Tesla

Inwestowanie na Wall Street w spółki Made in USA. Akcje, ETF-y i indeksy. Pomysły, sugestie i rekomendacje. Kanada i Australia też dają radę.
Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 28 mar 2018, 12:00

Eee, w IB ciągle jest 76 000 akcji do wypożyczenia, co daje łączną wartość ponad 20 mln dolarów. Nawet opłaty jakoś specjalnie do góry nie poszły.
Zrzut ekranu 2018-03-28 o 11.53.42.png
Ja mam ciągle pakiet emerytalny kupiony średnio po 180 USD, którego nie dotykam. Obstawiam, że przy niskich kursach Tencent będzie chciał podwoić swój udział, a czym to się kończy nie trudno się domyślić. Zerknę sobie na wycenę tych akcji za jakieś 15-20 lat, chociaż póki co na horyzoncie rzeczywiście nie widać żadnych pozytywnych newsów, które mogłyby zahamować spadki. No ale to od początku była spółka zerojedynkowa :)

jack
Posty: 39
Rejestracja: 06 lut 2018, 08:36

Re: Tesla

Post autor: jack » 28 mar 2018, 12:17

to jeszcze kamyk do ogródka ode mnie
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-Te ... 80229.html
generalnie potwierdza się to, o czym tutaj piszemy.

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 28 mar 2018, 13:31

Myślę, że jak akcje zlecą w okolice 230 USD, to odżyje temat przejęcia Tesli, np. przez Apple czy właśnie przez Tencenta, którzy bardzo chcieliby wejść na rynek autonomicznych samochodów elektrycznych, tylko jakoś im to nie idzie. Ten pomysł chyba nigdy zresztą tak naprawdę nie umarł: http://uk.businessinsider.com/why-apple ... ?r=US&IR=T

Greg
Forumowy wyga
Posty: 6066
Rejestracja: 15 mar 2017, 00:33
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Greg » 28 mar 2018, 14:04

Ani Apple ani Tencent nie przejmą Tesli ... Takie moje zdanie. Apple ma już ogromny problem, bo telefony się nie sprzedają, a jeżeli chcą zegarkami zawojować świat w ramach strategii to kolejna Nokia się robi...

Tesla zaraz na gwałt potrzebuje kasy. Nie może zrobić emisji akcji a ...

https://www.wsj.com/articles/the-clock- ... 1522233639

Autonomiczne samochody umarły po wypadku Ubera, gdzie NTSB wyraża wątpliwości co do autonomicznych aut po pierwszym śmietelnym wypadku -> o czym też mówiliśmy -> Niech zginą 2-3 osoby a cała autonomia idzie się walić. Poduszek powietrznych zrobić dobrze nie umieją a autonomiczne samochody mają jeździć bez wypadków?

No i właśnie jest tego efekt.

Uważam po ilości PUTów na Tesle, że w czerwcu zejdziemy pod 150$ za akcję. Tak się kończy gdy robisz samochody bez inżynierów i nie dopuszczasz ich do głosu. Wybuchają monitory, koła odpadają, dachy pękają, szyby się łamią, baterie wybuchają, auta mają rdzę na aluminiowych częściach, są źle pomalowane, źle spasowane, po wyjeździe od dealera umierają, a Ty poskładać nawet linii produkcyjnej nie potrafisz. Uważasz, że Apple czy Tencent by chciało coś takiego?
Tomek pisze:Eee, w IB ciągle jest 76 000 akcji do wypożyczenia, co daje łączną wartość ponad 20 mln dolarów. Nawet opłaty jakoś specjalnie do góry nie poszły.
No to wczoraj short covering zrobiła część, bo nie było.

eleste
Stały bywalec
Posty: 445
Rejestracja: 15 gru 2017, 10:50

Re: Tesla

Post autor: eleste » 28 mar 2018, 14:20

Swego czasu na stronie głównej był artykuł o przypadku (wymyślonym) India Corp.
Patrząc jak Tesla leci to pytanie czy nie dostanie dodatkowo właśnie z powodu nagłego spadku udziału (względem reszty rynku) w różnego rodzaju indeksach, etf'ach ect. wtedy etf'y sell.

BlackRock i Vanguard mają co sprzedawać:
Obrazek

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 28 mar 2018, 16:45

Jasne, Greg, ja się zgadzam absolutnie, że ten Model 3 to jest gniot (w przeciwieństwie do Modelu S) i tam się nic nie spina finansowo (nigdy się nie spinało). Nawet pisałem Ci ostatnio w SMS, że tracę wiarę w ten biznes, co dla fana Tesli jest wyznaniem podobnym do przyznania się przez Teksańczyka do bycia wegetarianinem. Poniżej dowód, żeby nie było!
Zrzut ekranu 2018-03-28 o 16.34.20.png
Ale... Czy akcje Tesli kiedykolwiek były kupowane i zostały wywindowane do takich poziomów z uwagi na ich biznes? Na księgi, sprawozdania, rentowność, super-hiper supply chain? W życiu... kursy od początku były bańką, która jechała na świetlanej wizji przyszłości. Fundamenty nie miały tu nigdy nic do gadania. Ale generalnie, właśnie dlatego, że Apple ma siadającą sprzedaż telefonów, to dobrym pomysłem było by dla nich zdywersyfikować sobie linię produktową na przyszłość. Przecież oni mają wolnych 230 mld w gotówce. Tesla pali 1 mld na kwartał, to trochę tych kwartałów zostało by do podtrzymania trupa i reanimacji tego wszystkiego od strony logistyczno-produkcyjnej, w czym Apple jest mistrzem. A Musk od dawna powtarzał, że jego wizją jest zdjęcie Tesli z giełdy i przekazanie w prywatne ręce. Moim zdaniem spina się to w logiczną całość, to ewentualne przejęcie ich przez kogoś, np. przez Apple.

Chyba, że wcześniej ktoś złoży wniosek o upadłość, a akcje zjadą do kategorii penny stocks, bo Eleste ma rację, że jak do wyprzedaży dorzucą się jeszcze z automatu te wszystkie fundusze, to będzie pozamiatane :)

SolMaliva
Posty: 24
Rejestracja: 28 mar 2018, 21:58

Re: Tesla

Post autor: SolMaliva » 28 mar 2018, 22:12

Nie wierzę w przejęcie przez Apple z jednego powodu. Apple jest spółką projektowo-marketingową. Nigdy nic nie produkowali, a w tej branży nie ma podwykonawców. Jeszcze kilka lat temu największe mózgi z NASA twierdziły, że trzeba złamać prawa fizyki aby rakiety wracały na miejsce startu i zgodnie twierdzili, że Musk to wariat. Jeśli taki gość nie potrafi zbudować porządnej fabryki, to nerdy z Apple tym bardziej. Jeśli ktokolwiek miałby przejąć Teslę to stawiałbym na innego producenta aut (np. Geely), który wie jak naprawić taśmę produkcyjną.

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 28 mar 2018, 22:28

Masz racje, ze to by miało większy sens, sam trzymam zreszta akcje Geely w portfelach, tylko ze ich raczej na Tesle nie stać. Na koniec roku mieli 2.3 mld wolnej gotówki, to trochę mało, aby zakup Tesli o kapitalizacji kilkanascie razy wyższej mógł się udać. A te firmy technologiczne w rodzaju Baidu czy Tencenta generalnie maja chrapkę na producentów aut elektrycznych (i wystarczające portfele). Apple czy Google też przeciez coś rzeźbią w tej działce, tylko im nie idzie.

Co do Tesli jeszcze, jest takie powiedzenie, nie pamietam od kogo je usłyszałem, że pierwszy, który wchodzi przez drzwi, zawsze zostaje zastrzelony. Tu by pasowało :)

Greg
Forumowy wyga
Posty: 6066
Rejestracja: 15 mar 2017, 00:33
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Greg » 29 mar 2018, 01:43

Przecież takie Geely ma lepszą technologię od Tesli. No co wy... Co Wy uparliście się na to, że Tesla jest liderem... W niczym teraz liderem nie jest...

Obrazek

Za Teslę to pozwolę Ci zapłacić za następne 3 wina które wydoimy :)

To, że mam 230MLD$ wolnych nie oznacza, że celowo i sprzecznie do mojego core biznesu chce sobie zrobić "dobrze" wyrzucając 20MLD$ i jeszcze mieć problemy za następne 50MLD$ . Jak Apple nawet będzie chciało kupić Teslę to kurs chyba Apple nieźle zanurkuje...

Teraz nagle wychodzą pozwy za nieprawne przejęcie Elona SolarCity do Tesli... Shareholderzy są wściekli po spadkach cen akcji, że Elon wykupił rodzinę i skłamał, że nie ma żadnego rodzinnego zaangażowania. Jak cena szła do góry to nikomu to nie przeszkadzało, panika szybko wykańcza takie spółki. Dajcie kurs poniżej 200$ to zlecimy poniżej 100$ w chwilę. Dla mnie Tesla to penny-stocks -> niech wróci na jedną cyfrę.

Teraz go dojadą do zera, tak zaszedł za skórę short sellersom -> zresztą ja też Elona nie lubię... :)

Obrazek

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 29 mar 2018, 08:43

Kris, odpowiedź krótka jest taka: nie sprzedam akcji i nie poczekam, aż mocniej spadną, żeby je odkupić, bo przez siedem lat aktywnej obecności na rynkach nie nauczyłem się jeszcze w jaki sposób rozpoznawać ostateczne górki, w których warto sprzedawać i ostateczne dołki, w których warto odkupować.

A odpowiedź bardziej rozbudowana jest taka, że ja niczego nie zakładam. Nie wiem co zrobi rynek, nie wiem czy spadki się zatrzymają, nie wiem czy akcje odbiją, nie wiem czy spółka spadnie do zera, nie wiem czy za 10 lat da zarobić 1800%. Nikt nie wie takich rzeczy, bo na sukces lub porażkę wpływa zbyt wiele różnych zmiennych czynników. Dlatego radzę sobie w inny sposób. Mam kilka prywatnych portfeli, każdy z inną filozofią, z innymi zasadami wejścia i wyjścia, innymi kryteriami zarządzania ryzykiem i tak dalej.

Tesla jest w portfelu o profilu wizjonersko/emerytalnym. Mam tam spółki typu Naspers, Alibaba, NetEase, Tesla. Większość z nich zajmuje około 5% tego portfela, a cały portfel zajmuje niecałe 30% mojego majątku. Co za tym idzie – taka Tesla w ogólnym ujęciu mojego giełdowego kapitału stanowi ledwie 1.5%. Naprawdę mam gdzieś czy jej kurs spada akurat o 8% dziennie czy nie. To jest spółka o świetnym profilu risk-to-reward. Ryzykuję tylko 100%, ale jak jej się uda, to za 10-15 lat zarobić mogę 1000%. Wizjonerskie firmy w rodzaju Apple, Google czy Tencent dały zarobić ponad tysiąc procent, tylko warunek był taki, że trzeba je było przetrzymać w portfelu przez tych kilkanaście lat siedząc na tyłku i nie wchodzić i nie wychodzić z rynku przy każdych wahaniach, które z perspektywy czasu były niczym więcej jak tylko szumem. Ja wiem, że połowa tych firm nie da mi pewnie żadnego zarobku, ale to nie szkodzi. Dopóki mam stosunek ryzyka do zysku 1:10, to niech większość tych firm zbankrutuje i spadnie do zera, a tylko nielicznym niech się uda, ale ja wtedy i tak wyjdę na swoje.

Takie podejście pozwala mi naprawdę nie mieć żadnej opinii i żadnego zdania na temat przyszłości Tesli. Jak się uda i firma zawojuje świat, to gwarantuję, że jej akcje w 2030 roku będą warte o wiele więcej niż dzisiaj, a jak się nie uda i spadną do zera, to trudno, w najgorszym wypadku stracę 1.5% mojego całego kapitału. Taką stratę da się przeżyć, zwłaszcza że zostanie ona odrobiona przez inne inwestycje z innych portfeli. Wydaje mi się, że byłbym jednak zupełnym idiotą, gdybym wychodził z rynku po osiągnięciu 50% zysku na akcjach, które za dziesięć lat mogą dać zarobić 500%. Pomyśl o wszystkich tych, którzy kupili Teslę przy 80 USD i sprzedali przy 120 USD realizując 50% zysku. Albo o tych, którzy kupili Bitcoina przy 100 USD, a sprzedali przy 200 USD, realizując nawet 100% zysku. Przecież to można samobójstwo potem popełnić jak ci dalej kurs rośnie do 18 000 USD, a ciebie nie ma na rynku.

Już nie wspominam nawet, że w innych portfelach w międzyczasie potrafię grać na krótko na tych samych akcjach, które mam długoterminowo w swoim portfelu emerytalnym, ale to mówimy o zupełnie innym kapitale. Co innego jeśli wpłacasz na rachunek dziesięć tysięcy, wtedy możesz się bawić w górki, dołki, w szortowanie rynku na podstawie jakichś dziwnych formacji na wykresie itd., a zupełnie co innego jak wpłacasz na rachunek dziesięć milionów, bo wtedy potrzebujesz jednak nieco silniejszych argumentów, żeby oworzyć jakąś inwestycję i chęć na częste manewrowanie, włażenie i wyłażenie z dnia na dzień gdzieś nagle zanika. A poza tym dochodzą tu względy czysto praktyczne, ja mam w portfelach łącznie około 60 różnych aktywów i jak piszę tu na blogu gdzieś o aktywnym zarządzaniu, to mam na myśli rebalansowanie portfela raz na kwartał, a nie raz na trzy dni. Dopóki nie prowadziłem szkoleń, na których muszę mieć otwartą platformę transakcyjną, to ja sprawdzałem notowania swoich spółek raz na tydzień w sobotę, jak był zamknięty rynek. I naprawdę odkryłem taką zależność, że im rzadziej na te notowania spoglądałem, tym bardziej one rosły :)

Ergo, zupełnie bez sensu jest bezrefleksyjne podążanie za czyimiś rekomendacjami i opiniami, bo jak piszę, że dalej trzymam Teslę i nie sprzedaję pomimo spadków po 8% każdego dnia, to wcale nie znaczy, że jestem do niej mocno przekonany długoterminowo i że warto te akcje kupić. To wszystko zawsze zależy od kontekstu, od horyzontu czasowego, od proporcji w portfelu, od stopnia dywersyfikacji tego portfela, od kryteriów zarządzania ryzykiem; a także od charakteru inwestora, od jego cierpliwości, konsekwencji, stopnia ADHD i całej masy innych pobocznych czynników, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z giełdą, ale w ostatecznym rozrachunku, to one decydują o być albo nie być. Wybór odpowiednich aktywów to jest już sprawa drugorzędna :)

Kaizen
Posty: 27
Rejestracja: 06 lip 2017, 15:51

Re: Tesla

Post autor: Kaizen » 29 mar 2018, 15:59

Bo Tomek to "dziecko hossy" jest :) Opowiem Wam historię mojej inwestycji w pewną spółkę z GPW w czasie kryzysu w 2008. W styczniu 2008 r.zacząłem skupować akcje według mnie atrakcyjnie wycenianej pewnej spółki z dobrymi perspektywami. Kurs wynosił ok.7 zł. Traktowałem to jako inwestycję średnioterminową i uważałem że jest warta jakieś 15 zł. W sierpniu 2008 kurs był ok 5 zł a ja już poważnie w nią zaangażowany bo dobierałem na spadkach. Potem przyszedł wrzesień i upadek Lehmana. W pażdzierniku kurs był już po 3 zł. a ja dalej dobierałem bo rozumiem że zaczyna się kryzys gdzieś daleko za wielką wodą ale "moja spółka działa w Polsce, biznes jej się rozwija dobrze więc kto to kur..a sprzedaje tak tanio. Ale zapakowany to już byłem pod korek. W lutym 2009 kurs jest po 1 zł i okazuje się że z akcjonariatu wychodzi jakiś hedge fund, który zbankrutował i zamykał swoje pozycje waląc akcje w karnet jak szalony mimo że miał propozycję ich odkupienia po wyższej cenie, to nie chciał i uwalił kurs do 1 zł. Dokupowałem tam jakieś ostatnie akcje za ostatnie pieniądze bo wiedziałem że w spółce nic złego się nie działo. Ale uwierzcie mi że namówić kogoś na kupno akcji w tamtym czasie to było mistrzostwo. Każdy się bał bo nie wiedział co się stanie i trzeba mieć było tytanowe jaja żeby kupować :)
Potem kurs zaczął powoli odbijać. I tak w kwietniu 2009 był ok 2zł w listopadzie 3 zł, w maju 2010 6 zł, we wrześniu 17 zł i w kwietniu 2011r. powyżej 20 zł. Wniosek jest taki że w czasie kryzysu który występuje raz na kilkanaście lat będą okazje żeby dobre spólki kupić bardzo tanio (taki finansowy złoty strzał życiowy)ale słabe spółki raczej tego nie przetrwają. Kolejna rzecz to tak naprawdę gdy nastąpi załamanie na rynku mało kto będzie miał wtedy odwagę kupować :) Wpis może nie do końca na temat ale zawsze trzeba mieć z tyłu głowy że w czasie bessy nawet dobre spółki mogą spadać i spadać i spadać aby potem urosnąć :)

Marcin71
Posty: 94
Rejestracja: 22 cze 2017, 16:20

Re: Tesla

Post autor: Marcin71 » 30 mar 2018, 09:54

Zawsze mi się podoba rzeczowy poparty wiedzą optymizm Tomka dotyczący Tesli.
Moje pytanie brzmi, jakie fakty przemaiają za trzymaniem akcji Tesli? Innowacyjność technologii, wizjonerstwo Muska... póki co to generuje tylko koszty. Dla mnie problemem jest to, że praktycznie żadna z jego obietnic się nie sprawdziła. To podaważa wiarę w jego dalsze plany i mozliowości wyprowadzenia firmy na ścieżkę wzrostów i zysków.

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 30 mar 2018, 09:58

Kaizen pisze:Bo Tomek to "dziecko hossy" jest :)
Dobry tytuł na książkę: "Zrodziła mnie hossa" :)

Kaizen, tylko różnica jest taka, że Ty jesteś zawodowym maklerem i jak kupujesz akcje spółki, to raczej wiesz co robisz i wiesz, dlaczego je kupujesz. Sporo osób kupuje akcje bez konkretnego planu wyjścia, bez określonych poziomów docelowych ceny, bez zrobienia jakiegoś szerszego due dilligence tej firmy, bez zrozumienia biznesu i bez znajomości branży, w której spółka działa i tak dalej. Jak ktoś nie zna swojej firmy, nie rozumie jej działalności i nie śledzi rozwoju wypadków, to skąd może wiedzieć czy jej kurs leci z jakichś przyczyn merytorycznych czy właśnie z uwagi na cały szereg czynników pobocznych? Moim zdaniem to jest właśnie podstawa, żeby znać na wylot swoje portfolio i w stu procentach dokładnie rozumieć co się robi kupując, dokupując, odkupując, uśredniając czy sprzedając udziały w jakiejkolwiek firmie.

Marcin71, argumentem za trzymaniem akcji Tesli może być chyba tylko niezachwiany optymizm, że facetowi, który wysłał rakietę w kosmos, w końcu uda się wypuścić tani i niepsujący się samochód na czterech kołach. Fundamentów to tam w tej spółce nie ma żadnych. Może parę patentów i wartość samej marki/logo. No i Gigafactory, które zaraz pewnie zostanie zastawione pod kredyt. Ja bym obstawiał najbardziej prawdopodobny scenariusz taki, że zaraz będzie emisja nowych akcji, żeby pozyskać finansowanie i kurs w krótko/średnioterminowej perspektywie zleci jeszcze bardziej przy tym rozwodnieniu.

Awatar użytkownika
Makaron
Stały bywalec
Posty: 110
Rejestracja: 27 mar 2018, 11:04

Re: Tesla

Post autor: Makaron » 30 mar 2018, 11:07

Tomek pisze:Fundamentów to tam w tej spółce nie ma żadnych. Może parę patentów i wartość samej marki/logo. No i Gigafactory, które zaraz pewnie zostanie zastawione pod kredyt. Ja bym obstawiał najbardziej prawdopodobny scenariusz taki, że zaraz będzie emisja nowych akcji, żeby pozyskać finansowanie i kurs w krótko/średnioterminowej perspektywie zleci jeszcze bardziej przy tym rozwodnieniu.
Mimo to dalej obstawiasz że obecnie jest to spółka interesująca pod kątem inwestycji w emeryturę?
Tak, wiem że to "tylko" 1.5% twojego portfela, ale są to także jakieś realne kwoty, które można zainwestować w Teslę gdy cena spadnie do prognozowanego przez Grega 1$...

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Tesla

Post autor: Tomek » 30 mar 2018, 11:19

Jak spadnie do 1$, to sam ją skupię i zdejmę z giełdy. Bądźmy realistami, jakaś wartość likwidacyjna to tam jednak jest, spółka nie spadnie poniżej tej wartości, bo wtedy ktoś ją przejmie i powtórzy się casus Blackberry czy Nokii, gdzie inny gracz przejmuje zdechlaków dla samych patentów i marki/logo. No a nie zapominajmy, że Tesla ma przecież linie produkcyjne, sprzęt, Gigafactory i tak dalej. W dodatku sprzedaż Modelu S i X generuje kilka miliardów dolarów(!) przychodu i cały czas rośnie.
statistic_id801157_tesla_-vehicle-deliveries-by-model-q1-2017---q4-2017.png
I tak, w dalszym ciągu uważam, że to jest zerojedynkowy zakład, na który warto postawić 1-2% kapitału w perspektywie emerytalnej, tak na wszelki wypadek, gdyby im się jednak udało :)

ODPOWIEDZ