<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Rynek potrafi zostać irracjonalny znacznie dłużej niż ty wypłacalny&#8221; – tako rzecze Maynard Keynes	</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 14 Mar 2021 18:16:14 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-669</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2017 10:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-669</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-668&quot;&gt;Tradingforaliving.pl&lt;/a&gt;.

Jeśli tylko przez te kolejne lata będziesz prowadził dalej bloga i będzie na takim poziomie jak dotychczas to na pewno zahaczymy znów o ten temat:).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-668">Tradingforaliving.pl</a>.</p>
<p>Jeśli tylko przez te kolejne lata będziesz prowadził dalej bloga i będzie na takim poziomie jak dotychczas to na pewno zahaczymy znów o ten temat:).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tradingforaliving.pl		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-668</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tradingforaliving.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2017 07:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-668</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-667&quot;&gt;Damian&lt;/a&gt;.

Hmm, szukałem tej wiadomości w panelu Disqusa, żeby jakoś zatwierdzić ręcznie, ale jej nie widać... 

Ale wracając do tematu, jak średnio półtora miesiąca trzymasz pozycje, to rzeczywiście można to spokojnie ręcznie nadzorować. Myślałem, że to bardziej horyzont kilku dni, dlatego wydawało mi się, że potrzeba na to niezmiernie dużo czasu, żeby panować nad tymi wszystkimi pozycjami i transakcjami.

Ja już przemaglowałem chyba wszystkie możliwe strategie inwestycyjne i ta metoda podłączania się pod trwające silne trendy i ruchy o dużym impecie była najbardziej dochodowa. Ja używałem do tego opcji, żeby wykorzystać jeszcze efekt dźwigni i zamykałem transakcje po kilku-kilkunastu dniach z zyskiem 10-30%. W każdym razie w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że czuję się jednak dość niekomfortowo nie wiedząc co tak naprawdę mam w portfelu i na czym polega biznes tych spółek oraz właściwie dlaczego ich akcje rosną. No i to był czas kiedy do gry weszła analiza fundamentalna. 

Przydało by się przejść przez jakiś kryzys albo przynajmniej bessę, żeby zobaczyć jak wtedy zachowają się te systemy. Możemy w sumie wrócić do tej rozmowy za jakieś 20-30 lat, myślę że wtedy będzie można już stwierdzić co się sprawdza na dłuższą metę a co nie :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-667">Damian</a>.</p>
<p>Hmm, szukałem tej wiadomości w panelu Disqusa, żeby jakoś zatwierdzić ręcznie, ale jej nie widać&#8230; </p>
<p>Ale wracając do tematu, jak średnio półtora miesiąca trzymasz pozycje, to rzeczywiście można to spokojnie ręcznie nadzorować. Myślałem, że to bardziej horyzont kilku dni, dlatego wydawało mi się, że potrzeba na to niezmiernie dużo czasu, żeby panować nad tymi wszystkimi pozycjami i transakcjami.</p>
<p>Ja już przemaglowałem chyba wszystkie możliwe strategie inwestycyjne i ta metoda podłączania się pod trwające silne trendy i ruchy o dużym impecie była najbardziej dochodowa. Ja używałem do tego opcji, żeby wykorzystać jeszcze efekt dźwigni i zamykałem transakcje po kilku-kilkunastu dniach z zyskiem 10-30%. W każdym razie w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że czuję się jednak dość niekomfortowo nie wiedząc co tak naprawdę mam w portfelu i na czym polega biznes tych spółek oraz właściwie dlaczego ich akcje rosną. No i to był czas kiedy do gry weszła analiza fundamentalna. </p>
<p>Przydało by się przejść przez jakiś kryzys albo przynajmniej bessę, żeby zobaczyć jak wtedy zachowają się te systemy. Możemy w sumie wrócić do tej rozmowy za jakieś 20-30 lat, myślę że wtedy będzie można już stwierdzić co się sprawdza na dłuższą metę a co nie 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-667</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2017 05:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-667</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-665&quot;&gt;Tradingforaliving.pl&lt;/a&gt;.

Eh odpowiedziałem Ci wczoraj w bardzo długiej wiadomości, którą niestety system DISQUS uznał za Spam:D:F. Odwołałem się od tego i być może ta wiadomość się jeszcze pojawi, ale w skrócie:

- średnia utrzymywania pozycji to ok półtora miesiąca,  jednak czasami wyrzuci na drugi dzień a czasami jest to wielokrotnie dłużej
- moja metoda jest mechaniczna z elementami uznaniowości, dlatego ciężko byłoby to zaprogramować chociaż część rzeczy zaprogramowałem i korzystam przy codziennym przeglądzie ponad 8000 walorów - bez pewnej automatyzacji nie byłbym w stanie tego robić
- ta manualna część tej pracy nie zajmuje mi wiele czasu i sprawia dużo radochy więc nie odczuwam potrzeby całkowitego powierzenia handlu komputerowi. Nie mam zresztą na tyle dużych kompetencji programistycznych (przynajmniej na ten moment) by wszystko sam zaprogramować (uczyłem się tego sam) no i nie do końca wierzę w to że takie rozwiązanie byłoby bezpieczne a już na pewno nie dawałoby mi tyle frajdy;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-665">Tradingforaliving.pl</a>.</p>
<p>Eh odpowiedziałem Ci wczoraj w bardzo długiej wiadomości, którą niestety system DISQUS uznał za Spam:D:F. Odwołałem się od tego i być może ta wiadomość się jeszcze pojawi, ale w skrócie:</p>
<p>&#8211; średnia utrzymywania pozycji to ok półtora miesiąca,  jednak czasami wyrzuci na drugi dzień a czasami jest to wielokrotnie dłużej<br />
&#8211; moja metoda jest mechaniczna z elementami uznaniowości, dlatego ciężko byłoby to zaprogramować chociaż część rzeczy zaprogramowałem i korzystam przy codziennym przeglądzie ponad 8000 walorów &#8211; bez pewnej automatyzacji nie byłbym w stanie tego robić<br />
&#8211; ta manualna część tej pracy nie zajmuje mi wiele czasu i sprawia dużo radochy więc nie odczuwam potrzeby całkowitego powierzenia handlu komputerowi. Nie mam zresztą na tyle dużych kompetencji programistycznych (przynajmniej na ten moment) by wszystko sam zaprogramować (uczyłem się tego sam) no i nie do końca wierzę w to że takie rozwiązanie byłoby bezpieczne a już na pewno nie dawałoby mi tyle frajdy;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-666</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 20:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-666</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-665&quot;&gt;Tradingforaliving.pl&lt;/a&gt;.

Na chwilę obecną średnia wychodzi około półtora miesiąca, choć w skrajnych przypadkach potrafi wyrzucić mnie następnego dnia, z drugiej strony silne trendy o zbalansowanej charakterystyce metoda utrzymuje nawet rok, to zależy.

Manualnego przeglądu tych kilkudziesięciu spółek (niedawno 40 teraz 32 i uzupełniam do około 40-50) jestem w stanie dokonać do 10 min - jeżeli wszystko wygląda w porządku i nie aktualizuję poziomów zleceń to w zasadzie rzut oka i po 3 sekundach kolejna. Czasochłonność zależy od skomplikowania metody inwestycyjnej. Gdybym stosował AF czy dużo bardziej skomplikowaną (nie znaczy lepszą) AT nie byłbym w stanie tak szybko podejmować decyzji i wówczas faktycznie musiałbym się mocno ograniczyć z liczbą spółek.

Trafne spostrzeżenie. Na pewnym etapie sam zacząłem się uczyć programowania by zautomatyzować wiele operacji. Napisałem kilka kodów, filtrów itp. które pomagają mi filtrować rynki. Bez tego narzędzia nie byłbym w stanie przejrzeć 8000 walorów każdego dnia - mój algorytm wyszukuje interesujące mnie momenty (które następnie weryfikuję już samodzielnie). Co do pełnej automatyzacji to ciekawe pytanie ponieważ ludzki mózg można przyrównać do komputera a więc generalnie każdy proces który wykonuje można by zaprogramować. Problem jest taki że nie mam aż tak dużych kompetencji to po 1 a po 2 to nie wierzę by to było całkowicie wykonalne i/lub bezpieczne. Moja metoda posiada elementy tak mechaniczne jak i uznaniowe i ten drugi element ciężko zaprogramować. 

Czasochłonność stanowiła pewien problem dlatego starałem się opracowywać narzędzia i procedury które mocno ją ograniczają. Irytującym był fakt że gdy już wypracowałem skuteczną metodę musiałem z kolei wykonać dodatkowa pracę na rzecz zarządzania czasem - programowanie, organizacja dokumentacji w Excel i programie analitycznym.

Podsumowując, pewną część pracy muszę wykonać codziennie samodzielnie ale jest to mały wycinek czasu 1h-1,5h - przynajmniej ja to uznaję za taki porównując np. do 8h gdzieś na etacie. Po decyzji FED mój portfel stracił trochę na, jak to nazywam, zbilansowaniu w efekcie czego muszę uzupełnić go o dodatkowe walory. W takim czasie potrafię składać nieco więcej zleceń i nieco więcej czasu poświęcam na przeszukiwanie rynku. Generalnie zmierzam do tego że gdy portfel osiąga stan jakby nasycenia (40-50 pracujących walorów na różnych etapach rozwoju trendu) to wtedy nawet nie ma potrzeby szukać innych okazji - po prostu jak coś z portfela wypadnie to wtedy szukam czegoś w zastępstwo. Chociaż można nawet wyrzucać spółki z portfela manualnie zabierając wcześniej zysk jeśli widzi się ciekawą okazję gdzie indziej - to taka dodatkowa zabawa.

Rozpisuję  się i pewnie wydaje się że cały czas siedzę przed komputerem? Zapewniam że tak nie jest - generalnie po przygodzie z day tradingiem nie wyobrażam sobie ślęczenia nad wykresami pół dnia. To nie mój styl. Natomiast uwielbiam rynek i tę moją część roboty którą musze wykonać - mnie to wręcz relaksuje. Rano kawa, przegląd rynku, składanie zleceń i można myśleć nad czymś innym. Lubię wykresy - próbę rozszyfrowania natury zbiorowości na danym walorze.

Z pewnością jest jeszcze kilka elementów które mógłbym choć w części zautomatyzować ale obecnie nie myślę nad tym - nie czuję że coś utrudnia mi zadanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-665">Tradingforaliving.pl</a>.</p>
<p>Na chwilę obecną średnia wychodzi około półtora miesiąca, choć w skrajnych przypadkach potrafi wyrzucić mnie następnego dnia, z drugiej strony silne trendy o zbalansowanej charakterystyce metoda utrzymuje nawet rok, to zależy.</p>
<p>Manualnego przeglądu tych kilkudziesięciu spółek (niedawno 40 teraz 32 i uzupełniam do około 40-50) jestem w stanie dokonać do 10 min &#8211; jeżeli wszystko wygląda w porządku i nie aktualizuję poziomów zleceń to w zasadzie rzut oka i po 3 sekundach kolejna. Czasochłonność zależy od skomplikowania metody inwestycyjnej. Gdybym stosował AF czy dużo bardziej skomplikowaną (nie znaczy lepszą) AT nie byłbym w stanie tak szybko podejmować decyzji i wówczas faktycznie musiałbym się mocno ograniczyć z liczbą spółek.</p>
<p>Trafne spostrzeżenie. Na pewnym etapie sam zacząłem się uczyć programowania by zautomatyzować wiele operacji. Napisałem kilka kodów, filtrów itp. które pomagają mi filtrować rynki. Bez tego narzędzia nie byłbym w stanie przejrzeć 8000 walorów każdego dnia &#8211; mój algorytm wyszukuje interesujące mnie momenty (które następnie weryfikuję już samodzielnie). Co do pełnej automatyzacji to ciekawe pytanie ponieważ ludzki mózg można przyrównać do komputera a więc generalnie każdy proces który wykonuje można by zaprogramować. Problem jest taki że nie mam aż tak dużych kompetencji to po 1 a po 2 to nie wierzę by to było całkowicie wykonalne i/lub bezpieczne. Moja metoda posiada elementy tak mechaniczne jak i uznaniowe i ten drugi element ciężko zaprogramować. </p>
<p>Czasochłonność stanowiła pewien problem dlatego starałem się opracowywać narzędzia i procedury które mocno ją ograniczają. Irytującym był fakt że gdy już wypracowałem skuteczną metodę musiałem z kolei wykonać dodatkowa pracę na rzecz zarządzania czasem &#8211; programowanie, organizacja dokumentacji w Excel i programie analitycznym.</p>
<p>Podsumowując, pewną część pracy muszę wykonać codziennie samodzielnie ale jest to mały wycinek czasu 1h-1,5h &#8211; przynajmniej ja to uznaję za taki porównując np. do 8h gdzieś na etacie. Po decyzji FED mój portfel stracił trochę na, jak to nazywam, zbilansowaniu w efekcie czego muszę uzupełnić go o dodatkowe walory. W takim czasie potrafię składać nieco więcej zleceń i nieco więcej czasu poświęcam na przeszukiwanie rynku. Generalnie zmierzam do tego że gdy portfel osiąga stan jakby nasycenia (40-50 pracujących walorów na różnych etapach rozwoju trendu) to wtedy nawet nie ma potrzeby szukać innych okazji &#8211; po prostu jak coś z portfela wypadnie to wtedy szukam czegoś w zastępstwo. Chociaż można nawet wyrzucać spółki z portfela manualnie zabierając wcześniej zysk jeśli widzi się ciekawą okazję gdzie indziej &#8211; to taka dodatkowa zabawa.</p>
<p>Rozpisuję  się i pewnie wydaje się że cały czas siedzę przed komputerem? Zapewniam że tak nie jest &#8211; generalnie po przygodzie z day tradingiem nie wyobrażam sobie ślęczenia nad wykresami pół dnia. To nie mój styl. Natomiast uwielbiam rynek i tę moją część roboty którą musze wykonać &#8211; mnie to wręcz relaksuje. Rano kawa, przegląd rynku, składanie zleceń i można myśleć nad czymś innym. Lubię wykresy &#8211; próbę rozszyfrowania natury zbiorowości na danym walorze.</p>
<p>Z pewnością jest jeszcze kilka elementów które mógłbym choć w części zautomatyzować ale obecnie nie myślę nad tym &#8211; nie czuję że coś utrudnia mi zadanie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tradingforaliving.pl		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-665</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tradingforaliving.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 19:01:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-665</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-664&quot;&gt;Damian&lt;/a&gt;.

Ah, no moim zdaniem to właśnie połączenie AF i AT daje najlepsze rezultaty. Ja zazwyczaj używam AF do wybrania odpowiednich walorów na inwestycję, a potem AT do wyboru odpowiedniego momentu wejścia w tę inwestycję.

A Ty jak długo trzymasz swoje pozycje w portfelu? Tak z czystej ciekawości pytam, bo pisałeś, że masz ich kilkadziesiąt w tym samym czasie, to pewnie sporo zaangażowania i atencji wymaga ich nadzorowanie, jeśli dokonywane są częste roszady. 

Próbowałeś kiedyś zautomatyzować sobie ten proces? Domyślam się, że podchodzisz do inwestycji w sposób usystematyzowany, czyli stosujesz z góry określone kryteria i warunki wejścia/wyjścia, które są mierzalne i policzalne. Nie myślałeś więc, żeby spróbować sobie napisać jakiś algorytm handlujący w sposób automatyczny? Mam na myśli prosty kod, który każdego dnia przeszukiwałby walory wg zadanych kryteriów i po znalezieniu odpowiednich papierów zajmowałby pozycję, utrzymując ją aż do momentu wystąpienia zdarzenia, które mu wcześniej zaprogramujesz. To jest góra kilkaset linijek kodu, a potrafi znacznie zwiększyć częstotliwość transakcji bez potrzeby ręcznego selekcjonowania spółek i manualnego ustawiania zleceń.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-664">Damian</a>.</p>
<p>Ah, no moim zdaniem to właśnie połączenie AF i AT daje najlepsze rezultaty. Ja zazwyczaj używam AF do wybrania odpowiednich walorów na inwestycję, a potem AT do wyboru odpowiedniego momentu wejścia w tę inwestycję.</p>
<p>A Ty jak długo trzymasz swoje pozycje w portfelu? Tak z czystej ciekawości pytam, bo pisałeś, że masz ich kilkadziesiąt w tym samym czasie, to pewnie sporo zaangażowania i atencji wymaga ich nadzorowanie, jeśli dokonywane są częste roszady. </p>
<p>Próbowałeś kiedyś zautomatyzować sobie ten proces? Domyślam się, że podchodzisz do inwestycji w sposób usystematyzowany, czyli stosujesz z góry określone kryteria i warunki wejścia/wyjścia, które są mierzalne i policzalne. Nie myślałeś więc, żeby spróbować sobie napisać jakiś algorytm handlujący w sposób automatyczny? Mam na myśli prosty kod, który każdego dnia przeszukiwałby walory wg zadanych kryteriów i po znalezieniu odpowiednich papierów zajmowałby pozycję, utrzymując ją aż do momentu wystąpienia zdarzenia, które mu wcześniej zaprogramujesz. To jest góra kilkaset linijek kodu, a potrafi znacznie zwiększyć częstotliwość transakcji bez potrzeby ręcznego selekcjonowania spółek i manualnego ustawiania zleceń.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-664</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 17:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-664</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-662&quot;&gt;Tradingforaliving.pl&lt;/a&gt;.

Tak, dokładnie tak jak mówisz, moje podejście ma swoje minusy i mam ich świadomość. Serce boli gdy jakiś rynek rośnie bez większej korekty:D - choć i na to jest sposób ale póki co nie chce mi się aż tak angażować:). Rynki obserwuję każdego dnia i każdego dnia doglądam portfela. Rano wszystko sprawdzam i wydaję zlecenia, potem mnie już nic nie interesuje i mam czas na inne rzeczy. Koszty transakcyjne itd. oczywiście też ponoszę większe. Dlatego tak  się męczyłem z tym podejściem na GPW. W USA nie ma dnia żebym nie znalazł okazji. Co nie znaczy że wszystkie staram się wyłapać. W pełni akceptuję fakt że nie znam przyszłości i nie wyłapię wszystkich największych wzrostów- jednak w miejsce jednej spółki mam tysiące innych więc się nie martwię. Pozycji długo też nie trzymam. Staram się pilnować statystycznej miary nazywanej wartością  oczekiwaną. Jeżeli pomimo tak licznych transakcji nie tracę to moim zdaniem potwierdza to solidność metody - chociaż na ten moment nie mogę wyrokować jeszcze ze 100% pewnością. Dodatkowo silnie dywersyfikuję portfel (kilkadziesiąt spółek z różnych branż) więc przynajmniej tzw. ryzyko niesystematyczne jest ograniczone - nie ma dla mnie znaczenia strata na pojedynczej spółce. Mogłoby się wydawać że to wymaga dużo zachodu - w początkowej fazie budowy portfela z pewnością nieco więcej ale z czasem coraz mniej. Prosty system decyzyjny pozwala przeglądać i wnioskować na temat spółek bardzo szybko. Przyznaję że AF jest dla mnie dużo mniej poznanym lądem (chociaż pierwsze pieniądze zarobiłem dzięki niej:D) i bardzo mnie fascynuje, głównie z tego powodu że w AT nie trafiam już na nic nowego. Przerzucam się właśnie na literaturę jej poświęconą. Victor Sperandeo bardzo pozytywnie opisywał korzyści ze związku AT z AF. Poza tym, jeśli nie chodzi nam jedynie o zarabianie pieniędzy na giełdach ale też o zrozumienie procesów ekonomicznych i pełniejszy rozwój, AF jest nieodzowna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-662">Tradingforaliving.pl</a>.</p>
<p>Tak, dokładnie tak jak mówisz, moje podejście ma swoje minusy i mam ich świadomość. Serce boli gdy jakiś rynek rośnie bez większej korekty:D &#8211; choć i na to jest sposób ale póki co nie chce mi się aż tak angażować:). Rynki obserwuję każdego dnia i każdego dnia doglądam portfela. Rano wszystko sprawdzam i wydaję zlecenia, potem mnie już nic nie interesuje i mam czas na inne rzeczy. Koszty transakcyjne itd. oczywiście też ponoszę większe. Dlatego tak  się męczyłem z tym podejściem na GPW. W USA nie ma dnia żebym nie znalazł okazji. Co nie znaczy że wszystkie staram się wyłapać. W pełni akceptuję fakt że nie znam przyszłości i nie wyłapię wszystkich największych wzrostów- jednak w miejsce jednej spółki mam tysiące innych więc się nie martwię. Pozycji długo też nie trzymam. Staram się pilnować statystycznej miary nazywanej wartością  oczekiwaną. Jeżeli pomimo tak licznych transakcji nie tracę to moim zdaniem potwierdza to solidność metody &#8211; chociaż na ten moment nie mogę wyrokować jeszcze ze 100% pewnością. Dodatkowo silnie dywersyfikuję portfel (kilkadziesiąt spółek z różnych branż) więc przynajmniej tzw. ryzyko niesystematyczne jest ograniczone &#8211; nie ma dla mnie znaczenia strata na pojedynczej spółce. Mogłoby się wydawać że to wymaga dużo zachodu &#8211; w początkowej fazie budowy portfela z pewnością nieco więcej ale z czasem coraz mniej. Prosty system decyzyjny pozwala przeglądać i wnioskować na temat spółek bardzo szybko. Przyznaję że AF jest dla mnie dużo mniej poznanym lądem (chociaż pierwsze pieniądze zarobiłem dzięki niej:D) i bardzo mnie fascynuje, głównie z tego powodu że w AT nie trafiam już na nic nowego. Przerzucam się właśnie na literaturę jej poświęconą. Victor Sperandeo bardzo pozytywnie opisywał korzyści ze związku AT z AF. Poza tym, jeśli nie chodzi nam jedynie o zarabianie pieniędzy na giełdach ale też o zrozumienie procesów ekonomicznych i pełniejszy rozwój, AF jest nieodzowna.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tradingforaliving.pl		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-662</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tradingforaliving.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 16:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-662</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-661&quot;&gt;Damian&lt;/a&gt;.

W sumie zgadzam się chyba ze wszystkim co napisałeś. Jednakże...

Jako fan dołączania do trwających trendów musisz pewnie mierzyć się z całą kategorią innych wyzwań/minusów. Takie podejście wymaga np. nieustannego obserwowania rynku i poświęcania dużo więcej czasu niż strategia &quot;kup i zapomnij&quot;. Częściej pewnie też ulegasz fałszywym sygnałom, które wyrzucają Cię z rynku, a więc zawierasz o wiele więcej transakcji, podnosząc przy okazji koszty. Czekając natomiast na kolejny sygnał do wejścia możesz przegapić sporo wzrostowych dni i przez to nie wykorzystać całego potencjału ruchu. 

Jeśli jeden obraz może zastąpić tysiąc słów, to niech poniższy wykres sam przemówi :)

http://theirrelevantinvestor.com/wp-content/uploads/2017/04/growth-of-100-1.jpg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-661">Damian</a>.</p>
<p>W sumie zgadzam się chyba ze wszystkim co napisałeś. Jednakże&#8230;</p>
<p>Jako fan dołączania do trwających trendów musisz pewnie mierzyć się z całą kategorią innych wyzwań/minusów. Takie podejście wymaga np. nieustannego obserwowania rynku i poświęcania dużo więcej czasu niż strategia &#8222;kup i zapomnij&#8221;. Częściej pewnie też ulegasz fałszywym sygnałom, które wyrzucają Cię z rynku, a więc zawierasz o wiele więcej transakcji, podnosząc przy okazji koszty. Czekając natomiast na kolejny sygnał do wejścia możesz przegapić sporo wzrostowych dni i przez to nie wykorzystać całego potencjału ruchu. </p>
<p>Jeśli jeden obraz może zastąpić tysiąc słów, to niech poniższy wykres sam przemówi 🙂</p>
<p><a href="http://theirrelevantinvestor.com/wp-content/uploads/2017/04/growth-of-100-1.jpg" rel="nofollow ugc">http://theirrelevantinvestor.com/wp-content/uploads/2017/04/growth-of-100-1.jpg</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/kaynes-irracjonalny-rynek/#comment-661</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 16:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=1782#comment-661</guid>

					<description><![CDATA[Jako technik nie mam takich rozterek. Oczywiście nie jestem głuchy na logiczne wnioski wysnuwane przez bywalców tej bardzo wartościowej strony ale tak jak już kiedyś napisałem &quot;jak zacznie rosnąć, wtedy się gdzieś przyczaję&quot;. Póki co każdego dnia obserwuję. Skoro trendy o których tutaj się rozprawia mają mieć taki potężny wymiar (SLCA, HCLP, URA czy krach na rynku tanich kredytów w USA) prawdopodobnie potrwają dłużej aniżeli kilka miesięcy. Skoro więc tak to po co celować w sam dołek? Wystarczy spojrzeć na długotrwałe trendy na obojętnie której spółce. Jeśli trend ma być silny to w trakcie jego trwania można wielokrotnie dołączyć, mający przy tym lepszy obraz tego zjawiska. Odnośnie bolączek analizy fundamentalnej i niemożności określenia za jej pomocą obiektywnie wartości danych akcji pisał np. B. Malkiel w &quot;Błądząc po Wall Street&quot;. Akurat ten profesor rzekomo jest bogaty. Jeszcze bardziej bezpośrednio skomentował AF w jednym z wywiadów Zenon Komar, który powiedział że w przypadku AF trzeba prognozować aż 2 rzeczy - przyszłość spółki i  przyszłe zachowanie się inwestorów. Naturalnie trendy są kreowane przez czynniki fundamentalne ale jak pokazuje ten art. i uwaga poczyniona przez Makliela &quot;...rynek może nie skorygować swojego &quot;błędu&quot;, a cena akcji może nie zbiegać do oszacowanej wartości&quot;. Skoro zwłaszcza fundamentaliści powinni być cierpliwi to gdzie się Wam Panowie spieszy że już teraz zajmujecie pozycje?:). Mam takie swoje spostrzeżenie że ludzie odczuwają przemożną chęć opisania, określenia, zestandaryzowania i przeliczenia wszystkiego. Ma to swoje naturalnie plusy (nauki przyrodnicze i ich zastosowanie) jednak na giełdzie nie ma tak dobrze. Ludzie szukają swojego świętego graala giełdy który będzie z wyprzedzeniem (bezbłędnie i w punkt) wnioskował o przyszłości. Uważam że to krótkowzroczne i byłoby to przekleństwem- implikacją takiego znaleziska byłby fakt że przyszłość można przewidzieć, że jest z góry określona, zapisana - czyli nasze życie jest niczym więcej jak puszczonym filmem czy utworem z płyty. Osobiście nie podoba mi się koncepcja przeznaczenia. Dlatego jako analityk techniczny (głównie) nie staram się nic prognozować (choć wszyscy piszą że AT zajmuje się prognozowaniem) - poddaję się temu co zrobi rynek a sam jedynie staram się  identyfikować jego nastroje. Tak jak Tomek kiedyś napisałeś &quot;whatever works&quot; - uważam że wszystko działa, ale nie zawsze więc należy pilnować ryzyka;).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako technik nie mam takich rozterek. Oczywiście nie jestem głuchy na logiczne wnioski wysnuwane przez bywalców tej bardzo wartościowej strony ale tak jak już kiedyś napisałem &#8222;jak zacznie rosnąć, wtedy się gdzieś przyczaję&#8221;. Póki co każdego dnia obserwuję. Skoro trendy o których tutaj się rozprawia mają mieć taki potężny wymiar (SLCA, HCLP, URA czy krach na rynku tanich kredytów w USA) prawdopodobnie potrwają dłużej aniżeli kilka miesięcy. Skoro więc tak to po co celować w sam dołek? Wystarczy spojrzeć na długotrwałe trendy na obojętnie której spółce. Jeśli trend ma być silny to w trakcie jego trwania można wielokrotnie dołączyć, mający przy tym lepszy obraz tego zjawiska. Odnośnie bolączek analizy fundamentalnej i niemożności określenia za jej pomocą obiektywnie wartości danych akcji pisał np. B. Malkiel w &#8222;Błądząc po Wall Street&#8221;. Akurat ten profesor rzekomo jest bogaty. Jeszcze bardziej bezpośrednio skomentował AF w jednym z wywiadów Zenon Komar, który powiedział że w przypadku AF trzeba prognozować aż 2 rzeczy &#8211; przyszłość spółki i  przyszłe zachowanie się inwestorów. Naturalnie trendy są kreowane przez czynniki fundamentalne ale jak pokazuje ten art. i uwaga poczyniona przez Makliela &#8222;&#8230;rynek może nie skorygować swojego &#8222;błędu&#8221;, a cena akcji może nie zbiegać do oszacowanej wartości&#8221;. Skoro zwłaszcza fundamentaliści powinni być cierpliwi to gdzie się Wam Panowie spieszy że już teraz zajmujecie pozycje?:). Mam takie swoje spostrzeżenie że ludzie odczuwają przemożną chęć opisania, określenia, zestandaryzowania i przeliczenia wszystkiego. Ma to swoje naturalnie plusy (nauki przyrodnicze i ich zastosowanie) jednak na giełdzie nie ma tak dobrze. Ludzie szukają swojego świętego graala giełdy który będzie z wyprzedzeniem (bezbłędnie i w punkt) wnioskował o przyszłości. Uważam że to krótkowzroczne i byłoby to przekleństwem- implikacją takiego znaleziska byłby fakt że przyszłość można przewidzieć, że jest z góry określona, zapisana &#8211; czyli nasze życie jest niczym więcej jak puszczonym filmem czy utworem z płyty. Osobiście nie podoba mi się koncepcja przeznaczenia. Dlatego jako analityk techniczny (głównie) nie staram się nic prognozować (choć wszyscy piszą że AT zajmuje się prognozowaniem) &#8211; poddaję się temu co zrobi rynek a sam jedynie staram się  identyfikować jego nastroje. Tak jak Tomek kiedyś napisałeś &#8222;whatever works&#8221; &#8211; uważam że wszystko działa, ale nie zawsze więc należy pilnować ryzyka;).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
