<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/app.php/feed/topic/339" />

	
	
	<link href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/index.php" />
	<updated>2019-02-17T19:55:52+01:00</updated>

	<author><name><![CDATA[]]></name></author>
	<id>https://www.tradingforaliving.pl/forum/app.php/feed/topic/339</id>

		<entry>
		<author><name><![CDATA[Marek]]></name></author>
		<updated>2019-02-17T19:55:52+01:00</updated>

		<published>2019-02-17T19:55:52+01:00</published>
		<id>https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22946#p22946</id>
		<link href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22946#p22946"/>
		<title type="html"><![CDATA[Re: Przemyślenia]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22946#p22946"><![CDATA[
Hej, przyznam szczerze że jestem uzależniony, niestety negatywnie się to odbija na mojej psychice. <br>Mój znajomy, który pracuje przy bondach i akcjach w europejskich banku dał mi kiedyś dwie wskazowki: <br>- po pierwsze z rynkiem nie wygrasz - boleśnie tego doświadczyłem i choć miałem wiele niezłych pomysłów inwestycyjnych to zawsze mi brakowało cierpliwości i zamykałem je o wiele za wcześnie - teraz z lekkim bólem patrzę na wiele spółek, które kiedyś miałem, a sprzedałem pod wpływem impulsu np. rzekomy krach, nieco gorsze wyniki itp, a które często urosły od tamtego czasu o 100, 200 czy 300 procent. Po prostu wystarczyło kupić i zapomnieć...<br>- a druga jego wskazówka, to taka, że u niego w banku w wyniku badań udowdniono, najlepsze wyniki na pozycjach long mają...inwestorzy którzy zmarli z otwartymi pozycjami long i że własnie Ci zmarli biją na głowę wszystkie fundusze i innych inwestorów...ciekawostka, no nie?<br><br>Generalnie - im więcej myślę, im więcej analizuję, tym gorzej to wszystko wygląda, tym bardziej jestem nerwowy, tym bardziej nie trzymam się z góry założonego planu...<p>Statystyki:  autor: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=600">Marek</a> — 17 lut 2019, 19:55</p><hr />
]]></content>
	</entry>
		<entry>
		<author><name><![CDATA[Krzych_option fun]]></name></author>
		<updated>2019-02-16T22:59:05+01:00</updated>

		<published>2019-02-16T22:59:05+01:00</published>
		<id>https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22934#p22934</id>
		<link href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22934#p22934"/>
		<title type="html"><![CDATA[Przemyślenia]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://www.tradingforaliving.pl/forum/viewtopic.php?t=339&amp;p=22934#p22934"><![CDATA[
Witam<br><br>Czy nie uważacie, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od spekulacji czy jak kto woli od inwestowania? Próbujemy przewidywać górki dołki czy coś kolwiek innego? Czy ludzka natura zawsze pcha nas w bycie lepszym niż inni (np. rynek)? Przeważnie zakładamy jakieś cele, a gdy je osiągniemy to i tak dalej próbujemy być jeszcze lepsi i wyznaczamy sobie nowe cele, ale gdy nowe cele nie zostają osiągnięte to cieszymy się, że osiągnieliśmy założony wcześniej. Czy ktoś kto osiągnął wyznaczony wcześniej  cel np. 20% zysku z całego portfela przestał dalej inwestować? Chyba nie, dalej będziemy podejmować decyzje inwestycyjne czy spekulacje aby zyskać więcej i taka jest nasza ludzka natura. Powiem wprost, albo inaczej zapytam: czy nie jesteśmy uzależnieni od grania i śledzenia rynku ??? Ja niestety jestem i choć granie na giełdzie nie jest moim głównym środkiem utrzymania to i tak bardzo dużo czasu poświęcam na analizowanie, przewidywanie i Bóg wie co jeszcze więcej jak zachowa się rynek. Czy macie podobne odczucia?<p>Statystyki:  autor: <a href="https://www.tradingforaliving.pl/forum/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=608">Krzych_option fun</a> — 16 lut 2019, 22:59</p><hr />
]]></content>
	</entry>
	</feed>
