Rastignac - portfel emerytalny

O rzeczach, które z inwestowaniem związane są w bardzo luźny sposób lub niezwiązane z nim w ogóle. Raczej na luzie i off-topic.
mlubinski
Stały bywalec
Posty: 181
Rejestracja: 07 cze 2018, 21:26

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: mlubinski » 19 gru 2018, 12:38

Kris, ty zakladasz ze osoba kupila w 2007 za X PLN i tylko czeka na dywidendy, ja policzylem jak to jest jakbys raz do roku (tylko raz) kupowal za stala stawke samo asseco i reinwestowal dywidendy. I wiesz co? od 2006 do 2017 z dywidendy samej mialbys na dzis 7% rocznie i nawet biorac dzisiejsza wycene jakbys sprzedal wszystkie akcje, to bylbys na plus (wlozone 120k pln, wyciagniete na dzis 141k pln). dla uproszczenia wzialem staly miesiac doplaty/dywidendy (lipiec).

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Tomek » 19 gru 2018, 15:03

Marek, mysle że właśnie pozamiatałes temat :) macie jednak łeb na karku w tym ECB :)

mlubinski
Stały bywalec
Posty: 181
Rejestracja: 07 cze 2018, 21:26

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: mlubinski » 19 gru 2018, 17:23

dzięki Tomek za miłe słowa, :) ale ja to zwykły "ludzik" jestem :D

Kris, nie no spoko, ja odniosłem się do przedstawionej sytuacji, wiadomo że to wszystko zależy "jak patrzysz". No bo inaczej jeśli w 2007 miałeś sytuację taką, że masz X pln na koncie ROR, wbijasz na GPW i kupujesz all-in asseco z zamiarem "buy-and-hold", żeby przejadać (albo nawet nie przejadać, ale tylko reinwestować dyw. bez dopłaty kapitału), wtedy do dziś nie wyjdziesz na zero. No ale to bardzo hipotetyczna sytuacja, bo
1. nikt tak nie robi (all-in w jedną spolkę)
2. bez rebalansowania daleko nie zajedziesz.

fajnie, że można porozmawiać i przedstawić swoje argumenty :) a mi się zawsze podoba chłodna analiza sytuacji, szczególnie mi się podobał ten gif co wkleił Rastignac, oddaje puentę tego zagadnienia :-)

Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 22 gru 2018, 20:52

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
Ok. W moim wypadku będzie to wariant jak wyżej -> tworzę nowy portfel, przeznaczam X % ogólnego kapitału i ewentualnie raz na rok dorzucam tam jakiś grosz z biegiem czasu.

1. Jak procentowo rozłożyć podział spółek w tym portfelu? Pisałeś o 5% i mi to odpowiada, ale nasuwają mi się pytania. Ile tych spółek powinno być w celu sensownej dywersyfikacji, ale razem dobrego potencjału wynikowego?
Ja mam zwykle w portfelu +-20 spółek, więc wychodzi średnio 5% na każdą. Jest sporo teorii nt. tego ile powinno się trzymać spółek, żeby ograniczyć ryzyko. Dla mnie cokolwiek między 10-20 jest sensowne dla indywidualnego inwestora. Sam mam zwykle między 15-20, bo staram się dywersyfikować poszczególne branże między US i resztą świata. Np z energii mam XOM, RDSA i ENB, z tobacco MO i BATS, z banków RY i CS, z ubezpieczeń i usług finansowych PRU i AMP(po 2,5% w prawdziwym portfelu, oba z USA). Staram się mieć większość w typowych spółkach dywidendowych i dorzucam do tego jakieś typowe growth i/lub trochę spekulacji, ale to nie jest konieczne w tym portfelu. Growth zawsze powinien jakiś być, ale spekulacja typu CS/RNO jak u mnie już niekoniecznie.
Podział na sztywny % udziału w portfelu też jest umowy. Jeśli chcesz więcej kasy z dywidend to pakujesz więcej pieniędzy w slow-growth high-yield, a jak bardziej liczy się ogólny wzrost portfela to odwrotnie. Nie ma jednej odpowiedzi.
dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
2. Czego używasz do jakiś backtestów i sprawdzenia jak dany portfel zachowywałby się historycznie etc.?
Używam https://www.portfoliovisualizer.com/, chociaż tam nie ma europejskich spółek. Mimo wszystko jest tam sporo fajnych bajerów, typu matryca korelacji czy narzędzia do optymalizacji.

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
- Ogólnie co mi nie odpowiada dziś w tych wszystkich wykresach przez 50 czy 100 lat to, że w mojej opinii jesteśmy na przełomie większych zmian w systemie finansowym. Stąd też najchętniej dostałbym do ręki jakieś bardziej zaawansowane narzędzie, gdzie można mniej optymistyczne scenariusze ułożyć na kolejne 20-30 lat i zobaczyć co wypluje za wynik.
Nie wiem jakie "mniej optymistyczne scenariusze" masz na myśli, ale nie znam takiego narzędzia. Ciężko przewidywać wynik naprawdę większych zmian. W latach 70' mieliśmy zmianę systemu finansowego, bańkę na złocie i srebrze, niedługo potem inflację powyżej 10% i stopy procentowe pod 20%. Nikt i żadne narzędzie takich rzeczy Ci nie przewidzi. Portfel stabilnych spółek dywidendowych też nie jest dobry na każdą okazję. Do czegoś takiego to już lepiej All-Weather Ray Dalio.

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
3. Od jakich spółek zacząć budować portfel i czym się kierować? W jaki sposób wybierasz je osobiście?
Myślę, że od tych największych, najbardziej znanych i najstabilniejszych. Problem jest taki, że ciężko trafić, żeby były wyprzedane. Na szczęście ostatnio spadki dotykają mniej lub bardziej wszystkie spółki. JNJ, KO, MCD, PG, XOM to tylko niektóre z nich. Najlepiej wklepać "dividend stalwarts" w Seeking Alpha i wyskoczy sporo artykułów.
Nie ważne czy spółka wypłaca dywidendę 100 lat czy nie, mechanizm wyboru jest dla mnie zawsze ten sam. Sprawdzam jak spółka radziła sobie w przeszłości, jak radzi sobie teraz i jakie ma prognozy na przyszłość. Jeśli widzę ładny wzrost na przestrzeni X lat, to patrzę czy np cena akcji nie szła ostatnio z jakiegoś powodu bokiem i spółka jest teraz niedowartościowana. A, i mówiąc o wzroście, mam na myśli wzrost revenue/EPS. Być może miała słabszy kwartał lub dwa i jest teraz nieracjonalnie wyprzedana względem obecnych i przewidywanych EPS. Jeśli tak, a nie znam spółki dobrze, to sprawdzam czym się zajmuje, czytam ostatnie earnings calle, sprawdzam opinie na SA i podejmuję decyzję.
Wszystkie spółki sprawdzam za pomocą FAST Graphs. Jest to naprawdę świetne narzędzie do analizy fundamentalnej, a do tego tańsze niż yCharts. Może nie jest aż tak zaawansowane, ale zostało stworzone przez faceta, który zajmuje się inwestowaniem w value od chyba 50 lat: https://seekingalpha.com/author/chuck-c ... r_articles. Dzięki temu można powiedzieć, że jest to specjalistyczne narzędzie do badania spółek dywidendowych, chociaż nie tylko. Jak się przyjrzysz na artykuły ludzi na SA, to większość z tego korzysta. Plus niektórzy jeszcze z yCharts. W ogóle, jeśli masz czas, to poczytaj oficjalny blog współzałożyciela: https://www.fastgraphs.com/wp/category/ ... -articles/. Z oczywistych względów, lepiej czytać jego niż mnie. Mają też kanał na YT: https://www.youtube.com/channel/UCJggpN ... oOyBBT0R8A. Polecam na początek ostatni film, w którym jest wyjaśnione, z punktu widzenia fundamentów, dlaczego szczyty z 2000 roku trzeba było teoretycznie odrabiać 16 lat i dlaczego dzisiaj jesteśmy w innym miejscu, co jest głównym powodem mojej niezgody z teorią Grega. Jak obejrzysz resztę filmów, to jest tam pokrótce omówionych jakieś 80% spółek, które mam obecnie w portfelu.
Oryginalną listę arystokratów dywidendowych utrzymywał David Fish, który już niestety nie żyje, ale rolę po nim przejął Justin Law. Aktualizowana lista arystokratów i pretendentów jest dostępna pod adresem http://www.dripinvesting.org/tools/tools.asp. Na stronie https://www.suredividend.com/dividend-aristocrats-list/ również można znaleźć ciekawe rzeczy. Jak nie mam pomysłu to zaglądam tam, ale z racji tego, że nie zmieniam spółek co miesiąc, tylko trzymam latami, to zaglądam tam tylko jak coś w moim portfelu zdrożej na tyle, że z punktu widzenia ryzyka lepiej byłoby zamienić na coś bardziej perspektywicznego.

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
4. Jak z kwestią podatków, wszelkich zmian prawnych w PL z biegiem czasu, zakładając, że np konto jest w IB i nic nie wypłacamy?
Kiepsko. Niestety, po latach komuny stopa oszczędności w Polsce jest śmiesznie niska, a odkładanie na emeryturę w akcjach to domena max 1% naszego społeczeństwa. Nie dziwne więc, że nie ma prawdziwych, zwolnionych od podatku Belki, kont emerytalnych, gdzie można bezpiecznie trzymać akcje. Tak więc, dla Polaka odpadają wszelkie MLP i inne spółki i jurysdykcje, gdzie trzeba płacić więcej niż 19% od dywidendy. To jest największy minus tego podejścia dla kogoś mającego rezydencję podatkową w Polsce. Jak masz więcej pieniędzy to możesz się bawić w jakieś estońskie spółki na sposób tradera21, ale to też nie są tanie rzeczy. W porównaniu do inwestora z USA będziesz zawsze w plecy i nic na to nie poradzisz. Dlatego lepiej mieć jednak większośc spółek typu bardziej growth, niż income, jak IBM czy T.

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
5. Zakładając, że mamy również 1-2 inne portfele, które służą nam do "bieżących inwestycji" ten miałby być bezpieczny, bez żadnych cudów spekulacyjnych. Czego byś unikał / jakiego typu spółek / jakie zasady musiałaby spełniać, aby się dostać do niego?
Wszystko co ma cykliczną historię zarobków powinno praktycznie od razu zostać zdyskwalifikowane. Są wyjątki jak XOM, gdzie zarobki fluktuują, ale cena w miarę się trzyma, a dywidenda zawsze rośnie. Nie ma tragedi jak się wrzuci jedną czy dwie takie spółki do portfela, ale raczej powinno się tego unikać. Spółki, które w przeszłości ucinały lub zamrażały dywidendę również powinny być bardzo ostrożnie zbadane. Sam musisz stwierdzić czy np. to, że INTC zamroził kilka lat temu dywidendę zwiastowało faktycznie jakieś ogromne problemy. Czasami spółka powinna się skupić na spłacie długu i powinna uciąć dywidendę. Dla 60-latka takie coś jest nie do zaakceptowania, dla 30-latka już mniej.
Cokolwiek co ma takie wahania jak KBLT, TTM czy NNBR raczej nie ma prawa tutaj trafić, chyba, że są to ogromne spółki, które mają małe niebezpieczeństwo bankructwa, a spory potencjał do odbicia i płacenia jakiejś dywidendy.

dammad pisze:
18 gru 2018, 16:23
6. Idąc dalej, prowadzisz jakąś listę kandydatów z zaplecza np. mamy główną 20 i listę rezerwową 10 spółek? Co musi się wydarzyć, aby jakaś wyleciała z portfela, a inna wskoczyła na jej miejsce poza rzeczami typu ucinają dywidendę, wyniki spadają, sypią się fundamenty, etc?
Oprócz listy kandydatów, o której wspomniałem wcześniej, mam również swoją listę kandydatów. Na przykład tym roku sprzedałem O. Jest to najwyższej klasy REIT i jeśli znów będzie uczciwie wyceniany to kupię go w miejsce innej spółki, jeśli jakaś będzie zbyt droga. Póki co siedzi u mnie na liście rezerwowej. Utrzymuję taką listę, ponieważ jeśli coś siedziało u mnie przynajmniej kilka lat w portfelu, to znam tę firmę, czytałem earnings calle, wiem czy mgmt dopilnowuje obietnic i wiem czego się spodziewać.
Żeby spółka wyleciała to musi stać się coś takiego, co uniemożliwia mi w uwierzenie, że spółka zaraportuje wzrost EPS-ów w najbliższych kwartałach razem z utrzymaniem dywidendy. Jeśli spółka kupiła jakiś inny biznes i zaciągnęła na to spory dług to jestem sceptyczny. Tym bardziej, jeśli nie widzę w jaki sposób miałoby to się wiązać z jej główną działalnością. Jak widzę słabsze dane i coś mi śmierdzi to zabezpieczam się opcjami na następny kwartał. Jeśli w następnym kwartale okazuje się, że wcale nie jest lepiej to sprzedaję i się nie oglądam. Jeśli się spojrzy na najbardziej stabilne spółki, to one nawet podczas ostatniego kryzysu zwiększały EPSy. Trzeba być idiotą, żeby sprzedać taką spółkę. Także głównie rozchodzi się o EPSy i prognozy analityków. Jeśli prognozy się sprawdzały w przeszłości, a teraz są kiepskie to ufam analitykom i pozbywam się takiej spółki. Niestety, nie ma tu jednej odpowiedzi i w spółkach dywidendowych też można utopić.
Drugim powodem jest zbyt wysoka wycena. Jeśli historycznie spółka była wyceniana w okolicach 16 P/E, a teraz jest w okolicach 25 P/E przy przewidywanym wzroście 5 procent to nie ma sensu czegoś takiego trzymać. Najprawdopodobniej prędzej czy później spadnie do, lub poniżej średniej. Taką spółką jest np Visa. Absolutnie fenomenalna spółka, która jest na mojej watchliście. Nie ma możliwości, żebym jej nie kupił, jeśli spadnie w okolice $100.
Z innej beczki, GE wyleciał z listy arystokratów w 2009 i chociaż odrobił mozolnie straty przez 8 następnych lat, to okazało się, że kryły się tam grubsze problemy. Niższe EPSy były widoczne już w 2008, ale jeśli ktoś czekał do ucięcia dywidendy, to obudził się na dnie. Także nie ma jednej miary, ale wzrost EPSów jest rzeczą najważniejszą.

Tak jak mówiłem, dam jakieś bardziej szczegółowe przykłady pod koniec marca, kiedy będę przeglądał portfel i dokupował więcej akcji za zebrane dywidendy/wpłaty.

Awatar użytkownika
Tomek
Człowiek na wakacjach
Posty: 2126
Rejestracja: 09 mar 2017, 20:40
Kontakt:

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Tomek » 23 gru 2018, 07:56

Ja tylko dorzucę swoje trzy grosze uzupełnienia do dwóch pytań Dammada:

1) Liczba spółek w portfelu powinna zależeć od tego, co chcesz osiągnąć – czy zminimalizować ryzyko (wahania) czy zmaksymalizować zysk. Nagrodzona noblem Modern Portfolio Theory udowadnia, że posiadając 30-35 spółek w portfelu da się bardzo mocno ograniczyć wahania, nie pozbawiając się jeszcze możliwości pobicia benchmarku. Natomiast około 60 spółek pozwala już niemal całkowicie wyeliminować wahania i ryzyko pozasystemowe, czyli płynące z faktu posiadania konkretnej spółki. Ryzyka systemowego (wojna, podatki etc.) nie da się wyeliminować dywersyfikacją, niestety. Tak więc optymalna liczba dla większości osób, to pewnie jakieś 35 spółek. Dla bardziej agresywnych i długofalowych 20 też da radę (ale tu wahania są już większe), natomiast dla osób z krótszym horyzontem czasowym (np. przed emeryturą) albo z mniejszą tolerancją na ból raczej skłaniałbym się do okolic 50 spółek albo do kupienia kilku ETF-ów na różne branże/kraje.

Tylko tu jeszcze kluczowe jest, żeby te spółki w portfelu były nieskorelowane. Im bardziej nieskorelowany portfel, tym mniej spółek można mieć. A na wykresach poniżej można sobie samemu dopasować konkretną liczbę pod własne preferencje.

PS. W nomenklaturze Wall Street portfolio skondensowane czy skoncentrowane oznacza właśnie 25-35 spółek, a portfolio rozproszone zazwyczaj w okolicach 60 i więcej, ale to jest zarezerwowane dla funduszy, które zatrudniają dziesiątki analityków. Dlatego jak Warren Buffett mówi, żeby nie przedywersyfikowywać portfela, to ma na myśli, żeby nie pakować do niego stu różnych firm (tak jak jego fundusz), a nie żeby kupić akcje pięciu spółek, zamknąć oczy, zacisnąć kciuki i "ahoj przygodo!". Swoją drogą, jest takie fajne powiedzenie: concentrate to get rich, diversify to stay rich :)

capm.jpg

2) Skrajnie negatywne rezultaty można sobie modelować poprzez symulacje Monte Carlo: https://www.portfoliovisualizer.com/mon ... simulation albo nawet przez Risk Navigator i tzw. scenariusze "what-if", które są dostępne na IB/LYNX: https://www.interactivebrokers.com/en/index.php?f=964

Moim zdaniem te kwestie i to wszystko o czym pisze Rastignac są tysiąc razy bardziej istotne niż to, żeby kilka razy trafić ze swoim strzałem na temat tego, co jutro zrobi S&P 500 i gdzie NASDAQ będzie za tydzień. Ludzie wchodzą na giełdę z perspektywą, że to będzie ich zajęcie na przynajmniej 30 lat albo i dłużej, robią backtesty na co najmniej 20 lat w tył, żeby sprawdzić, co działa a co nie działa, a potem fiksują się na punkcie tego, że w ciągu tygodnia indeks spadł o 10%. Przecież tych tygodni przez kolejnych 30 lat będzie jeszcze 1560. Korekt pewnie doświadczymy przez ten czas też kilkadziesiąt. Nawet jak uda się trafić z przepowiedzeniem jednej, to w dłuższym horyzoncie każdy popłynie na takiej strategii. Dlatego trzeba sobie radzić w inny sposób i starać się budować portfolio na każdą pogodę biorąc pod uwagę te czynniki, na które mamy już jakiś wpływ, czyli robić dokładnie to, co pokazuje tu Rastignac :)

Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 23 gru 2018, 14:25

Oczywiście zapomniałem napisać o najważniejszym przy okazji wyboru liczby spółek. Dla mnie 15-20 jest optymalne, bo jestem w stanie przez weekend ogarnąć newsy na temat moich spółek i wygospodarować odpowiednio dużo czasu na uważne przeczytanie earnigns calli. I tak jest to sporo pracy. Przy 30-35 spółkach już chyba nie wyrobiłbym i pewnie zaniedbywałym ten element. Nie wyobrażam sobie trzymania w portfelu akcji jakiejś spółki nie wiedząc o niej nic poza nazwą tickera. Dzięki temu przynajmniej mogę sobie wyrobić zdanie na temat tego czy wizja zarządu i jej obietnice mi się podobają, zamiast opierać się w 100% na analitykach. Mogę weryfikować czy spółka rozwija się tak jak teoretycznie powinna czy jednak zarząd coś kręci.

cezary692 pisze:Nie znam za dobrze ang. Czy to byłby kłopot, żebyś jako osoba znająca temat wytłumaczyła tą różnicę zdań z koncepcją Grega, zwłaszcza w kontekście jego podsumowania i komentarzy. Mam tu zagwozdkę, bo zgadzam się i z Gregiem i z Tobą i mam rozdwojenie jaźni.
Użyłem trochę skrótu myślowego pisząc o "teorii Grega". Greg stara się przewidzieć następne 6-12 miesięcy z "dużą dokładnością" jak to określił. Nawet nie podejmuję takiej dyskusji, bo z doświadczenia wiem, że nikt nie jest w stanie przewidzieć rozwoju wypadków. Raczej chodziło mi o jego przekonanie, że mamy największą bańkę od 100 lat i zaraz zjedziemy 70%, co zwyczajnie nie ma potwierdzenia w faktach. Posłużę się kadrem z tego filmu:
Obrazek
Czarna linia na tym wykresie to "cena" S&P 500. Ciemnozielone pole to zagregowane EPSy indeksu, zeskalowane do referencyjnego poziomu 15 P/E, zaznaczonego dodatkowo pomarańczową linią. Czyli, jeśli czarna linia jest na poziomie pomarańczowej, to znaczy, że w tym miejscu cena do zarobków jest na poziomie 15. I teraz, masz tam zaznaczony punkt na indeksie pod koniec września 2000. Widać, że P/E dla S&P 500 wynosiło 27,6. Był to okres, który Alan Greenspan nazywał "irrational exuberance", czyli po polsku "nieracjonalnym entuzjazmem" czy coś w tym stylu. Ta nieracjonalność wyrażała się właśnie w tej zawyżonej wycenie akcji w stosunku do obecnych i przewidywanych zarobków. Tutaj pięknie widać jak działają fundamenty i nikt nie powinien się dziwić, że kupując indeks wywindowany do takich poziomów może być realnie na minusie przez następne 16 lat. Prędzej czy później powrót do średniej zawsze nastąpi.
No i teraz weźmy sytuację obecną. Mamy SPX na poziomie 2507, co w odniesieniu do EPS daje 16 P/E. Czy to jest ta bańka wszechczasów? Greg twierdzi, że S&P spadnie -50% do -80%. Zakładając, że liczymy od topu 50% to jest jakieś 1500 w zaokrągleniu. Z prostej matematyki (1500 * 16) / 2507 = 9,57. P/E spadłoby do poziomu 9,57 przy dzisiejszych zarobkach. Policz sobie ile musiałyby spać zarobki, żeby wyrównało się do 15 P/E. Podczas ostatniego kryzysu indeks spadł w okolice 11 P/E. Najpierw mieliśmy zerowy wzrost zarobków w 2007, a potem po -17% przez 2 lata. Poziomów dla spadków -80% nawet mi się nie chce liczyć. Niektórzy nie zdają sobie sprawy jak poważny kryzys mieliśmy w 2008-2009, a jednak świat się nie zawalił.
Jeszcze w kwestii wyjaśnienia. P/E w FAST Graphs to tzw. "blended P/E", czyli średnia ważona z najbliższych raportowanych earnings i najbliższych prognozowanych. Bardziej tradycyjnie liczone poziomy P/E i inne statystyki dla S&P 500 można znaleźć tutaj: http://www.multpl.com/

Podsumowując, jeśli szukasz u mnie odpowiedzi co się stanie przez następny rok to odpowieź brzmi: nie wiem. Czy z obecnych poziomów SPX może spaść w najbliższym czasie do 2000? Może. Czy może polecieć na 3000? Też może. Wszyscy wiedzą, że ostatnie wzrosty były podpompowane cięciami w podatkach. Wszyscy też spodziewają się wolniejszego wzrostu GDP w USA w najbliższych 2 latach. Także ja nie spodziewam się jakichś spektakularnych wzrostów, raczej latania w zakresie 2500-3000. Nie to, żebym przywiązywał do tego uwagę, o wiele bardziej interesuje mnie czy spółki w moim portfelu są niedowartościowane, a nie poziom S&P 500.
Także, jeśli wierzysz w zdolności analityczne Grega to słuchaj jego. Ja się nie podejmuję wróżenia i nie wziąłbym odpowiedzialności za doradzanie komuś w tej kwestii.

Na koniec uwaga ogólniejsza. To moje subiektywne zdanie i źródło mojego sceptycyzmu. Nie da się wszystkiego sprowadzić do paru zmiennych i na tej podstawie prognozować gdzie będą za rok S&P, ropa, obligacje itp. Świat jest zbyt skomplikowany i każdy dzień jest wypadkową tysięcy czy milionów sprzecznych interesów i losowych zdarzeń. Straciłem w cholerę pieniędzy słuchając rozmaitych prognostyków, którzy mieli cały świat opanowany w małym palcu i dzisiaj sam dziwię się własnej głupocie. Zauważ, że nikt z takich ludzi nie poprowadzi nigdy np. jakiegoś portfela przez rok, zaznaczając miejsca kupna i sprzedaży z wyprzedzeniem. Zawsze po fakcie poinformują, że kupili przed odbiciem i sprzedali przed spadkami. Jeśli już poinformują o jakimś zakupie to nigdy nie powiedzą ile % portfela przeznaczyli, bo to już niebezpieczne. Zawsze okazuje się, że mają nieograniczony potencjał do uśredniania, zwłaszcza przy 3x ETF :). I jakoś zawsze są to anonimowi ludzie z internetu, którzy przecież zgodnie z tym co twierdzą, powinni wypracowywać 30-40% rocznie i patrzyć na takiego Buffeta czy Dalio jak na idiotów i być proszeni o wywiady przez wszelkie możliwe media finansowe. Ale z jakiegoś powodu zawsze pozostają po prostu zgryźliwymi anonimami z internetu, nie cierpiącymi krytyki. Pomyśl nad tym.

sebo
Forumowy wyga
Posty: 1829
Rejestracja: 11 mar 2017, 11:55

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: sebo » 23 gru 2018, 15:26

Dzięki za ten obszerny opis.
Zawsze można słuchać czytać kogoś a co innego robić.
Zawsze na rynku są okazje, kwestia do czego potrzebujemy tych okazji.
Kiedyś budowałem portfele w oparciu o znanych i szanowanych, wszystkie te portfele zostawiłem bo są stratne, czekają na lepsze czasy.
Nie można być zafiksowanym. Dzisiaj po tych spadkach wiele krajów jest tanich i fajnych, czy spadną jeszcze tego ja nie wiem, może ktoś wie, tylko czy ten ktoś jak wie, to nie powinien 100% kapitału tam ładować, by resztę życia leżeć z drinkiem a nie 12 godzin przed monitorem?
Portfel buduje się powoli a nie szybko.
Jeszcze raz dzięki, bo tego brakuje tutaj, a za dużo lewarów na spadek tego czy tamtego.

Adam78
Posty: 44
Rejestracja: 02 sty 2018, 16:21

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Adam78 » 23 gru 2018, 22:23

Wielkie dzięki, za opis - ja także jestem fanem tego typu inwestowania, choć jeszcze sporo nauki przede mną. Jakby ktoś początkujący ( i nie tylko ) zainteresował się tematem, to polecam darmowy kurs inwestowania dywidendowego http://przeplywypieniezne.pl/kurs-inwes ... dendowego/. Bardzo dobrze opisane podstawy oraz najważniejsze rzeczy (między innymi to, że wysokość dywidendy nie jest aż tak ważna, jak np.pay out ratio itd.. )

sebo
Forumowy wyga
Posty: 1829
Rejestracja: 11 mar 2017, 11:55

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: sebo » 27 gru 2018, 14:25

Chodzi, żeby zacząć to robić bez tego nie ma sensu. Czekać na spadki też nie ma sensu bo nie wiesz kiedy i jakie. Też zobacz, że nie wszystkie spółki są przewartościowane. Mamy miesiać spływania dywidendy wiesz jakaś byś miała radość jak co parę dni byś widział pieknie spływające dywidendy?
Nie wiesz i nie zobaczysz, jak nic nie zrobisz.
Za bardzo czekasz na .... coś nie wiem co.
Działaj!
Małymi krokami.

Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 01 sty 2019, 15:13

Stan na styczeń 2019:
Obrazek
Większość spółek została kupiona hurtem 3 grudnia, a więc w bardzo kiepskim momencie, ale nie o timing tutaj chodziło. Mimo to, ten przykład pokazuje, że warto sobie zakupy rozłożyć w czasie. Najlepiej poradził sobie INTC, ale został kupiony parę dni wcześniej i był 6% na plusie na początku grudnia. Najmniej straciły tak naprawdę spółki kanadyjskie. Największym rozczarowaniem jest CCL, który trzymał się ładnie, ale zanurkował około 15% po zaraportowaniu wyników za Q4 '18. EPSy i revenue lekko powyżej przewidywań, ale przewidywania na 2019 zostały obniżone, co wystraszyło inwestorów.
Obrazek
Póki co portfel idzie mniej więcej tak jak S&P 500, co było spodziwane, bo korelacja z amerykańskim rynkiem za ostatnie 10 lat jest na poziomie 0,93.

Dywidendy:
ADN - 12,43 CAD (payment 15.01.2019)
BATS - 7,8 GBP (payment 07.02.2019)
MO - 8 USD (payment 10.01.2019)

Na razie nie będzie rebalansowania.

Awatar użytkownika
eranet
Stały bywalec
Posty: 304
Rejestracja: 02 sty 2018, 12:47

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: eranet » 01 sty 2019, 23:34

Ten ADN to naprawdę tyle płaci, czy pomyliłeś przecinki?

Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 01 sty 2019, 23:47

eranet pisze:
01 sty 2019, 23:34
Ten ADN to naprawdę tyle płaci, czy pomyliłeś przecinki?
Można łatwo sprawdzić: https://finance.yahoo.com/quote/ADN.TO/ ... equency=1d

ponad 7% dywidendy

Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 04 sty 2019, 12:33

Jeśli kogoś to interesuje, to pojawiła się aktualizacja listy spółek dywidendowych: https://seekingalpha.com/article/423117 ... nuary-2019

Awatar użytkownika
dammad
Forumowy wyga
Posty: 1534
Rejestracja: 26 lut 2018, 10:52
Kontakt:

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: dammad » 11 sty 2019, 12:00


Awatar użytkownika
Rastignac
Ekspert
Posty: 791
Rejestracja: 05 sty 2018, 13:00

Re: Rastignac - portfel emerytalny

Post autor: Rastignac » 11 sty 2019, 16:29

Nie znam tej spółki, a że się teraz urlopuję to nawet nie chce mi się jej pobieżnie sprawdzać.

ODPOWIEDZ