<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Analiza fundamentalna według Benjamina Grahama: trzy kluczowe elementy inwestycji w akcje	</title>
	<atom:link href="https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/</link>
	<description>Najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Oct 2023 13:43:39 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Tradingforaliving.pl		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/#comment-878</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tradingforaliving.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Dec 2017 12:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=831#comment-878</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/#comment-875&quot;&gt;Damian&lt;/a&gt;.

Cześć!

Moim zdaniem najlepsze korzyści daje połączenie AT i AF. Nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie sztucznie dzielą się na dwa obozy i nawzajem udowadniają sobie swoje racje. Ja jestem zdania, że należy po prostu wziąć najlepsze elementy z AF i z AT, no i używać ich łącznie, wtedy to ma sens. Jeśli jesteś osobą grającą pod trend, to zdecydowanie lepiej grać na spółce, której kurs rośnie z jakiegoś merytorycznego powodu, czyli np. dlatego, że zwiększa się jej zysk, maleje zadłużenie itd. Tak samo lepiej grać/spekulować na spółce, która jest niedowartościowana, niż przewartościowana. I tak dalej. No a to wszystko pozwala stwierdzić wyłącznie analiza fundamentalna, której ja używam właśnie do tego, żeby wybrać odpowiedniego kandydata na inwestycję/spekulację i dopiero potem używam analizy technicznej, aby określić idealny moment wejścia na rynek. 

Prognozy EPS-ów nie bazują na danych historycznych. Pisząc o tym, żeby nie słuchać przepowiedni analityków, miałem bardziej na myśli to, żeby nie patrzeć na ich rekomendacje BUY/SELL i na prognozowane poziomy docelowe dla ceny, bo tam często, np. brakuje terminu w jakim dany kurs miałby osiągną ten poziom docelowy. Prognozowany wzrost o 20% może być super, jeśli mówimy o perspektywie paru miesięcy, ale już niekoniecznie taki super, jeśli mówimy o perspektywie trzech lat. Nie wiedząc jak analityk policzył dany poziom docelowy kursu akcji, tak naprawdę strzelamy w ciemno i wchodzimy w transakcję na ślepo, dlatego optuję za tym, żeby nie przywiązywać się za bardzo do tych prognoz, aczkolwiek…

EPS-y to zupełnie inna historia. One częstą są wyliczane na podstawie już zawartych umów z kontrahentami, dostawcami, odbiorcami itd. Jeśli firma ma zawarte umowy, które obowiązują do końca roku czy przez dwa lata po z góry określonych cenach, to w miarę dokładnie można stwierdzić jaki będzie jej zysk w danych roku, ergo jakie będą EPS-y. Dobry analityk dodatkowo rozmawia z konkurencją, z pracownikami, związkami zawodowymi czy z podwykonawcami i na podstawie tych miękkich informacji dopasowuje jeszcze poziom twardych EPS-ów in plus albo in minus. 

Poza tym ja zawsze polecam, żeby przed wzięciem tego wskaźnika pod uwagę sprawdzić po prostu czy jego przepowiednie ziściły się w przeszłości dla danej firmy. Jeśli z ostatnich lat firma dowoziła prognozowane wcześniej EPS-y, to znaczy że te prognozy były trafne, czyli istnieje spora szansa, że te prognozowane na przyszłość także będą trafne. Ja używam akurat średniej wyciągniętej ze wszystkich dostępnych prognoz EPS-ów, bo prognoza prognozie też nie jest równa i różni analitycy mają różne szacunki. Dlatego średnia z wielu różnych prognoz będzie najlepsza. Na platformie IB łatwo akurat sprawdzić średnią i to, czy prognozy z poprzednich lat sprawdziły się czy nie. Pokazywałem to chyba nawet w tym filmiku w tekście. 

PS. W ankiecie wyszło, że 70% osób woli teksty z pomysłami na inwestycje, no ale postaram się to jakoś równoważyć :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/#comment-875">Damian</a>.</p>
<p>Cześć!</p>
<p>Moim zdaniem najlepsze korzyści daje połączenie AT i AF. Nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie sztucznie dzielą się na dwa obozy i nawzajem udowadniają sobie swoje racje. Ja jestem zdania, że należy po prostu wziąć najlepsze elementy z AF i z AT, no i używać ich łącznie, wtedy to ma sens. Jeśli jesteś osobą grającą pod trend, to zdecydowanie lepiej grać na spółce, której kurs rośnie z jakiegoś merytorycznego powodu, czyli np. dlatego, że zwiększa się jej zysk, maleje zadłużenie itd. Tak samo lepiej grać/spekulować na spółce, która jest niedowartościowana, niż przewartościowana. I tak dalej. No a to wszystko pozwala stwierdzić wyłącznie analiza fundamentalna, której ja używam właśnie do tego, żeby wybrać odpowiedniego kandydata na inwestycję/spekulację i dopiero potem używam analizy technicznej, aby określić idealny moment wejścia na rynek. </p>
<p>Prognozy EPS-ów nie bazują na danych historycznych. Pisząc o tym, żeby nie słuchać przepowiedni analityków, miałem bardziej na myśli to, żeby nie patrzeć na ich rekomendacje BUY/SELL i na prognozowane poziomy docelowe dla ceny, bo tam często, np. brakuje terminu w jakim dany kurs miałby osiągną ten poziom docelowy. Prognozowany wzrost o 20% może być super, jeśli mówimy o perspektywie paru miesięcy, ale już niekoniecznie taki super, jeśli mówimy o perspektywie trzech lat. Nie wiedząc jak analityk policzył dany poziom docelowy kursu akcji, tak naprawdę strzelamy w ciemno i wchodzimy w transakcję na ślepo, dlatego optuję za tym, żeby nie przywiązywać się za bardzo do tych prognoz, aczkolwiek…</p>
<p>EPS-y to zupełnie inna historia. One częstą są wyliczane na podstawie już zawartych umów z kontrahentami, dostawcami, odbiorcami itd. Jeśli firma ma zawarte umowy, które obowiązują do końca roku czy przez dwa lata po z góry określonych cenach, to w miarę dokładnie można stwierdzić jaki będzie jej zysk w danych roku, ergo jakie będą EPS-y. Dobry analityk dodatkowo rozmawia z konkurencją, z pracownikami, związkami zawodowymi czy z podwykonawcami i na podstawie tych miękkich informacji dopasowuje jeszcze poziom twardych EPS-ów in plus albo in minus. </p>
<p>Poza tym ja zawsze polecam, żeby przed wzięciem tego wskaźnika pod uwagę sprawdzić po prostu czy jego przepowiednie ziściły się w przeszłości dla danej firmy. Jeśli z ostatnich lat firma dowoziła prognozowane wcześniej EPS-y, to znaczy że te prognozy były trafne, czyli istnieje spora szansa, że te prognozowane na przyszłość także będą trafne. Ja używam akurat średniej wyciągniętej ze wszystkich dostępnych prognoz EPS-ów, bo prognoza prognozie też nie jest równa i różni analitycy mają różne szacunki. Dlatego średnia z wielu różnych prognoz będzie najlepsza. Na platformie IB łatwo akurat sprawdzić średnią i to, czy prognozy z poprzednich lat sprawdziły się czy nie. Pokazywałem to chyba nawet w tym filmiku w tekście. </p>
<p>PS. W ankiecie wyszło, że 70% osób woli teksty z pomysłami na inwestycje, no ale postaram się to jakoś równoważyć 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damian		</title>
		<link>https://www.tradingforaliving.pl/analiza-fundamentalna-benjamin-graham/#comment-875</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damian]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Dec 2017 12:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.tradingforaliving.pl/?p=831#comment-875</guid>

					<description><![CDATA[Do tej pory nie interesowała mnie AF, jednak gdy na polu AT nie zostało już nic do opanowania, stwierdziłem że douczę się AF a Twój blog jest nieziemsko merytoryczny, bogaty w skondensowaną wiedzę więc też się nim posługuję. 

Pomyślałem że zwrócę uwagę na trzy rzeczy, gwoli dyskusji, nie zarzutów:

1. W artykule &quot;10 najważniejszych rad finansowych, których i tak nikt nie posłucha&quot; podałeś w pkt. 7: &quot;Nie wierz w przepowiednie analityków giełdowych. Gdyby ich wróżby się sprawdzały, nie byliby analitykami zatrudnionymi na etatach za marne dwie średnie krajowe (góra).&quot; - jednakże w wideo w obecnym artykule posługujesz się ich prognozami odnośnie EPS na przyszłe lata;). Mówisz że obecny EPS ma wartość historyczną, czyli żadną i tutaj pkt.2
2. Czytałem dawniej w pewnym podręczniku do prognozowania ekonomicznego że wszelkiego typu prognozy tworzone są i tak drogą ekstrapolacji modelu statystycznego, czyli bazują na tym co było (bo na czymże innym mają) - tak więc, przyszłe EPS&#039;y również bazują na danych historycznych. Jedynie wiara w to że pozostałe warunki pozostaną niezmienne sprawia że mogą mieć one jakąś wartość użytkową
3. Bodajże w &quot;Błądząc po Wall Street&quot; autor pisał że sam Benjamin Graham wycofał się ze swoich twierdzeń przed śmiercią twierdząc że po prostu, rynek się zmienił.

Pomimo tych swoich &quot;zarzutów&quot; i tak uważam że na rynku należy szukać każdej możliwej przewagi i AF choć nie idealna, potrafi dawać jednak pewne wskazówki.

PS. Wiem że była ankieta (nie pamiętam wyniku) ale nie przestawaj w publikacji materiałów edukacyjnych na rzecz typów inwestycyjnych!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do tej pory nie interesowała mnie AF, jednak gdy na polu AT nie zostało już nic do opanowania, stwierdziłem że douczę się AF a Twój blog jest nieziemsko merytoryczny, bogaty w skondensowaną wiedzę więc też się nim posługuję. </p>
<p>Pomyślałem że zwrócę uwagę na trzy rzeczy, gwoli dyskusji, nie zarzutów:</p>
<p>1. W artykule &#8222;10 najważniejszych rad finansowych, których i tak nikt nie posłucha&#8221; podałeś w pkt. 7: &#8222;Nie wierz w przepowiednie analityków giełdowych. Gdyby ich wróżby się sprawdzały, nie byliby analitykami zatrudnionymi na etatach za marne dwie średnie krajowe (góra).&#8221; &#8211; jednakże w wideo w obecnym artykule posługujesz się ich prognozami odnośnie EPS na przyszłe lata;). Mówisz że obecny EPS ma wartość historyczną, czyli żadną i tutaj pkt.2<br />
2. Czytałem dawniej w pewnym podręczniku do prognozowania ekonomicznego że wszelkiego typu prognozy tworzone są i tak drogą ekstrapolacji modelu statystycznego, czyli bazują na tym co było (bo na czymże innym mają) &#8211; tak więc, przyszłe EPS&#8217;y również bazują na danych historycznych. Jedynie wiara w to że pozostałe warunki pozostaną niezmienne sprawia że mogą mieć one jakąś wartość użytkową<br />
3. Bodajże w &#8222;Błądząc po Wall Street&#8221; autor pisał że sam Benjamin Graham wycofał się ze swoich twierdzeń przed śmiercią twierdząc że po prostu, rynek się zmienił.</p>
<p>Pomimo tych swoich &#8222;zarzutów&#8221; i tak uważam że na rynku należy szukać każdej możliwej przewagi i AF choć nie idealna, potrafi dawać jednak pewne wskazówki.</p>
<p>PS. Wiem że była ankieta (nie pamiętam wyniku) ale nie przestawaj w publikacji materiałów edukacyjnych na rzecz typów inwestycyjnych!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
