowy, który najlepiej sprawdza się w długoterminowych, wieloletnich inwestycjach. Koszt jego przechowywania na rachunku maklerskim jest praktycznie zerowy, a więc nie goni nas czas, który przy innych instrumentach zjada część zysków z inwestycji. Zamiast tego niekiedy otrzymujemy jeszcze dywidendę.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Minusem zakupu akcji jest konieczność wyłożenia i zamrożenia 100% kapitału, który potrzebny jest do inwestycji. Przez to, że akcje nie są produktem lewarowanym, nie możemy też oczekiwać z nich spektakularnego zysku w okresach krótszych niż kilka lat. Dlatego zwykłe akcje będą najlepszym rozwiązaniem dla naprawdę długoterminowych inwestorów, którzy kupują je licząc na wzrost wartości danej firmy w odległej perspektywie.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>ETF-y</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Cudowny wynalazek, który pozwala w banalny sposób zdywersyfikować swoje portfolio. ETF-y sprawdzą się najlepiej w przypadku, gdy chcemy zainwestować w cały indeks giełdowy danego kraju lub w całą branżę (opieka zdrowotna, finanse, lotnictwo itd). Zaletą ETF-ów jest ich dywersyfikacja, która sprawia, że nie musimy poświęcać wiele czasu, aby skrupulatnie przyglądać się konkretnym spółkom. Wystarczy jedynie pogląd na sytuację całej branży czy całej giełdy. To oszczędza czas. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Drugim plusem jest dostęp poprzez ETF do sektorów czy do całych krajów, w których w inny sposób nie bylibyśmy w stanie zainwestować. Mam na myśli, na przykład, kopalnie uranu albo litu czy indeksy giełdowe Bangladeszu lub Pakistanu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dzięki temu, że ETF zawiera w sobie wiele różnych spółek, nie musimy dokładnie poznawać tych firm od podszewki, żeby wybrać odpowiednie akcje. Wystarczy, że mamy jakiś pogląd na cały sektor czy gospodarkę.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Minusem ETF-ów są opłaty w wysokości 0,5-0,75% rocznie, a więc przy bardzo długich inwestycjach trzeba już sobie zdawać sprawę z tego, że nasze zyski będą uszczuplane (lub straty powiększane) o poziom rocznych opłat. </span></p>
<p class="p3"><span class="s2"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">Więcej o ETF można poczytać tutaj.</a></span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Kontrakty CFD</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Instrumenty udostępniane przez brokerów Forex oferują gigantyczną dźwignię i prosty dostęp do wielu aktywów (od walut, przez akcje, po towary i surowce). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">CFD nadają się wyłącznie do spekulacji krótkoterminowej, najlepiej od paru minut do maksymalnie kilku tygodni. Jeśli długo trzymamy daną inwestycję w formie kontraktu CFD, to liczyć musimy się z tym, że jej wartość zostanie w dużej mierze uszczuplona przez koszty utrzymywania i rolowania pozycji, zjadane pod postacią tzw. punktów swap. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dużym plusem CFD jest natomiast fakt, że dzięki platformie brokerskiej łatwo można zagrać na spadki właściwie każdego instrumentu.</span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Opcje</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Opcje są fantastycznym rozwiązaniem, jeśli mamy pewność co do <i>timingu</i>. W związku z tym, że opcje posiadają datę wygaśnięcia, nie możemy trzymać ich w nieskończoność w oczekiwaniu na ruch, który sobie założyliśmy. Opcje najlepiej sprawdzają się w horyzoncie czasowym od kilku dni do roku – jeśli zakładamy, że w tym czasie nastąpi duży ruch.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Plusy opcji to niesamowita możliwość zarządzania swoją pozycją już po jej zakupie. W przypadku, gdy transakcja idzie nie po naszej myśli, możemy na przykład rolować opcje w dół, żeby założyć spreada i ograniczyć straty lub dać sobie drugą szansę obniżając w ten sposób tzw. <i>break-even point</i>. Nie zrobimy tego ani z akcjami, ani z certyfikatami, ani z ETF-ami.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Kolejnym plusem jest możliwość zarabiania na zmienności. Jeśli spodziewamy się dużego ruchu danego instrumentu, tylko nie wiemy w którym kierunku (wybory, głosowanie nad brexitem, stopy procentowe) to możemy założyć tzw. <i>straddle</i>, czyli kupić jednocześnie opcje na wzrosty i na spadki tego samego instrumentu. Wtedy bez względu na to, w którym kierunku nastąpi duży ruch, to i tak powinniśmy zarobić jakieś pieniądze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Możliwości, które dają opcje, jest oczywiście o wiele więcej, a w konstruowaniu strategii z ich użyciem ogranicza nas wyłącznie wyobraźnia. Największym jednak plusem jest to, że potrzebujemy bardzo skromnego kapitału, aby zacząć grać przy użyciu opcji i że kupując opcje zawsze z góry wiemy ile maksymalnie możemy w tej transakcji stracić.</span></p>
<p class="p3"><span class="s2"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">Więcej o opcjach można poczytać tutaj.</a></span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Certyfikaty</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Certyfikaty inwestycyjne sprawdzą się dobrze w krótko i w średnioterminowych inwestycjach w ramach IKE, ponieważ notowane są na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Certyfikaty to właściwie jedyny sposób, żeby w ramach konta emerytalnego zainwestować w towary lub surowce albo w indeksy zagranicznych giełd, co zapewnia świetną dywersyfikację polskiego rachunku.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Plusem jest możliwość zastosowania dźwigni, płynność certyfikatów zapewniona przez animatora oraz przyzwoite koszty. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Pierwszym minusem jest ryzyko kursowe, ponieważ kupujemy certyfikaty za złotówki, ale ich wycena uzależniona jest potem od kursu instrumentu bazowego wyrażonego, np. w dolarach. Drugi minus to ewentualne contango w przypadku certyfikatów na towary i surowce opartych na kontraktach terminowych. To zjawisko każdego miesiąca zje nam część wartości certyfikatu, więc żebyśmy wyszli na swoje, instrument musi dość szybko zacząć rosnąć.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dlatego certyfikaty będą niezłym rozwiązaniem jeśli spodziewamy się w niedalekiej przyszłości sporego ruchu na danym instrumencie, który znacznie przewyższy koszty utrzymywania certyfikatu. Jednak instrument ten nie nadaje się do bardzo długich inwestycji. A już na pewno nie certyfikat lewarowany.</span></p>
<p class="p3"><span class="s2"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/certyfikaty-inwestycyjne-raiffeisen/">Więcej o certyfikatach można poczytać tutaj. </a></span></p>
<hr />
<h2 class="p5"><span class="s1"><b>Podsumowanie</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc przy wyborze odpowiedniego instrumentu najważniejszy jest horyzont czasowy i wysokość opłat, które trzeba będzie ponieść, aby utrzymywać naszą pozycję w portfelu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Dla inwestycji długoterminowych nadają się więc niskokosztowe w utrzymaniu akcje i ETF-y. Dla inwestycji średnioterminowych idealne będą opcje i certyfikaty. Natomiast kontrakty CFD sprawdzą się najlepiej przy błyskawicznych transakcjach krótkoterminowych.</span></p>
<h4 class="p3"><strong><span class="s1">Co rozumiem przez krótki, średni i długi termin inwestycji?</span></strong></h4>
<ul>
<li class="p3"><span class="s1">Transakcja krótkoterminowa: od 1 do 30 dni</span></li>
<li class="p3"><span class="s1">Transakcja średnioterminowa: od 1 do 12 miesięcy</span></li>
<li class="p3"><span class="s1">Transakcja długoterminowa: od 1 roku do emerytury</span></li>
</ul>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/instrumenty-finansowe/">Dobieranie właściwego instrumentu finansowego do odpowiedniej transakcji. Kiedy używać akcji, opcji, ETF-ów, CFD i certyfikatów?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/instrumenty-finansowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2017 15:33:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opcje]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[straddle]]></category>
		<category><![CDATA[strangle]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1173</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sporo zawodowych traderów zdaje sobie sprawę, że w krótkim terminie kiepsko idzie im przewidywanie kierunku, w którym podążą akcje. Dlatego często decydują się wchodzić w transakcję nie mając w ogóle opinii czy akcje wzrosną czy spadną, ale zamiast tego starają się zarobić jedynie na ich zmienności. Świetnie nadają się do tego proste strategie opcyjne o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b><br />
Sporo zawodowych traderów zdaje sobie sprawę, że w krótkim terminie kiepsko idzie im przewidywanie kierunku, w którym podążą akcje. Dlatego często decydują się wchodzić w transakcję nie mając w ogóle opinii czy akcje wzrosną czy spadną, ale zamiast tego starają się zarobić jedynie na ich zmienności. Świetnie nadają się do tego proste strategie opcyjne o nazwach: <i>straddle</i> i <i>strangle</i>.</b></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Zarabianie na rynkowej zmienności polega na tym, że jednocześnie gramy na spadki i na wzrosty danego instrumentu. Idea jest taka, żeby na dużym ruchu zarobić pieniądze bez względu na to, w którym kierunku ten ruch się odbędzie.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Taka strategia sprawdza się świetnie, jeśli spodziewamy się, że niedługo jakieś wydarzenie wywoła na giełdzie potężne przesunięcie, tylko nie wiemy jeszcze, w którym kierunku. Mam na myśli takie sytuacje jak publikacja wyników po głosowaniu nad Brexitem, posiedzenie krajów OPEC decydujące o ograniczeniu lub o nieograniczeniu produkcji ropy naftowej czy wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W ostatnim przypadku, nawet jeśli ktoś przewidział wynik wyborów, to już chyba mało kto przewidział jakie giełdowe konsekwencje on wywoła. Dlatego przed takimi wydarzeniami warto postawić na oba konie w gonitwie i zagrać jednocześnie na spadki oraz na wzrosty. Jak to zrobić?</span></p>
<hr />
<p class="p3"><em><span class="s1">Ten tekst jest przeznaczony dla osób, które mają już podstawową wiedzę o opcjach. Dlatego wcześniej zapraszam do przeczytania poniższych artykułów wprowadzających, a zwłaszcza tekstu: „Definicje potrzebne do zrozumienia opcji”.</span></em></p>
<ol>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT</span></a></li>
<li class="p3"><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="s1">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL i PUT</span></a></li>
</ol>
<div class='_form_95'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=95&6A4FB7935B3A0&nostyles=0&preview=0'></script>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Idealnym rozwiązaniem będą opcje i prosta strategia znana jako <i>straddle</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1"><i>Straddle</i> polega na jednoczesnym zakupie opcji CALL i opcji PUT na ten sam instrument, z taką samą ceną wykonania i z takim samym terminem wygaśnięcia. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Cała filozofia jest taka, żeby na jednej stronie tego zlecenia (bez znaczenia na której) zarobić więcej niż kosztował nas łączny zakup obu opcji. Przy dużych ruchach jest to oczywiście jak najbardziej realne. </span></p>
<h3 class="p1"><span class="s1"><b>Przykład:</b></span></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Dzisiaj akcje Citibanku kosztują 57.76 USD za sztukę. Wiemy jednak, że za kilka dni bank opublikuje wyniki finansowe za poprzedni rok. Jeśli wyniki będą nadzwyczaj dobre, to kurs akcji powinien wystrzelić, natomiast jeśli wyniki okażą się słabsze od oczekiwań, to kurs powinien mocno tąpnąć. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Oczywiście nie mamy pojęcia jakie będą wyniki, ale tak czy inaczej spodziewamy się po nich dużego ruchu kursu akcji, tylko nie wiemy jeszcze w którą stronę. Dlatego postanawiamy zarobić pieniądze na samej zmienności instrumentu w najbliższym czasie, zamiast przewidywać przyszłość.</span></p>
<h4 class="p1"><span class="s1"><b>Kupujemy więc opcje: </b></span></h4>
<ol class="ol1">
<li class="li3"><span class="s1">Jedną CALL z ceną wykonania 57.50 USD i z terminem wygaśnięcia na przyszły miesiąc, płacąc za nią 1.85 USD</span></li>
<li class="li3"><span class="s1">Jedną PUT z taką samą ceną wykonania 57.50 USD i z takim samym terminem wygaśnięcia na przyszły miesiąc, płacąc za nią 1.55 USD</span></li>
</ol>
<p class="p3"><span class="s1">Razem wydajemy więc na tę transakcję 340 USD (1.85 USD + 1.55 USD x 100 akcji).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Co teraz musi się stać, abyśmy na tym zarobili? Otóż akcje banku muszą w ciągu kolejnego miesiąca wzrosnąć albo spaść o więcej niż 3.40 USD od poziomu wykonania opcji, czyli od 57.50 USD. Jeśli więc w ciągu tego miesiąca kurs wzrośnie powyżej 60.90 USD lub spadnie poniżej 54.10 USD, to zaczniemy zarabiać pieniądze. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Teoretycznie zyskać możemy tylko na jednej odnodze naszej transakcji, nie ważne na której. Nie interesuje nas bowiem to, czy kurs wzrośnie czy spadnie, bo postawiliśmy na oba te warianty. Interesuje nas tylko to, aby cena akcji wykonała duży ruch w jedną ze stron. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ale to jest teoria. W rzeczywistości natomiast możemy zarobić na dwóch odnogach zlecenia, o czym będzie za chwilę. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Na ten moment załóżmy, że po ogłoszeniu fatalnych wyników, kurs banku runął do poziomu 50 USD. Gdyby taka sytuacja utrzymała się do dnia wygaśnięcia opcji, to zarobilibyśmy na tej transakcji 410 USD (57.50 &#8211; 50.00 &#8211; 3.40 = 4.10 USD x 100 = 410 USD). Inaczej mówiąc, naszym zyskiem byłaby kwota, która jest różnicą pomiędzy dolnym <i>break-even point (</i>znajdującym się na poziomie 54.10 USD za akcję) i pomiędzy aktualną ceną akcji w dniu wygasania opcji (50.00 USD). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ten <i>break-even point</i> wziął się z kolei z różnicy pomiędzy ceną wykonania opcji (57.50 USD) a kosztem zakupu <i>straddle </i>(3.40 USD).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">I to było by słuszne wyliczenie, gdybyśmy poczekali do ostatniego dnia ważności opcji, aby się ich pozbyć.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Zaraz po publikacji wyników pozostało jednak jeszcze sporo czasu do daty wygaśnięcia, więc nasza opcja PUT jest warta nie 7.50 USD, tylko jakieś 8 USD (bo do <i>intrinsic value</i> dochodzi jeszcze <i>time value</i>), a opcja CALL prawdopodobnie warta jest jakieś 0.40 USD (została jej tylko <i>time value</i>, bo bariera wykonania 57.50 USD nie została przekroczona). </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc gdybyśmy chcieli zamknąć już w tym momencie całą naszą transakcję, to sprzedalibyśmy obie opcje zyskując łącznie 8.40 USD (8 USD ze sprzedaży PUT i 0.40 USD ze sprzedaży CALL). Kiedy od tych 8.40 odejmiemy początkowy koszt zakupu <i>straddle</i>, który wynosił 3.40 USD, to zostaje nam na czysto zarobek w wysokości 500 USD. Dlatego ze <i>straddle</i> w portfelu nigdy nie warto czekać do terminu wygaśnięcia opcji.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jednak jest sposób, aby ten zysk jeszcze powiększyć. Jeśli czujemy, że spadek kursu akcji był na tyle potężny, że prawdopodobnie nastąpi za chwilę krótkoterminowe odbicie, to możemy zamknąć wyłącznie jedną odnogę zlecenia (zyskowne opcje PUT za 8 USD) i poczekać na ewentualne odbicie kursu akcji i na wzrost wartości posiadanej opcji CALL. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W najgorszym wypadku, jeśli wzrost nie nastąpi, to nie zarobimy tych dodatkowych 40 USD, które mogliśmy otrzymać już teraz, gdybyśmy zamknęli całe zlecenie i sprzedali obie opcje w tym samym czasie. W takim przypadku zarobimy tylko 8 USD ze sprzedaży opcji PUT minus pierwotny koszt zakupu obu opcji 3.40 USD. A więc nasz zysk netto wyniesie 460 USD (8 &#8211; 3.40 = 4.60 x 100 = 460 USD).</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Co jednak w przypadku, gdyby kurs rzeczywiście szybko odbił do góry? Nasza opcja CALL momentalnie zyska na wartości. Powiedzmy więc, że w ciągu przyszłego tygodnia kurs akcji Citibanku odbija na chwilę do poziomu 53 USD. W takim momencie wartość naszej opcji CALL skoczy prawdopodobnie do poziomu 0.80 USD). To będzie dobry moment, żeby się jej pozbyć. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Sprzedajemy więc pozostałą opcję CALL i zarabiamy na tym 80 USD, które zsumowane z tym, co zyskaliśmy na sprzedaży opcji PUT daje nam łącznie zarobek 880 USD, od którego odejmujemy koszt zakupu całego <i>straddle</i> w wysokości 340 USD i zostaje nam czysty zysk netto w wysokości 540 USD.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Co robić w przypadku, gdy kurs akcji stoi w miejscu?</b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">To proste – uciekać. Jeśli czekaliśmy na jakieś wydarzenie licząc, że wywoła ono duży ruch na instrumencie bazowym i wydarzenie to co prawda nastąpiło, ale nie wywołało żadnych gwałtownych wzrostów (ani spadków) to od razu powinniśmy zamknąć całą transakcję <i>straddle</i>, ponieważ jego posiadanie w portfelu straciło sens. <i>Straddle</i> zarabia tylko na nagłych, dużych ruchach wywołanych jakimś impulsem. Skoro ten impuls rzeczywiście się pojawił, ale nie wywołał żadnego ruchu, to otwarty <i>straddle</i> nie jest nam już do niczego potrzebny i należy go jak najszybciej zamknąć z małą stratą. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Nie ma sensu trzymać opcji do terminu ich wygaśnięcia licząc na cud, bo z każdym dniem ich wartość będzie dramatycznie spadała, nawet jeśli kurs akcji pozostanie w miejscu, ponieważ coraz szybciej zacznie ubywać <i>time value </i>i spadać <i>implied volatility.</i></span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Strategia <i>straddle</i>, wykorzystana w odpowiednich okolicznościach, jest rewelacyjnym narzędziem, bo zwalania nas z obowiązku posiadania opinii co do kierunku ruchu danego instrumentu. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jej minusem są natomiast wysokie koszty. Kupowanie dwóch przeciwstawnych opcji <i>at-the-money </i>może nam pochłonąć sporo gotówki, dlatego ruch instrumentu będzie musiał być naprawdę duży, aby wyrównać ten koszt i w dodatku dać jeszcze zarobić dodatkowe pieniądze.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Minimalizacja kosztów dzięki strategii <i>strangle</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Zlecenie typu <i>strangle</i> ustawia się niemal dokładnie tak samo jak <i>straddle</i>, z tą różnicą, że w <i>strangle</i> opcje mają różne poziomy wykonania. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Wróćmy do przykładu z akcjami Citibanku. Przypominam, że kurs firmy cały czas wynosi 57.76 USD, a zakładając <i>straddle</i> kupowaliśmy jedną opcję CALL i jedną opcję PUT, obie z poziomem wykonania 57.50 USD, wydając na to łącznie 340 USD.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku zakładania <i>strangle</i> (dość wymowna nazwa) kupujemy także dwie przeciwstawne opcje, ale już z różnymi poziomami wykonania, które w dodatku są <i>out-of-the-money. </i>Dzięki temu płacimy za te opcje o wiele mniej niż poprzednim razem, kiedy obie były praktycznie <i>at-the-money.</i> </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W zagraniu typu <i>strangle</i> możemy, na przykład, kupić opcję CALL z poziomem wykonania 60 USD, płacą za nią 0.80 USD i opcję PUT z ceną wykonania 55 USD, płacąc za nią 0.70 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Łącznie więc na założenie <i>strangle</i> wydajemy 1.50 USD x 100 = 150 USD. Ponad dwa razy mniej niż przy <i>straddle</i>. Jednak przez to, że oddaliliśmy bariery wykonania obu opcji, zmniejszyliśmy sobie jednocześnie szanse na zarobek. W tym przypadku kurs akcji musiałby wykonać o wiele większy ruch niż w przypadku <i>straddle</i>, aby zwrócił nam się koszt zakupu opcji i abyśmy w dodatku coś zarobili. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Jeśli poziom wykonania opcji CALL wynosi 60 USD, to dopiero w momencie kiedy kurs dojdzie do 61.50 USD, dopiero wtedy zwróci nam się koszt zakupu obu opcji i zaczniemy zarabiać przy dalszym ruchu.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak samo jest ze spadkiem. Zjechanie kursu co najmniej do 53.50 USD sprawi, że odrobimy koszt zakup opcji (150 USD) i dopiero dalsze spadki przyniosą nam czysty zysk. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">W przypadku <i>straddle </i>nasz dolny i górny <i>break-even point </i>był nieco korzystniejszy, bo zaczynaliśmy zarabiać już przy spadku do 54.10 USD lub przy wzroście do 60.90 USD. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Tak więc <i>strangle</i> z pozoru wydaje się strategią bardziej atrakcyjną, bo opcje są o wiele tańsze, ale w praktyce szanse na miły zysk są tu naprawdę nikłe. No chyba, że wiemy o czymś o czym inni nie wiedzą i spodziewamy się naprawdę potężnego ruchu. W prawdziwym świecie jednak tak znaczne ruchy na akcjach, które pokryłyby wydatek na dwie przeciwstawne opcje <i>out-of-the-money</i>, zdarzają się niezwykle rzadko.</span></p>
<hr />
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Uwaga na <i>implied volatility</i></b></span></h2>
<p class="p3"><span class="s1">Przy stosowaniu obu tych strategii i przy wyborze odpowiednich opcji trzeba jeszcze zwrócić uwagę na <i>implied volatility</i>, czy nie jest ono obecnie na ekstremalnie wysokim poziomie, co by oznaczało, że przepłacamy kupując opcje. W takiej sytuacji ich wartość będzie spadać bardzo szybko bez względu na to, jak zachowuje się instrument bazowy.</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Ważne też, aby przy zakupie <i>straddle</i> i <i>strangle</i> ustawiać zlecenie typu <i>multileg</i> (dwie odnogi zlecenia w jednej transakcji). Dzięki temu zapłacimy brokerowi tylko jedną prowizję.</span></p>
<h4 class="p3"><span class="s1">Poniżej znajduje się filmik z praktycznym przykładem, w jaki sposób ustawić możemy zlecenie typu <i>straddle</i> i zlecenie typu <i>strangle</i>. </span></h4>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/a9ahvblC0_g?rel=0" width="853" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Jak zarabiać na rynkowej zmienności przy użyciu opcji. Wyjaśnienie strategii straddle i strangle</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wszystko czego potrzebujesz, aby zrozumieć działanie opcji CALL i PUT w praktyce</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2016 10:55:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=943</guid>

					<description><![CDATA[<p>Opcje od lat 70. są potężnym narzędziem w arsenale wytrawnych inwestorów i spekulantów giełdowych. Umiejętność posługiwania się opcjami daje ogromną przewagę nad zwykłym kupowaniem i sprzedawaniem akcji. Dzięki opcjom na giełdzie możemy zarabiać w każdych warunkach, nawet wtedy, gdy akcje stoją w miejscu albo wtedy, gdy nie mamy zielonego pojęcia czy kurs urośnie czy też [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Wszystko czego potrzebujesz, aby zrozumieć działanie opcji CALL i PUT w praktyce</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-957" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/options-trading-language-terminology.png" alt="options-trading-language-terminology" width="400" height="385" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/options-trading-language-terminology.png 550w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/options-trading-language-terminology-300x289.png 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Opcje od lat 70. są potężnym narzędziem w arsenale wytrawnych inwestorów i spekulantów giełdowych. Umiejętność posługiwania się opcjami daje ogromną przewagę nad zwykłym kupowaniem i sprzedawaniem akcji. Dzięki opcjom na giełdzie możemy zarabiać w każdych warunkach, nawet wtedy, gdy akcje stoją w miejscu albo wtedy, gdy nie mamy zielonego pojęcia czy kurs urośnie czy też spadnie. Znajomość opcji to brakujące ogniwo na drodze do pokonania benchmarku. W tym tekście postaram się przedstawić absolutnie podstawowe pojęcia i zależności, których opanowanie jest niezbędne, aby świadomie sprzedawać i kupować opcje CALL i PUT.</strong></p>
<p>Zakładam, że każdy powinien mieć już przynajmniej podstawową wiedzę o tym, czym są opcje, do czego służą i w jakich sytuacjach sprawdzają się&nbsp;najlepiej. Jeśli jest inaczej, to najpierw zapraszam do przeczytania opisowego <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">tekstu o podstawach inwestowania za pomocą opcji CALL i PUT.</a></p>
<p><span id="more-943"></span></p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr>
<h2>Jak i gdzie kupować opcje</h2>
<p>Opcjami handluje się, między innymi, na założonej w 1973 roku giełdzie CBOE w Chicago (Chicago Board Options Exchange). Opcje dostępne są na 2200 akcji różnych firm, 22 indeksy giełdowe i 140 funduszy ETF notowanych na amerykańskich giełdach.</p>
<p>Na CBOE handluje się za pośrednictwem organizacji rozliczeniowej OCC (Options Clearing Corporation). OCC fizycznie wykonuje i nadzoruje wszystkie transakcje pomiędzy traderami, którzy swoje zlecenia składać mogą za pośrednictwem amerykańskich brokerów.</p>
<p>I tu dochodzimy do sedna – aby handlować opcjami, potrzebne jest konto brokerskie w USA. Konto takie można założyć za darmo już w ciągu kilku godzin przez internet.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica#zagranica">Tutaj znajduje się dokładna instrukcja jak to zrobić.</a></p>
<p>Do uruchomienia platformy opcyjnej potrzebne jest zazwyczaj dodatkowe porozumienie z brokerem i wypełnienie ankiety na temat poziomu wiedzy o rynku derywatów, doświadczeniu w inwestowaniu itd. Do zawierania niektórych bardziej skomplikowanych i ryzykownych typów transakcji na opcjach wymagane jest także posiadanie tzw. <em>margin</em>, czyli debetu przyznanego przez brokera. Aby go uzyskać, wystarczy zaznaczyć odpowiednią opcję w formularzu otwarcia konta.</p>
<p>Dostęp do debetu wymagany jest przy handlowaniu opcjami na poziomie od trzeciego wzwyż:</p>
<ul>
<li><strong>Level 1:</strong> Wystawianie opcji covered CALL</li>
<li><strong>Level 2:</strong> Kupowanie opcji CALL i PUT</li>
<li><strong>Level 3:</strong> Kupowanie przeciwstawnych opcji i zarabianie na spreadach</li>
<li><strong>Level 4:</strong> Wystawianie naked/uncovered PUT</li>
<li><strong>Level 5:</strong> Wystawianie naked/uncovered CALL</li>
<li><strong>Level 6:</strong> Naked Index CALL/PUT</li>
</ul>
<hr>
<h2>Nazwa opcji &#8211; co oznaczają poszczególne człony</h2>
<p>Każda opcja posiada unikalną nazwę, która składa się z symbolu instrumentu bazowego, daty wygaśnięcia, ceny wykonania i typu opcji.</p>
<p>Przykładowa nazwa opcji:</p>
<blockquote><p>CS Mar 2017 12.5 CALL</p></blockquote>
<p><strong>CS</strong> &#8211; Symbol instrumentu (tutaj Credit Suisse)<br />
<strong>Mar 2017</strong> &#8211; Data wygaśnięcia opcji (opcje zawsze wygasają w piątek; jeśli w dacie nie ma podanego dnia, to oznacza trzeci piątek danego miesiąca)<br />
<strong>12.5</strong> &#8211; Cena wykonania, tzw. <em>striking price</em><br />
<strong>CALL</strong> &#8211; Typ opcji (CALL lub PUT)</p>
<blockquote><p>TSLA Dec 2 203 PUT</p></blockquote>
<p><strong>TSLA</strong> &#8211; Symbol instrumentu (tutaj Tesla Motors)<br />
<strong>Dec 2</strong> &#8211; Data wygaśnięcia opcji (piątek 2 grudnia bieżącego roku)<br />
<strong>203</strong> &#8211; Cena wykonania, tzw. <em>striking price</em><br />
<strong>PUT</strong> &#8211; Typ opcji (CALL lub PUT)</p>
<hr>
<h2>Ile akcji można kupić za jedną opcję?</h2>
<p>Jedna opcja (jeden kontrakt) upoważnia do sprzedaży lub kupna 100 jednostek instrumentu, na który została wystawiona. Opcje są niepodzielne, tak samo jak liczba akcji, które można dzięki nim kupić. Najmniejsza jednostka, którą można handlować, to jedna opcja (wystawiana na 100 akcji).</p>
<p>Jeśli opcja CS Mar 2017 12.5 CALL kosztuje 0.60 USD, to oznacza, że opcja ta upoważnia nas do zakupu 100 akcji Credit Suisse po cenie 12.50 USD szt.</p>
<p>Tak więc, aby kupić jedną taką opcję, musimy wydać 60 USD (0.60 USD x 100), dzięki czemu w przyszłości (jeśli kurs CS przekroczy 12.50 i dojdzie, na przykład, do 15.00 USD) kupimy 100 akcji CS po cenie 12.50 USD każda, wydając na to 1250 USD. Chwilę po tym od razu sprzedamy akcje na giełdzie po cenie rynkowej 15 USD otrzymując za to 1500 USD. Zarobimy więc na tej transakcji 250 USD, od których jednak trzeba będzie odjąć koszt zakupu opcji, czyli 60 USD. Tak więc z zaryzykowanych 60 USD (nie możemy stracić więcej niż wydaliśmy na opcje), dzięki ruchowi akcji jedynie o 2.5 punktu, zarobiliśmy 190 USD (250 &#8211; 60 USD).</p>
<hr>
<h2>Exercise, czyli jak wyegzekwować prawo do zakupu lub do sprzedaży</h2>
<p>Jeśli kupiliśmy opcje CALL lub PUT i aktualna cena instrumentu, na który opcja została wystawiona, przebiła już cenę wykonania, to w każdej chwili mamy prawo do skorzystania z naszej opcji i do kupienia lub sprzedania 100 jednostek instrumentu bazowego.</p>
<p>Jeśli chcemy to zrobić przed terminem wygaśnięcia opcji, należy o tym zamiarze poinformować brokera. Każda firma ma swoje własne procedury odnośnie sposobu, w jaki należy to zrobić. Czasem wystarczy wysłać maila, niekiedy trzeba zadzwonić na infolinię, a są brokerzy, którzy umożliwiają podjęcie decyzji o wcześniejszym wykonaniu opcji poprzez platformę transakcyjną.</p>
<p>Jednak od kilku lat obowiązują nowe przepisy i każda opcja, która w dniu wygaśnięcia przebiła cenę wykonania przynajmniej o jednego centa, wykonywana jest automatycznie. Jeśli więc zależy nam na zrealizowaniu naszej opcji (czyli kupnie lub sprzedaży danych akcji) kiedy jej termin wygasa, to nie musimy nic robić, bo broker zajmie się tym za nas.</p>
<p>Podobnie nie musimy nic robić, jeśli opcja nie przebiła ceny wykonania. W takim przypadku wygaśnie ona bezwartościowa.</p>
<hr>
<h2>Assignment, czyli jak wywiązać się ze zobowiązania, jeśli to my wystawiliśmy opcje</h2>
<p>A co, jeśli to my sprzedaliśmy opcję innym? Wystawianie opcji polega na tym, że zobowiązujemy się kupić od kogoś (wystawienie PUT) lub sprzedać komuś (wystawienie CALL) 100 szt. instrumentu, na który wystawiona została opcja, po cenie jej wykonania. Oczywiście pod warunkiem, że cena instrumentu przekroczy cenę wykonania opcji.</p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/">Tutaj opisywałem bardzo dokładnie jak i po co można wystawiać opcje CALL i PUT.</a></p>
<p>Niestety, nie mamy nad tym żadnej kontroli. Jeśli wystawiamy taką opcję i podejmiemy zobowiązanie, to osoba która opcje od nas kupiła, ze swojego prawa do jej wykonania może skorzystać w każdej chwili trwania opcji. Nie mamy na to wpływu. Tak więc trzeba się liczyć z tym, że jeśli wystawiamy opcje, to akcje na które opcja została wystawiona, mogą być automatycznie z naszego rachunku zabrane (CALL) lub nam dodane (PUT) w każdym momencie.</p>
<p>Jeśli cena opcji w dniu wygaśnięcia przekracza barierę wykonania, to z całą pewnością jej nabywca odkupi od nas (jeśli wystawiliśmy opcje CALL) lub sprzeda nam akcje (jeśli wystawiliśmy opcje PUT), na które opcja została wystawiona.</p>
<p>Jeśli jednak cena opcji w dniu wygaśnięcia nie przekracza bariery wykonania, to opcja wygasa, a my zatrzymujemy premię, którą zarobiliśmy za jej wystawienie i sprzedanie.</p>
<p>Na marginesie dodam, że w praktyce <em>exercise</em> i <em>assignment</em> następują pomiędzy innymi traderami niż transakcja zakupu i sprzedaży opcji. Składając u brokera dyspozycję wykonania opcji (<em>exercise</em>), broker zgłasza to do OCC, która szuka i losowo przydziela (<em>assignment</em>) drugą stronę transakcji, czyli tradera, który za pośrednictwem innego brokera wystawił przeciwstawne do naszego zlecenie. Mało prawdopodobne, żeby była to ta sama osoba, która wcześniej kupiła od nas lub sprzedała nam opcje.</p>
<hr>
<h2>Odsprzedanie opcji przed terminem, aby uniknąć exercise lub assignment</h2>
<p>Sytuacje opisane powyżej zdarzają się jednak niezmiernie rzadko. Zdecydowana większość inwestorów woli bowiem pozbyć się swoich opcji jeszcze przed terminem ich wygaśnięcia. Można to zrobić odsprzedając je na rynku wtórnym.</p>
<p>Dlaczego większość osób pozbywa się opcji przed czasem? Ponieważ większość wcale tak naprawdę nie chce fizycznie posiadać ani sprzedawać akcji, na które opcje są wystawiane.</p>
<p>W transakcji na opcjach zazwyczaj chodzi jedynie o to, aby zarobić na ruchu danego instrumentu w górę czy w dół i odsprzedać lub odkupić opcje z zyskiem, ponieważ wartość (cena) opcji zmienia się na bieżąco razem ze zmianą ceny instrumentu, na który opcja została wystawiona. Poza tym, procedura <em>exercise</em> i <em>assignment</em> jest zazwyczaj bardziej kosztowna niż prowizja za odsprzedanie opcji (np. 15 USD vs. 5 USD).</p>
<p>Tak więc, aby uniknąć wykonania opcji, większość traderów odsprzedaje posiadane opcje jeszcze na długo przed terminem ich wygaśnięcia. Jest to też związane z tym, że wartość opcji spada tym bardziej, im szybciej zbliża się termin ich wykonania. O tym jednak będzie w dalszej części tekstu.</p>
<hr>
<h2>In-the-money, out-of-the-money, at-the-money &#8211; co to oznacza?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-946 alignright" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/itm-otm.jpg" alt="itm-otm" width="400" height="291" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/itm-otm.jpg 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/itm-otm-600x437.jpg 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/itm-otm-300x218.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Jeśli kurs instrumentu, na który została wystawiona opcja, nie przekroczył jeszcze ceny jej wykonania, to mówi się, że opcja jest <em>out-of-the money (OTM)</em>. Przykładowo, jeśli mamy kupione opcje CS Mar 2017 12.5 CALL, a cena akcji CS wynosi obecnie 11 USD, to nasze opcje są w tym momencie <em>out-of-the-money</em> i nie można skorzystać z prawa do ich wykonania.</p>
<p>Jeśli kurs instrumentu znajduje się dokładnie w punkcie wykonania opcji, czyli w tym przypadku na poziomie 12.50 USD, to opcje są <em>at-the-money (ATM)</em>. Taka sytuacja trwa jednak zazwyczaj dosłownie sekundy.</p>
<p>Jeśli kurs instrumentu przekroczył już cenę wykonania opcji, to mówi się, że opcje są <em>in-the-money (ITM)</em> i teoretycznie w każdej chwili mogą zostać wykonane, choć w znakomitej większości przypadków dzieje się to dopiero ostatniego dnia ich trwania.</p>
<p>Jeśli kurs akcji bardzo daleko odbiega od ceny wykonania opcji w którąkolwiek stronę, to mówi się, że opcja jest <em>deep in-the-money</em> lub <em>deep out-of-the-money.</em></p>
<hr>
<h2 id="time-value">Cena opcji &#8211; skąd się bierze, od czego zależy i jak się zmienia</h2>
<p>Wartość opcji, czyli cena za jaką opcje możemy kupić lub sprzedać na rynku, jest sumą dwóch składników:</p>
<blockquote><p>wartość wewnętrzna (<em>intrinsic value</em>) plus wartość czasu jaki pozostał do wygaśnięcia opcji (<em>time value</em>)</p></blockquote>
<p><em>Intrinsic value</em> to różnica pomiędzy aktualną ceną instrumentu, na który wystawiana jest opcja, a ceną wykonania opcji.</p>
<p>Przykładowo, jeśli kurs Credit Suisse wynosi dzisiaj 15.00 USD i dzisiaj upływa też termin wygasania opcji CS Mar 2017 12.50 CALL, to prawdopodobnie opcje te będą kosztowały dokładnie 2.50 USD (aktualna cena instrumentu 15.00 minus cena wykonania opcji 12.50 USD). Dzieje się tak, ponieważ opcja praktycznie nie posiada już żadnego przyszłego <em>time value</em>, gdyż nastał ostatni dzień jej istnienia.</p>
<p>Gdyby jednak sytuacja była taka sama jak powyżej, z tą różnicą, że opcje CS Mar 2017 12.50 CALL wygasałyby za miesiąc, to cena tych opcji z pewnością nie wynosiłaby już 2.50, ale prawdopodobnie ponad 3.00 USD, dlatego, że do <em>intrinsic value</em> dołączyła jeszcze część odpowiedzialna za <em>time value</em>.</p>
<p>Ma to sens, ponieważ jeśli już dzisiaj sama wewnętrzna wartość opcji wynosi 2.50, ale mamy jeszcze miesiąc trwania opcji, to jest spora szansa, że kurs akcji CS przez ten pozostały miesiąc będzie rósł dalej, dlatego kupujący opcje są skłonni zapłacić za nie trochę więcej niż wynosi tylko ich obecna wartość wewnętrzna. W efekcie do <em>intrinsic value</em> doliczana jest dodatkowo <em>time value</em>.</p>
<p>Cena opcji, których kurs nie przekroczył jeszcze ceny wykonania, nie posiada natomiast w ogóle <em>intrinsic value</em> i opcje sprzedawane oraz kupowane są jedynie po wartości <em>time value</em> pozostałej do ich wygaśnięcia. Dlatego opcje <em>out-of-the-money</em> są o wiele tańsze niż te będące <em>in-the-money</em>.</p>
<p>Przykładowo, kurs CS wynosi dzisiaj 10 USD, więc w tym momencie wygasające za miesiąc opcje CS Mar 2017 12.50 CALL nie mają żadnej wartości wewnętrznej (cena wykonania nie została przekroczona) i składają się jedynie z <em>time value</em>, dlatego prawdopodobnie kupowane i sprzedawane są po cenie około 0.50 USD.</p>
<p>Jeśli natomiast kurs CS znajduje się na poziomie 10 USD, a opcje z ceną wykonania 12.5 wygasają już dzisiaj, to nie mają one praktycznie żadnej wartości i ich cena wynosi pewnie 0.01 USD. Opcje takie nie mają <em>intrinsic value</em>, bo cena akcji nie przekroczyła bariery wykonania. Opcje te nie mają już także <em>time value</em>, bo wygasają dzisiaj, więc nie istnieje niemal żadna szansa na to, że do końca ich trwania kurs przebije cenę wykonania.</p>
<hr>
<h2 id="iv">Time value to nie tylko time value, ale także implied volatility</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-948" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/time-value.png" alt="time-value" width="400" height="255" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/time-value.png 444w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/time-value-300x191.png 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Absolutnie kluczowym (a często pomijanym) aspektem w wyborze odpowiednich opcji jest tzw. <em>implied volatility</em>. Bez zrozumienia tego składnika nie może być mowy o sukcesie w handlu opcjami.</p>
<p>Trochę to mylące, ale <em>time value</em> nie składa się wyłącznie z wartości czasu, który pozostał do momentu wygasania opcji, lecz także z oczekiwanego poziomu zmienności kursu akcji, czyli <em>implied volatility</em>.</p>
<p>Przypomnijmy, że jeśli opcja przekroczyła już barierę wykonania, a do terminu jej wygaśnięcia pozostał jeszcze jakiś czas, to cena opcji składa się z sumy <em>intrinsic value</em> i <em>time value</em>. Jednak cena opcji o identycznych parametrach może być diametralnie różna w zależności od tego, czy instrument na który została wystawiona, jest bardzo zmienny czy też nie.</p>
<p>Chodzi o to, że niektóre akcje są nieco nadpobudliwe i skaczą na giełdzie raz w górę, raz w dół, powodując, że wahania ich kursu są bardzo duże. Przy takich papierach istnieje większa szansa na to, że ich kurs przekroczy cenę wykonania opcji chociaż na chwilę. Dlatego za opcje na takie akcje trzeba zapłacić więcej niż za opcje o identycznych parametrach, ale wystawione na akcje firmy, która jest niemrawa i od roku praktycznie stoi w miejscu. W tym drugim przypadku istnieje bowiem sporo mniejsza szansa, że kurs w ciągu trwania opcji przekroczy jej barierę wykonania. Dlatego takie opcje są tańsze. To zresztą logiczne – mniejsza szansa na zysk, więc i niższa cena, jaką trzeba zapłacić za opcje.</p>
<p>Tak więc na cenę opcji składa się <em>intrinsic value</em> powiększone o <em>time value</em>. Natomiast na <em>time value</em> składa się czas, jaki pozostał do wygaśnięcia opcji powiększony o <em>implied volatility</em>, czyli o zakładaną zmienność kursu akcji w tym czasie.</p>
<p>Dla przykładu, na kilka dni przed decyzją OPEC o zamrożeniu produkcji opcje na spółki wydobywające ropę będą potwornie drogie (i nie warte zakupu), bo oczekiwana zmienność w nadchodzących dniach jest bardzo duża, więc w tym momencie sporą część ceny opcji stanowi właśnie <em>implied volatility</em>, która jednak dramatycznie spadnie tuż po posiedzeniu OPEC. Dlatego może się okazać, że słusznie przewidzieliśmy kierunek ruchu instrumentu, ale i tak straciliśmy pieniądze na opcjach, pomimo tego, że kurs akcji urósł. Wszystko przez to, że kupiliśmy opcje po wygórowanej cenie, której lwią cześć stanowiła właśnie <em>implied volatility</em>, a nie <em>intrinsic value</em>, czyli wewnętrzna wartość opcji. Dlatego mimo tego, że w najbliższych dniach <em>intrinsic value</em> wzrosła, to jednocześnie (po decyzji OPEC) spadła już oczekiwana zmienność, która jest składnikiem <em>time value</em>. Tak więc spadek <em>implied volatility</em> zniwelował niemal całkowicie wzrost <em>intrinsic value</em> i łączna wartość opcji pozostała na niezmienionym poziomie, pomimo znacznych wzrostów bazowego instrumentu.</p>
<p>Ergo, jeśli chcemy kupować opcje, warto wybierać takie, które mają niskie <em>implied volatility</em> (grubo poniżej 25%). Jeśli natomiast chcemy wystawiać i sprzedawać opcje, to powinniśmy wybierać takie, których <em>implied volatility</em> jest w tym momencie jak najwyższe, bo to oznacza, że ktoś zapłaci nam za wystawienie i sprzedanie tych opcji dużo wyższą cenę niż wynosi ich wewnętrzna wartość.</p>
<p>Poziom <em>implied volatility</em> podaje się w procentach (zakres wahań kursu) i można go łatwo sprawdzić&nbsp;na każdej platformie brokerskiej w tabelce z tzw. <em>greeks</em>, o których poniżej.</p>
<hr>
<h2>Grecy podpowiedzą, które opcje warto kupić</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignright wp-image-945" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/greeks.png" alt="greeks" width="400" height="492" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/greeks.png 694w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/greeks-600x738.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/greeks-244x300.png 244w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Do wyboru odpowiednich opcji nie wystarczy jednak znajomość samej wartości <em>implied volatility</em>. Kluczowe jest też poznanie zależności, które opisują to, co na podstawie, m.in. <em>implied volatility</em> będzie działo się z ceną opcji w przyszłości.</p>
<p>Nie ma sensu wyliczanie tego wszystkiego na własną rękę, bo zrobili to za nas w 1973 roku panowie Fischer Black i Myron Scholes opisując model wyceny opcji, na podstawie którego powstały odpowiednie wskaźniki ułatwiające ludziom życie. Oto i one.</p>
<h3>Delta</h3>
<p>Absolutnie kluczowa sprawa. <em>Delta</em> może mieć wartość od -1 do 1 i pokazuje o ile wzrośnie/spadnie cena opcji, jeśli cena akcji zmieni się o 1 punkt.</p>
<p>Przykładowo, jeśli <em>delta</em> opcji CS Mar 2017 12.5 CALL wynosi 0.33, to oznacza, że każdy ruch ceny akcji CS w górę o 1 USD spowoduje wzrost ceny opcji o 0.33 USD. Jeśli <em>delta</em> wynosiłaby 1.00, to oznacza, że ruch ceny akcji CS o 1 USD spowoduje też wzrost ceny opcji o dokładnie 1 USD. Jeśli <em>delta</em> wynosi 0.53, to wzrost ceny akcji o 1 USD spowoduje wzrost ceny opcji o 0.53 USD.</p>
<p>Tak samo jest z ruchem w dół, tylko wtedy <em>delta</em> będzie ujemna dla opcji PUT. Generalnie, im wyższa <em>delta</em>, tym lepiej, bo to oznacza, że mniejszy ruch akcji potrzebny jest do tego, żeby wpłynąć na zmianę wartości opcji.</p>
<p>Jeśli mamy opcje na akcje, których <em>delta</em> wynosi 0.10, to oznacza, że jeśli akcje wzrosną o 1 USD, to wartość naszych opcji urośnie tylko o 0,10 USD. W tym samym przypadku, gdyby <em>delta</em> wynosiła 0.89, wzrost ceny akcji o 1 USD spowodowałby wzrost ceny opcji o 0.89 USD.</p>
<p>Warto pamiętać, że <em>delta</em> zmienia się na bieżąco, w zależności od wielu czynników (<em>implied volatility</em>, kurs akcji, czas jaki pozostał do wygaśnięcia opcji itd).</p>
<p><em>Delta</em> jest też używana jako bardzo przybliżony wskaźnik powodzenia inwestycji, czyli szans na to, że dane opcje przekroczą barierę wykonania. Jeśli <em>delta</em> wynosi 0.55, to możemy założyć, że istnieje 55% szans na to, że dane opcje przebiją poziom wykonania przed terminem wygaśnięcia. Oczywiście im wyższa <em>delta</em>, tym więcej trzeba zapłacić za takie opcje.</p>
<h3>Gamma</h3>
<p>Wspominałem o tym, że <em>delta</em> zmienia się właściwie co chwilę, razem ze zmianą kursu akcji. <em>Gamma</em> określa jak bardzo zmieni się <em>delta</em>, jeśli kurs akcji wzrośnie o jeden punkt.</p>
<p>Jeśli <em>gamma</em> danej opcji wynosi 0.11, oznacza to, że przy ruchu akcji o 1 USD, cena opcji zmieni się o wartość <em>delta</em>, a wartość <em>delta</em> zmieni się&nbsp;o wartość <em>gamma</em>, czyli w tym przypadku o 0.11</p>
<p>Weźmy nasz przykład, gdzie akcje CS kosztują obecnie 10 USD, a opcje na akcje 1 USD. <em>Delta</em> wynosi 0.20, a <em>gamma</em> 0.11. Przy wzroście kursu akcji z 10 do 11 USD, cena opcji wzrośnie o 0.20 USD (bo taka jest <em>delta</em>), czyli będzie wynosiła 1.20 USD. Jednocześnie ze wzrostem kursu akcji o 1 USD, wzrośnie też wartość <em>delta</em> o wartość <em>gamma</em>, czyli o 0.11. Tak więc mamy teraz sytuację, w której kurs CS wynosi 11 USD, cena opcji 1.20 USD, a <em>delta</em> 0.31. Dalszy wzrost kursu akcji z 11 do 12 USD spowoduje wzrost ceny opcji o 0.31 USD do 1.51 USD. W tym momencie jednocześnie <em>delta</em> po raz kolejny zmieni się o bieżącą wartość <em>gamma</em>. I tak dalej.</p>
<p>Im wyższa <em>gamma</em>, tym lepiej dla kupujących opcje, bo to oznacza, że <em>delta</em> (a zatem wartość opcji) będzie zmieniała się coraz bardziej dynamicznie. Można powiedzieć, że im wyższe są <em>gamma</em> oraz <em>delta</em>, tym cena opcji jest bardziej wrażliwa na ruchy kursu akcji.</p>
<p>Tak więc im dalej od od ceny wykonania opcji, tym bardziej ich wartość zaczyna naśladować kurs akcji.</p>
<h3>Theta</h3>
<p><em>Theta</em> pokazuje jak dużo opcja będzie traciła na wartości (<em>time value</em>) każdego dnia wraz z upływającym czasem do jej wygaśnięcia. Pamiętacie, że na cenę (wartość) opcji składa się <em>intrinsic value</em> i <em>time value</em>? Theta pokazuje, jak dużo <em>time value</em> będzie odejmowane każdego dnia od ceny opcji.</p>
<p>Przykładowo, jeśli cena akcji CS wynosi 10 USD, cena opcji 1.11 USD, a jej <em>theta</em> wynosi 0.03, to oznacza, że jeśli kurs akcji będzie stał w miejscu, wartość opcji każdego dnia zmniejszy się o wartość <em>theta</em>, czyli w tym przypadku o 0.03 USD. Tak więc, pomimo tego, że kurs akcji stoi w miejscu, wartość opcji po pierwszym dniu spadnie do 1.08, po drugim do 1.05, po trzecim do 1.02 i tak dalej, aż w dniu wygaśnięcia dojdzie do wartości 0.00 USD (oczywiście przy założeniu, że kurs akcji pozostanie w tym samym miejscu).</p>
<p>Przykład ten jest trochę przekłamany, ponieważ w rzeczywistości spadek <em>time value</em> nie jest linearny, lecz logarytmiczny. Nie trudno więc dojść do wniosku, że im mniej czasu zostało do wygaśnięcia opcji, tym dynamiczniej będzie spadała ich wartość.</p>
<p>I tak samo jest na odwrót – im więcej czasu zostało do wygaśnięcia opcji, tym wolniej będzie spadała <em>time value</em>. Takie opcje są też jednak droższe od tych z krótkim terminem wygasania.</p>
<p>Pamiętajmy, że na <em>time value</em> wpływa nie tylko czas, jaki pozostał do wygaśnięcia opcji, ale także <em>implied volatility</em> (czyli zakładana zmienność akcji). Dlatego tak ważne jest, aby nie kupować opcji z wysokim <em>implied volatility</em>, bo one będą traciły na wartości niewiarygodnie szybko, nawet w sytuacji, gdy cena akcji pozostanie niezmieniona.</p>
<h3>Vega</h3>
<p><em>Vega</em> mierzy o ile wzrośnie lub spadnie cena opcji przy zmianie <em>implied volatility</em> o 1%. Jeśli <em>vega</em> wynosi 0.02, to oznacza, że przy zmianie <em>implied volatility</em> z 19 na 20%, wartość opcji wzrośnie o 0.02 USD, a przy spadku <em>implied volatility</em> z 19 na 18%, wartość opcji spadnie o 0.02 USD.</p>
<h3>Rho</h3>
<p><em>Rho</em> pokazuje jak bardzo zmieni się cena opcji w zależności od zmian stóp procentowych. To najmniej znaczący wskaźnik i praktycznie można go zignorować, podobnie jak <em>vegę</em>.</p>
<p>Może brzmi to wszystko dość skomplikowanie dla kogoś, kto słyszy o tym po raz pierwszy, ale tak naprawdę, kiedy nabierze się doświadczenia w handlu opcjami, to wystarczy jedno zerknięcie na powyższe wskaźniki, aby wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski.</p>
<p>Najważniejsza sprawa na początku to zwracać uwagę na <em>deltę</em> i <em>implied volatility</em>. To będzie już połowa sukcesu przy wyborze odpowiednich opcji.</p>
<hr>
<h2>Jak w praktyce kupować opcje na platformie brokerskiej?</h2>
<p>Opcje kupujemy i sprzedajemy podobnie jak akcje. Aby wystawić opcje, wystarczy wybrać pięć parametrów:</p>
<ul>
<li>rodzaj: CALL/PUT</li>
<li>cena wykonania</li>
<li>data wygaśnięcia</li>
<li>cena opcji (rynkowa lub konkretny limit)</li>
<li>typ operacji (buy/sell)</li>
</ul>
<p>Tutaj mała uwaga odnośnie ceny transakcyjnej opcji. Są instrumenty, na których różnice pomiędzy cenami bid/ask są bardzo małe (np. 1.23/1.25), wtedy spokojnie możemy wystawić zlecenie typu <em>market</em>, czyli po cenie rynkowej.</p>
<p>Na mniej popularnych instrumentach spready potrafią być jednak zabójcze (np. 0.50/1.20) i pod żadnym pozorem nie należy wtedy wystawiać zleceń typu <em>market</em>, ale raczej wybrać <em>limit</em>, który znajduje się gdzieś w środku pomiędzy ceną bid/ask. Ceny widoczne na platformie to zazwyczaj ceny <em>market makera</em>, dlatego zawsze warto wystawić swoje zlecenie i poczekać na jego akceptację przez innego inwestora.</p>
<p>Jeśli chodzi o typ operacji to – zależnie od platformy – mamy do wyboru dwie możliwości (<em>buy</em> i <em>sell</em>) lub cztery możliwości (<em>buy to open, buy to close, sell to open, sell to close</em>). O co chodzi?</p>
<ul>
<li><strong>Buy to open</strong> &#8211; kupujemy opcję, żeby otworzyć transakcję (long)</li>
<li><strong>Sell to open</strong> &#8211; wystawiamy i sprzedajemy opcję, żeby otworzyć transakcję (short)</li>
<li><strong>Buy to close</strong> &#8211; odkupujemy opcję, którą wcześniej wystawiliśmy, żeby zamknąć transakcję przed terminem wygaśnięcia</li>
<li><strong>Sell to close</strong> &#8211; odsprzedajemy opcję, którą wcześniej kupiliśmy, żeby zamknąć transakcję przed terminem wygaśnięcia</li>
</ul>
<p>Jeśli natomiast na platformie do wyboru mamy tylko dwie możliwości (<em>buy</em> lub <em>sell</em>), to broker sam domyśli się&nbsp;o co nam chodzi, biorąc pod uwagę czy mamy na koncie aktualnie posiadany instrument, który próbujemy sprzedać (wtedy nasze zlecenie <em>sell</em> potraktowane zostanie jako <em>sell to close</em>) czy nie mamy tego instrumentu (wtedy <em>sell</em> potraktowane zostanie jako <em>sell to open</em>). Przy kupowaniu, jeśli nie wystawiliśmy wcześniej określonej opcji, to broker potraktuje polecenie <em>buy</em> jako <em>buy to open</em>, natomiast jeśli wystawiliśmy i sprzedaliśmy wcześniej taką samą opcję, to nasze <em>buy</em> zostanie potraktowane jako <em>buy to close</em>.</p>
<hr>
<h2 id="multileg">Jak i po co ustawiać zlecenia typu multileg?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-949" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/multileg-1024x197.png" alt="multileg" width="882" height="170" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/multileg-1024x197.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/multileg-600x116.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/multileg-300x58.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/12/multileg-768x148.png 768w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" />To jest element, który nie występuje na rynku akcji. Jednak na rynku opcyjnym za pomocą jednego zlecenia można zawrzeć kilka różnych transakcji. Po co? Chociażby po to, żeby uniknąć podwójnej prowizji przy otwieraniu pozycji typu <em>covered CALL</em>, <em>married PUT</em> czy <em>spread</em>.</p>
<p>Przykładowo, jeśli chcemy kupić akcje firmy XYZ, które zamierzamy trzymać przez pięć lat, ale obawiamy się, że chwilę po naszym zakupie akcje mogą jeszcze trochę spaść, to powinniśmy utworzyć zlecenie typu <em>married PUT</em>. Wtedy jako parametr <em>Leg 1</em> (pierwsza odnoga zlecenia) umieszczamy <em>buy 100 XYZ</em>, a jako <em>Leg 2</em> (druga odnoga tego samego zlecenia) <em>buy 1 XYZ PUT</em>.</p>
<p>Dzięki temu kupiliśmy akcje z perspektywą długoterminową, bo liczymy na ich wzrost w ciągu najbliższych lat, ale jednocześnie kupiliśmy opcję PUT zabezpieczając się na wypadek krótkoterminowych spadków akcji. Jeśli po zakupie akcje pójdą do góry i zarobimy na wzroście ich wartości, to opcja po prostu wygaśnie. Jeśli natomiast akcje zaczną spadać, to stracimy na ich wartości, ale za to zarobimy na opcji PUT, dzięki czemu strata na akcjach zostanie wyrównana przez zysk na opcji. To najbardziej typowy przykład <em>hedgingu</em>. Szerzej opisywałem ten mechanizm w tekście na temat <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">kupowania opcji CALL i PUT.</a></p>
<p>Możemy takie dwa zlecenia oczywiście ustawić oddzielnie i w różnym czasie, ale wtedy dwa razy zapłacimy prowizję.</p>
<p>Drugi przypadek, w którym chcielibyśmy wykorzystać zlecenie typu <em>multileg</em>, jest założenie tzw. <em>spreada</em>.</p>
<p>Zakładanie <em>spreadów</em> to genialna strategia, która wdrożona odpowiednio może być prawdziwą maszynką do zarabiania pieniędzy o bardzo ograniczonym ryzyku. To jednak dłuższy temat na następne artykuły. Tutaj powiem tylko, że chodzi o zawarcie w tym samym czasie jakby dwóch oddzielnych i przeciwstawnych transakcji w obrębie tego samego zlecenia.</p>
<p>Przykładowo, <em>Leg 1</em> to: <em>buy to open CS Mar 2017 12.50 CALL</em>, a <em>Leg 2</em> to: <em>sell to open CS Mar 2017 15.00 CALL</em>. W ten sposób powstał tzw. <em>bull call spread</em>.</p>
<p>Mówiąc po ludzku, kupiliśmy sobie prawo do zakupu akcji CS po cenie 12.50 (wydaliśmy pieniądze na zakup tej opcji) i jednocześnie sprzedaliśmy komuś prawo do odkupienia od nas tych samych akcji po cenie 15.00 (otrzymaliśmy pieniądze za sprzedaż tej opcji). Dzięki temu zredukowaliśmy koszt całej transakcji, bo to co wydaliśmy na zakup opcji w dużej części zostało zrekompensowane poprzez wpływy ze sprzedaży innej opcji. Dzięki temu ryzykujemy bardzo skromną sumę własnych pieniędzy (kwota zakupu minus kwota ze sprzedaży opcji). Jednocześnie jednak ograniczyliśmy sobie maksymalny zysk do wysokości założonego <em>spreada</em>, czyli w tym przypadku do wysokości 250 USD (15.00 &#8211; 12.50 x 100 akcji).</p>
<p>Szerzej opiszę tę strategię w innym miejscu, tutaj natomiast pokazuję ją jako przykład transakcji typu <em>multileg</em>, dzięki której założenie <em>spreada</em> traktujemy jako jedno zlecenie i płacimy od niego tylko jedną prowizję transakcyjną.</p>
<p>Odnóg ze zleceniami może być oczywiście więcej, zagrania typu <em>butterfly</em> czy <em>iron condor</em> wymagają trzech czy czterech zleceń w ramach jednej transakcji, tak więc oszczędności na kosztach transakcyjnych potrafią być już naprawdę spore.</p>
<hr>
<p><em>Zapraszam&nbsp;także do przeczytania poniższych tekstów:</em></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">Kupowanie opcji CALL i PUT</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/">Wystawianie opcji CALL i PUT</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Strategie straddle i strangle</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Handlowanie spreadami</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rolowanie opcji</a></li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Wszystko czego potrzebujesz, aby zrozumieć działanie opcji CALL i PUT w praktyce</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak sprzedawać i kupować akcje wykorzystując opcje covered CALL i naked PUT?</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2016 13:00:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=909</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli chcemy kupić akcje firmy XYZ, możemy po prostu pójść na giełdę i to zrobić. Nabędziemy wtedy papiery po aktualnej cenie i przy okazji uiścimy prowizję maklerską. Nic trudnego. A co jednak, gdyby ktoś chciał nam zapłacić dodatkowe pieniądze tylko za to, że akcje firmy XYZ zobowiążemy się kupić wyłącznie od niego, ale w zamian [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/">Jak sprzedawać i kupować akcje wykorzystując opcje covered CALL i naked PUT?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeśli chcemy kupić akcje firmy XYZ, możemy po prostu pójść na giełdę i to zrobić. Nabędziemy wtedy papiery po aktualnej cenie i przy okazji uiścimy prowizję maklerską. Nic trudnego. A co jednak, gdyby ktoś chciał nam zapłacić dodatkowe pieniądze tylko za to, że akcje firmy XYZ zobowiążemy się kupić wyłącznie od niego, ale w zamian za to dostaniemy je po znacznie niższej cenie niż obecna? Czy poszlibyście na taki układ? Jeśli tak, to dobrze, bo to jest cała idea, dla której wystawia się opcje PUT.</strong></p>
<p><span id="more-909"></span></p>
<p>Analogiczna możliwość pojawia się w momencie, w którym postanawiamy sprzedać akcje z naszego portfela. W większości przypadków, gdy zapada decyzja o sprzedaży, inwestor uruchamia platformę inwestycyjną, wklepuje zlecenie do arkusza i po sekundzie pozbywa się akcji, otrzymując za nie aktualną rynkową cenę. Brzmi uczciwie.</p>
<p>Jeszcze uczciwiej brzmi jednak, jeśli ktoś zapłaci nam dodatkowe pieniądze wyłącznie za to, że zobowiążemy się nasze akcje sprzedać konkretnie jemu. Tylko nie dzisiaj, ale za kilka tygodni i nie po aktualnej, ale po wyższej cenie. Wygląda niewiarygodnie, ale to jest codzienność. Doświadczeni traderzy robią tak cały czas, wystawiając tzw. opcje covered CALL.</p>
<p>W tym artykule pokażę krok po kroku jak kupować i sprzedawać rzeczywiste akcje przy pomocy opcji CALL i PUT, inkasując za to dodatkową premię oraz wyjaśnię dlaczego warto to robić, a także wytłumaczę jak przy pomocy tych samych opcji zarabiać na swoich papierach nawet w czasach, gdy rynek znajduje się w trendzie bocznym i kurs akcji stoi w miejscu.</p>
<p>Zanim zaczniemy, wskazane jest, aby każdy, kto nie jest jeszcze obeznany z opcjami, przeczytał pierwszą część poświęconą <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">kupowaniu opcji CALL i PUT.</a></p>
<div class="_form_63"></div>
<p><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=63" type="text/javascript" charset="utf-8"></script></p>
<hr />
<h3>Krótkie przypomnienie jak działają opcje CALL i PUT</h3>
<p>Przypomnijmy, że opcje CALL pozwalają na zakup (a opcje PUT na sprzedaż) konkretnych akcji po z góry ustalonej cenie w z góry ustalonym czasie.</p>
<p>Przykładowo, jeśli akcje XYZ kosztują dzisiaj 8 USD i kupujemy opcje CALL z ceną wykonania 10 USD, to gramy na wzrost tych akcji. W momencie, kiedy cena akcji skoczy do 15 USD, to my w dalszym ciągu, dzięki nabytym opcjom, mamy prawo kupić te akcje po 10 USD i od razu odsprzedać je na rynku po 15 USD. Dzięki czemu zarabiamy różnicę w cenie.</p>
<p>I tak samo jest z opcjami PUT, przy pomocy których gramy na spadki. Jeśli akcje firmy XYZ kosztują 8 USD i kupujemy opcje PUT z ceną wykonania 6 USD, to w momencie kiedy cena akcji spadnie do 4 USD, my w dalszym ciągu mamy prawo sprzedać akcje po cenie 6 USD, bo tak mamy napisane w kontrakcie na opcje. Potem możemy te akcje od razu odkupić po cenie rynkowej 4 USD, dzięki czemu zarabiamy różnicę pieniężną.</p>
<p>Bardzo dokładnie opisywałem mechanizm kupowania opcji w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">poprzednim tekście.</a></p>
<p>Tutaj chciałbym się jednak skupić na sytuacji, w której nie my kupujemy opcje, ale zamiast tego my je wystawiamy i sprzedajemy innym.</p>
<hr />
<h2>Na czym polega wystawianie opcji covered CALL?</h2>
<p>Wystawiając opcje covered CALL sprzedajemy komuś prawo do zakupu naszych akcji po z góry ustalonej cenie i w z góry ustalonym terminie, w zamian za z góry ustaloną premię pieniężną.</p>
<p>Przykładowo, mam na rachunku maklerskim 100 akcji Deutsche Banku. Od czasu kiedy je kupiłem akcje zarobiły już 30% i chyba nadszedł czas, aby je sprzedać. Mogę więc zrobić to od razu w tradycyjny sposób lub wystawić na nie opcje covered CALL, czyli dać komuś (temu, kto kupi ode mnie opcje) prawo do zakupu moich 100 akcji DB po jakiejś z góry ustalonej cenie w przyszłości.</p>
<p>Powiedzmy, że parę miesięcy temu kupiłem akcje DB po cenie 12 USD. Dzisiaj akcje kosztują 15 USD. Wystawiam więc opcje CALL z ceną wykonania 16 USD i z terminem wygaśnięcia, który upływa za miesiąc. Te opcje sprzedaję na rynku i od razu inkasuję za to premię w wysokości 105 USD (tyle w tym momencie kosztują takie opcje). Tej premii nikt mi już nie zabierze, więc jest to mój pewny zysk.</p>
<h4>Wariant 1</h4>
<p>Załóżmy teraz, że akcje w ciągu miesiąca idą w górę i dochodzą do poziomu 17.50 USD. Osoba, która kupiła ode mnie opcje, postanawia z nich skorzystać i zmusza mnie (nie mam innego wyboru jako wystawca opcji), abym odsprzedał jej moje akcje po z góry ustalonej cenie, czyli 16 USD. To wszystko dzieje się poza mną, na linii jego broker &#8211; mój broker.</p>
<p>Co teraz właściwie się stało i czy dobrze na tym wyszedłem? No jasne! Przypominam, że i tak rozważałem pozbycie się tych akcji już przy cenie 15 USD. Gdybym po prostu sprzedał je wtedy na rynku, zarobiłbym na tym 1500 USD (100 akcji x 15 USD/szt).</p>
<p>Ile jednak zarobiłem sprzedając akcje przy użyciu opcji? Najpierw otrzymałem premię za sprzedaż opcji w wysokości 105 USD. Potem sprzedałem akcje po cenie 16.00 USD. Czyli łącznie zarobiłem 1705 USD (100 akcji x 16 USD/szt. + 105 USD premia). Teoretycznie więc sprzedałem akcje po cenie niższej niż aktualna rynkowa, ale i tak na tym dobrze wyszedłem! A przypominam, że mówię tu o akcjach, których tak czy inaczej chciałem się pozbyć.</p>
<h4>Wariant 2</h4>
<p>A co, jeśli po tym jak wystawiłem i sprzedałem opcje, akcje nie rosną, tylko stoją w miejscu? Prowizja w wysokości 105 USD jest już moja, choćby nie wiadomo co. Jeśli przez miesiąc trwania wystawionych przeze mnie opcji kurs akcji nie przekroczy tych 16 USD (cena wykonania opcji), to opcje wygasną bezwartościowe i osoba, której je sprzedałem z nich nie skorzysta.</p>
<p>Dla mnie jednak to też jest całkiem niezły scenariusz, bo właściwie za darmo dostałem 105 USD. W dodatku, zaraz po wygaśnięciu opcji, od razu mogę wystawić taką samą opcję na kolejny miesiąc czy nawet na dłużej i zainkasować kolejne 105 USD.</p>
<p>Rolować swoje opcje na kolejne terminy można właściwie bezustannie, pobierając za to sowitą premię. Oczywiście dopóki akcje nie pójdą do góry i ktoś z tych opcji nie skorzysta, odkupując od nas akcje. No ale przecież od początku o to nam chodziło; o odsprzedanie tych akcji, tylko w międzyczasie chcieliśmy jeszcze na nich trochę zarobić.</p>
<h4>Wariant 3</h4>
<p>Sprzedaliśmy opcje CALL, zainkasowaliśmy 105 USD, a akcje zaczęły spadać. Jak już wspomniałem, premia w wysokości 105 USD jest nasza, bez względu na wszystko. Jednak, jeśli akcje spadają dość mocno, to może się okazać, że na spadającym kursie stracimy o wiele więcej niż 105 USD, które zarobiliśmy na wystawieniu opcji.</p>
<p>Jeśli kurs akcji w momencie wygasania opcji nie przekroczy 16 USD, to oczywiście opcje wygasną bezwartościowe. My natomiast zostaniemy z 105 USD w kieszeni i z akcjami, które są warte mniej, niż były warte w momencie wystawiania opcji. W każdym razie, gdybyśmy posiadali akcje w portfelu, a nie wystawili na nie opcji CALL, to i tak stracilibyśmy na spadku ich kursu dokładnie tyle samo. W tym przypadku jednak na osłodę dostajemy 105 USD premii. Zawsze to jakieś pocieszenie.</p>
<p>Warto pamiętać, że jeśli wystawiliśmy opcje covered CALL na akcje, które posiadamy w portfelu, to podczas trwania tych opcji, nie możemy sprzedać naszych akcji. Dlatego mówi się, że opcje CALL są <em>covered</em>, czyli że są zabezpieczone. To znaczy, że opcje które wystawiamy i sprzedajemy mają pokrycie w rzeczywiście posiadanych przez nas akcjach i w razie, gdyby nabywca opcji chciał z prawa do zakupu skorzystać, to będziemy w stanie dostarczyć mu odpowiednią liczbę akcji.</p>
<h3>Jak się bronić przed spadającym kursem, jeśli mamy wystawione opcje covered CALL?</h3>
<p>Jeśli zdarzy się najgorsze i akcje, na które wystawiliśmy opcje CALL, zaczną dramatycznie spadać, to mamy właściwie trzy możliwości:</p>
<h4>1. Nie robimy nic</h4>
<p>Czekamy cierpliwie aż opcje wygasną i wtedy wystawiamy kolejne opcje, inkasując kolejną premię i licząc, że akcje kiedyś wrócą do poziomu wyjściowego. Tu przydało by się rozpoznanie powodów, dlaczego akcje spadają. Czy jest to tylko przejściowa korekta, której nie należy się obawiać czy firma zaczyna bankrutować? Jeśli korekta, to możemy machnąć na to ręką, a jeśli nie&#8230;</p>
<h4>2. Odkupujemy nasze opcje z rynku</h4>
<p>W przypadku gdybyśmy sądzili, że spółkę czeka bankructwo lub dalszy spadek i za wszelką cenę chcemy ratować kapitał i pozbyć się akcji, które mamy, to zawsze możemy z rynku odkupić wystawione przez nas opcje CALL, aby je zamknąć (umorzyć). Po tym zabiegu już bez żadnych ograniczeń możemy na rynku sprzedać wszystkie akcje, które były zabezpieczeniem tych opcji. Trzeba sobie tylko zdawać sprawę, że odkupując opcje zapłacimy za nie dużo więcej niż zarobiliśmy na ich sprzedaży. Dlatego taka sytuacja zdarza się raczej rzadko i zarezerwowana jest na naprawdę nieprzewidziane sytuacje (jak upadek Enronu czy Lehman Brothers).</p>
<h4>3. Zakładamy tzw. collar</h4>
<p>Jeśli mamy w portfelu 100 akcji DB, na które wystawiliśmy covered CALL i akcje zaczynają spadać, to&#8230; możemy ubezpieczyć się od tych spadków i KUPIĆ na te akcje opcje PUT, które pozwolą nam zarobić na spadkach. Takie zagranie określane jest mianem <em>the collar</em>, czyli założeniem kołnierza. Chociaż nie wiem czy jest sens tłumaczyć to wszystko na polski język. Ale o co chodzi?</p>
<p><strong>Jeśli po wystawieniu opcji CALL wydarzy się najgorszy dla nas wariant i akcje zaczną spadać, to przede wszystkim:</strong></p>
<ul>
<li>zatrzymujemy premię za wystawienie opcji CALL</li>
<li>tracimy na spadającej wartości akcji</li>
<li>zarabiamy na wzroście wartości opcji PUT (którą w tym samym momencie zagraliśmy na spadek akcji).</li>
</ul>
<p>Jeśli mamy odrobinę szczęścia, to zysk z opcji PUT zsumowany z premią, którą otrzymaliśmy za wystawienie covered CALL, powinien zbilansować straty ze spadku wartości akcji.</p>
<p>A co w przypadku, jeśli spadek akcji skończy się zaraz po tym, jak kupiliśmy opcje PUT i kurs wróci do punktu wyjścia? No cóż, wtedy powinniśmy wyjść na zero, bo akcje stoją w miejscu, a to co wydaliśmy na zakup opcji PUT zostanie pokryte przez to, co zarobiliśmy na sprzedaży opcji CALL.</p>
<p>Dlatego <em>collar</em> należy traktować jako formę ubezpieczenia od najgorszego możliwego scenariusza, a nie jako sposób na zarabianie dużych pieniędzy.</p>
<hr />
<h2>Do czego najefektywniej wykorzystać można strategię covered CALL?</h2>
<p>Są dwie sytuacje, w których strategia ta sprawdza się najlepiej. Pierwszą z nich opisuje powyższy przykład.</p>
<p>Jeśli mamy w portfelu akcje, które i tak chcemy sprzedać, to czemu nie wystawić na nie opcji, aby ktoś za jakiś czas mógł te papiery kupić od nas po cenie wyższej niż obecna rynkowa i w dodatku płacąc nam za to premię? W najgorszym wypadku, jeśli cena nie pójdzie do góry, to zostaniemy z akcjami w portfelu i z premią w kieszeni.</p>
<p>Jest jeszcze druga sytuacja dobra do wystawiania opcji CALL. Jeśli mamy akcje w portfelu z perspektywą długoterminową, czyli sądzimy że ich wartość pójdzie do góry w perspektywie 3-5 lat, ale jednocześnie spodziewamy się, że w najbliższych czasie giełdę czeka marazm, to&#8230; możemy chociaż spróbować zarobić coś na premii.</p>
<p>Jeśli więc rynek znajduje się w trendzie bocznym i zmienność na akcjach jest niemalże zerowa, to zawsze warto wtedy regularnie (np. co miesiąc) wystawiać opcje CALL z ceną wykonania sporo powyżej aktualnej ceny i ściągać sobie za to jakąś premię.</p>
<p>W trendach bocznych jest duża szansa, że cena akcji nie przekroczy ceny wykonania opcji, które w końcu wygasną bez wartości. Dzięki temu każdego miesiąca schowamy do kieszeni zysk pochodzący z premii od ich sprzedaży. Więc mimo tego, że wszyscy inni inwestorzy nie zarobią ani grosza na stojących w miejscu akcjach, my i tak mamy zapewniony stały dopływ gotówki.</p>
<h3>Jak ja to robię?</h3>
<p>Ja używam obu tych strategii, ale znacznie częściej stosuję opcje CALL do sprzedawania akcji i ETF-ów, których i tak chcę się pozbyć.</p>
<p><strong>Przykładowo, w moim przypadku wygląda to mniej więcej tak:</strong><br />
Mam akcje XYZ kupione rok temu przy cenie 10 USD za sztukę. Założyłem sobie, że sprzedam te akcje, jeśli ich cena dojdzie do 15 USD, bo zysk 50% w zupełności mi wystarczy. W momencie, w którym cena zbliża się już do poziomu 13.50 USD, wystawiam opcje CALL z ceną wykonania 15 USD (czyli z ceną po której i tak zamierzałem sprzedać akcje) i inkasuję za to dodatkową premię.</p>
<p>Jeśli cena przebija poziom 15 USD, to osoba która kupiła ode mnie opcje, korzysta ze swojego prawa i zmusza mnie do odsprzedania moich akcji po z góry ustalonej cenie wykonania, czyli 15 USD. W ten sposób zrobiłem i tak dokładnie to, co chciałem zrobić, czyli sprzedałem akcje po 15 USD za sztukę, a w międzyczasie skasowałem jeszcze dodatkową premię.</p>
<p>Jeśli jednak cena nie przekroczy poziomu 15 USD i opcje wygasną, a ja w dalszym ciągu będę chciał sprzedać te akcje, to na drugi dzień bez wahania wystawię kolejne opcje CALL, kasując za to kolejną prowizję. Można tak robić aż do skutku, czyli aż do momentu, w którym cena akcji przebije cenę wykonania opcji i ktoś od nas w końcu te akcje odkupi. Przez ten czas powinniśmy się już nieźle obłowić na samych premiach za wystawianie i sprzedawanie opcji.</p>
<hr />
<h2>Na czym polega wystawianie opcji covered/naked PUT?</h2>
<p>W sensie technicznym wystawianie opcji PUT nie odbiega w żaden sposób od wystawiania opcji CALL. Z tą różnicą, że wystawiając opcje PUT sprzedajemy komuś prawo do odsprzedania nam jego akcji po z góry ustalonej cenie.</p>
<p>Mówiąc inaczej, wystawiając opcje PUT z określoną ceną wykonania zobowiązujemy się, że jeśli ta cena zostanie przekroczona, to po tej właśnie cenie będziemy musieli odkupić od kogoś akcje, na które opcja PUT została wystawiona.</p>
<p>Mechanizm ten sprawdza się idealnie, jeśli rzeczywiście chcemy kupić jakieś akcje, tylko po ciut niższej cenie niż obecnie.</p>
<p>Przykładowo, rozważamy kupno akcji Deutsche Banku, które aktualnie kosztują 15 USD. Jednak cena wydaje nam się trochę zbyt wygórowana. Postanawiamy, że jesteśmy w stanie zapłacić za te akcje maksymalnie 13.50 USD i ani centa więcej. W normalnym przypadku po prostu czekamy aż kurs trochę spadnie i wtedy kupujemy akcje.</p>
<p>Tak robi większość inwestorów. Nie jest to jednak optymalny sposób, żeby kupić akcje. Bardziej wytrawni traderzy, aby nabyć papiery z dyskontem w stosunku do aktualnej ceny, wystawiają w tym celu opcje PUT.</p>
<p>Wracając do przykładu Deutsche Banku, zamiast tracić czas czekając na korektę, już przy cenie 15 USD możemy wystawić opcje PUT z ceną wykonania 13.50 USD. W momencie, w którym cena rzeczywiście spadnie, zabieg taki zobowiąże nas do odkupienia akcji DB po cenie 13.50 USD od osoby, która nabyła od nas opcje. W międzyczasie otrzymamy oczywiście premię za samą sprzedaż opcji, której nikt nam już nie zabierze.</p>
<p>Powiedzmy więc, że przy kursie 15 USD wystawiliśmy opcje PUT z ceną wykonania 13.50 USD, za co na wstępie otrzymaliśmy 140 USD premii. Czekamy teraz na to, co stanie się dalej.</p>
<h4>Wariant 1</h4>
<p>Korekta rzeczywiście niedługo przychodzi i akcje spadają do poziomu 12.50 USD. Opcje ulegają wykonaniu i jesteśmy zmuszeni wykupić akcje DB po cenie 13.50 USD, czyli wyższej niż rynkowa. Tu nie mamy wyboru, jeśli sprzedajemy takie opcje, czyli zobowiązujemy się do transakcji na określonych parametrach, to nie ma od tego ucieczki.</p>
<p>Mogło by się wydawać, że ta transakcja wyszła nam kiepsko, bo kupiliśmy akcje po cenie wyższej niż aktualna cena rynkowa. Jednak nic bardziej mylnego. Przecież kupiliśmy akcje dokładnie po takiej samej cenie jak planowaliśmy, ale dodatkowo w międzyczasie zarobiliśmy jeszcze na tym 140 USD premii za sprzedaż opcji! Z pewnością wystarczy to na pokrycie kosztów transakcji i jeszcze sporo zostanie.</p>
<p>Gdybyśmy po prostu kupili 100 akcji po 13.50 USD, czyli tak jak planowaliśmy, a cena potem spadłaby dalej do 12.50 USD, to stracilibyśmy na tym 100 USD (1350 &#8211; 1250 USD). Kiedy akcje kupiliśmy przy pomocy opcji PUT, to w dalszym ciągu jesteśmy do przodu o 40 USD (140 USD z premii minus 100 USD utopione na spadku wartości akcji).</p>
<h4>Wariant 2</h4>
<p>Akcje przez dłuższy czas stoją w miejscu i nie odbiegają zbytnio od poziomu 15 USD. Opcje wygasają niewykorzystane. Zatrzymujemy w kieszeni 140 USD premii i (jeśli dalej chcemy kupić akcje) wystawiamy kolejną opcję PUT z dowolną ceną wykonania, inkasując za to kolejne 140 USD. Gdybyśmy nie mieli wystawionych opcji PUT, to bylibyśmy na zero.</p>
<p><em>Ceny opcji (premii za ich sprzedaż), które tu podaję, są przykładowe, bo one zmieniają się każdego dnia razem z ceną akcji i razem z upływem czasu, jaki pozostał do ich wygaśnięcia.</em></p>
<h4>Wariant 3</h4>
<p>Cena akcji idzie w górę. Opcje nie dotykają bariery wykonania (13.50 USD), więc wygasają, a my zostajemy z zyskiem w wysokości 140 USD. Tylko od nas zależy teraz, czy dalej spodziewamy się korekty i czy chcemy wystawić kolejne opcje PUT (być może już z wyższą ceną wykonania), aby kupić akcje do portfela.</p>
<h3>Covered vs. naked PUT</h3>
<p>Istnieją dwa typy powyższej metody wystawiania opcji. Jeśli wystawiamy tzw. opcje covered PUT, to broker w momencie ich wystawienia blokuje nam kwotę na rachunku, która będzie potrzebna do ewentualnego zakupu akcji, do którego się zobowiązujemy.</p>
<p>W przypadku wystawienia opcji PUT na 100 akcji DB z ceną wykonania 13.50, na naszym rachunku od razu zablokowana zostanie kwota 100 x 13.50 USD, czyli 1350 USD (w rzeczywistości kwota ta pomniejszona będzie o premię, którą otrzymujemy w momencie sprzedaży opcji i powiększona o koszty transakcyjne). Ta metoda nazywa się covered PUT, ponieważ opcja PUT ma pokrycie (zabezpieczenie) w postaci środków finansowych na ewentualny zakup, które zablokowane zostały przez brokera.</p>
<p>Jeśli na rachunku brokerskim mamy uruchomiony dostęp do tzw. margin (debetu) i co najmniej do poziomu Level 4 na platformie opcyjnej, to możemy wystawiać opcje naked PUT, czyli bez pokrycia. Aby korzystać z tych możliwości potrzebne jest podpisanie oddzielnego porozumienia z brokerem uruchamiającego dodatkowe możliwości, które chcemy mieć na platformie opcyjnej:</p>
<ul>
<li>Level 1: Wystawianie opcji covered CALL</li>
<li>Level 2: Kupowanie opcji CALL i PUT</li>
<li>Level 3: Kupowanie przeciwstawnych opcji i zarabianie na spreadach</li>
<li>Level 4: Wystawianie naked/uncovered PUT</li>
<li>Level 5: Wystawianie naked/uncovered CALL</li>
<li>Level 6: Naked Index CALL/PUT</li>
</ul>
<p>Margin, który potrzebny jest od Levelu 3 w górę, polega natomiast na tym, że broker uruchamia nam debet na koncie brokerskim, z którego możemy korzystać do zakupu akcji czy opcji. Zazwyczaj jest to debet w wysokości dwukrotności wartości papierów i środków własnych, które mamy na rachunku.</p>
<p>W przypadku wystawiania opcji naked PUT margin jest niezbędny, aby pokryć ewentualne koszty zakupu akcji. Wystawiając w ten sposób opcje naked PUT żadne środki nie są blokowane na rachunku. Z jednej strony to duży komfort i ułatwienie, ale z drugiej strony bardzo łatwo przez to przeholować i wystawić zbyt dużo opcji.</p>
<p>Przy wystawianiu naked PUT naprawdę trzeba uważać na to jak wiele opcji się wystawia, bo może przyjść taki krach jak w 2008 roku i okaże się, że cały rynek leci w dół, każda opcja robi nam się momentalnie aktywna, ale niestety nie mamy wystarczających środków na koncie, aby kupić te wszystkie akcje, na które opcje zostały wystawione. W takiej chwili spotykamy się z wezwaniem do uzupełnienia debetu, czyli z tzw. <em>margin call</em>. I to właściwie jest początek naszego końca, bo okazuje się, że nie tylko straciliśmy 100% środków z rachunku, ale jeszcze musimy do niego dopłacić&#8230;</p>
<p>Dlatego nie polecam wystawiania opcji naked PUT nikomu, kto dokładnie nie rozumie co robi i dlaczego tak robi; a także nikomu, kto nie prowadzi rzetelnego systemu zarządzania ryzykiem, który pomaga w każdym momencie symulować najgorszy możliwy scenariusz i przewidzieć skalę potencjalnych strat. Przy wystawianiu naked PUT naprawdę musimy mieć cały ten proces pod ścisłą kontrolą i w każdym momencie wiedzieć, w którym dokładnie miejscu się znajdujemy.</p>
<p>Nie ma natomiast żadnego problemu z wystawianiem opcji naked PUT na akcje, które rzeczywiście chcemy mieć w portfelu i na których zakup możemy sobie pozwolić płacąc za nie własnymi środkami dostępnymi na koncie brokerskim. Ważne tylko, abyśmy mieli pewność, że stać nas na to.</p>
<hr />
<h2>Jak wygląda wystawianie opcji od strony technicznej?</h2>
<p>To wszystko może brzmi dość skomplikowanie, ale w rzeczywistości większość operacji na rachunku odbywa się automatycznie.</p>
<p>Jeśli osoba, której sprzedaliśmy opcje PUT, postanawia z nich skorzystać w dniu ich wygasania (zazwyczaj trzeci piątek miesiąca), to nie mamy nad tym żadnej kontroli i nie musimy nic robić. W poniedziałek rano po zalogowaniu się na rachunek zobaczymy, że zniknęła z niego jakaś suma pieniędzy, a w zamian ktoś włożył tam (stąd nazwa PUT) akcje, na które wcześniej wystawiliśmy opcje.</p>
<p>Tak samo w przypadku wystawiania opcji CALL. Jeśli nabywca naszych opcji postanowi z nich skorzystać, to dowiemy się o tym w poniedziałek rano, kiedy okaże się, że z naszego konta zabrane/odwołane zostały akcje (stąd CALL), na które opcje wystawialiśmy, a w zamian pojawiła się ładna sumka pieniędzy. W tym przypadku także nic nie musimy robić, a wszystko odbywa się automatycznie.</p>
<p>Trzeba sobie tylko zdawać sprawę, że za wykonanie opcji, czyli za transfer akcji z rachunku jednej osoby na rachunek drugiej osoby, brokerzy pobierają dodatkową opłatę. W przypadku chińsko-amerykańskiego Sogotrade, z którego korzystam, jest to 15 USD.</p>
<p>Jednak podobnie jak przy kupowaniu opcji CALL i PUT, aby uniknąć wykonania sprzedanych przez nas opcji, to jeszcze przed terminem ich wygaśnięcia, można je po prostu odkupić z rynku i anulować. Taka, nomen omen, opcja na naszym rachunku brokerskim powinna nazywać się <em>buy to close</em>, czyli &#8222;odkup (opcje), aby zamknąć (transakcję)&#8221;. Analogicznie, jeśli chcemy kupić od kogoś wystawioną przez niego opcję, wybierzemy działanie <em>buy to open</em>. Natomiast, jeśli sami chcemy wystawić opcję, aby mógł ją od nas kupić ktoś inny, będzie to <em>sell to open</em>. W przypadku, gdy chcemy pozbyć się opcji, którą kupiliśmy wcześniej od kogoś i zamknąć tę transakcję, z menu na platformie wybierzemy <em>sell to close</em>.</p>
<p>Każda platforma do handlu opcjami posiada nieco inny układ, ale wszystkie one są dość proste i nauczenie się obsługi od strony technicznej trwa zaledwie parę minut.</p>
<p><strong>Aby wystawić opcje, wystarczy podać cztery parametry:</strong></p>
<ul>
<li>rodzaj: CALL/PUT</li>
<li>cena wykonania</li>
<li>data wygaśnięcia</li>
<li>cena opcji (rynkowa lub konkretny limit)</li>
</ul>
<p>Sam proces od strony technicznej nie różni się zbytnio od kupowania i sprzedawania zwyczajnych akcji. Opcje dostępne są na zdecydowaną większość instrumentów notowanych na amerykańskich giełdach.</p>
<p>Tutaj pisałem jak łatwo otworzyć rachunek brokerski i <a href="https://www.tradingforaliving.pl/w-co-warto-inwestowac-za-granica#zagranica">jak zacząć inwestować za granicą.</a></p>
<hr />
<p><em>Zapraszam do przeczytania także poniższych tekstów:</em></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">Co to są oraz jak kupować opcje CALL i PUT</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Zarabianie na zmienności – strategie straddle i strangle</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Handlowanie spreadami – cztery popularne strategie opcyjne</a></li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/">Jak sprzedawać i kupować akcje wykorzystując opcje covered CALL i naked PUT?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przyszedł moment na hedging dla każdego, kto posiada w portfelu akcje Deutsche Banku</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2016 10:20:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[hedging]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=903</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli ktoś posłuchał mojej rady sprzed miesiąca i kupił wtedy krwawiące akcje Deutsche Banku, to do tej pory zarabia już na tej inwestycji przynajmniej 20%. Wydaje się jednak, że nadszedł właśnie moment, aby zabezpieczyć tę transakcję na wypadek krótkoterminowego odreagowania. 20% w miesiąc to naprawdę przyzwoity zysk, dlatego uważam, że dość prawdopodobna w nadchodzących dniach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/">Przyszedł moment na hedging dla każdego, kto posiada w portfelu akcje Deutsche Banku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeśli ktoś posłuchał mojej rady sprzed miesiąca i kupił wtedy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">krwawiące akcje Deutsche Banku</a>, to do tej pory zarabia już na tej inwestycji przynajmniej 20%. Wydaje się jednak, że nadszedł właśnie moment, aby zabezpieczyć tę transakcję na wypadek krótkoterminowego odreagowania.</strong></p>
<p><span id="more-903"></span></p>
<p>20% w miesiąc to naprawdę przyzwoity zysk, dlatego uważam, że dość prawdopodobna w nadchodzących dniach jest mała korekta spowodowana potencjalną realizacją zysków przez krótkoterminowych inwestorów.</p>
<p>Moim zdaniem, Deutsche Bank ma potencjał, żeby w ciągu 2017 roku wzrosnąć jeszcze o przynajmniej 50%, o czym pisałem w <a href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">poprzednim tekście.</a> Jednak po tak spektakularnym rajdzie, który trwał od początku października, prędzej czy później nastąpić musi realizacja zysków i drobne obsunięcie.</p>
<p>RSI na poziomie 75 pkt. podpowiada, że moment ten jest bardzo blisko. Można więc przemyśleć czy nie zabezpieczyć naszej pozycji na wypadek chwilowych spadków, jednocześnie nie pozbywając się akcji z portfela.</p>
<p>Obecnie kurs DB znajduje się w okolicach 16,60 USD. Dlatego, moim zdaniem, wartym rozważenia są trzy możliwości hedgingu przy użyciu jednej z opcji PUT:</p>
<ol>
<li>DB Nov 25 16.00 PUT w cenie 0,35 USD</li>
<li>DB Nov 25 16.50 PUT w cenie 0,55 USD</li>
<li>DB Dec 2 16.00 PUT w cenie 0,60 USD</li>
</ol>
<p>Ceny opcji wydają się naprawdę atrakcyjne, a wskaźniki informujące o wykupieniu rynku sugerują, że istnieje ponad pięćdziesięcioprocentowe prawdopodobieństwo korekty w najbliższym czasie.</p>
<p>Taki scenariusz podpowiada zresztą zdrowy rozsądek. Sporo inwestorów na odbiciu akcji w ciągu kilku tygodni zarobiło już niemałe pieniądze i podejrzewam, że przynajmniej część z tych osób będzie chciała zrealizować swoje zyski korzystając na rajdzie banków wywołanym przez wygraną Donalda Trumpa.</p>
<p>A co w przypadku, jeśli korekta jednak nie nastąpi? Nic. Stracimy kilkadziesiąt dolarów na jednym kontrakcie na opcje, ale strata zostanie w tym samym czasie pokryta przez wzrost wartości akcji z portfela, a więc w najgorszym wypadku wyjdziemy na zero. Na tym to w końcu polega.</p>
<p>Ważne tylko, aby odpowiednio dopasować liczbę opcji do liczby akcji DB, które posiadamy w portfelu.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/">Przyszedł moment na hedging dla każdego, kto posiada w portfelu akcje Deutsche Banku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/hedging-na-akcjach-deutsche-banku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wszystko, co chcieliście wiedzieć o opcjach CALL i PUT, ale nie było kogo zapytać</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/</link>
					<comments>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2016 18:05:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[derywaty]]></category>
		<category><![CDATA[elementarz]]></category>
		<category><![CDATA[instrumenty pochodne]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[opcje]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=747</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zarabianie na giełdzie przy pomocy opcji jest o wiele prostsze niż może się wydawać. Opcje CALL i PUT dają niesamowitą możliwość hedgingu, ograniczania ryzyka transakcji czy zastosowania sporej dźwigni finansowej. Opcje są tak bardzo pożądane, bo często przynoszą zyski rzędu 200–300% w kilka tygodni lub miesięcy. Na tym polega cała ich magia. W tym artykule [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">Wszystko, co chcieliście wiedzieć o opcjach CALL i PUT, ale nie było kogo zapytać</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zarabianie na giełdzie przy pomocy opcji jest o wiele prostsze niż może się wydawać. Opcje CALL i PUT dają niesamowitą możliwość <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik#hedging" target="_blank" rel="noopener noreferrer">hedgingu</a>, ograniczania ryzyka transakcji czy zastosowania sporej dźwigni finansowej. Opcje są tak bardzo pożądane, bo często przynoszą zyski rzędu 200–300% w kilka tygodni lub miesięcy. Na tym polega cała ich magia. W tym artykule dowiesz się gdzie i jak kupić opcje, a także poznasz czym dokładnie są i jak działają te kultowe instrumenty finansowe.</strong></p>
<p><span id="more-747"></span><br /><script src="https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?id=25" type="text/javascript" charset="utf-8"></script><br />Opcje same w sobie są jedynie instrumentem, tak jak <a href="https://www.tradingforaliving.pl/certyfikaty-inwestycyjne-raiffeisen/">certyfikaty inwestycyjne</a> czy <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">fundusze indeksowe ETF.</a> W rzeczywistości nie inwestujemy więc w same opcje, lecz w to, na co są one wystawione. A opcje wystawiane są niemal na wszystko: akcje, waluty, towary, surowce, indeksy, ETF-y i tak dalej.</p>
<hr />
<p><em><strong>Przeczytaj też:</strong></em></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL oraz PUT</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Definicje potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/">Zarabianie na zmienności – strategie straddle i strangle</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Handlowanie spreadami – cztery popularne strategie opcyjne</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rolowanie opcji do spreada, żeby zwiększyć zyski i zmniejszyć straty</a></li>
</ol>
<hr />
<h2>Co to są opcje CALL i PUT?</h2>
<p>Opcja to rodzaj umowy pomiędzy obiema stronami transakcji, w której jedna z nich zobowiązuje się sprzedać drugiej stronie określony towar po z góry określonej cenie i przed z góry określonym terminem, inkasując za to premię.</p>
<p>Opcje CALL pozwalają ich właścicielowi w przyszłości kupić dany towar po ustalonej z góry cenie, a opcje PUT pozwalają sprzedać ten towar po wcześniej określonej cenie. Opcja CALL to opcja kupna, a opcja PUT to opcja sprzedaży.</p>
<p>Mówiąc bardziej po ludzku, gdy mam kupioną opcję CALL na ropę z ceną wykonania 50 USD, to ta cena zawsze jest stała, bez względu na to, ile wynosi akurat cena ropy na rynku. Czyli jeśli tydzień po tym jak kupiłem swoje opcje, rynkowa cena ropy wzrośnie do 60 USD, to ja w dalszym ciągu dzięki moim opcjom mogę kupić ropę za 50 USD, żeby zaraz odsprzedać ją na rynku po 60 USD i skasować 10 USD zysku.</p>
<p>Jeśli cena ropy natomiast wynosi aktualnie 40 USD, to dalej mam prawo (ale nie obowiązek!) skorzystać z moich opcji, żeby kupić ropę po z góry ustalonej cenie, czyli 50 USD. Nikt tak oczywiście nie robi i jeśli cena na rynku jest akurat niższa niż cena wykonania moich opcji, to zapominam o nich i pozwalam im wygasnąć.</p>
<p>Każda opcja (i opcja kupna i opcja sprzedaży) ma termin wygaśnięcia — od jednego dnia do kilku lat. W tym czasie można skorzystać z prawa do zakupu (opcja CALL) lub do sprzedaży (opcja PUT) albo nie skorzystać w ogóle. Jeśli z tego prawa nie skorzystamy, to nie musimy nic robić. Opcja wygasa sama, a naszą stratą jest cena jaką za nią zapłaciliśmy.</p>
<p>Z opcjami PUT jest dokładnie tak samo, tylko odwrotnie. Opcje PUT pozwalają grać na spadki danego waloru. Dokładniej wyjaśnię to na praktycznym case study w drugiej części tekstu.</p>
<div class='_form_63'></div><script type='text/javascript' src='https://tradingforaliving.activehosted.com/f/embed.php?static=0&id=63&6A4FB79361CCD&nostyles=0&preview=0'></script>
<hr />
<h2>Działanie opcji CALL na przykładzie zakupu akcji</h2>
<p>Załóżmy, że chcemy zainwestować w akcje firmy X, które w tym momencie kosztują 100 zł za sztukę. Za dwa tygodnie firma ma opublikować sprawozdanie finansowe i liczymy, że wyniki będą bardzo korzystne, a kurs może pójść do góry nawet o 20%. Na naszą inwestycję mamy łącznie 1000 zł.</p>
<p>W pierwszym przypadku możemy po prostu kupić akcje firmy X za 1000 zł i zacierać ręce na zarobek 200 zł, jeśli jej kurs rzeczywiście pójdzie do góry o 20%. Trzeba jednak liczyć się ze stratą niewiadomego poziomu, jeśli sprawozdanie finansowe okaże się nie tak dobre jak sądziliśmy. Dla ułatwienia przyjmijmy, że potencjalna strata również może wynieść 20%. W momencie, gdy wartość naszych akcji spadnie do 800 zł, po prostu sprzedamy je, aby powstrzymać dalsze straty.</p>
<p>W drugim przypadku możemy kupić opcje na zakup akcji firmy X. Mówiąc inaczej kupujemy sobie prawo (ale nie konieczność) zakupu akcji firmy X w przyszłości po z góry wybranej przez nas cenie. Możemy na przykład wybrać opcje, które ważne będą przez kolejne trzy tygodnie i które dadzą nam prawo kupić w tym okresie akcje firmy X za 105 zł (liczymy w końcu, że kurs w tym czasie dojdzie co najmniej do 120 zł).</p>
<p>Te wszystkie parametry są elastyczne i można je dostosowywać na własną rękę. W zależności od zmiany parametrów cena opcji także się zmienia.</p>
<p>Najważniejsze w naszym przykładzie to zapamiętać, że choćby nie wiadomo co się stało z kursem akcji, my mamy święte prawo przez ten czas w dowolnie wybranym przez nas momencie kupić akcje dokładnie po cenie 105 zł.</p>
<p>Powiedzmy, że w naszym przypadku cena jednej opcji (która zazwyczaj pozwala na zakup 100 akcji) wynosi 2 zł/szt. Tak więc na zakup jednej opcji, która reprezentuje 100 akcji, wydajemy łącznie 200 zł. W ten sposób właśnie zaryzykowaliśmy utratę 20% kapitału początkowego, czyli tak samo jak w przypadku zakupu typowych akcji.</p>
<h3>Rozważmy więc teraz trzy warianty dalszych wydarzeń:</h3>
<p><strong>1. Firma publikuje sprawozdanie finansowe, które jest bardzo korzystne.</strong> Kurs rośnie już pierwszego dnia dochodząc do bariery 105 zł. W tym momencie nasza opcja daje nam już prawo do kupienia akcji po cenie 105 zł. No ale to bez sensu, bo nic na tym nie zarobimy, a stracimy 200 zł, które wydaliśmy na zakup opcji.</p>
<p>Czekamy więc co stanie się dalej. Po drugim tygodniu kurs akcji dochodzi do 115 zł. I w tym momencie postanawiamy nie czekać na dalsze wzrosty do 120 zł, tylko już teraz skorzystać z opcji na zakup 100 szt. akcji po z góry ustalonej cenie 105 zł.</p>
<p>Tak więc kupujemy 100 szt. akcji po cenie 105 zł (bo tak mamy napisane w kontrakcie na opcje) i od razu sprzedajemy te akcje na rynku po aktualnej cenie 115 zł, zarabiając na tym 10 zł na akcji (wynika to z różnicy cen 115 zł &#8211; 105 zł = 10 zł).</p>
<p>Akcji było 100, a więc zarobiliśmy łącznie 1000 zł (10 zł x 100 szt. = 1000 zł). Od tego trzeba jednak odjąć koszty, które ponieśliśmy na zakup opcji, czyli 200 zł. Zostaje nam zatem 800 zł zarobku na rękę.</p>
<p>Podsumowując, w ciągu dwóch tygodni z początkowo zainwestowanych 200 zł zrobiliśmy 800 zł. 400% w dwa tygodnie!</p>
<p>Gdybyśmy kupili tradycyjne akcje po cenie początkowej 100 zł za szt., inwestując te same 200 zł (za które moglibyśmy kupić tylko dwie akcje), to na tym samym wzroście ich kursu do 115 zł zarobilibyśmy… 30 zł. Kupując papiery za cały nasz początkowy kapitał 1000 zł, zarobilibyśmy 150 zł. To ciągle mało w porównaniu z zyskiem jaki dają opcje.</p>
<p><em>Zysk z opcji byłby pięciokrotnie wyższy, gdybyśmy zamiast jednej kupili pięć opcji po 2 zł za łączną kwotę 1000 zł (2 zł x 100 szt. x 5 opcji = 1000 zł). Jednak trudno wtedy porównać oba typy transakcji, bo przy zakupie papierów wartościowych nie stracimy 100% kapitału na spadku ceny akcji, a w przypadku opcji już tak. Stąd w naszym przykładzie na opcje wydaliśmy jedynie 200 zł, czyli 20% całości posiadanego kapitału, które — realnie patrząc — mogliśmy także stracić na inwestycji bezpośrednio w akcje.</em></p>
<p>UWAGA: Nie należy mylić sztuk opcji ze sztukami akcji, na zakup których te opcje pozwalają. Zazwyczaj jedna sztuka opcji (czyli jeden kontrakt) pozwala na zakup 100 sztuk instrumentu, na który opcja jest wystawiona. Tak więc jedna opcja po cenie 2 zł/szt. za instrument upoważnia do zakupu 100 sztuk instrumentu, ale za możliwość zakupu każdej pojedynczej sztuki instrumentu trzeba zapłacić 2 zł. W związku z tym łączny koszt zakupu jednej opcji o cenie 2 zł to tak naprawdę 200 zł.</p>
<p><strong>2. W drugim przypadku firma publikuje kiepskie sprawozdanie.</strong> Kurs nie rośnie, lecz najpierw trochę spada, a potem utrzymuje się w okolicach 100 zł za akcję, ani razu nie sięgając bariery 105 zł. Opcje na zakup akcji pozostają więc niewykorzystane aż do końca ich trwania i tracimy nasze 200 zł, czyli 100% zainwestowanego kapitału.</p>
<p><strong>3. W trzecim przypadku sprawozdanie finansowe firmy jest neutralne.</strong> Kurs akcji najpierw rusza do kwoty 107 zł, a potem spada do 106 zł. Zgodnie z kontraktem na opcje w każdym momencie możemy kupić akcje po cenie 105 zł, ale przy obecnym kursie 106 zł nie pokryje to kosztów, które ponieśliśmy na zakup opcji.</p>
<p>Spodziewamy się jednak, że kurs już wyżej nie pójdzie i trzeba ratować co się da. Korzystamy więc z opcji i kupujemy 100 szt. akcji po cenie 105 zł, by zaraz odsprzedać je na rynku po ich aktualnej cenie 106 zł. Zarabiamy na tym 100 zł (100 szt. x 1 zł zysku na akcji). Przypomnijmy, że na zakup opcji wydaliśmy 200 zł, a zarobiliśmy na nich jedynie 100 zł. Tak więc w rzeczywistości straciliśmy 50% kapitału.</p>
<h3>Opcje rzadko kiedy wygasają w portfelu, częściej są odsprzedawane na rynku</h3>
<p>Warto w tym miejscu dodać, że posiadając kupione opcje CALL lub PUT wcale nie trzeba czekać do terminu ich wygaśnięcia. Można je odsprzedać na rynku dużo wcześniej po to, aby zrealizować zyski lub uciąć straty (cena opcji zmienia się każdego dnia w zależności od zmian kursu instrumentu, na który została wystawiona).</p>
<p>Tak naprawdę większość transakcji na opcjach zamykana jest przez inwestorów z zyskiem jeszcze przed terminem ich wygaśnięcia. Mało kto chce korzystać z prawa do zakupu akcji, nawet jeśli nastąpiło by to po korzystnej cenie. Zamiast tego spora część traderów woli po prostu odsprzedać swoje opcje na giełdzie jeśli uzna, że na wzroście ich cen zarobiła już wystarczająco dużo. Tak jest prościej, szybciej i taniej.</p>
<p>Prościej dlatego, że wystarczy właściwie jedno kliknięcie na platformie transakcyjnej, podczas gdy w przypadku, jeśli chcemy skorzystać z prawa do zakupu akcji przed terminem wygaśnięcia, to musimy złożyć taką dyspozycję u brokera. Zazwyczaj odbywa się to telefonicznie przez infolinię, na którą najpierw trzeba się dodzwonić, a dodzwonić się do brokera w USA przed terminem wygasania opcji łatwo nie jest i czekanie na linii kosztuje majątek.</p>
<p>Szybciej dlatego, że zamknięcie transakcji na opcjach trwa ułamek sekundy, natomiast zgłoszenie chęci skorzystania z opcji i zakupu akcji trzeba złożyć parę godzin przed końcem sesji i potem poczekać na jego realizację.</p>
<p>A taniej dlatego, że za realizację prawa do skorzystania z opcji broker zazwyczaj życzy sobie opłaty kilkukrotnie wyższej niż za zwykłe zamknięcie tej samej transakcji. W przypadku mojego Sogotrader wykonanie prawa z opcji kosztuje 15 USD, podczas gdy prowizja za ich odsprzedaż przed wygaśnięciem tylko 5 USD.</p>
<p> </p>
<h2>Trzy realne przykłady zastosowania i wykorzystania opcji CALL i PUT do osiągnięcia różnych celów inwestycyjnych</h2>
<p>Dlaczego właściwie ktoś miałby używać skomplikowanych opcji zamiast po prostu kupić akcje czy ETF na dany instrument? I tu właśnie zaczyna się magia, bo możliwość skorzystania z dźwigni to jedno, ale opcje pozwalają także na coś jeszcze. Chodzi o precyzyjne kontrolowanie ryzyka oraz możliwość hedgingu, czyli zabezpieczenia swoich pozycji poprzez dokupowanie opcji przeciwstawnych.</p>
<p>Poniżej postaram się wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi na realnych, aktualnych i praktycznych przykładach zastosowania opcji, które pojawiły się w ciągu ostatnich miesięcy.</p>
<h3>Przykład pierwszy: Zastosowanie dużej dźwigni w transakcji krótkoterminowej</h3>
<p>Tak wygląda aktualnie wykres złota (a raczej instrumentu SPDR Gold Trust, który ruch złota naśladuje):</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-753 size-large" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld-1024x619.png" alt="Wykres złota" width="882" height="533" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld-1024x619.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld-600x363.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld-300x181.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld-768x465.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/gld.png 1210w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/zakup-zlota-okazja/">Tutaj pisałem dlaczego to dobry moment na transakcję spekulacyjną na złocie. </a></p>
<p><strong>Założenia są następujące:</strong></p>
<ul>
<li>Wykorzystujemy opcje na instrument SPDR Gold Trust (GLD)</li>
<li>Aktualna cena instrumentu GLD wynosi 120 USD</li>
<li>Liczymy, że w ciągu miesiąca cena dojdzie do 130 USD</li>
</ul>
<p>Kupujemy więc opcje CALL wygasające 25 listopada, czyli za miesiąc, z ceną wykonania (po której będziemy mogli kupić) ustawioną na 123,50 USD. Takie opcje w tym momencie kosztują akurat 1,04 USD za szt.</p>
<p>Kupujemy tylko jedną opcję, która pozwala na zakup 100 jednostek instrumentu, na który została wystawiona. Za opcję płacimy łącznie 104 USD (1,04 USD x 100 szt. = 104 USD).</p>
<p>W ciągu najbliższych tygodni złoto odbija do góry tak jak założyliśmy, a naśladujący je instrument GLD osiąga cenę 128 USD. Uznajemy, że to nam wystarczy i postanawiamy skorzystać z opcji na zakup tego instrumentu po wcześniej ustalonej cenie wykonania, czyli 123,50. Kupujemy więc 100 sztuk (łączna wartość 12 350 USD) i od razu sprzedajemy po wyższej aktualnej cenie rynkowej 128 USD szt., co razem daje nam 12 800 USD.</p>
<p>W ten sposób inkasujemy różnicę wynoszącą 450 USD (12 800 &#8211; 12 350 USD = 450 USD). Od tego odejmujemy jeszcze cenę, którą musieliśmy zapłacić na samym początku za zakup opcji (104 USD) i na czysto zostaje nam 346 USD.</p>
<p>Przypominam, że początkowo zainwestowaliśmy i zaryzykowaliśmy jedynie 104 USD, aby po kilku tygodniach osiągnąć zysk ponad 300%.</p>
<h3>Przykład drugi: Ograniczanie ryzyka przy spekulacji na ryzykownych akcjach</h3>
<p>Tak wygląda w tym momencie wykres akcji Deutsche Banku:</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-755" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db-1024x624.png" alt="Wykres akcji Deutsche Bank" width="882" height="537" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db-1024x624.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db-600x366.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db-300x183.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db-768x468.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/db.png 1207w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/akcje-deutsche-bank-okazja/">Tutaj pisałem dlaczego to dobry moment na transakcję spekulacyjną na akcjach Deutsche Banku.</a></p>
<p>Załóżmy, że wierzymy, iż akcje banku osiągnęły już dno, od którego zaczęły się odbijać. Chcielibyśmy w nie zainwestować, ale jednocześnie trochę boimy się, że bank rzeczywiście może upaść i wtedy stracimy cały kapitał, który włożyliśmy w jego akcje. Jeśli jednak bank nie upadnie, to zarobić na odbiciu można naprawdę dużo. Co by tu wymyślić, żeby i wilk był syty i owca cała? Oczywiście możemy użyć opcji.</p>
<p><strong>Założenia:</strong></p>
<ul>
<li>Aktualnie kurs DB wynosi 13,50 USD</li>
<li>Liczymy, że w przyszłym roku kurs ten odbije i chociaż na chwilę wróci do poziomu co najmniej 25 USD</li>
<li>Gdyby tak się stało, to bez używania opcji, na każdej akcji kupionej za 13,50 USD, a której cena dojdzie do 25 USD, moglibyśmy zarobić 11,50 USD (25 &#8211; 13,50 = 11,50 USD), czyli osiągnąć zysk około 85%</li>
<li>Gdyby jednak pogłoski o upadłości banku były prawdziwe, to stracimy wszystko, co zainwestowaliśmy</li>
<li>Dlatego, aby ograniczyć ryzyko i zmaksymalizować potencjalny zysk, postanawiamy zainwestować przy użyciu opcji</li>
</ul>
<p>Wybieramy opcje CALL na zakup akcji Deutsche Banku z ceną wykonania 18 USD. Opcje te wygasają dopiero 19 stycznia 2018 roku, a więc będziemy mieli cały 2017 rok, aby akcje banku odbiły do góry. Te konkretne opcje kosztują w tym momencie 1,30 USD szt., czyli łącznie 130 USD za jedną opcję pozwalającą na zakup 100 akcji.</p>
<p>Kupując taką opcję i wydając na nią 130 USD w pewien sposób zabezpieczamy się przed upadłością banku, bo staje nam się to właściwie obojętne. W najgorszym wypadku, jeśli kurs runie, po prostu nie skorzystamy z naszej opcji zakupu akcji po cenie 18 USD i opcja wygaśnie, a my stracimy jedynie 130 USD, które za nią zapłaciliśmy.</p>
<p>Co jednak w przypadku, gdyby kurs akcji DB poszedł do góry tak, jak zakładaliśmy i podczas tego albo następnego roku doszedł przynajmniej na moment do poziomu 25 USD?</p>
<p>W takim wypadku pewnie od razu skorzystamy z naszych opcji, które pozwalają na zakup akcji DB po cenie 18 USD. Tak więc czekamy cierpliwie i czekamy, a jeśli któregoś miesiąca kurs dojdzie w końcu do 25 USD*, to my kupimy 100 akcji x 18 USD i potem odsprzedamy te same 100 akcji po rynkowej cenie 25 USD, zarabiając na tym różnicę, czyli 700 USD. Skąd się wzięło 700 USD? Najpierw kupiliśmy 100 akcji po 18 USD, czyli wydaliśmy 1800 USD. Potem odsprzedaliśmy te same akcje po cenie 25 USD, czyli zarobiliśmy 2500 USD. 2500 &#8211; 1800 = 700 USD.</p>
<p><em>* Dla jasności dodam, że kurs 25 USD, na który tak czekaliśmy, jest wymyślony przeze mnie. Równie dobrze moglibyśmy skorzystać z opcji już przy kursie 22 albo 29. To, w którym momencie skorzystamy z opcji, zależy wyłącznie od nas.</em></p>
<p>Ale wracając do przykładu, odejmijmy od zarobionych 700 USD początkowy koszt zakupu opcji, czyli 130 USD i zostaje nam na czysto 570 USD lub inaczej 438% zysku, który wypracowaliśmy z zaryzykowanych 130 USD.</p>
<p>Żeby w tradycyjny sposób osiągnąć podobny zysk w ujęciu gotówkowym, musielibyśmy początkowo zainwestować 675 USD, żeby kupić 50 akcji po cenie 13,50 USD, a następnie sprzedać je kiedy cena dojdzie do 25 USD, co dało by nam kwotowo porównywalny zarobek (tutaj akurat wychodzi 575 USD).</p>
<p>Jednak w przypadku bardzo ryzykownych czy zmiennych akcji, których wartość może nawet spaść do zera, ten pomysł nie jest najlepszy. Kupując akcje w tradycyjny sposób ryzykujemy bowiem większą kwotę 675 USD, żeby potencjalnie zarobić mniejszą sumę 575 USD. Na dłuższą metę przy ryzykownych aktywach to nie ma sensu i prowadzi do katastrofy.</p>
<p>Natomiast w przypadku zakupu opcji, ryzykujemy jedynie 130 USD, żeby zarobić 570 USD. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/slownik#risk-to-reward" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Risk-to-reward ratio</a> wynosi 1:4. Wystarczy, że rację będziemy mieli w co trzeciej tylko transakcji, a i tak będziemy na plusie!</p>
<h3 id="hedging">Przykład trzeci: Hedging, czyli zabezpieczanie własnych pozycji zleceniami przeciwstawnymi przy użyciu opcji PUT</h3>
<p>Tak wygląda wykres United States Brent Oil (BNO), czyli funduszu naśladującego ruch ropy naftowej typu Brent:</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-756" src="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno-1024x629.png" alt="Wykres giełdowy ropy typu Brent" width="882" height="542" srcset="https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno-1024x629.png 1024w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno-600x369.png 600w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno-300x184.png 300w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno-768x472.png 768w, https://www.tradingforaliving.pl/wp-content/uploads/2016/10/bno.png 1198w" sizes="(max-width: 882px) 100vw, 882px" /></p>
<p><a href="https://www.tradingforaliving.pl/trzy-powody-dla-ktorych-warto-zainwestowac-w-certyfikaty-na-rope/">Jakiś czas temu pisałem, że to dobry moment na zakup ropy</a>. Od tego momentu ropa wzrosła już o ponad 20%, ale cofnijmy się w czasie do początku tego roku, kiedy czarne złoto szorowało jeszcze po dnie.</p>
<p><strong>Założenia:</strong></p>
<ul>
<li>Cena ropy Brent jest najniżej od 12 lat, a odzwierciedlający jej ruchy fundusz United States Brent Oil (BNO) osiągnął cenę 10 USD za jednostkę</li>
<li>Liczymy, że cena ropy w końcu wróci do normy i w ciągu najbliższych dwóch lat podwoi się, a fundusz BNO osiągnie wartość 20 USD za jednostkę</li>
<li>Dlatego długoterminowo postanawiamy zainwestować w ropę, kupując certyfikaty, ETF-y, kontrakty lub cokolwiek innego, co odzwierciedla jej kurs</li>
<li>W ciągu najbliższych paru miesięcy cena ropy w błyskawicznym rajdzie rośnie o 50%, zatrzymując się na dłuższy moment w okolicach 15 USD za jednostkę BNO</li>
<li>Wierzymy co prawda, że w najbliższym roku ropa powinna wzrosnąć jeszcze o drugie tyle, dlatego nie chcemy teraz sprzedawać naszych kontraktów, ale jednocześnie boimy się, że po tak dynamicznym wzrośnie nastąpić może jakaś korekta, chociażby dlatego, że znajdzie się sporo osób, które zechcą zrealizować zyski</li>
<li>Warto by jakoś zabezpieczyć naszą transakcję przed tymi krótkoterminowymi spadkami. Tylko jak to zrobić?</li>
<li>Można oczywiście sprzedać nasze kontrakty na ropę, poczekać aż kurs spadnie i po korekcie odkupić kontrakty na nowo po niższej cenie. Tylko co, jeśli jednak żadna korekta nie nastąpi, my sprzedamy kontrakty, a kurs wystrzeli dalej do góry, zostawiając nas z pustym portfelem?</li>
<li>Co więc możemy zrobić, aby nie pozbywać się kontraktów na wypadek gdyby ropa rosła dalej, ale jednocześnie zabezpieczyć się przed bardzo prawdopodobną korektą?</li>
<li>Oczywiście zastosować opcje PUT!</li>
</ul>
<p>Dzięki opcjom typu PUT możemy grać na spadki danego instrumentu. Opcje PUT to takie same opcje jak te omawiane dotychczas (CALL), tylko że tam wszystko jest na odwrót. Przeanalizujmy ich działanie na przykładzie z ropą.</p>
<h3>Wykorzystanie opcji PUT w praktyce</h3>
<p>Kurs BNO z przykładu powyżej wzrósł do poziomu 15 USD. Prawdopodobny scenariusz jest taki, że ropa w krótkim terminie spadnie dość mocno, a potem znowu będzie rosła. Na wzrosty jesteśmy przygotowani, bo mamy w portfelu potężne kontrakty na ropę. Problem w tym, że musimy się jeszcze jakoś przygotować na krótkoterminowe spadki, nie pozbywając się jednocześnie naszych kontraktów.</p>
<p>Kupujemy więc opcje PUT, które pozwolą nam SPRZEDAĆ określoną ilość jednostek BNO po z góry ustalonej cenie, powiedzmy 15 USD. Dzisiaj takie opcje kosztują 0,55 USD.</p>
<p>Opcje PUT z ceną wykonania 15 USD działają tak, że gdy cena BNO spadnie, np. do poziomu 13 USD, to w każdej chwili będziemy mieli prawo skorzystania z opcji i sprzedania jednostek funduszu BNO po z góry ustalonej cenie 15 USD, a potem do odkupienia ich po cenie rynkowej 13 USD.</p>
<p>Tylko skąd najpierw mamy wziąć te jednostki BNO, żeby sprzedać je po cenie 15 USD? Jeśli nie mamy dostępu do tzw. <a href="https://www.tradingforaliving.pl/konto-margin/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">margina</a>, to zazwyczaj musimy posiadać na rachunku brokerskim odpowiednią sumę pieniędzy, która w przypadku wykonania opcji wystarczy na zakup jednostek BNO po cenie rynkowej (niższej) i błyskawiczne odsprzedanie ich na rzecz wystawcy opcji po cenie wykonania (wyższej). Na takiej transakcji zarabiamy różnicę w cenie.</p>
<p>Jeśli od początku taka strategia jest naszym zamiarem, to możemy skorzystać z metody znanej jako <em>married put</em>. Tego samego dnia w obrębie tego samego rachunku brokerskiego kupujemy 100 jednostek BNO oraz opcję PUT na 100 tych samych jednostek, które będą jakby zabezpieczeniem naszej opcji. W momencie, gdy kurs ropy idzie do góry, opcje wygasają, a my zarabiamy na wzroście wartości jednostek. Ale w momencie, gdy kurs spada, to my realizujemy prawo z opcji PUT i sprzedajemy naszych 100 jednostek BNO wystawcy opcji po cenie dużo lepszej niż obecna rynkowa, aby potem odkupić je z rynku po aktualnej niższej cenie.</p>
<p>W większości przypadków istnieje jednak możliwość… pożyczenia opcji od naszego brokera. Tak, tak. Sprzedajemy wystawcy opcji nie swoje, ale pożyczone od brokera jednostki po 15 USD, a potem odkupujemy tyle samo jednostek z rynku po 13 USD i oddajemy je naszemu brokerowi, a sobie zatrzymujemy różnicę w cenie. Prawda, że genialne? Na tym też mniej więcej polega <a href="https://www.youtube.com/watch?v=D_UE5bZ1kk8" target="_blank" rel="noopener noreferrer">gra na spadki</a>.</p>
<p>Dzięki temu zarabiamy 2 USD na każdej jednostce minus 0,55 USD, które kosztowało nas wykupienie opcji. W teorii może brzmi to dość skompilowanie, ale w praktyce cały proces jest zautomatyzowany, a wszystkie mechanizmy są od razu wbudowane w same opcje i w platformę brokerską.</p>
<p>Jednak tak jak wspominałem, działanie opisane powyżej dość rzadko spotyka się doprowadzone do końca, bo zazwyczaj inwestorzy żeby uniknąć kupowania i sprzedawania akcji, w ostatniej chwili po prostu zamykają swoje transakcje na opcjach odsprzedając je na rynku wtórnym.</p>
<h4>No dobrze, ale co nam dał ten zabieg z pseudo <em>married put</em>?</h4>
<p>Powiedzmy, że kupiliśmy jedną opcję na 100 jednostek, na którą wydaliśmy 55 USD (100 szt. x 0,55 USD = 55 USD), dzięki temu zabezpieczyliśmy nasz portfel przed spadkami. Jeśli ropa zacznie spadać, my zarobimy pieniądze.</p>
<p>Tylko co w przypadku, jeśli ropa nie podda się korekcie, a zamiast tego ruszy do góry? Teoretycznie stracimy 55 USD wydane na opcje, z których nie skorzystamy, ale praktycznie strata ta w tym samym czasie zostanie pokryta przez wzrost wartości innych instrumentów na ropę, które mamy w portfelu. Strata z opcji szybko się wyrówna, bo była mała (55 USD) i dalsze wzrosty ropy będą już generowały w portfelu zysk netto.</p>
<p>A co w przypadku, gdyby ropa korekcie jednak się poddała? W takim wypadku zarobimy na opcjach, ale stracimy na wartości portfela. Jeśli dobrze wszystko obliczyliśmy, straty się pokryją i wyjdziemy na zero. Gdyby nie opcje zabezpieczające, to bylibyśmy jednak na minusie, bo wartość portfela z kontraktami na ropę znacznie by się uszczupliła.</p>
<p>Liczbę i parametry opcji trzeba oczywiście odpowiednio dostosować do wielkości pozycji kontraktów czy certyfikatów na ropę, którą mamy w portfelu tak, aby zyski z opcji pokrywały lub przekraczały potencjalną stratę z portfela.</p>
<p>Już abstrahując od ropy — w ten sposób, jeśli w portfelu mamy różne walory długoterminowe (akcje, surowce, towary, waluty), ale spodziewamy się krótkoterminowych wahań związanych, np. z publikacją wyników finansowych, posiedzeniem FED-u, głosowaniem nad Brexitem itp., to bardzo dobrym rozwiązaniem jest właśnie hedging, czyli zabezpieczenie swoich długoterminowych pozycji opcjami przeciwstawnymi typu PUT, które pozwolą zarobić na krótkoterminowych spadkach, przez co zarobek ten pokryje chwilowe straty z portfela długoterminowego.</p>
<p>Dzięki dużej dźwigni i z góry ustalonej maksymalnej potencjalnej stracie, strategia ta, jeśli zostanie dobrze dopasowana, potrafi być szalenie efektywna.</p>
<hr />
<h2>Jak handlować na giełdzie opcjami typu CALL i PUT?</h2>
<p>Kupowanie opcji CALL i PUT, pomimo tego, że często odbywa się na oddzielnej platformie, w swojej najprostszej formie nie różni się tak bardzo od sprzedawania i kupowania zwykłych akcji czy innych instrumentów finansowych.</p>
<p>W Polsce dostępne są opcje na WIG20, ale używając platformy brokerskiej w Stanach Zjednoczonych, jesteśmy w stanie handlować online opcjami praktycznie na większość instrumentów notowanych na amerykańskich giełdach (np. poprzez <a href="https://www.tradingforaliving.pl/fundusz-indeksowy-etf/">ETF-y naśladujące indeksy giełdowe</a> z całego świata czy towary i surowce).</p>
<h4>Aby kupić lub sprzedać opcję należy wybrać i określić:</h4>
<ol>
<li>Symbol instrumentu finansowego, na który opcja zostanie wystawiona (nazwa akcji lub ETF-a)</li>
<li>Okres wygaśnięcia opcji, czyli jak długo opcja na zakup będzie aktywna (zazwyczaj od jednego dnia do dwóch lat)</li>
<li>Liczbę opcji, które chcemy kupić (jedna opcja upoważnia do zakupu 100 jednostek instrumentu, na który jest wystawiona)</li>
<li>Cenę, jaką jesteśmy w stanie zapłacić za daną opcję (tak samo jak przy zakupie akcji, możemy ustawić zlecenie po cenie rynkowej lub wpisać własny limit na podstawie istniejących już ofert kupna i sprzedaży)</li>
<li>Datę ważności zlecenia (do końca bieżącej sesji lub do konkretnej daty)</li>
</ol>
<p>Cały proces nie różni się zbytnio od składania zleceń na zakup akcji. Warto przypomnieć, że cena opcji jest dynamiczna i zmienia się każdego dnia w zależności od zmian ceny instrumentu bazowego.</p>
<h4>Wysokość ceny, którą trzeba zapłacić za opcję zależy, m.in od tego:</h4>
<ul>
<li>Jak bardzo zmienny jest kurs instrumentu, na który wystawiana jest opcja — jeśli bardzo zmienny, to znaczy, że jest większa szansa, iż kurs ten przebije barierę opcji i kupujący z niej skorzysta, dlatego cena opcji proponowana przez wystawiającego jest wyższa;</li>
<li>Jak daleko jest jeszcze do daty wygaśnięcia opcji — jeśli opcja wygasa za kilka dni, to można ją kupić bardzo tanio, bo mała jest szansa, że przez te kilka dni kurs diametralnie się zmieni, ale jeśli opcja wygasa dopiero za rok, to jej cena idzie w górę, bo przez ten czas jest większa szansa, że wydarzy się coś nieprzewidywalnego i zwiększa się prawdopodobieństwo, że kurs akcji wyjdzie poza barierę cenową przypisaną do danej opcji.</li>
</ul>
<p>Aby sprawdzić jakie obecnie są ceny opcji, nie posiadając jeszcze dostępu do zagranicznej platformy brokerskiej, można skorzystać z serwisu <a href="https://finance.yahoo.com/quote/DB/options?p=DB">Finance.Yahoo.com</a>, tam na stronie każdego instrumentu finansowego jest zakładka „Options”, która pokazuje aktualną tabelkę z dostępnymi opcjami na ten instrument i z ich cenami.</p>
<hr />
<h4>Poniżej znajduje się krótki filmik instruktażowy, który pokazuje jak w praktyce otwierać i zamykać transakcje na opcjach. Przykład pochodzi z <a href="https://www.tradingforaliving.pl/lynx-broker-opinie/" target="_blank" rel="noopener">platformy LYNX</a>, ale jest też do zastosowania na <a href="https://www.tradingforaliving.pl/interactive-brokers-opinie/" target="_blank" rel="noopener">Interactive Brokers</a>.</h4>
<p>Najpierw wprowadzenie do opcji, a od 45 minuty przykłady na platformie</p>


<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Wprowadzenie do opcji na platformie LYNX Trading (webinar)" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/jEPENU7obAo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>


<hr>
<h2>Krótkie podsumowanie i przypomnienie zalet opcji:</h2>
<ul>
<li>Pozwalają grać na wzrosty (opcje CALL) i na spadki (opcje PUT)</li>
<li>Są wystawiane na niemal wszystkie dostępne na zagranicznej giełdzie instrumenty (akcje, ETF-y, indeksy itd.)</li>
<li>Pozwalają zabezpieczać przed krótkoterminowymi spadkami i wahaniami te pozycje, które już mamy w długoterminowym portfelu</li>
<li>Pozwalają na zastosowanie dużej wbudowanej dźwigni, dzięki której nie mając pokaźnego kapitału i tak można szybko osiągnąć zyski w wysokości kilkuset procent</li>
<li>Są proste w obsłudze — handluje się nimi podobnie jak akcjami</li>
<li>Opcje świetnie nadają się do sytuacji, w których spodziewamy się dużego ruchu na danym walorze</li>
<li>Z góry wiadomo ile maksymalnie ryzykujemy w jednej transakcji i ile maksymalnie możemy stracić</li>
<li>Potencjalne zyski z transakcji są nieograniczone</li>
</ul>
<hr>
<p><em>Zapraszam do przeczytania także poniższych tekstów:</em></p>
<ol>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-covered-call-naked-put/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak wystawiać i sprzedawać opcje CALL oraz PUT</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/jak-dzialaja-opcje-definicje/">Definicje&nbsp;potrzebne, aby w pełni zrozumieć działanie opcji</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/straddle-strangle/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zarabianie na zmienności – strategie <em>straddle</em> i <em>strangle</em></a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/spready/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Handlowanie spreadami – cztery popularne strategie opcyjne</a></li>
<li><a href="https://www.tradingforaliving.pl/rolowanie-opcji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rolowanie opcji do spreada, żeby zwiększyć zyski i zmniejszyć straty</a></li>
</ol>


<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/">Wszystko, co chcieliście wiedzieć o opcjach CALL i PUT, ale nie było kogo zapytać</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.tradingforaliving.pl">Trading For a Living - blog na temat inwestowania</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.tradingforaliving.pl/opcje-call-put/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>30</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
